Trzeba przygotować i przećwiczyć scenariusz militaryzacji państwa

fot. red. MSPO 2017

Trzeba przygotować i przećwiczyć scenariusz militaryzacji państwa, jako prewencji i ochrony przed chaosem. Ponieważ nie wiadomo w jakim kierunku dalej potoczy się epidemia, a za wszelką cenę trzeba zapewnić działanie podstawowych usług publicznych i dostęp do dóbr podstawowych. Ludzie muszą mieć wodę, muszą być odbierane ścieki, musi być energia elektryczna i powinien być gaz, jak również centralne ogrzewanie. Dodatkowo powinny być zapewnione dostawy żywności, leków, działać podstawowe usługi publiczne jak np. transport publiczny, banki i inne składowe życia społeczno-gospodarczego. Zapewnienie tego wszystkiego w obecnych warunkach wymaga od nas zabezpieczenia środków ochrony osobistej dla pracowników ww. sektorów oraz wprowadzenia reżimów umożliwiających ich izolację i rotację.

W praktyce w skali kraju mówimy mniej więcej o milionie ludzi, którzy muszą być objęci specjalnym nadzorem i motywowani, żeby chciało się im podporządkować nowym rygorom z własnej woli. Chodzi o to, że o wiele taniej i bardziej efektywnie jest skłaniać ludzi do podporządkowania się poleceniom, jeżeli mają z tego korzyść, niż motywować ich tylko strachem przed sankcjami. Na to drugie rozwiązanie nie mamy nawet wystarczających sił i środków, ponieważ Wojska, Policji i innych służb mundurowych jest w kraju szokująco mało – i co najciekawsze, rządzący już sobie z tego zdają sprawę.

Fantastycznie przydają się Wojska Obrony Terytorialnej, jak to dobrze, że udało się je stworzyć i że są, ponieważ stanowią względni tani sposób na posługiwanie się przez państwo – czynnikiem sprawczym. Wielka szkoda, że to nie jest formacja masowa, ale wszystko jest możliwe, wystarczy żeby każdy Żołnierz – zarekomendował dwóch lub trzech kolegów i mamy liczące kilkadziesiąt tysięcy siły, zdolne do działania. Warto mieć na uwadze, że Żołnierze już samą swoją obecnością wzbudzają szacunek, a szacunek oznacza spokój, bez konieczności wymuszania go. Jest to tym ważniejsze, że mamy w kraju duże skupiska ludzi z kraju z poza Unii Europejskiej, którzy właśnie masowo tracą pracę.

Jakby się ktoś nie zorientował – to w zasadzie mówimy o Stanie Wojennym, który staje się dla nas dzisiaj niedościgłym wzorcem bezpieczeństwa i porządku – od strony organizacyjnej, bo w tym wymiarze, to było wielkie osiągnięcie. Dzisiaj taki stopień opanowania sytuacji w kraju jest niemożliwy, po prostu nie ma tyle Wojska. Jednak my mówimy tutaj o opanowaniu infrastruktury krytycznej i najważniejszych punktach w kraju, które decydują o funkcjonowaniu całości. To można zrobić i można w ten sposób zagwarantować ciągłość funkcjonowania całości.

Ważnym elementem w prewencji i ochronie przed chaosem jest osłona i monitorowanie sfery informacyjnej, albowiem w tym zakresie jest bardzo niebezpiecznie. Jeżeli bowiem ktoś będzie chciał indukować w Polsce chaos, to zrobi to za pomocą mediów społecznościowych, których jako państwo nie jesteśmy w stanie kontrolować. Wszystko co możemy w tym zakresie zrobić, to zapewnić błyskawiczne i masowe – prostowanie informacji i przykrywanie informacji nieprawdziwych przez te prawdziwe. Jest to sprawa fundamentalna, ale niestety nie może być realizowana tak, jak propaganda mediów narodowych, bo to co one robią jest przeciw skuteczne.

Istotną rolę w panowaniu nad społeczeństwem i elementami infrastruktury wrażliwej odgrywa samorząd terytorialny i kościoły, mające na danym obszarze kraju zorganizowane struktury. Bez wsparcia ze strony tych dwóch czynników, a nawet można powiedzieć więcej, bez ich pełnej współpracy – nie będzie sukcesu w żadnych działaniach porządkowo – prewencyjnych. Jeżeli samorządowcy będą się buntować przeciwko władzy publicznej, to bezwzględnie należy egzekwować prawo. Ponieważ to nie jest czas na utarczki z rządem, ze strony władzy samorządowej. To nie jest czas na robienie polityki, to jest czas na wzmacnianie państwa.

Do przeprowadzenia powyższych operacji pomocne będą nowoczesne narzędzia elektroniczne, w tym aplikacje – pozwalające na segmentację obywateli, bezpośredni kontakt i przekazywanie informacji w sposób pewny. Takie próby już są czynione i jest tylko kwestią czasu, kiedy stosowne aplikacje pomogą nam w zarządzaniu społeczeństwem. Niestety, nie unikniemy tego, co już dzisiaj widać, bo są ludzie, którzy nie przestrzegają kwarantanny – pomimo wielokrotnych upomnień ze strony władz.

Poza zagrożeniami wewnętrznymi, należy być przygotowanym także i na zagrożenia zewnętrzne. W najbliższym czasie na Europe może nasilić się presja migracyjna, musimy być gotowi, nie tylko do uszczelnienia granic własnych, ale przede wszystkim, do pomocy innym krajom Unii Europejskiej w osłonie ich granic. Wymaga to przygotowania w pełni autonomicznych sił ekspedycyjnych, które moglibyśmy przekierować do innych krajów, na zagrożone odcinki. Tylko tym razem, w pełni w oparciu o własną logistykę. Jakby ktoś nie pamiętał, to ostatnim działaniem naszych wojsk poza naszymi granicami, w oparciu tylko na naszą własną logistykę, była wyprawa wiedeńska Jana III Sobieskiego.

Miejmy nadzieję, że działania o których tutaj piszemy, nigdy nie będą musiały być wprowadzone w życie, ale BEZWZGLĘDNIE NALEŻY JE PRZYGOTOWAĆ, PRZEĆWICZYĆ I WDROŻYĆ.

SZANOWNI PAŃSTWO – PROSZĘ PAMIĘTAĆ O PRZESTRZEGANIU ZALECEŃ WŁADZ, MAMY W TYM WSZYSCY INTERES, ŻEBY W TYM TRUDNYM CZASIE WSPÓŁPRACOWAĆ I WSPÓŁDZIAŁAĆ.

25 myśli na temat “Trzeba przygotować i przećwiczyć scenariusz militaryzacji państwa

  • 12 kwietnia 2020 o 06:11
    Permalink

    Uzurpuję sobie prawo do nieprzestrzegania zasad. Mój naczelnik, prezes, człowiek wprawdzie niski, ale postanowieniem większy (czy wielki(?)) był poszedł na rocznicę smoleńską niezachowawszy odstępu i nie założywszy maseczek i rękawiczek. Jakby tego było mało, nasz prezes, nasz wódz, nasz jedyny… był poszedł na cmentarz i to jeszcze w ochronie 10 obywateli.

    Ale takim ludziom wolno i wam wara od tego. Ja także jestem uprawniony do nieprzestrzegania zasad. Właśnie teraz, o 5 rano zrobiłem rundkę wokół miasta autem celem upewnienia się czy mam rację. Rzeczywiście. Miałem. Nikt mnie nie zatrzymał. A nawet gdyby… w dowodzie rejestracyjnym miałem wizytówkę kolegi z czapką, oni oddają wówczas dowód i życzą bezpiecznej podróży.

    Co wolno wojewodzie…

    A tak poważnie, skąd weźmiemy kasę na obsługę wojska za 6-7 tygodni? Nic z tego już nie wyjdzie, upadliśmy. Bardzo znamienne było odwiedzanie grobu przez Jarosława, czy rocznica smoleńska. 10 lat temu spadliśmy nie zachowując procedur. A 10 lat później obchodzimy rocznicę bez zachowania procedur. I czego tu więcej trzeba? Nie było na obchodach brzozy, bomby termobarycznej, mikrowybuchów, ale było łamanie procedur. Czy jak teraz naczelnik na tych obchodach się zaraził to czy Antoni powoła komisję do zbadania przyczyn śmierci? No czy to o czymś nie świadczy do cholery?

    pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 12 kwietnia 2020 o 09:27
    Permalink

    Zapewnienie ciągłości funkcjonowania krytycznej infrastruktury to podstawa. Zakłady tego typu powinny posiadać infrastrukturę umożliwiającą skoszarowanie załogi. W przypadku wykruszenia się załogi powinien istnieć oddział OC szkolący się w obsłudze podstawowych urządzeń tak aby pod nadzorem pozostałych specjalistów zakład mógł dalej funkcjonować. Tylko kto w czasach pokoju dałyby na takie “fanaberie” kasę. A gdyby dał to społeczeństwo by go dojechało hejtem.

    Odpowiedz
  • 12 kwietnia 2020 o 10:03
    Permalink

    Intrygujące podejście do tematu. Obawiam się że akurat taki scenariusz władza potrafi przeprowadzić.

    Odpowiedz
  • 12 kwietnia 2020 o 11:04
    Permalink

    TO JUŻ BYŁO I FUNKCJONOWAŁO (podobno źle) TYLKO KOMU TO PRZESZKADZAŁO ???!!!

    Odpowiedz
  • 12 kwietnia 2020 o 12:04
    Permalink

    Nie rozumiem, dlaczego presja medialnej fikcji, ma wymuszać zachowania stadne.
    Dlaczego śmierć 200 osób, ma wymuszać zmianę trybu życia 36 milionów.
    Generowanie tej psychozy, zarządzanie poprzez strach, kryzys, środki nadzwyczajne, bezprecedensowe w skali globu i historii, paraliżowanie krajów, jest moim zdaniem bezsensowne.

    Służy jakiemuś celowi, pytanie, CZYJ jest ten cel?

    Od zarania ludzkości, wirusy były, są i będą.
    Chyba że zaczniemy żyć w warunkach aseptycznych, odizolowani od innych.
    Ale, człowiek to istota SPOŁECZNA.
    Rozrywanie międzyludzkich relacji, ma byc tym celem?

    Odpowiedz
    • 12 kwietnia 2020 o 21:08
      Permalink

      @wmw
      Niedawno, pod którymś z wcześniejszych tekstów Krakauera snuję podobne rozważania…

      https://obserwatorpolityczny.pl/to-nie-jest-iii-wojna-swiatowa-to-jest-i-wojna-globalna-czyli-brak-gazy-na-gumce-cz-1-chiny-daza-do-dominacji-takie-jest-prawo-i-koniecznosc-imperium/?unapproved=143802&moderation-hash=4d62411b74ca58bc9e655efdd8b3c3e4#comment-143802

      Dokładnie chodzi o:

      “Przecież, równie dobrze może być tak, że ostatnie 30 lat Swiat doznawał ciągłych “sankcji” od chłopaków za Wielką Wodą…
      – może po prostu, “Swiat” ma dość zaoceanicznych szykan i “spreparowaŁ” własne w takiej formie ?

      Jedno jest pewne, krowopaska gospodarka przeżyje największy wstrząs…”

      Obserwując sytuację, z dnia na dzień jestem pewniejszy, że to chyba chodzi o “uwolnienie” się Swiata od tego terrorysty zza oceanu….
      Przecież ostatnie lata były już nie do wytrzymania. Praktycznie cała świat paraliżowany był przez Krowopasów…
      – to nie, tamto nie, taki gaz, tego nie, sankcje tym, sankcje tamtym, zakaz handlu, nasze 5G, tylko my, to jest nasze, tam nie wolno, tego nie wolno, tamci be, tych trzeba bombardować, tego trzeba zniszczyć, ten prezydent nam nie pasuje, tamten musi odejść, itd, itp …

      Nie wiem, ale jeśli już mnie kończyła się cierpliwość, przypuszczam, że i inni ją stracili…

      300 mln w stosunku do ponad 7 mld…
      – chyba już czas pokazać, gdzie ich miejsce !

      A jeśli faktycznie, taki scenariusz nastąpi (następuje), to jestem pewien, że “scenarzyści” siedzą w Moskwie i Pekinie…
      A EU ?
      – moim zdaniem, ci zrobią wszystko, by tylko przetrwać…

      W każdym bądź razie, jeśli tak miałoby być, to jestem skłonny siedzieć jeszcze nawet 2 miesiące na “kwarantannie” !

      Odpowiedz
    • 14 kwietnia 2020 o 07:55
      Permalink

      Drogi panie, największym kłamstwem jest to, że człowiek jest istotą społeczną, a miliony durni w to wierzą jak w amen w pacierzu i w wiele innych bzdur zresztą też. Nie, człowiek jest istotą INDYWIDUALNĄ i rodzi się jako tabula rasa, a społeczeństwo stara się go dostosować do siebie, niszcząc jego indywidualność i wyjątkowość, wpajając mu jakieś bzdurne mitologie (tak – mitologie, czyli fałsz stworzony po to, by uzasadnić istnienie społeczeństwa). Społeczeństwo zaś jest jedną wielką patologią w którym rozwijają się największe choroby ludzkości takie jak zazdrość, rywalizacja, ambicja, zawiść, które z kolei prowadzą bezpośrednio do polityki, religii, morderstw i złodziejstwa i istnienia tego całego zhierarchizowanego szamba. Cała ta sytuacja jaka teraz się dzieje potwierdza tylko moje całożyciowe obserwacje – społeczeństwo tworzą jednostki słabe, a na ich słabości żerują nie mniej słabi, ale cwani politycy, kapłani i inni szarlatani, budujący na tym sobie grunt do żerowania, a gdy dzieje się coś niespodziewanego, ale jednak naturalnego (sam pan zauważył, że wirusy były, są i będą) jak choroby i śmierć (tak, tak – TO SĄ ZJAWISKA NATURALNE tak jak narodziny i życie!!!) to niespodziewanie ludzie przypominają sobie o swej indywidualności i robią szturm na sklepy, by zapewnić sobie przetrwanie (które by mieli zawsze pod ręką, gdyby… nie było państw i ich organizacji hierarchicznej, jak widać słabej, wrażliwej na jakiegoś małego wiruska hahaha). To jest więc niepojęte, że ludzie boją się naturalnych zjawisk, które występuję od początku istnienia życia na ziemi.

      Dopóki jednak ludzie nie zaczną iść swoją indywidualną drogą i brać życie we własne ręce, a nie oddawać je w ręce cudze, całe to szambo będzie istnieć, przede wszystkim ze względu na ten właśnie słaby typ człowieka, owcy, która potrzebuje pasterza.

      Jak ostatnio były huragany to obserwowałem ptaki – spokojnie siedziały na polach, czekając aż szalony wiatr minie. I jakby nie to, że ludzie są bardziej szaleni niż te wichury, też spokojnie czekaliby aż zaraza sama przejdzie, a nie walczą z tym co naturalne (jak zawsze zresztą).

      Cóż, tyle ode mnie. Pozdrawiam i wracam być dalej pasterzem samego siebie 🙂

      Odpowiedz
      • 14 kwietnia 2020 o 11:28
        Permalink

        @Zorba
        – ooo, nasz młody “indywidualista”, a witamy, witamy 🙂

        Rozumiem, że nasz młody Kolega przygotował sobie kilka kromek chlebka wyrobionego z własnego, w ubiegłym roku zebranego zboża, upiekł go na własnoręcznie zebranym drewnie, oczywiście w piecu, który zbudował sobie indywidualnie…
        Smaruje go masełkiem uzyskanym z mleka z porannego udoju własnej krówki. Oczywiście, pozostaje mu maślanka, którą przygotuje sobie z ziemniakami z zesłorocznych własnych zbiorów, na obiad.
        Nasz Kolega nie potrzebuje Społeczeństwa do niczego…
        Gdy znajdzie sobie partnerkę, założy rodzinę, to dzieciaka wykształci sobie sam od podstaw…
        Z chorobami poradzi sobie za pomocą ziół przez siebie zbieranych, a gdy już się zestarzeje i zaniemoże, to wytworzy sobie bardzo wartościowe środki płatnicze i wypłacać będzie sobie do końca życia wysoką emeryturę…

        Pozdrawiam młodego “gniewnego”…

        Odpowiedz
        • 18 kwietnia 2020 o 10:15
          Permalink

          Typowa postawa niewolnika zapatrzonego jedynie w michę i kiełbachę.

          http://aleklasa.pl/liceum/c111-jak-odpowiadac-z-polskiego/modernizm-mloda-polska-c111-jak-odpowiadac-z-polskiego/c141-modernizm/3-scharakteryzuj-poglady-filozoficzne-fryderyka-nietzschego
          Garść cytatów:

          “Zdaniem Nietzschego ludzie dzielą się na dwie podstawowe kategorie – biernych i niezdolnych do samodzielnego działania, skrępowanych przez wymogi kulturowe „niewolników” – i wolnych, samodzielnych i twórczych „panów”. W tym przeciwstawieniu mniej jednak chodzi o to, że jedni predestynowani są do władzy nad drugimi, niż o to, że jedni są niewolnikami kulturowych form – drudzy zaś buntują się przeciwko nim – i są panami samego siebie.”

          “Wolność, energia i indywidualność – to zdaniem Nietzschego najwyższe wartości, którym trzeba służyć – bez oglądania się na zgorszony tłum.”

          “teoria „nadczłowieka” – indywidualnej jednostki, usytuowanej poza dobrem i złem”.

          Dla mnie to już nie jest teoria, ale całożyciowa praktyka. A wy dalej zniewalajcie się nawzajem. Ja wychodzę z tego stadnego szaleństwa. JESTEM, KTÓRY JESTEM i do żadnych wzorów dostosowywać się nie będę.

          Odpowiedz
          • 18 kwietnia 2020 o 13:20
            Permalink

            Ech @Zorba, już kiedyś dyskutowaliśmy o twoim indywidualizmie i lekcji nie odrobiłeś.:-)

            @Dojrzały wskazuje ci twoje błędy w myśleniu wynikające z “egoistycznej” postawy. Bez społeczeństwa nie istniejesz, nawet teraz jesteś niewolnikiem, bo musisz pracować na kogoś, czyli na kapitał. To już bardziej wolny czuje się chłop na wsi mający kawałek ziemi, na której faktycznie może samodzielnie przeżyć, jak jego przodkowie w dawnych czasach.
            Ten nowoczesny indywidualizm to choroba upadającego zachodu.

            Niemcy też jako naród błędnie przyjęli filozofię Nietzsche o nadczłowieku i chcieli być panującą rasą, co z tego wynikło wiadomo. Pokonał ich kolektywny komunizm. Oczywiście krytyka stosunków społecznych w jego filozofii ma pewne podstawy, ale uważam, że nasz Edward Abramowski bije go na głowę.

            Dlatego Nietzsche poza niektórymi trafnymi obserwacjami jednostek ludzkich nic oryginalnego nie wniósł. Obecnie dzięki rozwojowi psychologii i neurobiologii wiemy skąd wynikają te ludzkie słabości, o których bardziej trafnie pisał Abramowski.

            Tak więc słuchaj Tołstoja i nie opieraj się na Niemieckiej filozofii bo prowadzi do obłędu:
            „Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce” – Lew Tołstoj

            Masz tu garść cytatów:

            „Egoizm jest ludziom szczepiony w ciągu całego życia, począwszy od dzieciństwa, szczepiony przez wychowanie i przez warunki społeczne, przez konkurencję, przez ciężką walkę o chleb, przez panowanie pieniędzy, przez cały system niewoli. Jest to ogromna hodowla i szkoła egoizmu, w której kształcą się wszyscy…” Źródło: Związki przyjaźni z: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924.
            Stąd właśnie wynikają nasze problemy indywidualne i społeczne.

            A to antidotum:
            „Czynnikiem sukcesu gatunków, także człowieka, jest kooperacja, a nie konkurencja w rozumieniu darwinizmu.”- Piotr Kropotkin – na podstawie badań królestwa zwierząt

            „To co kapitalizm i niewola niszczy, mianowicie dobrobyt i szlachetność życia – to ratuje i buduje na nowo kooperatyzm, współdziałanie przyjaźni ludzkich; (…) Są to dwie potęgi, dwie moce zła i dobra, które zmagają się ze sobą o panowanie nad światem. Jedna – przez egoizm – szerzy ciemnotę i nędzę, druga – przez przyjaźń – szerzy wolność i siłę”. Źródło: Związki przyjaźni w: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924.

            „Jedynym grzechem jest krzywda ludzka, a jedyną cnotą braterstwo”. – Źródło: Ustawa stowarzyszenia „Komuna” z: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924

            „Naród, w którym uczucia przyjaźni są rozwinięte, gdzie zamiast sobkostwa i egoizmu panuje przyrodzona potrzeba wzajemnej pomocy, bezinteresownego wspomagania się na wszystkich polach życia – naród taki znalazł już moc niezwyciężoną, rozwiązał zagadkę wolności i dobrobytu. Tak samo i pojedynczy człowiek.” Źródło: Związki przyjaźni w: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924.

            Niestety jesteśmy jeszcze genetycznie społeczeństwem postfeudalnym, a do tego poddanym obecnie kapitalistycznej degeneracji, więc poniższa obserwacja jest dość trafna i z tych problemów dawnego poddaństwa właśnie wynika:
            “My, Polacy, nie znosimy właściwych ludzi na właściwych miejscach. My nie lubimy naczelników, szefów, wodzów inteligentnych. Nawet na prezesów naszych stowarzyszeń, stronnictw, organizacji z radością wybieramy ludzi niebojowych, to znaczy pozbawionych indywidualności. Kult poczciwego durnia jest jedynym powszechnie uznanym kultem w Polsce.” – Stanisław Cat-Mackiewicz

            Niestety mamy zbyt dużo poczciwych durniów, którym wydaje się, że mają patent na mądrość, stąd tyle problemów społecznych i gospodarczych.
            “Własności prywatnej należy przeciwstawić własność wspólną.” “Wszystko wolno robić, gdzie krzywdy nie ma, wszystko jest dobrem, gdzie jest wspólna przyjemność.” – Źródło: Program wykładów nowej etyki w: Edward Abramowski, Pisma, tom I, Warszawa 1924.

            “Wolność człowieka – jest to wolność bycia sobą, rozwijanie swego typu przyrodzonego, nie zaś tego, który ktoś uzna za wyższy, doskonalszy lub użyteczniejszy”. – Źródło: Polityka socjalizmu bezpaństwowego w: Edward Abramowski, Pisma, tom II, Warszawa 1924.

            Jesteś produktem społeczeństwa i tego nie zmienisz. Tak jak pisałem wcześniej – z genów nie wyskoczysz! 🙂
            Jedyne co możesz zrobić, to dobrze wykorzystać swój czas do tworzenia przyjaznego środowiska, aby nie ograniczało zbytnio wolności człowieka i nie dać się wykorzystać, zniewolić rożnym leniom także umysłowym i cwaniakom żerującym na innych.

            I na koniec najważniejszy fakt:
            „Byt każdego człowieka zależy od sposobu zaspokojenia jego potrzeb. W miarę, ile im dogodzić zdoła, tworzy się jego charakter moralny” – HUGO KOŁŁĄTAJ (1750-1812)

            Trzeba to przyjąć na klatę, bo nic innego nie wymyślimy. Nie każdy może wyjść ze strefy komfortu społecznego, bo poziom rozwoju intelektualnego na to im nie pozwoli, a inni którzy sądzą, że mogą się bez społeczeństwa i rodziny obejść, zwykle na starość lądują w przytułkach.

            Pamiętaj że podstawą życia społecznego jest stworzenie dobrej rodziny, która da ci oparcie na starość, jak jest to przyjęte od wieków w kulturze słowiańskiej. Jest to trudne, ale nie niemożliwe.
            W Kronice Helmolda z XII wieku znajdziesz taki opis jednego z plemion słowiańskich: „Chociaż nienawiść imienia Chrystusowego i ognisko zabobonów większe było u Ranów niż u wszystkich [innych] Słowian, odznaczali się jednak wielu wrodzonymi zaletami. Cechowała ich w wysokim stopniu gościnność, okazują też należny szacunek rodzicom. Nie spotka się również u nich nigdy ani ubogich, ani żebraków; skoro bowiem ktoś u nich staje się niedołężny wskutek choroby lub starości, porucza się go spadkobiercy, który winien go otaczać najtroskliwszą opieką. Albowiem gościnność i troska o rodziców uchodzą u Słowian za pierwsze cnoty”. Źródło: J. Matuszewski (tłum) – Helmolda Kronika Słowian, PWN, Warszawa 1974, s. 410-411.

            Oczywiście taki stan rzeczy jest możliwy tylko w wysoko rozwiniętej kulturze społecznej, która jest już chyba nie do odtworzenia po zniszczeniu jej przez katolicyzm i feudalizm ponad 1000 lat temu, a teraz każda próba odbudowy tej fantastycznej kultury społecznej (taka próba zaistniała pod wpływem idei komunistycznych, socjalistycznych i ludowych w PRL) jest niszczona przez okupacyjną religię, kapitalizm i towarzyszącą mu egoistyczną kulturę głupoty.

      • 16 kwietnia 2020 o 07:24
        Permalink

        @Zorba. (Wcześniej Hunza?). W sedno, 100/100. 🙂

        Odpowiedz
  • 12 kwietnia 2020 o 13:07
    Permalink

    Militaryzacja, gdy powszechnie nie szanuje się munduru?

    Przykład: występy przebranych w mundury Wojska Polskiego “generałów dywizji” i zarazem kapelanów w kaplicy Cudownego Obrazu NMP w Częstochowie, co często pokazuje TV Trwam.

    Zwykli ludzie nie odróżnią takich “przebierańców” od zwykłych żołnierzy, bo nikt nie wie, że istnieje ORGANIZACJA pozwalająca na noszenie mundurów z małą naszywką na rękawie, że to rekonstrukcja czy inna nazwa.

    Oni się sami mianują na kolejne stopnie wojskowe, gdzie były chorąży rezerwy po paru latach przynależności do tej organizacji występuje w mundurze “kapitana”, co sam widziałem!

    I jak tu spełnić postulat Autora, że “Żołnierze już samą swoją obecnością wzbudzają szacunek, a szacunek oznacza spokój, bez konieczności wymuszania go”, skoro mogą pojawić się “przebierańcy” i to w bardzo wysokich stopniach wojskowych!

    Po prostu nasze obecne Państwo zaniedbało sprawę SZACUNKU dla Wojska i Jego Munduru, bo wśród rządzących byłych opozycjonistów z czasów PRL obowiązuje co najmniej NIECHĘĆ do WOJSKA POLSKIEGO.

    A trenować trzeba, szczególnie działania w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej Państwa.

    Tylko najpierw trzeba te struktury ochronne stworzyć lub reaktywować.

    Potem przyzwyczaić Ludność do ich obecności, jak wyglądają i co mogą robić.

    Ale na to potrzeba lat, tak jak ze Strażą Pożarną (SP), która jest od zawsze, jako Ochotnicza SP w terenie i Państwowa SP – w miastach od powiatu wzwyż.

    Istnieje nawet SYSTEM RATUNKOWY oparty na jednostkach Straży Pożarnej i Ośrodkach Ratownictwa Medycznego, które wiele razy działały (lub ćwiczyły) wraz z Policją w reagowaniu na lokalne kryzysy.

    Obecna pandemia kładzie nacisk na wyspecjalizowane służby medyczne, szpitale, ratownictwo medyczne, itp. oraz na Kontrolę Ruchu Ludności, tzn. bardziej na kontroli BEZRUCHU LUDNOŚCI …

    Do czego potrzeba WIELU OSÓB, a tych nie wiadomo jak URUCHOMIĆ, bo nie ma odpowiednich STRUKTUR.

    Jest wiele do zrobienia, ale dopiero po pandemii, czyli jak oceniam – gdzieś od jesieni tego roku.

    Z drugiej strony pragnę zwrócić Uwagę Państwa czytelników, jak w ciągu ostatnich ponad 20 lat, zmieniła się terminologia w nazywaniu SŁUŻBY ZDROWIA – OPIEKĄ ZDROWOTNĄ .

    Lekarze, pielęgniarki i inne zawody medyczne już nie pracują w Służbie Zdrowia, tylko w Opiece Zdrowotnej, stąd szereg nazw typu NFOZ, POZ, itp.

    Po prostu zniknęła SŁUŻBA – pojawiła się OPIEKA ZDROWOTNA.

    Co prawda, gdzieniegdzie pozostało pojęcie SŁUŻBY ZDROWIA, jak choćby w wojsku, gdzie nadal istnieje Departament Służby Zdrowia WP.

    Przynajmniej zaoszczędzili na pieczątkach i nowych drukach …

    Wniosek: lekarze już nie SŁUŻĄ, tylko się nami OPIEKUJĄ!

    Podejrzewam, że uznali to pojęcie SŁUŻBY, za uwłaczające PANOM DOKTOROM, gdzie pomiędzy lekarzem a pielęgniarką (już z wyższym wykształceniem!) – istnieje większa przepaść niż pomiędzy Panem Dziedzicem i prostym Fornalem z feudalnego folwarku.

    Ale tego FEUDALIZMU w polskiej opiece zdrowotnej (kiedyś: Służbie Zdrowia) – nie da się usunąć z roku na rok.

    Ta i inne sprawy są u nas od lat zaniedbane.

    Nie było wojny, wielkich kataklizmów, kraj miał się rozwijać dzięki m.in. “niewidzialnej ręce rynku”, to zaniedbano sektor usług publicznych.

    Bo tak potrzebna teraz reaktywacja szacunku dla munduru, czy stworzenie normalnych relacji międzyludzkich w sektorze medycznym – służy Nam Wszystkim.

    A Nasze Państwo ma temu nadać tylko odpowiednią rangę i egzekwować przestrzeganie zasad.

    Bo to się nam wszystkim opłaci.

    Przecież płacimy na to podatki!

    Odpowiedz
    • 12 kwietnia 2020 o 18:01
      Permalink

      Czy aby Sz. w dywagacjach nie zagalopował się? No, bo to oznaczałoby że niektóre służby ciągle nam służą,BO mają w członie – “służba” ot chociażby takie jak na na Montelupich ( z jednej strony ulicy i drugiej). BO że służą to nie ulega wątpliwości ……… 😄

      Odpowiedz
    • 14 kwietnia 2020 o 05:45
      Permalink

      @Inicjator odnosnie Terminus “sluzby zdrowia”….
      W PRL kazdy lekarz czy lekarka i caly tzw.”sredni personel medyczny”, jak pielegniarki, polozne, laboranci czy technicy rentgena to smieci Status reserwisty na wypadek wojny czy kataklizmu, np wlasnie Pandemie i po ogloszeniu takiego stanu podlegali dyscyplinie sluzbowej, jak zolnierze czy infi mundurowi, mogli byc powolani w trybie rozkazu na rozne funkcje i nie mogli sie z tego zwolnic, gdyz to byl by dezercja, podobnie inzynierowie i technicy roznych specjalnosci byli rezerwistami i co ok.2 lat kazdy musial brac udzial w takim bedzie rezerwistow….od pewnego momentu wszyscy ludzie po wyzszych studiach w PRL a kazdy musial byc w szkole na szkoleniu obronnym a na uniwerku przez 2 lata szkolenia wojskowego przyuczony i uswiadomony na wypadek uzycia broni ABC i np.praktycznym zakladaniu maski oddechowej po skazeniu radioaktywnym, chemicznym lub biologicznym terenu, takiz skazeniu wody itd, kapieli ludzi po skazeniu bronia masowego razenia czy epidemi bronia biologiczna….stand Status ” sluzba zdrowia”….To wszystko nie bylo tak dawno i szlak trafia kazdego, ze solidaruchy zniszczyly taki dorobek mentalny i materialow i przejely infatylne struktury, gdzie ludzie sa glownie konsumentami, zanieczyszczajacymi srodowisko opakowaniami i dumpingowa sola robocza koncernow, ktore teraz w pogoni za nowymi zyskami truja ludzi zmanipulowanymi wirusami….zacieraja rece ma mysl o zyskach ze “szczepionki” , ktora 190 panstw -czlonkow ONZ kupia w ramach swiatowej walki z pandemia….
      Swietny Marketing… !!!

      Odpowiedz
  • 12 kwietnia 2020 o 20:06
    Permalink

    Wpisać w YT “dddddd – Selekcja negatywna w polskiej Policji” . Chłodnym okiem ocena
    podpory reżimu solidarnościowo-katolickiego 🙂
    ‘Krawężniki i stójkowi” i inni łapacze z za krzaka” – grabią sobie niczym sławetne odwody ZOMO, wiem co piszę, w rodzinie mam różnych “funkcjonariuszy” często-gęsto po prestiżowych uczelniach solidarnościowo-katolickich, z którymi z zasady nie utrzymuję kontaktu (tfu! – I w tym momencie splunąłem z obrzydzeniem…) 🙂 Takie życie?! 🙂

    Odpowiedz
    • 13 kwietnia 2020 o 09:58
      Permalink

      No Krzyku58, jak ty możesz krytykować policjantów-ministrantów? 🙂 Przecież oni służą bogu i ojczyźnie, jako “zbrojne ramię” obecnej partii rządzącej. 🙂 Aż tak zmieniłeś front? Przecieram oczy ze zdumienia. 🙂

      I to porównanie do ZOMO jest mało adekwatne. Obejrzyj sobie kroniki z dawnych lat, jak to opozycja solidurna i bogoojczyźniana po wyjściu z kościoła zazwyczaj poświęcona na mszy, naparzała się następnie z ZOMO pragnąc zachodniej wolności i dobrobytu, ale wtedy zomowcy za byle tknięcie nie robili sprawy manifestantowi o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, wpie*dolili takiemu blondynką, gdy już bardzo sobie zasłużył i uznawali sprawę za załatwioną. Gość z pasami po blondynce na plecach szedł do domu, ale miał czyste konto w Krajowym Rejestrze Karnym. Mój wujek z Warszawy “inteligentny inaczej”, o którym kiedyś już wspominałem, zaliczył takie blondynki na plecy, ale nic rozumu od tego mu nie przybyło. Pluł potem na ZOMO i chwalił się, jak to zomowcowi przyłożył, ale jednocześnie dziękował bogu, że mu sprawy nie zrobili tylko puścili do domu po ścieżce zdrowia, bo inaczej straciłby pracę inżyniera w fabryce. Tylko tych najbardziej agresywnych zatrzymywano i karano sądownie.

      A teraz demokracja niczego już nie wybacza.:-) Vide sprawa Frasyniuka ostatnio, ale jemu się to należało bo kiedyś przeca o “takie polskie walczył”. 🙂 I tak go łagodnie w sądzie potraktowano, bo warunkowo umorzono sprawę podobno, zamiast posadzić do tiurmy chociaż na trochę, poznałby wtedy różnice między demokracją socjalistyczną a kapitalistyczną. 🙂

      Także teraz władzy nie można się już stawiać tylko słuchać i wykonywać polecenia, inaczej sprawa w sądzie i tiurma czeka. Taka to jest subtelna różnica w stosunku do tamtych czasów słusznie minionych, bo ludziska sobie na socjalizm nie zasłużyli.

      Odpowiedz
    • 12 kwietnia 2020 o 23:22
      Permalink

      @krzyk58
      W odniesieniu do “mikstur”…
      – trochę to jednostronne…
      Szczególnie “możliwości” USA przedstawiane są tak, jakby to było jeszcze przed 2008-mym…

      Ostatnie lata namieszały jednak trochę na szachownicy Swiata…

      Oczywiście, sytuacja nie jest prosta, ale…
      https://wolnemedia.net/widmo-glodu-w-usa-kryzys-gwaltownie-sie-zaostrza/

      – jeszcze miesiąc, dwa, a BurgerKingi rozwalane zaczną być od wewnątrz, przez własnych obywateli…

      A co podpisania “dekretu o kosmosie”, to jest on równoznaczny z dekretem “447”…

      A może nawet nie tak…
      Polska realnie istnieje, ale, jak na razie “kosmos” bez rosyjskich napędów rakietowych jest dla Burgeruw nieosiągalny…!
      – atrapy Muska wyglądają może i fajnie, szczególnie w projekcji 3D, ale do udanego startu i orbitowania daleka droga…

      Odpowiedz
      • 13 kwietnia 2020 o 08:01
        Permalink

        “mikstury”? Raczej stonowane opinie zebrane z “ru-neta”, zapewniam że w Rosji inaczej niż ‘po Krymie” postrzegają elity kremlowskie, moim zdaniem stan niezadowolenia w Rosji jest dużo
        wyższy niż w USA i wcale nie mam na myśli tylko opozycyjnych i wiecznie niezadowolonych ‘liberastow czy komunistow’, (Putin winien…) co tak na jedno wychodzi… 🙂

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.