To nie jest III Wojna Światowa, to jest I Wojna Globalna czyli brak gazy na gumce (cz.4) Scenariusz lewarowania globalizacją – pod znakiem kawałka gazy i gumki

Screen from Aliexpress Source httpsflashdeals.aliexpress.comen.htmspm=2114.best.7.2.3c75lhvVlhvVQR&pid=4000761408508 Date: 22.03.2020

Scenariusz lewarowania globalizacją – pod znakiem kawałka gazy i gumki

Ponieważ scenariusz militarny to dalej, niż ostateczność a scenariusz ekonomiczny jest w realizacji. To eskalacja konfliktu weszła na naszych oczach oczko wyżej. Zasadniczym pytaniem tutaj jest to, w jaki sposób uderzyć w przeciwnika, żeby zmienić zasady prowadzenia gry, a zarazem, żeby to nie było uderzenie militarne? Zmienić zasady gry w pełni, tj. ekonomicznie, społecznie i – najważniejsze – politycznie, a to jest tym ważniejsze – im bliżej do wyborów w kraju przeciwnika, gdzie groźny Prezydent miał prawie pewność ponownego wyboru na drugą kadencję.

Trzeba dobrze zrozumieć powyższy akapit, bo tutaj jest klucz do całego scenariusza, którego nie widać, ale który jest bardzo prawdopodobny. Po pierwsze mamy dwa kraje: w jednym władza jest skonsolidowana i jej zmiana zależy od nominacji przez aktualnie rządzących, a w drugim mamy kraj, gdzie – pomimo dominacji elity, jednak trzeba przeprowadzić wybory. Ten proces jest rządzony przez emocje. To są wyjściowe uwarunkowania powodujące, że to ten pierwszy kraj ma przewagę, ponieważ sam ma pewność sterowania i kierunku strategicznego, dzięki temu – drugi kraj musi stosować politykę reakcji, a nie narzucania własnej strategii. To szalenie ważne w czasach kryzysu. Po drugie nie mówimy tu o demokracji ani w pierwszym, ani w drugim kraju – w taką fikcję już nikt nie wierzy. Bardziej jest to kwestia rozegrania wszystkiego, w taki sposób, żeby miało skutek zgodny z oczekiwaniami. A jak się to rozgrywa, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Po trzecie – liczy się tylko efekt, nie ma znaczenia to, jak będzie osiągnięty.

W powyższym układzie nie można wykluczyć następujących scenariuszy:

  1. Kraj A chciał zarazić kraj B przy pomocy broni biologicznej (wyhodowanego wirusa) i dokonał zarażenia skutecznie, ale kraj B poradził sobie z rozwojem epidemii, równolegle wykorzystując „okazję” do rozprzestrzenienia wirusa na cały świat – uderzając w GLOBALNĄ sieć relacji kraju A i w końcu do przeniesienia walki na teren kraju A.
  2. Kraj B sam wyhodował u siebie wirus, użył go na własnym terytorium – przez przypadek, lub w sposób mniej więcej kontrolowany, a zarazem zatajając pierwszy okres epidemii, doprowadził do jego rozprzestrzenienia na cały świat – powiązany z krajem A, w końcu dokonując uderzenia bronią biologiczną na kraj A. Zarazem wypracowując u siebie zasady zachowania się ludności i testując odporność systemu na atak biologiczny.
  3. Przypadek (pochodzenia naturalnego), inny czynnik – być może państwowy lub terrorystyczny – doprowadził do zarażenia wirusem, wyhodowanym w tajnym laboratorium populacji kraju B, a następnie doszło do łańcucha zakażeń. Na którym najpotężniejsze kraje starają się zbudować swoją nową pozycję strategiczną.

W każdym z tych scenariuszy, jeżeli pod kraj B podstawimy Chiny, to one na tym wygrywają. Ponieważ po pierwsze mają u siebie produkcję nieszczęsnych maseczek i innych elementów ochrony osobistej, która jest niezbędna na całym świecie, a dzisiaj są to produkty najbardziej potrzebne. Po drugie – w USA są wybory, a problemy ze zwalczaniem konsekwencji wirusa i konsekwencje jego wpływu ekonomicznego będą nowym czynnikiem politycznym, który może przeważyć o klęsce pana Donalda Trumpa w wyborach. Po trzecie, to w Chinach jest produkcja „w ogóle” wszystkiego i to dobra decydują o tym, jaki jest poziom życia i nawet czy życie jest w ogóle możliwe. To zaś powoduje, że Chiny jako kraj posiadający możliwość zdyscyplinowania swojej ludności, będą w stanie produkować szybciej i więcej dla całego świata, a przez to wyeliminują konkurencję, która miałaby szansę właśnie rozwinąć skrzydła.

W tym wszystkim jednak, Chiny nie muszą już brać bezwartościowych zielonych papierków jako wynagrodzenia za swoją produkcję, mogą żądać tego, co ma realną wartość – niezależną od woli rządu USA lub sterowanych przez Zachód tzw. rynków. A to właśnie spowoduje, że kawałek gazy na gumce, może zatrząsnąć supermocarstwem, ponieważ supermocarstwo w praktyce będzie za te kawałki gazy na gumkach płacić złotem, którego nie ma.

Na naszych oczach doszło do zmiany planszy do globalnej gry. Nie ma znaczenia kto użył wirusa – lub czy był on przypadkiem. Liczy się to, że to Chiny na tym zyskują, bo mają wszystkie najważniejsze aktywa, co więcej – uwaga – są bardziej potrzebne dla świata, niż USA! Śmieszne? Smutne? Proszę się zastanowić, łatwiej poradzicie sobie Państwo bez mediów społecznościowych, czy bez kawałków gazy na gumce?

Zapraszamy w najbliższych dniach na 5-tą część felietonu – podsumowanie.

22 myśli na temat “To nie jest III Wojna Światowa, to jest I Wojna Globalna czyli brak gazy na gumce (cz.4) Scenariusz lewarowania globalizacją – pod znakiem kawałka gazy i gumki

  • 3 kwietnia 2020 o 04:59
    Permalink

    Scenariusz pierwszy jest oczywistością, to widać, słychać i czuć… Kraj A chciał zarazić kraj B przy pomocy broni biologicznej (wyhodowanego wirusa) i dokonał zarażenia skutecznie, ale kraj B poradził sobie z rozwojem epidemii, równolegle wykorzystując „okazję” do rozprzestrzenienia wirusa na cały świat – uderzając w GLOBALNĄ sieć relacji kraju A i w końcu do przeniesienia walki na teren kraju A.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 05:41
    Permalink

    To ma pochodzenie naturalne nikt nie jest tak głupi, żeby ładować się w takie g. Chyba, że chodzi o wojnę totalną, ale czy takiej dzisiaj ktoś oczekuje na całym świecie ?

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 06:06
    Permalink

    PS…
    Pożyjemy zobaczymy!
    Jest to więc po prostu absurd do kwadratu.
    Żadne stacje sanitarne,
    po pierwsze, nie posiadają odpowiedniego sprzętu do prowadzenia takowych badań.
    Po drugie, nie posiadają odpowiednio wykwalifikowanego personelu, który mógłby ewentualnie przeprowadzić takowe badania.
    Po trzecie, z zasady owe instytucje nie są ani przygotowane, ani uprawnione do odkrywania czegokolwiek.
    Najciekawsze jednak, podobnie jak u Hitchcocka, na końcu.

    ŹRÓDŁO: Dr Jerzy Jaśkowski: chiński wirus Wuhan – użyteczni idioci w akcji !!!

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 06:26
    Permalink

    Pamiętam jak pan autor pisał o wojnie biologicznej i potrzebie posiadania przez Polskę takiej broni, widzę dzisiaj – po własnych doświadczeniach – że miał Pan rację, to straszna broń niszcząca wszystko…

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 07:35
    Permalink

    Stawiam na scenariusz B: Kraj B sam wyhodował u siebie wirus, użył go na własnym terytorium – przez przypadek, lub w sposób mniej więcej kontrolowany, a zarazem zatajając pierwszy okres epidemii, doprowadził do jego rozprzestrzenienia na cały świat – powiązany z krajem A, w końcu dokonując uderzenia bronią biologiczną na kraj A. Zarazem wypracowując u siebie zasady zachowania się ludności i testując odporność systemu na atak biologiczny.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 08:34
    Permalink

    Najlepsze jest podsumowanie na zakończenie artykułu.

    Reszta to takie gdybanie.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 08:40
    Permalink

    “………. która jest niezbędna na całym świecie, ………”
    Czyżby?
    Autor zdaje się, promuje narrację globalną, oficjalną?
    “Podobnież” owa maseczka nikogo przed niczym nie chroni(ła)…a może chroni? Wszystko TO mocno
    zagmatwane niczym “dywagacje monologiczne” red. M. Maciaka 🙂
    Musisz to wiedzieć (753) PILNE! 😉 Mamy dowód jak przewrotne są media!
    https://www.youtube.com/watch?v=LWEgVo3Hsbs

    Odpowiedz
    • 3 kwietnia 2020 o 11:00
      Permalink

      Jeśli to ” (głębokie) państwo neokomunistyczne” czego nie należy wykluczać to już po nich. Amerykańscy patrioci (są tacy w służbach i w wojsku) ‘tego manewru” nie zaakceptują. “Czy Chiny idą na zwarcie z syjonistami i dogadują się z Trumpem przeciwko Izraelowi?” Być może uda się upiec dwie pieczenie (wieprzowe i krwistą kaszankę) na jednym ogniu. Wspomniany wariant wg. oświeconych spiskowy, biorę pod uwagę.

      Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 09:41
    Permalink

    Wszystkim oszołomom twierdzącym, że

    – nie ma żadnej epidemii
    – im nic nie grozi
    – to zabija tylko słabych

    proponuję założyć buty, kurtkę i udać się na najbliższą izbę przyjęć szpitala jednoimiennego by na ochotnika zająć się odkażaniem. Oczywiście bez jakichkolwiek środków ochrony osobistej!
    PS. Niestety do innych zajęć (bardziej niebezpiecznych) bez wykształcenia nie dopuszczą.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 11:09
    Permalink

    Dorzucę coś od siebie do tych spiskowych teorii. Być może kraj B, liczył się z własnymi stratami ludzkimi na poziomie pospólstwa, bo jego elity mają na to antidotum. Kraj B, (tzn. jego elity oligarchiczne), nigdy nie liczył się z życiem ludzkim i własnym zwykłym społeczeństwem jako poddanymi ekonomicznymi, z którymi można zrobić wszystko w razie potrzeby, nawet prowadzić na nich eksperymenty. A więc utrata najbardziej chorej części pospólstwa (tzw. choroby współistniejące) najbardziej obciążającej systemy ubezpieczeniowe i emerytalne oraz zdrowotne, jest korzystna dla kraju B i krajów od niego zależnych, bo po pandemii, systemy odzyskają finanse i będą zarabiać nadal dla swoich akcjonariuszy. Uderzenie w kraj A to tylko testowanie jego wytrzymałości. Jakby nie patrzył w ostatecznym rozrachunku światowa oligarchia może tylko zyskać.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 13:03
    Permalink

    Przeczytałem podaną prezentację trzech potencjalnych scenariuszy z wirusem w roli głównej. Jasne, tak może (mogło) być, ale jak było w rzeczywistości tego nigdy się nie dowiemy. Wersją oficjalną będzie wersja tego, kto wygrał, a to na razie przewidzieć trudno.
    Rozochocony scenariuszami Autora, pozwolę sobie zatem przedstawić jeszcze inne możliwości rozwoju wypadków, gdzie nie zawsze zakłada się rzeczywiste bestialstwo wirusa, ale na pewno jego bestialstwo medialne.

    W internecie rozebrano już wirusa na czynniki pierwsze, wydano skrajne opinie, często sensowne, co nie znaczy, że prawdziwe. Opisów skutków konsekwencji “złapania” wirusa jest wiele. Przykładem tego był poziom śmiertelności choroby na wycieczkowcu pływającym po morzu Południowo-chińskim, który nie odbiegał od zwykłej grypy, i to w sytuacji, gdzie większość pasażerów stanowili jak zwykle emeryci (niekiedy z kilkunastoletnimi wnukami). Inny przykład dotarł z Islandii, gdzie akcja testowania na stan zakażenia objęła całą ludność, a nie tylko tych podejrzanych, i wyszło tam, że śmiertelność jest na poziomie zwykłej grypy. Jeszcze inny przykład, to dane z Polski, gdzie poziom śmiertelności na zwykłą grypę nie uległ zmianie, względem analogicznego okresu ubiegłego roku, pomimo stosowania obecnie ograniczeń w kontaktach bezpośrednich.

    Wobec powyższego, zakładam więc nieco szersze “pole manewru” dla przedstawianych scenariuszy, które po części są inspirowane RÓŻNYMI DYWAGACJAMI INTERNETOWYMI, bo sam ściśle przestrzegam narzuconych ograniczeń, a więc ograniczyłem kontakty bezpośrednie, do czego namawiam również Czytelników.
    Aby nie powielać scenariuszowej numeracji Autora, rozpocznę od scenariusza 4.
    4.
    To, co się obecnie dzieje, to ćwiczenia mające na celu przetestowanie, a potem stopniowe doskonalenie systemu organizacji działań państwowych na wypadek nadzwyczajnych okoliczności, takich jak uderzenie asteroidy w Ziemię, lub inne zjawisko o podobnej skali. Niewątpliwie, jeśli spodziewamy się poważnej sytuacji, to i ćwiczenia muszą być jak najbardziej poważne.
    5.
    Chodzi o dostosowanie obecnego światowego systemu monetarnego i systemu rozliczeniowego do aktualnej rzeczywistości gospodarczej, co wiązać się będzie ze zubożeniem najbogatszych państw i ich ludności. To nie może się odbyć bezboleśnie, bo ludzie którym wydawało się, że są zasobni, mogą obudzić się biedakami, i mogą tego spokojnie nie przyjąć.
    6.
    Chodzi o “załatwienie” państwa, które w ostatnich latach za bardzo urosło, i nie jest już odpowiednio potulne. Może się okazać, że po pewnym czasie media przedstawią zeznania wybitnego naukowca lub przedstawiciela elity tego państwa, który płacząc i kajając się przyzna, że epidemia to było świadome i celowe działanie. Na tej podstawie cały świat zażąda pokrycia szkód spowodowanych epidemią, co sprowadzi na to państwo ostracyzm, i zepchnie je z powrotem do jego dawnej, właściwej roli. 🙂

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 15:41
    Permalink

    Jednak najbardziej komfortowo żyje parazyt który nie zabija swojego żywiciela.Ale chyba współcześni uczniowie czarnoksiężnika nie zostali nauczeni tej zasady.Dysponują wspaniałą zawłaszczoną wiedzą pozwalającą na cuda,ale brak im rozumu.Bo właśnie trwa rzeż żywicieli.Nie wierzę w przypadki.

    Odpowiedz
    • 3 kwietnia 2020 o 16:53
      Permalink

      Spokojnie, wystarczy “parazytam” – Złoty Miliard (żywicieli) NO, BO sami-sobie nie będą pożyczać “na procent”! Ba! “święte księgi -drogowskazy” zabraniają… “Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.” http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=225 Amen!
      Ps. долой z tymi ‘mondrościami”… 🙂

      Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 21:23
    Permalink

    znane jest już nazwisko sierżantki armii USA, co przywlokła wirus do Chin: Maate Banessi. Nawet nie wiedziała biedaczka o tym, że zarażono ją w Fort Detrick w stanie Maryland.

    Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 21:41
    Permalink

    Autor ” zapomina” o korzyściach Deep State z tego Kryzysu. A DS to nie jest to samo, co administracja USA. Deep State nie ma ojczyzny. Ma władzę nad światem i tej władzy nie odda bez walki. Po pierwsze będzie mieć wspaniały pretekst, aby anulować nadwyżki walutowe Chin: argument – chiny winne są pandemii a więc już są skargi i roszczenia w trybunałach, niech Chiny płacą, nie zapłacą to sankcja – unieważnienie obligacji trzymanych w bankach w Pekinie.
    Dalej oszukać społeczność Ameryki, bo jak wyjaśnić spadek poziomu zycia prostym amerykańcom? Winne są Chiny – i to prawda, bo Chiny produkują taniej, ale argument wirusa jest o wiele lepszy.
    Dalej: uniemożliwić jakiekolwiek protesty.
    DAlej: uniemożliwić wybór Trumpa, bo jego DS nienawidzi najbardziej.
    Dalej: zdestabilizować Rosję.
    Dalej covid 19 może zostać błyskawicznie zastąpiony covid 20, pracują nad tym ameryccy badacze.
    Dalej Ebola, ptasia grypa, afrykański pomór świń. przypadki? Jak ktoś wierzy w przypadki, to gratuluję wiary, gdyż pt. gry. uderzyła w pożywienie Chinczyków a afr. pom. świń uderzył w produkcję mięsa w Rosji.
    Dalej: kilkadziesiąt laboratoriów w różnych krajach, co podlegają tylko pod CIA i Pentagon. czym się oni znajdują.
    A kto oferował najwięcej za tkanki genetycznych Rosjan?
    Teza o tym, że to Chiny wyprodukowały wirusa, jest już niewiarygodna, co nie znaczy, że Deep State zrezygnuje z tego propagandowego sloganu. Ponad sto lat amerycka prasa ogłupia wyborców i konsumentów.

    Odpowiedz
    • 4 kwietnia 2020 o 09:28
      Permalink

      ” A DS to nie jest to samo, co administracja USA.” Dodałbym, co aktualna adm. USA… raczej TO wczorajsza adm. USA czyli, neokomuniści (demokraci, neokonserwatyści-neotrockiści i inni ludzie bez ojczyzny).
      Amerykańscy patrioci nie pozwolą (tym razem) na renesans neokomunizmu- w dążeniu do światowej rewolucji.
      …a afr. pom. świń uderzył w produkcję mięsa w Rosji.’ Zwłaszcza w Polsce. Za “pomocą” owego pomoru
      Epidemia ASF wybuchła kiedy dziki zaczęły chodzić po drzewach w lasach https://www.youtube.com/watch?v=XbjPqMueHZ0&t=14s “skolektywizowano” tucz trzody chlewnej w Polsce

      Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 21:45
    Permalink

    jeszcze jeden argument dlaczego wirus jest korzystny dla zachodu czyli Deep State: nastąpi odciążenie systemów emerytalnych. W chinach nie ma emerytury. Obowiązkiem syna jest utrzymać ojca.

    Odpowiedz
    • 4 kwietnia 2020 o 07:39
      Permalink

      To nie tak. W Chinach były emerytury, ale lokalne (prowincjonalne, chociaż nie wszędzie), czyli bez żadnej centralnej organizacji. Od kilku lat państwo tworzy centralny system emerytalny.

      Odpowiedz
  • 3 kwietnia 2020 o 23:43
    Permalink

    @Daniel.
    W zasadzie od 100 lat nic się nie zmieniło:
    „Nauczyliśmy się nazywać to propagandą. Grupa ludzi, która może zablokować niezależny dostęp do informacji o danym wydarzeniu, jest w stanie tak zmanipulować wiadomości na ten temat, żeby pasowało to do jej potrzeb i umożliwiło przeprowadzenie kampanii propagandowej. Musi istnieć jakaś bariera między ludźmi a tym wydarzeniem. Dostęp do prawdziwego środowiska musi być ograniczony zanim ktokolwiek zdoła stworzyć pseudo-środowisko, które uznaje za mądre lub pożądane”. Cyt. z: Walter Lippmann, „Public Opinion”, 1922 r.

    „Świadoma i inteligentna manipulacja zorganizowanymi zwyczajami i opiniami tłumu jest istotnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidocznym mechanizmem społeczeństwa stanowią niewidzialny rząd, będący rzeczywistą siłą rządzącą w naszym kraju. W dużej mierze rządzą nami, urabiają nasze umysły, kształtują nasze gusta i sugerują nam ideały ludzie, o których nigdy nie słyszeliśmy. To logiczny efekt sposobu, w jaki zorganizowane jest nasze demokratyczne społeczeństwo. Ogromne liczby istot ludzkich muszą współpracować w ten sposób, jeśli mają żyć razem w sprawnie funkcjonującym społeczeństwie. Niemal w każdej czynności w naszym życiu codziennym, czy to w sferze biznesu czy polityki, w naszym zachowaniu społecznym czy etycznym myśleniu, jesteśmy zdominowani przez stosunkowo niewielką liczbę osób rozumiejących procesy mentalne i wzorce społeczne mas. To oni pociągają za sznurki, które kontrolują umysł społeczeństwa”. Cyt. z: Edwarda Bernaysa, „Propaganda” 1928 r., s. 1 I rozdziału.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.