Religia i państwo

Usiłując zrozumieć gest Papieża Franciszka i Patriarchy Cyryla?

 Usiłując zrozumieć gest Papieża Franciszka, który spotkał się w Hawanie z patriarchą moskiewskim i całej Rusi Cyrylem mamy poważny problem. Cóż mają bowiem znaczyć jednostronne zapewnienia Ojca Świętego, że „jesteśmy braćmi”? TO NIMI NIE BYLIŚMY? Ponieważ Katolicka Agencja Informacyjna „zastrzega wszelkie prawa do serwisu.” Tylko tam można poznać słowa Papieża w języku polskim, a jak ktoś zna angielski lub rosyjski są jeszcze źródła w Watykanie [tutaj] i Moskwie [tutaj].
Rozdział pomiędzy Kościołem Katolickim a wschodnimi schizmatykami w Konstantynopolu budzi do dzisiaj kontrowersje, obie strony godzą się, że miał on bardziej charakter lokalny niż dogmatyczny. Później było gorzej (krucjaty, które zamiast do Jerozolimy trafiały do Konstantynopola), nieporozumień było więcej. W końcu wschodnie państwo upadło, a centrum chrześcijaństwa w rycie greckim przeniosło się na ziemie Słowian.
Dzisiaj spór to nie tylko „Filioque”, dodane przez Zachód do wyznania wiary w sposób istotnie podważony przez wschodnich doktrynerów. Czy też kwestia celibatu duchownych kościołów wschodnich. Po 1000 latach trwania podziałów nawarstwiły się osobne tradycje, mające inną genezę, jak również przez lata wykorzystywane do podkreślania i uzasadniania politycznych racji każdej ze stron.
Papież Franciszek bardzo łatwo nazywa wszystkich innych ludzi braćmi, przez co dewaluuje moc tego pojęcia, które przecież doskonale pamiętamy od kogo pochodzi i dlatego nikt, nigdy go nie kwestionował. Jednakże z poziomu Ojca Świętego – rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż z perspektywy chodnika. Dzisiaj nie ma czegoś takiego jak spór pomiędzy społecznościami religijnymi, istotnym miejscem „zderzenia cywilizacji” było i nadal jest dzisiejsze polskie pogranicze wschodnie. Jednakże tradycja unitów ma swoje znaczenie i wskazuje, dzisiaj już niepożądaną (jak czytamy we wspólnej deklaracji) metodę na jednoczenie Chrześcijan. Tymczasem, nie można mówić o tym, żeby patriarchat moskiewski jakoś szczególnie wykazywał się ekumenizmem wobec Katolików w ciągu minionych 20-kulku lat! Wręcz trudno jest nawet powiedzieć, żeby przedstawiali chęć dialogu. Przy czym trzeba bardzo uczciwie powiedzieć, że odrodzona po latach przytłoczenia Komunizmem Cerkiew, miała inne problemy niż troskę o relacje z Katolikami, którzy na terenach Wszech Rusi stanowią nikły procent wierzących. Dlatego nie można wygłaszać żadnych pretensji, to bardzo nie na miejscu i byłoby czystą głupotą – jawnym przeciwstawieniem się nauce Jezusa.
Spotkanie nie bez powodu miało miejsce w „Nowym Świecie”, ponieważ w ten sposób, żaden z obu nie był „u siebie” w diecezji, zwłaszcza że Kuba jest znana z komunistycznego modelu państwa, co musiało być bardzo wygodne nawet dla Katolików. Wydarzeniem bez precedensu byłoby wzajemne zaproszenie się do Rzymu i do Moskwy, zakładające np. pełne zastępstwo w trakcie liturgii. Wówczas to rzeczywiście byłoby coś, proszę bardzo oto Patriarcha Cyryl w Bazylice Św. Piotra, odprawia mszę świętą wśród tysięcy Katolików. Papież w Soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, wśród tysięcy Prawosławnych odprawia mszę po łacinie. W praktyce oznaczałoby to WZAJEMNE UZNANIE LITURGICZNE. Dzięki któremu, wierni obu religii przy zachowaniu pewnych kwestii związanych z doktryną mogliby uczestniczyć w nabożeństwach w obu obrządkach. Takie działanie to istotne wzmocnienie Kościoła, który dzisiaj jest w sytuacji silnego zderzenia z jednej z strony z ateizmem, jako wyzwaniem, a z drugiej z innymi religiami, które są istotnie dynamiczne w swoim rozwoju. Sama świadomość jedności Chrześcijan w istocie jednej wierze – to byłoby wydarzenie godne 1000-lecia!
Kościół Katolicki musiał czekać na Papieża z odległej Argentyny, żeby móc spotkać się jak równy z równym z Patriarchą Moskwy i Wszech Rusi. Uświadomić sobie, że jesteśmy braćmi, chociaż wedle różnych kalendarzy liturgicznych, przy pewnych różnicach doktrynalnych, wyrosłymi w innej tradycji – jednak wierzącymi w dokładnie tego samego Boga zrodzonego z Dziewicy.
Nie ulega wątpliwości, że w tych trudnych dniach, to spotkanie ma także istotny wymiar polityczny. Stąd też, jak ważny apel obu hierarchów w kwestii dramatu na Ukrainie, gdzie niestety jak się okazało niektóre lokalne odmiany Kościoła tkwią w partykularnym zacietrzewieniu, zamykając się na ekumeniczne przesłanie wynikające z tego wiekopomnego spotkania. Wystarczy rozumieć, że to spotkanie stanowi pierwszy dzień przyszłości, przeszłość już przeminęła. Przeznaczeniem Chrześcijan jest jedność.
Christus resurrexit! Resurrexit Vere! – Христос воскрес! Воистину воскрес!

17 komentarzy

  1. Dla Ojców Kościołów sprawa jest jasna, na Upadlinie trwa wojna domowa a nie agresja rosyjska! Czy p.Waszczykowski jest wiernym Katolikiem?

  2. “ПАТРИАРХ И ПАПА ПОХОРОНИЛИ ЗАПАД”

    … Встреча была подчёркнуто политической: никаких совместных молитв, никаких экуменических суесловий, никаких благословений и т.п. В декларации говорится, что православные и католики по прежнему «разделены различиями в понимании и изъяснении нашей веры в Бога».Результат встречи кратко можно сформулировать так: противоречия и различия в вере сохраняются, но у нас общий враг – секуляризм – и мы готовы вместе бороться с мировым либеральным безбожием.(…)
    Совместная Декларация, подписанная в Гаване, это смертный приговор либеральной демократии. В ней сказано: «Человеческая цивилизация вступила в период эпохальных перемен». Каких же? Думаю, очевидно: перемены эти неминуемо разрушат вавилонскую башню Евросодома, основанную на худшем изводе либерального сатанизма…

    Константин Душенов, директор Агентства аналитической информации «Русь Православная»

  3. Trudne sprawy teologiczne i do tego jeszcze polityka …

  4. Na temat wszelkich religii nie chcę się wypowiadać, nie moja broszka, jak mawia mój znacznie młodszy krewny.
    Świat a zwłaszcza Europa się sekuralizuje i są to fakty.

    Ps. Pozdrawiam Wlodka, który ma fotograficzną pamięć do damskiej biżuterii a zwłaszcza broszki.

    • Wieczorynko – Przechodzi na świeckość,(sekularyzuje się) głównie
      ‘świat” białych, proces zainicjowany(sterowany) przez
      tzw.gniewnych w okolicach paryskiej Sorbony,
      czy Zachodniego Wybrzeża USA 68’ ma się dobrze(niedobrze).
      Oni dziś nadają ton,reprezentują “kulturę” czy styl życia,(pełny,zupełny hedonizm)
      w Europie głównie Zach. i USA – oni i ich obce dla przeciętnego Europejczyka idee i wzorce postępowania są JUŻ praktycznie
      martwe i przegrane, to tylko kwestia niedługiego czasu.
      ‘Koniec z/wieńczy (nietrafione) dzieło”, można by rzec,znając narodziny epoki przekwitniętych “dzieci – kwiatów”. Obcy – nie maja w sobie nic ze współczucia,empatii…prawo Kopernika, “pasuje jak ulał”. Niestety.Jakaś(szczątkowa) forma nadziei
      w oświadczeniu Głów Kościołów dominujących ” но у нас общий враг – секуляризм – и мы готовы вместе бороться с мировым либеральным безбожием…

      Pozdrawiam

  5. Krzyku,gdyby nie było Boga to i tak by go wymyślili. Dopóki wiara pozwala ludziom godnie żyć, to jestem Za.Ale jeśli głosi ciemno gród i zabobon,jest przeciw nauce a hierarchia to państwo w państwie, jestem Przeciw! Pozdro.

  6. Wlodek miałam nie pisać ale… wyobraź sobie sytuację, że ludziom odbiera się religię to ogromna tragedia dla większości. O tym, że religie dzielą pisałam wielokrotnie.
    Gdzieś na strychu w którymś kartonie mam książkę “Kiedy słońce było Bogiem”, czyli jaki jest powód powstawania religii a tym samym wiary – odpowiedź strach.

    Ps. Warto zajrzeć do cytatów Marka Twaina.
    Następne, dlaczego Wikingowie byli tak waleczni lub zbójeccy, gdyż uważali, że życie na ziemi to krótki epizod.

  7. 50-parolatek

    No to się zaczęło, Szanowni Państwo…
    http://pl.sputniknews.com/polska/20160216/2087180/Fakty-mity-sluzby.html
    Teraz “Fakty i Mity”, prawdopodobnie potem “Nie”, a o Was chyba też nie zapomną…
    A myślałem, że prezes czegoś się nauczył z poprzedniej porażki. Ba, miałem nadzieję, że “pójdzie w dobrym kierunku”.
    No cóż…, jednak nie wrócę na stałe do RP.
    Współczuję, Panie Krzyku…

    • Jeśli ktoś uwierzył iż wdowa po p.Kiszczaku,zamierzała handlować(handlowała, pewnie na bazarze Różyckiego) “materiałami wybuchowymi” – łapka w górę… to był tylko PRETEKST do… “Chciałbym coś napisać, ale się boję, bo wszystkie posty są pod kontrolą a słowa kluczowe wychwytywane przez skanery. Wczoraj Gestapo weszło do jakiejś redakcji, ukradło sprzęt i aresztowało naczelnego. Odwieźli go na Szucha. Podobno jeszcze żyje”…

      Komentarz o takiej treści zauważyłem “gdzieś” w sieci,i zapewniam ze nie jest to odosobniony
      przypadek postrzegania naszej rzeczywistości, curiosum…

      • Krzyku, kiedyś już zamieściłam cytat z wierszyka Wojciecha Młynarskiego, teraz tylko przypomnę
        “..a kto spyta co jest grane, nie należy do winietki się odwiedzi go nad ranem i założy bransoletki..”. Przyznam, że nawet mnie swoimi działaniami PiS zaskoczył.

    • Ktoś bardzo głupio podpowiedział prezesowi z tą akcją na FiM, jest to bardzo poważny błąd PiS.

      Wrócę do cytatów: “Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą”

      “Dach przecieka nie dlatego, że deszcz pada ale dlatego, że w dachu dziura” Tych dziur w Polsce jest zbyt wiele to już nie sito a rzeszoto.
      Moim zdaniem błąd PiS jest nie do naprawienia.

  8. Wieczorynko pełna zgoda,oprócz strachu również niemożność odpowiedzi na wiele pytań które niesie życie.Coś jest w stwierdzeniu Religia opium ludu.Obserwowałem zachowanie w Wiśle katolików i ewangelików,których jest 50% na 50%,wnioski dotyczące katolików nie są budujące.Ale to temat na długą dyskusję, może kiedyś?Pozdro.

  9. Oj będzie się działo,kasy nie ma ale będą igrzyska,a jak coś znajdą na Jarka?

  10. 50-parolatek

    APEL!
    Nie wiem, co się za tym wszystkim kryje. Może “podejrzenia i zarzuty” są słuszne, alo może to być tylko następna ofiara.
    Tym razem OFIARA i KK i “jedynie słusznego systemu”!
    Kto był czytelnikiem “Faktów i Mitów” to wie o co mi chodzi. Tygodnik ten jest (czy czasem nie powinienem powiedzieć już w czasie przeszłym ?) jednym z ostatnich niezależnych i prawdomównych czasopism.
    Moje niepokoje potwierdzą, prawdopodobnie w najbliszczym czasie dziejące się rzeczy z samą gazetą, a także czasopismem “NIE”.
    Jeśli obie redakcje zostaną w jakiś sposób zlikwidowane, to powiem Państwu, że to chyba koniec jakielkolwiej “wolności”.
    Apeluję do wszystkich, by przynajmniej z uwagą obserwowały rozwój wypadków i gdzie tylko to możliwe, uświadamiały o tym społeczeństwo.
    Mam nadzieję, że zwycięży prawda i sprawiedliwość…

    http://wiadomosci.onet.pl/lodz/redaktor-naczelny-faktow-i-mitow-pozostanie-w-areszcie/ggy10v

    Moim zdaniem, tego typu zarzuty można “spreparować” na każdego. Znamy przecież przypadki wieloletnich więzień, czy zakładów psychiatrycznych dla zupełnie niewinnych ludzi. Coś mi tu nie gra…

  11. 50-parolatek

    APEL! c.d.
    Zapomniałem o jednej dygresji, która mnie naszła.
    Jeśli w XXI-wiecznej Polsce (czy tylko?) można kogoś zamykać ZA CZYNY JESZCZE NIEPOPEŁNIONE (przecież żADNEGO MORDERSTWA NIE BYŁO), to coś z tą naszą “sprawiedliwością” nie tak…
    Co się tyczy “wyłudzenia” i “pozorowania kradzieży samochodów”, jest to sprawa tak błacha, że nie kwalifikuje się do zamknięcia kogoś.
    Nawet, gdy coś takiego miało miejsce, to firma ubezpieczeniowa, która “padła ofiarą” naciągacza (przecież w takiej firmie pracują fachowcy, czyżby wcześniej tego nie dostrzegli!?), może co najwyżej skarżyć delikwenta na drodze cywilnej.
    Posiadanie (a NIE UżYCIE!), nawet nielegalne (?) broni to również wątpliwa sprawa. Oczywiście, jest to czyn nielegalny, jednak moim zdaniem, chyba nie na tyle, by grozić człowiekowi dożywociem.
    Jeśli chodzi o “działania na szkodę” udziałowców spółki, to również błachostka, którą rozwiązuje się cywilnym procesem.
    Nawet, gdyby Roman K. popełnił te czyny, to nie mogą go one JEDNOCZEśNIE OBCIążAć. Prawnie, każdy powinien być oddzielnie UDOWODNIONY i oddzielnie OSąDZONY!
    Coś tu jest “grubymi nićmi” szyte…
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.