Polityka

Tylko jakieś nieszczęście uwolni nas od prawicy

 Niestety z podziału mandatów w Parlamencie oraz z ogólnego rozdania władzy w kraju, wynika że tylko jakieś nieszczęście uwolni nas od prawicy. Natomiast generalnie po wykastrowaniu lewicy, przez mistrzowskie zagranie demiurga sterującego naszą sceną polityczną, jako ostatnim akordem do zwycięstwa prawicy nie ma już nadziei. Jest ono totalne, absolutne i niepodważalne. Jeszcze nie pojawił się nawet gabinet cieni, a już słyszymy o nowych podatkach itd. Nawet bez dyskusji, że to jakaś propozycja, po prostu jest ogłaszane co będzie robione, co będzie miało miejsce – to przywilej władzy w zasadzie totalnej, bo z taką władzą w wyniku decyzji społeczeństwa mamy do czynienia.

W tym parlamencie nie ma żadnej siły i jej nie będzie, żeby przynajmniej spróbować nawiązać dialog publiczny z obozem rządzącym, jeżeli będą próby to mniej więcej takie, jakie podejmowała pani premier Kopacz w kontakcie z panem Prezydentem Dudą. Dystans, uśmiech i pełna negacja, nie na poziomie merytorycznym – na poziomie biologiczno-egzystencjalnym. Nie zgadzasz się z nami, nie jesteś jednym z nas, to znaczy, że stoisz tam, gdzie kiedyś stało ZOMO. To wszystko tłumaczy, schematyzm myślenia jest klasą samą dla siebie i nie podlega w ogóle żadnej kwalifikowalności. Tu nie będzie lepiej, ani łatwiej, nie będzie taryfy ulgowej, oczywiście nie będzie zemsty, ale też i nie będzie litości – prawo musi być egzekwowane, winni mają być ukarani. Stopniowo, punkt po punkcie nowa władza będzie oplatać cały kraj, aż będzie decydować o wszystkim – przyzwalać, albo nie. Władza absolutna, to jest cel, który może dać w efekcie prawo do zmiany Konstytucji i ustawienia Rzeczpospolitej – do kolejnego resetu – na własną modłę. Czy mogło nas spotkać bardziej perfidne nieszczęście? W ogóle ile osób to rozumie?

Wczoraj był tekst o tym, że pan Kaczyński nie ma w ogóle konkurencji, tj. nie ma innego polityka w opozycji, który byłby w stanie nawiązać z nim w sposób wiążący dialog. To samo ma zastosowanie na poziomie partyjnym, nie ma nikogo kto byłby w stanie dzisiaj nawiązać dialog z partią pana Kaczyńskiego, a ściślej z całym jego obozem, który jak słyszeliśmy w zapowiedzi będzie się poszerzał. Jeżeli komuś odpowiada wizja prawicowej, tradycyjnej i budującej swoją mocarstwowość Rzeczpospolitej – niech się zapisze, póki jeszcze nie jest za późno, ponieważ kolejnym etapem może być formalno-prawne zdefiniowanie wroga.

Jeżeli doszłoby do skrócenia kadencji samorządów, bo jak wiadomo wybory samorządowe zostały sfałszowane – panowie z PiS-u mówili o tym wielokrotnie otwarcie publicznie, to już w ogóle, będziemy mieli do czynienia z procesem rugowania wszelkiej opozycji, z każdego miejsca władzy, który ma znaczenie z punktu widzenia państwowego. Chodzi przede wszystkim o Sejmiki, to one fizycznie dzielą pomoc unijną na określone priorytety swoich własnych Regionalnych Programów Operacyjnych. To jest olbrzymia władza, bo to są gigantyczne pieniądze. Rządzący jeżeli tylko mogą sięgnąć po tą władzę, powinno to zrobić, ponieważ w ten sposób będą mogli sobie sami przypisać wszelkie sukcesy, a te wraz z wydawaniem nowych transz pieniędzy, będą coraz bardziej widoczne.

Do tej pory żyliśmy w kraju, gdzie jedni bogacili się szybciej od innych, w tym była wąska uprzywilejowana grupa nazwijmy ją – „grupa ośmiorniczkowego establishmentu i przyjaciele”, która bogaciła się najbardziej. Reszta społeczeństwa jakoś wiązała koniec z końcem, ewentualnie coś starała się sobie uciułać, jakoś dać radę. Teraz wszystko się zmieni, tj., nadal będzie uprzywilejowany establishment, jednak do niego dojdzie nowa ideologia – spinająca całą resztę społeczeństwa – mianowicie wszyscy jak jeden mąż będziemy budować siłę i potęgę Rzeczpospolitej. To bardzo duża zmiana jest jeżeli chodzi o relacje na linii obywatele-establishment-państwo. Wcześniej, przynajmniej można było sobie z tego całego systemu „drzeć łachę”, albowiem był nieudolny poza zakresem obsługi „i przyjaciele”. Teraz może być tak, że jak ktoś się krzywo popatrzy na np. sztandar to go za mordę, albo zdjęcie na portal społecznościowy i uczynny pracodawca, bojąc się kontroli skarbowej od razu delikwenta zwolni. Tu nie ma żartów, to może być państwo para-autorytarne, tj. państwo wymagające szacunku dla ludzi i procesów władzy. W ten sposób, że zwykła krytyka będzie niedopuszczalną obrazą majestatu. Jedynie uprawnione osoby i podmioty, będą miały prawo do prowadzenia dialogu z władzą, w tym dialogu krytycznego – w rozumieniu dopuszczalnego stopnia i formy krytyki przez władzę. Inaczej nie będzie żadnego dialogu, żadnej dyskusji – będzie majestat Rzeczpospolitej, będzie tajemnica państwowa, a na to wszystko nałoży się poszukiwanie zdrajców i szpiegów obcych (wrogich) mocarstw.

Z czasem ten system będzie się umacniał, zabetonują jego podstawy, obłożą workami z piaskiem, będzie system wzajemnie strzegących się twierdz, nie do zdobycia. Nie będzie sposobu na zmianę, na przysłowiowe przełożenie wajchy. Chyba, że zdarzy się jakieś nieszczęście, jakiś reset – UWAGA – którego przyczyn nie będzie się dało jednoznacznie zrzucić na wrogów systemu. Przy czym, ponieważ mają większość prawie zupełną, nie mogą walić młotem na oślep, będzie inaczej – czeka nas finezyjne wskazywanie zła i sięganie do jego korzeni. Nic bowiem tak nie wzmocniło prawicy jak słynne komisje śledcze w Sejmie. Obecnie przejmujący władzę ludzie zdają sobie sprawę z tego, że to jeszcze nie jest czas, kiedy można kogoś wyprowadzić za budynek i rozstrzelać, znają zasady działania finezyjnego i co najważniejsze – przez lata poniżania w opozycji nauczyli się cierpliwości. Cierpliwość jest w tych procesach najpotężniejszą bronią, tylko żeby ją móc wykazywać, ze stoickim spokojem trzeba mieć 235 szabel w Sejmie… Tylko jakieś nieszczęście uwolni nas od prawicy, sami już nie będziemy w stanie.

12 komentarzy

  1. Dzień Dobry
    Logicznie dowodząc wnioskujemy że skoro nieszczęście nas uwolni od prawicy to szczęście że mamy niewolę prawicy?
    Wybory, Kodeks Wyborczy (dawniej niosący dumną nazwę Ordynacji) w Rzeczypospolitej są jakie są. Polecam Wszystkim małe ćwiczenie matematyczne. Stwórzcie regułę odwrotną która wskaże wam kryteria jakie należy spełnić dla osiągnięcia wygranej w wyborach. A jak już spojrzycie na tą regułę to może pojmiecie dlaczego nieuki (z matematyki) i ćpuny przegrywają bo kryteria wcale nie były wyśrubowane tylko należało pomyśleć.

    A teraz drugie ćwiczenie. Do Sejmu obowiązują JOW (w granicach obecnych okręgów), a do Senatu Proporcjonalne w cztery razy mniejszej ilości okręgów. I jaki mamy wynik?
    No właśnie. I to jest właśnie koronny dowód że reprezentatywność rośnie jeśli przy mniejszej ilości miejsc do danej izby (senat), rosną granice okręgów, zmniejsza się ich liczba a wybory są proporcjonalne, zaś przy większej ilości miejsc do izby (sejm) reprezentatywność rośnie kiedy rośnie liczba okręgów, zmniejszają ich granice a wybory są JOW (w tej najbardziej pospolitej formie JOW). Nie było by taki posłów którzy dostają się (bo raczej nie byli wybrani) do sejmu mając zaledwie 1011 a brakuje wielu takich na których głosowało kilka dziesiątek tysięcy wyborców (oczywiście zakładam że z wyborami jest wszystko legalnie i ok)

    Matematyka, Moi Drodzy. Matematyka a nie “haluny z ostoi gejozy i ćpunów”.
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3b/Paris_Tuileries_Garden_Facepalm_statue.jpg/800px-Paris_Tuileries_Garden_Facepalm_statue.jpg

    Kończąc pozwolę sobie ponownie przytoczyć cytat: “Gdyby wybory miałyby coś zmienić, to dawno zostałyby zakazane”

    Pozdrawiam

  2. .. Jak widzimy, od świetlanej przyszłości nie uciekniemy, a skoro tak, to kwestia, czy będą nas ku niej prowadzili przedstawiciele obozu zdrady i zaprzaństwa, czy też płomienni dzierżawcy monopolu na patriotyzm, nie wygląda na specjalnie ważną, bo tak czy owak, będziemy zmierzali w wyznaczonym przez nieubłagane przeznaczenie….

    Marsz ku przeznaczeniu. (Linkowany w dniu wczorajszym)

    http://www.michalkiewicz.pl

  3. Bardzo, ale to naprawdę bardzo mocne słowa

  4. Tym nieszczęściem będą emerytury.

  5. Nie rozumiem biadolenia zawartego w tym artykule. Autor sugeruje, że PiS sam sobie wydrukował wynik wyborczy, a dla PO, PSL i ZLEW-u drukarki się zepsuły więc stąd taki nędzny wynik. Otóż NIE autorze. Ludzie są zmęczeni POdwyżkami POdatków, aferami, niespełnianiem wyborczych obietnic, służalczością wobec Niemiec, kłamliwą propagandą sukcesu w stylu Zielonej Wyspy, kradzieżą pieniędzy z OFE, wydłużeniem wieku… Wyliczać dalej? Jeśli to były dobre rządy, to autor powinien wrócić do ławy szkolnej na lekcje historii i ekonomii, a przede wszystkim zerknąć do portfela. Bo raczej w nim ubyło, niż przybyło przez ostatnie 8 lat.

  6. Cóż panie Krakauer, zacięła się panu płyta. opisał pan kaczyzm. tak, kaczyzm z taką zgrozą propagowany przez tzw. wolne media przez ostatnie 8 lat. a cóż nam proponowano zamiast kaczyzmu ? ironiczny uśmieszek do propozycji opozycji czy społecznych komitetów. ironiczny uśmieszek, podkreślany słowami ” jak sobie chcecie wprowadzać swoje pomysły to wygrajcie wybory” i podpisy milionów polaków lądowały w sejmowym koszu na śmieci. a liczba podsłuchów, nie chciałby pan porównać te z czasów kaczyzmu z tymi później ? albo jak długo siedzą ludzie bez procesu ? itd,itp. I właśnie ci z pomysłami wygrali wybory. mamy się bać ? ja się nie boję.

  7. Szanowne Panie, Szanowni Panowie, Szanowny Autorze,
    ktoś, kto dla zdobycia władzy poświęcił prawie WSZYSTKO, na pewno poświęci DRUGIE TYLE, by jej nie utracić !
    Jedyną przeszkodą na drodze tego człowieka jest już (jak na w pełni aktywnego polityka przystało) jego podeszły wiek. Dalekosiężne plany nie wchodzą raczej już w grę, więc urzeczywistnianie wytyczonych sobie celów będzie musiało nastąpić w krótkim czasie.
    Na pewno już w najbliższych latach okaże się w “którą stronę” skręci polska polityka. I jedno jest pewne, ten pan (czy ci “panowie”) nie mają już tyle czasu, by powrócić do poprzednich, długoterminowych metod robienia “czystek” od podstaw i jakichkolwiek zmian konstytucyjnych, więc od razu się “otworzą”.
    Na pewno Polska pod jego przewodem (z dotychczas planowaną polityką) skazana jest na coraz większy gospodarczy ostracyzm w EU. O jakielkolwiek “dochodowej” współpracy z USA nawet nie ma co marzyć. Nadrukowanym zielonym papierem Społeczeństwa się nie nakarmi. I nie sądzę, by Prezes nie zdawał sobie z tego sprawy. Inteligencji i przebiegłości nie można mu ująć. Wszystko to będzie się ściśle wiązało ze spadkiem dochodów i groźbą gospodarczej zapaści Kraju.
    W obliczu ogólnoświatowego i lokalnego kryzysu (proszę pamiętać o już potężnym ZADŁUżENIU Polski), chcąc utrzymać obecnie zdobytą władzę na dłużej (zawsze?), prawdopodobnie w najbliższych kilku latach “przywódcy” zmuszeni zostaną do poczynienia radykalnych zmian. I to takich zmian, które z jednej strony “zadowolą i uciszą” Społeczeństwo, a z drugiej zapewnią “przenoszenie” władzy.
    A jakim sposobem można by tego dokonać ?
    Przecież okazja nadarza się sama: WEJść POD PARASOL OCHRONNY BY-FR !
    – w przeciwieństwie do niepewnego rynku EU, ZAPEWNIONY rynek zbytu na następne X-dziesiąt lat,
    – zapewnione źródła energii (tanie!) i surowców na następne X-dziesiąt lat,
    – odwleczenie spłaty zobowiązań na następne X-dziesiąt lat
    – zapewnienie rzeczywistej militarnej ochrony na następne X-dziesiąt lat,
    itd, itp.
    A co najważniejsze, ZACHOWANIE MOżLIWOśCI KONTYNUACJI WŁADZY (patrz BY) na następne X-dziesiąt lat !!!
    Fantazja ?
    Nie wiem, ale moim zdaniem, tym panom (czy temu osobnikowi), mentalnościowo o wiele bliżej do Rosjan i Putina, niż do EU i Zachodu, a jeśli dla zdobycia władzy poświęciło się wszystko, to dla jej utrzymania można poświęcić i “poglądy”…

    Ps – powiem szczerze, że przy takim rozwoju wypadków, musiałbym się grubo zastanowić, czy czasem nie wrócić na stałe do PL.

    • Przeczytam jeszcze kilka razy…a już od zdania ” Przecież okazja nadarza się sama: WEJść POD PARASOL OCHRONNY ” …To takie logiczne, tyle czy wystarczy
      zdrowego rozsądku,gdy w 10’zabrakło – no bo jak(wówczas)
      prosić Łukaszenkę(kołchoźnika) o transport np.z Mińska
      do Katynia????Eeeech!

      To jest TO o czym (po cichu – rozmyślam)!!!
      Tylko czy………

      • To chyba jego jedyna okazja, by zostać rzeczywiście “wielkim”. Na pewno to posunięcie diametralnie zmieniłoby polityczne osie i stosunki w EU. Ba, i na Swiecie!

        Właśnie, tylko, czy jest w stanie to zrozumieć i wykorzystać

      • No, Szanowny Kolego, może jednak coś z tego będzie…!
        Nie dalej, jak wczoraj zaczęły mi takie myśli i rozważania po głowie krążyć, a dzisiaj patrzę i oczom nie wierzę…
        http://pl.sputniknews.com/polska/20151030/1321713/polityka-polska-pis.html
        Sytuacja staje się taka, że nowy, polski Rząd, czy będzie tego chcieć, czy nie, może nie mieć innego wyboru (wejść pod parasol FR)…
        Jedno mnie tylko martwi, obserwując ten cały europejski cyrk z “uchodźcami” ostatnich miesięcy, mam poważne obawy, że coś takiego zostało już “zaplanowane” co najmniej przez Niemców…
        W każdym bądź razie, sytuacja staje się coraz ciekawsza i chyba wkrótce się okaże, dokąd to wszystko zmierza…

  8. Pytanie, czy rządząca prze dwie kadencje PO to prawica?,czytając artykuł można wnioskować, że centrum. Teraz odwróćmy artykuł i kolejne pytanie, co zrobiła PO aby ułatwić życie przeciętniakom, rządząc przez osiem lat?
    Coraz częściej czytam w sieci artykuły straszące PiS, swego czasu pisano w podobnym stylu o Orbanie i Węgrzech.
    PiS otrzymało w spadku po PO ogromne zadłużenie, jak sobie poradzi zobaczymy. Jednak prorokowanie jak to będzie nam źle w trzy dni po ogłoszeniu wyników wyborów uważam za przedwczesne. To, że nie brałam udziału w głosowaniu świadczy, że nie popieram żadnej z formacji startującej w wyborach.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.