Ucieczka

fot. IG

przygarbiona postać znieruchomiała

zatrzymała się pośrodku wszechświata

z wątłych ramion

okrytych podstarzałym wstydem

zrzuciła przytłaczający ciężar gniewu i zła

 

spojrzała przed siebie

i w tył

i przed siebie

otaczała ją pustka gęstego tłumu

mijała niema

chora szarańcza

 

zaczęła wołać o pomoc

szarpać najbliżej idące osoby

histerycznie płakać

ale pozbawione zmysłów ciała

nie reagowały

 

upadła na kolana

wyciągnęła nóż

otworzyła żyły

z ostatnim oddechem

ukryła w pamięci

oczy nocy zmrożone krwią

pokaleczone stopy aniołów

i czarno białą tęczę…

Izabella Gądek

MOJE ESEJE TO ROZWAŻANIA DOTYKAJĄCE DYLEMATÓW I KLĄTW WSPÓŁCZESNEJ RZECZYWISTOŚCI. ZBIÓR OSOBISTYCH PRZEMYŚLEŃ, SKIEROWANY DO LUDZI ŻYJĄCYCH W CORAZ BARDZIEJ SMUTNYM, CHAOTYCZNYM I ZWARIOWANYM ŚWIECIE. W OTOCZENIU, GDZIE BRAKUJE MIEJSCA NA BLISKOŚĆ, GDZIE ZAPOMINA SIĘ O WRAŻLIWOŚCI I SENSIE ISTNIENIA. MIŁOŚCI I SZCZEROŚCI... TO SŁOWA KOBIETY, KTÓRA PRAGNIE ROZUMIEĆ, CZUĆ I NIE PRZESTAĆ BYĆ CZŁOWIEKIEM. MYŚLI OSOBY, KTÓRA WIERZY, ŻE WARTO WYBRAĆ NIEZMIENNE WARTOŚCI, IDEAŁY, WOLNOŚĆ I MARZENIA - POKONUJĄCE SWOJĄ MAGIĄ ŚMIERTELNOŚĆ. BUNTOWNIKA, KTÓRY WALCZY, ALE DOCENIA I SZANUJE ŻYCIE...

10 thoughts on “Ucieczka

    • 14 listopada 2020 o 10:20
      Permalink

      to tylko wycieczka
      autor napisal (…)
      spojrzała przed siebie, i w tył, i przed siebie

      Odpowiedz
    • 14 listopada 2020 o 16:33
      Permalink

      Panie Inicjatorze, żadne smutki. Radosne pozdrowienia przesyłam!!

      Odpowiedz
  • 14 listopada 2020 o 09:50
    Permalink

    Aż mnie dreszcze przeszyły, brrrr.

    Uprzedzam, jako psycholog. Ten wiersz może oddziaływać destrukcyjnie na ludzkie umysły z depresją prowadząc wręcz do myśli samobójczych. To otwieranie żył, jest tu nie na miejscu. Można było to zakamuflować i napisać nie dosłownie, aby nie miało takiego negatywnego wydźwięku.
    Za dużo Beksińskiego jest w pani twórczości.

    Czytać go powinni tylko dorośli i zdrowi na umyśle ludzie po zalogowaniu się i przedstawieniu zaświadczenia od proboszcza z parafii, że mogą obcować z mrocznymi tematami i nie zaszkodzi im to w przyszłym życiu wiecznym. 🙂

    TO CO MAMY CENZUROWAĆ PANIĄ IZĘ? WEB,. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 14 listopada 2020 o 15:56
      Permalink

      @WEB. JÓZ.

      Myślę, że nie będzie takiej potrzeby. Pani Izabella jest inteligentną i wrażliwą osobą, aż za wrażliwą więc powinna zrozumieć moje przesłanie i nie igrać z losem podobnych wrażliwych ludzi, najczęściej młodych osób zagubionych w zachodniej kulturze głupoty i poszukujących wartości. Chyba sama takich wartości poszukuje stąd taka twórczość z pogranicza życia i śmierci.

      Oczywiście dobry utwór, czasami winien szokować, ale ja jestem przeciwnikiem takich bezpośrednich odniesień, bo znając psychologię umysłu, naprawdę niewiele trzeba, aby młody wrażliwy i zagubiony w życiu człowiek podjął decyzję o odebraniu sobie życia. To jest igranie z losem, dlatego trzeba więcej używać metafor poetyckich, aby tego unikać, jeżeli utwór ma lekko szokować i nie wywoływać ewentualnych ujemnych następstw.

      A dane są alarmujące bo wzrasta liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Psycholodzy i psychiatrzy mają problem, jak ich wyprowadzać z totalnej depresji systemowej i kultury bez wartości zgotowanej nam przez styropian z kościołem na czele – a wprowadzać w kulturę wyższych wartości.
      Po wiersze i tak mało kto sięga, więc zagrożenie jest nikłe destrukcyjnym wpływem.

      Moim zdaniem najwięcej szkody wyrządza chyba młodym ludziom debilna muzyka amerykańskich gangów, która zagościła na polskich podwórkach od początku lat 90-tych a nawet wcześniej. Ci kibole na święcie niepodległości to m.in. ofiary takiej muzyki z jednej strony i prawicowej propagandy z drugiej strony, co z polskością i patriotyzmem nie ma nic wspólnego.

      “Liczba prób samobójczych wśród małoletnich w wieku 7 – 18 lat rośnie z roku na rok: z 730 w 2017 r. do 772 w 2018 r., a w I półroczu 2019 r. wyniosła już 485. W latach 2017 – 2019 (I półrocze) na łącznie 1987 zamachów samobójczych, 250 zakończyło się zgonem. W 585 przypadkach przyczyną prób samobójczych była choroba psychiczna, a w 374 przypadkach zaburzenia psychiczne”.
      https://wolnemedia.net/psychiatria-dziecieca-lezy/
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
    • 14 listopada 2020 o 16:38
      Permalink

      Panie Miecławie, Beksiński to kolorowy pluszowy miś w porównaniu z tym co przynosi każdy dzień naszej cudownej rzeczywistości. Ludzie zdychają bez pomocy, wychodzą na ulice, kobiety mają być inkubatorami, a zwolennicy lgbt powinni zostać zagazowani. Większość społeczeństwa się boi. Masa ludzi cierpi i nie ma na to żadnego wpływu, a pan z kotem rządzi, bo uznał za swoje dzieło życia podporządkować sobie ludzi jak bydło… No proszę wybaczyć, ale otwieranie żył jest w zestawieniu z terrorem i torturami przez jakie przechodzi świat raczej mało szokującą opcja… Pozdrowienia

      Odpowiedz
      • 14 listopada 2020 o 21:59
        Permalink

        Ajjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!! 🙂

        Odpowiedz
      • 14 listopada 2020 o 23:39
        Permalink

        @Izabella

        Oczywiście ja to rozumiem, ale osoby z depresją nie myślą i wtedy wiele może się zdarzyć. Dlatego odezwał się we mnie instynkt zawodowy.

        A co do polityki antynarodowej rządu, to głowa do góry. Naprawdę kobiety w Polsce dały czadu. Moje synowe jebały równo na portalach prawicę zjebaną intelektualnie, aż sam byłem w szoku, co w te “bogobojne” dziewczyny wstąpiło? 🙂 Prawicowcy w rodzinie zostali porozstawiani po kątach i nadal są w szoku, bo im się własne kobiety zbuntowały i o apostazji mówią. Odgrażają się, że nie przyjmą już księdza po kolędzie i kasy nie dadzą. I to na wsiach tak się porobiło. No koniec świata już chyba nadchodzi. 🙂
        Zrobiłyście wejście smoka i tak trzymać, budować świadomość społeczną na podstawie pozytywnych wartości. A można to robić w pięknej oprawie, bez wpadania w depresję.
        https://www.youtube.com/watch?v=RmPlu231KjM&feature=emb_logo
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
    • 14 listopada 2020 o 17:01
      Permalink

      Na mnie TO nie działa, albo ujmę inaczej działa, ale niczym płachta (czerwona) na byka.
      Jednostki o słabej konstrukcji , (np. niektórzy muzycy rockowi) niekiedy schodzą na manowce, albo i jeszcze dalej.. w niebyt fizyczny takie jest Odwieczne prawo natury! Co jest powodem? Przekombinowanie i moda… (określone zachowania w stadzie) nie tylko na “różne”używki.
      Na ‘takie i podobne migreny” niezłym, antidotum jest ciężka, wyczerpująca praca fizyczna. TO naprawdę
      działa…. bez rozwijania wątku!

      Zdaję sobie sprawę jaką wywołuje reakcję na psyche niektórych ‘roześmiana japa
      ( niczym otwarte nożyce), pełna zadowolenia z życia – “kretyna i imbecyla”… 😁
      Skąd taki a nie inny paralelizm? Za/pewnie z “filozoficznego” stwierdzenia, (z obfitości serca -usta mówią) prof. niejakiej Barbary Engelking-Boni, w TVN 24 “Kropka nad i ” 09.02.2011 (!)

      Odpowiedz
  • 18 listopada 2020 o 17:06
    Permalink

    Jednego lata wydarzyło się coś dziwnego. Do Antoniukowej przyjechał wnuk z zagranicy i, jak to młodzi bywający w świecie, zaczął wygadywać głupoty. Tam, gdzie miejscowi widzieli tonącą w kwiatach cerkiew, on widział jeden niepozorny krzew oparty o murszejącą ścianę; gdy miejscowi słyszeli śpiew kos pod ostrzałkami, on mówił: „Przecież to tylko stary Antoniuk ostrzy swoją kosę, nikt poza nim nie wykasza łąk od lat”; kiedy słyszano wycie wilków w lesie na wschodzie, on mówił „To tylko psy szczekają w obejściu leśniczówki, albo muzyka gra u kogoś w domu”.

    Po kilku tygodniach tubylcy stracili zupełnie rachubę; nie wiedzieli, czy to oszalał młody przyjezdny czy oni potracili zmysły. Zaprowadzili go więc w nabożnym strachu do Iwaniuka otoczonego świtą, spodziewając się, że na jego widok wykrzyknie: „Oto ten, co widzi prawdziwie i nie ma jęczmienia na oczach!”

    Wydarzyło się jednak co innego: na widok młodzieńca z zaciętą miną popychanego naprzód przez rozgdakane jak perliczki, przerażone wiejskie kobiety, splunął na ziemię i wykrzyknął:

    – Ten ma nie tylko jęczmień na oczach, ale cały jest okiem pokrytym straszliwym ropniem i zaraz utraci zdolność widzenia! Wyrzućcie go poza wieś, byście zaraz wszyscy nie oślepli!

    Stara Antoniukowa osłoniła wnuka ramieniem, zabrała go do domu, nasmażyła kotletów i zawekowała ogórki w słoiki, i chociaż się wzbraniał, kazała mu to wszystko zapakować do bagażnika i czym prędzej pod osłoną nocy odjechać. https://marucha.wordpress.com/2020/11/15/maja/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.