Polityka

Gdyby Unia Europejska rzeczywiście się rozpadła…

Gdyby Unia Europejska rzeczywiście się rozpadła, w dowolnym scenariuszu – poprzez wystąpienie z niej krajów płatników lub grupy krajów zajmujących się głównie konsumowaniem – w każdym scenariuszu mielibyśmy do czynienia z zupełnie nowymi realiami.

Zapominamy w Polsce, czy też może lepiej – w ogóle nie bierzemy pod uwagę tego, że dla niektórych krajów Unia Europejska nie jest „rajem”, do którego dążyli przez lata zrzucając kajdany okupanta, ale zwykłym sojuszem gospodarczym służącym głównie do realizacji celu, jakim jest zapewnienie dobrobytu swoim mieszkańcom poprzez funkcjonowanie gospodarki w poszerzonej – unijnej formule. Wiadomo, że duży może więcej, – więc dobrze, jeżeli ma zapewnione miejsca na tyle, żeby mu wystarczało do rozpychania się.

Przy okazji dobrze robionych interesów można do Unii dodać aksjologię, ponieważ to zawsze się opłaca – kreować się na coś więcej niż wspólnotę handlową! Wartości uszlachetniają, a co ważniejsze zapewniają pewne standardy, których spełnianie jest podstawowym warunkiem przynależności do klubu. Bogaci lubią czuć się lepszymi, tak zaprojektowany system działa doskonale – sprawdzono w praktyce, a przynajmniej działał do póki nie było totalnego złodziejstwa i cwaniactwa opartego na kreowaniu gospodarczej fikcji w poszukiwaniu nieuprawnionych zysków.

Teraz jest tak jak jest, rządy państw Unii doskonale rozumieją ryzyko, jakim jest euro sceptycyzm wynikający z rozczarowania skutkami „spowolnienia gospodarczego”. Problem polega jednak na tym, że to, co bogaty Zachód uważa za kryzys – przykładowo w Polskich warunkach jest nadal nieosiągalnym dobrobytem. Statystycznie nadal jesteśmy ubożsi od pogrążonych w kryzysie Greków, Portugalczycy bez perspektyw mogliby nas kupić, a siedzący u bogatych rodziców Włosi lub Hiszpanie mogą przyjeżdżać do Polski na pełnowartościowe wakacje, gdzie alkohol leje się strumieniami a inne używki – niekoniecznie legalne sypią się całymi kopami. W odniesieniu do realiów niemieckich – nasza średnia krajowa jest na poziomie tamtejszej pomocy społecznej (uwzględniając opłaty, jakie robią gminy za bezrobotnych i wykluczonych). W praktyce, więc to wszystko jest wyjątkowo relatywne.

Obecny kryzys jest bardziej kryzysem przywództwa, strachu polityków przed powiedzeniem ludziom prawdy, otwartości w zmianie paradygmatu itd. Obecnie rządzący Unią politycy (w większości) próbowali przez lata ukrywać przez swoimi wyborcami oczywiste prawdy i prawdziwe oblicze rzeczywistości. Bez pogłębienia integracji – nie da się skutecznie zarządzać całą strukturą. Obecnie z tego powodu – decyzje zastępcze podejmuje duet Niemcy-Francja, przy bacznym przyglądaniu się Wielkiej Brytanii, poklasku władz w Polsce i zupełnym zobojętnieniu mniejszych krajów, które mają pełną świadomość, że nie mają nic do gadania i zupełnie się nie liczą w ogólnym rozdaniu. Nie można tego negatywnie oceniać – tak po prostu jest i jest to skutek braku decyzji odpowiednio wcześniej, powiedzenia „nie” w referendach i innych działań, w których politycy woleli fascynować się „genderem” lub prawem mniejszości innego typu do afirmacji własnej kultury na gruzach kultury europejskiej – niż zająć się podstawami potęgi europejskiej gospodarki.

W tej chwili już można tylko czekać na wyniki wyborów. Póki w głównych krajach nie zmienią się obozy polityczne, nawet armia eurosceptyków w Parlamencie Europejskim nie będzie w stanie „odrzucić aksjologii”. Jeżeli jednak z jakichś przyczyn to by się stało i te hieny pożywiłyby się na schorowanym ciele Wspólnoty, wówczas bogatym i możnym nie pozostanie nic innego jak odrzucenie aksjologii i przerzucenie „wajchy” po prostu na sam handel, inwestycje, wymianę, itd. W praktyce nic by się nie zmieniło, poza tym, że wartości, które dzisiaj zamiast spajać Unię – wydają się pozornymi banałami – w ogóle nie byłyby dopuszczone, a wszystko, co by się liczyło to pieniądze. Bez litościwego wsparcia – masz to płacisz i masz. Nie masz? To ci pożyczą, ale bieda temu, kto nie będzie miał, czym spłacić w terminie. Casus Grecji, której długi przejęły Niemcy się nie powtórzy.

Reasumując – rozpad Unii jest możliwy w tym znaczeniu, że grupa euro sceptyków odrzuci najpierw cześć potem kolejną unijnej aksjologii. Natomiast zainteresowane interesami swoich firm rządy nie pozwolą na „zwinięcie się rynku”. W efekcie Unia Europejska bez względu na to, w jakim byłaby składzie, bo wystąpienie jednego lub nawet kilku festyniarskich krajów jest stosunkowo prawdopodobne – będzie opierać się na tym, na czym ją oparto na samym początku – na handlu, wymianie wartości, dóbr. Natomiast, jeżeli ktoś popadnie w kłopoty, będzie mógł liczyć, co najwyżej na traktowanie jak partner handlowy w kłopotach.

Z powyższych względów warto się dobrze zastanowić i jak nie będzie innego wyjścia to trzeba – przełknąć ślinę – zanim pójdzie się głupio zagłosować na kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

18 komentarzy

  1. inicjator_wzrostu

    Unia się nie rozpadnie, za dużo jest do stracenia.
    Nie nastąpi tylko integracja polityczna.
    Może za 2 pokolenia …

  2. Wuj Sam tylko na to czeka. Unia, ze strachu przed Putlerem, podpisze w trybie pilnym, najprawdopodobniej przed końcem trzeciego kwartału b.r., układ o wolnym handlu transatlantyckim z USA, który już podpisała z Kanadą jakieś pół roku temu.

    Jeśli nawet Unia zacznie się “sypać”, układy z USA i Kanadą pozostaną w mocy. Globalne firmy nie pozwolą sobie zrobić krzywdy, choć w końcowym efekcie wpadną Wujowi Samowi do kieszeni, a ich potencjalne inwestycje w Rosji będą znacznie utrudnione przez władze USA nie mające silnego oponenta w zjednoczonej Europie. Putlerowi i Rosji aneksja Krymu na pewno się nie opłaci na dłuższą metę.

  3. Gdyby Unia Europejska poszla w slady Zwiazku Radzieckiego i sie rozpadla to wreszcie wiarygodnym by sie stalo dawne haslo ‘socjalizm wytycza kierunek rozwoju ludzkosci’.

    Poki co Unia ma sie na tyle dobrze, ze znaczna wiekszosc mieszkancow Ukrainy nie widzi dla swojego kraju innej alternatywy.

  4. Wspaniały tekst, fajnie że dodaliście teksty skojarzone fajnie się czyta. Wpłacę wam kwotę, niewielką ale zawsze…

  5. UE nie przetrwa trwającego obecnie najazdu dziesiątków milionów Arabów i murzynów, rozpadnie się za kilka miesięcy.

  6. Marny artykuł, niezrozumiały , autor używa za dużo metafor, słownictwo neologiczne, fe

  7. Lilka,czytaj G.Wybiórczą,tam wszystko jasne UE,Ukraina,USA cacy,Rosja,fe.!

  8. Unia rozpadła się już dawno pod wpływem ataku Rosji na Ukrainę, jak I przez napływ imigrantów. Coraz więcej państw sprzeciwia się polityce UE. Każdy podświadomie doskonale wie, że wszystko kłania się ku końcowi, lecz powszechnie panująca propaganda w mediach mąci nam w głowach I nikt o tym nie mówi. Pozostaje nam ”obstawianie” za ile lat nastąpi koniec. 🙂

  9. Unia rozpadła się już dawno pod wpłwem ataku Rosji na Ukrainę, jak i przez napływ imigrantów. Kraje UE podzieliły się pod względem różnych czynników I mają odmienne zdania na różne tematy. Każdy podświadomie doskonale wie, że wszysko chyli sie ku końcowi, lecz powszechnie panująca propaganda w mediach mąci nam w głowach I nikt o tym nie mówi. Pozostaje nam ”obstawiać” za ile lat nastąpi całkowity koniec. 🙂

    • Gdyby nie ten “atak Rosji na Ukrainę” mógłbym
      potwierdzić zgodność poglądów, a tak dodam że Dosia
      jak na ukrainkę nieźle opanowała język polski. 🙂

      • Posądzanie mnie o bycie ukrainką jest dość dziwnym sposobem ”kontrofensywy” patrząc na to, że jestem 16-letnią dziewczyną z mazur 🙂

      • @Dosia
        Całkiem nieźle…ucz się “Dosiu” pilnie,lecz
        do istoty problemu należy dokopywać się samodzielnie,
        nie tylko w temacie sprokurowanego dramatu ukraińskiego.Napiszę
        że jestem pod wrażeniem…

        Gratuluję postawy!

        Ps.Abstrahując od…przypominam że Mazury także zamieszkuje spora mniejszość ukraińska…

        Ps2. A Ukrainki jak wszystkie Słowianki,
        są piękne… 🙂 🙂

      • Zdążyłam sobie wyrobić zdanie na pewne tematy I swoich poglądów nie zmienię. Lecz pewien sarkazm w komentarzu troszkę mnie niepokoi. Czyżbym znowu doczekała się niedowierzania I wiary w stereotyp, że mlodzież ma teraz tylko imprezy w glowie? ”Dosia”to skrót od imienia Dominika . 🙂

  10. Dosia,a kto rozpoczął ten syf na Upadlinie i na Bliskim Wschodzie, przypadkiem nie USA?Europa na łańcuchu USA nie ma nic do mówienia,jeśli tak dalej koniec blisko.Nie kopie się z koniem!

    • Sama wierzę w coś zwane NWO. Myślę, że wszystko jest dokladnie zaplanowane. A kraje takie jak Polska są tylko glupimi pionkami w grze największych państw I przywódców świata.

  11. Wiesław Krawczyk

    Jak widać bardzo proroczy tekst po dwóch latach!!!

    • Dopiero natrafiłam na ten artykuł. Lecz myślę, że dwa lata temu napisałabym to samo, bo tematy bieżące juz od dawna nie są mi opce 🙂

  12. Rozpadnie sie ten barłog to bedzie super dla Polski , ktora potężnie straciła ne tej sruni

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.