Dlaczego na Ukrainie powstał Euromajdan?

Na pytanie dlaczego ludzie wyszli na ulice można odpowiedzieć jednym zdaniem, „ktoś po prostu kogoś oszukał”. Pytanie tylko, kto kogo? Odpowiedź: prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz okantował własnych obywateli….

Jeszcze pod koniec listopada w całej Ukrainie nikt nie miał wątpliwości, że kraj obrał ścieżkę europejską. Na portalach społecznościowych można było oglądać uśmiechnięte twarze członków Partii Regionów, którzy pozowali do zdjęć z europejską flagą, w miastach uroczyście na maszty przy flagach miast i kraju wciągano flagi Wspólnoty (również na wschodzie kraju). Czemu ta sytuacja się tak szybko zmieniła? Do Unii trzeba dorosnąć i ją zrozumieć, Prezydent Janukowycz i Partia Regionów, po prostu Unii nie zrozumieli… Co prawdopodobnie myślała władza? Przyjmując tzw. „standardy unijne”, liczyli, że Unia posypie groszem i ekonomia stanie na nogi dzięki pomocy UE, która miała zniwelować skutki zmian. Liczono na to, że kolejne marcowe wybory prezydenckie 2015 będą wygrane jeszcze w pierwszej turze. W końcu kraj będzie bliżej europejskiego „raju”, a gotówka zapewni pomoc gospodarce pogrążonej w kryzysie.  Niestety Unia to nie Wschód, Janukowycz nie był przygotowany do rozmów z Unią, której przedstawiciele uważają, że standardy to nie ideologia i nie należy za ich wcielanie płacić Ukrainie. Pewne standardy to normalna, wręcz naturalna droga dla rozwoju kraju. Janukowycz już zrozumiał, że Unia nie przeznaczy środków za darmo bez zmian ustrojowych w kraju, a Rosja w tym nie pomoże. Dlatego rozpoczął negocjacje z Rosją, która była gotowa pomóc ekonomicznie, wręcz natychmiastowo. I jak się później okazało tak zrobiła, przeznaczając 15 mld dolarów na zakup ukraińskich obligacji, 3 mld już zostały Ukrainie przyznane. A co na to naród? Poczuł się oszukany, wyjątkowo wrobiony, nawet jak na standardy Ukrainy… Po kampanii w całym kraju, w której wychwalano Unię Europejską, po zdjęciach ukraińskich polityków z ich zachodnimi odpowiednikami, ludzie nie mogli zrozumieć, dlaczego przez jeden dzień wszystko się zmieniło. Taka była geneza pierwszego Euromajdanu na ulicach Kijowa. Był to pokojowy protest, jakich w historii Ukrainy było już parę, nastawiony na wymóg obrania zachodniej ścieżki rozwoju kraju.

Sytuacja zmieniła się pod koniec listopada, kiedy odziały Berkutu pierwszy raz odbyły szturm na protestujących, przede wszystkim na studentów, którzy akurat w ten sam dzień przyłączyli się do protestów. Kto wydał rozkaz do tej pory nie wyjaśniono, ale było to pierwsze użycie siły wobec manifestujących i tym samym rozpoczęcie nowego rozdziału w historii Ukrainy pod nazwą „Ukraińska Eurorewolucja”. To wtedy pierwszy raz pobito ludzi, do tego doszły mętne tłumaczenia, że na miejscu protestów miało powstać lodowisko…. Było to najgorsze posunięcie władzy, zbliżały się mrozy, zima, okres świąteczny, ludzie nie planowali zostać na Majdanie dłużej, ale atak oddziałów milicji oznaczał otwartą wojnę.

Do tego zmieniła się optyka konfliktu. Do tej pory Majdan był proeuropejski, postulatem głównym było ponowienie kierunku na UE. Po ataku Berkutu nastroje poszły w stronę żądań odejścia władzy, z Janukowyczem na czele. Przez pewien okres do stycznia można posłużyć się terminologią historyczną, że była to „dziwna wojna”, władza próbowała szturmować kijowski Majdan, a protestujący bronili się. Do tego atmosfera przypominała taki specyficzny piknik – koncerty, czytanie literatury, biblioteka. W tym okresie przypominało to bardziej karnawał niż rewolucje. Jednakże gromadziło coraz większą liczbę sympatyków, ponieważ Berkut i władza nie dawała za wygraną, a każdy szturm powodował jeszcze większy napływ spragnionych zmian ludzi do stolicy (to właśnie wtedy Prezydent mógł zaoferować zmiany w rządzie i zdymisjonować znienawidzonego przez tłum Mykołe Azarowa ówczesnego premiera – nie zrobił tego, a z decyzją o dymisji zwlekał za długo).

Należy zaznaczyć, że osoby przebywające na Majdanie to przede wszystkim osoby rozczarowane władzą w kraju. Ceny produktów na Ukrainie nie odbiegają od cen europejskich, a płaca przeciętnego Ukraińca jest trzy razy niższa nawet od biednej (jak na warunki europejskie) Polski. Młodzi ludzie wychodzą na ulicę z przyczyn ekonomicznych a, nie ideologicznych. Zapewne w Polsce sytuacja była by podobna gdyby nie fakt, że jest możliwość wyjazdu do pracy w krajach Unii.

W dużym skrócie – na Majdanie możemy spotkać:

  • studentów którzy byli za granicą w ramach projektów, stypendiów i porównali sobie warunki nauczania,
  • osoby zmęczone ciągłym okradaniem państwa przez polityków;
  • krymskich Tatarów, niezadowolonych z swojej pozycji społecznej;
  • członków partii opozycyjnych;
  • „prawy sektor” czyli skrajnych nacjonalistów, których oczywiście najbardziej widać w relacjach medialnych ponieważ to oni prowadzą walkę z siłami porządkowymi. Do tego dochodzą tysiące innych ludzi, mniej lub bardziej sprzeciwiających się obecnej sytuacji w kraju.

Wspomniani nacjonaliści od początku, chcieli mieć wpływ na żądania, jakie wysuwała opozycja. Dało temu wyraz zniszczenie pomnika Lenina (nie tylko w Kijowie). Tak naprawdę dopiero po styczniowych starciach z Berkutem, liderzy opozycji stracili dotychczasową pełną kontrolę nad manifestującymi.

W styczniu władza kolejny raz popełniła błędy. Werchowna Rada, czyli ukraiński parlament przegłosował, a podpis Prezydenta wcielił w życie ustawy pozbawiające podstawowych praw politycznych obywateli, a z organizacji pozarządowych nienastawionych pozytywnie do władzy zrobiono obcych agentów. Do tego dużo mówiło się o mniej lub bardziej oficjalnym rozkazie do stłumienia protestów w Kijowie. Wtedy również, przekroczono kolejną granicę, jaką była śmierć protestujących. Do tej pory zginęło – według potwierdzonych informacji – 5 osób, a dziesiątki figurują wciąż jako zaginione, często wprost ze szpitalnych łóżek. Według doniesień pojawiła się również ostra broń i wedle części źródeł dwóch manifestantów zostało zastrzelonych z karabinku snajperskiego oraz z krótkiej broni osobistej. Sytuacja przypomniała regularny konflikt, a obie strony obrzucały się koktajlami mołotowa oraz granatami hukowymi i gazowymi.

Władza również pomagała z przyjazdem na Majdan swoim zwolenników, których opozycja nazwało Tituszkami (od nazwiska Wadima Tituszko, młodzieńca który na wiosnę 2013 pobił dziennikarzy na oczach milicjantów, a następnie przyznał się że odstał za tą „usługę” zapłatę od polityków). Osoby te protestowały przeciwko zebranym na Majdanie i jawnie przyznawały się do kamer, że pobierały za to wynagrodzenia….

Nie tylko na ulicach stolicy można było zauważyć podział jaki nastał w narodzie ukraińskim. Od czasu powstania Euromajdanu, stworzono wręcz dwie strony konfliktu: „zanderowców” z zachodu Ukrainy, którzy chcą przywłaszczyć władzę, oraz wspomniane już Tituszki ze wschodu kraju chcący bronić interesów „Klanu Donieckiego”, jak się określa obecne władze na Ukrainie. Tym samym powstały dwa opozycyjne wobec Kijowa centra władzy. Lwów, z hasłami pronarodowymi i patriotycznymi oraz Charków, który ogłosił, że oczyści Ukrainę z nacjonalistów z pod znaku UPA. Tituszki z Charkowa zostały wysłane do miasta Sumy gdzie miały „rozprawić się” z antyrządowymi manifestantami. Podział utworzony w ten sposób już nie tylko jest podziałem wobec kierunku jakim podążać ma Ukraina, nie wobec tego kto sprawuje władze ale jest również najgorszym możliwym dla Ukrainy podziałem historycznym na Zachód i Wschód. Podział ten potęguje fakt, że osoby mieszkające na wschodniej Ukrainie zupełnie nie widzą, co takiego Unia może Ukrainie zaoferować. Nie mają oni tak częstych możliwości do wyjazdów na zachód, przez co postrzegają Unie Europejską negatywnie.

W kraju potrzebny jest teraz konsens między opozycją, ale w kraju nie ma ani jednego człowieka, który choćby w najmniejszym stopniu mógłby zjednoczyć dwa obozy. Na Ukrainie mamy aktualnie grę o sumie zerowej, a żadna ze stron nie chcę odpuścić i nie jest gotowa do poważnych rozmów i kompromisu. Rozwiązaniem byłoby również przywrócenie wcześniejszej konstytucji, która nie dawała tak dużych kompetencji Prezydentowi.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

29 thoughts on “Dlaczego na Ukrainie powstał Euromajdan?

  • 10 lutego 2014 o 04:36
    Permalink

    Z szacunkiem i zainteresowaniem czekam na następną część tej bardzo wyważonej i rzeczowej analizy. Moje wyrazy szacunku dla Autora!

    Odpowiedz
    • 10 lutego 2014 o 08:58
      Permalink

      Tekst jest poprawny, jednakże nie wyraża niczego – przede wszystkim autor prezentuje jedną stronę “majdanowców” nie przedstawia racji i argumentów władzy – przypomnijmy demokratycznie wybranej przez cały Naród. U nas o podobnych wybrykach mówi się burdy pseudokibiców. Czy to są podwójne standardy? W LA jak się murzyni zbuntowali po zabiciu jednego przez patrol policji – mieliśmy zamieszki i gwardię narodową, nikt się nie cyndolił…

      Odpowiedz
      • 10 lutego 2014 o 10:09
        Permalink

        Na Ukrainie sytuacja jest złożona. W Polsce podobne zajście byłoby odbierane bardziej jako manifestacja polityczna, natomiast na Ukrainie protesty zaczęły się z przyczyn ekonomiczny-społecznych. Mieszkańcy Ukrainy coraz częściej albo sami byli w UE albo maja znajomych którzy są i tu mieszkają, uczą się, pracują… i nie narzekają, można porównać to do relacji USA-Polska jeszcze z przed paru lat, z tym że UE jest dosłownie obok, nie za morzem. Partia Regionów wygrała wybory na obietnicach których nigdy nie zrealizowała, Janukowycz w wyborach Prezydenckich wygrał ponieważ między innymi wspierali go studenci, nie tylko ze wschodu… Ponadto prostu przykład obrazujący problem, Politycy PR prześcigają się w krytyce UE aktualnie, ale większość ich dzieci uczęszczają do zachodnich Uniwersytetów. To ludzi po prostu denerwowało, i trudno im się dziwić.

        Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 11:09
    Permalink

    Panie Marczenko! Wygłaszane przez Pana poglądy są na poziomie Myszki Miki…

    Pozdrawiam – Emil

    ps. Alfred Hitchcock zapytany o to, w jaki sposób w filmie „PTAKI” udało się przysposobić do granej roli, odparł „aktorzy byli dobrze opłaceni”. To wszystko!

    Odpowiedz
    • 10 lutego 2014 o 13:27
      Permalink

      Jeśli sugeruje Pan, że wszyscy są opłacani i dlatego stoją na Majdanie, to jest to za daleko idące wartościowanie. W kraju władza się po prostu pisząc brutalnie SPALIŁA, nie miała pomysłu na tworzenie polityki. Ludzie czekali na zmiany od dawno, Partia Regionów im zmian nie zaproponowała.

      Odpowiedz
      • 10 lutego 2014 o 13:37
        Permalink

        Za to zaproponują narodowi ukrainskiemu – przyszłośc, partie wywodzące sie w prostej linii
        od Bandery, Hitlera. A fe, p.Marczenko.
        Jest prawdopodobne ze p. sympatie polityczne
        związane są z pogrobowcami…i stąd ten ton…
        ma p. prawo napisać “swoją wizję”…i tyle.

        Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 11:31
    Permalink

    W przypadku Ukrainy gra toczy sie nie lepsze warunki, wyzszy standard życia, cele sa zupełnie inne.
    Polscy robotnicy tez tak sądzili organizując
    manipulowani przez politykierów “strajki” w 1980r.
    Ja było to złudne z perspektywy czasu dobrze widać
    kim są Polacy na tzw.Zachodzie, a i w kraju ojczystym też.Prawdziwym Ukraincom życze powodzenia i sukcesu, w przypadku “wygrania” opcji europejskiej – popiszemy za
    kilka lat. Beż złudzeń, Prosze Państwa…w unii
    nachapani oligarchowie , określonego pochodzenia, bedą jeszcze bogatsi, natomiast ci którzy “licza “na poprawę
    losu w zwiazku z … będą zawiedzeni… i spacyfikowani
    …”kak w Polszy…zatem powodzenia, “bogatsi” o np. “polskie doswiadczenia” z transformacji.
    W Unii nie jest nikomu “nużna” bogata i syta Ukraina
    a wręcz przeciwnie, moze troche “białych murzynow”,
    no i ładnych, młodych Ukrainek, do burdeli…

    Odpowiedz
    • 10 lutego 2014 o 13:32
      Permalink

      W PRL ludzie chcieli być klasą średnią i ta klasa po upadku realnego socjalizmu powstała. Na Ukrainie są podobne żądania. Nie może być podziału na lud i burżuazje posiłkując się Marksem. Mieszkańcy Ukrainy po prostu dorośli do demokracji i chcą w końcu spróbować własnych sił. Strategia kija i marchewki po prostu przestała działać.

      Odpowiedz
      • 10 lutego 2014 o 13:43
        Permalink

        …w PRL ludzie…i ta klasa… POWSTAŁA.
        Jajcarz z Pana , oglądający stereotypy
        polskie, – przez “różowe okulary”.

        Odpowiedz
      • 10 lutego 2014 o 15:16
        Permalink

        Chciałbym zaanonsować p. do rozwagi i uwagi
        tekst pt.”Rynek pracy Polska – Białorus”,
        z dnia 09.02.2014r.
        i jeszcze 68 napisanych analiz i porównań.A to wszysko dla p.dobra, rozjasnienia umysłu zaczadzonego propagandą i indoktrynacją
        płynacą z tzw.unii.
        http://www.prawica.net/badura
        Na Ukrainie już od dawna jest klasa “średnia” –
        co ja piszę srednia, klasa bogów, i “bidoki”,
        pokrzywdzeni przez system – z chwilą wejścia do UE nożyce jeszcze sie szerzej otworza…
        “pierwszy milion trzeba ukraśc”, tu i tam dawno temu, to było…
        Pozostaje tylko “porzućcie wszelką nadzieje”…

        Odpowiedz
    • 12 lutego 2014 o 00:09
      Permalink

      “Prawdziwym Ukraincom życze powodzenia i sukcesu, (…)”

      A jak Szanowny Krzyk rozróżnia Ukraińców prawdziwych od (w domyśle) fałszywych?

      Odpowiedz
      • 12 lutego 2014 o 09:51
        Permalink

        Ze swoim zaślepieniem, nie zrozumiesz…
        a to proste.
        Potrzebne są “tylko” normalnie funkcjonujące “zwoje mózgowe”, których
        należy używać. Tylko tyle i aż tyle…

        Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 14:02
    Permalink

    Dlaczego na Ukrainie powstał Euromajdan ”
    Takie jest zapotrzebowanie polityczne na Zachodzie, cd.”pomarańczowej rewolucji”, stwarzanie zamieszania
    i konfliktow z Rosja w interesie na pewno nie Ukrainy, za pomocą sowicie opłacanych “zawodowych rewolucjonistów”
    przez osrodki wrogie Ukrainie, Rosji i wszystkiej
    Słowiańszczyznie.
    Pielgrzymki zawodowych podjudzaczy i destabilizatorów
    jakos nie ciągną /ły do np. Grecji, czy obecnie do BiH
    – a powinni , to jest szyte “grubymi nićmi.”
    Na Ukrainie jakies zmiany, może nowe rozdanie będzie potrzebne – ale nie pod presją siły, ulicy.
    Obecna władza ukrainska ma taką samą legitymację, do rządzenia
    jak władze np. w Warszawie.
    O status quo , powinni zadecydować wszyscy obywatele a nie JAKAS – “HAŁYCZYNA”, uzurpujaca sobie prawo do…
    mówienia w imienu większości.

    Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 14:58
    Permalink

    Tzw. “organizacje pozarządowe”, wszędzie w byłych “demoludach”, mają podobne “cele i zadania”.
    Krótko: siedliska V Kolumny sowicie opłacane z Zachodu w wiadomym celu . Z tego co sie orientuję , bodajże tyko Białoruś skutecznie uwolniła się z tej “stonki i rozsadnika zarazy.”

    Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 14:59
    Permalink

    Panie Marczenko – kimkolwiek pan jest – znakomita, wyważona analiza sytuacji w Ukrainie. Jako taka musiała wywołać na tym forum reakcję polsko języcznych sukinkotów.
    Wyraźnie widać te bandę obwiesiów deklamujących dyrdymały.
    Bryluje niezawodny Emil infantyl z Kurzybzdowa – spec od Myszki Miki, no i “krzyku” spec od zachodnich burdeli z Ukrainkami. A jakże i “Wierny_czytelnik” – spec od “całego narodu”…
    Panie Marczenko, niech tylko się pan nie zniechęca i głosi swoje.

    Odpowiedz
    • 10 lutego 2014 o 15:48
      Permalink

      Też zauważam “tę… “, tzw. TWA.
      Na “nowo” cudownie objawiony “miastu i światu”
      @sysynka, sędziwy oszroniony “zębem czasu”
      @senior – lokalny ałtorytet.
      Z zamorskich indiańskich prerii Sokole Oko i (Ucho)
      (ta blada twarz, mimo wrzystko, stwarzająca
      pozytywne wrazenie – mimo roznic, tak ma być) Nie wypada mi pominąć, nina.pl (?) – nie “ustosunkuję” się… więcej grzechów nie pamiętam…
      Dobry humor nie opuszcza ???Hę.

      Odpowiedz
      • 10 lutego 2014 o 17:50
        Permalink

        … nie wypominaj nikomu wieku,”krzyku”, boś sam stary i zgrzybiały – przy mojej trzydziestce piątce twoje 58?!

        I sprawdź czy ci łono nie siwieje…
        Wprawdzie jest depilacja brazylijska albo hollywoodzka, ale boli.

        Odpowiedz
    • 10 lutego 2014 o 16:37
      Permalink

      Miło czytać opinie kogoś, kto stara sie zroszumieć, co czyta. Ukłony, sysnko!

      Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 18:58
    Permalink

    @sysynka
    Z tym wiekiem , to nie do końca tak…aktualnie liczę sobie(juz wkrótce), pięćdziesiąt sześć wiosen.

    Trzymam się(podobno), całkiem niezle, a i kondycja ,
    i apetyt mi dopisuje…i nie tylko…czego i Państwu życzę.
    Znam “starców”, młodszych nizli trzydziestopięcioletnich…

    Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 20:40
    Permalink

    Dziękuję za kolejny artykuł p. Marczenko. 🙂

    Odpowiedz
  • 10 lutego 2014 o 21:59
    Permalink

    „… prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz okantował własnych obywateli…”
    Ukraina pod względem PKB per capia (PPP, z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej) jest na poziomie Namibii, El Salwadoru, a w porównaniu do Albanii wartość tego miernika materialnego bogactwa/ubóstwa Ukrainy jest o 21 % niższa (dane za 2012). A w 1990 roku PKB per capita na Ukrainie było 2,2-krotnie wyższe niż w Albanii. To jest jeden z wymiarów „upadku” Ukrainy pod rządami kolejnych koterii partyjnych i wpływowych grup oligarchów.

    Odpowiedz
    • 11 lutego 2014 o 03:44
      Permalink

      Filozoficzne podejście. Był Kant (nawiasem mówiąc żył w obecnym Kaliningradzie) i są kanciarze.

      Odpowiedz
    • 11 lutego 2014 o 10:18
      Permalink

      Za to podobno niejaki Juszczenko, był “ojcem, nie tylko duchowym”, narodu ukrainskiego…

      Odpowiedz
  • 11 lutego 2014 o 08:25
    Permalink

    Filozoficznie to wygląda to mniej więcej tak, że jest g. w moim kiblu i jest i łobserwer acht und vierzig, jedno i drugie jest spuszczane. Tyle ma się Kant do Immanuela Kanta

    Odpowiedz
    • 11 lutego 2014 o 15:30
      Permalink

      “Wierny_czytelnik” – knajak i troglodyta – oznajmił światu, że ma “kibel” w domu i że “spuszcza”…

      Odpowiedz
  • 12 lutego 2014 o 14:14
    Permalink

    A oto wyjaśnienie dla czego Szef MSZ RP Pan R. Sikorski, wzywa Ukraińców do kompromisu.

    Pełniący obowiązki premiera Ukrainy Siergiej Arbuzow jest przekonany, że „pomoc finansowa Rosji pozwala państwu na bardziej optymistyczne patrzenie w przyszłość”. Na posiedzeniu podkreślił on, że konieczne jest natychmiastowe wdrożenie reform i usunięcie czynnika politycznego w gospodarce Ukrainy. Arbuzow wyraził nadzieję, że już w bieżącym tygodniu „na ulicach zostanie przywrócony porządek i spokój”.
    (INFORMACJA Z dn. 12.02.2014r.)

    Odpowiedz
  • 13 lutego 2014 o 09:02
    Permalink

    USA, Kanada i Unia czekają, aż się putinowska Rosja wypluje z pieniędzy przeznaczonych na przekupienie ukraińskiej kleptokracji i ludność zmusi obecną ekipę w Wierchownej Radzie do przywrócenia konstytucji z 2004 roku.

    Ciekawe, że oligarcha z branży metalurgii żelaza i stali, czyli przemysłu najbardziej czułego na szantaż Rosji Wiktor Pińczuk, zięć byłego prezydenta Leonida Kuczmy, pozostaje od lat w bliskiej komitywie z Hillary i Billem Clintonami. Clintonowa zostanie najprawdopodobniej kandydatką Partii Demokratycznej na Prezydenta USA w wyborach w 2016 roku i ma poważne szanse na ich wygranie. Oto link do artykułu na ten temat opublikowanego w New York Times 12 lutego 2014 r.: http://www.nytimes.com/2014/02/13/us/politics/trade-dispute-centers-on-ukrainian-executive-with-ties-to-clintons.html?_r=0

    Coś mi się wydaje, że tym razem Rosja sobie połamie parę ząbków finansowych w sytuacji, gdy jej PKP w roku 2013 wynosiło niespełna 2.02 biliona dolarów w porównaniu z USA niema 17 bilionów i Unią Europejską ponad 18 bilionów dolarów. Nawet 30-milionowa Kanada wykazała niemal dwa biliony dolarów PKB w roku 2013.

    Rosja wstrząsana inflacją, spadającymi cenami surowców energetycznych i spadkiem kursu wymiany rubla w połączeniu z rosnącą izolacją dyplomatyczną na arenie międzynarodowej nie jest w stanie pompować więcej pieniędzy w skorumpowaną do szpiku kości Ukrainę, a zmiana rządu na bardziej demokratyczny pozbawi ja wpływów niemal z dnia na dzień.

    Rozwiązanie siłowe nie wchodzi w rachubę z wielu powodów, a najważniejszy to natychmiastowe wznowienie wyścigu zbrojeń, czego Rosja ani sobie nie życzy, ani nie jest w stanie wytrzymać z Putinem jako prezydentem, a nawet z radykalną frakcją “siłowików” na Kremlu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.