Ekonomia

Ukraińskie Jabłka w moskiewskich supermarketach po 59 rubli i 90 kopiejek za kilogram!

Jabłczane a może jabłeczne szaleństwo opętało nas jakiś czas temu, „uszczęśliwieni” embargiem na polskie warzywa i owoce pozostaliśmy z nadmiarem naszych skądinąd smacznych jabłek na rynku. Oczywiście nie możemy zapominać o blokadzie naszego mięsa, nie jesteśmy osamotnieni zakaz importu płodów rolnych dotyczy całej Unii Europejskiej. Jakby nie zaklinać rzeczywistości jasnym jest, że praprzyczyną zakazu importu naszych jabłek jest zaangażowanie polityczne w konflikt wewnętrzny na Ukrainie. Taka jest odpowiedź Rosjan na wszelkiej maści sankcje, które maja uderzyć w gospodarkę ich państwa.

Unia Europejska, Stany Zjednoczone i pozostałe kraje uczestniczące w „międzynarodowych sankcjach” zachowali się jak jednoosobowy policjant, prokurator oraz sędzia. Policjant wskazał winnego sytuacji na wschodniej Ukrainie, Prokurator postawił go w stan oskarżenia a sędzia wydał wyrok. Wspólnota międzynarodowa zapomniała jednak, że każda akcja spotka się z reakcją. Reakcja w postaci wspomnianych wcześniej sankcji była błyskawiczna i co u ukrywać bolesna. Nie wnikając w racje którejkolwiek ze stron konfliktu wewnętrznego na Ukrainie, bo nie w tym dzieło, jasnym jest, że tam gdzie jest nawet jedna ofiara śmiertelna sporu politycznego, spór ten staje się dramatem w którym ciężko zapanować nad emocjami.

Oczywiste jednak jest, że spór rządu z Kijowa z własnymi obywatelami, bazujący w swojej genezie na ograniczeniu praw obywatelskich mniejszości narodowych (nie tylko rosyjskojęzycznych) doprowadził do konfliktu ekonomicznego na skale globalną. Wbrew temu, co czasami jest przekazywane w mediach, Rosja nie przymiera głodem a spadek kursu rubla w stosunku do dolara z pewnością jest niepokojący ale wszystkim szydzącym z rubla można przypomnieć zmiany kursu złotówki w stosunku do franka szwajcarskiego.

Hasłowo możemy przyjąć, że media wykreowały jabłko, jako propagandowy symbol niechcianych polskich towarów w Rosji. A teraz coś, w co pewnie niektórym trudno będzie w to uwierzyć, ale etykiety produktowe nie kłamią, co więcej sieć promuje jabłka w swojej gazetce, dostępnej na ich stronie w pliku PDF [tutaj]. Jabłka pochodzące z Ukrainy możemy odszukać w ofercie jednej z sieci handlowych o znajomo brzmiącej nazwie Billa w cenie 59,90 Rubli za kilogram. Jak wół jest napisane kraj pochodzenia UKRAINA [cyt. za źródłem j.w.: Яблоки Ред Чиф Украина 1 кг.]. Zapewne są sprzedawane również w innych sklepach, bo trudno uwierzyć, aby Billa była rodzynkiem na rynku.

Toż to prawdziwa ironia losu (tak na marginesie czy ktoś pamięta film o tym tytule z niezapomnianą kreacja Barbary Brylskiej?) Trudno mieć pretensje do Ukraińców o ich zachowanie, ba to wręcz szkolny przykład pragmatyzmu, no a czego jak czego pragmatyzmu od Ukraińców powinniśmy się uczyć. Polskie jabłka zalegają u naszych producentów a „winowajca” ceny skupowej za polskie jabłko na poziomie 0,10 zł w najlepsze handluje na rynku, który w wyniku naiwnego rozumienia ukraińskich problemów jest dla nas niedostępny. Popatrzmy na naszych partnerów z grupy Wyszehradzkiej, realnie już niedziałającej, ich również cechuje pragmatyzm i zdroworozsądkowe podejście do stosunków z Rosja, uczmy się godności, ale i logicznego zachowania od Czechów, Słowaków, Węgrów.

To, co obserwujemy w rosyjskich sklepach to kolejny dowód na aktualność starego powiedzenia, że do małżeńskich kłótni nie wolno się wtrącać. Małżonkowie się pogodzą a my pozostaniemy wrogiem obu stron. Ukraińcy pokazali nam nasze miejsce w szeregu, kiedy pominęli naszą dyplomację w procesie uspokajania sytuacji na wschodzie swojego kraju, zresztą przy naszym twardym stanowisku, częstokroć prawdopodobnie odbieranym za twardsze niż nawet ukraińskiej strony rządowej, trudno się dziwić, że tak to się skończyło.

Embarga w końcu się skończą, sytuacja się ustabilizuje, tylko jak po tym wszystkim przyjdzie nam usiąść do stołu przy negocjacjach np. w sprawie cen gazu i osiągnąć w nich sukces? Czas nauczyć się „nie wychodzenia” przed szereg, zrozumienia, że nie zawsze należy się „kochać”, bo zamiast emocji czasami wystarczy pragmatyzm do udanego związku i to, że po nawet największej kłótni nadal będziemy sąsiadami. Tymczasem nasza dyplomacja po raz kolejny trafiła kulą, przepraszam ogryzkiem w płot, a ukraińskie Jabłka można kupić w moskiewskich supermarketach po 59 rubli i 90 kopiejek za kilogram!

Uwaga: W artykule podano link na gazetkę promocyjną firmy ООО “BILLA” 109369, г. Москва, Новочеркасский бульвар, д. 41, корп. 4: Листовка «День Рождения БИЛЛА» с 9 по 15 октября 2014 г. для г. Москва* Предложения действительны с четверга 9 октября 2014 г. по среду 15 октября 2014 г.; gdzie na stronie 2-giej znajduje się oferta jabłek z opisem: Яблоки Ред Чиф Украина 1 кг. Bezpośredni link: http://www.billa.ru/downloads/flyers/41/Moscow/undefined.pdf Data dostępu 14 października 2014r.,

18 komentarzy

  1. Ale jaja, przepraszam jabłka! Ukry pewno je zatruli! Zatrute jabłko dla rosyjskiego okupanta! Szcze ne wmerła…

  2. Вот,вот “шутка” – сюрпрэ. I co na to owładnięci
    duchem szaleńczego solidarnościowego prometeizmu…
    oczywiście w “Polszy”?!???!

  3. Kxxxxa przejaja! Przejaja! i to jeszcze Austriacka Billa! Sprzedaje Ukraińskie jabłka w centrum Moskwy! Przejaja!

  4. Zobaczycie gaz Ukraińcy tez będą mieli taniej niż my…. będziemy płacić najwyższa stawkę w Europie…

    • Przecież już tak jest proszę pana! Ukraina Naftohaz ma kontrakt na 375 USD a Polska ponad 400 – o co w ogóle zatem chodzi – co wy się obudziliście dzisiaj ludzie?

  5. Czyli to jest jakieś 4,3 zł za kilogram jabłek z billi w Moskwie. Ceny dwa razy większe niż nas w detalu.

  6. ale prezydent, były premier i były minister MSZ maja się dobrze zapewne.

  7. były wieśniaczek

    Mnie to wygląda na typową prowokację ruskich. Wstawili do jakiegoś zachodniego sklepu kilka ukraińskich jabłek, dostawca pewno myśli że chwycił Boga za nogi, bo od niego kupują – a potem polscy obrońcy Putina, czyli tuba propagandowa Kremla w Polsce – Obserwatorpolityczny.pl oczywiście przypadkiem znajduje taką informację w gazetce Billi w Moskwie i oczywiście przypadkowo udaje się tam na zakupy. Mistrzostwo świata! Propagandowo nawet błękitne chłystki nie dosięgają wam do śladów cieni waszych stóp. Kamiński mógłby się od was uczyć – tak się robi propagandę przez wielkie P. Ukłony towarzysze! Ukłony i Głęboki szacun.

    • cmoknij się w łeb

      Jasne! Putin je hodował a Miedwiediew układał w Billi na półce. Jak taka sieciówka jak Billa bierze towar, to co najmniej kilak tirów od dużego dostawcy – towar standaryzowany, żeby w każdym markecie to wyglądało tak samo. Kupuje się tego wielkie ilości i po prostu schodzi jak ma dobrą cenę, w magazynie jest chłodnia można trzymać kilkaset ton na rejon. To za duża firma na banalną prowokację. Realia są takie jak IVV opisuje w tym tekście – daliśmy się wydymać bez mydła. Ukraina, która oskarża Rosję wprost o prowadzenie wojny o napaść – może wysyłać do Rosji Jabłka, a my nie! To się nazywa ponosić konsekwencje – co nie pani Sikorski? Chętnie bym mu kupił tych jabłek z 20 kilo i wysłał do Chobielina – niech się nażre na zapas!

    • Nie tylko “były wiesniaczek”, ale tkwiący nadal
      w “opłotkach intelektualnych”” ,dodam że również mieszkam na wsi…
      Tkwij z błogością w samozadowoleniu…

  8. Przed chwilą Piechociński mówił że ukry chcą węgla za darmo…

  9. No niezły numer, niezły. Ale oni sprzedają nie tylko jabłka, chemia gospodarcza też idzie, w ogóle wszystko co jest zakontraktowane bo na ukraine nie nałożono sankcji między rosją a ukrainą normalnie działają przejścia graniczne. Można normalnie przejechać.

  10. Sprawa jest banalna – Ukry wysylaja zatrute jabka ruskim, a ci je jedza. to bron biologiczna – jabka sa zarazone wirusem ebola za dwa tygodnie w moskwie beda umierac.

  11. inicjator_wzrostu

    Wiadomo że chodziło i chodzi tylko o kasę.

  12. ” Wbrew temu, co czasami jest przekazywane w mediach, Rosja nie przymiera głodem”…

    “Rosja była mocno uzależniona od importu żywności jakieś 10-15 lat temu. Potem już tylko trochę uzależniona, a dziś praktycznie wcale nie jest uzależniona. A co będzie jutro? Zgaduję, że Rosja będzie mieć nadwyżkę żywności na eksport. Dotychczas było tak, że my im żywność, a oni nam ropę i gaz. Czy teraz będzie tak, że oni nam żywność a my im ropę i gaz?”

    Czy Rosję można zagłodzić?

    http://prawica.net/39381

  13. .. to prawdziwa ironia losu (tak na marginesie czy ktoś pamięta film o tym tytuAnna German – Nadezhda le z niezapomnianą kreacja Barbary Brylskiej?…

    “Ирония судьбы” – żelazny, nieśmiertelny film Z
    z lat 70-ych, ZSRR.Do dziś kultowy . Tradycją już
    stało się że na zakończenie starego roku w Sylwestra,
    (jest pewne jak w banku), będzie emisja wspomnianego
    filmu,oczywiście na życzenie telewidzów,zdarzyło mi
    się na pewno więcej nizli jeden raz, obejrzeć “Ironię
    losu” – z B.Brylską,uznaną gwiazdą kina w ZSRR na miarę
    sukcesu A.German w muzyce rozrywkowej.
    Zalinkowana poniżej piosenka do dziś jest w czołówkach
    róznej maści rankingów i plebiscytów…

    Анна Герман – Надежда

    https://www.youtube.com/watch?v=ZdUtTDWwjd4

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.