To nie jest III Wojna Światowa, to jest I Wojna Globalna czyli brak gazy na gumce (cz.2) Scenariusz militarny

Screen from Aliexpress Source httpsflashdeals.aliexpress.comen.htmspm=2114.best.7.2.3c75lhvVlhvVQR&pid=4000761408508 Date: 22.03.2020

Scenariusz militarny

Amerykanie skrócili dystans swoimi działaniami gospodarczymi, a Chińczycy doskonale rozumieją, że jeszcze przez pewien okres czasu – ze względu na technologię i bezwzględną przewagę wojskową USA, nie będą w stanie wygrać militarnej konfrontacji. Uwaga, to nie znaczy, że ją przegrają! Można bardziej stawiać na remis w jakiejś wojnie typu proxy lub serii kilku takich konfliktów w Azji i nie tylko. Być może nawet mogłoby dojść, do jakichś większych prowokacji i nawet bezpośrednich walk z USA, biorąc pod uwagę skalę napięcia z Tajwanem, nie można tego wykluczyć.

Docelowo jednak jak na tę chwilę Chiny nie są w stanie pokonać militarnie Ameryki i to nawet w scenariuszu jądrowym. Wiadomo, że nikomu by na nim nie zależało, prędzej oba kraje grałyby na zagrożenie wewnętrznym rozkładem porządku i równowagi społeczno-ekonomicznej wzajemnie. W tym scenariuszu, to Chiny miałaby z początku większe szanse, ponieważ mogą bardziej panować nad własnym podwórkiem, niż USA, chociaż należy mieć świadomość, że tam również nikt nie będzie się patyczkował ze społeczeństwem.

Generalnie na scenariuszu militarnym Chiny tracą bardziej, zostaną okrzyknięte komunistycznym imperium zła itd. Jest to najdroższy scenariusz dla obu państw, zarówno w wymiarze czysto pieniężnym, jak i najogólniejszym – strategicznym. Żaden kraj nie ma szans, na zajęcie ternu drugiego, chyba że Federacja Rosyjska nie byłaby neutralna. Co więcej, wzajemne blokowanie się jest możliwe głównie w stronę Chin, tutaj przewagę ma Ameryka. Chiny zrobią wiele, ale nie wszystko, żeby uniknąć konfrontacji militarnej, przy czym – ona naprawdę nie jest wykluczona.

Czasami rozsądek, strategia i planowanie – nawet tak długodystansowe i rozsądne jak chińskie bierze w łeb, gdy „dzieje się” i reakcje zachodzą za sobą na zasadzie – akcja – reakcja, bez refleksji. W tym przypadku to także jest możliwe, albowiem w chińskiej kulturze niezbędne jest ZACHOWANIE TWARZY. Utrata twarzy jest w ich sposobie pojmowania relacji czymś gorszym, niż u nas wrzucenie worka małych słodkich kotków do strumyczka… Amerykanie o tym wiedzą i NA PEWNO będą starali się na to grać. Proszę pamiętać, to są przeciwnicy pierwszej ligi i tam nie ma żartów. Doskonale rozumieją jak działają mechanizmy wewnętrzne w Chinach, gdzie kontrola jest skupiona w jednym ośrodku – o ograniczonym zasięgu oddziaływania w razie wstrząsów.

Gdyby doszło do konfliktu militarnego pomiędzy USA i Chinami o jego wyniku zadecyduje postawa Federacji Rosyjskiej. To Rosja ma wszystkie surowce potrzebne do prowadzenia wojny, to Rosja dysponuje głębią strategiczną, pozwalającą na unieruchomienie chińskiego smoka i to Rosja jest w stanie – jak nikt inny – spowodować, że w razie konfliktu, albo amerykański potencjał, albo chiński będzie musiał się rozproszyć, żeby pilnować „zaplecza”. Dla Chińczyków będzie to długa granica lądowa, a dla Amerykanów będzie to Europa, a konkretnie Europa Środkowa i uwaga – Arktyka z Alaską włącznie (jak wiadomo historycznym terytorium Rosji). Uwaga, ze względu na położenie strategiczne i potencjał, Rosja jest wygraną – w każdym możliwym scenariuszu konfliktu zbrojnego pomiędzy USA i Chinami. Nie bez powodu Rosja nie poddała się presji Zachodu w sprawie cen ropy, to dzięki Rosji dzisiaj i brakowi jej zgody na dyktat OPEC – CAŁY ŚWIAT MA TANIE PALIWO!

Jest zastanawiającym – na ile pojawienie się takiego konfliktu, a nawet fazy wstępnej przygotowań do niego, spowodowałoby przetestowanie dotychczasowych sojuszy USA? Chiny mają tutaj tą przewagę, że nawet nie udają, że szukają sojuszników – nie potrzebują ich. Natomiast NATO, Unia Europejska, Japonia, Australia, Brazylia, Arabia Saudyjska – to wszystko, to są kraje silne lub bardzo silnie powiązane z USA. USA, nie mają żadnej gwarancji lojalności sojuszników, czego testem było wyznaczanie przetargów w zakresie infrastruktury dla technologii 5G. Jest to nadzwyczajnie ważna sprawa, ponieważ przesadzi na całe pokolenie o pozycji technologicznej krajów przyjmujących tę technologię, na której bazie będzie się rozwijała gospodarka i w której będzie kwitło życie społeczne on-line. Warto o tych sprawach poczytać, to szokujące zagadnienia – np. internet rzeczy i inne temu podobne trendy, które nagle nabrały dodatkowego wymiaru w świecie zagrożonym epidemią.

Największą niewiadomą są tutaj Niemcy i Francja, bo w zależności od postawy tych państw, może przestać istnieć fikcja NATO, a tym samym nagle – urealni się sytuacja geostrategiczna naszego kraju. Wówczas dopiero zrobi się ciekawie, nawet nie dlatego bo wątpimy w sojusz z USA, może bardziej w jego realny wymiar. Wyzwaniem na pewno będzie dla nas to, że z dnia na dzień staniemy się klinem pomiędzy Niemcami a Rosją, a to jest dla nas śmiertelnie niebezpieczne. Mówimy o nowym porządku świata i nowym układzie w regionie, a zamykając granicę przy użyciu wojska, co odnotowały największe niemieckie tytuły – daliśmy po raz kolejny dowód na to, że możemy być problemem. Nikt tutaj nie neguje potrzeby ochrony własnego terytorium przed epidemią, ale nie uwzględnienie tranzytowego charakteru kraju właśnie w takim czasie powoduje, że silnie straciliśmy na wiarygodności. Korek do polskiej granicy zaczynał się w zasadzie po wyjeździe z obwodnicy Berlina, pokazywała to telewizja niemiecka, telewizje rosyjskie i krajów bałtyckich.

Realnie jednak, nikt nie będzie myślał o kierunku konfrontacji militarnej, bo to ostateczność. Najpierw do użycia był scenariusz ekonomiczny i ostatni, opisany na samym końcu – właśnie realizowany scenariusz lewarowania globalizacją – pod znakiem kawałka gazy i gumki. Został on wymyślony i wdrożony w życie właśnie po to, żeby uniknąć bezpośredniej konfrontacji.

Zapraszamy w najbliższych dniach na 3-cią część felietonu.

19 myśli na temat “To nie jest III Wojna Światowa, to jest I Wojna Globalna czyli brak gazy na gumce (cz.2) Scenariusz militarny

  • 1 kwietnia 2020 o 06:10
    Permalink

    ŚWIĘTE SŁOWA:
    Gdyby doszło do konfliktu militarnego pomiędzy USA i Chinami o jego wyniku zadecyduje postawa Federacji Rosyjskiej. To Rosja ma wszystkie surowce potrzebne do prowadzenia wojny, to Rosja dysponuje głębią strategiczną, pozwalającą na unieruchomienie chińskiego smoka i to Rosja jest w stanie – jak nikt inny – spowodować, że w razie konfliktu, albo amerykański potencjał, albo chiński będzie musiał się rozproszyć, żeby pilnować „zaplecza”. Dla Chińczyków będzie to długa granica lądowa, a dla Amerykanów będzie to Europa, a konkretnie Europa Środkowa i uwaga – Arktyka z Alaską włącznie (jak wiadomo historycznym terytorium Rosji). Uwaga, ze względu na położenie strategiczne i potencjał, Rosja jest wygraną – w każdym możliwym scenariuszu konfliktu zbrojnego pomiędzy USA i Chinami. Nie bez powodu Rosja nie poddała się presji Zachodu w sprawie cen ropy, to dzięki Rosji dzisiaj i brakowi jej zgody na dyktat OPEC – CAŁY ŚWIAT MA TANIE PALIWO!

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2020 o 11:21
      Permalink

      do yossarian…
      PRZYPOMNĘ TEN AMERYKAŃSKI SUKCES !!!
      Amerykanom – mimo olbrzymiej przewagi technicznej i tysięcy nalotów, które kosztowały życie setek tysięcy ludzi – nie udało się pokonać oddziałów Wietkongu prowadzących wojnę partyzancką.
      Sceny z tego upadku były relacjonowane przez telewizje na całym świecie i były dla USA po prostu upokarzające. Helikoptery piechoty morskiej lądowały na dachu ambasady USA w Sajgonie i zabierały stamtąd w pośpiechu szpiegów-dyplomatów i Wietnamczyków współpracujących z Amerykanami. Potem te przepełnione maszyny lądowały na lotniskowcach na Morzu Południowochińskim. Było ich tak wiele, a wciąż nadlatywały kolejne, że trzeba było spychać je z pokładu za burtę, by zrobić miejsce dla kolejnych helikopterów wyładowanych uchodźcami.

      Ameryka uciekała z Wietnamu z podkulonym ogonem.

      Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2020 o 16:11
      Permalink

      Nie zachłystujmy się tanim paliwem, w każdej chwili Putin może pójść na układ z Trumpem. Już wiadomo że Trump prosił o zaniechanie tej wojny naftowej, ale o czym jeszcze gadali – nie wiadomo. W każdym razie Rosja bardzo ostrożnie traktuje ten wirus, bardzo możliwe, ze i jej jest na rękę spowolnienie Chin.

      Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 08:13
    Permalink

    Za dobrze napisane panie Krakauer, za dobrze, skończycie jak pan P., a on siedział w dziupli bez koronawirusa…

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2020 o 08:36
      Permalink

      Czekam z ciekawością na cz. 3 🙂 Myślę że to bardzo ciekawy cykl będący wstępem do czegoś więcej

      Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 08:28
    Permalink

    Dziś jest 1 kwietnia, czyli Prima Aprilis.

    I tak należy czytać ten, skądinąd – dobry artykuł.

    Do tego mamy PANDEMIĘ.

    Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 08:57
    Permalink

    Przedstawiciele ministerstw finansów i banków centralnych Chinach, Indiach, Rosji, Pakistanu, Rosji, Kirgistanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu weźmie udział w konferencji SCO w Moskwie. Ponadto, Iran, Afganistan, Białoruś, a Mongolia są narody obserwatorem i będzie również obecny.

    Raporty mówią, że jeśli handel i inwestycje między państwami członkowskimi SCO rozpocząć w walutach krajowych zamiast dolarów i funtów, będzie to wzrost handlu, wzmocnienie waluty narodowe krajów członkowskich oraz promowanie wzajemnego handlu i inwestycji.

    SCO jest największą organizacją regionalną na świecie pod względem zasięgu geograficznego i liczby ludności, obejmujące trzy piąte kontynentu euroazjatyckiego i niemal połowa populacji ludzkiej.
    https://www.silkroadbriefing.com/news/2020/03/18/shanghai-cooperation-organisation-introduce-mutual-settlement-national-currencies-ditch-us-dollar/?fbclid=IwAR1xBe3IdoLR9NhOL9ptEu231rfZJ2wZvro74uvuAFUfiPfYrVrBBdCJm34
    ===========

    Rozpoczęła się wojna.
    Z $ jako światową walutą…..

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2020 o 14:59
      Permalink

      @wmw
      – mam podobne udczucia…

      W sumie, nie bez kozery “alternatywne” źródła informacyjne (np. obszar rosyjskich, arabskich, czy chińskich wpływów) “nadaje” w podobnym tonie…
      – jeszcze 2-3 mies. “corony” i dolkami będzie można w piecu palić…

      P.s.
      – warto również przeanalizować harmonogram “spotkań” głów/przedstawicieli państw ostatniego półrocza 2019 (do chwili obecnej)…

      Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 08:58
    Permalink

    Zgadzam się z tezą, że paliwo jest tanie dzięki Rosji, bo to Putin wstał od stołu i nie zgodził sie na to, żeby OPEC okradało cały świat w dobie recesji. Tańsza ropa pozwoli nam na szybkie wyjście z kryzysu – nie ma niczego lepszego, niż tania energia na kryzys i dobrze działający internet. Więc nie narzekajcie moje wesołe komuszki na gospodarkę liberalno-wolnorynkową, bo jak widzicie ona się sama reguluje, jeszcze jest w fazie szoku ale idzie do przodu… wyjdziemy z tego kryzysu jak z każdego.

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2020 o 15:03
      Permalink

      @KONFEDERATA
      “wyjdziemy z tego kryzysu jak z każdego”…

      Taaaa…,
      – oczywiście, na barkach PODATNIKA…

      Oby się Szanowny Pan tym razem mocno nie zdziwił….

      Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2020 o 16:20
      Permalink

      do konfederata: Rozśmieszyłeś mnie Pan tym zdaniem: “nie narzekajcie moje wesołe komuszki na gospodarkę liberalno-wolnorynkową, bo jak widzicie ona się sama reguluje”
      jako komuszek odpowiem: ten system nie poradzi sobie z pandemią, gdyż wszystko (w tym również medycyna) nastawione jest na zysk. W wolnym rynku maseczka już powinna kosztować tysiąc złotych za sztukę. Więc albo jest to mit ten “wolny rynek” albo jeśli faktycznie wolny, to nie uda mu się uratować ludzkości. Jeszcze jedno ale z historii: nigdy nie było wolnego rynku, to bajeczki dla głupich solidaruszków. Np. Anglia nie pozwalała nikomu handlować ze swymi koloniami. Czy to był wolny rynek?
      Ameryka w celu pohamowania konkurencji stosuje sankcje oraz sztucznie drukuje pieniądze, a przy tym zmusza, zmusza inne kraje do kupowania ichnich obligacyj. czy to jest wolny rynek? Albo grozi użyciem lotniskowców?

      Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 09:00
    Permalink

    To, co działo się w krajach zachodnich na początku epidemii, pokazuje kompletne niezrozumienie sytuacji, w jakiej znalazła się gospodarka. Działania były, delikatnie mówiąc, bezmyślne. Obniżka oprocentowania i obietnice nieograniczonych kredytów. Ale na ch… na cholerę potrzebne są firmom nowe kredyty, w sytuacji, gdy nie mogą spłacić starych! Rynki czekały na programy ratunkowe. I otrzymały je. Codziennie słyszymy ile BILIONÓW się na nie przeznacza. A skąd państwa biorą owe biliony? Oczywiście ZADŁUŻAJĄ SIĘ!! Na to czekały „rynki”, bo to na nich zadłużają się państwa!!

    Jako ciekawostkę można potraktować propozycję amerykańskiej kongresmenki Rashidy Tlaib, która proponuje wybicie dwóch monet z platyny i wzięcie w banku centralnym kredytu na DWA BILIONY dolarów pod zastaw owych monet [1] [2] [3]. Wykorzystuje tu lukę prawną, która nie zabrania używania platyny do bicia monet przez amerykański rząd. Nawet, jeśli faktycznie prawo nie stoi tu na przeszkodzie, to nie sądzę, żeby Trump na to poszedł. Nie jest głupi! Dobrze wie, że długo by nie pożył!!
    https://pecuniaolet.wordpress.com
    ===========

    Całościowe omówienie problemu z koroną i systemem finansowym, gospodarczym……

    Nie zgadzam się z oceną stanu zagrożenia wirusem, ale poczytać warto.
    Szczególnie o inercji działań rządów w UE.

    Bankierzy potrzebują wojen jak tlenu.
    Bez nich, zyski są marne.
    Ile można zarobić na wojnie GLOBALNEJ?

    Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 09:00
    Permalink

    To ja też dołączam do tego gdybania “co by było gdyby było” z kilkoma swoimi uwagami.
    1.
    Rozważanie “scenariuszy militarnych” wojny w odniesieniu do państw porównywalnych i dysponujących bronią nuklearną nie ma większego sensu. Z takiej wojny obie strony wyjdą pokonane, w stosunku do reszty świata – to byłby ich koniec. Byłaby to wojna krótka, której efektem byłyby znaczne zniszczenia (nie tylko siebie).
    Jasne, taka wojna może wybuchnąć, ale nie jako działanie świadome i celowe, a co najwyżej przypadkiem, wskutek jakiegoś zdarzenia losowego. Te duże i silne państwa nie są bowiem rządzone przez zideologizowanych fanatyków, lecz przez ludzi pragmatycznych, którzy mają na oku interes państwa i własny.
    2.
    Znacznie łatwiej można nawet wielkie państwo unicestwić ekonomicznie. Jest to prostsze, mniejszym kosztem, ale wymaga większego przedziału czasowego. Taka wojna nazywa się sankcjami. Sankcje totalne i stosowane konsekwentnie nie są możliwe do udźwignięcia przez nikogo. Pewnym przykładem może być Iran, chociaż do sankcji totalnych jest tam jeszcze daleko. Wystarczy zakazać wszelkiej wymiany handlowej i bezwzględnie to egzekwować, a z czasem upadek jest pewny.
    Sankcje bezwzględne będą skuteczne nawet jeśli dotyczyłyby Chin, chociaż straty własne byłyby również duże. Te sankcje na Rosję to tylko pseudo-sankcje (naciski), bo nie ma definitywnego odcięcia od rynków.
    3.
    Cytat: “Nie bez powodu Rosja nie poddała się presji Zachodu w sprawie cen ropy, to dzięki Rosji dzisiaj i brakowi jej zgody na dyktat OPEC – CAŁY ŚWIAT MA TANIE PALIWO!”.
    Paliwo jest chwilowo tańsze, ale po to, żeby później mogło być jeszcze droższe.
    Najpierw prawie wyeliminowane zostały z gry Iran i Wenezuela (wielcy eksporterzy ropy). Libia jest w tym względzie cieniem dawnej świetności. Okazuje się jednak, że podaż ropy na rynkach jest nadal duża. Przyczynia się do tego postępująca recesja (również z tytułu wirusa), napędzanie na OZE i rewolucja łupkowa.
    Pozostają jeszcze tylko samoograniczenia wydobywcze. Do tej pory (do końca marca) działały ograniczenia OPEC+, ale USA zwiększało swobodnie swoje wydobycie, co po części rujnowało przewidywane korzyści.
    To całe spotkanie OPEC+ w sprawie przedłużenia ograniczeń wydobycia, które zakończyło się niczym, a w konsekwencji zalewem tanią ropą, to była według mnie “ustawka” Rosji i Arabii Saudyjskiej, żeby zobligować USA również do ograniczenia produkcji. I wygląda na to, że się to udało, bo już odbywają się pertraktacje.
    Dzięki temu, a więc również dzięki Rosji, za kilka miesięcy, po zakończeniu walki z wirusem, CAŁY ŚWIAT BĘDZIE MIAŁ DROGIE PALIWO. Państwa pragmatyczne dbają o swoje interesy, a nie toczą jakieś boje o ideologiczne bzdury.

    Odpowiedz
    • 1 kwietnia 2020 o 16:27
      Permalink

      do Ali “nie ma definitywnego odcięcia od rynków” być nie może, gdyż to oznacza prawdziwą wojnę, kiedy grozi zagłada komuś z mocarstw, to zastosuje od razu grożby najgorsze itd, gdyż “silne państwa … są … rządzone przez … ludzi pragmatycznych, którzy mają na oku interes państwa i własny.”

      Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 09:11
    Permalink

    No nie jest łatwo i nie będzie, dzisiaj słyszałem że w USA więcej zarażeń niż w Chkinach i UE…

    Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 13:28
    Permalink

    Kolejki na granicy z Niemcami spowodowali Niemcy którzy nie rozgonili blokujących drogę osobników z krajów za naszą wschodnią granicą.

    Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 14:57
    Permalink

    Сегодня: Александр Лукашенко отвечает Владимиру Путину?
    https://www.youtube.com/watch?v=jk402IApq7o

    Ja, TAM – z przyjemnością wysłuchałem mądrego człowieka (najinteligentniejszy przywódca w mirie)
    Zauważyłem że ktoś TU wspominał coś (mimochodem) o rzekomej – pandemii?
    Odsyłam do wykładu, wyjaśnień p. Jerzego Jaśkowskiego, ot, choćby na YT-wy kanał – “tagen tv”.
    A TO wszystko (dookoła): ściema nad ściemami i jeszcze raz ściema… 🙂
    Cel końcowy w założeniach jest postawiony globalnie (z małymi wyjątkami) – “żeby nie było niczego”!
    No, może nie na amen, BO, by ktoś zarobił-stracić musi ktoś, mocne spadki to Eldorado i Klondike razem wzięte dla lichwiarzy i grandziarzy finansowych “różnego” autoramentu!

    Walka o ropę. Polska na straconej pozycji? – Andrzej Szczęśniak
    https://www.youtube.com/watch?v=UbE4HYV-7iE

    Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 16:35
    Permalink

    Gdzieś do lat 2000′ kraje zachodnie kontrolowały w pełni:

    -giełdy, dowolnie ustalając ceny surowców, akcji firm różnych krajów
    -system finansowy świata, ustalając parytet wymiany walut, stopy procentowe, dostępność i wysokość kredytów dla krajów i firm
    -system ratingów, 4 z 5 najważniejszych firm ratingowych jest zachodnich
    -szlaki transportowe świata i wiekszość jednostek pływających
    -najważniejsze i najnowocześniejsze technologie technologie
    -główne waluty rezerwowe
    -najważniejsze organizacje- BIS, MFW, EBC, ONZ

    Cała władza nad światem spoczywała w anglosaskich rekach, od ich decyzji nie było odwołania.
    I nagle, pojawiły sie Chiny, ich plany ekspansji ekonomicznej, niezależny system rozliczeń, własna giełda surowcowa z odrebnymi notowaniami, kontrakty handlowe pomijajace $, system kredytowania niezależny od anglosaskiego.

    O ile pomniejsze państwa można było pod byle pretekstem spacyfikować, wymienić im rzady, obłożyć sankcjami, dokonać ataków spekulacyjnych, to Chiny ze wzgledu na wielkość, są na takie ciosy niepodatne.
    I tu jest problem zachodnich elit, przyzwyczajonych do dyktatu.

    “Władzy zdobytej raz, nie oddamy nigdy”…..
    A może jednak, skoro brak już sił i środków?
    150 lat dominacji i żerowania na innych, chyba wystarczy.
    III swiatowa nikomu się nie opłaca.
    Tylko, czy elity myślą RACJONALNIE?

    Odpowiedz
  • 1 kwietnia 2020 o 17:41
    Permalink

    Nie wiem czy tak na prawde nikt nie chce wojny, przecież właśnie w takich warunkach wojnę prowadzi się najskuteczniej. Takie preludium – z tłem biologicznym do prawdziwego konfliktu, tym łatwiej jeżeli armia i ludnosć kraju agresora ma już szczepionkę…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.