To dzięki / przez kartę LGBT+…

fot. red.

To dzięki lub przez kartę LGBT+ wygrał pan Duda, a przegrał pan Trzaskowski. Z przeprowadzonego wywiadu własnego wśród wielu znajomych z wielu sfer społecznych, części kraju, w różnych grupach wiekowych – to właśnie przez ten element istotnie światopoglądowy, pan Rafał Trzaskowski nie został Prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, a będzie nim nadal pan Andrzej Duda.

Wiadomo, że rozmowy przez telefon komórkowy lub różne komunikatory, nie są elementem istotnie miarodajnym, jednak dają obraz sytuacji, zwłaszcza ludzkich motywacji. Z przeprowadzonych około 40 rozmów z ludźmi, w tym kilkoma rozmowami z grupami ludzi wynika jednoznacznie, że to właśnie problem z tzw. „ideologią LBGT” – stał się czynnikiem demotywującym do głosowania na pana Trzaskowskiego i zarazem motywującym do głosowania na pana Andrzeja Dudę. To był czynnik – ostatecznie przeważający w preferencjach wielu Polaków i Polek.

Z tekstem „Deklaracji Warszawskiej Polityki Miejskiej Na Rzecz Społeczności LGBT+” można zapoznać się [Źródło: tutaj dostęp 13.07.2020 g. 05:30: [https://www.um.warszawa.pl/aktualnosci/prezydent-stolicy-podpisa-deklaracj-lgbt].

Nie ma znaczenia, na ile problem z tzw. ideologią LGBT jest problemem realnym, ważne jest to, że wywiera wpływ w sferze realnej. Być może to jest sukces propagandy obozu rządowego i pewnego Kościoła? Zapewne coś w tym jest, bo również niektóre mendia (tu nie ma błędu) prawicowe i narodowe – silnie się do tego przyczyniły. Udało się wyhodować takie pojęcie i ono już funkcjonuje w naszym życiu publicznym. Zakazanie mówienia o tym w tym kontekście, byłoby niczym innym, niż przejawem cenzury – co warto zaznaczyć zawczasu, tytułem ostrożności przed poszukiwaczami tzw. mowy nienawiści.

Około pół miliona Polaków więcej, nie podziela takiego światopoglądu, w efekcie pan Trzaskowski może sobie poczekać 5 lat na kolejne rozdanie, a był bardzo blisko. To dowód na to, że polski wyborca nie lubi skrajności, a jeżeli już jakieś toleruje, to bliższa ciału koszula, czyli – te konserwatywne. To przebija się z rozmów z ludźmi, którzy nawet nie czytając ww. dokumentu, czyli że coś może być na rzeczy, co będzie im nie odpowiadać. Po jego przeczytaniu, widać że to środowiskom LGBT i politykom je wspierającym, zawdzięczamy II-gą kadencję pana Dudy.

Podstawowym błędem pana Trzaskowskiego w tej kampanii wyborczej było przyjęcie metody pana Dudy – konfrontacji, zderzenia, negacji. Jeżeli ktoś jeszcze pamięta plakaty wyborcze ś.p. pana Tadeusza Mazowieckiego, tam pisało – „Siła spokoju”. To piękne hasło, które najlepiej pasuje za komentarz do tej sytuacji, chociaż nikt tutaj nie sugeruje, że pan Trzaskowski powinien był przedstawiać się jako ofiarę lub nadstawiać drugi policzek. Problemem było to, że nie znalazł klucza dotarcia do ludzi, którzy byli skłonni głosować za zmianą, ale bali się kwestii radykalnych. W to miejsce weszła sprytna propaganda dobrej zmiany – z przekazem o rzekomej deprawacji dzieci itd., to jest tak smutne, że nawet nie wypada powtarzać, ale jak widać zadziałało.

To smutne, że kwestia obyczajowa, dotycząca – niewielkiej procentowo części naszego społeczeństwa, jest w stanie przeważyć o wyniku wyborów milionów ludzi. Mamy więcej problemów w naszym kraju, ale politycy od lat rozgrywają nas „przerywaniem ciąży”, „LGBT”, czy starą jak świat „kwestią niemiecką” lub „mieniem pożydowskim”. Przy czym o ile te dwa ostatnie tematy mają diametralnie inny ciężar gatunkowy, to prezentowane jako zbitka z poprzednimi – przedstawiają rzeczywistość ciągłych zagrożeń totalnych o charakterze strategicznym, mającym znaczenie dla racji stanu państwa i przeciętnego człowieka. Nie można mieć pretensji do ludzi, że dali się na to nabrać.

Swoje zrobił pewien kościół, który wykonał olbrzymią pracę poprzez swoje struktury poziome. Hasło – zabrania na wybory sąsiadki, sąsiada – spowodowało, że dodatkowy milion osób starszych wiekiem, które nie były obecne przy urnach przy I-szej turze, teraz poszedł i oddał głos.

Pan Trzaskowski może żyć z tą świadomością, że jakby był mniej otwarty na kwestie obyczajowe, a przynajmniej nie manifestowałby w sposób jawny swojej otwartości, to prawie na pewno byłby Prezydentem Polski. Z tej prostej przyczyny, bo był idealnym kandydatem substytucyjnym, prezentującym „coś nowego”. Może zabrakło przewrócenia stolika podczas tzw. debaty z panem Dudą? Nad tym będą zastanawiać się politolodzy przez lata. W tej chwili sprawa jest jasna – nasze społeczeństwo woli opcję konserwatywną i TRZEBA TO USZANOWAĆ i podporządkować się woli większości. Na tym polega demokracja – to rządy większości.

50 myśli na temat “To dzięki / przez kartę LGBT+…

  • 14 lipca 2020 o 05:32
    Permalink

    Słuszna ocena.

    Dobry i spokojny komentarz.

    Bo potrzeba nam teraz spokoju.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 07:11
    Permalink

    Dokładnie demokracja to rządy większości…

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 08:00
    Permalink

    Tak dziękujemy społeczności LGBT dobrze że jesteście z nami!

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 08:07
    Permalink

    Wynik wyborów = rządzi pan Kaczyński.

    Odpowiedz
    • 16 lipca 2020 o 09:28
      Permalink

      I aby rządził jak najdłużej. Może jest to jedyna szansa, aby wyeliminować wpływy ” pomazańców” Okrągłego Stołu. Nie rozwijam tematu. Ci, którzy wrogo występują przeciw PiSowi, wiedzą dobrze, o co chodzi.

      Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 08:18
    Permalink

    W Polsce, Rosji i szerzej we wszystkich krajach na wschód od Bugu, nawet na Ukrainie liberalno-lewicowa ideologia nie ma czego szukać – taka już nasza sławiańska uroda że lubimy ład i porządek nie tylko w sferze etyczno-moralnej, inaczej sprawy mają się na komunizowanym Zachodzie czy USA (jeśli Trump nie postawi zdecydowanej tamy). Gejropa niech sobie eksperymentuje postępowo i w duchu oświecenia.
    Na zdrowie!

    Jest tak jak pisze K. i tak to widzą m.in. innostrańcy z za Buga “Я живу в Польше уже более 5 лет. Народ действительно из двух зол выбрал наименьшее. Главным перевесом это была, конечно, тема ЛГПД.

    Переломным моментом во втором туре стало то,что католическая Польша испугалась,что будет покушение на их Костелы.
    Odp: – Пожалуй, так и есть.

    To tylko dwie opinie zaczerpnięte z “ru-neta”, ale jakże charakterystycznie wyrażające jasno i logicznie obawy Polaków przed dalej postępującą “europeizacją” polskiego ducha.

    Życzmy sobie, i nie tylko sobie, zwycięstwa D.F.Trumpa, w USA, WWP w Rosji, A.G. Łukaszenki na Białorusi………a w Watykanie “czarnego papieża”. Ostatnie życzenie to szutka, – duchownego o poglądach przedsoborowych!

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 08:37
    Permalink

    Każdy kto rozumie w jakim społeczeńśtwie żyje i wie jak myślą Polacy – wstrzyma się z takimi postulatami, które w swojej istocie są skrajnie krzykliwe. Środowiska LGBT mogłyby osiagnąć swoje cele, jakby nie afiszowały się. Jednak ta strategia bezpośredniej konfrontacji nie jest przypadkiem….

    Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 12:48
      Permalink

      “Środowiska LGBT mogłyby osiagnąć swoje cele, jakby nie afiszowały się.

      W jakich kategoriach określić pobożne życzenie kom.?Zapytam krótko – na ch*j Polakom
      chłam ? puszczę wodze fantazji …organizacje, stowarzyszenia, fundacje itp. piąte kolumny
      sponsorowane przez hojnych donatorów z Zachodu trafią (?) na indeks. Tego sobie
      i Państwu po wyborze (dosłownie i …) życzę.
      ———————————————

      Dudo-maniacy w akcji http://www.mysl-polska.pl/2399

      Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 08:54
    Permalink

    Sam bym głosował na Trzaskoewskiego, gdyby właśnie nie to jak tzw. środowiska reprezentujące tzw. ideologię promowały swój styl zycia domagając się odemnie żebym ja uznał jako normę, a to norma nie jest jak dwóch facetów pakuje się w rxxy a potem do gxxy! To norma nie jest !

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 09:01
    Permalink

    O tym, że Trzaskowski strzelił sobie w kolano podpisując Kartę LGBT, napisałem tu na forum już wczoraj. Wcześniej zresztą, jak to młody, też popełnił kilka błędów, ale znacznie mniejszego kalibru.

    Przyznam, że zupełnie nie rozumiem Liberałów, bo sami się w to LGBT ubrali, zamiast zostawić to burżuazyjno-obyczajowej Lewicy, niech by się z tym zakiwała do końca. Swoją drogą, to co Liberałowie chcieli w ten sposób pokazać? Że są tacy nowocześni i postępowi? To mogli nacisk kłaść na rozwój nauki i nowych technologii, a nie na jakieś ekstra prawa dla mniejszości seksualnych, których zresztą nikt specjalnie u nas nie szykanuje. Powinni również mocno akcentować zagrożenie demokracji przez planowaną, państwową cenzurę mediów. Czy też zagrożenie wolności wszystkich obywateli, przez liczne u nas spec służby, które np bezprawnie inwigilują społeczeństwo [Pegasus]. Możliwości mieli sporo, ale poszli po najmniejszej linii oporu, bo taka moda przyszła z Zachodu.

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 09:02
    Permalink

    No cóż, z reguły Polacy nie myślą tylko się modlą, więc takie mamy efekty i będą nadal niewolnikami dominującej instytucji religijnej oraz starego i nowego “jaśnie państwa”.

    Faktem jest jednak że te skrajności lewacko-obyczajowe i prawicowe niszczą potencjał rozwojowy kraju, bo Polacy zamiast wspólnie i w porozumieniu odbudowywać to co zniszczyła polityka styropianu i pewnego Kościoła z JP II na czele to obecnie zajmują się tylko przysłowiową dupą, co naszym zachodnim okupantom ekonomicznym i ich namiestnikom, akolitom w kraju zupełnie odpowiada.

    Nie podniesiemy się z upadku, jeżeli będziemy tylko skupiać się na problemie aborcji i in vitro oraz polityce histerycznej z jednej strony a interesami LGBT+ z drugiej strony. Granie na emocjach powoduje niszczenie potencjału wspólnoty. Trzaskowski chciał dobrze, uległ propagandzie krzywdy LGBT, a przecież to te środowiska nieraz krzywdzą nie tylko siebie ale i innych swoją ekspansywnością. Natomiast prawo chroni wszystkich ludzi na równi przed wszelkiego rodzaju prześladowaniami, więc trzeba tylko bezwzględnie to prawo stosować a nie wykorzystywać swoje krzywdy, bywa że urojone do walki politycznej. To samo dotyczy tych fanatyków religijnych chcących narzucić polskim kobietom zakaz aborcji. Niejedna moherka udająca teraz świętą od Rydzyka, kiedyś zrobiła sobie aborcję i jakoś Polska Ludowa rosła w siłę demograficzną mimo dopuszczalności aborcji.

    No ale politycznym lokajom obcego kapitału nie zależy, aby w Polsce wyciszyć emocje i odesłać do kąta fanatyków lewactwa i prawactwa bo dzięki temu mogą właśnie wygrać wybory i dalej korzystać z koryta kosztem milionów Polaków. Tak się nie godzi, powiedziałby przyzwoity człowiek, ale w obecnej polityce coś takiego jak przyzwoitość nie istnieje. A tym bardziej w mendiach.

    Sądzę jednakże, iż głównym powodem takiego a nie innego wyboru było to, że Polacy bali się utracić zabezpieczenie socjalne, jakie zafundował im PiS, a że liczyć nie potrafią ile stracili przy tej okazji to takie są efekty. Po prostu głosowali zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym, nawet źle zrozumianym, ale tu propaganda polityczna i religijna zrobiła swoje. Nikt już z tzw. dołów społecznych nie chce powrotu do władzy PO i PSL, ani SLD. Polski i zagraniczny biznes eksploatując Polaków ponad miarę jako tanią siłę roboczą doprowadził do obecnego stanu. Sami korzystali przez lata transformacji z dotacji, a teraz dziwią się, że zwykli ludzie też chcą polepszenia swego bytu ekonomicznego i miska ryżu to za mało.

    Czas, aby Trzaskowski porzucił PO i zbudował własną opcję polityczną wypie*dalając na polityczny bruk całą skompromitowaną “elitkę” PO. Najlepiej gdyby połączyli siły z Hołownią i zbudowali jakąś partię centrową, czyli wartości konserwatywne w sferze ideowej oraz państwo opiekuńcze w sferze ekonomicznej, ale opartą na racjonalnym myśleniu, a nie fantazmatach religijnych i polityce histerycznej. Obaj mają szansę uratować Polskę przed postępującym faszyzmem i okupacją ekonomiczną. Trzeba tylko dobrać ludzi myślących do współpracy.

    Wtedy dopiero można myśleć o odzyskiwaniu suwerenności i odbudowie przemysłu, gdy połączymy siły. Prymitywy prawicowo-religijne, jak się nie podoba to do Afganistanu, lewactwo won do Paryża. Dość psucia Polski, kraju od wieków najbardziej tolerancyjnego i jeszcze kuźwa im mało. Jednym się dyktaturka religijna marzy, a drugim pseudo-wolność obyczajowa bez ograniczeń, obsceniczne parady na ulicach i rozwiązłość obyczajowa bo mało świeżego towaru mają na co dzień, więc im więcej się pozyska młodzieży do ….., tym lepiej.

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 09:06
    Permalink

    Wybory powinny być unieważnione, bo nie można było głosować za granicą. Co zrobiono w Splicie to skandal.

    Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 09:26
      Permalink

      Mam nadzieję, że skończa się czasy kiedy tacy jak ty mogli spokojnie pluć na Polskę. To jest niesamowite, że ten Naród tak toleruje postawę zdrady i zaprzaństwa. Znajdzie się kij na komuszy …

      Odpowiedz
      • 14 lipca 2020 o 10:29
        Permalink

        Widzę WPK, że marzy Ci się dyktatura kleru i powrót do inkwizycji. Na całe szczęście taka skrajność też nie ma szans w naszym kraju.

        Odpowiedz
      • 14 lipca 2020 o 11:21
        Permalink

        @WPK
        A ty jak zwykle w służbie u okupanta?
        Właśnie doszliście do ściany. Już tylko jedno pokolenie i skończą się czasy okupanta religijnego. Za 3 lata PiS i Kościół traci władzę, a za 10 lat będą burzone wasze pomniki. Taka historyczna kolej rzeczy, jeżeli ktoś przegina ideologicznie oraz zdradza i niszczy własny kraj.

        Wyguglaj sobie:
        “Między Kiszczakiem a Wałęsą siedzieli biskupi. Kościół “zapomniał”, że był współtwórcą Okrągłego Stołu”.
        Kościół zgotował nieszczęście własnemu narodowi i młode pokolenia już to zaczynają dostrzegać, a nawet starsze zaczynają rozumieć, jak zastali wykorzystani. Komuchów już nie ma i wasz koniec też nadchodzi. Z tym, że historia w przyszłości uzna komunistów za wielkich patriotów, a styropian i Kościół za zdrajców sprawy narodowej, bo dzięki nim zrealizowano zbrodniczy plan Balcerowicza.

        Przeczytaj sobie wywiad z prof. Adamem Gierkiem w Przeglądzie z tego tygodnia – “We wspólnocie nasza przyszłość”. s. 38-40
        Cyt. wybrane opinie:
        “W wyniku “reformy” Balcerowicza utraciliśmy bezpowrotnie liczne branże przemysłowe, które w PRL dynamicznie zaczęły się rozwijać”.
        “Jak podaje prof. Andrzej Karpiński, po 1989 r. zlikwidowano 1675 zakładów przemysłowych – 33% majątku produkcyjnego.”
        Po przeczytaniu kilku tylko fragmentów wyć się chce z rozpaczy, jaki los Polsce zgotowała katolicka prawica pragnąca kapitalizmu.

        Teraz pytanie do ciebie, czy było warto Kościołowi wrzucać Polaków w biedę i dążyć do wejścia do UE, tylko po to, aby realizować chore plany chrystianizacji Europy?
        Prędzej Europa was wybzyka aż wam się połamią te krzyże w umysłach niż cokolwiek osiągniecie. Przez to religijno-prawicowe myślenie jesteśmy teraz wszyscy kolonią gospodarczą zachodu. Czy ta prawda przebije się wreszcie do rozmodlonych umysłów?

        Odpowiedz
        • 14 lipca 2020 o 16:56
          Permalink

          @Miecław.14 lipca 2020 o 11:21 Przestawiasz powoli (za powoli) Miecławie zwrotnicę – tzn. dostrzegasz zło jakie wyrządził neokulturowy marksizm na Zachodzie i USA (w Polsce po 89′ sieją zło..)- mam nadzieję że przyjdzie czas i wjedziesz kiedyś w dobre kole-iny.
          Piszesz że ““Między Kiszczakiem a Wałęsą siedzieli biskupi. ‘ Ano siedzieli – a, zauważyłeś
          charakterystyczny znak rozpoznawczy stojący na stole, w ilości szt – dwie(?)
          TO był ten “wspólny mianownik łączący obie skrajności”, klamra, prócz baterii wódek…nie jestem zwolennikiem niszczenia pomników, niemych świadków historii, czy też histerii obalania, (jeśli już to “wole pół litry obalić”) zważywszy
          na to co “działo się” (już) w Polsce, czy ostatnio w USA gdzie lewicowi hunbejwini walą wszystko
          co jest białe, to taki typowo lewicowy faszyzm i rasizm, dążący w stronę kolorowego apartheidu
          gdzie nie ma miejsca dla Białego Człowieka…piłujmy więc ten konar na którym siedzimy by przypodobać się różnej hołocie!

          “Teraz pytanie do ciebie, (WPK – moj przyp.) czy było warto Kościołowi wrzucać Polaków w biedę i dążyć do wejścia do UE, tylko po to, aby realizować chore plany chrystianizacji Europy?

          Miej na uwadze że KK stanowią wierni, a “hierarchowie” tacy jak Pieronek czy p. Życiński (jak nie ue, to co – Białoruś) to tylko urzędnicy pana Boga …albo i nie… Byli też inni kapłani którzy wówczas głośno krzyczeli – NIE! W tym szale zbiorowego obłędu jaki ogarnął prawie wszystkich za pomocą sprawnej manipulacji .! “Po referendum unijnym 7 i 8 czerwca 2003 roku w kołach rządzących, wśród większości partii, wśród nowobogackich, a także wśród różnych mniejszości, zwłaszcza żydowskiej, zapanowała nieopisana radość. Oni śpiewają już swój nowy hymn, nie narodowy “Jeszcze Polska nie zginęła”, lecz pogański – “Odę do radości”. Szyderczo każą i nam śpiewać razem z nimi, “żeby nie było teraz podziału na Polaków i Europejczyków”.

          Nam jednak przypomina się raczej psalm niewolników babilońskich:

          “Tam, nad rzekami Babilonu,
          siedzieliśmy
          i płakaliśmy, wspominając Ojczyznę.
          Na wierzbach tego kraju
          ukryliśmy nasze cytry,
          bo tam żądali od nas pieśni
          ci, którzy porwali nas w niewolę.
          Nasi ciemiężyciele
          żądali od nas radości;
          Zaśpiewajcie nam
          jakąś pieśń ojczystą!
          Jakże mamy śpiewać pieśni Pana
          na obcej ateistycznej ziemi?”

          http://ojczyzna.pl/Arch-Teksty/BARTNIK-ks-prof__I_co_teraz.htm

          Starej Europy nikt i nic już nie naprawi, może to i dobrze BO nadawałaby na fałszywych falach…
          jako już bywało… 🙂 zadufana w sobie…

          “Czy ta prawda przebije się wreszcie do rozmodlonych umysłów?”

          Czy zamieszczone niżej przemyślenia dotrą do splątanej Miecławowej lewej półkuli ? 🙂

          Sprawdźmy! 🙂

          Czy myślisz? (USA)

          W świetle niedawnych przypadków strzelaniny w szkołach Massachusetts i Kaliforni, jak również ostatnich tragedii w Nowym Jorku, Pensylwanii i Waszyngtonie, zastanówmy się, kiedy się to wszystko zaczęło?

          ….. kiedy Madeline Murray O’Hare (została zamordowana, niedawno znaleziono jej ciało), złożyła skargę, że nie życzy sobie żadnych modlitw w naszych szkołach, a my powiedzieliśmy – OK.

          Następnie, ktoś powiedział, abyśmy lepiej nie czytali w szkołach Pisma Świętego, Pisma Świętego, która powiada “nie zabijaj”, “nie kradnij”, “kochaj bliźniego jak siebie samego”. I powiedzieliśmy – OK.

          Dr. Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy karać klapsem naszych dzieci, kiedy one zachowują się nieprawidłowo, bo ich małe osobowości mogą być wykrzywione, i możemy naruszyć ich poczucie wartości (syn dr Spocka popełnił samobójstwo). I byliśmy przekonani, że ekspert powinien wiedzieć, co mówi, więc powiedzieliśmy OK, nie będziemy im więcej dawać klapsów.

          Potem ktoś powiedział, że nauczyciele i dyrektorzy szkół nie powinni karać naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. I władze szkolne powiedziały, że żadnemu nauczycielowi nie wolno dotknąć ucznia, kiedy się źle zachowuje, bo nie chcemy przecież złej opinii o szkole, i oczywiście, nie chcemy być ciągani po sądach. (Istnieje duża różnica pomiędzy karaniem a dotykaniem, biciem, wstrząśnięciem, upokorzeniem, kopaniem, itd.) A my przyjęliśmy ich argumenty.

          Następnie ktoś powiedział: – pozwólmy naszym córkom mieć aborcje, kiedy zapragną, i nie muszą one nawet informować o tym rodziców. I powiedzieliśmy – co za wspaniały pomysł!

          Potem, jakiś mądry członek rady szkolnej powiedział, że odkąd chłopcy są chłopcami, to tak czy inaczej będą TO robić, dajmy więc naszym synom tyle kondomów, ile potrzebują, aby mieli całą tę radość, której pożądają, a my nie powiemy o tym ich rodzicom, że dostają kondomy w naszych szkołach. I powiedzieliśmy, że jest to następny wspaniały pomysł.

          Następnie jakiś wysoki, wybrany przez nas oficjał, powiedział, że nie jest ważne, co robimy prywatnie, jak długo wykonujemy dobrze naszą pracę. I my, zgadzając się z nim, dodaliśmy, że nie jest ważne, co ktokolwiek, włączając w to naszego prezydenta, robi prywatnie, dopóki mamy prace, a ekonomia jest w porządku.

          I ktoś powiedział, wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjęciami nagich kobiet, i nazwijmy to zdrową, zrozumiałą pochwałą piękna kobiecego ciała. I powiedzieliśmy, że nie mamy z tym problemu.

          I ktoś jeszcze posunął tę pochwałę ciała nieco dalej, i opublikował zdjęcia nagich dzieci, i posunął się jeszcze dalej, czyniąc je dostępnymi w Internecie. A my powiedzieliśmy, że to jego prawo do wolności słowa.

          I przemysł rozrywkowy powiedział: – zróbmy telewizyjne programy i filmy promujące profanację, przemoc i nielegalny seks. I stwórzmy muzykę, która zachęca do gwałtów, narkotyków, samobójstw i tematów satanistycznych. I my powiedzieliśmy, że to jest tylko rozrywka, że nie ma szkodliwych efektów, i skoro nikt nie bierze tego na serio, rozwijajmy tę rozrywkę szeroko.

          Teraz, pytamy siebie dlaczego nasze dzieci nie mają sumienia, dlaczego nie odróżniają one dobra od zła, i dlaczego nie mają problemów z zabijaniem obcych, kolegów z klasy, i siebie. Proszę, dopisz sobie w tym miejscu więcej ………………………………………………………………

          Możliwe, że jeśli pomyślimy o tym wystarczająco długo i intensywnie, wyjaśnimy to sobie. Myślę, że tu pasuje: “Zbieramy to, cośmy zasiali!”

          “Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?”

          Z poważaniem, “zaniepokojony uczeń.”

          I ODPOWIEDŹ:

          “Drogi ‘zaniepokojony uczniu’. Wyrzucono mnie ze szkół.”

          Z poważaniem, BÓG.

          Śmieszne, jak łatwo jest ludziom obrzucać Boga błotem, i następnie zastanawiać się, że świat zmienia się w piekło..

          Śmieszne, jak łatwo wierzymy w to, co jest w prasie i telewizji, ale podważamy wszystko, co jest w Piśmie Świętym.

          Śmieszne, jak każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić czy robić cokolwiek, co nakazuje Biblia. Śmieszne, jak ktoś, kto powiada “Ja wierzę w Boga”, wciąż idzie za Szatanem, który, nawiasem mówiąc, również “wierzy” w Boga.

          Śmieszne, jak szybko jesteśmy gotowi oskarżać, ale nie być oskarżanymi.

          Śmieszne, kiedy możesz wysłać tysiące “kawałów” poprzez e-mail, i one rozprzestrzeniają się jak pożar lasu, ale kiedy zaczniesz słać wiadomości o Bogu, ludzie zastanawiają się dwa razy, zanim podzielą się nimi z innymi.

          Śmieszne, kiedy niemoralność, brutalność, wulgarność i nieprzyzwoitość latają wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu są zakazywane w szkołach i miejscach pracy.

          Śmieszne, kiedy ktoś może być podniosłym, nabożnym chrześcijaninem w niedzielę, i niewidocznym chrześcijaninem przez resztę tygodnia.

          Wesoło ci? Śmiejesz się?

          Śmieszne, jak kiedy będziesz chciał wysłać ten post innym, nie wyślesz tego do wielu, ponieważ nie jesteś pewien, w co oni wierzą, lub – co sobie o tobie pomyślą, kiedy im to wyślesz.

          Śmieszne, jak mogę być bardziej przejęty tym, co inni o mnie pomyślą, niż tym, co pomyśli o mnie Bóg.

          Czy myślisz?

          Przekaż dalej powyższe przemyślenia jeśli uważasz, że są ważne. Jeśli nie – wyrzuć je. Nikt przecież nie będzie tego wiedział. Na pewno!

          Ale jeśli wyrzucisz te myśli, nie siedź i nie narzekaj, w jakim złym stanie jest świat….. Ja wysłałem ten tekst wszystkim na mej liście. Ludzkie serca są dzisiaj bardziej czułe z powodu wydarzeń, które miały miejsce ostatnio w Nowym Jorku, Pensylwanii i Waszyngtonie. Spróbujmy to zmienić.

          “Przyjaciele, to cisi aniołowie, którzy pomagają nam stanąć na nogach, kiedy nasze skrzydła maja kłopoty z przypomnieniem sobie, jak się fruwa.”

          Słyszeliście już to na pewno, ale powtarzajmy to dalej, dobra?

          Pomyśl, zanim zasiejesz ziarno niepokoju w głowie młodego człowieka, uczycielu. Paka 🙁

          Odpowiedz
          • 14 lipca 2020 o 21:47
            Permalink

            @krzyk58

            Na litość boską, musisz tak długo, już wymiękam, przed chwilą walnąłem nanie odpowiedź.

            Więc krótko.
            Zwrotnicy nie przestawiam, tak ci się wydaje. Nerwy mnie poniosły na te skrajności, więc jednych odesłałem do Afganistanu innych do Paryża. 🙂
            Z marksizmem nie ma to nic wspólnego, to tylko wasze fantazmaty i fałszywe flagi w interesie kapitału.
            To co piszesz o implementacji antykultury na zachodnie, nie do końca tak jest. Wiele z tych aberracji i demoralizacji to skutek kapitalizmu, który na wszystkim zarabia.

            Natomiast wychowanie dzieci to odrębny temat psychologii wychowawczej i tu się mylicie głęboko, bo rózga nie kształtuje rozumu, zaś klaps może przywrócić rozsądek. Ale te wartości się zagubiły w zachodniej kulturze głupoty. Ja pamiętam w szkole podstawowej nauczycielski wymiar sprawiedliwości, czyli jak zasłużyłeś to nauczyciel stopniował reprymendę, czyli do kąta, po mamę, uwaga w dzienniku, łapa cyrklem drewnianym, jak przegiąłeś ostro to ostateczną instancją był woźny z gumą, którą jeszcze czuję na swoich plecach i doopie.:-) Potem już byłem bardzo grzeczny. 🙂
            Ach te piękne czasy i uroki PRL-u.

            No ale wiesz, my chłopcy z wiochy i od pługa oderwani, mieliśmy tężyznę fizyczną i taka guma to był pryszcz. Teraz wyobraź sobie wychuchanego chłopca chucherko oderwane od komputera i gier, taka guma woźnego mogłaby mu połamać te słabe kości. Takie czasy i już metody trzeba zmienić, bo dzieciom krzywdę by tylko zrobił. 🙂 A modlitwy są jak wiesz nieskuteczne w wychowaniu, zaś religia wręcz przeciwskuteczna.

            Kiedyś ci pisałem, że bardzo sobie cenię osoby wierzące, religijne, które stosują się do swoich dogmatów, są fundamentalistami, ale nie narzucają tego innym. Cenią otwartość umysłu i tolerują inne postawy. Takich nie odsyłam do Afganistanu.:-)

            Tak samo nie odsyłam do Paryża porządnych LGBT żyjących normalnie ze swoimi przypadłościami, ale nie demoralizujących naszych dzieci. Mają swoje organizacje, mogą się wymieniać partnerami, nie ma problemu, ich sprawa. Ale wara od szkół i mącenia w głowach dzieci. 🙂 Taka jest moja polska tolerancja, a w zasadzie granice tolerancji.

      • 14 lipca 2020 o 15:46
        Permalink

        @Wielka Polska Katolicka
        – a Ty Chłopie, to właściwie w czyim imieniu prawisz, Watykanu, czy Niemiec (cesarskich) ?

        Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 09:51
    Permalink

    przeczytałem tą kartę i jestem dumny że głosowałem na Dudę, jak w ogóle można coś takiego podpisać? co to w ogóle jest ? to jakiśżart? środowiska lgbt same sobie strzelają w stopę – może im chodzi o to, żeby zniechęcić do siebie społeczeńśtwo? żeby być wykloczonym?

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 12:32
    Permalink

    Zło służy dobru, dobrem zło zwyciężaj! Nie bez powodu PREZYDENT DUDA pojechał do Sanktuarium w Częstochowie podziękować Bogu za wybór i ocalenie Ojczyzny!

    Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 15:54
      Permalink

      @Wielka Polska Katolicka
      – a nie myślisz, że akurat ten Twój bóg, zamiast Polski wybierze jednak np. Niemcy, Ukrainę, Rosję, Francję, Hiszpanię, czy setki innych krajów, a Ciebie (wraz z Polską) będzie mieć serdecznie w czterech literach ?

      Wykaż mi proszę, dlaczego “wybrać” ma akurat Polskę ?

      Odpowiedz
    • 15 lipca 2020 o 08:13
      Permalink

      @WPK

      Nagrzeszył w kampanii mową nienawiści, więc pojechał się wyspowiadać i będzie po sprawie, tak po katolicku. Dobra religia, płytka i rozgrzeszająca, nie wymagająca myślenia. Idealna w polityce panowania feudalnego-kapitalizmu.

      „Cała historia uczy, że okrzyk, błędnie zwany religijnym, bywa często podnoszony przez ludzi bez wszelkiej religii, w życiu codziennym depczących elementarne zasady dobra i zła, że poczyna się z nietolerancji i prześladowania, jest bezrozumny, ogłupiający, tępy, niemiłosierny”. – Karol Dickens.

      Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 13:08
    Permalink

    Dobrze wygrał, zobaczymy czy zdobędzie się na samodzielność wobec prezesa – ja stawiam że nie…

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 13:21
    Permalink

    Już mi się znudziła problematyka wyborcza!

    Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 13:22
    Permalink

    Ustawa z dnia 17 maja 1989 roku o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Art. 10 ust. 1.

    Prezydent nie może więc jechać i się modlić z chwilą kiedy podniósł łapy by przysiąc na Konstytucję jej wierności. Posłowie także nie mogą. Natomiast wolność wyznania ich obowiązuje ale nie w drodze oficjalnej.

    Jednak oni wszyscy zawierzają losy Polski Matce Boskiej (paru ministrów a teraz prezydent), a przecież zawierzać nie może osoba nie związana jakoś administracyjnie. Ja np nie mogę i nie powinienem. Zatem jeśli to robią to łamią prawo.
    Można się pokusić (skoro minister energetyki zawierzył jej losy energii polskiej) o pismo do energetyki z chwilą wystąpienia jakiegoś długu i groźbami komorniczymi:

    “W odpowiedzi na pismo z dnia xx xx xxxx, w sprawie nieuregulowanej kwoty 1234,54 zł za dostawę energii informuję, iż po uprzednim kontakcie duchowym z Matką Boską, zostałem przez nią zwolniony z obowiązku uregulowania spornej kwoty. Jednocześnie przypominam o zawierzeniu losów energii Matce Boskiej przez ministra energetyki pana Tchórzewskiego słowami (cyt.):
    “Zawierzamy Tobie Maryjo, Jasnogórska Pani, wszystkie sprawy energetyki polskiej, jej bezpieczeństwo, rozwój, unowocześnienie, służbę tysięcy naszych kolegów w dzień i w nocy, bez ustanku z poświęceniem i narażeniem życia” – koniec cytatu.
    Matka Boska w odpowiedzi odniosła się także do wszystkich przyszłych rachunków i uznała, że mogę płacić “co łaska” na każdej niedzielnej mszy świętej. Ponadto, stanowczo zakazała odcinać prąd do mojego miejsca zamieszkania.
    W związku z powyższym odmawiam zapłaty, zaś wszelkie pisma proszę od tej chwili kierować do Królowej Polski w kościele najbliższym placówce dostawcy energii.

    z wyrazami szacunku
    Jan Kowalski”

    pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 14:10
      Permalink

      odczep się od wierzących człowieku, chcecie wywołać konflikt? wiesz co to znaczy gniew ludu bożego?

      Odpowiedz
      • 14 lipca 2020 o 15:28
        Permalink

        Problem z nami polega na tym, że odkąd wybrano na Królową Polski przedstawicielkę Narodu Wybranego, czyli mniej więcej od połowy XVII wieku, to nasz kraj zaczął się bardzo szybko staczać po równi pochyłej.

        Kara za antysemityzm?

        Odpowiedz
      • 14 lipca 2020 o 15:44
        Permalink

        @NSZ 2.0

        Gniew ludu bożego? Skąd my to znamy? Ano historia dowiodła jego okrucieństwa i ludobójstwa zupełnie irracjonalnego na usługach czarnej zarazy. Ale na szczęście jest XXI wiek i jakiś postęp w ewolucji intelektu nastąpił, a zdrowa krytyka wypaczeń religijnych nie mających nic wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem jest jak powiew świeżego boskiego powietrza w tym zatęchłym od głupoty kraju. Na szczęście Polacy to inteligentny naród i religię w większości traktują z przymrużeniem oka. Jest użyteczna w pewnych granicach i niech tak pozostanie. W Polsce fanatycy religijni nigdy specjalnie nie zdobyli większego posłuchu, więc każdego fanatyka chcącego rzezi prędzej czeka kryminał, niż spełnienie swoich chorych rojeń.

        „Wszystkie religie są okrutne, wszystkie mają fundamenty we krwi; opierają się bowiem głównie na idei ofiary, czyli prowadzą do nieustannej rzezi Ludzkości poddanej nienasyconej zemście Boskości” – Michaił Bakunin

        „Bóg mi świadkiem, że Boga nie ma” – tak francuski, prowincjonalny proboszcz z Etrepigny żyjący w latach 1664-1729, Jean Meslier wypowiedział się w swoim „Testamencie” i dał tam namiętny, ale też bardzo rozumny wyraz swojemu odrzuceniu i oskarżeniu fenomenu religii jako takiego.

        Więc o jakim ludzie bożym w ogóle można mówić? Chyba tylko o zmanipulowanej intelektualnie rzeszy owieczek służących polityce Kościoła i jednej partii uzurpujących sobie prawo do jedynie słusznej prawdy. To jest nadużycie ludzkiego rozumu a lud potem przez to cierpi oddając krew na wojnach w nie swoim interesie.

        „Bóg mi świadkiem” zaczął swój wstęp do testamentu, który dalej brzmiał tak: „W głębokiej pogardzie miałem także tych, którzy naigrawali się z prostoty nieokrzesanego ludu, pobożnie łożącego wielkie sumy na zakup modlitw. Jakże ten monopol jest obrzydliwy! (…) Nienawidzę ich nienasyconej chciwości i nieukrywanej przyjemności, z jaką podobni im naigrawają się z niewiedzy tych, których starannie utrzymują w stanie ślepoty. (…) Musiałem jako proboszcz wykonywać obowiązki mojego urzędu. Jakichż jednak doznawałem sam cierpień, zmuszony nauczać was tych pobożnych kłamstw, których nienawidziłem z całego serca. (…) Tysiące razy byłem o krok od publicznego wybuchu, tysiące razy chciałem otworzyć wam oczy, lecz obawa większa od moich sił powstrzymywała mnie i zmusiła do milczenia aż do śmierci”.
        (…)
        Teologia – obelga dla rozumu ludzkiego
        Baron d’Holbach uwypuklił jeszcze inne aspekty poglądów Mesliera. Ten na pytanie, co to jest teologia tak odpowiedział: „Istnieje nauka, której przedmiotem są same rzeczy niezrozumiałe. W przeciwieństwie do innych nauk, zajmuje się ona tym jedynie, co nie popada pod zmysły. Hobbes nazywa ją królestwem ciemności. Ta nauka nazywa się teologią. Teologia jest ustawiczną obelgą dla rozumu ludzkiego”.
        W rozdziale „Wiara w Boga nie jest konieczna i najrozsądniej o nim nie myśleć” napisał: „Kapłani głoszą, że istota Boga jest niepojęta dla człowieka, a jednocześnie wciąż przypisują temu niepojętemu Bogu pewne właściwości (…) Najważniejszą rzeczą dla ludzi ma być ta rzecz, której absolutnie nie są w stanie pojąć. Skoro Bóg jest niepojęty dla człowieka, najrozsądniej byłoby nigdy o nim nie myśleć. Religia zdecydowała jednak, że człowiek popełnia zbrodnię, jeśli przez chwilę bodaj o nim nie myśli. (…) W sprawach religii ludzie zachowują się jak duże dzieci. Im bardziej religia jest niedorzeczna i pełna cudowności, tym większy ma na nich wpływ. (…) Czcić Boga, to czcić fikcję”.
        (…)
        Meslier kwestionuje, nawet wbrew wielu ateistom, pozytywny związek religii z moralnością. „Religia sprawiła, że ludzie wyobrażają sobie, że mogą bezkarnie szkodzić innym, jeśli tylko dadzą zadośćuczynienie istocie wszechmocnej”. Drwił też ze śmiesznych, teatralnych i błazeńskich strojów duchowieństwa. A pisząc o zgubnym wpływie religii na politykę, stwierdził, że „król świętoszek jest plagą dla królestwa”. „Testament” Jeana Mesliera byłby bardzo aktualną lekturę w obecnej Polsce.
        Rzecz napisana na przełomie XVII i XVIII wieku! Oby ktoś ją w końcu wydał po ponad sześćdziesięciu latach od poprzedniej edycji.”
        https://wolnemedia.net/bog-mi-swiadkiem-ze-boga-nie-ma/

        Zauważ, że wtedy nawet nikt nie wiedział co to jest komunizm, a ten termin prawdopodobnie w obiegu społecznym nawet nie istniał. Zaś sam ksiądz prowincjonalny dochodzi do takich wniosków i obnaża obłudę Kościoła na łożu śmierci, któremu służył bo lud trzymany w intelektualnym zniewoleniu prawdy nie mógł jeszcze wtedy zaakceptować. Teraz otwartość umysłu i naukowe podejście do świata jest standardem. Kto tego nie dostrzega jest ślepy intelektualnie.

        Odpowiedz
        • 14 lipca 2020 o 18:28
          Permalink

          Miecuś, ach! Miecuś,

          przecież Ty nie wiesz, czy Polacy nie myślą i zamiast tego tylko się modlą.
          Robisz takie założenie, ale nie wiesz tego, ponieważ nie znasz wszystkich Polaków i oni Ci się nie zwierzają. Więc nie wprowadzaj naiwnych czytelników w błąd, bo to nieładnie.

          Z tym „jaśnie państwem” to masz, Miecuś, jakiś spleen, czy też co Ci dolega?

          To, że kościół katolicki jest okupantem Słowian Zachodnich od ponad tysiąca lat, to wie każdy.
          I co z tego?
          Przecież żyjąc według Twojego, jadowitego sposobu, Polacy by aż tyle wieków nie przetrzymali.
          Ekonomicznych i politycznych, zachodnich okupantów domagaliśmy się sami, a to właśnie nabożnie modląc się do szmelcwagena, a to uważając aspirynę bajerowską za lepszą niż polską polopirynę firmy Polfa.
          Kogo i za co obwiniasz, Miecuś?
          Przecież to już niepoważne, żebyś tak długo i bez żadnej refleksji boksował powietrze. Zmęczyć się zmęczysz, ale co masz z tego poza tym?

          „Nie podniesiemy się z upadku, jeżeli będziemy tylko skupiać się na problemie aborcji i in vitro oraz polityce histerycznej z jednej strony a interesami LGBT+ z drugiej strony.”
          – tu jesteś, Miecuś, w poważnym błędzie, a nawet jest to błąd kardynalny. No bo zastanów się, dlaczego istnieje aborcja? Ciąża nie bierze się z wilgoci, tyle chyba już wiesz, bo jesteś jakby starszym chłopcem. Więc rozumiesz, że ciąże biorą się z nieodpowiedzialnego spółkowania. Nie chce Ci się tematu rozważyć poważnie, no to operujesz ogólnikami. Ze szkodą dla siebie, wierz mi.

          Jeżeli Ty przelatywałbyś wszystko, co się rusza, no to jakim człowiekiem byś się stał na skutek tego? Czy widziałeś mędrca, nieustannie drapiącego się po – no, sam się domyśl.
          Sprawa rozrodu jest naczelną sprawą każdego narodu, ponieważ moralny, zdrowy człowiek to moralny, zdrowy naród. I tylko taki może przetrwać zawieruchy historii.
          Cnotliwe i szanujące się dziewczyny i kobiety rodzą mądre i dobre dzieci. Dusze nie chcą przyjść do byle kogo, choć w to akurat, Miecuś, wierzyć nie chcesz. Twoja sprawa, ale dlatego kręcisz się w kółko jak nie przymierzając to trzaskowskie w wirach Wisły.

          Wielu rzeczy nie wiesz, w wiele rzeczy nie wierzysz i w wiele uwierzyć nie chcesz.
          Czy nie zdajesz sobie z tego sprawy, że tym ograniczasz się bardzo mocno? Rugując większość z tego, czego i tak nie możesz wykluczyć, skazujesz się na mały wycinek „dostępnej Ci wiedzy”, która tak naprawdę żadną wiedzą być nie może, ponieważ jest właściwie tylko propagandą.

          Wiedza ma tę właściwość, że istnieje sama z siebie i uzupełnia się nieustannie dzień po dniu. Ty tego, Miecuś, nie robisz a przeciwnie: zaniedbujesz karygodnie. To czyni Cię zaprzanym prostakiem atakującym ludzi za to, że nie są tacy, jak Ty.
          No pomyśl tylko, Miecuś – gdybym ja zechciała być jak Ty, no to miałabym wiedzę tę, co mam i do tego miałabym wiedzę Twoją. Czyli byłabym od Ciebie mądrzejsza. O to Ci, Miecuś, nie może przecież chodzić.

          Moralni ludzie wychowują swoje potomstwo moralnie, na moralnych ludzi. I w moralnym społeczeństwie można spokojnie żyć. I jest w nim każdemu dobrze. Moralność jest dużo ponad Twoimi, Miecuś, pomysłami z komunizmem i innymi „-izmami”.
          O tym wiedział bardzo dobrze na przykład Stalin. Ale wie także i J.Kaczyński, wie A.Duda i inni z PiSu. To Ci się, Miecuś, nie podoba, ale to właśnie jest przesłanką ku temu, że nasze państwo będzie szło drogą naprawy.

          Gdyby „wygrał” czaszkoski, (on nie wygrał, bo na niego pracowały chołownie, bosaki i inne żółtki) Twoje wnuki być może biegały by po ulicach machając siusiakami, żeby pokazać zakres swojej „wolności”, ale głównie po to, żeby zaspokoić obudzony w nich przez zboczeńców ekshibicjonizm. To jest choroba i zawsze nią była, tak jak „podglądactwo”, gdy osoby się seksują publicznie, bo ich to stymuluje gdy ktoś – głównie nie chcący tego oglądać – na nich spojrzy.

          Wiesz, Miecuś, bagatelizujesz te sprawy, ponieważ jako „ateista” wolisz się przekonać, że „Boga nie ma”.
          No to weźże uruchom swój mózg i zastanów się, jak możesz zaprzeczyć istnieniu czegoś, czego nie ma? Przecież to musi istnieć – niechby tylko teoretycznie – żebyś mógł temu zaprzeczyć. No, Miecuś, bądź że poważny!

          „No ale politycznym lokajom obcego kapitału nie zależy, aby w Polsce wyciszyć emocje i odesłać do kąta fanatyków lewactwa i prawactwa bo dzięki temu mogą właśnie wygrać wybory i dalej korzystać z koryta kosztem milionów Polaków.”
          – no, jakoś tak się mącisz sam, Miecuś. Co Cię obchodzi, czy Polacy, którymi pomiatasz, dają się wykorzystywać i są lokajami „obcego kapitału”? To w końcu życzysz im dobrze, czy źle?

          A Ty sam, Miecuś, jakim autkiem wozisz swoją rzyć? Czy nie wyprodukowanym przez obcy kapitał? Jeżeli masz dla siebie aż tak daleko zakrojone wyrozumienie, to może spróbuj nieco go przelać na Rodaka? To gówno, jakie rozrzucasz, spada i na Ciebie, Miecuś. Nie zauważyłeś tego?

          Usiłujesz liczyć jakieś pieniądze, nie swoje rzecz jasna. Martwisz się o jakieś „interesy ekonomiczne” i „propagandy polityczne i religijne” ale czym sobie, Miecuś, wycierasz zadek? Czy nie papierem toaletowym produkowanym w Polsce, przez pracujących tam – pogardzanych przez Ciebie – Polaków, w polskim zakładzie papierniczym ale przejętym w ramach „transformacji” przez wrogi nam kapitał zagraniczny?

          Z nim się, Miecuś, nie bierzesz za bary, bo nie miałbyś czym jeździć ani czym wycierać zadka. No to sobie kompensujesz szkalując ludzi, którzy nic złego Ci nie zrobili i których nawet nie znasz.
          No, Miecuś, miarkuj się nieco, bo gdy przekroczysz pewne granice, to potem nie ma już odwrotu. A byłoby Ciebie szkoda. Masz zadatki na uczciwego człowieka i nawet – sądząc po niektórych Twoich wypowiedziach – nawet takie tęsknoty.

          Co to jest to „lewactwo” i „prawactwo”? Czy wiesz to na pewno? Czy widziałeś dwóch identycznych ludzi? Myślących identycznie? I postępujących identycznie? Dlaczego więc stosujesz celowo ogólniki, by szkalować Polskę i Polaków?

          Każdy ma prawo wspierać „lewaków” gdy mu ku temu i każdy ma prawo ich nie wspierać, gdy uważa, że tego robić nie chce. Po co na wieki przypisujesz kogoś do czegoś, o czym sam nawet nie masz wystarczającej wiedzy? Noż, Miecuś, miarkuj się nieco.

          „Czas, aby Trzaskowski porzucił PO i zbudował własną opcję polityczną wypie*dalając na polityczny bruk całą skompromitowaną “elitkę” PO”
          – oj! Walnąłeś jak gołym zadkiem w śliską posadzkę!
          Za kogo ty tego czaszkoskiego uważasz?
          Czyżby za jakiegoś mesjasza?
          No, Miecuś!
          Ty masz zdrowe oczeńka i widzisz dobrze? Może okularki zmień na silniejsze? Sobie, do własnego domu, możesz wziąć czaszkoskiego na dowódcę, ale do mnie ja go nigdy i za żadną cenę nie wpuszczę. Rozumiesz to, Miecuś?

          Wiadomo, że z czaszkoskim Ci po drodze, bo widzisz w nim to, czym sam w rezultacie jesteś: chcesz wypie*ć wszystkich Polaków z Polski, ponieważ się modlą i pozwalają się wykorzystywać. Czyż nie łatwiej jest znieść wykorzystywanie z modlitwą?

          Będąc wykorzystywanymi przez Ciebie, Miecuś, i pozbawieni możliwości modlitwy, w try miga ucięli by Ci główkę i tym samym rozwiązali trapiący ich problem.
          Czy o to Ci chodzi, Miecuś?
          Czy naprawdę spokojne życie już Cię mierzi i chętnie byś widział w swoim otoczeniu rabusiów i gwałcicieli, bezkarnych, ponieważ policja wolała by się nie mieszać w Twoje sprawy?
          Kto, no kto zapewnia Ci komfort jazdy samochodem wyprodukowanym na zgniłym i śmierdzącym zachodzie?
          Kto umożliwia Ci, Miecuś, spokojny dojazd do pracy drogami budowanymi z pieniędzy nawet tych Polaków, którzy nigdy nie mieli samochodu i dziś też go nie mają? Tu się, Miecuś, nie buntujesz? Tu nie boli Cię taka jaskrawa niesprawiedliwość?
          Ja zawsze na początku stawiam każdego wyżej, niż siebie samą.
          Więc i Tobą, Miecuś, na początku się zafascynowałam. Bo co mi szkodzi? Ale wczytując się w Twoje wypowiedzi widzę, żeś mało zdolnym czeladnikiem i co gorsza, mistrzem być nawet nie zamierzasz.
          Nie zniechęcaj się, Miecuś, bo widać nawet mało zdolny czeladnik też ma swoją rolę w życiu naszego państwa. Bo to ponoć tak jest, że artysta jest i dobrym czeladnikiem, ale czeladnik niekoniecznie stanie się artystą.
          Jakoś nie mogę zgodzić się na to, że sam i dobrowolnie ograniczyłeś, Miecuś, do tego stopnia swój potencjał… ja wciąż WIERZĘ, że go masz…

          Odpowiedz
          • 14 lipca 2020 o 21:25
            Permalink

            @nana

            I co kolejny raz prawda cię zabolała, że aż taki elaborat bez składu i ładu wypociłaś? 🙂
            Możesz sobie deprecjonować moje opinie do woli, mnie to nie przeszkadza, nie razi, jestem odporny na twoje płytkie uszczypliwości.:-) Próby zawoalowanego zastraszania też nic nie dadzą. Ot taką mam przypadłość, że piszę prawdę, która dla wielu jest nie do zniesienia. Mogę się mylić, bo to jest kwestia perspektywy. Ale akurat twoje dywagacje nie są żadnymi argumentami, które podważyłyby to, co zacytowałem czy stwierdziłem własnymi wnioskami.

            Trzaskowski i inni politycy nie są z mojej bajki. Zaś moje rady aby połączył siły z Hołownią to tylko wniosek racjonalny, że obaj mają szansę coś zmienić w polskiej polityce. Hołownia jako wierzący katolik, Trzaskowski także tylko zawiedziony, a więc chyba nie praktykujący, obaj nie są fanatykami, a więc takich Polska potrzebuje. Kwestia ekonomiczna na dzień dzisiejszy jest jaka jest i tu trzeba lat pracy, aby odzyskać utracony potencjał. Z fanatykami i skrajną prawicą tego nie osiągniemy. Tu trzeba myśleć, bo modlitwy nie wystarczą. Wszyscy jesteśmy umoczeni w kolonialną zależność i nie ma wyjścia, trzeba jeździć zagranicznym samochodem, bo na ośle nie wypada.

            Widzisz jest jedna różnica między twoim postrzeganiem świata a moim. Ja wierzę w sens doskonalenia ludzkich jednostek, a do tego potrzebna jest nauka i rozwój osobowości, zaś religia w takim kształcie jaki oferuje Kościół prowadzi do destrukcji osobowości i z moralnością nie ma nic wspólnego, którą ty upatrujesz w potrzebie klepania modlitw. Pokaż mi w historii system społeczny stworzony przez Kościół, gdzie społeczeństwa były moralne i moralnie wychowywały swoje pokolenia? Historia to lata zbrodni z małymi przerwami, rozbicie rodzin i bezdomność dzieci na żebrach. Wiesz czego najbardziej się bała moja babcia przed wojną w II RP? Aby nie skończyła, jak dziady pod kościołem! Bała się więc chorób, utraty kąta w czworakach na folwarku i wygnania ze służby u pana, bo jak mawiała na plebanów nie można liczyć, oni tylko brali, a z siebie nic nie dawali dla lokalnej społeczności poza modlitwą i to płatną. Ten atawistyczny strach zniknął u niej dopiero po wojnie dzięki Polsce Ludowej, którą utraciliśmy m. in. przez taką a nie inną politykę Kościoła.

            Jak widzę nie masz pojęcia o moralności. Widać nie znasz źródeł historycznych i chyba nie masz pojęcia, że sam kler był wylęgarnią demoralizacji, na wzór dzisiejszej, także tej związanej z pedofilią. Kościół prowadził domy publiczne, a zakony były enklawami, wręcz klubami homoseksualnymi, gdzie kwitła pedofilia, bo młodych chłopców oddanych do zakonu, starsi mnisi opiekunowie wykorzystywali seksualnie. Znasz przykładowo zakazy biskupów i papieży kierowane do zakonników, aby nie spali w jednym łóżku ze swoimi podopiecznymi?
            I ty mi będziesz mówić o moralności katolickiej czy ogólnie religijnej? Kobieto czegoś takiego nie ma.

            Jest np. przewodnik duchowy prawdziwego chrześcijanina, czyli tak fajna książeczka napisana przystępnym językiem, w której znajdziesz ciekawe porady, jak doskonalić własną osobowość. Polecam: Tomasz Kempis, “O Naśladowaniu Chrystusa”. Koniecznie kup sobie tą wydaną jeszcze w PRL-u ze wstępem księdza Twardowskiego, pochyl się nad nią i pomedytuj nad swoimi wadami, ograniczeniami itd. Postaraj się skoro jesteś wierząca spełnić choć minimum boskich wymagań do zbawienia. Gdyby Kościół zmienił swoje oblicze zgodnie z tym co jest zapisane w tej książeczce i uczył owieczki doskonalenia osobowości zamiast klepania modlitw, tworzył egalitarny system społeczny zgodnie z nakazami Jezusa, świat byłby na pewno dzięki temu lepszy, a ja nie miałbym podstaw aby religię krytykować.

            Co do aborcji i przyczyn homoseksualizmu, wielu innych problemów – już te tematy ćwiczyliśmy z moim adwersarzem @krzyk58, który mimo swojego prawicowego zacietrzewienia trzyma poziom. Ty niestety nie, bo zniżyłaś się do różnych insynuacji, kiepskich metafor. Cofnij się wiec wstecz na tym portalu i poczytaj sobie komentarze a wiele zyskasz.
            Dopowiem ci tylko jedno jako psycholog. Aborcja z moralnością nie ma nic wspólnego. Nie oczekuj od kobiet w trudnej sytuacji życiowej, że będą wybierały narzuconą “moralność” kościelną, która moralnością nie jest. Ongiś cytowałem dawne opinie wielkich teologów Kościoła z dawnych czasów na temat dopuszczalności aborcji. Dopuszczali oni aborcję z pewnych przyczyn społecznych także. Kościół nie może doraźnie zmieniać swoich dogmatów dla potrzeb polityki.

            Stwórzcie polskim kobietom i ich rodzinom pełne bezpieczeństwo ekonomiczne i perspektywy bezpiecznego życia dzieci w przyjaznym środowisku, a dzieci wkrótce zapełnią podwórka, jak miało to miejsce po wojnie w Polsce Ludowej mimo względnej ówczesnej powojennej biedy. Wtedy aborcja będzie tylko epizodem marginalnym.

            Poczytaj sobie ku oświeceniu:
            “Co właściwie „Biblia” mówi o aborcji?”
            “Ludzie, którzy walczą przeciwko prawu kobiet do decydowania o sobie i swoim losie, mający usta pełne „Boga” i etycznej słuszności, uważają, że stoi za nimi „Biblia”. Najczęściej to przekonanie oparte jest jednak na luźno zasłyszanych w kościele zapewnieniach, że tak jest. Można przyjąć za pewnik, że większość z nich „Biblii” nie czyta, gdyż Kościół w Polsce do tego raczej nie zachęca. Lepiej wierzyć proboszczowi. Szczególnie, że 

odkrycie tego, co w „Biblii” naprawdę jest na ten temat, mogłoby być dla wielu „obrońców życia” sporym zaskoczeniem. Spójrzmy na to…”
            (…)
            Religia rodzi całą masę problemów etycznych. Wymieńmy…
            Skoro Bóg przykazał „nie zabijaj”, to dlaczego sam jest takim krwawym monstrum? Jeśli chciał chronić życie poczęte, to czemu nie ma takiego przykazania?

            Jeśli antyaborcjonistom tak zależy na życiu poczętym, to czemu nie adoptują dzieci, nie zajmują się ich wychowaniem po urodzeniu, a ciągle mamy domy dziecka? Czy jeśli życie jest święte, to wyznawcy Jezusa nie powinni przeznaczać pieniędzy na domy dziecka i pomoc kobietom samotnie wychowującym, zamiast przeznaczać miliony na nowe świątynie i pałace biskupów? Jak wyznawcy Jezusa zapatrują się na dzieci poczęte przez księży, które wychowują się bez ojców? Czy w domaganiu się, by gwałcone kobiety rodziły dzieci, nie pobrzmiewa niewyrażona nie wprost ochota, by rozgrzeszyć się z własnych gwałtów.

            Skoro dziecko od gwałciciela to dar, to kimże jest ten gwałciciel? Jak można przemilczać czy pomijać problem pedofilii w Kościele, o którym mówi się dopiero od kilku lat? Czy kobiety są równe wobec prawa, czy mają wolną wolę? Jeśli tak, to dlaczego na czas ciąży jest im odbierane prawo do decydowania o sobie? Obarczenie kobiet funkcją rozpłodową jest formą zniewolenia, które przyjmuje ekstremalny wymiar właśnie w ortodoksyjnych wspólnotach religijnych, zarówno żydowskich, islamskich jak i chrześcijańskich, w których młode kobiety zostają wydane za mąż i muszą rodzić od razu. W jaki sposób może uczestniczyć w życiu intelektualnym, społecznym czy politycznym osoba, która jest matką dziewięciorga dzieci, a jej mąż uważa, że może urodzić kolejne? Dlaczego przywódcami religijnymi są wyłącznie mężczyźni?

            Czy osoby religijne nie powinny postulować wzmocnienia programów, które w oczywisty sposób zmniejszają skalę aborcji, przez edukację seksualną, świadomość środków antykoncepcyjnych, roli mężczyzny w zapłodnieniu i wychowaniu? W jaki sposób osoby religijne tłumaczą sens utrzymywania podziemia aborcyjnego, które skazuje kobiety na nierówny dostęp do pomocy medycznej oraz bezpośrednie zagrożenie życia? Jak z pomocą „Biblii” wyjaśnić nierówność w dostępie do środków zapobiegawczych, edukacji i aborcji ze względu na posiadane zasoby finansowe? Bogaci sobie poradzą, młode i biedne kobiety będą to robić wieszakami. Czy to jest biblijne? Jak uzasadnić ataki i morderstwa dokonywane na lekarzach ginekologach przez religijnych fanatyków? Itd. itp.”
            Autorstwo: Rafał Betlejewski
            Od autora
            Powyższy tekst powstał na podstawie amerykańskiego artykułu na stronach Freedom From Religion Foundation.
            https://wolnemedia.net/co-wlasciwie-biblia-mowi-o-aborcji/

            A co do etyki i boga:
            „Podstaw etyki nie należy szukać w mitach i sympatiach bóstw, tylko gdzieś indziej. Wartość etyczna ludzkich czynów nie zależy od sympatii bogów” – Władysław Witwicki

            „W obliczu ogromu zła na świecie byłoby bluźnierstwem posądzać Boga o istnienie” – Tadeusz Kotarbiński.

            A co do Kościoła to sama biblia neguje jego sens istnienia.
            Dz. A. 17.24-25
            24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.
            (Dzieje Apostolskie – Pismo święte nowego testamentu) http://www.biblijni.pl/Dz,17,16-34

            No dobra kobieto puchu marny z woli boskiej na służbie u mężczyzn, tyle wystarczy mojej odpowiedzi. 🙂 No przykro mi ale takie są konsekwencje katolicyzmu jako religii.
            Powyższa kąśliwa uwaga (wg twojego wzorca) nie dotyczy kobiet wyzwolonych od religii, bo one są już wolne od biblijnych dogmatów zobowiązujących kobiety do posłuszeństwa i służących de facto mężczyznom.
            A więc kobiety partnerki i żony mężczyzn głowa do góry. 🙂
            Singielki także. 🙂 To nie o was i nie do was.

            Ufff znowu straciłem cenny czas przez ciebie.

          • 14 lipca 2020 o 22:03
            Permalink

            @Miecław. “nana” – ujęła!! 🙂 Tak napisałaby nieobecna “krolowa bona” ..jak i kom. “wieczorynka”. Dlaczego?!

            Jako że nie mam czasu (kilka min do 22) pobieżnie przerzuciłem okiem ripostę “Miecława”
            bardzo pobieżnie, ale oko (moje) w okularze wychwyciło takie nazwisko: “Autorstwo: Rafał Betlejewski” napiszę krótko z rosyjska – uch tyyy! 🙂
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Betlejewski

            Następny temat po wygóglaniu “nazwiska” jaki pojawia się na tapecie TO słynne już tegoż
            “romantyka” – Kim jest Żyd, do którego tęskni Rafał Betlejewski? Czy może to raczej Żyd, za którym tęskni? – polemika”

            Miecławie……….nie chcę wyjść na gbura i wieśniaka co to ‘pod płotem leży”, ale dobór
            twoich autorytetów jest jak dla mnie rażąco tendencyjny, przynajmniej jeśli nie opluwamy
            (raczej – nie!) TO przynajmniej – pomilczmy!! Albo i zamilczmy! Dobranoc

          • 14 lipca 2020 o 22:10
            Permalink

            @nana
            Abstrachując od rzeczowej treści (której, “jak na lekarstwo”), wyczuwam w tekście zakamuflowane groźby bespośrednie…
            – czy o to chodziło ?

          • 15 lipca 2020 o 08:30
            Permalink

            @krzyk58

            Autor nie ma znaczenia, liczy się treść. Ja nie mam ograniczeń poznawczych jak wy.

          • 15 lipca 2020 o 14:59
            Permalink

            @Miecław. 15 lipca 2020 o 08:30 “Autor nie ma znaczenia, liczy się treść.”
            Znasz Miecławie takie powiedzenie: “Jaki pan-taki kram”?

        • 14 lipca 2020 o 19:34
          Permalink

          @Miecław
          – całość dopełnia fakt, iż niemieccy żołnierze w II w.ś. domnie nosili napis “Gott mit uns” (Bóg z nami)…

          Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 14:35
      Permalink

      Panie Grzegorzu – w temacie ataku na wiarę, wierzących, religię ,w Polsce nie ma klimatu, TU na
      nigdy nie będzie “kak na Zapadie” zbolszewizowany, zlewicowany, z’ateizowany Zachód czy USA , tam miałbyś
      pospołu z zachodnimi towarzyszami pole do popisu……….. w imię czego? Chorej głowy?
      Piłujmy konar na którym siedzimy, po nas choćby potop? Nie tedy droga trockistowscy towarzyszy…. 🙂

      President Putin and Patriarch Cyril visit the Orthodox Military Cathedral

      https://www.youtube.com/watch?v=y33QI1J1Qc0&t=1s

      MOŻNA? Można! To, TA nowa świątynia o której niedawno wspominałem….

      “Prezydent nie może…”

      Może i – nie może.. ale na neomarksistowsko-politpoprawnymZachodzie. TU, jest Polska!

      Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 16:11
      Permalink

      @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
      No i wykazał Pan, Panie Grzegorzu wielkość i mądrość polskiej polityki krajowej i zagranicznej lat ostatnich…
      – teraz wystarczy tylko odczekać, aż, albo przedwcześnie braknie funduszy rządzącej ekipie, albo w końcu postawi się to normalnej części obywateli i w końcu siłowo przeciwstawią się temu cyrkowi…

      Niezależnie od rozwoju wypadków, tak, czy owak Polskę czeka nieciekawe “zakończenie”. Podobnie, jak kiedyś z “rozbiorami”, EU będzie musiała prędzej, czy później wprowadzić coś w rodzaju “komisarycznego rządu”, bo sami Polacy nie będą w stanie sami utrzymać struktur administracyjnych kraju…

      Odpowiedz
      • 14 lipca 2020 o 18:37
        Permalink

        Panie Dojrzały a co będzie jeśli nie spełnią się pobożne życzenia bezbożnej eurolewicy laicko-liberalnej (liberasty-trockisty), a pobożna lewica jaką jest PiS zaprowadzi Polaków do nastojaszczego socjalizmu.
        Jak pan myślisz lewaki, komuchy, i postkomuchy ‘popełnią harakiri”, że to nie oni prowadzą do socjalizmu…historia zna takie przypadki…
        Wiem, wiem – wam zależy by Polsce pod rządami “faszystów” nie udało się, a TO tylko (też) socjalisty,
        ale wy na złość PiS-owi odmrozicie sobie uczy, nie zakładając czapki byleby nie potwierdzić prognozy pogody mówiącej o nadciągającym mrozie, BO to pisowska pogodynka.
        Dodam że nie jestem “pisowski, jestem neutralny – nie głosowałem… 🙂

        Odpowiedz
        • 14 lipca 2020 o 20:14
          Permalink

          “Wam” ?
          Krzyku, przestań proszę już pieprzyć !
          – ja po prostu analizuję fakty…
          I nic mnie nie obchodzą “kto z kim, przeciwko komu, za czym, za kim itd”….

          To tak, jak w rodzinie, obojętne, czy “tatuś chce Syrenkę, a resztę dutków da na edukację młodszych dzieci, mama zaś, marzy o nowych meblach do sypialni i bardziej wypasionym Fiacie, starszemu bratu śni się warsztat ślusarski i zagraniczne wczasy itp”, to tak, czy owak cała rodzinka jest i tak GOŁA I WESOŁA, a do tego ZADŁUżONA NA DWA POKOLENIA !
          – jedyną rzeczą jaką jeszcze posiadają, to ewentualnie kilka lat możliwości swojej aktywności zawodowej, bo ich skromny majątek, albo przeszedł w ręce ich duchowych przywódców (tak, tak, nawet lasy i ziemia w wielkiej części należy do Watykanu!), a o resztki surowców, które występują na “ich” terenie, w najbliższej przyszłości zadbają już ich “przyjaciele”…

          Jak Ci się wydaje, przy 5 bilionach PLN zobowiązań Polaków, wszyscy w EU (Niemcy, Czesi, Słowacy, Francuzi, Chiszpanie, Włosi itd) już przebierają nogami niemogąc się doczekać na to, by wspomóc 35 mln Polaków ?

          Nie Krzyku, jeśli dalej tak “poleci”, jak dotychczas, to w krótkim czasie zostanie przerwana ta droga do samodestrukcji (Polski, jako kraju, co przy obecnej polityce nastąpi bardzo prędko)….
          – weź pod uwagę, iż “Naród” to nie tyk kilka tysięcy “zondzoncych” (pisownia celowa) darmozjadów, naród to miliony niczemu niewinnych Obywateli, którzy mimo ich woli prowadzeni są na skraj finansowej przepaści…

          I chyba to, że zwracam komuś uwagę, by uważał, bo stoi na skraju takiej krawędzi, nie świadczy jednoznacznie o tym, iż chcę go do niej zepchnąć ?
          – chyba, że Twoja retoryka bazuje na czymś innym ?

          Odpowiedz
          • 14 lipca 2020 o 21:49
            Permalink

            @Dojrzały (byly 50-parolatek)

            “– ja po prostu analizuję fakty… ” Proszę bardzo

            ….W którym – ustępie, przepraszam? BO, nie zauważyłem. Za to widoczne są peany pod adres
            P. Grzegorza, no i potencjalne (pobożne) życzenia w stylu “im gorzej-tym lepiej”… czyż nie?

            Przeczytaj pan jeszcze raz ‘po uważaniu” – ” @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
            No i wykazał Pan, Panie Grzegorzu wielkość i mądrość polskiej polityki krajowej i zagranicznej lat ostatnich…
            – teraz wystarczy tylko odczekać, aż, albo przedwcześnie braknie funduszy rządzącej ekipie, albo w końcu postawi się to normalnej części obywateli i w końcu siłowo przeciwstawią się temu cyrkowi…

            Niezależnie od rozwoju wypadków, tak, czy owak Polskę czeka nieciekawe “zakończenie”. Podobnie, jak kiedyś z “rozbiorami”, EU będzie musiała prędzej, czy później wprowadzić coś w rodzaju “komisarycznego rządu”, bo sami Polacy nie będą w stanie sami utrzymać struktur administracyjnych kraju…”

            Pean i “pobożne życzenia” nic więcej – zero faktów, noo, chyba że Sz. ma na myśli wymysł
            guru bezbożnej lewicy laickiej niejakiego “gieremka”, tzw. fakty prasowe. A, aaaaaa, to inna
            para ….kaloszy! 🙂

            “a do tego ZADŁUżONA NA DWA POKOLENIA ! Jest taki odcinek kultowego serialu “Świat według Kiepskich” pt. “Dług” odszukaj, najlepiej na cda.pl Ferdek w sposób dynamiczny rozwiązuje problem jednym uderzeniem siekiery przecina gordyjski węzeł narastającego długu (nie do spłacenia).

            Ps. ‘Na nerw” dobrze robi suplement diety w postaci witaminy B -50 ( nie mylić, na Boga z B-52!) aktywny B-Kompleks. Nazwy producenta nie podam (jest ich wielu, co nie znaczy że polecam wszystko jak leci) z wiadomych względów….
            Zdrufka! 🙂

            Korzystając z okazji linkuję interesujący ( na pewno, z uwagi na prowadzącego jak i gościa)
            temat: Наследники Троцкого, масоны и глобалисты. Глубинная власть в СССР. В. Матузов. И. Шишкин https://www.youtube.com/watch?v=AkGTiGiSUWs&t=43s

            Paka, paka..paka…

          • 15 lipca 2020 o 13:37
            Permalink

            @krzyk58
            – odpowiem tutaj, bo poniżej Twojego postu się nie da…

            Krzyku, pod adresem P Grzegorza, a właściwie pod treścią jego postu wyraziłem swój sarkazm (“No i wykazał Pan, Panie Grzegorzu wielkość i mądrość polskiej polityki krajowej i zagranicznej lat ostatnich…”)…
            – od lat śmieszą mnie (mówiąc delikatnie) cyrki, które wyprawiają rządzące ekipy w miejscach religijnego kultu. Ba, i nie tylko…
            – pamiętam “msze o deszcze”, msze o susze” itd. nawet w samym Sejmie…!
            Już nawet nie wspominam o “zawierzaniach” itp.

            A co do:
            “Pean i “pobożne życzenia” nic więcej – zero faktów”, to FAKTEM są 5-bilionowe ZOBOWIąZANIA!
            I nie chodzi tutaj tylko o polskie zadłużenie. W grę wchodzą ZOBOWIąZANIA socjalne, t.j. emerytalne, zdrowotne i pozostałe socjalne.

            Krzyku, chyba nie posądzasz mnie o neoliberalizm. Wiesz, że bardziej jestem “po lewej stronie” i rozwiązania wprowadzone w ostatnich latach przez PiS uważam za słuszne.
            Abstrachując od sposobu kwalifikacji i rozdzielania socjalnej pomocy (moim zdaniem, powinny być przeprowadzone duże korektury), jestem za tym, by w XXI wieku nie było bezdomnych i głodnych ludzi w Polsce (oczywiście, nie z własnej winy).

            I tutaj dochodzę do sedna…
            – przy gospodarowaniu takim, jak dotychczas, prędzej, czy później dojdzie do sytuacji, że ZABRAKNIE FUNDUSZY…!

            Oczywiście, można “dodrukować”, ale nie muszę Ci chyba przypominać końcówki lat 80-ych do czego to doprowadzi. I na jaki czas to wystarczy ?
            Jak na razie, Rząd “ratuje się” zwiększając “dziurę budżetową”.
            Ok, na razie banki, dają i zobowiązania rosną. Nie łudź się jednak Kolego, że to tak bezinteresownie…
            – dojdzie do sytuacji, gdzie wartość zobowiązań przekroczy wartość aktywów Kraju (masz przykład Grecji) !

            I co wówczas ?
            – czy myślisz, że tacy Francuzi/Niemcy i wszyscy inni, którzy teoretycznie “udzielą pomocy” Polsce zrobią to ot, tak, bezinteresownie i bez jakichkolwiek warunków…?

            No cóż…
            – nawet ta Maryje, Królowa Polski nie pomoże…

            A Watykan ?
            – od 1,5 tys lat Watykan ma swoje interesy, a czy to będzie w Polsce, czy w innych europejskich administracjach jest im to zupełnie obojętne !
            Dla Watykanu liczą się tylko DOCHODY !

          • 15 lipca 2020 o 21:40
            Permalink

            @Dojrzały (byly 50-parolatek)
            15 lipca 2020 o 13:37. A to widać inaczej z’interpretowałem, BO, zabrzmiało czołobitnie , dalekowschodnio…
            “– od lat śmieszą mnie (mówiąc delikatnie) cyrki, które wyprawiają rządzące ekipy w miejscach religijnego kultu.”
            Mnie nie śmieszą, jak już kiedyś nadmieniłem paka nie uczestniczę, ale zachowałem szacunek. Jeśli w życiu śmieszyły mnie sceny wybitnie czołobitno-wiernopoddańcze związane były z akademiami “ku czci”, to dopiero była (odlot) celebracja mistyczno- religijna!
            Noeoliberalizm i “lewa strona ” świetnie uzupełniają się nie tylko w Polsce , na Zachodzie, w Rosji
            również – @Kamczatka mógłby skreślić n/t. parę zdań.
            Od dawna takie sformułowania jak lewy, lewicowy nic nie znaczą to tylko pustosłowie.

            President Putin and Patriarch Cyril visit the Orthodox Military Cathedral
            https://www.youtube.com/watch?v=y33QI1J1Qc0&t=2s

            https://www.youtube.com/results?search_query=President+Putin+and+Patriarch+Cyril+visit+the+Orthodox+Military+Cathedral

          • 15 lipca 2020 o 23:33
            Permalink

            @Dojrzały

            Dziękuję ale to los wykazał, nie ja. Niech sobie dalej tak poczynają. A w kartach historii zapiszą się nie ich “mądrości” a riposty narodu.

  • 14 lipca 2020 o 17:53
    Permalink

    Pojęcie LGBT+ funkcjonuje w naszym życiu publicznym , dzieki ochronie panstwowej policji RP
    https://www.youtube.com/watch?v=PXoTSDa7mYw

    Wishful Thinking (At Its Best)
    autor napisal (…)
    To dzięki lub przez kartę LGBT+ wygrał pan Duda, a przegrał pan Trzaskowski.(…)
    Nie ma znaczenia, na ile problem z tzw. ideologią LGBT jest problemem realnym,(…) Udało się wyhodować takie pojęcie i ono już funkcjonuje w naszym życiu publicznym. (…)

    Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 19:59
      Permalink

      @bogo22. Za przegranego (czy na pewno?) lewicowo-różowo-tęczowa indoktrynacja byłaby wprowadzana “na chama”, wszędzie gdzie tylko można, można byłoby dokonać rewolucji kulturowej naprawdę
      w tempie stachanowskim jak to uczyniono w Hiszpanii za Zapatero, czy w także katolickiej Irlandii,
      Za ‘pobożnego patrioty” przypuszczam że ‘postęp oświeceniowy”- postępował będzie w sposób zawoalowany,dyskretny, ale będzie! CASUS BIAŁYSTOK) I TO dopiero będą jaja, jeśli Duda nie będzie naszym W.W.Putinem a tylko kosmopolitycznym jewropejczykiem, w eurosowchozie szukającym oparcia równocześnie w Brukseli i Waszyngtonie i o zgrozo! W Tel-Avivie. 🙂 “No właśnie! Wybory! Gdy piszę te słowa jest godzina 20:49 i już zbierają się przed telewizorami, wchodzą na kanały internetowe i czekają na wynik: czy mój kandydat wygrał? Zaraz zaczną się niekończące się debaty o sprawach nieistotnych, bo te najważniejsze pozostają w ukryciu. Marks powiedział, że religia to opium dla ludu. Nie miał racji, to demokracja to opium dla ludu. Człowiek wierzący w Boga wierzy, że po śmierci jest inne, lepsze życie i ta wiara towarzyszy mu przez całe jego życie. Nie potrzebuje do tego dodatkowych bodźców. W przypadku demokracji człowiek wierzy, że obietnice wyborcze zostaną dotrzymane, co nie jest prawdą i następuje rozczarowanie. I w tym momencie pojawia się ktoś nowy, kto znowu obiecuje. Innymi słowy, dla wierzących w demokrację potrzebna jest co jakiś czas dawka, dawka wyborcza, tak jak dla narkomana – narkotyk. Dopóki działa, jest dobrze, ale za jakiś czas potrzeba nowej. Narkoman wyborczy, tak jak zwykły narkoman, potrzebuje iluzji. W przypadku pierwszego chodzi o przekonanie, że ma na coś wpływ. W przypadku drugiego, że przenosi się w inną rzeczywistość.”
      https://bb-i.blog/2020/07/12/panstwo-w-panstwie/

      Odpowiedz
  • 14 lipca 2020 o 22:03
    Permalink

    Borze szumiący ! Co to się porobiło z portalem gdzie pisywali ( i nadal niektórzy piszą ) , mądrzy , myślący ludzie .
    Sam Autor pisze o pewnej marginalności LGBT , ale , fakt – to pomogło Dudzie . I tyle !
    Tymczasem nastąpił wysyp TRUPÓW Z SZAFY – same nicki to potwierdzają – Wielka Polska Katolicka , Narodowe Siły Zbrojne 2.0 i wreszcie nana . Ta bez zadęcia w nicku , ale z dziką pasją inkwizytora/rki .

    Urwał nać ! Czuję się jak bym słyszał brednie z Marszu Niepodległości wykrzykiwane 11 listopada przez zwichrowanych , ale biednych umysłowo gimnazjalistów i licealistów , którzy z zapałem czekistów śledzą odstępstwa od … ???

    No , od czego ? Od głupoty ? Od uznawania bandytów latających po lasach za bohaterów , bo w KAŻDYM kraju byliby powieszeni . Może odstępstwa od zaściankowego katolicyzmu , w którym ksiądz był strażnikiem zacofania ? Bo w umiłowanej przez nich II RP ca 7-8 mln. ludzi kładło się spać GŁODNYCH !
    Jak sądzę ich przodkowie też ! Taki durny syndrom sztokholmski !

    Nano – Miecław wielekroć pisał , że NIE POPIERA agresji LGBT+ . Wystarczy Ci ?
    Po co więc ten protekcjonalny ton w bełkotliwym wpisie ? Co mu zarzucasz , zwłaszcza jeśli jesteś kobietą ? Że powinien być katolicki “przedowojennie” , że jak każdy chłop powinien być Twoim panem ? I móc sobie swobodnie poru..ć bez poczucia odpowiedzialności za partnerkę i jej ewent. ciążę , a kolejnego dziecka nie było za co wyżywić ? I musiały biedne kobiety “ZADBAĆ” o siebie , np. skacząc z drabiny na pięty aby poronić ? Albo u “BABY” dać sobie włożyć gumową rurę do macicy i nalać GORĄCYCH MYDLIN ?

    Zaprawdę powinien się znaleźć kij na idiotów ryj ! ( taka twórcza transkrypcja hasła wyrykiwanego przez prawactwo )

    Moi ograniczeni prawacy – Polska będzie się rozwijać TYLKO przez wzrost PKB !
    Kumacie ? Sądzę , że nie . Nie wyeksportujemy bowiem żadnego WPK czy NSZ , ba , nawet nany . Nikt ich nie kupi . Nawet do CYRKU z tymi durnymi nickami !

    Gospodarka głupcze !!!

    I nawet jak ich anusy są wolne od penetracji to TEŻ ich nikt nie kupi ! Koszmar , nie ?
    A są tak czyści w swojej śmieszności ! No , chyba , że zamiast pleść androny pójdą robić na budowie czy myć gary w knajpach .

    Grzegorzu z doliny – ten śmieszny postępek Tchórzewskiego to jednak nic w porównaniu z tym , że był JEDYNYM mądrym ws. rozwoju jedynej możliwej , bo węglowej ( ale nowoczesnej ) energetyki węglowej . Patrz elektrownia w Ostrołęce .
    Po jego dymisji , bohaterski PiS zrezygnował ( jak dotąd ) z budowy , topiąc jak dotąd miliard zł. Tu PiS był mądry , ale ustąpił . A tzw. zielona energia może nas zatopić bo jest nierealna . Poczytaj sobie :
    http://stopwiatrakom.eu/

    Odpowiedz
    • 14 lipca 2020 o 23:23
      Permalink

      Ja prawie kompletnie nie wierzę w zieloną energię. To szwindel tysiąclecia. Nie wierzę również w auta elektryczne.

      10 lat temu byłem chyba pierwszy na świecie który pytał co z “Zerowym wiatrakiem” za łopatami wirnika? Dziś już są na ten temat opracowania.
      Musimy korzystać z dobrodziejstw natury w sposób zrównoważony bo w innym wypadku którąś kopaliny zużyjemy szybciej.

      Odpowiedz
      • 15 lipca 2020 o 15:03
        Permalink

        @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
        “Ja prawie kompletnie nie wierzę w zieloną energię. To szwindel tysiąclecia. Nie wierzę również w auta elektryczne.”

        Panie Grzegorzu, to nie jest sprawa “wiary”, a techniki i jej możliwości…
        I faktycznie, pewne rzeczy są tylko “szwindlem”. Właściwie to nawet nie szwindel, a walka o rynki.

        Technicznie, całkowite przejście na napęd elektryczny (w takiej formie, jak nam się ostatnio “wpycha” t.j. z bateriami akumulatorów) jest praktycznie niemożliwe !
        – abstrachując już od nieistniejącej infrastruktury “tankowania” prądu, moce, które są możliwe do zakumulowania w dotychczas znanych akumulatorach (i proszę się nie łudzić, jak to wielu robi: “na pewno kiedyś coś nowego się wynajdzie”, bo tablica Mendelejewa jest skończona i na Ziemi nie ma innych pierwiastków za pomocą których osiągałoby się o wiele większe pojemności!) są na tyle małe, że znika totalnie sens budowy takich pojazdów !
        Szczególnie w miesiącach letnich lub zimowych, większa część zakumulowanej energii elektr. wykorzystywana by była nie na ruch kinetyczny (przemieszczenie pojazdu), a na klimatyzację lub ogrzanie pojazdu.
        Abstrachuję już od żywotności i ciężaru samych akumulatorów…

        Panie Grzegorzu, to po prostu Tesla wybudowała w ostatnich latach największe zakłady akumulatorowe (za Oceanem) i Amiki szukają rynków zbytu…
        – w Azji nie mają szans, wiadomo, Azjaci mają swoją produkcję…
        – w samych Stanach, ale także i Rosjii, Australii odległości do pokonania przez takie pojazdy są za duże, więc również “odpada”…
        – Afryka (Bliski Wschód), z różnych przyczyn również odpada…
        – no cóż…, została nam “stara Europa”….

        Co prawda, już ileś tam lat temu wiodące koncerny samochodowe próbowały wprowadzić na rynki napęd elektryczny, ale jakoś tak nie za bardzo się przebił….
        Od czego jednak są przepisy ?
        – no, i jak Pan widzi, odpowiednią manipulacją i zmianą przepisów w EU próbuje się wymusić to “przejście”…

        Już kiedyś tam wspominałem o tym, iż Niemcy, jako przegrana strona II w.ś. do dzisiaj nie mają wiele do gadania, a tym bardziej do samostanowienia. OK, tak jest dobrze, tylko i w tej sprawie praktycznie “narzucono” im tok postępowania. Zapewne słyszał Pan o planowanej budowie oddzielu Tesli pod Magdeburgiem ?
        – ze względu na zmiany spowodowane “Coroną”, jakoś tak przed miesiącem “oficjalnie” wstrzymano inwestycję, wynajdując 1000 powodów do “sformalizowania budowy”…
        Prawdopodobnie, Amiki mogą powoli żegnać się z europejskim rynkiem zbytu na te swoje baterie…

        Jako ciekawostkę, dopowiem Panu, że w krótkim czasie po tym, oficjalnie ogłoszono, iż “przyszłość napędów, to napęd WODOROWY”…
        – i tak jest faktycznie Panie Grzegorzu, najbardziej sensownym, “zielonym” napędem jest wodór…

        Japończycy (Toyota) już od początku lat 90-ych produkuje seryjnie modele (hybrydy: wodorowy agregat-silnik napędowy elektryczny) z takim napędem.
        Nie chcę się tutaj za bardzo rozpisywać na ten temat, ale w dwóch zdaniach powiem, iż takie przejście (silniki spalinowe bazujące na ropie i silniki spalinowe bazujące na wodorze) jest najbardziej ekonomiczne i najmniej kłopotliwe dla Ludzkości…
        – praktycznie można wykorzystać do tego celu istniejącą już infrastrukturę dystrybucji materiałów napędowych (stacje tankowań)…
        Ewektywność napędu wodorowego jest zbliżona do konwencjonalnego spalinowego…

        Dla tych, którzy nie znają tematu, dopowiem, jako ciekawostkę, iż spalinami takiego typu napędu jest…
        – para wodna !
        Zadnych trucizn, żadnego zanieczyszczenia środowiska, a w dodatku efekt dodatni, wzrost ilości słodkiej wody na Ziemi (powstaje z połączenia H i O w procesie spalania, to jest powstaje czyste i słodkie H2O)

        Reasumując, Panie Grzegorzu, nauka już dawno była w stanie “wytworzyć zieloną energię”, jedynie zmiany te “przytrzymywane” były przez lobby olejowe (a nie muszę chyba tłumaczyć, kto za tym stoi)…
        Jako świadomi ludzie powinniśmy zrobić (i to bardzo prędko!) coś, co przynajmniej zahamuje proces destrukcji środowiska w którym żyjemy…
        – przecież to jest jedyne miejsce w Kosmosie (naszym Kosmosie) w którym możemy w ogóle istnieć!

        Powinno być to jednak zrobione bez wpływu lobbistów…

        Ps – jako ciekawostkę dopowiem Panu, że ze względów sentymentalnych, jestem w posiadaniu wydania “Młodego Technika”, chyba z roku 1972-1974 w którym opisano dokładnie (plany, zdjęcia itd) przerobienie silnika dwósuwowego silnika naszej popularnej “Syrenki” na wodorowy napęd…
        – po drobnych przeróbkach cylindrów i tłoków, pojazd był w pełni sprawny…

        Odpowiedz
        • 15 lipca 2020 o 23:41
          Permalink

          Tyle że wodór spierdziela wszystkimi szczelinkami.

          Kiedyś znajomy obliczył ile kosztowałaby wymiana baterii w aucie elektrycznym. Wyszło ok 260 tys. złotych, po 5-8 latach.
          Poza tym w elektrykach nikt nie liczy że wydajność akumulatorów spada z chwilą odpalenia auta. I jest coraz gorzej z dnia na dzień. A przeciez producenci podają wydajność zupełnie nowych, jeszcze nie użytych.

          Co do opłacalności dla przyrody, oto wyliczenia:

          – elektrownia 35% – tyle osiąga po spaleniu węgla – 65% w komin
          – przesył prądu liniami wysokiego napięcia 75% – reszta, 25% to strata wynikająca z technologii przesyłu prądu
          – Ładowanie akumulatorów 85% – tylko tyle uzyskamy
          – pobór z akumulatora 90% – kolejna strata, tym razem 10%
          – silnik elektryczny 90% – kolejne 10%

          Razem sprawność 18%. Tak więc, gdyby wymienić silniki spalinowe na elektryczne, na całym świecie, musielibyśmy spalić więcej węgla. Dwukrotnie więcej, bo diesel ma sprawność 40%.

          Pozdrawiam.

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.