Soft Power

The End of Mr Petro Poroshenko?

 Na naszych oczach kończy się „epoka” rządów pana Petro Poroszenki – prezydenta Ukrainy, który zapisał się w historii własnego kraju i cywilizowanych Narodów Europy – przeprowadzeniem wojny z własnym Narodem, w imię interesów klasowych wąskiej grupy biznesowej i prawdopodobnie w jakiejś mierze z inspiracji pewnego zewnętrznego czynnika wpływu.

Rządy pana Poroszenko skończą się równie niespodziewanie jak się zaczęły, albowiem pan prezydent jest oskarżany przez coraz większą część ukraińskiej opinii publicznej o całe zło, jakie wydarzyło się na Ukrainie. Z jednej strony nacjonaliści – oskarżają go o przegraną wojnę „z Rosją” i de facto rozpad państwa. Z drugiej strony pragmatycy oskarżają go o brak realnych reform państwa, przez co Ukraina traci niepotrzebnie czas, a wszyscy zwykli ludzie oskarżają o całe zło, jakie się wydarzyło, ponieważ nadal ludzie na Ukrainie nie rozumieją, dlaczego ta wojna się toczy.

Już dzisiaj słychać na Ukrainie głosy wedle, których z Rosją trzeba się porozumieć, a to oznacza upodmiotowienie Donbasu, jak również uznanie faktów dokonanych, co do demokratycznej decyzji mieszkańców Autonomicznej Republiki Krymu. Problem polega na tym, żeby to przeprowadzić potrzebny jest kozioł ofiarny, na którego będzie można zrzucić winę za cały konflikt, problemy i brak rozsądnej polityki pojednania i spokoju.

O ile nie zdarzy się bunt społeczny, który zmiecie w ogóle władzę oligarchów, doprowadzając do upaństwowienia ich majątków na rzecz państwa ukraińskiego – to wszelkie inne zmiany, nawet jak nastąpią będą w każdym układzie przez nich w różnych konfiguracjach, mniej lub bardziej kontrolowane (i inspirowane).

Bardzo prawdopodobna jest próba zamachu stanu, w wykonaniu demobilizowanych batalionów ochotniczych – jednostek najbardziej nastawionych radykalnie. Tam od lat mówiło się o organizacji podziemnej niektórych ugrupowań polityczno-środowiskowych, które mają opracowaną i wdrożoną metodę pracy tajnej – w tajemnicy przed strukturami państwa. Przetrwanie tego typu organizacji tam jest bardzo łatwe, a jej aktywność w rozumieniu wystąpienia zbrojnego przeciwko władzy w różnych miejscach kraju została przetestowana podczas „Majdanu”. Konsekwencją takiego procesu mogłaby być tylko i wyłącznie radykalizacja nastrojów i coś w rodzaju rewolucji o charakterze narodowo-socjalistycznym, skrajnie ksenofobicznym, – ponieważ nie ma łatwiejszej ideologii, którą można skłonić ludzi do wyjścia na ulice. Zawsze działa połączenie spraw narodowych w rozumieniu etniczno-plemiennym oraz spraw socjalnych w znaczeniu roszczeniowym klas niższych wobec rzeczywistości.

W ostateczności – „koledzy” oligarchowie, po prostu wymienią pana Poroszenko na nowy model, być może przenosząc na fotel prezydenta pana premiera Jaceniuka? Z ich perspektywy to przecież nie ma znaczenia, kto rządzi, liczy się tylko to, żeby trzymał się wyznaczonych granic w systemie. W tym wariancie ciekawe byłoby tylko to, czy by rozliczono pana Poroszenko, przeprowadzając przykładowo proces pokazowy, w którym tenże by się przez dwa lata tłumaczył przed kamerami, a cała Ukraina żyła by nienawiścią do tego człowieka, jako wcielenia wszelkiego zła. Wiadomo, że jak nie można dać ludziom chleba, to się daje para-igrzyska, jeżeli tylko jest wystarczająco dużo nienawiści, to na pewno można byłoby nasycić tym społeczeństwo, które w warunkach częściowej blokady informacyjnej i manipulacji w mediach byłoby oczywiście podzielone i toczyłoby spór o winę lub brak winy jednego z ludzi systemu, zamiast zająć się wszystkimi uczestnikami „gry w Ukrainę”.

Polityk, który przyniósł własnemu Narodowi wojnę i ją przegrał AUTOMATYCZNIE traci wszelki mandat publiczny do sprawowania władzy. Oczywiście pan Poroszenko może opowiadać, że atakują go Rosjanie lub Marsjanie, może mówić, że oczywiście się bronił i reagował na agresję itd. Jednakże ludzie wiedzą swoje. Zwykli, poczciwi Ukraińcy nadal nie rozumieją, – co takiego się stało, że nagle wmawia się im kłamstwa, jako prawdę! Jak to się stało, że ich władze rozkazują im strzelać do własnych braci, sąsiadów, przyjaciół!

Jeżeli jest inaczej proszę wskazać Ukraińca, który nie rozumie języka rosyjskiego! Nie ma takich przypadków! Może Węgrzy na Zakarpaciu, ale to mniejszość narodowa!

Ci wszyscy ludzie, cały wielki ukraiński Naród, którzy tak wiele wycierpieli przez 25 lat rządów oligarchów i pospolitych złodziei, teraz będą musieli żyć w warunkach, w których ich dobra od wieków Matka Rosja nie wyciąga już do nich swojej opiekuńczej dłoni, nie ochroni ich swoją potężną tarczą, ani nie porazi mieczem wrogów Ukrainy. Pewna epoka się skończyła, Rosjanie mają długą, a nawet bardzo długą pamięć. Chociaż są pragmatykami, to do kwestii pryncypialnych podchodzą zawsze z należytą wagą i jest to cecha, która decyduje o tym, że są wielkim i kulturo-twórczym Narodem.

To powyższe i trumny wracające z Donbasu to jest prawdziwe, realne i namacalne dla każdego Ukraińca dziedzictwo pana Poroszenki, Turczynowa, Jaceniuka i innych architektów zła i zniszczenia, którzy ośmielili się przyzwolić na długi cień faszystowskich symboli nad ziemią Świętej Rusi.

Byłoby to łatwe i nawet czarno-białe, na zasadzie prostej winy i szkody, ale nie jest – PONIEWAŻ PRAKTYCZNIE WSZYSTKO CO MÓWIONO UKRAIŃCOM JUŻ OD POCZĄTKU POMARAŃCZOWEJ REWOLUCJI O „POTRZEBIE WOLNOŚCI”, TO KŁAMSTWA I MANIPULACJE, Z TEGO PROSTEGO POWODU GDYŻ UKRAIŃCY I ROSJANIE TO JEDEN WIELKI NARÓD. BIADA TEMU, KTO PRÓBOWAŁ SZCZUĆ CÓRKĘ NA MATKĘ! Zawsze jest tak, że mądra Matka wybacza nawet najbardziej niesfornej Córce, a wówczas absztyfikanci okazują się zwykłymi podłymi handlarzami żywym towarem, a nie kandydatami na wspólne i długie szczęśliwe pożycie! Nadejdzie jeszcze dzień, kiedy Kijów zwróci się w kierunki Moskwy – jak zawsze dotąd z nadzieją i zaufaniem, gdzie spotka się ze zrozumieniem, ponieważ Rosja jest wieczna, sprawiedliwa i dobrotliwa, gdyż nic nie jest w stanie jej trwale zaszkodzić.

Ps. Dla czytelników znających język rosyjski warto polecić znakomity tekst szczegółowo wprowadzający w kontekst zdarzeń ostatnich dni pt.: “Изварино, Иловайск, Донецк, Дебальцево: смертельные котлы президента Петра Порошенко” Źródło: rt.com [tutaj]

8 komentarzy

  1. inicjator_wzrostu

    Niech się lepiej zajmie produkcją czekolady.
    Nie może tak być, żeby głowa państwa jedno mówiła oficjalnie, a co innego pisała na Facebooku.
    Do tego prerogatywy prezydenta Ukrainy zmniejszyły się po Majdanie.
    Kto go zatem forsuje?
    Chyba tacy sami nieudacznicy jak on sam.

  2. Za tyle zła i zniszczenia należy mu się sznur

  3. Czekolada musi odejść.

    • To że musi, to oczywistość, pytanie tylko DOKĄD?
      Czyżby nic się nie stało???
      Uważam,że nie mnie wydawać wyroki, jednak jako
      obserwator wydarzeń wiem iż uczciwie zapracował
      podjętymi decyzjami oraz skutkami tychże, na SZNUR
      szubieniczny -jako memento dla ciągle żywych
      tradycji nazistowsko – neobanberowskich w zachodniej
      części upadłej krainy…
      Sądzę, iż na Kreszczatiku, niezle by “wyglądał”.

  4. Wierny_czytelnik

    Polecam wypowiedź lidera mniejszości Ukraińskiej w Polsce pana Mirona Sycza (posła) warto posłuchać – wszystko, a nawet więcej sięzgadza – dziwne, że mainstream puścił taki wywiad

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17452886,W_Donbasie_walcza_ukrainscy_ochotnicy__A_gdzie_jest.html?lokale=local

    WARTO!

  5. Сyclophobia

    Na Ukrainie walczą zagraniczni wolontariusze z różnych krajów i Kijów i za Donbas. Wolontariusze z różnych krajów Europy i USA walczą po stronie obu stron.Walczą ochotników z Ameryki Łacińskiej.Za Kijów także Rosyjscy nacjonaliści. Jest to pełna koktajl.

  6. Król czekolady xxxxx xxx

  7. inicjator_wzrostu

    @Сyclophobia – wszędzie są KIBOLE i ludzie lubiący brać udział w zadymach. Wszędzie są PSY WOJNY i DZIKIE ŁASICE.
    Wojna ich przyciąga oraz daje okazje żeby ZAISTNIELI.
    Trzeba tylko uważać, żeby po skończeniu działań wojennych awanturnicy nie doszli do władzy – bo wówczas grozi nam ARMAGEDON.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.