Polityka

Uszanowanie woli ludności, federalizacja i autonomizacja uratują Ukrainę

 Uszanowanie woli ludności, zwłaszcza tej stanowiącej dominujące w swoich rejonach zamieszkania mniejszości powinno być podstawą  ukształtowania nowego ustroju państwa ukraińskiego, jeżeli to państwo chce się normalnie rozwijać, a nie podzielić okopami i nienawidzić sąsiadów. Oznacza to oczywiście uznanie przez państwo ukraińskie faktów dokonanych, w kontekście dążących do niezależności regionów na wschodzie i oczywiście zmienionej przynależności państwowej Krymu. Jeżeli do tego dodano by federalizację, połączoną z autonomizacją części regionów – jak Zakarpacie, czy też prawdopodobnie inne regiony, – wówczas mielibyśmy do czynienia z prawdziwym zwycięstwem demokracji, poszanowania praw człowieka, poszanowania prawa do samostanowienia, jak również aksamitne przejście do nowej formuły relacji i stosunków. Tylko w ten sposób można wyjść dzisiaj z twarzą z tego problemu, który wytworzyli na Ukrainie nieudolnie nią zarządzający uzurpatorzy.

To co zrobili Węgrzy w kontekście promocji idei samorządu i autonomii dla swojej mniejszości znajdującej się w obecnych formalnych granicach państwa Ukraińskiego, to piękne i uczciwe przedstawienie spraw. Nie można tego zrobić w sposób bardziej uczciwy, chociaż biorąc pod uwagę moment zgłoszenia pomysłu – może, to być uznane za dobijanie sąsiada w kłopocie. Rzeczywiście moment jest chyba niefortunny, jednakże okrojeni przez zbrodnię traktatu w Trianon Węgrzy mają do tego prawo, albowiem niby dlaczego ten umęczony wieloletnią krzywdą kraj – ma dalej milczeć, jeżeli pojawia się okazja – ulżyć w niedoli swoim braciom pogrążonym w nieszczęściu?

Na podobne postulaty nie zdobył się nikt z aktywnych w Polsce polityków, nie mówiąc już o politykach rządzących – i całe szczęście, albowiem z niebezpiecznych w kontekście prawa międzynarodowego casusów związanych z odrywaniem terytorium od niepodległego i suwerennego państwa w Europie – mamy tylko grzech Kosowa, które jak powszechnie wiadomo zawsze było, jest i będzie serbskie w sercach Serbów i nie tylko! Jakiekolwiek głos z Polski w sprawie b. ziem państwa polskiego znajdujących się obecnie pod administracją ukraińską byłby dla nas samobójczy w świetle standardów dobrosąsiedzkich. Jak również mógłby stanowić niebezpieczny casus, w przypadku przewartościowania polityki niemieckiej.

Dlatego w sprawie autonomizacji Ukrainy należy milczeć, 25 maja będą tam wybory – co prawda niestety nie zostały zwołane w pełni zgodnie z ukraińskim prawem, ale takie są konsekwencje rewolucji – niech Ukraińcy sami sobie poradzą ze swoimi kłopotami. Najlepiej jakby zorganizowali referendum, gdzie odpowiedzieliby na pytania – czy są za federalizacją kraju, uznaniem faktów dokonanych na wschodzie Ukrainy, jak również spełnieniem pokojowych i przyjaznych postulatów Węgrów, którzy mają prawo prosić kraj w którym żyją o nadanie im autonomii. Oczywiście, jeżeli Węgrzy mają takie prawo, to znaczy również, że takie samo prawo mają mieszkający na Ukrainie Rosjanie. te decyzje wymagają wielkiej odwagi i patrzenia odważnie w przyszłość ze strony ukraińskich elit.

Niestety takie są koszty rewolucji, jeżeli ktoś decyduje się na siłowe rozwiązania, odstępując od poszukiwania konsensusu za stołem rozmów, ten musi liczyć się z kosztami jakie wyłonią się po zmianie rzeczywistości spowodowanej rewolucją. Tak zdecydował Majdan, powierzając władze byłej opozycji wobec legalnego prezydenta, którego pod groźbą samosądu wypędzono z kraju. Wszystko co się dzieje idzie na rachunek Majdanu i nowych władz Ukrainy.

Ukraina ma trzy wyjścia – może zupełnie nie dostrzec prośby Węgrów i ochłodzić relacje z Budapesztem. Może spełnić prośbę, pokazując swoje poszanowanie dla kultury dialogu i uznanie dla europejskich wartości – czym rzeczywiście zadziwiłaby cały świat, a Europę na pewno. Może też, zacząć grozić Budapesztowi i wywierać presję na mniejszość narodową. Co zrobi kraj, którego rząd współtworzy partia człowieka uważanego za antysemitę, przez jedną z czołowych organizacji żydowskich powołanych do ścigania zbrodniarzy nazistowskich i piętnowania przejawów antysemityzmu?

Musimy pamiętać, że Ukraińcy są dzisiaj w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Z jednej strony – ludność jest targana duchem nacjonalizmu, przeradzającego się już w ksenofobię, a zwłaszcza w rusofobię. Z drugiej strony ciągle silne są tam wspomnienia o wielkości i świetności Ukrainy z czasów ZSRR. Na to wszystko nakładają się dążenia pro-europejskie, które były zapalnikiem do dzisiejszego stanu nieustalonego. Odpowiedzialność za rozwój sytuacji – w pełni ponosi post-majdanowa władza rewolucyjna w Kijowie z panami Jacyniukiem i Turczynowem na czele oraz matką wszelkiego zła jakie dotyka Ukraińców od co najmniej kilkunastu lat…

O ile jako Polska powinniśmy w sprawie Ukrainy milczeć i nie dopuścić się do żadnych prowokacji, to jako Unia Europejska powinniśmy BEZWZGLĘDNIE I Z CAŁĄ STANOWCZOŚCIĄ STANĄĆ W EWENTUALNYM SPORZE – GDYBY TAKI SIĘ WYDARZYŁ – MUREM ZA BUDAPESZTEM! No, a w konsekwencji uznać prawnie roszczenia i dążenia mniejszości rosyjskiej na Ukrainie, która ma prawo do dokładnie takiego samego samookreślenia się jak rewolucyjny Majdan, czy też wyrażania tożsamych dążeń, co mniejszość węgierska. Nie można pozwolić na podwójne standardy!

Jest bowiem oczywistym teraz, że jeżeli taka będzie polityka Budapesztu, to postulat autonomii dla węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu będzie warunkiem brzegowym Budapesztu, przy ewentualnej akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej w przyszłości. Dobrze, że Budapeszt gra w otwarte karty i niczego nie udaje. Nikt nie będzie mógł mieć w przyszłości do Węgrów pretensji jeżeli zawetują akcesję Ukrainy.

2 komentarze

  1. – Nie można pozwolić na podwójne standardy!-

    Ależ one(podwójne, po…) obowiązują, już od dawna!!
    A już zwłaszcza w stosunku do…
    Czerpać nam garściami z polityki wewnętrznej
    i zagranicznej (już pisałem) Czech, Węgier.

  2. 50-parolatek

    Znalezione w necie, ale bardzo dobrze uzupełnia Pański artykuł:

    ” ~Kresowianin : SZANOWNI DYSKUTANCI. Nic się nie dzieje przypadkowo, a wszystko jest dokładnie sterowane. Wybory prezydentów Ukrainy: Leonida Krawczuka i Leonida Kuczmy przebiegały spokojnie i nikt nie żądał ich ustąpienia przed upływem kadencji. Dlaczego?. Bo OUN i UPA były rozbite i nie było komu mieszać. Ale w tych spokojnych latach, powróciło tysiące nacjonalistów OUN z zagranicy. Jak w 2004 r. wybory wygrał Wiktor Janukowycz, to właśnie Kwaśniewski, pierwszy nie uznał tych wyborów (otrzymał od zięcia Kuczmy milion dolarów), a za nim Unia nie uznała tych wyborów. By nie doszło do takiej rozróby jak dziś, Wiktor Janukowycz ustąpił, a w powtórzonych wyborach wygrał Wiktor Juszcenko. Jak to się odbyło. Ano, postawiono na tym samym Majdanie 200 namiotów, darmowe jedzenie, zablokowano prace urzędów i premiera, płacono za dobę każdemu z Majdanu po 200 hrywien za udział, a USA i diaspora dały na to 400 milionów dolarów.. Jeździli tam i Kaczyńscy, Geremek, Tusk, Wałęsa i Kwaśniewski, który swoim samolotem zawiózł na Ukrainę 30 tysięcy Gazety Wyborczej z artykułem Michnika o poparciu dla Juszczenki. Z Polski pojechało 10 tysięcy rzekomych wolontariuszy, a faktycznie Ukraińcy mieszkający w Polsce, by agitować na rzecz Juszczenki. No i zrobiono tak, że Juszczenko wygrał. I to miała być DEMOKRATYCZNA – “pomarańczowa” Ukraina. I co się okazało. Juszczenko szybko odrodził na nowo OUN i UPA, Dał im przywileje, manifestowali kilka lat w Kijowie i we Lwowie z pochodniami płonącymi i umacniali powrót UPA na scenę. W takich województwach jak: Lwów, Tarnopol, Stanisławów (Iwano-Frank), Łuck i w Równo i Chmielnicki, wszystkie funkcje we władzach wojewódzkich, powiatowych i miejskich obsadził nacjonalistami z OUN,UPA, policji z okresu okupacji i bojownikami dywizji SS “Galizien”. Co gorsze, z bandytów Bandery, Szuchewycza i jego syna Jurija, zrobił “bohaterów ” narodowych Ukrainy. Postawiono setki pomników ku chwale UPA, nazwano ich imieniem ulice, place, szkoły i uczono o “bohaterstwie” UPA – pomijając całkowicie ludobójstwo UPA na Wołyniu i całych Kresach wschodnich.. W wyborach w 2011 r. Wiktor Juszczenko za swa banderowska politykę dostał tylko 4% głosów, a wybrano ponownie Wiktora Janukowycza, w sposób demokratyczny – uznany przez wszystkich, tylko nie przez OUN i UPA. Oni dalej mobilizowali się, byli finansowani przez CIA i Unię Europejską. Wiedząc, ze wyborów w 2015 roku nie wygrają, postanowili (w cichej zmowie z USA i Unią) zrobić pucz, czyli rebelię na Majdanie i to jest właśnie wynik ich działań, za które zrzucają winę na Rosję. Jak faszyści z OUN i UPA defilowali jawnie w Kijowie i głosili hasła faszystowskie, to Unia i USA były ślepe i nie widzieli nic. Nic więc nie było przypadkowe co dzieje się na Majdanie, a świadome i starannie zaplanowane działania. Nasi politycy, na polecenie Unii, jak ślepe kocięta bronili Juliji Tymoszenko i cały czas popierali banderowskie działania na Ukrainie i w Polsce, chociaż by na przykładzie Ukraińca Myrona Sycza, który chciał przeforsować uchwałę Sejmu o potępieniu naszych żołnierzy za operacje wojskową :Wisła: przeciw bandytom z UPA. Teraz leje się krew, ale kamienie, butelki z benzyną, kije bejsbolowe i siekiery, to nie miała w rękach Milicja, tylko “pokojowi” manifestanci, a de facto wyszkolone bojówki UPA. Taka jest prawda i nie ulegajmy fałszywej propagandzie, że to naród ukraiński za tym stoi. Ukraina liczy około 45 milionow mieszkańców, a na Majdanie to są faszyści z OUN i opłaceni przez nich bojówki oraz zastraszona ludność terrorem bojówek Ołeha Tiahnyboka – faszystowskiej partii “Swoboda”..
    . Zaczęło się od uchwalenia przez polski Sejm 22 czerwca 1990 r. uchwały o potępieniu operacji wojskowej “Wisła”, która rozgromiła UPA. Potem A. Kwaśniewski nazwał w 2002 r. operację “Wisła” haniebną. W 2004 r. pierwszy w Europie nie uznał wyboru Wiktora Janukowycza, a poparł Juliję Tymoszenko i syna banderowca Wiktora Juszczenkę. Nie był to więc przypadek, bo W. Juszcenko porzucił poprzednią swoją żonę, a ożenił się z podstawiona mu Kateryną Czumaczenko – aktywistką OUN w USA w organizacji “Plast”. Jako aktywistka OUN, została starannie przeszkolona przez CIA, a następnie zatrudniona w Departamencie Stanu. Dla CIA stanowiła więc doskonałą “agentkę wpływu”- po wyborze W. Juszczenki na prezydenta. Przyznani więc tytułów bohatera Ukrainy dla zbrodniarzy Romana Szuchewycza i Stepana Bandery, jest większa zasługą jego żony p- agentki CIA – niż W. Juszczenki.
    Antyrosyjska choroba Lecha i Jarosława Kaczyńskich zaowocowała w Polsce tym, że w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego prym wodziła Ukrainka – uchodząca za Polkę – Bogumiła Berdychowska. Jej koleżanka, również Ukrainka, prof. Aleksandra Hnatiuk, była I doradcą Ambasadora III RP w Kijowie i organizowała konkursy dla uczniów gimnazjum o polityce Gedroycia. W PiS wiceprezesem został Marek Kuchciński – Ukrainiec z Przemyśla, uchodzący za Polaka, który w 2004 r. osobiście woził na Ukrainę bele płótna pomarańczowego z Polski, bo zabrakło go na Ukrainie. PiS obsadził wiele stanowisk w IPN Ukraińcami – zwolennikami bandery – by broń Boże nie prowadzono spraw przeciwko UPA. Nic dziwnego, że od 1990 r. olbrzymia kadra pionu śledczego IPN w Polsce, nie osądziła ANI JEDNEGO zbrodniarza z UPA za dokonane mordy. Nie tylko, że nie osądziła, to wszystkich bandytów z OUN – UPA, skazanych przez Wojskowe Sądy za popełnione zbrodnie, IPN – bez wyroków sadowych -zrehabilitował i zaliczył ich w poczet osób “Represjonowanych przez PRL ze względów politycznych”. Uznał więc de facto ich działalność na terenie Polski od 1944 r. za legalną. W kancelarii prezydenta B. Komorowskiego podobnie. Znaleźli się na czołowych miejscach zwolennicy Bandery: Henryk Wujec – doradca prezydenta, Władysław Berdychowski – brat Bogumiły, który “prywatnie” założył w Krynicy Forum Europy Wschodniej, by pod tym szyldem umożliwiać V Kolumnie w Polsce lepsze działanie. Przykładem wywrotowej działalności OUN w Polsce – pod patronatem prezydenta RP – jest działalność posła Myrona Sycza w parlamencie, odmowa Kresowianom realizacji ich postulatów związanych z obchodami 70 rocznicy upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Brak potępienia przez Sejm RP OUN – UPA, SS “Galizien”, jako organizacji zbrodniczych i zakwalifikowania zbrodni na Wołyniu jako ludobójstwa. Uwieńczeniem tych haniebnych działań w popieraniu barderyzmu, był aktywny udział w poparciu bandytów z UPA na Majdanie: Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego i innych polityków.
    I Niech nikogo, co dzieje się w sprawie Ukrainy ze strony polskich politków nie dziwi , bo to jest agentura amerykańska. Oni muszą robić to, co im CIA nakazuje. Białoruś na razie porzucili, bo tam się nie udało, a jak opanują Ukrainę, to do Białorusi szybko powrócą i znajdą znów jakąś Engelikę BORYS, jako bohaterkę i opozycjonistkę. To jest polityczna wojna przeciw Rosji i nasze straty czy Ukrainy- finansowe czy ludzkie – nie wchodzą w rachubę , tak jak było w Iraku czy w Afganistanie. ,,
    Nie chcą zrozumieć, że Ukraina , jako suwerenne państwo, nie może istnieć. Gdyby teraz odłączyła się od Rosji, z bohaterami Stepanem Banderą i Romanem Szuchewyczem, to będzie prowadzić nieustanne wojny przeciwko wszystkim sąsiadom, by utworzyć „Soborną Ukrainę”. Jej granice zostały przez OUN wyraźnie nakreślone, a faszyści ze „Swobody” już teraz domagają się przyłączenia Przemyśla do Ukrainy..
    Nasze miasta od Chełma do Sanoka, czyli tzw. „Zakierzoński” kraj, zostały włączone w granice tej „Sobornej” Ukrainy. Tereny sąsiadów też.
    Jeżeli Ukraina rozpadnie się i Zachodnia Ukraina odłączy się od reszty Ukrainy, to tym bardziej, będzie to siedlisko zgrai „wściekłych psów”, które na długie lata, Polsce i Europie przyniosą destabilizację pokojowego życia.
    Po to, by Ukraina stała się prawdziwie demokratycznym i pokojowym państwem wobec sąsiadów, najpierw trzeba wypalić z korzeniami wszelkie ideologie OUN, rozebrać pomniki postawione bandytom i zdelegalizować na zawsze wszystkie przybudówki faszystowskie typu „Swoboda”. Takiej dezynfekcji ounowskiej swołoczy Unia Europejska nie przeprowadzi.
    Może to jest na dzisiaj nie modne, ale tylko Rosja jest w stanie tego dokonać, pod warunkiem, że pomoże jej Polska i nie będzie wtrącać się w te sprawy Unia Europejska. Pomoc Polski dla Rosji polegałaby na tym, by Sejm RP uznał OUN – UPA i SS „Galizjen” oraz policję ukraińską z okresu okupacji, za organizacje zbrodnicze, potępił dokonane na Polakach ludobójstwo i zakazał działalności OUN – UPA w Polsce. Przy obecnych włodarzach Polską, jest to niemożliwe i Polska sama, swoimi rękami, szykuje Polakom następną rzeź wołyńską.
    Przykre to, co piszę, ale taka jest realnie sytuacja.
    Polska już przed Majdanem przygotowała się na taki scenariusz. Były u nas wiece ukraińskiej młodzieży z poparciem banderowców. Sejm odmówił uznania ludobójstwa UPA za ludobójstwo, rząd nie poparł obchodów Kresowianom upamiętnienia ofiar UPA w 70 rocznicę ludobójstwa 11 lipca 2013 r. W Polsce już przyjęto na leczenie bandytów z Majdanu. W Hruszowicach w powiecie przemyskim stoi nielegalny pomnik gigant ku chwale wszystkich kureni i sotni, kore walczyły w Polsce, by oderwać od niej terytorium zwane “Zakierzońskim ” krajem Ukrainy i nikt go nie usuwa.. To nie są przypadki a jawne popieranie ze strony Polskiego Rządu V Kolumny OUN w Polsce i faszystów UPA na Ukrainie.
    Tymczasowo posiadający obywatelstwo polskie pan Radosław Sikorski ,nie martwi się tym, jakie zapalne ognisko rozkłada koło Polski w postaci enklawy OUN przy granicy z Polską, bo ma żonę amerykankę Elizabeth Applebaum i w każdej chwili spokojnie wyjedzie do USA lub Izraela.
    11 maja 21:44″

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

8 + four =