Ukraińskiemu lobby w Kanadzie i USA nic nie grozi w przeciwieństwie do Ukrainy

"Tomb of the Unknown Soldier and other UPA graves in the Ukrainian Orthodox Cemetery in South Bound Brook, New Jersey.". Licensed under CC BY-SA 3.0 via WikipediaPrawdopodobnie największym sprzymierzeńcem rządzących na Ukrainie oligarchów, są potomkowie banderowskich emigrantów w Kanadzie i USA. Mniejszość ukraińska w Kanadzie jest liczna, doskonale zorganizowana oraz społecznie, ekonomicznie i politycznie bardzo wpływowa (w USA podobnie ale na mniejsza skalę). Antykomunizm zachodu po wojnie umożliwił silne zakorzenienie się napływających tam Ukraińców, którzy walczyli z „komunistami” w szeregach wojsk Hitlera, co nikomu w Kanadzie wówczas nie przeszkadzało, ponieważ o czym się u nas nie mówi – Zachód bardzo szybko przeszedł na pozycję asymilacji sił, zdolnych do przeciwstawienia się komunizmowi. Amerykanie przyjęli faszystowskich naukowców, którzy skonstruowali im program rakietowy, Kanadyjczycy przyjęli praktycznie całe korpusy wojsk po niemieckich, o których generał Anders upomniał się, jako o obywateli przedwojennej Polski – to był powód, żeby tych żołnierzy nie wysyłać do ZSRR. Potem powstało w Kanadzie wiele miejsc pamięci OUN-UPA, doszło do zakorzenienia się tej wpływowej wspólnoty w już żyjącej tam diasporze.

Od początku pomarańczowej rewolucji już w 2004 roku było widać wyraźnie bardzo aktywną ukraińską mniejszość z Kanady i USA. Ci ludzie przeważnie byli bardzo rosjo-sceptyczni i silnie zorientowani na kultywowanie wątków nacjonalistycznych. Ich obecność na Ukrainie trwa od samego początku od momentu uzyskania niepodległości. Jest wiele przekazów mówiących o tym, że osoby z tych kręgów lub do nich zbliżonych bardzo istotnie działają, jako zaplecze kadrowe ukraińskich służb specjalnych oraz tajnych organizacji nacjonalistycznych, których nie kontroluje tamtejsze państwo, tylko właśnie diaspora ukraińska poprzez odpowiednie posadowienie tych ludzi w państwie ukraińskim i nie tylko – przez lata starała się działać na rzecz interesów ukraińskich.

Kulminacją aktywności sił inspirowanych w jakiejś części przez te środowiska było to, co wydarzyło się na Majdanie w Kijowie i dziesiątkach innych miejsc na Ukrainie. Koordynację akcji społecznego nieposłuszeństwa musiał ktoś koordynować i wyznaczać, tam nie było przypadków. Pod maską tamtejszych organizacji radykalnych bardzo często kryją się ludzie, którzy niewiele ryzykują na miejscu, ponieważ mają zasilanie i trzymanie za wielką wodą. Mogą sobie pozwolić na ryzykowanie na Ukrainie, ponieważ nie ryzykują własnymi domami, w których żyją ich matki, żony, córki lub niepełnosprawni dziadkowie. Nie ma źródeł pokazujących skalę zjawiska, ale sądząc po jawnych w Internecie zbiórkach pieniężnych i materiałowych wśród diaspory w Kanadzie i USA – to zaangażowanie może być bardzo znaczne.

Na pewno będą to badać politolodzy i historycy, ale wkład diaspory ukraińskiej z Kanady i USA należy uznać za decydujący w przeważeniu nastrojów radykalnych i skłonności do ryzyka tej najbardziej radykalnie nastawionej części ukraińskiego społeczeństwa. Przy czym co ciekawe, ofiarami wydarzeń na Majdanie są głównie młodzi chłopcy z Zachodniej Ukrainy, co może wskazywać na profesjonalne działanie przedstawicieli diaspory, którzy raczej działali, jako inspiratorzy i instruktorzy, inspirujący działania tłumu, a nie sami narażali się na ryzyko ran lub śmierci.

Dzisiaj widać przedstawicieli diaspory już w ukraińskim rządzie, gdzie nawet znajomość ukraińskiego nie jest warunkiem umożliwiającym pracę dla ukraińskiego rządu. Bardziej potrzebna jest znajomość języka angielskiego (i francuskiego), ale to oczywiście kwestia Ukraińców, kogo zatrudniają – inna rzeczy, czy dlatego bo muszą, czy dlatego bo chcą i tego potrzebują?

Cała sytuacja jest trudna w ocenie, ale trzeba mieć świadomość, że przedstawiciele ukraińskiej diaspory poprzez swoje mocne zakorzenienie na Zachodzie mogą o wiele więcej zaoferować Ukrainie niż średnio chętny ryzykowaniu swoich pieniędzy Zachód i słabiutka we wszystkim Polska. Chodzi o to, że należy patrzeć na to, co mówimy i oferujemy Ukrainie, nie oczyma „zadziwionych” wspaniałym zachodnim światem – Ukraińców z Ukrainy, ale profesjonalnym spojrzeniem wielojęzycznych i obytych ze światem przedstawicieli diaspory, którzy z punktu widzenia reform na Ukrainie mogą odegrać bardzo pozytywną rolę, ale jak wszystko na to wskazuje – na tą chwilę mogą stanowić rolę pasa transmisyjnego i łącznika pomiędzy Ukrainą a wielkim demiurgiem jej dramatu położonym pomiędzy dwoma ocenami – nieco na południe od Kanady.

Przyszłość Ukrainy należy do Ukraińców, ukraińskiemu lobby w Kanadzie lub USA nic nie grozi w przeciwieństwie do Ukraińców żyjących na Ukrainie, Ci ryzykują przyszłością swoją i swojej rodziny. Czy są dzisiaj na Ukrainie siły zdolne do właściwego rozdzielenia tego, co jest dla Ukrainy pożądane, od tego, co jest zbytnim ryzykiem?

7 komentarzy do “Ukraińskiemu lobby w Kanadzie i USA nic nie grozi w przeciwieństwie do Ukrainy

  • 15 lutego 2015 o 08:02
    Permalink

    Bardzoooooooo potrzebny tekst, pokażcie jeszcze zdjęcia centrum Majdanu w Kijowie z faszystowskimi emblematami Nachtigal niech ludzie zrozumieją kogo popiera nasz rząd na Ukrainie.

    Odpowiedz
  • 15 lutego 2015 o 09:54
    Permalink

    Autor zwrócił uwagę na bardzo istotny czynnik w całej grze o Ukrainę.
    Emigracja Ukraińska w odróżnieniu od Polskiej w Londynie, nie koncentrowała się na operetkowych posiedzeniach RZĄDU i insygniach władzy państwowej, tylko budowała SIEĆ powiązań i dowiązań do głównego nurtu działań antykomunistycznych władz USA i NATO podczas zimnej wojny.
    Za tym szły pieniądze, kształcenie młodych (obecnie 50-60 latków) oraz posiadanie istotnego kanału wpływu na polityków i media.
    To oni stoją za kulisami wielu decyzji w Kijowie.
    I będą stali nadal, bo posiadają struktury, środki i doświadczenie.

    Odpowiedz
  • 15 lutego 2015 o 10:51
    Permalink

    W 1999 roku kanadyjczyk pochodzenia ukraińskiego Orest Subtelnyi (Орест Субтельный), człowiek który napisał podręcznik historii Ukrainy, udzielił wywiadu dla ukraińskiej gazety “Dzień”.
    Oto kilka ciekawych fragmentów:

    “…Nic nowego nie powiem, ale istota problemów [Ukrainy] polega na tym, że naród czeka rewolucyjnych zmian bez rewolucji… Macie państwo, ale przypadło ono bez walki, bez bohaterów, bez mitów i… bez wrogów. Do pewnego stopnia jest w zawieszeniu, ale pamiętajmy, że każde państwo w swoich podręcznikach historii pisze najpierw o swoich bohaterach, a potem – o wrogach.
    W CIA powiedzieli, że u was będzie krew z pierwszego roku niepodległości. …świat zrozumiał znaczenie geopolityczne Ukrainy, to prawda – za pomocą takich postaci, jak Zbigniew Brzeziński. Ameryka nigdy nie patrzyła w kierunku Ukrainy, a teraz zwróciła uwagę…”

    Projekt stworzenia bohaterów, mitów i wrogów w działaniu.

    Odpowiedz
  • 15 lutego 2015 o 18:25
    Permalink

    …tylko dlaczego Autor, nie zająknął się o roli
    jaka spełnili polskojęzyczni “prometeusze” z paryskiej
    “Kultury”, ci związani z Giedrojciem… w temacie
    wiązania “wspólnego frontu” ukrainobanderowskiego,
    skierowanego przeciwko ZSRR, a pózniej FR.
    Obserwujemy ze zgrozą efekty – pokłosie ówczesnej
    współpracy wspomnianych wyżej środowisk”,wyalienowanych,
    wręcz wrogich POLSKIEJ RACJI STANU. Czy ktoś z nich
    czytał W.Odojewskiego “Zasypie wszystko – zawieje”…
    ewentualnie “Łuny w Bieszczadach”, wersja filmowa “Ogniomistrz Kaleń”…wątpię!
    (Przyznam nieskromnie,iż wspomnianą książkę
    p.Odojewskiego miałem przyjemność “słuchać” na falach
    “Wolnej Europy” (? :))chyba jeszcze w połowie
    siedemdziesiątych). Liczna diaspora ukraińców niejednokrotnie o proweniencji i tradycjach rezunów –
    – banderowskich,plus układy “prometeuszy’z “tymi”(…)
    i efekty obserwujemy dzis w polskojęzycznej polityce
    i mendiach,WBREW WOLI NARODU POLSKIEGO!!!
    Cytat z Wiki… “Najbardziej znany utwór Odojewskiego, Zasypie wszystko, zawieje… (Paryż 1973), ukazuje losy kuzynów – polskiego dziedzica, który powodowany koniecznością i poczuciem obowiązku zaciąga się do partyzantki polskiej i młodego dowódcy ukraińskiego oddziału partyzanckiego, który zostaje partyzantem przechodząc głęboką przemianą ku lokalnemu patriotyzmowi. Historia ta zaprezentowana jest na tle dramatycznych wydarzeń z wojennej historii stosunków polsko-ukraińskich, zwłaszcza ludobójstwa wołyńskiego. W powieści tej pojawia się także niezwykle wstrząsająco opisany wątek katyński. Doświadczenia głównego bohatera – zwłaszcza uczucia – opisane są z użyciem tzw. strumienia świadomości. Odojewski stosuje tu często technikę literacką polegającą na próbie oddania strumienia świadomości. Obszarowi Kresów, położonemu obecnie na terenie Ukrainy, Odojewski poświęcił także wcześniejsze powieści – Wyspa ocalenia (Warszawa 1966) i Zmierzch świata (Warszawa 1962). W innych utworach – m.in. Miejsca nawiedzone (Łódź 1959), Kwarantanna (Warszawa 1960), Czas odwrócony (Warszawa 1965) – dominuje wątek wspomnień i przemijania”.
    Ps. Jakże znamienne i delikatne określenia…
    “zostaje partyzantem przechodząc głęboką przemianą ku lokalnemu patriotyzmowi”. (??)

    Odpowiedz
    • 3 grudnia 2021 o 21:46
      Permalink

      Dlaczego – brednie? Prawda w oczy kole? Skąd nadajesz? “diaspora”, czy pogrobowiec z “Wisły”, Co cie boli? 🙂 A…aaaa… 🙂 A Rosija łuczsze wsiech …
      Вика Цыганова – Под звездами балканскими https://www.youtube.com/watch?v=CxCgi399qXc

      Ps. Nie biorę pod uwagę jednej ewentualności – że jesteś Polakiem. BO znaczyłoby to że plujesz na niedawną przeszłość
      i masz w doopie bezimienne groby pomordowanych w okrutny, sposób Polaków, prawdopodobnie “tam”, 22′ rokiem S Bandery?

      Odpowiedz
    • 4 grudnia 2021 o 07:09
      Permalink

      Dużo groźniejsze dla Polski są banderowskie brednie, bo grożą wciągnięciem nas do wojny z Rosją o ten UPAdły i wrogi nam kraj.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.