Paradygmat rozwoju

Towarzystwo Oświetlania Śmietników

 W 23-cim roku transformacji, w 5-tym lub 6-tym roku mieszkania na zielonej wyspie, za drugiej kadencji pana premiera Donalda Tuska – godnego kontynuatora myśli liberalnej swoich wielkich poprzedników jak panowie Balcerowicz i Buzek – rozwinęliśmy się cywilizacyjnie już tak bardzo, że możemy pomyśleć o potrzebach osób najuboższych. Czas najwyższy zamiast finansować drogie zagraniczne wojny, nowoczesne samoloty bojowe lub krótkie kawałki autostrad porozrzucane po całym kraju – zrobić coś dla zwykłych ludzi, coś zupełnie egalitarnego, coś niesłychanie humanitarnego a zarazem przy tym sprawiedliwego społecznie.

Pomysłem, którym autor chciałby zarazić współobywateli jest od pewnego czasu krążąca po Krakowie idea oświetlania śmietników, a konkretnie założenia towarzystwa społecznego mającego na celu organizację i finansowanie montowania oświetlenia w śmietnikach na osiedlach naszych miast i miasteczek. Nazwa jest tutaj kwestią wtórną, liczy się odzwierciedlenie samej idei iluminacji, działania w interesie społecznym i pełnej bezinteresowności, albowiem tylko w ten sposób ta szlachetna idea może się zmaterializować.

W skrócie chodzi po prostu o dopełnienie sukcesu liberalizmu gospodarczego w naszym kraju, który zaowocował stworzeniem gospodarki feudalno-kapitalistycznej, w której niewidzialna ręka rynku okazała się pięścią. Towarzystwo Oświetlania Śmietników z ideą iluminacji tych miejsc mogłoby się doskonale wpisać właśnie do podkreślenia skali sukcesu liberalnego feudalnego-kapitalizmu, albowiem przy obecnym modelu – śmietników nieoświetlanych nie widać całej skali oddziaływania idei liberalnej na nasze społeczeństwo.

Można by do realizacji tego projektu włączyć struktury unijne, oczekując dodatkowego finansowania poza „zdobytymi” przez Premiera Tuska 350 mld Euro, żeby nic nie obniżyło tego „wiekopomnego” sukcesu. Nie rolnictwo, nie fundusze spójności wydawane na kostkę brukową, ale zestawy zasilania solarnego i wiatrowego do bezpiecznego (poniżej 24 V) i ekologicznego oświetlania śmietników w polskich miastach. Unia Europejska to kupi, bo można powołać się na unijny humanitaryzm z korzeniami u Erazma z Rotterdamu. Oświetlanie śmietników naprawdę dopomoże ludziom starszym i wykluczonym w Polsce, i poprawi komfort ich życia. Unia Europejska aktualnie koncentruje się na apel Francji, na jakże „humanitarnej” pomocy dla rządu Mali w zwalczaniu Tuaregów, kręcących się zbyt blisko kopalni uranu w Nigrze. Może kilka procent wielkości tej pomocy dotrze też na oświetlenie polskich śmietników?

Realnie chodzi o to, żeby osoby starsze nie były wystraszane wieczorową porą przez wyłaniające się spośród pojemników postacie, które szukają w śmieciach wartościowych dla nich przedmiotów oraz zmniejszyć ilość wypadków i urazów, możliwych do zaistnienia w ciemnych i ciasnych miejscach. Oświetlenie śmietników wykluczy u osób starszych wynoszących śmieci – stany przedzawałowe i zarazem ułatwi pracę osobom przeszukującym pojemniki ze śmieciami, co w zasadzie wspomaga proces segregacji śmieci, więc jest działaniem pożyteczny i proekologicznym.

Odchodząc od ideologii i złośliwości: oświetlanie śmietników jest naprawdę potrzebne. To wartość sama w sobie – iluminacja idei humanitaryzmu w realiach liberalnej gospodarki feudalno-kapitalistycznej.

Niech rozświetli się każdy śmietnik, tak żeby Polacy i coraz częściej Polki także mogli na równych szansach korzystać z dobrobytu i postępu jaki odnotowujemy na zielonej wyspie dzięki gospodarce rynkowej. Oświetlanie śmietników umożliwi wygrzebywanie odpadków o każdej porze dnia i nocy, nie tylko przez wyposażonych w latarki bezdomnych, ale także takich, którzy tego przydatnego urządzenia nie posiadają, nie mówiąc już o takich zagadnieniach jak – bezpieczeństwo, porządek, czystość no i efektywność poszukiwań. Śmietnik dobrze oświetlony – to śmietnik bezpieczny, w którym praktycznie każdy, kogo neoliberalna niewidzialna pięść wolnego rynku pozbawiła możliwości godnego życia – będzie mógł sobie przyjść, zająć miejsce i się napawać dobrobytem, jaki zapewnia mu zupełnie za darmo Rzeczpospolita! Przy naszej ilości wyrzucanego i marnowanego jedzenia – nie ma siły, żebyśmy dzięki dobrze oświetlanym śmietnikom nie wyżywili głodującej części społeczeństwa, nawet jeżeli ta w wyniku bezrobocia i wypłat super-odchudzających emerytur, znacznie się powiększy.

Trzeba to sobie powiedzieć jasno i wyraźnie – Polacy i Polki mają prawo do oświetlanych śmietników! Tu nie może być przypadkowości, przepychania się, bójek, co do „własności” rejonów „przeszukiwań” ustalanych przez bezdomnych. Koniec takiego rozpasania, które było czymś charakterystycznym w okresie gwałtownego rozwoju naszej feudalno-kapitalistycznej gospodarki. Te dobre czasy się już skończyły, obecnie należy przygotować śmietniki do wypełniania ich niesłychanie ważnej społeczno-gospodarczej roli tzw. ostatecznego amortyzatora, gdzie można udać się z nadzieją na poprawę własnego losu – pewniej niż do kolektury popularnej gry liczbowej. Niech oświetlony śmietnik stanie się symbolem sukcesów naszej transformacji – niech ma swoją tabliczkę i honorowego patrona np. „Śmietnik osiedlowy im prof. Jerzego Buzka”.

 Można tylko mieć nadzieję, że nasza elita zgodzi się patronować tym nowym – niesłychanie ważnym centrom życia ekonomicznego i społeczno-kulturalnego naszego społeczeństwa.

Oczywiście jak to w feudalnym kapitalizmie bywa – nie ma po równo i nie będzie tak, że wszyscy mają tyle samo! No chyba, że Pan Premier zgodzi się, żeby zamiast niepotrzebnych nikomu „Orlików” i niewidzianych przez nikogo „schetynówek” stworzyć „Narodowy Program Oświetlania Śmietników” (skrót: NPOŚ). Byłby to wspaniały pomysł na walkę z bezrobociem, jakby stworzyć komitety obywatelskie, społeczne listy, kolejki i system talonów uprawniających do indywidualnej lub grupowej segregacji odpadków. Naprawdę nie ma się, czego wstydzić – no, komu starcza do przysłowiowego pierwszego? Szanowni państwo – lokalne Towarzystwa Oświetlania Śmietników będą doskonałym sposobem na kryzys, może nawet uda się wywalczyć jakieś przywileje – tak na wzór działkowców.

 Przecież wygrzebując resztki pokarmu ze śmietników będziemy segregować za darmo śmieci, – więc należy się odpowiednie podejście do tego poważnego problemu państwa i jego wsparcie!

Można tylko mieć nadzieję, że pan minister finansów nie wpadnie na doskonały pomysł – ryczałtowego obłożenia podatkiem śmieci wynoszonych ze śmietnika!

To byłoby zabicie idei iluminacji, albowiem już samo podciągnięcie prądu i utrzymanie kosztów podświetlania nie będzie łatwe. Powinny temu zapobiec finansowane unijnie zestawy solarno-wiatrowe.

Liczmy na wyrozumiałość Pana Wicepremiera i Ministra Finansów – zresztą można go zaprosić i także prosić o objęcie patronatem kilku tysięcy śmietników – zasłużył podobnie jak wielu jego poprzedników!

Oczywiście uprzywilejowani będą ci z państwa, którzy mają śmietniki zamykane z dostępem jedynie dla wspólnot. Jednakże, od czego mamy samorządy! Podobnie jak potrafiły powydziwiać przy ustalaniu granic okręgów wyborczych – podobnie mogą wskazywać rejony zdawania i odbioru śmieci.

W miarę sukcesów z iluminacją, im bardziej idea oświetlania śmietników będzie się rozpowszechniać i im bardziej będzie korzystać na tym nasze wynędzniałe w wyniku implementowania liberalno-feudalnej recepty na życie społeczeństwo – tym jawniejsza stanie się pilna konieczność rozwoju działalności. Latem oświetlany śmietnik jest super – będzie można do późna w nocy przy nim grillować, siedzieć na starych fotelach i na trzepaku, uprawiać miłość spontaniczną za kontenerami, pić piwo – będzie wspaniale, śmietniki zastąpią wszelkie próby moderowania życia społecznego. Jednakże bardzo szybko uświadomimy sobie problem zimy – wówczas może nas już tylko ratować idea ogrzewania śmietników.

Ale może nie idźmy tak daleko …

Chociaż, śmietnik oświetlony i podgrzany to szczyt naszych możliwości cywilizacyjnych. Więcej nie możemy już oczekiwać od naszego państwa. Jeżeli ziści się sama idea Towarzystwa Oświetlania Śmietników (TOŚ) w ramach NPOŚ- to będzie sukces, jednakże jakby udało się twórczo połączyć ją z ideą Towarzystwa Podgrzewania Śmietników (TPŚ) – to naprawdę zamienilibyśmy nasz kraj w raj!

Jaka równość – egalitaryzm, jakie włączenie społeczne! Jakie wyjście naprzeciw i antycypowanie przyszłej rzeczywistości.

Czy można chcieć więcej? Czy można sobie coś dodatkowego wyobrażać? Oświetlany i podgrzewany osiedlowy śmietnik – miejsce gdzie można się najeść do syta, miło spędzić czas a do tego jeszcze mieć świadomość włączenia społecznego i to przy wzrastającej świadomości ekologicznej – dzięki segregacji odpadków!

Ideał życia dla Polaków – uczestniczących w sukcesie liberalnej gospodarki feudalno-kapitalistycznej!

Niech nam, zatem żyje idea iluminacji!

Niech powstają jak kraj długi i szeroki – Towarzystwa Oświetlania Śmietników i Towarzystwa Podgrzewania Śmietników w ramach Narodowego Programu Oświetlania i Podgrzewania Śmietników (NPOiPŚ)!

Zobaczycie drodzy czytelnicy za 30-40 lat to będą ostatnie rubieże polskości, gdzie nie będzie wymagana znajomość obcego języka w „naszym” kraju i gdzie będziemy czuli się jak u siebie w domu, dlatego należy postarać się już zawczasu o stosowne dźwigary umożliwiające montowanie transparentów z poparciem dla władzy, której ten dobrostan zawdzięczamy no i oczywiście godne zwieńczenie naszych śmietników poprzez odpowiednio godnie umieszczoną flagę narodową – w sposób nieujmujący jej na czci!

ps. Nieco gorzej z tymi, co mają w bloku zsyp na śmieci! Ale to bardzo dobrze, bo zawsze jest potrzebne zarzewie przyszłej rewolucji!

7 komentarzy

  1. Ewa Gąsowska

    No, uśmiałam się jak norka, Panie Krakauer, “Śmietnik osiedlowy im. Jerzego Buzka”. Świetne. A może by tak, np. przy pobliskim kościele “Śmietnik im. Hanny Suchockiej”, albo przy wielkich sieciach handlowych “Śmietnik im. Leszka Balcerowicza”. To byłby wielki wkład w rozwój Unii Europejskiej dumnego narodu polskiego. Polska śmietnikiem stoi. Pozdrawiam

    • Marceliński

      No nie, towarzycho na OP się rozhulało… winni już są: Buzek, Suchecka, Balcerowicz. Wystarczyła podpucha krakauera i budzą się demony. Oj, nieładnie pani Ewo “Norko” Gąsowsko, nieładnie się bawicie. No bo może tak odtworzyć szlachetne idee minionego porządku instytucjonalnego, dajmy na to ufundować: Kołchoz im. Ewy Gąsowskiej, może POMy (Państwowe Ośrodki Maszynowe) albo i Stacje Maszynowo-Traktorowe?
      Pani nie widzi różnicy, pani widzi tylko “śmietnik”? – współczuję…

      • Dziękujemy za OTRZEŹWIAJĄCY komentarz. Redakcja

      • Szanowny Panie!

        Chciałem zaznaczyć, że wielka i szlachetna idea iluminacji nie jest mojego autorstwa – to idea zasłyszana od moich przyjaciół w kręgach emeryckich, stąd jest ona bardzo autentyczna i na czasie. Oczywiście można odnosić się do niej z dystansem, jednakże ja nie śmiałbym dyskutować z kimś kto ma 60-kilka wiosen na karku i doskonale zna smak chleba z różnych okresów funkcjonowania naszej ojczyzny.

        Jestem przekonany, że wszyscy będziemy pamiętać ten tekst – także w momencie gdy będziemy już emerytami, być może wówczas jego wymowa będzie skrajnie jednoznaczna, a nie np. zdecydowanie prześmiewcza.

        To doskonałe podsumowanie idei neoliberalizmu.

        pozdrawiam

        k.

      • Marceliński

        Czcigodny Krakauerze,
        tylko w takim “depeche-mode”:
        1. Wśród moich “emeryckich przyjaciół”, żadna krytyka obecnego reżimu nie czerpie z tęsknoty za minionym, żadna nowa idea/koncept nie neguje postulatu demokratycznego porządku prawa;
        2. Niektórzy z nich jadali chleb z mąki z przedwojennego młyna, z GS-u, a przepadają za świeżutkimi bagietkami z Reala;
        3. W Polsce nie praktykuje się idei neoliberalizmu – ostatnie 20 parę lat to kontynuacja nomenklaturowego socjalizmu oligarchicznego, którego beneficjentami są partyjne nomenklatury (złamano jedynie monopol siły przewodniej, prominentni działacze ponad 6300 związków zawodowych, korporacje zawodowe prokuratorów, sędziów, adwokatów, lekarzy, banksterów, państwowa i samorządowa administracja publiczna oraz krajowy i zagraniczny biznes prywatny…
        4. Otoczenie systemu gospodarczego – “zbiór instytucji i organizacji zaufania publicznego kontrolujących tworzenie zasobu pieniądza gospodarki narodowej i przepływu pieniądza, produktów i usług pomiędzy podmiotami gospodarczymi oraz państwem” – obejmuje normy i wartości należące do kultury danego społeczeństwa – i tu jest pies pogrzebany, w tej (bez)kulturze…
        5. Erozja systemów demokratycznych w Europie w toku: Włochy (Bersani, Berlusconi, Beppe Grillo), Bułgaria, Hiszpania, Polska… groźba anarchii, kibolizacji i faszyzacji życia realna…
        6. Cieszmy się zatem czasem darowanym, czasem pokoju – nic nie wskazuje, że z mentalnej, duchowej i materialnej biedy szybko wyjdziemy, jeśli kiedykolwiek…

  2. W końcu jakieś konstruktywne propozycje!
    Brawo!

  3. Krystyna Badurka-Rytel

    Ja jestem za tym, żeby śmietniki ustawić wokół dziedzińców przykościelnych. One są rzęsiście oświetlone za fundusze samorządów. Oswietlenie nic by więc dodatkowo nie kosztowało.
    A jak by to wyglądało w praktyce?
    Idzie pobożny katolik do kościółka na nabożeństwo i niesie własne śmieci, które wyrzuca przed kościołem a po nabożeństwach przychodziliby bezdomni. Siadaliby wokół śmietników i mogliby się pomodlić (kościoły dla nich są pozamykane) i posilić resztkami. Na prawie co trzecim podwórku już jest kościół, więc odległość od śmietników wcale nie byłaby duża.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.