Soft Power

Czy Ukraina terroryzując Krym wspiera tzw. państwo islamskie w walce z Rosją i Zachodem?

 Dramatyczne wiadomości dochodzą z Ukrainy, w wyniku aktów terroru odcięto w ogóle dostawy prądu elektrycznego do Federacji Rosyjskiej na Krym, co jest sprzeczne z ukraińsko-rosyjskimi umowami o wzajemnych dostawach energii elektrycznej, której olbrzymie ilości importowała do tej pory Ukraina, a niewielką ilość reeksportowała na Krym, korzystając z istniejących linii przesyłowych. Równolegle cały czas trwa blokada ekonomiczna Krymu, grupy zbrojne uniemożliwiają swobodne przemieszczanie się pojazdów z i na Krym, co znacząco utrudnia handel zwłaszcza łatwo psującą się żywnością. Jest to akcja – “nie karmić okupanta”, za którą stoją w jakiejś mierze, bo się do niej przyznają niektóre ukraińskie organizacje nacjonalistyczne oraz część społeczności Tatarów z Krymu. Szczególnie smutne jest właśnie to, że o terroryzm energetyczny również są posądzani radykalni przedstawiciele społeczności tatarskiej, z których niektórzy (uwaga to bardzo ważne, żeby nie utożsamiać całej społeczności z jej elementami radykalnymi) zdają się mieć już dzisiaj więcej wspólnego z terroryzmem religijnym niż z wolną Ukrainą.

Istotny jest tutaj międzynarodowy kontekst w którym znajduje się obecnie Ukraina i ku któremu ewoluuje jej sytuacja międzynarodowa. Przede wszystkim musimy sobie zdać sprawę z prostego faktu, który być może będzie bardzo brutalny, zwłaszcza dla ukraińskich patriotów, ale wydarzyło się mniej więcej to samo co “zawsze” w ich historii – czyli przekombinowali i wylała się na nich ich własna zupa z ich własnymi trupami, które ze łzami poświęcali, żeby istnieć jako problem międzynarodowy i czerpać korzyści polityczne z wizerunkowej wojny z Rosją, którą praktycznie proklamowali, chociaż nikt żadnych rosyjskich oddziałów na Ukrainie nie widział, a na pewno już nie widziały ich zachodnie służby wywiadowcze, bo byśmy to mieli w mediach zwielokrotnione po tysiąckroć! Chodzi o to, że Ukraińcy zagrali na silniejszego, postawili że Zachód jest najsilniejszy w regionie i postanowili zaufać Niemcom i Francji, przy pełnej negacji interesów rosyjskich, jak również brutalnym spuszczeniu w mińskim kiblu interesów innych państw regionu w tym oczywiście Polski. Dzisiaj okazało się, że mocodawcy Ukrainy, wcale nie dają jej przyzwolenia na jej cele i nie wierzą już w chłodne bajki o rosyjskich zagonach pancernych prawie pod Kijowem – i Ukraina jest samotna, a ponadto upokorzona. Ponieważ musi realizować twardo stawiane polecenia swoich mocodawców, bez prawa do jakiegokolwiek manewru, czy też nawet szansy na zmiękczenie poleceń wydawanych już chyba telefonicznie lokalnemu hetmanowi. Zabrakło bufora, którym mogła być Warszawa, bezczelnie domagająca się poszanowania podstawowych interesów Kijowa na Zachodzie jako swoich, no ale nie trzeba było ośmieszać prezydenta Dudy w jego pierwszej misji w polityce zagranicznej. Dlatego dzisiaj Ukraina pozostała sama, z jednej strony ze zdziwionymi Rosjanami, którzy nie mają prądu w blokach, a z drugiej z przerażonym Zachodem, który ma własne problemy i Rosji potrzebuje jak w 1945 roku – i nie ma zamiaru godzić się na żadne nowe szaleństwa i kozackie zawodzenia! Mowy o tym nie ma i kto inteligentniejszy w Kijowie dobrze to rozumie, po prostu powyżej pewnego poziomu się Zachodowi nie podskoczy, a dyskutować to sobie można było w Moskwie, jak była stolicą wspólnego państwa i nikt na Zachodzie nawet nie marzył o tym, żeby móc sterować Ukrainą jak jednym z landów lub państw tak posłusznych jak biedniejsze kraje Unii.

Dlatego nie wiadomo, czy to co się dzieje na północ od Krymu, to są jakieś działania odszczepieńców od głównego kierunku ukraińskiej polityki państwowej, którzy próbują realizować własne interesy? Czy zorganizowana propagandowa akcja? Z mediów ukraińskich wiadomo, że w przypadku blokady ruchu kołowego chodziło w znacznej mierze po prostu o łapówki za przejazd, co jest na Ukrainie dzisiaj standardem i nikogo nie dziwi. Jednak akcja z wysadzeniem w powietrze słupów podtrzymujących linie wysokiego napięcia, to jest już jawny terroryzm państwowy i to na znaczną skalę, który bardzo intensywnie obciąża wizerunek Ukrainy przede wszystkim na Zachodzie. Ponieważ jeżeli Ukraina dzisiaj nie potrafi się dostosować do sytuacji, w której Zachód potrzebuje Rosji, to czego Kijów oczekuje od Zachodu? Ponoszenia strat z tytułu sankcji? Podczas gdy w tym samym czasie Ukraina z Rosją handluje? Od lojalnego sojusznika w momencie jak pojawiły się poważne problemy na innym kierunku, należy oczekiwać co najmniej że przestanie być źródłem problemów na czas kłopotów w innym miejscu. Ponieważ swoją nieodpowiedzialną działalnością dzisiaj Ukraina staje de facto po stronie tzw. państwa islamskiego. Należy wprost zapytać czy w okresie, gdy dzielni rosyjscy piloci, marynarze i żołnierze walczą w Syrii po stronie legalnego rządu, stabilizując sytuację w tym upadłym kraju dla dobra całego świata, w tym w szczególności zaatakowanego przez terrorystów Zachodu po prostu godzi się odcinać prąd elektryczny ich żonom, córkom i matkom? Czy Ukraina – nazywajmy rzeczy po imieniu – terroryzując Krym wspiera tzw. państwo islamskie w walce z Rosją i Zachodem? Nie bójmy się pytać o prawdę – fakty są jednoznaczne, to Rosja a nie Ukraina walczy dla dobra cywilizacji ludzkiej w Syrii z bandytami, którzy chcą zabijać wszędzie niewinnych ludzi, a nie Ukraina, która nie dość że stale cynicznie oskarża Rosję o wszystko co złe, to jeszcze jawnie terroryzuje rosyjską ludność cywilną godząc się na sytuację, w której rzekomi bojownicy z mniejszości narodowych narzucają swoją wolę całej Ukrainie i całemu Zachodowi? Przecież to jest skandal! To jest jawne działanie na szkodę pokoju międzynarodowego.

Uwaga nikt nie mówi, że Ukraińcy mają udostępnić Rosjanom lotniska i materiały wojenne, ale byłoby miło, gdyby chociaż nie przeszkadzali w rosyjskiej misji stabilizacyjnej – terroryzując na zapleczu około milion mieszkańców Federacji! Przecież jest oczywiste, że żaden rząd w tym rząd rosyjski nie może nad takim stanem przejść do porządku dziennego, bo jeszcze kolejnego dnia jacyś idioci powołujący się na kolejne wymyślone krzywdy po prostu zabarykadują się w jednej z czynnych elektrowni jądrowych i co wówczas? Czy rządzącym na Ukrainie w ogóle można jeszcze ufać? Czy władze oligarchiczne kontrolują jeszcze terytorium Ukrainy? Po tym z jaką łatwością rzekomi radykałowie i rzekomi Tatarzy – działający rzekomo samodzielnie terroryzują prawie milion ludzi – widać, że nie. W czym jest problem, dysponując taką masą wojska jaką ma Ukraina, żeby upilnować dostęp do tak widocznych obiektów infrastruktury liniowej jak słupy wysokiego napięcia? Przecież nie trzeba pilnować każdego non-stop, wystarczy mądrze rozstawić patrole interwencyjne i nie ma problemu. Jednak Ukraina nie zrobiła niczego, prawdopodobnie licząc się z takim rozwojem sytuacji lub go w jakiś sposób inspirując, po to żeby nie dać zapomnieć o sobie Zachodowi. Cel jest jak zawsze prosty i jeden ten sam od początku ukraińskiej wojny domowej – chęć sprowokowania Rosji, żeby bezpośrednio podjęła działania na terytorium Ukrainy właściwej, co tym razem rzeczywiście może być koniecznością, jeżeli w bezpośrednio graniczącym z federalnym Krymem obwodzie nie będzie już żadnego sankcjonowanego porządku, tylko dzikie bandy islamistów i faszystów – to Rosja nawet nie chcąc, będzie zmuszona stabilizować rejon pogranicza, albowiem nie ma żadnej gwaranci, że kolejnego dnia nie będą zagrożone instalacje jądrowe na Ukrainie.

Czy to o to chodziło? Celem ma być chaos i de facto wsparcie dla terrorystów z tzw. państwa islamskiego mordujących ludzi w Paryżu i grożących całemu cywilizowanemu światu? W mediach rosyjskich przed kilkoma dniami pojawiły się informacje, że z Ukrainy, to znaczy z jej fabryk i magazynów dostarczano broń, która w jakiś sposób znalazła się na terenach objętych władzą tzw. państwa islamskiego w Syrii i Iraku. Nie ma dowodów na jawne oskarżenie kogokolwiek, albowiem łańcuszek pośredników w międzynarodowym handlu bronią jak zawsze jest długi i składa się z wielu ognisk, jednak fakty są faktami – w rękach terrorystów jest broń z Ukrainy.

Całość nie skłania do optymizmu, jeżeli bowiem Ukraina zdecydowała się świadomie terroryzować fragment Rosji, a istnieją przesłanki uprawdopodabniające czerpanie z tego korzyści przez tzw. państwo islamskie, to znaczy się że Ukraina uderzając w Rosję – pośrednio uderzyła także i w Zachód. Zasada jest prosta – wróg naszego wroga, jest naszym przyjacielem. Niestety po ustabilizowaniu sytuacji na Bliskim Wschodzie, będzie potrzebne bliższe przyjrzenie się roli Ukrainy co najmniej w zapleczu logistycznym tego konfliktu.

Krym w swojej historii już nie takie blokady wytrzymywał, możemy być pewni, że mieszkańcy wytrzymają i nie dadzą się rzucić na kolana, Rosjanie klękają tylko w Cerkwiach lub Meczetach, nigdy przed wrogiem. Kto jak kto, ale ukraińscy terroryści powinni to wiedzieć.

Możliwe są wszelkie złośliwości a nawet podłości, ale jeżeli np. wydałoby się, że tzw. państwo islamskie ma brudną bombę stworzoną przez ukraińskich terrorystów, to mogłoby zmienić w zupełności – na stałe mapę świata, nie tylko w naszym rejonie. Informacje o posiadaniu materiałów radioaktywnych przez terrorystów są w obrocie publicznym od dłuższego czasu. Lepiej nie myśleć, co by było gdyby udało się im przemycić taką broń do jednego z miast Zachodu i tam ją użyć. Trzeba bacznie przyglądać się sytuacji za naszą wschodnią granicą, Ukraina stoi przed historyczną szansą – może przetrwać jako niepodległe państwo, albo może tą niepodległość jak zawsze stracić. Przede wszystkim nie wiemy, czy Ukraina rozumie w jakiej jest sytuacji i jakie konsekwencje wynikają z sojuszu (zwał jak zwał) z Zachodem? Dzisiaj będąc w sojuszu z Zachodem, nie można terroryzować Rosji, ponieważ Rosja pomaga Zachodowi wyjść z największych kłopotów od ostatniej wielkiej wojny. A Berlin jak jest niezadowolony to naprawdę umie nie odbierać telefonów…

20 komentarzy

  1. Rozwiązanie jest proste, oprócz Rakki należy także bombardować Kijów i to gniazdo faszystów Lwów. Pomiędzy ukraińskim faszyzmem a islamskim fanatyzmem nie ma żadnej różnicy to tacy sami bandyci, a Kałasznikowy z których zabijano w Paryżu były przerzucone z Ukrainy przez Bałkany

  2. Mrozacy krew w zylach tekst przeczy talam z wielkim zaiteresowaniem i osmielam sie twierdzic, ze Ukraina terroryzujac Krym, wspiera Panstwo Islamskie w walce z Rosja i Zachodem.
    Ukraina stoi nierzadem, winna byc juz od dawna “stabilizowana ” pokojowymi musjami ONZ , gdy to jednak nie przynioslo by oczekiwanych skutkow to niestety z uzyciem sily…nie moze mnie opuscic wrazenie, ze tamtesze rozmaite bandy, sa tak zdegenerowane, ze kontakt z rzeczywistoscia dla nich nie istnieje i nie potrwa to juz dlugo, jak dojdzie do terrorystycznych akcji z uzyciem materialow radioaktywnych …
    Takze nie ma tam zadnej koncepcji na przyszlosc, zreszta nigdy jej tam nie bylo: oligarchowie poobdzielali sie majatkiem panstwa, szykanuja wszystkich dookola, a tymi przdstawieniami na Majdanie niby to zmusza “zachod” do finansowania swoich wojen podjazdowych. i koniecznych swiadczen panstwowych w stosunku do obywateli …ale rozczarowanie nie ma granic …pani Nuland wrocila po misji do swoich cieplych pieleszy domowych i tych zwyklych ludzi zostawila pod cieknaca rynna …..
    Czy wogole jest jeszcze obszar na swiecie, ktorego by wujek zza wody jeszcze nie zdestabilizowal ?

  3. Y jak Ynteligent

    Drugi bardzo mocny felieton dzisiaj. Szczerze gratuluje poziomu rozeznania geopolitycznych konotacji problemu, widać że autor ma doskonałe rozeznanie problematyki po tamtej stronie rzeczywistości. Rozumiem przejaskrawienie odnośnie oskarżenia Ukrainy i popieranie terroryzmu, ale coś w tym jest bo jeżeli kraj prowadzący wojnę nagle traci prąd dla miliona swoich obywateli i to w rejonie położonym w sumie najbliżej strefy konfliktu – to nie ma żartów. to jest realne zagrożenie dla rosyjskich działań wojskowych jeżeli z baz na Krymie korzysta logistyka operacji w Syrii.

    • @Y jak Ynteligent
      no wlasnie …z bazy wojskowej na Krymie i jej logistyki FR przy swoich obecnych dzialaniach wysoce korzysta , przeto podejrzenie o celowosc wysadzenia tych masztow nie mozna pozbawic sensu ….

  4. Wcześniej było Dzikie Pola, a dziś Kraj Po Drugiej Stronie Lustra. Filozofia ich państwowości “Ukraina to nie Rosja”. Wszystko co oni wyczyniają opiera się na tę formułę – i wsparcie tzw. ISIS i wsparcie bandytów w Czeczenii i głosowanie w ONZ przeciw rezolucji potępiającej gloryfikacji nazizmu.
    Historia tyle razy dawała im szansę, ale za każdym razem ten sam finał – “Ruina”.

    P.S.
    Mały szczegół – na Krymie mieszka nie milion, a ponad dwa miliony osób.

  5. Wierny_czytelnik

    Generalnie wychodzi na to że de facto wspiera, każdy kto dzisiaj atakuje Rosję będącą w stanie wojny po zamachu na jej samolot z ludźmi cywilnymi – wspiera terrorystów.

  6. Drogi Półwyspie Kamczatka,och te widoki, ryby i ludzie,drugim elementem jednoczącym kraj nazwany wcześniej Dzikimi Polami,jest hasło Ukraina to Bandera,a kresowiacy niestety śpią,może nie wszyscy!!!

  7. Ależ,oni xxxxxx(autocenzura)z drugiej strony lustra,
    jak obrazowo ujął @Kamczatka,wkrótce po 91′,czyli utworzeniu tego nowo-tworu, aktywnie włączyli się
    w proces destabilizacji regionu.Tajemnicą poliszynela są
    bliskie związki bandytów wahabickich północnego Kaukazu z bandytami ukraińskimi z pod znaku tryzuba(dla Polaka,
    tryzub – symbol zła i nienawiści,UPA)…przykład?Proszę.
    “В ночь с 29 февраля на 1 марта 2000 года, в жестоком неравном бою с иностранными наемниками и чеченскими боевиками полегла 6-я рота 2-го батальона 104-го парашютно-десантного полка 76-й Гвардейской Псковской дивизии ВДВ. В бою погибло 84 военнослужащих, в том числе, все 13 офицеров. Старшему было 37, младшему 18 лет. В живых осталось 6 солдат. Рота загородила путь украинским наемникам из УНА-УНСО и ваххабитским боевикам, которых было 2500 против 90 десантников. Рота погибла при этом уничтожив более 700 боевиков! Вечная память.”

    Ps. Przypominam sobie świetny serial w rosyjskiej TV
    na ‘Pierwym” lub “Rossija’ pt.”Grozawyje worota”…

  8. Nóż się w kieszeni otwiera po przeczytaniu komentarzy po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu przez islamską w pełni demokratyczną Turcję na łamach gazety wybiórczej,i jak tu nie być xxxxxxx!!!

    • Przyznam iż nie znam tematu,ale czy Turcja była kiedykolwiek –
      – demokratyczna,cokolwiek znaczy wspomniany przymiotnik…jest proamerykańska natowska,’zachodnia” …wyrazy ‘demokratyczny’ w rozumieniu europejskim i “islamski”,
      wykluczają się wzajemnie…

      • Turcy zrobili podłość i teraz … z podwiniętymi ogonami próbują uzasadnić tę podłość.
        Dzięki bogu Putin w przeciwieństwie do tych pigmejów odpowiedzialny polityk, strzelać w odpowiedzi nie będzie. Ale mam nadzieję, że Turecki biznes turystyczny niedługo poczuje jak to jest bez turystów z Rosji.

  9. A moim zdaniem, to dalsze działanie Krowolandu…
    – przecież niezależnie od tego, jak rozwiną się fakty na Ukrainie, Bliskim Wschodzie, Europie, ba nawet w całej Eurazji i Afryce, jedynym “bezpiecznym i niedostępnym” miejscem tej prawie, że globalnej zawieruchy będzie kontynent “po drugiej stronie”
    A jakie profity mógby “ciągnąć” Krowoland w najbliższej i późniejszej perspektywie. Przecież im większej destrukcji ulegną skolidowane kontynenty, tym lepiej dla Pastuchów w przyszłości!
    Nie dość, że wszystko można będzie budować “od początku”, to w dodatku pod własną hegemonią. O “zaniku” długu do spłacenia już nie wspominam.
    Nic, tylko jak najprędzej doprowadzić Swiat do “zawału”…
    Myślę, że w najbliższej przyszłości takich lokalnych “działań” należy się spodziewać w wielu, wielu miejscach na raz. Nawet w Chinach.

  10. Biedna Turcja podczepia się pod Nato, a oni tylko na to czekają!Skąd wyszedł rozkaz o zestrzeleniu,przypuszczam ,że z Waszyngtonu!!!

  11. Biedna?…Przegląd wydarzeń “piórem” Kacapa
    z Moskwy…

    http://kacap-z-moskwy.livejournal.com/

  12. hm po prostu Ukraina
    wspiera ddddd i tyle.
    Nie ma szans na walke z radykalnym dddddd.
    Francja przygrala,tak batalie
    bronia dddddd jest duza populacja i zwrasta.

  13. Państwo ukraińskie wyraźnie wspiera terrorystów muzułmańskich w postaci Tatarów Krymskich.

    Gdyby nie wspierała, na Krymie byłby nadal prąd.

    Skoro prądu nie ma, to znaczy że Państwo ukraińskie POZWALA na zamachy ze swego terytorium adresowane przeciwko Rosjanom na Krymie.

    WNIOSKI:
    1.silniejsza integracja ludności rosyjskiej, szczególnie na Krymie;
    2.chłodne relacje Ukrainy z ZACHODEM …

    Ta flaga Tatarstanu obok zwalonych słupów – to majstersztyk …

    Gratulacje dla AUTORÓW!

  14. “Ta flaga Tatarstanu obok zwalonych słupów – to majstersztyk” …

    Strzelam w ciemno…co ma piernik do wiatraka,tzn.
    Republika Tatarstan(stolica Kazań) z Tatarami krymskimi ? ??

  15. Krym stabilnie rosyjski.Polecam uwadze także wcześniej
    “popełniony” tekst p.Piskorskiego…

    http://mateuszpiskorski.blog.onet.pl/

  16. Nie jezdzic to Turcji
    szykuje sie wojna
    powolna i pelzajaca…
    ale jeszcze nie teraz

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.