Paradygmat rozwoju

Ustrój obywatelski czyli jaki?

 Ustrój – ważne słowo, ostatnio odmieniane przez wszystkie przypadki przez jednego z liderów ruchu jego nazwiska, będącego w stanie ideologicznej kohabitacji z nową jedynie słuszną władzą. Możemy usłyszeć od tego pana, że mamy zły ustrój, jak również że mamy złą Konstytucję. Te dwie sprawy są ze sobą bardzo ściśle związane, albowiem to właśnie w Konstytucji są zawarte podstawy ustroju naszego państwa. Mamy tam np. zasadę suwerenności narodu, zasadę niepodległości i suwerenności RP, zasadę republikańskiej formy państwa, zasadę demokratycznego państwa prawnego, zasadę unitarnej formy państwa, zasadę społeczeństwa obywatelskiego, zasadę podziału władz i równowagi władz (z nią ostatnio jest problem), zasadę społecznej gospodarki rynkowej (do końca nie wiadomo co to jest), zasadę przyrodzonej godności człowieka, zasadę decentralizacji władzy publicznej i samorządu, zasadę pomocniczości. Władzy publicznej itd. Kluczowe jest zapamiętanie art. 2 Konstytucji, który mówi, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Można zapytać co w tych kwestiach ustrojowych jest złe? Odpowiedź zainteresowanych dotyczyłaby kwestii związanych z podziałem władzy w kraju i definiowaniem cząstkowych odpowiedzialności poszczególnych aktorów materii konstytucyjnej. Rzeczywiście trzeba przyznać, że posadowienie Prezydenta RP jest w znacznej części upośledzone, albowiem tworzący Konstytucję byli pod przemożnym wpływem stylu prezydentury pana Lecha Wałęsy i po prostu bali się (mówiono o tym otwarcie), że Polska z silnym Prezydentem przekształci się w ustrój prezydencki, a może nawet i jakąś autorytarną efemerydę. Dzisiaj już wiemy, po doświadczeniach minionych prezydentur, że pozycja ustrojowa Prezydenta jest za słaba i bez problemu można powierzyć mu więcej władzy (a co za tym idzie i odpowiedzialności), albo przeciwnie – dostosować jego tryb wyboru do jego rzeczywistych kompetencji, poprzez wybór przez Zgromadzenie Narodowe. To również jest możliwe, a to w jakim kierunku pójdziemy to w zasadzie dyskusja otwarta – jednak uwaga głównie dla konstytucjonalistów, albowiem wiele czasu trzeba spędzić w bibliotekach, żeby mieć kompetencje się w tej dziedzinie w sposób wiążący, czy choćby autorytatywny wypowiadać. Oczywiście co innego to wesoła publicystyka (jak np. nasza), jednak publicystom wolno więcej, przykładowo mogą zrobić z siebie kompletnych durniów – przecież nie są ekspertami. To nic nie kosztuje i niczego nie zmienia, bo to po prostu opinie poszczególnych ludzi, ważne tyle ile ich głosy w wyborach lub referendach. Jeżeli zaś za sprawę biorą się eksperci, to są związani całą potężną materią konstytucyjną, która jest bardzo obfita, w tym również z wzorców zagranicznych. Eksperci kilka razy się zastanowią, zanim powiedzą że ustrój jest zły, bo to tak jakby powiedzieć, że demokracja jest zła. Owszem, na pewno są kwestie w których jest zła, jednak czy wymyślono coś lepszego?

Z licznych wypowiedzi polityków jednej z nowych opcji w Sejmie, można wywnioskować że przez przymiotnik „obywatelski” rozumieją oni przymiot oderwania państwa od administracji i koterii aktywistów politycznych. Przebrzmiewa tutaj idea Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, swego czasu przez te środowiska bardzo silnie promowana. Jednym z głównych postulatów było przybliżenie państwa do obywateli, miałoby się to dokonać przez referenda, JOW-y, odrodzenie poczucia wspólnoty i inne czynniki zmierzające do aktu ZWIĘKSZENIA UDZIAŁU SPOŁECZEŃSTWA WE WŁADZY. Przy czym za władzę rozumie się de facto jakiekolwiek ustalenia na dole, po Sejm i najwyższe władze państwowe.

Dopiero w taki sposób wyłonieni przedstawiciele, mieliby budować od nowa instytucje władzy, często korzystając z demokracji bezpośredniej. To mniej więcej – poddane nadzorowi ogółu, prawdopodobnie przez referendum – byłoby zdolne do wyłonienia nowego ustroju, który chyba bardziej przypominałby coś na kształt systemu wiecowego niż klasycznej, przedstawicielskiej demokracji parlamentarnej. Nie do końca wiadomo jakby rozkładała się odpowiedzialność w takim systemie, ale kto się przejmowałby szczegółami – jeżeli działa się pod szczytnym hasłem odrywania świń od koryta…

Nie da się zbudować modelu ustrojowego opartego na negacji tego w którym jesteśmy, bez zmiany formuły społeczno-gospodarczej i politycznej na której wszystko jest zbudowane. Możemy podzielić społeczeństwo na 100-tki, dosłownie odliczyć po 100 obywateli i każdej setce przez losowanie przyporządkować z danego grona – przywódcę, sędziego, policjanta, jak trzeba i kata – dopiero wówczas będzie możliwa zmiana rzeczywistości na „obywatelską”, co prawda rozumianą pokracznie, ale będziemy mieli władzę ludu – kolejne setki będą się grupowały w tysiące, te w dziesiątki- i setki-tysięcy, odejdziemy od terytorialnego dogmatu reprezentatywności. Podobny model działa na Kubie, gdzie lokalne komitety partii wiedzą wszystko o każdym obywatelu, a tajna policja bezwzględnie egzekwuje ich podejrzenia – w efekcie drobna przestępczość praktycznie nie istnieje. Ludzie nie zamykają domów, zresztą i tak nie mają w nich co zamykać.

Czy tego chcemy? Zmiany modelu ustroju społeczno-gospodarczego i jego fundamentów politycznych? Przecież mieliśmy socjalizm! Czy był taki zły, jeżeli nadal korzystamy z twardego rdzenia jego osiągnięć? Wiele osób źle się czuje w neoliberalnym kapitalizmie, który przekrzywił liberalną demokrację w stronę przekleństwa „neo”. Jednak to nie jest powód, żeby nie nazywać rzeczy po imieniu – jeżeli ktoś pragnie socjalizmu i dosłownie z jego retoryki tenże socjalizm wynika, a ograniczona percepcja nakazuje „j…ć Komunę” i widzieć wszędzie czerwonych Bolszewików to jest to problem danej osoby, czy też formacji politycznej. Zawsze jeżeli socjalista odrzuca idee Marksa i cały dorobek walki klas, czyniąc je minionymi i cenzurowanymi, to prędzej czy później kończy jako narodowy-socjalista. Ponieważ nie jest w stanie wypełnić pustki ideologicznej w nadbudowie, którą sobie sam tworzy swoim skrajnym anty-komunizmem, rozumianym w naszym kraju bardziej jako czysta rusofobia niż sprzeciwianie się ideologii. Całość się potem domyka nienawiścią, a czy chcemy mieć ustrój oparty na nienawiści do mitycznych komuchów, po to żeby lustrować pensje prezesów prywatnych banków, nucąc przy ognisku pieśni chwały „żołnierzy wyklętych” – to już musicie sobie państwo sami odpowiedzieć. Proszę zapamiętać, że obecna elita nie da nam tej odpowiedzi – jest skompromitowana, wycofana i przegrana. Witaj zatem jutrzenko przyszłości…

10 komentarzy

  1. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY

    Zgadzam się, to co proponuje pan K. (jeden i drugi) to generalnie narodowy socjalizm.

  2. Jak to – JAKI?!

    Taki jaki zarysowała partia z przymiotnikiem –
    – Obywatelska, a w cieniu różowo – liberalna SLD…
    Było i jest błogosławieństwo różnej maści euroejsów,
    pozostałe koncepcje to tylko strata czasu i atłasu.
    A już, nie daj Panie Boże,socjalizm także z przymiotnikiem.Brrr! 🙂

    Ps.Wraz z końcem,początkiem nowego roku zmieniamy
    urzędowo “wajchę” w negatywnym postrzeganiu Rosji, więcej
    sympatii dla dokonań Naszej Ojczyzny – PRL…
    dużo więcej i częściej słyszymy krytyczne uwagi
    pod adresem tzw.Zachodu z USA w ramach demokracji
    i pluralizmu.Jednocześnie łączymy skromne moce
    od Bałtyku po Adriatyk – po to by szukać POROZUMIENIA
    z Federacją Rosyjską. Tzw.ukraina póki co, winna
    być traktowana niczym pccc cccccc

  3. Krzyku,masz fajne marzenia !

  4. Można mieć piękną służącą obywatelowi Konstytucję. Aby Konstytucja była przestrzegana mamy strażnika konstytucji zwanego Trybunałem Konstytucyjnym. Ale czy aby na pewno TK pilnuje przestrzegania Konstytucji ? Wątpię.Mocno.Dlatego mamy problem z określeniem jaki kształt polityczny powinna przyjąć organizacja państwa. bo TK nie spełnia swojej roli.

    • Nie na temat lecz…nie tak dawno rozmawialiśmy
      o “okrutnych” deportacjach w ZSRR także narodów
      kaukaskich m.in. czasów II wojny,tamże znanej
      jako Wielka,Ojczyźniana…proszę..na miejscu
      J.W.STALINA – w ówczesnych realiach zachowałby się
      IDENTYCZNIE! “Skojarzenia z polskimi powstaniami może budzić powstanie Imama Szamila (1834-1859), ale nie budzi już takich skojarzeń Nordkaukasisches Sonderkommando „Schamil” – czeczeńska jednostka kolaboracyjna w służbie III Rzeszy, której działalność dostarczyła Stalinowi pretekstu do deportacji Czeczenów i Inguszów w 1944 roku”

      Ps.nie wiem czy Panu wiadomo o specjalnym UKAZIE
      J.W.STALINA wydanego podczas Ojczyźnianej,biorącego pod szczególną OCHRONĘ
      mniejszości narodowe – konkretnie! Całkowity ZAKAZ
      poboru do ARMII z uwagi na postrzegane problemy
      demograficzne,tychże małych narodów żyjących w ZSRR. Polecam uwadze tekst pt.” Czeczeńska choroba
      polskiej prawicy”

      http://www.mysl-polska.pl/717

  5. Demokracja socjalistyczna, społeczna gospodarka rynkowa, ustrój obywatelski …

    Nie twórzmy bytów ponad potrzebę.

    Dajmy ludziom żyć.

  6. Sz.PUstroj obywatelski ma mieć na celu zwiększenie roloi obywateli w sprawowaniu władzy .Tym ustrojem jest na dziś, czy ma być, ustroj w pełni demokratyczny -ludowładztwo. Należy ja scisle powiązać z nomokracja,czyli wladza oparta na poszanowaniu prawa. przyszły ustrój polski to nie znowu az tak przyszły ,bo na obecna chwile nie ma potrzeby budowac nowego ustroju , który opisany jest w naszej konstytucji. Mysle o tymna jakich podstawach ten ustroj winien być budowany. to cztery zasady głowne:WIARA-Ojczyzna-Szlachetnosc-tradycja i Wolnosc.

    Wspomniec tu warto o katechizmie patriotycznym p.BEŁZY. Przywołac do pamięci wiersz M. konopnickiej pt.Ojczyzna.

    Ustrój kraju winien się opierać na podstawowych filarach:gospodarce,korporacyjnosci,finansach i bankowości

    mowiac o gospodarce marze o tym aby została ona oparta przede wszystkim na małych i średnich przedsiębiorstwach prywatnych rodzimego pochodzenia. Skonczyłoby to ere panoszenia się wielkiego obcego kapitału i wreszcie zamknęłoby ere serwilizmu , a otworzyło droge do prawdziwej niepodległości .

    Wybory powinny być wiekszosciowe. władza prezydentcka rowna kanclerskiej ,jak w Niemczech,a poseł który został członkiem rządu winien złozyc mandat poselski. Zas każdy polityk czykandydujacy na niego w wyborach ,które winny być obowiązkowe ,winien przedstawić dokładny swój zyciorys -Ab ovo-na kilka miesięcy przed wyborami ,aby każdy obywatel ,wiedział na kogo głosuje ,ad personam, a nie na jaka partie jedynie. Nic nie wiedzac o kandydacie, poza tym jedynie ,z jakiej partii się wywodzi .

    Byłoby to jednym z podstawowych przyczynków do likwidacji rodzącej się partiokracji ,przy założeniu ,ze to nie partie zglaszaja swych kandydatow,jak w wyborach samorządowych gdzie list partyjnych się nie zgłasza, ustala.

    Dla naszego kraju zawolanie gospodarka głupcze, winno byctym czym zajmuje się głównie władza wykonawcza , a nie spory międzypartyjne których społeczeństwo ma już dość, – a one same nie służa jednostki i społeczeństwu ,co jest głównym zadaniem Panstwa, a stanowią jedynie temat zastępczy , gdy się o tej gospodarce nie ma najmniejszego pojęcia.

    Obywatelskie państwo -ma sluzyc dobru jednostki i społeczeństwu . przy tym to za powazna sprawa aby zajmowali się nia jedynie politycy. pozdrawiam-ADAM

  7. Przepraszam! Winienem małe sprostowanie . Chodziło mi o wiersz C>K> Norwida Moja Ojczyzna

  8. w uzupełnieniu- a wierszyk M. Konopnickiej to wierszykdla dzieci pt. Nasz Domek. proszę zwrocic uwagę na ostatnie strofy tego wierszyka , PACHNĄCE CHLEBEM – dla wszystkich polaków

  9. “zasadę godności człowieka, suwerenności narodu” Słucham? Jaka godność, jaka suwerenność? Przecież wchodząc do Unii rząd nawet nie przyjął Karty Praw Podstawowych, która obliguje go do zapewnienia nam podstawowych warunków życia na godnym poziomie. I to właśnie prawdziwy skandal przyćmiewający całą resztę późniejszych gaf. Nasze suwerenne głosy, wyrażanie m.in. w referendach, nigdy nie były brane pod uwagę, tylko sondaże organizowane przez “agencje”. Natomiast niemy serdel, który podpisał Lizbonę, już zupełnie pozbawił nas każdej suwerenności, chociaż ten dokument ma być wdrażany wielostopniowo i jeszcze tego nie widać. Trybunał broni czego? Demokracji? Acha, czyli tenże trybunał, który wbrew konstytucji pozwala na wyrzucanie nas na bruk w razie zaległości czynszowych, broni demokracji? O matko, to może faktycznie lepszy autorytaryzm? Piszę to wyłącznie rekreacyjnie, ale ludzie kochane, dalibóg zastanówta się…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.