Polityka

Uszanujmy wybór mieszkańców Krymu! Nie bądźmy bardziej ukraińscy niż Ukraińcy!

 To co było niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa na Krymie zostało dokonane, ludność tam mieszkająca zdecydowała się w referendum – opowiedzieć za wolnością i zmianą przynależności państwowej. Taka jest uroda autonomii, czy to się komuś podoba czy nie, ten wybór trzeba uszanować – nie oceniając go, nie odnosząc się do niego, jak również nie traktując go w innych kategoriach niż analogia dramatu serbskiego Kosowa, z tą różnicą że tutaj separacja nastąpiła z powodów bezpieczeństwa – uzasadnionych trudną sytuacją wewnętrzną państwa do którego Krym – autonomicznie przynależał.

Przede wszystkim nie bądźmy bardziej ukraińscy od samych Ukraińców. Jeżeli bez jednego wystrzału – siły samoobrony lokalnej ludności (prawdopodobnie w jakiejś mierze wspierane przez obecne tam oddziały wojskowe Federacji Rosyjskiej – tak przynajmniej podają niektóre zachodnie media) – przejęły kontrolę nad Krymem, a administracja tej autonomicznej republiki na podstawie uchwały własnego parlamentu podjęła takie decyzje jakie podjęła – ostatecznie zatwierdzone w referendum – to co nam do tego? Po co mamy wkładać kij w szprychy?

Nie musimy uznawać zmiany statusu tego terytorium, ale uszanujmy wybór mieszkańców Krymu. Uszanujmy fakty, które realnie mają miejsce. Przecież sami Ukraińcy muszą realizowaną separację uznawać za uzasadnioną skoro odpuścili, gdyż przecież chyba każdy szanujący się kraj w przypadku, gdy odrywa mu się kawałek cennego terytorium – co najmniej protestuje manifestując swoje racje zbrojnie. Tutaj coś takiego nie nastąpiło, ale oczywiście nie można mieć pretensji do Ukraińców, że nie chcieli umierać za Krym – rzeczywiście bardzo trudny do szturmowania, jednakże brak jakiejkolwiek reakcji – jest oznaką porzucenia suwerenności. Oczywiście rewolucyjnemu rządowi Ukrainy należy się szacunek i uznanie za pragmatyzm i racjonalne oszacowanie nierównowagi sił. Jednakże – brak jakiejkolwiek reakcji ma wymowę jednoznaczną – nie opłacało się im stawiać sprawy na ostrzu noża i to ich problem, ich sprawa, ich wewnętrzna kwestia – sami zdecydowali, sami podjęli decyzje i historia pokaże, czy to była dobra decyzja na zasadzie – poświęcono Krym dla ochrony „majdanowej” rewolucji i jej władz w Kijowie (czyli w większości prawdopodobnie starej-nowej elity w nowym przebraniu z domieszką ugrupowań radykalnych o trudnej do zrozumienia proweniencji).

Jeżeli więc sami Ukraińcy nie chcieli umierać za Krym, to dlaczego my mamy poświęcać nasz eksport? Proste, może naiwne ale uzasadnione pytanie! Dlaczego my mamy się narażać na zmianę statusu na państwo wrogie wobec Federacji Rosyjskiej w imieniu ludzi, którym do wczoraj nawet demonstracyjnie nie zechciało się sięgnąć po broń? Co prawda słowa nowego premiera Ukrainy o wejściu konfliktu w nową fazę brzmią złowrogo, ale być może jednak polityka rozsądku zwycięży?

Rezygnacja „majdanowego” rządu w Kijowie z prostego zademonstrowania swojego braku zgody na politykę faktów dokonanych uzbrojonej mniejszości jest ostatecznym dowodem na rezygnację. Nie ma co tego tłumaczyć chęcią uniknięcia prowokacji, jeżeli równolegle – ksenofobiczne zaplecze „Euromajdanu” zapowiada dywersję i sabotaż gazociągów i ropociągów przesyłowych na terenie Ukrainy! Ten przykład w powiązaniu z wypowiedziami wielu zachodnich polityków, w tym tak szanowanych jak pan Günter Verheugen – pokazuje, że sytuacja na Ukrainie jest wieloznaczna, skomplikowana i z perspektywy Warszawy niestety nie zbyt ostra w optyce!

Ukraina wybrała słusznie, wybrała pragmatycznie, w pełni świadomości, że jakakolwiek prowokacja wobec mieszkańców Krymu mogłaby mieć dramatyczne konsekwencje. Krym jest piękny, ale w historii i to tej niedawnej wsiąknęło w niego tyle krwi, że więcej tamta ziemia może nie przyjąć.

Po casusie Kosowa wspólnota międzynarodowa powinna zachować się analogicznie jak wówczas, tj. uznać zmianę sytuacji, ewentualnie milczeć jeżeli ma się interes własny w unikaniu poszerzania autonomizacji. My możemy po prostu szanować decyzje innych ludzi – tylko tyle i aż tyle, co oczywiście nie wyklucza naszego rządowego poparcia dla władz w Kijowie. Dlatego i tylko dlatego, ponieważ Ukraińcy nie protestowali, nawet na zasadzie demonstracyjnej! Jeżeli więc im się nie chciało – to my nie mamy żadnego powodu dawać głowy za Krym, który Ukraina poświęciła na ołtarzu swojej rewolucji. To naprawdę bardzo wiele, ale to dowód dojrzałości i mądrości władz tego – tak bliskiego nam kraju!

Trzeba pamiętać, że zachowanie władz ukraińskich w tym kryzysie będą drobiazgowo analizowane przez lata, a uniknięcie eskalacji zewnętrznego konfliktu jak również nie dopuszczenie do wojny domowej – to prawdziwa rękojmia europejskości, pragmatyzmu i nie konfliktowości. Jakkolwiek to brutalnie dzisiaj nie brzmi – Kijów nie stawiając niepotrzebnego oporu – pomimo całego bólu – zrobił bardzo dobrze. Ta decyzja z pewnością zaprocentuje w relacjach międzynarodowych Ukrainy i to we wszystkich kierunkach już w najbliższych latach.

25 komentarzy

  1. Wierny_Czytelnik

    Oczywiście że to gra Ukraińców i wolą swoje ciepłe posadki w Kijowie niż ginąć za Krym, którego na oczy nie widzieli

  2. ” Głosowanie i liczenie głosów podczas referendum
    w republice Krymu i w Sewastopolu odbyło się
    w zgodzie z międzynarodowymi standardami wyborczymi.”
    Stwierdził w komunikacie, Szef Misji Obserwatorów
    Międzynarodowych – Mateusz Piskorski.
    Koniec, kropka.
    Ps. W opinii mediów “glównego nurtu”, p.Piskorski
    to faszysta i antysemita, a wystarczyło stwierdzić
    nieprawidłowości…albo orzec, iż” pod lufami karabinów.”
    Czy ktoś z Państwa słyszał/widział w “tych mediach”
    p.Piskorskiego, dzielącego się uwagami jako
    wiarygodne zródło informacji z tytułu pełnionej funfcji
    na czas referendum w republice Krymu????
    I uwaga, – komu i po co my Polacy płacimy abonament
    radiowo – telewizyjny??

    • “Pod lufami karabinow” rzadzi Majdan. Sytuacja wcale nie jest spokojna i ciekawe kto przywroci w Kijowie porzadek? Pan Sikorski? Pani Merkel? Nie badzmy naiwni. Krym to Rosja! A Ukraina przez tyklo 23 lata zmarnowala swoja gospodarke i kraj, i nikt procz ukraincow nie jest temu winny.

      • “pod lufami karabinów”, przeczytaj z uwagą mój
        wpis – to było w formie autoironii.
        gdyby .p. Piskorski tak swierdził, po referendum
        byłby mocno pozytywnym bohaterem, i ulubieńcem
        polskojęzycznych mediów w W-wie, które żyją
        z obłudy, fałszu i zakłamania. Manipulacji
        i indoktrynacji. Czego jeszcze nie wymieniłem??
        TV łże.(radio i prasa , tez).

  3. inicjator_wzrostu

    Upłynie trochę czasu i wszystko wróci do równowagi.
    Z kolei nie musimy się zachwycać jakimiś działaniami pomiędzy dwoma państwami, z którymi nie jesteśmy ani w sojuszu ani w stanie wojny.
    Po prostu niech sąsiedzi wyjaśnią sami miedzy sobą “spory o miedzę”. My tym nie musimy się ani podniecać ani wykazywać obrzydzenia.
    Czasy, gdy nasz Wielki Sojusznik na Wschodzie oczekiwał aprobaty swoich działań – minęły.
    Zawsze miał “jedynie słuszne” działania, które wymagały jeszcze zachwytu z naszej strony, bo takie wymogi stawiała ideologia i azjatycki obyczaj składania hołdów.
    Nie musimy już tego robić.
    Niech żyjący w Rosji , na Ukrainie czy Krymie – sami się ze sobą dogadają i ułożą swoje stosunki. Nam nic do tego, dopóki nie ma tam ludobójstwa czy czystek etnicznych. Amen.

  4. Krym to Rosja! Przez 23 lata niepodleglosci ukraincy zmarnowali caly kraj. A “pod lufami karabinow” rzadzi Majdan i zachod wraz z Polska to akceptuje.

    • Krym to ani Rosja ani Ukraina , Krym to Krym , jeżeli już to Krym należał do Tatarów i ludów ,,tatarsko – podobnych”

      • Chłopcze, “odrób” lekcję historii, i dopiero
        cokolwiek możesz powiedzieć.
        @Kamil, to “takie coś”, ani Polak, ani Rosjanin,
        ani Ukrainiec (może spadkobierca tradycji
        rodzinnych “drewnianej piły” ),służącej
        do przeżynania Lachiv,(rżnij powoli…).
        PAMIĘTAMY, i zawsze będziemy pamiętać, czym był
        szeroko pojęty banderyzm i faszyzm.
        Krym do Tatarów…doooobre…

  5. W ten sposób rozwiązał się problem Chruszczowa. Popieram wolę mieszkańców Krymu. moim zdaniem można było przeprowadzić to w sposób bardziej cywilizowany bez pogwałcenia gwarancji międzynarodowych i tego całego krzyku i wszyscy byli by zadowoleni.

    • Ильдар

      Маловероятно что USA спокойно отреагировала бы на спокойное и цивилизованное присоединение Крыма к России. Не дали бы!

    • 50-parolatek

      Przynajmniej Pan jest myślącym człowiekiem, a nie maszynką do wirtualnego “kształtowania” poglądów. Pomimo różnic zdań myślimy podobnymi kategoriami.
      Pozwolę sobie wtrącić małą dygresją do “gwałcenia gwarancji…”
      Po pierwsze, “gwarancje” przewidywały prawo do stacjonowania rosyjskiej floty i wojsk na Krymie do 2046 roku, a po drugie, trzecie i ente…, Korea, Wietnam, Irak I, Irak II, Afganistan, Jugosławia (Serbia), a pośrednio Syria, “Rewolucja arabska”, Palestyńczycy itp..
      No cóż…, “gwarancje” gwarantują tylko przez określony czas…

  6. Nie pragmatyzm czy opamiętanie Prawego Sektora czy Swobody
    pozwoliło na pokojowe przejęcie Krymu ale zupełne zaskoczenie i determinacja społeczności Krymu,której życzę
    jak najlepiej.Cieszymy się Waszym szczęściem

    • zgadzam siŁ, dodawszy , że szybkość działań rosyjsko-krymskich też miała wielkie znaczenie…

      • Rosyjsko-Krymskich ? Przecież nie ma tam rosyjskich sił, oczywiście nie licząc Tituszków z Samoobrony. W kłamstwie i cynizmie już sami się gubicie Towarzysze

  7. UE do niedawna była przykładem dla świata jak można sie konsolidować i jednoczyć w imię dobra wspólnego.Jednak w ostatnich dniach obserwujemy ze zdumieniem że UE zaczyna się
    zachowywać jak Kaukascy watażkowie.Popieramy ultranacjonalistyczne ugrupowania ,które terroryzują pozostałą większą część narodu. Zacietrzewione, pełne nienawiści twarze prominentnych polityków UE nie wróżą nic
    dobrego.Ukraina może stać się “koniem trojańskim” który doprowadzi do rozpadu Unii Europejskiej.

  8. Ta strona i jej artykuły to jakiś żart. Prawda ? Taka parodia rzeczywistości ?

    • jaka parodia ? obrażasz towarzyszy z odradzającej się KPP reinkarnacja.

    • Niestety chyba nie żart. Kiedyś ludzi prowadzących taką stronę nazywali “pachołkami Moskwy”, teraz są to tzw. płatni agencji wpływu. Myślę, że prawdziwych Polaków tutaj mało.

      • 50-parolatek

        Niedawno prosiłem Pana o zdefiniowanie terminu “prawdziwy Polak”. Nie raczył mi Pan jednak na to odpowiedzieć, więc proszę jeszcze raz, proszę nam zdefiniować dokładnie postać “prawdziwego Polaka”…

      • @50-parolatek. Pan czyta odpowiedzi ? Czy tylko moskiewską “Prawdę” ;)) Może porozmawia Pan z adminem, to Pan jest w grupie osób wzajemnej “czerwonej” adoracji

    • 50-parolatek

      To akurat RZECZYWISTOść…
      Parodia tego, to Swiat wirtualny, specjalnie stworzony dla przyszłych niewolników pewnej “nacji Panów” zza oceanu.
      Nosi różne tytuły i można go spotkać na wielu meinstreamowych nośnikach, jak, np. TVP, PR, Onet, Interia, Gazeta itd.

  9. W tym przypadku w pełni zgadzam się z Brzezińskim. USA muszą uzbroić Ukraińców i dać im pełne wsparcie logistyczne, o czym już od pewnego czasu mówi się w obu izbach Kongresu USA. Może zbrojna walka z odwiecznym okupantem pozwoli Ukraińcow przejrzeć na oczy. Również rosyjskie rodziny zaczną się zastanawiać nad ty, o co ich synowie walczyli, gdy zaczną masowo otrzymywać trumny z ich zwłokami z ukraińskich utarczek. Cierpliwość Ukraińców też ma swoje granice. Starsi ludzie na Ukrainie pamiętają, że dopiero amnestia ogłoszona przez Chruszczowa w 1955 roku położyła kres wojnie partyzanckiej prowadzonej przeciwko sowieckim najeźdźcom od 1944 roku. http://wyborcza.pl/1,75477,15652107,Brzezinski__Zmierzamy_w_kierunku_nowej_zimnej_wojny.html

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.