Polityka

Utopia czy szansa? Demokracja bezpośrednia w Polsce (cz.4)

Inicjatywa obywatelska

Inicjatywa obywatelska to narzędzie polityczne dające obywatelom oraz ugrupowaniom społecznym i politycznym prawo inicjowania zmiany konstytucji, a tym samym kreowania prawa. W poszczególnych krajach istnieją zasadnicze różnice w praktyce jej  stosowania. W Szwajcarii przedmiotem  inicjatywy obywatelskiej może być całkowita lub częściowa zmiana konstytucji, zaproponowana przez ustaloną liczbę obywateli uprawnionych do głosowania (100 tys.), którzy w ciągu ustalonego okresu czasu (18 miesięcy) zbiorą wymagane podpisy. Mogą oni wystąpić o wprowadzenie poprawek albo uchylenie zapisów już funkcjonujących aktów prawnych, lub nawet zaproponować nowe rozwiązania. Inicjatywa może dotyczyć zarówno rozwiązań szczegółowych, jak i ogólnych. Warto zaznaczyć, że każda inicjatywa, która uzyska wymaganą liczbę głosów poparcia, musi prowadzić do głosowania na drodze referendum. 

W Polsce od lipca 1999 roku obowiązuje ustawa o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli. Niestety zawiera ona cały szereg przepisów, które w praktyce bardzo ograniczają możliwość praktycznego jej zastosowania jako skutecznego instrumentu oddolnego wpływania obywateli na kształt polskiego prawodawstwa.

 W odróżnieniu od Szwajcarii, forma inicjatywy obywatelskiej funkcjonuje w Polsce na poziomie zmiany ustawy, a nie konstytucji. Inicjatywa ustawodawcza oznacza prawo wniesienia projektu ustawy, czyli zaproponowania nowego rozwiązania kwestii dotychczas nieporuszanych ustawowo lub tzw. nowelizacji istniejącego aktu prawnego, a tym samym rozpoczęcia procesu legislacyjnego. Ciekawe jest jednak, że zgodnie z Konstytucją RP (art. 118) prawo inicjatywy ustawodawczej przynależy przede wszystkim:

  • Prezydentowi RP,
  • Radzie Ministrów,
  • posłom (grupa 15 posłów lub komisja sejmowa),
  • Senatowi (jako cała izba).

Polscy obywatele posiadają również prawo do zgłaszania inicjatywy ustawodawczej. W tym celu należy założyć komitet inicjatywny i zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy w ciągu 3 miesięcy od powstania komitetu (art. 118, ust. 2 Konstytucji RP). Należy dodać, że podczas wykonywania prawa inicjatywy ustawodawczej, oprócz projektu ustawy, należy dostarczyć również dokument zawierający skutki finansowe jej wykonania.

10_prof_M_Matyja_Copyrights

Warto podkreślić, iż inicjatywa ustawodawcza jest w pewien sposób ograniczona, tj. istnieją takie projekty, które może wnieść wyłącznie ściśle określony podmiot. Najlepszy przykład stanowi tutaj projekt ustawy budżetowej, który może zostać wniesiony tylko przez Radę Ministrów (art. 221 Konstytucji RP). Kolejnym ograniczeniem jest projekt ustawy o zmianie konstytucji; w jej przypadku inicjatywa przysługuje grupie obejmującej co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senatowi oraz Prezydentowi (art. 235 ust. 1 Konstytucji RP). Wynika z tego, że polscy obywatele nie posiadają nawet teoretycznej możliwości doprowadzenia oddolnie do zmiany konstytucji.

Nawet jesli inicjatywa wychodzi od obywateli, to tracą oni kontrolę nad ich własnym pomysłem i przejmują rolę biernego obserwatora. Polska inicjatywa ma więc de facto charakter petycji obywateli do rządzących polityków.

Logicznie rzecz biorąc, każda inicjatywa ustawodawcza powinna zostać przegłosowana w referendum ogólnokrajowym. Dopiero wówczas można by mówić o rzeczywistym i owocnym współdecydowaniu obywateli w polskim procesie polityczno-decyzyjnym. W Polsce decyzje podejmowane sa jednak ostatecznie w partyjnym Sejmie.

11_prof_M_Matyja_Copyrights

Inicjatywa obywatelska, jako narzędzie demokracji oddolnej, powinna mieć charakter kreujący i innowacyjny. Jako instrument oddolny winna wyrastać ze społeczeństwa, a jej rezultatem powinno być bezprogowe i wiążące referendum, gdzie społeczeństwo miałoby ostateczny głos decyzyjny.

Za cel inicjatywy uznać trzeba wprowadzenie zmian lub uzupełnienie zapisów w konstytucji. Oznacza to, że proces ten nie może prowadzić bezpośrednio jedynie do zmiany danej ustawy lub rozporządzenia. Tak więc pozytywne przegłosowanie danej inicjatywy w referendum zawsze powinno prowadzić do nowego bądź modyfikacji już istniejącego zapisu w konstytucji.

W Polsce niestety oddolna demokracja kończy się na zebraniu podpisów grupy 100 tysięcy obywateli.

12_prof_M_Matyja_Copyrights

Należy również na nowo określić ilość zbieranych podpisów w ramach inicjatywy obywatelskiej i czas ich zbierania. Wydaje się, że realistyczna liczba to 500 tys., a okres ich zebrania powinien wynosić – porównywalnie ze Szwajcarią – 18 miesięcy. Jest to potrzebny czas na to, aby przeprowadzić akcję agitacyjną w różnych środowiskach społecznych i politycznych.

Art. 118 Konstytucji powinien więc brzmieć:

13_prof_M_Matyja_Copyrights

Zwróćmy uwagę na to, że w proponowanym zapisie nie ma wzmianki o Sejmie, lecz o Radzie Ministrów. To nie pomyłka, gdyż to właśnie rząd jest organem wykonawczym i do jego obowiązków należy sprawne przeprowadzenie inicjatywy, prowadzącej w efekcie do ogólnokrajowego referendum.

14_prof_M_Matyja_Copyrights

 

 

LINK do książki pt. POLSKA SEMIDEMOKRACJA: https://www.wgp.com.pl/

 

 

10 komentarzy

  1. Maurycy Wiśniowski

    Bajka bajka bajka bajka….

  2. W sumie świetnie, że pan profesor o tym pisze, bo Polscy rodzimi konstytucjonaliści chyba na to jeszcze nie wpadli, że mają feudalną demokrację, którą naukowo uwiarygadniają w interesie burżuazji. W każdym razie ja nie natrafiłem na jakieś opracowania krytyczne z ich strony. Może są, ale nie mam rozeznania aż tak dużego.
    A “jaśnie państwo” raz zdobytej władzy już nie odda i zrobi wszystko, aby obecna konstytucja nie była zmieniona w duchu obywatelskiej demokracji, czyli ludowej. Jest to też w interesie naszych okupantów ekonomicznych i religijnych.

    • “A “jaśnie państwo” raz zdobytej władzy już nie odda…”
      Jakby nie patrzeć, widoczne związki z lewicą laicką, zwłaszcza po 89′! Do dziś.

      • Po 89′ do dziś rządzi prawica mniej lub bardziej liberalna, ale prawica. Lewica społeczna, ten beton PRL-wski, jak nazywano ich z pogardą po tymże 89′ odszedł do lamusa. Jedni już wymarli, inni poszli na ryby i grzyby odpoczywając na emeryturach, a jeszcze inni przestali się bawić w lewicowe sentymenty i zaczęli zarabiać, dużo zarabiać, bo większość tego betonu to byli inteligentni ludzie i dobrzy fachowcy. Pracowałem z takimi dużo starszymi ode mnie dla korporacji. Po 89′ oni bardzo szybko znaleźli pracę i wciągnęły ich korporacje zachodnie na stanowiska kierownicze. Skoro lud tak chciał, to ma i niech dalej zachwyca się kiepskimi oraz disco polo w przerwach na modlitwy. Nie ma czego żałować, ani uszczęśliwiać ludu na siłę, bo zwykle źle się na tym wychodzi. 4 czerwca 1989 roku podjęli Polacy decyzję, aby strzelić sobie w stopę, więc nie ma już problemu. Za kilka dni okrągła rocznica odzyskania “wolności”, zapewne będziesz świętował pod baldachimem. :-).
        Dopóki lud nie zrozumie swoich błędów, dopóty nie pojawi się prawdziwa lewica społeczna i laicka. My starzy i dojrzali wiekiem siedzimy teraz sobie przy kominkach i przyglądamy się z politowaniem, jak na prawicy co jakiś czas wybija szambo, ale nas to nie cieszy, pragnę dodać. 🙁

        • “Po 89′ do dziś rządzi prawica mniej lub bardziej liberalna, ale prawica.” ? Próbujesz zaklinać rzeczywistość polityczną – tzn. wchodzisz
          w buty szamańskie, mnie nie przekonasz do swoich tez.
          Przeczytaj sobie np. “Marzec 68” Wydawnictwo Spółdzielcze,
          Rok wydania – 1986, autor https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_Hillebrandt
          Tak, to ten sam co to ‘poprawiał” Nasze dzieje najnowsze, – “Jedną z przyczyn powstania i utrwalenia niekorzystnego wizerunku NSZ są dokonywane w PRL fałszerstwa dokumentów, dotyczących tej organizacji.
          “Na przykład, aby zilustrować rzekomy przypadek współpracy między NSZ a Niemcami, komunistyczny historyk, Bogdan Hillebrandt, w wydanej w 1970 r. pracy „Partyzantka na Kielecczyźnie” świadomie przeinaczył cytat z wydawnictwa emigracyjnego. Jak ujawniły ostatnio „Zeszyty historyczne WiN-u”, kilka lat wcześniej Hillebrandt sfabrykował rzekomy rozkaz NSZ, nawołujący do mordowania Żydów. Posługując się takimi metodami oskarżano NSZ o kolaborację z Niemcami i mordowanie komunistów, Sowietów i Żydów. W okresie PRL Polskę zalewała fala propagandy mnożącej te zarzuty. ” Teraz z/rozumiesz skowyt “tych komunistów” i lewactwa
          w temacie NSZ (Brygady Świętokrzyskiej)…
          Zacytuję jeszcze ostatni akapit tej książeczki czy raczej broszury (zaw.71 str.) “W sumie marzec 1968 r. przyniósł “komandosom” porażkę. Zostali
          skompromitowani jako żywioł antypolski, reprezentujący obce narodowi
          i jego tradycjom tendencje. Przegrana w 1968 r. nie odwiodła ich jednak
          od dalszej działalności, prowadzonej w tym samym duchu i z tymi samymi zamiarami – siania zamętu i podważania wiary w sens budowy socjalizmu w Polsce. Działalność KSS KOR i wydarzenia lat 1980-1981 stały się tego dobitnym dowodem”. Cd. – w 89’ NIESTETY dopisało życie polityczne. 🙂
          Kto mógł w tamtych latach swobodnie wyjeżdżać
          do strefy II obszaru płatniczego? – Na pewno nie byli to Polacy, a polskojęzyczni komuniści “twardego jądra” , oni z Zachodu przywozili
          (przemycali?) literaturę podpadającą TU “pod Mysią”, czyli antysocjalistyczną wedle
          ówczesnej linii PZPR. Wyimaginuj sobie waćpan, że ‘samizdaty owe” przemycone z Zachodu w gruncie rzeczy przesycone były ideami lewacko-komunistycznymi aż do bóló.. 🙂
          To taki paradoks, a może i nie, BO nie sądzisz że ci emisariusze przemycali by z Zachodu inną niż trockistowsko-komunistyczna bibułę? Czym skorupka za młodu
          nasiąkła – tym na starość (po 89’) trąciła (waniała) 🙂

          Spis treści
          – Wprowadzenie
          – Pokłosie wojny psychologicznej
          – Sytuacja ideologiczna na wyższych uczelniach
          – Wnioski XIII Plenum KC PZPR (lipiec 1963 r. )
          – Problemy wychowania młodzieży w instancji PZPR
          – Rewizjoniści i trockiści
          – “komandosi”
          – Wypadki marcowe
          – Sytuacja polityczna w ruchu młodzieżowym po marcu 1968
          – Partyjna ocena przyczyn i skutków wypadków marcowych
          – Bilans marca 1968
          – Aneks
          Lektura obowiązkowa: (po raz n-ty)
          http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/04/centrum-zdrady-solidarnosci/
          …ten beton PRL-wski, jak nazywano ich z pogardą po tymże 89′ odszedł do lamusa… Jak widzisz – niezupełnie, z czym nie mogą pogodzić się ‘różnej maści” komuniści i lewaki…oni z ulgą zamknęliby raz na zawsze napisane wspomnienia Wielkiego Polaka i szczerego Patrioty!
          Albin Siwak i Aleksander Jabłonowski. Chciałbym dożyć takich dni cz.1 w Ciechocinku na …
          https://www.youtube.com/watch?v=vZ2OdsRyyic&t=1s

          https://marucha.wordpress.com/2019/05/25/srodek-sceny-politycznej-w-kryzysie/#more-76101

          https://marucha.wordpress.com/2019/05/25/ludzie-ktorzy-kochaja-swoj-kraj-sa-glupi/

          Amen i bądź Pozdrowion…

    • wieczorynka

      Odda władzę odda tylko musi przyjść odpowiedni moment.

      @ krzyk, należę do lewicy laickiej wyniosłam to z domu i pozdro jak pisuje Włodek.
      Dodam jeszcze, że nikt w domu do żadnej partii nie należał a ja mam zaściankowość we krwi i to też wyniosłam z domu.

  3. Dalszy ciąg opowiadania bajek przez Pana Profesora.

    Pisze Pan:”Inicjatywa obywatelska to narzędzie polityczne dające obywatelom oraz ugrupowaniom społecznym i politycznym prawo inicjowania zmiany konstytucji, a tym samym kreowania prawa.”

    Tylko że obywatele MUSZĄ TEGO CHCIEĆ.

    A oni chcą spokoju i żeby KTOŚ za nich to wszystko załatwił.

    Takie są skutki m.in. braku reformacji i wieków feudalizmu.

    Chłop szwajcarski był zawsze wolny i o tę swoją wolność potrafił skutecznie walczyć.

    I to im zostało, a potomek polskiego chłopa szuka jeszcze NIEKIEDY ręki Jaśnie Pana czy Proboszcza, żeby ją UCAŁOWAĆ.

    Dlatego to co pisze Pan Profesor jest słuszne i będzie do zastosowania w Nadwiślańskim Macondo za 200 lat.

    Inaczej się nie da.

    Macondo Nad Wisłą nadal trwa i ma się dobrze, bo ludzie są teraz skuteczniej ogłupiani przez media, niż nawet za tzw. Komuny.

    A pomarzyć, czytając BAJKI Pana Profesora – zawsze można.

    Amen.

  4. Dodałbym jeszcze niezrozumienie OPŁACALNOŚCI obywatelskiego zaangażowania w polityce, krajowej i lokalnej.

    Ludzie nie czują, że z zaangażowaniem OBYWATELSKIM, które wymaga PRACY, zabiegów jest jak z dbaniem o własne dobro i że to się opłaca, ale skutki tego zaangażowania będą po dłuższym czasie, niż np. budowa domu.

    Jeśli chcą wygodnie mieszkać, mieć wykształcenie czy dobrze się odżywiać – to wiadomo że trzeba nad tym POPRACOWAĆ i to z pełnym zaangażowaniem.

    A o zbudowany dom CIĄGLE NALEŻY DBAĆ, tak jak ciągle nadzorować wybranych polityków.

    Podobnie jest z zaangażowaniem OBYWATELSKIM w polityce lokalnej (otoczenie “domu”), czy krajowej, żeby ustalenia lokalne były trwałe i zagwarantowane prawnie.

    Tę rolę “wypełniacza” załatwienia spraw społecznych nieudolnie pełnią partie i ugrupowania społeczne.

    Totalna porażka i manipulacje ludźmi, przez nieudaczników, którzy pchają się do polityki bo nic OSOBIŚCIE nie osiągnęli, a tu mogą, no bo jeśli kilka “zer” się wzajemnie popiera, to z jakąś JEDYNKĄ na czele – stanowią – jak im się wydaje – potężną siłę, ale to są złudzenia.

    Dopiero jakiś problem do rozwiązania poruszy ludzi i zmusi do działania, np. problemy ekologiczne, w tym brak wody.

    • Dodam, że to są skutki idei personalizmu katolickiego, gdzie nie liczy się jakość życia wspólnoty dziś, jutro i pojutrze, za rok i w następnych pokoleniach, tylko egoistyczne dążenie do uzyskania mitycznego zbawienia po śmierci. Większość będzie się modlić, przekazywać sobie znak pokoju w świątyni, a po wyjściu z niej, zapomina o braterstwie i wspólnocie, nie ustaje zaś w dążeniu do osobistych zasług u plebana, celem zdobycia kasy na wykupienie odpustu za grzechy, darowizny na kościół. Dumą ich rozpierają te zasługi dla okupanta religijnego i wyczytani z ambony czują się lepszymi od innego biedniejszego pospólstwa co to więcej dać nie może niż oni. Na niektórych wioskach wręcz są rankingi i wyścigi coroczne, jak tu dogodzić plebanowi i uzyskać rozgrzeszenie oraz pochwałę za zasługi. Z takim poziomem intelektualnym Polakatolika niestety społeczeństwa egalitarnego i obywatelskiego nie zbudujemy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.