Ubezpieczenie mienia musi być przymusowe jako element całego systemu

fot. red.

Ubezpieczenie mienia musi być przymusowe, nie ma innego sposobu na to, żeby jako społeczeństwo i państwo poradzić sobie z rosnącymi wyzwaniami stawianymi przez nagłe zdarzenia pogodę. To, czego doświadczamy obecnie jest już nowym standardem. Wielkie burze, intensywne i nagłe zdarzenia atmosferyczne, silne wichury, a nawet zjawiska wirów powietrznych znane z równin USA! To będzie się nasilać, problemów i zdarzeń będzie więcej, będą intensywniejsze, a nawet jak nie będą, to trzeba się na to przygotować.

Rząd w ramach przygotowywania się na suszę wymyślił podatek „od deszczówki”, trzeba zacisnąć żeby i płacić. Jednakże bacznie obserwując, jak to jest wydawane, albowiem tutaj trzeba być silnie sceptycznym, czy państwowa spółka wodna będzie dokonywać efektywnych i celowych alokacji?

Analogicznie musimy podnieść poziom ogólnego bezpieczeństwa w skali całego kraju, na zasadzie powszechnego i obejmującego całe terytorium kraju i wszystkich, wszędzie. Potrzeba więcej Straży Pożarnych, potrzeba więcej wyspecjalizowanych służb ratunkowych, potrzeba więcej – bezcennych Ochotniczych Straży Pożarnych, których znaczenie w prewencji zdarzeń i ich likwidacji – jest niemożliwe do prostej oceny. Potrzebujemy wielkiej samoorganizacji społeczeństwa – od dołu do góry w ramach ujednoliconych planów przeciwdziałania skutkom katastrof naturalnych i wielkiej prewencji, która będzie miała charakter omnipotentny i ciągły. Poczynając od wścibskich inspektorów budowlanych, którzy skontrolują budynki i budowlane, wydając – BEZWZGLĘDNIE PRAWDZIWE opinie o konieczności dostosowania się do przepisów bezpieczeństwa, a na służbach ratowniczych gotowych do niesienia pomocy kończąc.

Żeby to jednak było możliwe potrzebne są pieniądze. Pieniądze bierze się od ludzi, a konkretnie od właścicieli nieruchomości, którzy mają interes w tym, żeby utrzymać ich stan i doprowadzić do naprawy w przypadku zniszczeń.

Po pierwsze trzeba tak zmienić prawo, żeby powszechne i ogólne ubezpieczenie było obowiązkowe i powiązane z podatkiem od nieruchomości. Masz nieruchomość – musisz płacić podatek i ubezpieczenie, którego część ma być przeznaczona na działanie służb, inspekcji i straży, jak również – na lokalne struktury i działania, umożliwiające lokalne działania ochronne, prewencyjne i zabezpieczające. Kwestia stawek, zwolnień, zniżek – to już inna sprawa, natomiast chodzi o to, żeby element ubezpieczenia powszechnego był na tyle nie obciążający, żeby płacił go każdy z własnej woli, wiedząc że Straż i karetka przyjedzie, śmigłowiec jak trzeba przyleci, a co jakiś czas przyjdzie czujny inspektor skontrolować czy sąsiad nie stanowi zagrożenia i czy nasza nieruchomość oraz to jak na niej gospodarujemy jest bezpieczna dla nas samych. Bez przymusu państwowego to się nie uda, bo tylko system powszechny stworzy taką skalę, że będziemy w stanie sfinansować potrzeby.

Po drugie niezbędne jest danie nowych kompetencji samorządom. Siła wspólnot lokalnych nadal nie jest należycie wykorzystywana, tutaj nie trzeba wiele, wystarczy odpowiednio zorganizować ludzi i udzielić im wsparcia, tak żeby działali w ramach większej struktury i widzieli sens (o co często trudno) w tym co robią. Podstawą wszystkiego musi być prewencja zagrożeń, której źródłem jest odtworzenie, utworzenie i udrożnienie infrastruktury oraz BEZWZGLĘDNE przestrzeganie przepisów budowlanych. Zeszłej zimy byliśmy świadkami tragedii w jednej z miejscowości górskich, gdzie dach się zerwał i doszło do dramatycznej śmierci ludzi. Takich zdarzeń można uniknąć, jeżeli lokalna społeczność będzie czujna i po prostu doniesie tam, gdzie trzeba z odpowiednim wyprzedzeniem, że może być zagrożenie. Nie wstydźmy się tego, zapewnijmy anonimowość, a to będzie działać, bo ludzie swój rozum mają, oczy mają, widzą, słyszą i swoje wiedzą. Lepiej jest 100 razy w trakcie interwencji nic nie stwierdzić, lepiej jest udzielić 100 porad, upomnień, wskazań, a nawet lepiej jest po prostu być, pojawić się komisyjnie i czuwać, niż mieć chociaż jedną śmierć! Prewencja jest podstawą, bo pomaga zachować ład, a ład to bezpieczeństwo przez przewidywalność i porządek. Ludzie zrobią swoje, zwłaszcza jakby były jeszcze nagrody.

Trzecia sprawa to kwestia troski o standardy budowlane i profesjonalizm podmiotów zajmujących się pracami budowlanymi i remontowymi. Tutaj uwaga jest wiele rzeczy, które trzeba dostosować, ale one nie mogą się dziać kosztem osób prowadzących tą trudną i zobowiązującą działalność gospodarczą. Niedawno byliśmy świadkami jak w jednym z bloków doszło do dramatu ze względu na nieszczelność wyremontowanej instalacji gazowej. To samo w sobie jest niepojęte, niemożliwe do zrozumienia i wykracza poza wszelkie standardy, nawet minimum zdrowego rozsądku. W interesie nas wszystkich jest stworzenie systemu nadzoru nad firmami budowlano-remontowymi, powiązanego z systemem kwalifikacji zawodowych, licencji, które na początek nie muszą być obligatoryjne, ale mogą być tylko dowodem na spełnianie standardów stanowionych przez prawo. To powinno być wsparte przez organizacje zawodowe i świadczenie eksperckiej pomocy wedle branż, nawet na miejscu – w trakcie prac, tak żeby zarówno inwestor jak i wykonawca, mógł skorzystać ze wsparcia rzeczoznawcy i osoby z większym doświadczeniem. Można bowiem wprowadzać standardy na miękko, bez powodowania kryzysu w branży lub fikcji dostosowań.

Reasumując – przed nami daleka droga, a działania muszą być natychmiastowe. Ubezpieczenie mienia musi być przymusowe jako element całego systemu ratunkowo-pomocowego, którego głównym elementem powinno być przeciwdziałanie i tworzenie warunków do wzrostu odporności struktur lokalnych i całego państwa. Nie ma innego sposobu na przeciwstawienie się generalnej zmianie warunków, powodowanych przez środowisko naturalne.

13 thoughts on “Ubezpieczenie mienia musi być przymusowe jako element całego systemu

  • 8 września 2020 o 05:18
    Permalink

    Słuszny tekst i wnioski, które w pełni popieram.

    Tylko, że to jest działanie na 20-30 lat.

    Tyle trzeba, żebyśmy uzyskali świadomość STAŁEGO PRZECIWDZIAŁANIA ZAGROŻENIOM, jak obecnie np. jest to w Szwajcarii czy Niemczech.

    Oczywiście uzyskanie świadomości i osiągnięcie poziomu bezpieczeństwa – KOSZTUJE, stąd potrzebny system OPŁAT.

    Niewielkich opłat, ale stałych – jak np. dopłata do biletu za wstęp do TPN, zawierająca ewentualne koszty akcji ratunkowej, w tym użycia śmigłowca.

    To wymaga czasu i umiejętności widzenia spraw na pokolenie, czego nie zrobią obecni DOJUTRKOWI politycy.

    I to by było na tyle.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 8 września 2020 o 06:30
    Permalink

    Będzie tak jak zwykle – biedni mieszkańcy blokowisk, których utrzymanie kosztuje względnie mało a infrastrutkura jest tania bo skupiona, będą dopłacali do mieszkańców domów na przedmieściach. Mam to w d…e i się nie zgadzam. Podatek katastralny i płacenie od wartości nieruchomości!

    Odpowiedz
    • 8 września 2020 o 09:33
      Permalink

      Obawiam się, że masz rację, bo w tym naszym na wpół feudalnym bantustanie, po raz kolejny chodzi oto, aby biedni płacili za bogatych.

      Pomijam przy tym to, że u nas prawie całkowicie zostało zlikwidowane szkolnictwo zawodowe, które dawniej kształciło fachowców. Jak również pomijam to, że obecny system wręcz wymusza patologię i korupcję, bo jeżeli ktoś chce uczciwie sprawować swoje zawodowe obowiązki, to czeka go bieda.

      Odpowiedz
  • 8 września 2020 o 08:29
    Permalink

    Też uważam że nie ma wyjścia i nie ma alternatywy wszyscy muszą płacić, a jak ktoś nie spełnia norm i mieszka w niebezpiecznym budynku to musi dostosować.

    Odpowiedz
  • 8 września 2020 o 13:53
    Permalink

    Momencik Koledzy, czy nie płacimy już na to podatków ?
    – przecież ratownictwo medyczne, przynajmniej teoretycznie, finansowane powinno być z naszych składek ubezpieczeniowych, wszelkie inne służby finansowane są z naszych podatków, a co się tyczy ubezpieczeń prywatnych, no to, nawet, gdy takowych nie trzeba przymusowo zakładać, to przecież jest to tylko i wyłącznie ryzyko “poszkodowanego” tzn., jeśli mu jakiś kataklizm zniszczy całkowicie jego mienie, a nie był ubezpieczony, no to trudno…
    – trzeba wszystko zaczynać “od początku”, jego strata…

    Tylko w jednym przypadku można ew. wprowadzić jakieś ogólnoobowiazkowe składki ubezpieczeniowe…
    – coś w rodzaju samochodowego OC, bo faktycznie, np. przy nieszczęśliwym wypadku trzeciej osoby, gdy czyjeś mienie nie było odpowiednio ubezpieczone, to w razie jakiejś tragedii może powstać problem…
    Takim dobitnym przykładem może być przykład, który, co prawda miał miejsce jeszcze za “głębokiego PRLu” (w Bytomiu), bo “winnym” było państwo i nie było problemu z “zadośćuczynieniem” (jeśli w ogóle w tamtym przypadku można o czymś takim mówić), ale gdyby coś takiego teraz się stało, no to nie wiem, jakby to miało wyglądać, gdyby prywatny (już) właściciel kamienicy nie był w ogóle ubezpieczony na taki przypadek.
    A stało się coś takiego, że na przechodzącą kobietę w ciąży spadł oberwany balkon z jednej z secesyjnych kamienic w centrum miasta. Kobieta poniosła śmierć na miejscu.
    Przykra sprawa…

    A jeśli chodzi o przepisy, przecież już za PRLu obowiązywało szereg przepisów bezpieczeństwa…
    – ba, niektóre z nich wówczas były bardziej rygorystyczne, niż obecnie !
    Takim przykładem niech będzie zawalenie się hali wystawowej w Katowicach (pod ciężarem śniegu), o ile dobrze pamiętam, z ponad 60 ofiarami śmiertelnymi…

    Moim zdaniem, przepisy regulujące w Polsce są. Nawet w nadmiarze !
    – jedynym problemem jest tzw. polski “TUMIWISIZM”, tzn. brak konsekwencji ich stosowania…
    Dopiero, gdy stanie się jakaś tragedia zaczyna się szukanie “winnego”…

    A mogłbym wiele o tym opowiadać, bo i w PRLu i obecnie zawodowo poruszam się w branżach przemysłowych, które szczególnie obostrzone są przepisami bezpieczeństwa…

    Odpowiedz
    • 8 września 2020 o 21:28
      Permalink

      @Dojrzały (byly 50-parolatek)

      Całkiem niedawno “obsobaczył” mnie kolega dlatego że ośmieliłem się wrzucić myśl iż Ameryka nieważne, Kanada, USA czy …Meksyk (nie wiem jak aktualnie, ale “zawsze” Meksyk był masońsko-
      komunistyczny to nie przypadek że tam zawinął Bronsztein) jest (neo)komunistyczna. To bezsporny
      fakt, tak naprawdę komunizowanie Ameryki trwa już całe dziesięciolecia….Proponuję zapoznać się
      z sytuacją z pierwszych ust (polskojęzyczne, lewicowe przekaziory w dyspozycji pisiorów milczą jak zaklęte!)

      Lucyna i Jarek: Bez wystrzału świat został powalony na kolana, BLM i Antifa robią rewolucję w USA
      https://www.youtube.com/watch?v=dXef70U52zc&t=1179s Jestem w trakcie odsłuchiwania…

      —————————————— Przeczytane w sieci! jak dla mnie – nihil novum! 🙂

      W sierpniu 2017 r. oficer Mossadu został aresztowany w Libii – oficjalnie robil tam za… radykalizującego imama nauczającego w meczecie oraz dowodził 200 osobowym oddziałem PI. Ilu takich „imamów” działa w Europie, a ilu w Polin? 😀

      ———————–

      W temacie – ‘Strzeżonego Pan Bóg strzeże”, pomimo to wolę odpalić coroczną składkę, ubezp. nieruchomości, w związku z powyższym myślę że gdyby co (odpukać!) działa TO i w drugą stronę… ( gdybym zmuszony był np. szukać dachu u sąsiada) dotychczas nie korzystałem
      a ‘polis” mam naprawdę gruby plik, agenci ubezp. z zainteresowaniem ( i zapewne podziwem – co za frajer..) oglądali moje pierwsze polisy jeszcze z roku 82′ czy 83′ ubiegłego wieku! Kiedy JA to sobie
      zrekompensuję? A może niech pozostanę (tylko) z hasłem “przezorny ZAWSZE ubezpieczony’. 🙂
      Dobranoc, wracam na YT do p. Mossakowskiego, na dokończenie relacji z Hameryki.

      Odpowiedz
      • 9 września 2020 o 07:36
        Permalink

        @krzyk58

        Co do Ameryki – masz przykład komunizowania się. 🙂
        “Partię Demokratyczną i Republikańską dzieli bowiem bardzo wiele, ale jedno łączy – siedzenie w kieszeni wielkiego biznesu. Było tak zawsze, jednak teraz, w obliczu rosnących bardzo szybko nierówności społecznych i osiągających niewyobrażalne rozmiary fortun najbogatszych przybrało to karykaturalne rozmiary. Politycy w USA coraz częściej nie udają już nawet mężów stanu i otwarcie ograniczają się do roli lobbystów swoich sponsorów. Warto więc w tym czasie przyjrzeć się mechanizmom, które umożliwiły amerykańskiej finansjerze całkowite podporządkowanie sobie aparatu państwowego”.
        https://strajk.eu/o-braku-demokracji-w-ameryce/

        Co to ma wspólnego z komunizmem?
        To co się dzieje z protestami to tylko skutki uboczne tamtego systemu powiązane z kulturą głupoty, rasizmem, biedą i wysoką przestępczością. W takich warunkach komunizm nie ma prawa zaistnieć. Piałem już kiedyś, że tam nie ma potencjału intelektualnego do utworzenia nawet minimalnie egalitarnego systemu. A komunizmu to oni nawet nie potrafią zdefiniować.

        Odpowiedz
      • 9 września 2020 o 08:19
        Permalink

        @krzyk58
        Chmmmm…, albo ja już tak zdurniałem, albo Twój umysł należy do najwybitniejszych w dziejach Ludzkości…

        Staram się z każdej strony, ale “za diaska” nie mogę “uchwycić” wspólnej “nici” z ” (neo)komunistyczną” (wg. Ciebie) Ameryką, a Twoimi ubezpieczeniami…
        – czy byłbyś łaskaw i wytłumaczył mi, co mają wspólnego zmiany w Ameryce z Twoimi polisami ?

        Odpowiedz
        • 9 września 2020 o 12:59
          Permalink

          Nie trzeba być wybitnym durniem, bądź marnym geniuszem by zauważyć – odcięcie, “—————” wystarczy tylko nieco” refleksu”, albowiem, powiadam wam, w prostocie tkwi “mondrość” 🙂
          Po prostu w jednym poście podałem trzy wątki, po to by nie zasypywać ilością.
          Reasumując rozwiewam twoje przedwczesne obawy – jeszcze nie zdurniałeś, to fakt na dziś,
          a co będzie jutro wolę nie ręczyć. 🙂 zarazem pochlebiasz mi stwierdzeniem że jakoby jestem “naj…”, niestety jestem taki jaki jestem a w trakcie słuchania wieści z Ameryki naszła mnie smutna refleksja, iż Amerykę mamy tu już nad Wisłą, wystarczy “dobrze rozejrzeć się po facjatach i sylwetkach”!

          @Miecław. …pierdu, pierdu będzie wiosna…. 🙂

          Odpowiedz
          • 9 września 2020 o 20:51
            Permalink

            @krzyk58

            Mam do ciebie jedno prywatne pytanie. Bez urazy, a więc czy granie idioty jest trudne, czy łatwe? 🙂 Bo nawet jak na prawicowca to przesadzasz. Dla mnie osobiście byłoby to męczące. No ale ja prosty nauczyciele tylko jestem, gdzie mi tam do ciebie! 🙂

    • 8 września 2020 o 21:42
      Permalink

      Oczywiście, przykład hali obrazuje tylko, jak dalece “poluzowano” obecnie przepisom…
      – za PRLu, pomimo, iż zimy bywały o wiele ostrzejsze (więcej śniegów), nigdy i nigdzie nie doszło do czegoś takiego…

      To tylko dla skorygowania wcześniejszego postu, bo zauważyłem, że nie bardzo składnie mi to wyszło…

      Odpowiedz
  • 12 września 2020 o 15:18
    Permalink

    … goooooooowno prawda!!! Niech oddadzą moje pieniądze to ja będę wiedzał
    co z nimi zrobić !!! OBOWIĄZKOWE DOSTAWY JUŻ KIEDYŚ POLACY PRZERABIALI !!!

    Odpowiedz
  • 12 września 2020 o 19:51
    Permalink

    Myslę, że ktoś tu nie odrobił lektur szkolnych…..
    Na przykład, pan Krzyk….

    Doskonały opis stosunków społecznych dał Reymont, Konopnicka, Żeromski, Rodziewiczówna, Dołęga- Mostowicz.

    Z takich realiów wyszliśmy w XX wiek.
    Radziłbym poczytać na nowo Chłopów, Placówkę, Lalkę, Trędowatą i wiele innych powieści.
    Z perspektywy 60′ +, można dostrzec rzeczy niewidoczne z perspektywy kilkunastolatka.
    A do tamtego modelu społecznego nieuchronnie zmierzamy, w miarę postępującego rozwarstwienia społecznego.
    Już stworzyła się nowa szlachta, ludzie ponad prawem, nietykalne kasty.
    I bezkonkurencyjne w te klocki kadry KK…..

    Ubezpieczenie MUSI być przymusowe?
    Niekoniecznie.
    Przymusowa może być MSZA W INTENCJI……
    Albo, wysoko opłacona msza…..
    Ciemny lud to z pewnością kupi……

    Ps.
    Wecie, że za spowiedź chłopi płacili/?
    Tudzież wszystkie inne sakramenty?
    Grosiki milionów biedaków składaja się na majątki kościelne.
    Pecunia non olet.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.