Polityka

To Zachód wykreował sytuację zmuszającą Rosję do podjęcia się stabilizacji Ukrainy

 Analizując złożoność sytuacji na Ukrainie, trzeba pokłonić się przed nieskończonym cynizmem Zachodu, ponieważ to właśnie Zachód wykreował sytuację geopolityczną, zmuszającą Rosję do podjęcia się stabilizacji Ukrainy. Wszystko co zostało do tej pory zrobione dla Ukrainy, jest niczym wobec tego, co usiłuje się cały czas zrobić przy użyciu Ukrainy. To jest wręcz niemożliwe, że będący ludźmi biznesu – politycy ukraińscy nie widzą stopnia i skali instrumentalizacji swojego państwa, w procesach będących totalnie wbrew jego interesom.

Cała idea partnerstwa wschodniego służyła do uzyskania wpływu na państwa poradzieckiej zagranicy, tak żeby osłabić możliwości funkcjonalne Federacji Rosyjskiej na wszelkich możliwych płaszczyznach – ograniczając Rosję. Wyeliminowanie Ukrainy z partnerstwa z Federacją Rosyjską jest rzeczywistym, realnym i wymiernym sukcesem, będącym rzeczywistym zwieńczeniem nie tylko starań Zachodu w Zimnej Wojnie, ale prawdziwym powrotem do stanu posiadania do 1942 roku, kiedy to Ukraina również znajdowała się w orbicie i pod wpływem Zachodu. Co więcej, ponieważ dzięki zaawansowanej propagandzie udało się wmówić większości Ukraińców, że do tej pory żyło się im źle, a teraz to dopiero mają wolność i że będzie im lepiej jak uczynią Rosjan swoimi śmiertelnymi wrogami, prawie udało się doprowadzić do stanu idealnego z punktu widzenia wszystkich kolonialistów, w tym także tych, którzy marzyli o podbiciu Wszechrusi rękami jej mieszkańców.

Oto bowiem możliwy jest stan, w którym Słowianie na ziemiach Świętej Rusi sami, ze sobą prowadzą wojnę w interesie tych, którzy ZAWSZE dążyli do ich zniewolenia i podporządkowania. Nie ma tu znaczenia, czy najeźdźcą był rycerz zakonny, polski magnat, szwedzki żołdak, napoleoński piechur, czy SS-man z Niemiec lub Łotwy. Oni wszyscy zawsze mieli jeden cel i reprezentowali dokładnie ten sam interes – będący po przeciwnej stronie niż interes największej państwowości słowiańskiej – Rosji. Gdyby było inaczej, nie przychodzono by regularnie na ziemię Świętej Rusi z mieczem, karabinem, miotaczem ognia i w końcu czołgami. Intencje Zachodu dla Rosjan są jasne, czytelne i utrwalone wielowiekowym kierunkiem relacji, w których z zaskakującą regularnością, przy najmniej raz na epokę pojawia się na Zachodzie „śmiałek”, który chce wkroczyć do Moskwy niekoniecznie jako zaproszony i oczekiwany gość.

Dzisiaj tą rolę w okresie upadku wszelkich wartości i w świetle wywrócenia ładu moralnego, wzięli na siebie zmanipulowani, okłamani i zniewoleni Ukraińcy. To jest w historii narodów słowiańskich coś niepamiętanego od czasów, kiedy polscy hetmani potrafili przekupić Kozaków i wykorzystać ich do własnych celów, przeważnie nie mających nic wspólnego z interesem jakiejkolwiek państwowości w regionie. Dzisiaj, gdy zniewoleni kłamstwem ukradzionej rewolucji Ukraińcy zwracają się przeciwko swoim braciom i siostrom w aktach ludobójstwa (jak Odessa 2 maja 2014 – PAMIĘTAMY!), czy też dokonując rzeczywistych aktów dehumanizacji jakie dzieją się w Donbasie od roku – mamy do czynienia z sytuacją, której Rosja powoli nie jest wstanie dłużej tolerować.

Co prawda jak leciały pierwsze bomby i pociski artyleryjskie na Donieck, cała Rosja oddawała się oglądaniu meczu hokeja z bratnią Białorusią, ale z dzisiejszej perspektywy jest zrozumiałym, że Naród rosyjski musiał dojrzeć w swojej świadomości, do odrzucenia tej części elementu wspólnego z nim Narodu ukraińskiego, który albo świadomie wybrał faszyzm lub dał się głęboko zmanipulować „nowym hetmanom”, tym razem rodzimej proweniencji. To właśnie okrucieństwa znacznej części ukraińskich organizacji paramilitarnych, którego te zwyrodniałe i bestialskie bandy, często hołdujące domorosłym pogrobowcom Hitlera – dopuściły się na ludności cywilnej i początkowo nieuzbrojonych lub słabo uzbrojonych (przeważnie w jednostrzałową broń myśliwską i kije) Powstańców Donbasu – dało zwykłym spokojnym, żyjącym troskami dnia codziennego Rosjanom obraz tego, co jest przygotowane dla nich, jeżeli zachodnia zaraza tak skutecznie zaszczepiona na Ukrainie przeniesie się na ich kraj.

Chociaż początkowo strategia objęta wobec Rosji przewidywała proste przeniesienie „kolorowej rewolucji” z Kijowskiego Majdanu na Plac Błotny w Moskwie, to jednak te haniebne knowania nie powiodły się z woli zjednoczonego wokół swojego przywódcy Narodu rosyjskiego.  Jak się okazało odpornego nawet na potworne sankcje, które kosztowały ich utratę prawie połowy posiadanej siły nabywczej. Dlatego zmieniono strategię, widząc że łatwo nie da się zmanipulować Rosjan, z wyjątkiem tych nielicznych ludzi, którzy albo błądzą nie rozumiejąc co się wokół nich dzieje, albo prawdopodobnie nie są godni zaszczytu bycia Rosjaninem, gdyż swoją obłudą i hołdowaniem kłamstwu, przeszczepiają z każdym swoim bezprawnym oddechem zgniłe zachodnie para-wzorce moralne i społeczne, mające na celu zniszczenie ducha rosyjskiego Narodu przez rozszczepienie rosyjskiej kultury od środka! Na całe szczęście dla Rosji i całego cywilizowanego świata, ci niegodni stąpania po świętej rosyjskiej ziemi ludzie, są w tak wąskiej mniejszości, że nie są w stanie stanowić niczego innego jak wzorców przeważnie głupoty, zaprzaństwa i wszystkiego tego czego przeciętny Rosjanin się brzydzi. Dlatego w swojej istocie poprzez swoją aktywność, wzmacniają stabilność Rosyjskiego domu, gdyż ich kłamstwa, cynizm, manipulacje i udawanie są zbyt jednoznaczne, tak że stanowią ostrzeżenie samym sobą, poprzez swe czyny skazując się na hańbę i potępienie. Jednak to właśnie przez brak możliwości wykorzystania tych ludzi jako V-tej kolumny w obecnie podejmowanych próbach inwazji na rosyjskie umysły, Zachód zdecydował się na radykalizację używanych środków. Dzisiaj bowiem mówi się już o wysyłaniu na Ukrainę broni, wysłano doradców wojskowych i konieczności dalszego izolowania Rosji, w tym utrzymania sankcji, a nawet zaprzestaniu kupowania od Rosji jej gazu i ropy, żeby tylko rzucić Naród rosyjski na kolana.

Równolegle pomimo rozejmu i formalnego zawieszenia broni, znowu na Ukrainie dochodzi do rozlewu krwi, być może nie przypadkowo – prawie w rocznicę objęcia władzy przez obecnego hetmana, tzn., prezydenta, będącego symbolem całego zła jakie ma dzisiaj miejsce na Ukrainie. Człowieka dla którego nie jest problem prowadzenie w Rosji intratnego interesu, a zarazem publiczne mówienie o agresji rosyjskiej na jego kraj! To samo w sobie jest po prostu niemożliwe do wyobrażenia jako rzeczywistość! Ponieważ on swoimi podatkami finansuje formalnie armię kraju, który rzekomo najeżdża na kraj w którym sprawuje władze. Czy ktoś potrafi wyjaśnić ten fenomen? Czegoś takiego nawet nie dałoby się wymyślić!

Na ukraińsko-rosyjskim pograniczu kwitnie przemyt, przestępczość, rosyjskie partole graniczne w trakcie dnia przykładowo natrafiają na miny, których jeszcze poprzednim razem w konkretnym miejscu nie było. Ostrzeliwanie rosyjskiego pogranicza w rejonie konfliktu jest codziennością, zamieszkiwanie w strefie przygranicznej, która przez ostatnie 200 lat nie była żadną granicą, nagle stało się utrapieniem. Donbas jest nadal bombardowany a strefa rozgraniczenia wojsk jest stale infiltrowana przez „nieznanych” przestępców. Ogłoszono blokadę Donbasu, czyniąc życie jego mieszkańców znacząco utrudnionym. Odmówiono prawa do emerytury, służby zdrowia, służb sanitarnych – zrobiono praktycznie wszystko, żeby upokorzyć mieszkających tam ludzi, zabić lub zmusić do wyjazdu. Rosja przyjęła rzeszę uchodźców z Ukrainy – o których na Zachodzie praktycznie w ogóle się nie mówi, ale to właśnie Rosja ponosi największe konsekwencje humanitarne tego kryzysu.

Dzisiaj, w ostatnich dniach ukraiński prezydent grzmi w przemówieniu o odzyskaniu przez jego armię pełnej zdolności bojowej, a w mediach sprzyjających nowemu reżimowi na Ukrainie, jest wyczuwalny nowy nurt informacji mówiących o konieczności powrotu Ukrainy do statusu państwa atomowego. Chodzi o możliwość skonstruowania przez Ukrainę własnej broni masowego rażenia i wyprodukowania środków jej przenoszenia, tak żeby móc zagrozić bezpośrednio Rosji.

Ukraina posiada pod tym względem i technologię i naukowców i zasoby, umożliwiające stworzenie określonego arsenału pełnowartościowych głowic jądrowych. O środkach przenoszenia nie ma w ogóle co dywagować, to na Ukrainie produkowano jedne z największych rakiet międzykontynentalnych jakich do dzisiaj używają wojska Federacji Rosyjskiej.

Jeżeli zestawimy buńczuczne – coraz bardziej pewne komunikaty ukraińskiego przywódcy z rzadkimi ale osiągalnymi komunikatami sygnalizującymi konieczność stworzenia broni masowego rażenia na Ukrainie z równie rzadkimi i filtrowanymi, ale mimo wszystko dostępnymi informacjami o „awariach” lub „przestojach” w ukraińskich elektrowniach jądrowych TO WŁOS SIĘ NA GŁOWIE JEŻY. Nie jest tajemnicą, że chyba wszystkie reaktory jądrowe na Ukrainie były projektowane tak, żeby ich produktem ubocznym – mógł być materiał rozszczepialny możliwy do wykorzystania przy produkcji głowic dla broni jądrowej. Dlatego nie jest też tajemnicą dla nikogo, że nowi władcy Kijowa mogą rozkazać wyjąć z rdzeni reaktorów to co jest potrzebne, odpowiednio przetworzyć i skompletować – wedle różnych szacunków około 20-70 głowic jądrowych małej i kilkanaście głowic średniej mocy, z możliwością stworzenia jednej lub dwóch głowic o naprawdę dużej mocy, jak również kilkuset głowic do pocisków artyleryjskich i bomb lotniczych funkcjonujących na zasadzie tzw. brudnej bomby, czyli rozsiania materiału radioaktywnego w terenie bez inicjowania reakcji łańcuchowej.

Ukraina już dawno zgłaszała, że ma problemy z niedoborem paliwa do swoich reaktorów, po tym jak Rosja przestała go dostarczać. Od początku konfliktu bezpieczeństwo obiektów jądrowych na terytorium Ukrainy to temat tabu, którego nikt nie podejmuje, a jedyne wiarygodne źródło w postaci rosyjskich mediów bywa po prostu eksterminowane w terenie, jeżeli tylko dziennikarze zainteresują się infrastrukturą jądrową i jej stanem.

To wszystko rodzi dużo, bardzo dużych znaków zapytania. Nie można bowiem wykluczyć scenariusza totalnego szaleństwa, w którym byłoby możliwe użycie przez Ukrainę karty jądrowej w tym konflikcie, co bez względu na to w jakiej formie by nastąpiło (np. atak bronią jądrową lub sabotaż obiektów jądrowych powodujący katastrofę na wzór katastrofy czarnobylskiej itp.) – jest czynnikiem ryzyka, który trzeba uwzględnić. Niestety to ryzyko muszą uwzględnić przede wszystkim sami Ukraińcy, gdzie pozostaje mieć nadzieję, że jest jeszcze sporo rozsądnych ludzi, nie dających zgody na ten dramat i możliwe scenariusze anihilacji, które są możliwe w wykonaniu radykałów. Również Zachód jest współodpowiedzialny, ponieważ ryzyko jądrowe zupełnie zmienia optykę całej kwestii ukraińskiej, pokazując realny stopień zagrożenia dla świata. Jednakże najbardziej zagrożone są państwa sąsiednie, w tym oczywiście Federacja Rosyjska, która przy całym cynizmie Zachodu jaki ją dotknął bezpośrednio i pośrednio, nie może wykluczyć, że właśnie jest przygotowywana jakaś bomba mająca wybuchnąć za np. tydzień w Moskwie.

W takich realiach, nie będzie miało znaczenia to, czy państwo ukraińskie przyznałoby się do dokonania ataku, czy nie. Jak również nie miałoby znaczenia to, kto by go faktycznie dokonał (a chętnych nie brakuje), jak również kto zaprojektował ładunek i całość logistycznie umożliwił. Tutaj liczy się już tylko możliwość pojawienia się takiego scenariusza na zasadzie ryzyka. Dlatego i tylko dlatego, ponieważ właśnie o to chodziłoby autorom tego cynicznego scenariusza, żeby spowodować odpowiedź Rosji. Najlepiej oczywiście równoległą i adekwatną, czyli z użyciem rosyjskiego arsenału jądrowego, co na trwałe zmieniłoby stosunki na świecie.

Niestety sytuacja może w tym kierunku ewoluować, żaden kraj, zwłaszcza termonuklearne supermocarstwo nie może wliczać w swoje bezpieczeństwo prawdopodobieństwa szantażu jądrowego, bez względu na to czy dokonuje go sąsiednie państwo, czy też poprzez jego przychylność – formalnie anonimowa grupa terrorystyczna. Zachód doskonale to wie i rozumie, właśnie dlatego ostatecznym scenariuszem, jaki przewidziano dla Ukrainy jest doprowadzenie do jej wojny przeciwko Federacji Rosyjskiej, przy czym rzeczywiście może być to wojna taka do jakiej Ukraina dąży obecnie – niewypowiedziana, w której strona Ukraińska będzie stale prowokować i podkopywać przyjęty ład cywilizacyjny, który wyklucza strzelanie z haubic do bloków!

W świetle zarysowanych powyżej możliwości, dla wszystkich graczy w tym konflikcie, a zwłaszcza do przymuszonej do działania Federacji Rosyjskiej, jest jasnym że im szybciej podejmie się ona stabilizacji postukraińskiej przestrzeni państwowej tym lepiej i dla samych Ukraińców i dla całego cywilizowanego świata. Chodzi o to, żeby uniemożliwić uzasadnienie przez narastający w wyniku wojny chaos na Ukrainie, do braku kontroli nad przemysłem jądrowym tego państwa. Ponieważ wówczas, każdy scenariusz, w tym także taki jak powyżej będzie jednym ze scenariuszy w opcji. Czy też raczej, już tak jest, bez względu na nasze zaklinanie rzeczywistości.

Dotychczasowe działania Zachodu prowadzące do ograniczenia możliwości pola decyzyjnego Rosji, nie uwzględniają jej militarnej potęgi. Tak jak pięć lat temu, rok temu i wczoraj – również jutro, pokonanie ukraińskich organizacji paramilitarnych oraz ewentualnie innych struktur siłowych, które na Ukrainie podniosłyby broń przeciwko rosyjskim wojskom pokojowym dążącym do przywrócenia konstytucyjnego porządku na Ukrainie – nie jest żadnym, poza logistycznym wyzwaniem dla wojsk Federacji Rosyjskiej. Być może właśnie dlatego, Rosja zdecydowała się na rozsądną strategię biernego przyjmowania ciosów, do póki jest to możliwe, przy minimalizowaniu krzywdy bratniej ludności ukraińskiej. Doskonale świadczą o tym liczne przykłady przechodzenia żołnierzy ukraińskich na rosyjską stronę w celu otrzymania schronienia po przegranej walce.

Jednakże w obecnym kształcie tego, co stara się kreować nowy reżim w Kijowie, nie można wykluczyć, że oligarchowie zyskali tyle czasu, że mogli w tym czasie podjąć kroki umożliwiające im przejście na nowy poziom relacji w tej nieuchronnej konfrontacji zła z dobrem. Właśnie dlatego Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna jednogłośnie powierzyć Federacji Rosyjskiej mandat stabilizacyjny w postukraińskiej przestrzeni państwowej w razie dalszej eskalacji konfliktu oczywiście z wyjątkiem Krymu, który zadecydował w referendum o zmianie przynależności państwowej i bardzo dobrze na tym wyszedł.

Inaczej, ciągle sankcjonując Rosję, przybliżamy świat do pojawienia się na polu gry, takich scenariuszy, których nie chcielibyśmy nigdy usłyszeć, nawet w filmach Sci-Fi. Być może koniecznością jest otwarcie oczu zachodowi przez jakąś zaawansowaną produkcję filmową, pokazującą ciągłość tego scenariusza zła realizowanego przeciwko Rosji, która w tym konflikcie sama broni tego wszystkiego, co cywilizacja ludzka uważa za dobre i sprawiedliwe. Bez zaawansowanych działań obrazujących skalę zagrożenia, być może będziemy skazani na samospełniającą się przepowiednię i zaskoczenie pewnego dnia, który może być dniem przed ostatnim w historii ludzkości.

Bez względu na wszystko, Rosja i tak będzie zmuszana sytuacją do podjęcia działań mających na celu stabilizację Ukrainy (po pełnej eskalacji konfliktu i upadku lub szaleństwie władzy centralnej). Od oceny sytuacji przez pana Władimira Putina – Prezydenta Federacji Rosyjskiej zależy to, czy będzie skłonny podjąć stosowne działania dopiero po tym jak wrogi ładunek jądrowy wybuchnie w Moskwie lub innym rosyjskim mieście, czy też wybierze scenariusz – konieczny, ale w świetle jawiących się zagrożeń usprawiedliwiony prawem do spokojnego życia setek milionów ludzi w regionie!

Trzeba mieć na uwadze pamiętne słowa pewnej zhańbionej polityk z Kijowa, która jeszcze zanim się ten cały dramat wydarzył – prorokowała, jaką bombę trzeba zrzucić na Donbas i co z tymi wszystkimi ludźmi tam zrobić! Na tym poziomie odniesienia, nigdy nie ma przypadków!

13 komentarzy

  1. Wierny_Czytelnik

    To jest również niesłychanie mocny i szokujący tekst, tak się może stać, Rosja jest skazana na stabilizowanie Ukrainy dla dobra nas wszystkich – to Rosjanie ponoszą koszty i ofiary

  2. Artykuł w zasadzie nie wymaga komentarza…
    Pozwolę sobie jako komentarz dorzucić moje memento które z uporem godnym lepszej sprawy jak maniak powtarzam – czyli przypomnienie małe – polecam trzecią część – której nie znają Czytelnicy Obserwatora a która powstawała pracowicie przez ponad pół roku:

    https://adnovumteam.wordpress.com/2015/03/22/b%E2%99%AB-kiedy-polacy-zaczna-sie-bac/

  3. Tak,prawda zgadzam się z artykułem.
    Cóz sytuacja moze przybrać niebiezpieczny obrót.
    Ukraina ta banderowska junta
    została stworzona za obce pięniedze.Tylko co zludzmi tam,którzy nie chca wojny.
    Nie łudzmi się US tak łatwo nie odpości,beda kolejne ofiary i ranni.
    Rosja czuje parcie,sa albo staja sie osaczeni.
    Wiedza,że gra idzie o większa stawkę czyli do rozbicia
    Rosji i zagarniecie jej bogactw.

  4. ciąg dalszy.
    co z tymi ludzmi,ktorzy nie chca wojny.
    Sa tam mieszane malzenstwa
    i co dalej,jak junta chce te
    sprawy rozwiazac?
    jedno jest pewne
    chca eksterminowac ludzi
    tak jak w Odessie
    albo jak 1943 na Wołyniu
    a co na to UE?

  5. Наталья

    Большое спасибо за такую статью! К сожалению, мало кто пишет и говорит подобное

  6. Политический обозреватель

    Политический обозреватель

    https://obserwatorpolityczny.pl/?cat=26190

    автор этого текста КРАКАУЭР (KRAKAUER) скрывается за псевдонимом из-за опасения политических притеснений; в связи с аварией системы все переводы датированы неправильно.

  7. Казачок

    Да уж, если бы не Запад, то Украина отдала бы все свои земли России и её шестеркам, оставив себе только Чернобыль.

  8. Замечательная статья! Удивительно, что появилась она в польской прессе.Автору статьи Кракауеру огромное уважение за ПРАВДУ!

  9. I am wondering how much Russian FSB pays for such articles?

    http://www.nytimes.com/2015/06/07/magazine/the-agency.html

  10. Алексей

    Nie rozumiem, jak nikt w Polsce nie chcę uważać ten fakt o faszyzmę który jest już oficjalny w Ukraine. Ale nie jest on jedynym faktem!

    Nie wiem, może i uważaecie, ale wszystkie Polski mediów nie. Nigzie nie było napisanie o faszysme w waszych media.

    Nie chcę mówić nic złe o ludzi z Ukrainy i Polsci, bo jesteśmy jednością!!

    Pszepraszam za grammatykę.

  11. Media sa zmanipuloeane niektore.
    дa вот Укрaинa
    жaлько говорить
    нa ети темa.
    они хочят ети
    системa и будут
    екстерминaвaть
    в Донбaсие.
    a губернaтор в Одессе
    что ето человек?
    не укрaинец?
    ето прaвдa
    ето Шaкaшвили?
    кaк в скaзкие
    …. уходи…

  12. Ja nie znal o tom, chto polaki tak razumno vidjat etu situaciju. Spasibo vam!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

12 − 7 =