Trzy możliwe scenariusze rozwoju polskiej obronności (cz.5)

fot. red. MSPO 2018

W kontekście zakupów sprzętu wojskowego, przebudowa armii wymaga poważnych inwestycji przemysłowych. Musimy jednak mierzyć się z rzeczywistością, nie jesteśmy w stanie wyprodukować sobie sami – wszystkiego, co potrzebuje nowoczesna armia. To jest powyżej naszego potencjału gospodarczego. Możemy jednak i powinniśmy rozwijać te kompetencje, które posiadamy, jak również rozwijać te, które są perspektywiczne. Mamy kilka prywatnych podmiotów zdolnych do projektowania i produkowania nowoczesnego sprzętu wojskowego, mamy kilka laboratoriów zdolnych do opracowania nowoczesnej broni biologicznej i kilka fabryk zdolnych do wyprodukowania broni chemicznej. Naprawdę możemy sami produkować skuteczne drony bojowe wszelkich typów. Wymaga to głównie wyzwolenia ludzkiej kreatywności. Wystarczy w to zainwestować, skojarzyć ze sobą poszczególne technologie, a pojawią się efekty. Jednak to oczywiście wymaga odpowiedniego planowania i odpowiedniej skali – przykładowo, jeżeli myślimy na poważnie o własnym sprzęcie radarowym, dronach, sprzęcie łączności i środkach walki radio-elektronicznej, to trzeba produkować i rozwijać produkcję mikroelektroniki i oprogramowania. Mamy w kraju co najmniej jedną firmę, zdolną do samodzielnego zaprojektowania nowoczesnych procesorów, co stoi na przeszkodzie, żeby zacząć samodzielnie wytwarzać układy scalone – w standardzie na jaki moglibyśmy sobie pozwolić? Oczywiście to byłoby bardzo kosztowne, ale bez inwestycji nie ma rozwoju. Bez zabezpieczenia części, nie ma komponentów, a bez komponentów – nie ma wyrobów finalnych.

Przebudowa armii powinna zakładać jej wysoką manewrowość, wysoką autonomiczność i zdolność do samodzielnego prowadzenia działań obronnych na terytorium kraju, połączoną ze zdolnością do kontrataku. To wymaga odpowiedniej ilości siły żywej, odpowiedniej ilości nowoczesnego sprzętu, w tym robotyzacji, sztucznej inteligencji i – zmiany modelu funkcjonowania Inspektoratu Uzbrojenia, jako jednostki aktualnie – wedle wielu opinii – niezdolnej do skutecznego przeprowadzania procedur pozyskiwania uzbrojenia prawie w ogóle. Oczywiście wiadomo, że ten – niesłychanie wrażliwy element systemu ma związane ręce, jednak on się kojarzy bardziej przez ciągłe dialogi techniczne, ponawiane fazy koncepcyjno-analityczne, niż skuteczność. Generalnie – należałoby rozpocząć reformę tej newralgicznej komórki od zakazania używania w niej bardzo popularnego programu do przygotowywania prezentacji. Tyle w temacie, nie zamierzamy nikogo obrażać, nie jesteśmy ekspertami, jednak jako podatnicy mamy prawo żądać efektywności. Wspomniany wcześniej zakup samochodów uterenowionych z chromowaną chłodnicą dla Wojska, należy rozpatrywać w kategoriach psychiatrycznych – przy całym szacunku dla decydentów, ale tak – właśnie w kategoriach współczesnej psychiatrii. Jeżeli już bowiem idziemy w taki odlot, że będziemy błyszczeć atrapami chromowanych chłodnic, to równie dobrze, moglibyśmy montować na czołgach kilkumetrowe różowe jednorożce z pluszu! Bo dlaczego nie? Jeżeli ma być ładnie, efektywnie i się błyszczeć, to wielki, różowy i pluszowy jednorożec na czołgu – wydaje się być wystarczająco ekstrawagancki.

Gdyby do tego jeszcze dodać przypomnianą na początku koncepcję wejścia w posiadanie broni masowego rażenia, to wówczas nasze zdolności obronne stałyby się realne, to znaczy – w momencie, kiedy będziemy w stanie REALNIE zagrozić wrogom REALNYM zniszczeniem, chociaż części ich potencjału. W istniejących realiach – wystarczy udział w natowskim programie udziału w dysponowaniu amerykańską bronią jądrową. To jest realne politycznie, militarnie i ekonomicznie (utrzymanie broni jądrowej jest ekstremalnie drogie). Natomiast połączenie planowanych F-35, być może okrętów podwodnych zdolnych do wystrzeliwania rakiet – z głowicami jądrowymi, oczywiście mówimy o ładunkach taktycznych małej mocy, to byłaby EPOKOWA ZMIANA i rzeczywiście nowa jakość w rozumieniu poziomu strategicznego naszej obrony. To jest naprawdę możliwe i realne. Oczywiście przydałby się do tego jeszcze jakiś satelita rozpoznawczy i to nie są marzenia, to jest realne do osiągnięcia!

Może to złe porównanie, ale szczur zapędzony w miejsce, skąd nie może uciec – jest śmiertelnym zagrożeniem, nawet dla człowieka, który zawodowo zajmuje się zwalczaniem tych szkodników. Musimy przejść na myślenie właśnie w taki sposób. Impulsem inicjującym zmianę naszej polityki obronnej powinna być zmiana administracji u naszego „największego sojusznika”, z którym nasze „uprzywilejowane stosunki” zobaczymy w nowym świetle i żebyśmy się nie dziwili, jak tego światła w ogóle nie będzie. Drugą niesłychanie ważną kwestią jest autorytet Wojska i ranga spraw obronnych w życiu politycznym i społecznym państwa. Bez konsensusu, bez porozumienia, bez zgody co do spraw zasadniczych, w ogóle proszę zapomnieć o jakiejkolwiek polityce obronnej, a tym samym polityce przemysłowej (rząd przygotowuje nowy dokument), czy o realnej zdolności do obrony państwa w ogóle. Niestety lata neoliberalnego kłamstwa spowodowały, że duża część społeczeństwa odbiera państwo co najwyżej, jako dostawcę usług, w tym – dla neoliberalnych elit, które żyły (i chyba żyją) w przeświadczeniu, że wojny nie będzie, że potrzebna jest co najwyżej “armia ekspedycyjna” – obronność, to usługa, którą mają zapewnić ludzie w mundurach. A to tak Szanowne Panie i Szanowni Panowie – nie działa, a na pewno już nie na tej szerokości i długości geograficznej.

Widzimy od pewnego czasu istotną zmianę w państwach europejskich, które uświadomiły sobie swoją własną bezbronność. nakłady na obronność istotnie rosną w kilku najważniejszych państwach. Państwa zachodnie wykorzystają zbrojenia do wzmocnienia swoich gospodarek, przykładowo Wielka Brytania – planując nowe okręty, czy nowy samolot lub teraz może raczej stworzenie całej gamy dronów bojowych – planuje, odpowiednie inwestycje we własną gospodarkę. Innym przykładem bardzo rozsądnie alokującym pieniądze i mającym bardzo duży wzrost zdolności obronnych jest Rumunia lub Węgry. Te państwa pozyskały z Zachodu to co mogły, a teraz kupują naprawdę nowoczesne uzbrojenie. Przykładowo rumuńskie modernizacje czołgów, pokazują że nawet T-55 nadal ma sens jako pojazd w drugiej linii. Gdzie są dzisiaj decydenci, którzy pozwolili na niszczenie naszych czołgów wielkimi stalowymi kulami i odcinanie luf palnikami gazowymi? Owszem, to był czas przełomu – ALE NIKT NAS NIE ZWALNIA Z MYŚLENIA. Bardzo ciekawie do alokowania środków na obronność podchodzą państwa bałtyckie, oczywiście ich potencjał jest bardzo mały – nie mają nawet prawdziwego lotnictwa, jednak udało się im zamówić prawdziwe i realne środki OPL, owszem – “gotowce” od producenta, ale lepsze jest to, niż dialogi techniczne i dyskusje o tym co kupić, a oczywiście tylko pod warunkiem, jeżeli do tego skorupę będzie produkował nasz – w istotnej części – skrajnie nieefektywny państwowy przemysł zbrojeniowy. Wszelkie szanse na współpracę z Ukrainą zaprzepaszczono, nawet na zasadzie – zakupu licencji – co było możliwe, bardzo korzystnie jak byli pod ekstremalną presją. Oczywiście można dalej próbować, pewnych rzeczy nie przeskoczymy, ale może chociaż wymienimy technologie artyleryjskie na rakietowe?

Zapraszamy na część 6-tą cyklu i ostatnią.

17 thoughts on “Trzy możliwe scenariusze rozwoju polskiej obronności (cz.5)

  • 13 stycznia 2021 o 04:58
    Permalink

    Autor tak na poważnie pisze o tej broni BIOLOGICZNEJ, CHEMICZNEJ i JĄDROWEJ, czy to już prima aprilis? Przecież Zachód pierwszy by uznał i zresztą słusznie, że jesteśmy niebezpieczni zarówno dla siebie, jak i dla innych. Czy Autor przy tym nie zdaje sobie sprawy z tego, że użycie przez nas którejś z tych broni, w ciągu kilku godzin spowoduje, że nasz kraj zamieni się w atomową pustynię?

    Swoją drogą jestem ciekawy, gdzie Autor wybiera się na wojnę? Może znowu będziemy zdobywać jakiś kraj dla Amerykanów? Irak już żeśmy dla nich zdobyli, to teraz pasuje chyba tylko Iran, z tym, że musimy jeszcze dokupić ze dwa lotniskowce…

    W poprzedniej części Autor apeluje, aby podwoić, a nawet potroić budżet MON, tak jakby ten obecny budżet był niewielki. No to przypomnę Autorowi, że budżet MON na ten rok, to prawie 52 mld PLN. Podobnej wielkości budżetem na wojsko dysponuje Egipt, który za takie pieniądze posiada prawie pół milionową armię, w tym potężne siły lądowe, silne lotnictwo marynarkę wojenną, a my tak naprawdę wielkie g… Bo prawda jest taka, że MON potrafi ZMARNOWAĆ każde pieniądze, na zasadzie aby kupić jak najmniej za jak największe pieniądze. Przykłady można mnożyć, choćby taki pierwszy z brzegu – nasze wojsko posiada obecnie kilkadziesiąt typów samochodów od chyba kilkunastu dostawców. Gdzie tu unifikacja? Przecież nawet Bundeswehra by przy takiej polityce zbankrutowała…

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 05:33
    Permalink

    Doskonała i szczera analiza naszej rzeczywistości.

    Istotna fraza artykułu: “jednak jako podatnicy mamy prawo żądać efektywności” – i nic więcej.

    Skoro na czele zespołu ds. bezpieczeństwa stanął Naczelnik Państwa, zwalczający IMPOSYBILIZM – to może ta efektywność powinna wzrosnąć.

    Inaczej pozostaniemy nadal w mgłach i oparach bagiennych naszego Nadwiślańskiego i Banasiowego Macondo.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 08:21
    Permalink

    Uczciwie się przyzjanej że nie mam pojęcia o wojskowości żadnej, nie byłem w wojsku i jestem przeciwny każdej formie przemocy, ale cieszę sięz tego że są ludzie którzy się w tym orientują i chca strzelać z karabinów bo inaczej mogliby przyjść inni ludzie i do nas strzelać z karabinów, a wówczas mój wygodny sposób życia poszedłby w ….

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 09:29
    Permalink

    6 cześci cyklu kur…ka wodna :-D. Autor wie że że w Polsce nie mamy jak wyprodukować odpowiedniej stali (dzięki najbardziej ludobójczym patogenom zwanym politykami – a jakże!!!) na podwozia do Kraba oraz innych pojazdów, czy po prostu nie tylko kpi, ale pluje innym w oczy. Takie felietony to na fejsie czy ćwierkaczu chociaż teraz to może nie bo zablokują i jeszcze wyzwą od binarnych hetero a nie jakiś tam porządnych zwyrodnialców z brakami nie tylko w edukacji ale brakami edukacji jako takiej.

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 09:38
    Permalink

    Za duże nadzieje związane z F35 ten samolot nie zrzuci żadnej bombki, jeżeli w Waszyngtonie nie zaklikają odpowiedniej opcji, a ponieważ się komunikuje z Pentagonem przez satelitę to g…o możemy im zrobić. Ale dobrze kupujcie amerykańską, najlepszą broń na świecie.

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 11:39
    Permalink

    Można marzyć aby w Polsce można by jeszcze wyprodukować porządne taczki lub łopatę. Nie mówiąc o karabinie lub samochodzie. Będąc w szpitali starałem się tam doszukać jednego choćby elementu produkcji Polskiej. Więc z czym do gościa? A swoją drogą to budzi ciekawość co amerykanie zrobią z 800 bazami rozsianymi po świecie. Bombami jądrowymi, samolotami, rakietami i milionami ton dynamitu i gazów bojowych. Gdy zdetonują to ziemia rozleci się w kawałki

    Odpowiedz
    • 13 stycznia 2021 o 18:55
      Permalink

      @Wojciech

      No właśnie, to jest zasadniczy problem, jak kiedyś posprzątać po tych zbrodniarzach świata, i jak im uniemożliwić zniszczenie planety.

      A co do taczek, to moje PRL-wskie taczki z grubej stali już końca dożywają, bo to prawie 40 lat mają, ale jeszcze na chodzie. Sąsiad mi ich zazdrości, bo te obecne kapitalistyczne buble do niczego się nie nadają, jeden sezon intensywnego używania i kaput. W każdym razie moich taczek na twardym kauczukowym kole można by użyć spokojnie do wywożenia politycznego styropianu, który zniszczył nam potencjał gospodarczy i militarny. Spokojnie wytrzymają każdy ciężar, mogę pożyczyć jak będzie trzeba wywieźć do towarzystwo na zachodnie śmietniki do utylizacji. 🙂

      A poza tym Sz.Krakauer odleciał, bo trzeba mierzyć siły na zamiary, a te mamy nikłe i w obecnej sytuacji styropianowych rządów nie jesteśmy w stanie nic zbudować, ani zabezpieczyć nawet tajemnic państwa. Przykład godny ubolewania, proszę bardzo:
      “Sławomir Cenckiewicz oraz Wojskowe Biuro Historyczne pod lupą służb i prokuratury”.
      https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/sluzby-i-prokuratura-zajmuja-sie-wojskowym-biurem-historycznym-slawomira-cenckiewicza/rewgnvr,79cfc278
      Faktycznie zniszczono już chyba wszystko i jesteśmy państwem teoretycznym, jak stwierdził kiedyś w przypływie szczerości pewien polityk do którego chyba na chwilę inteligencja zawitała. 🙂

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 13:36
    Permalink

    Najbardziej podoba mi się pomysł z bronią biologiczną. Istniej hipoteza że wirus sars-cov-2 został opracowany jako broń biologiczna i uwolniony w Chinach jako wzmocnienie sankcji gospodarczych. Przedsięwzięcie sprawdziło się (eufemistycznie rzecz ujmując) “średnio”. Gdyby jednak takiego aktu dokonało jakieś państewko “sezonowe”, to smutny był by jego przyszły los. Podpowiem jeszcze pomysł na broń chemiczną. Otóż by nie trudzić i nie brudzić jej produkcją, posprzątajmy dno Bałtyku. Jest tam tego dużo i kiedyś przyroda sama to uwolni. Może jeszcze trzeba wziąć pod uwagę powołanie nowej formacji Żołnierzy Wyklętych. Co do broni konwencjonalnej, to pragnę przypomnieć (z czasów pierwszej dobrej zmiany) szablę wz34. i taczankę wz36. W świetle ówczesnej propagandy ojczyzna naszych dziadów była wtedy mocarstwem zwaśnionym ze wszystkimi sąsiadami. Przeminęły od tej potęgi zaledwie 2 pokolenia, a już zapomnieliśmy tę nauczkę.

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 18:26
    Permalink

    Oczywiście z posiadaniem Broni Masowego Rażenia przez Nadwiślańskie i Banasiowe Macondo – to Autor ODLATUJE.

    bardzo niebezpieczne jest takie myślenie.

    A co do walki Prezesa z IMPOSYBILIZMEM, to w sferze produkcji zbrojeniowej w Polsce – to się nie uda.

    Zaprotestuje cała branża, z obecnym układem: MON zamawia (pracując latami nad wymogami technicznymi) – a Producenci, robią co mogą, żeby wykonać 1-2 egzemplarze, niezbędne dla pokazania w TV, no bo te wydane miliardy trzeba jakoś uzasadnić.

    Branża zaprotestuje, że tylko ONI ROBIĄ co polskie, czyli najlepsze na świecie.

    Reszta jest zła, chyba że z USA – wówczas cena sprzętu nie gra roli.

    Oczywiście, takie zabawki jak F-35 lub zestawy rakiet Ziemia-Ziemia typu Himars, są tak wykonane, że potwierdzenie celów ich użycia musi nastąpić za oceanem.

    I tyle z naszej suwerenności i wstawaniu z kolan.

    Do tego AKCJA MANDATY dla każdego, bez możliwości odmowy przyjęcia i po zapłaceniu – nierealność wniesienia odwołań i to tylko do Referendarza Sądowego …

    I o Taką Polskę mamy walczyć i Jej bronić.

    Aż do utraty życia.

    A sprawy aborcyjne: wystarczy zakazać seksu POZAMAŁŻEŃSKIEGO.

    Spotkania narzeczonych – tylko w salach katechetycznych, pod okiem rodziców (na zmianę!) i Proboszczów.

    Wszelkie inne kontakty osób różno-płciowych – surowo karane.

    Na początek – MANDATEM, a potem grzywną …

    I dlatego warto umacniać Polskie Siły Zbrojne, bo po prostu jest czego bronić.

    No i oczywiście bronić również Prezesa wraz z Jego Kotem oraz jego Otoczenia z kierownictwa Partii Rządzącej – bo to jest prawdziwy SUWEREN i Prawdziwi Patrioci i katolicy.

    No bo Prawdziwy Plak – to Katolik.

    Wnioski: należy tego układu bronić, nie żałując na obronę pieniędzy.

    Jeśli ludzie nie będą się garnąć w szeregi WP, to się wynajmie Ochotników z np. Ukrainy.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 13 stycznia 2021 o 20:02
      Permalink

      A własnie że nie myśle że autor ma rację i to w zupełności to zmiana sposobu myślenia na taki który powoduje że będziemy mieli realne, rzeczywiste zdolności odstraszania. my wcale nie musimy się tą bronią chwalić, naprawdę – po prostu trzeba ją miec, żeby nie być bezbronnym i nie dać duypy i głowy jak w 1939 i 1944
      Jeżeli nie wystarcza wam wyobraźni to po prostu pokazuje jacy jesteście państwo tutaj mizerni i bylejacy, nakazem patriotyzmu jest troska o ojczyzne o realne możliwości obronne,.

      Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 18:37
    Permalink

    Broń biologiczna ma wiele zalet.
    Samoreplikuje się, można wcześniej przygotować szczepionki.
    Tyle teoria….

    W praktyce, mutacje bakterii czy wirusow, po n-pokoleniu bedą uodpornione na leczenie.
    Do tego, jak widać, baza medyczna w żadnym kraju nie jest przygotowana do MASOWYCH szczepień populacji.

    Teoretycznie, w Polsce można zaszczepić obecnie 200 000 ludzi miesięcznie.
    Całość, za 30 lat?

    Przygotowywać sie do wojny ktora już była, to głupota.
    Przyszłość to autonomiczne platformy uzbrojenia, roje dronow uderzeniowych.
    I pozamiatane…..
    Operatorzy z joystickiem w ręku, będą więcej warci niż piechota z czołgami.

    Pozostaje problem.
    KTO ma to wyprodukować?
    Skoro wysysają nam wykwalifikowanych pracownikow?
    KTO ma to opracować, skoro- jak wyżej?
    Z CZEGO to zrobimy, importowanych komponentow?

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 18:37
    Permalink

    I jeszcze jedno pytanie nt. polskich zdolności obronnych: czy już opanowaliśmy produkcję artyleryjskich (i nie tylko) prochów wieloskładnikowych w okolicach Pionek?

    Jeśli nie, to lepiej dać sobie spokój w posiadaniem wszelkiego sprzętu artyleryjskiego.

    Lepsze i zarazem ekologiczne – będą katapulty na gumę.

    Gumę do katapult wykonamy zamiast prezerwatyw, które jak wiadomo są potępiane przez Dominujący Kościół, a w świetle Legalności tylko związków zawieranych pod okiem Rodziców i Proboszczów – w ogóle nie będą potrzebne.

    Zatem problem ochrony życia poczętego mamy przy tej okazji – rozwiązany.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 19:02
    Permalink

    Год великого перелома 2.0. Что скрывается за глобальной перезагрузкой. Андрей Фурсов
    https://www.youtube.com/watch?v=GBOdBjb1HO4&t=443s

    Ковидный передел власти в Китае: na kanale https://plus.dentv.ru/ – ‘Powstanie “Komsomolców”,
    stulecie wojny klanów Chin”. Wieduszczij Д.Ю. Перетолчин, i gość Н.Н. Вавилов.

    Ps. Ciekawe co myśmy zrobili złego, że dobry Bóg pokarał nas tym że nie mamy ani jednego Fursowa,Satanowskiego,Kurginiana, Starikowa czy (chociażby) Prilepina.
    Za to mamy co mamy, np. (swoją wersję) ‘Pieśń o taczance” z dedykacją – akowską https://www.youtube.com/watch?v=TT4BNwVKRyk …takie, tam oksymorony muzyczno-polityczne. 🙄

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 21:31
    Permalink

    По тропинке, снежком запорошенной – Раиса Щербакова

    https://www.youtube.com/watch?v=kBnh-iQZ_g0

    “Под окном черёмуха колышется” https://www.youtube.com/watch?v=YPvsZcxUvJ0

    Отговорила роща золотая – Надежда Кадышева https://www.youtube.com/watch?v=ent7YizNaMY

    Белым снегом – Уральский народный хор https://www.youtube.com/watch?v=K5k8b3tRHbA

    “Называют меня некрасивою…” https://www.youtube.com/watch?v=z51O80EYEhk

    Ой, да ты, калинушка https://www.youtube.com/watch?v=aRKinAIPWm4

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 21:59
    Permalink

    Sz. Autor:
    „…to znaczy – w momencie, kiedy będziemy w stanie REALNIE zagrozić wrogom REALNYM zniszczeniem…”

    Autor mógł użyć słowa «nieprzyjaciel» lub «przeciwnik», mimo to użył właśnie słowa «wróg», w liczbie mnogiej.
    Kim są ci łajdacy, te paskudne stworzenia, ci ENEMIES, którzy marzą o podboju Potomków dumnych szlachciców (i nie tylko).
    Jeśli Merkator nie kłamie, to od Północy, Południa i Zachodu Polskę otaczają wyłącznie przyjaciele i sojusznicy, czyli albo bracia Jewrokołchoźnicy, albo wszelkiego rodzaju Wschodni partnerzy i członkowie (stowarzyszeni).
    Oznacza to, że pozostaje tylko Wschód „bez Lizbony do Władywostoku”.
    Ale liczba mnoga oznacza dwa lub więcej.
    Więc miałem rację – drugim wrogiem jest Republika Vanuatu.

    Sz. Autor:
    „Bardzo ciekawie do alokowania środków na obronność podchodzą państwa bałtyckie, oczywiście ich potencjał jest bardzo mały – nie mają nawet prawdziwego
    lotnictwa…”

    Jak to nie mają prawdziwego lotnictwa?
    Sądząc po flagach na kadłubach, myśliwce te należą do Republiki Łotewskiej.

    https://avatars.mds.yandex.net/get-zen_doc/1899275/pub_5db824fdba281e00b14b2a2a_5db9905cc05c7100af668c45/scale_600

    AUTOR PROSIŁ ŻEBY PANU ODPISAĆ TAK: “WROGÓW NAM NIE BRAKUJE, A WROGIEM JEST KAŻDY KTO NAS ATAKUJE I DĄŻY DO ZABICIA NAS. W NASZYM POŁOŻENIU GEOGRAFICZNYM DWÓCH WROGÓW MOŻNA ZOBACZYĆ GOŁYM OKIEM, JEDEN OKUPUJE NAS GOSPODARCZO I NIE SPRZECIWIŁBY SIĘ PRAGMATYCZNIE ZMIANIE GRANIC NA SWOJĄ KORZYŚĆ, A DRUGI WRÓG RÓWNIEŻ – JAWNIE – MÓWI O POTRZEBIE PRZYŁĄCZENIA DO SWOJEGO KRAJU PEWNYCH FRAGMENTÓW NASZEGO I TO WSZYSTKO PODLANE JEST SOSEM NIENAWISTNEJ POLONOFOBII. NATOMIAST, TO ŻE NASI POLITYCY ZA WROGA UZNAJĄ FEDERACJĘ ROSYJSKĄ, TO JUŻ INNA KWESTIA, ALE TAKA JEST RZECZYWISTOŚĆ – DO NIEDAWNA PEWIEN MINISTER OBRONY NARODOWEJ NAWET TWIERDZIŁ ŻE JESTEŚMY Z TYM KRAJEM W STANIE WOJNY”

    Odpowiedz
    • 14 stycznia 2021 o 08:02
      Permalink

      “Jak to nie mają prawdziwego lotnictwa?”

      Nowa jakość w świecie, (tym razem) prawdziwych sojuszy ? 😂, 🤣 … 🤔

      “Oznacza to, że pozostaje tylko Wschód „bez Lizbony do Władywostoku”.”

      Kamczatka ujął – naciskam na pierwsze miasto, “bez Lizbony”. Jeśli bez, to jestem ZA. Dlaczego akurat w ‘tym miejscu “kładę nacisk”..to takie oczywiste – ‘z Lizboną”, tzn. z koniem trojańskim!

      Odpowiedz
    • 14 stycznia 2021 o 09:20
      Permalink

      Dziękuję Autorowi.
      To ważne sprecyzowanie. Zasadniczo ważne, ponieważ czytelnik mógł mieć fałszywe wrażenie, że chodziło przede wszystkim o Federację Rosyjską.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.