Tarcza fikcji nie nazywana socjalizmem dla wybranych

graf. red.

Tarcza fikcji, to kolejna już aktywność rządzących. Tym razem wsparcie ma dostać część społeczeństwa. Dla niepoznaki przedsięwzięcie to nie jest nazywane socjalizmem. Niektórzy jednak dostaną wyrównanie, czy może zasiłek w formie ryczałtu ze względu na drożejące nośniki energii. Idea jest w sumie zrozumiała jednak, dlaczego nie nazwiemy tego po prostu socjalizmem, tym razem w wersji dla wybranych?
Polska Ludowa była rajem dla wybranych, uprawnionych z nomenklatury. Dorobili się olbrzymich fortun, dzieci niektórych są dzisiaj tak bogate, że nigdy nie będą musiały pracować. Ogół miał się biednie i przeważnie źle, ale stabilnie – to wielka różnica bo dzisiaj jest na odwrót i NIE MA STABILIZACJI. Kraj ma system kapitalistyczny, ale warstwą uprzywilejowaną jest wąska warstwa uprawnionych ze względów politycznych i ich rodziny. Już nawet przedsiębiorcy nie mają różowo, bo Polski Ład spowoduje, że koszty samodzielności będą wyższe. Do tego władza, co zabierze lepiej uposażonym, zaraz rozdaje swojemu elektoratowi.
Przy tym jeszcze obecna elita rządząca ma retorykę przepełnioną nienawiścią i pogardą do systemów centralnie planowanych, promujących kwestie socjalne i wsparcie dla człowieka, zwłaszcza uboższego, biedniejszego i niesamodzielnego. Przecież tym był system władzy ludowej, owszem represyjny, jednak kierował środki publiczne ku dobru powszechnemu (1000 SZKÓŁ NA TYSIĄCLECIE!). Dzisiaj bezwzględną przewagę ma dobro indywidualne, to ono jest priorytetem. W sumie przejawia się to w części w działaniach naszej władzy, ponieważ klucz do uprawnienia jest w istocie polityczny.
Rząd może produkować kolejne tarcze, jednak nie zmieni to faktu że w rzeczywistości to są narzędzia socjalistyczne. Jego polityka rozdawnictwa, tym się różni od polityki państwa socjalistycznego, że jest bardzo wybiórcza. Generalnie część benefitów jest powszechna, jak słynne 500 + i dlatego wzbudza kontrowersje. Ponieważ w kwestiach socjalnych jest potrzebne stosowanie kryterium rozróżnienia potencjału ekonomicznego beneficjentów. W ten sposób bowiem osoby zamożne otrzymują pieniądze, które są dla nich niczym innym jak tylko zmniejszeniem wysokości płaconego podatku. Natomiast osoby naprawdę ubogie potrzebujące są pozbawione wsparcia, którego potrzebują. Autor osobiście zna kilka małżeństw, które od początku istnienia programu 500 + zbierają otrzymywany od państwa kapitał dla dzieci na przyszłość w różnych formach inwestowania. Chociaż nikt z tych ludzi nie głosuje na dobrą zmianę, to są wdzięczni za taką formę ulg podatkowych.
Generalnie mamy w naszym kraju socjalną gospodarkę rynkową i rządzący są usprawiedliwieni, co do samej idei rozdawnictwa. Na to się przecież umówiliśmy, a raczej tak chciały postokrągłostołowe elity.
Rządzący popełnili w ostatnim czasie dwa błędy o znaczeniu strategicznym w polityce społeczno-gospodarczej. Pierwszym jest to kolejne rozdawnictwo dla wybranych, nie ma już znaczenia na jaki cel i ile, chodzi po prostu o to że to psucie mechanizmów rynkowych. Chociaż jeżeli chcielibyśmy być obiektywni, to trzeba przyznać że to spółki państwowe są głównymi dostarczycielami nośników energii w Polsce. Więc tak naprawdę tarcza energetyczna, kolejna już! Jest formą subsydiowania tych przedsiębiorstw. Jednak to jest psucie mechanizmów rynkowych ponieważ trzeba płacić za wszystko tyle ile to kosztuje, inaczej gospodarka źle działa. Drugim błędem o znaczeniu strategicznym jest zwolnienie z podatku rencistów i emerytów. Ponieważ podatki trzeba płacić, zasadą musi być płacenie podatków przez wszystkich i zawsze. Z wyjątkiem nielicznych i ograniczonych na tyle na ile to jest możliwe wyjątków. Pozbawia się w ten sposób tych ludzi prawa do partycypacji w ogólnych kosztach utrzymania państwa, będą już teraz głównie tylko kosztem.
Możemy się więc cieszyć z kolejnych 50 zł na kredki do szkoły i innych podobnych rzeczy, o których będzie decydował partyjno-towarzyski układ rządzący. Jednak rzeczywistość jest ciekawsza od najbardziej wymyślnej fikcji. Nie da się oszukać praw ekonomii, wielu próbowało. Przecinano monety, robiono je z gorszego metalu wymyślano cuda na kiju. Jednak nie da się oszukać praw ekonomii ponieważ ludzie nie są idiotami i swoje wiedzą. Nikt nie da się oszukać bez konsekwencji na pieniądze.
To nie jest może bardzo widoczne w dużych miastach, ale w mniejszych i na prowincji ludzie widzą, że nowa elita i jej rodzina ma się zaskakująco lepiej. Awanse ludzi z poziomu nauczycielskiego lub naszej generalnej mizerii ogólnej, na stanowiska w państwowych biznesach zaowocowały nowymi samochodami, domami i zauważalnym stylem życia. To kłuje w oczy w Polsce powiatowej, bo ludzie się tam znają od pokoleń. Ten proces będzie miał swoje konsekwencje, bo zazdrość i zawiść są u nas powszechne.
Jeżeli rządzący nie skończą z rozdawaniem pieniędzy których nie ma, które po prostu drukują. To będzie oznaczało dalszy wzrost inflacji. Konsekwencją będzie pauperyzacja całego społeczeństwa. Cofniemy się w procesach budowy ogólnego dobrobytu do początku lat dwutysięcznych. Mamy jednak socjalizm dla wybranych!

33 komentarze do “Tarcza fikcji nie nazywana socjalizmem dla wybranych

  • 20 grudnia 2021 o 05:40
    Permalink

    “Autor osobiście zna kilka małżeństw, które od początku istnienia programu 500 + zbierają otrzymywany od państwa kapitał dla dzieci na przyszłość w różnych formach inwestowania. Chociaż nikt z tych ludzi nie głosuje na dobrą zmianę, to są wdzięczni za taką formę ulg podatkowych.”

    No i średnio mądre to małżeństwa, wierzy Pan, że inwestują te pieniądze w złoto? czy w wirtualne? 🙂 no bo już nie pytam o gromadzenie wpływów na koncie 🙂

    Jakby tak sprowadzić gospodarkę do przykładu w mikroskali to jesteśmy Polska Rzeczpospolita Spożywcza, kierownikiem w sklepie, którego właścicielem są sąsiedzi, ale od nas zależy kolor farby na ścianach, bo regały robi się za jeziorem. Jesteśmy pierońsko zadowoleni kiedy możemy wlewać jogurt do kubeczków i na tym nasze ambicje się kończą. Jakby tego było mało, kiedy dostajemy pensję to za każdym razem do puszki wrzucamy po 10 zł na prąd dla właściciela sklepu.

    “Jednak nie da się oszukać praw ekonomii ponieważ ludzie nie są idiotami i swoje wiedzą.”

    Są Panie redaktorze 🙂 Przypominają psa, którego ambicje kończą się na misce karmy i zabawy na łące 🙂 No nie dasz Pan to pogryzie, ale agresja nie jest tożsama z inteligencją, a Pan to myli.

    “Dla niepoznaki przedsięwzięcie to nie jest nazywane socjalizmem.” – ale Socjalizmu to proszę nie obrażać, tam się pieniędzy nie rozdawało, wbrew powszechnej opinii. Kaleka musiał nawet pracować, choć miał specjalne względy i udogodnienia. Dzisiaj władza nieudolnie naśladuje Socjalizm (będę pisał wielką literą), a że głupia to myśli, że zdrowemu bykowi trzeba rozdawać bo… “ojej, jaki on biedny, spójrzcie na niego” – i gra przy tym na naszych emocjach retoryką szantażu p.t. “co by Twoi rodzice powiedzieli gdyby zobaczyli żeś nie pomógł potrzebującemu byczkowi” – no gra, ale Pan redaktor twierdzi że:

    “”Jednak nie da się oszukać praw ekonomii ponieważ ludzie nie są idiotami i swoje wiedzą.”

    Są. Kwestia tylko władzy, czy idiotami będzie się opiekowała podejmując za nich strategiczne decyzje czy może wsadzi durniom do kieszeni 100 zł. Ta obecna wsadza. Pozostawiono już raz durniów samym sobie po ’89 i zabrano im majątek narodowy, a tam zaraz zabrano, k***a sami oddali, jeszcze zachęcali do tego w tv. No ale jak mówię, władza poprzednia porzuciła lud i decyzyjność za nich i rzucono durniów w paszczę rekina gospodarczego, a ten ch***j nie bardzo przejmował się szczęściem swojego pracownika, dawał mu stówę do kieszeni przecież. Okazuje się że kult pieniądza to nie wszystko. Są, Panie redaktorze.

    “To będzie oznaczało dalszy wzrost inflacji. Konsekwencją będzie pauperyzacja całego społeczeństwa. Cofniemy się w procesach budowy ogólnego dobrobytu do początku lat dwutysięcznych.”

    Jakiej budowy? Jakiego dobrobytu??? Pan myśli, że my teraz w jakimś szczycie jesteśmy, czy co??? No dobrze, proszę więc podać przykłady. Jakieś samoloty? czołgi? samochody? a tam w dupie z tak ambitnymi projektami, robimy w Polsce waciki? Wskazówką na naszej polskiej tarczy zegarowej jest dziś taśma montażowa w ruchu, a my tylko cyferkami.

    “Mamy jednak socjalizm dla wybranych!”

    … ale Socjalizmu, to proszę nie obrażać.

    Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 10:31
      Permalink

      Uczone głowy z wysokości swoich katedr poprzez mendia w kółko powtarzają “tak dobrze w Polsce jeszcze nie było”, “złoty wiek” itp. banialuki, a lud to kupuje bo co zobaczy i usłyszy w mediach to później powtarza jak prawdy objawione.

      Odpowiedz
      • 20 grudnia 2021 o 23:32
        Permalink

        @Bi0r

        No a teraz te uczone głowy po prośbie chodzą po podwyżki i nie kumają, że kapitał ma ich daleko w czterech literach, bo są mu zbędni. Tak jak i rządzący od czasów PO-PSL, którzy jako pierwsi zaczęli niszczyć naukę w Polsce punktozą i jakimiś reformami, jak mi donosił znajomy prof.
        PiS to tylko kontynuuje inwestując w teologię, zamiast w prawdziwą naukę.

        Można wyguglać jak link nie przejdzie:
        “Prof. Banyś: Spotkanie w MEiN na temat wynagrodzeń w uczelniach publicznych bez żadnych decyzji”
        https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/8316293,mein-wynagrodzenia-uczelnie-publiczne-spotkanie-bez-decyzji.html

        I po co im było niszczyć kiedyś PRL? Teraz są na łasce pańskiej, taka to ironia losu. 🙂

        Odpowiedz
  • 20 grudnia 2021 o 06:28
    Permalink

    Celnie Autor ujął problem ODBUDOWY SOCJALIZMU w Naszym Umiłowanym Nadwiślańskim Macondo.

    Tak to wygląda, tylko nie wiadomo kto i kiedy za te NOWE ŁADY oraz z czego – zapłaci?

    Na razie płacimy inflacją.

    Wkrótce ludzie zmuszani lub zachęcani do wymiany pieców węglowych na gazowe – ZAWYJĄ!

    No bo jeśli ktoś obecnie płaci 800-900 zł miesięcznie za ogrzewanie domku, a będzie musiał zapłacić 1300-1500 zł, przy średniej emeryturze – no to mamy dramatyczny wybór: czy jeść, czy się ogrzewać.

    A zima dopiero przed nami, przy czym cena tony dobrego (ekologicznego) węgla dochodzi w Centralnej Polsce do 1800 zł!

    Pomijając inne błędy rządzących – na tym się wyłożą.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 20 grudnia 2021 o 09:12
    Permalink

    Marzeniem prezesunia jest słodki czas Gierka – cytryny były, nawet banany się pokazywały…

    Odpowiedz
  • 20 grudnia 2021 o 10:07
    Permalink

    Szanowny Krakauer zapewne PRL zna z opowieści z mchu i paproci, bo napisał cyt. “Polska Ludowa była rajem dla wybranych, uprawnionych z nomenklatury. Dorobili się olbrzymich fortun, dzieci niektórych są dzisiaj tak bogate, że nigdy nie będą musiały pracować.”

    To może Autor niech wymieni np. tych Członków KC, którzy dorobili się cyt. “olbrzymich fortun”, bo ja nie słyszałem o żadnym. A może “willa”Gierka to był taki pałac ze złota i marmurów, o którym dzisiaj mogą tylko pomarzyć czołowi politycy czy biznesmeni? To może niech Autor nie pieprzy głupot…
    Duże pieniądze w PRL-u to mieli prywaciarze/badylarze, cinkciarze i nazwijmy to umownie ci, którzy zajmowali się wówczas “handlem zagranicznym”, bo “fortuny” nomenklatury w tamtych czasach ograniczały się do talonu na Poloneza, daczy pod miastem i większego dostępu do dóbr luksusowych.

    Co do reszty to z grubsza mogę się zgodzić, bo obecna władza wykorzystuje to, że społeczeństwo w większości jest biedne, a do tego podatki są zdecydowanie za wysokie, więc jak komuś trochę obniżą, to automatycznie w tej grupie podatników działa efekt PIS DA, czego do dzisiaj nie rozumie liberalna opozycja.

    Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 13:44
      Permalink

      “Polska Ludowa była rajem dla wybranych, uprawnionych z nomenklatury. Dorobili się olbrzymich fortun, dzieci niektórych są dzisiaj tak bogate, że nigdy nie będą musiały pracować.”

      Oni mają już od dawna “swój komunizm”, dlatego że rozgrabili wszystko co było “do wzięcia”, (1985/86 r. to był ten czas kiedy uwłaszczali się już oficjalnie) mówił
      o tym fenomenie/casusie narrator w dwugodzinnym roliku (dotyczy późnego ZSRR i lat 90′) który zapodałem pod zajawką “smotrim”. Kto ‘TO wziął”?
      Wedle narracji z którą zgadzam się: 1.nomenklatura partyjna (komunistyczna) 2.komsomolska
      3. kryminalitet, czyli zorganizowane ad hoc grupirowki przestępcze, a więc “wszyscy razem”, wspólnie i w porozumieniu z liberalno-lewicowym skrzydłem NSZZ “Solidarość” (‘tego co z tego” zmutowało w 90’ i później). Czy w Polce było inaczej? Gdzie tam!
      Amen

      Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 15:56
      Permalink

      @Niechodzący na .. . Na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 8 lutego 1988 r. powstała możliwość tworzenia prywatnych spółek na bazie majątku przedsiębiorstw państwowych w celu lepszego wykorzystania i zwiększenia produktywności tego majątku, które później zostały nazwane spółkami nomenklaturowymi. Spółki „pączkujące” na przedsiębiorstwie przejmowały z reguły newralgiczne (i przynoszące największe zyski) części aktywów, nie podlegające rygorom podatku od ponadnormatywnych wynagrodzeń. Zwykle spółki te zakładali i kierowali nimi członkowie kadry kierowniczej przedsiębiorstw publicznych oraz członkowie aparatu partyjnego i inni przedstawiciele partyjnej nomenklatury. Typowa spółka nomenklaturowa monopolizowała zaopatrzenie przedsiębiorstwa państwowego w surowce, materiały i energię, a także – sprzedaż wyrobów gotowych, przechwytując tym sposobem od obu stron cały zysk przedsiębiorstwa. Ułatwiał to fakt, że dyrektor przedsiębiorstwa mógł zawierać z samym sobą, jako prezesem spółki nomenklaturowej, odpowiednie umowy. W ten sposób nomenklatura, w ramach przygotowań do powitania nowego ustroju, przeprowadzała „pierwotną akumulację kapitału”, która mogła dokonać się wyłącznie przez rozkradanie majątku państwowego, bo innego w zasadzie nie było.

      Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 16:11
      Permalink

      Cd.”Dodajmy, że nomenklatura, czyli wykaz stanowisk, których obsadzenie wymagało akceptacji odpowiedniej instancji partyjnej, obejmowała w 1988 r. ok. 30 tys. kluczowych stanowisk, a jeśli dodać do tego stanowiska objęte rekomendacjami partyjnymi, które tylko formalnie nie miały mocy wiążącej – 360 tys.”

      Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 18:04
      Permalink

      zgadzam się z niechodzącym na wybory. Tych, których znalem jako zawodowych aktywistów partyjnych, wynagradzano tak: dostawali po talonie (1 talon na całe życie) na trabanta, malucha, dużego fiata lub poloneza.
      Już z przydziałem mieszkania nie mieli lekko. A jak jakiś I sekretarz KW zbudował dom, to zaraz raban.

      Odpowiedz
  • 20 grudnia 2021 o 16:00
    Permalink

    Cd. “W lutym 1989 r. peerelowski Sejm przyjął ustawę „o niektórych warunkach konsolidacji gospodarki narodowej”. Była ona podstawą prawną do masowego przejmowania przez wspomniane spółki nomenklaturowe majątku przedsiębiorstw państwowych. Mniej więcej w tym samym czasie został rozwiązany wydział przestępstw gospodarczych Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej! 🙂 🙁

    Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 23:25
      Permalink

      @krzyk58

      Już się nie brzydzisz zaglądać na lewicowe treści? 🙂
      A co do meritum to zacznij myśleć. Od połowy lat 80-tych, czyli mniej więcej od 1985 roku zaczęto przygotowywać upadek Polski Ludowej i Gen. Jaruzelski jest w dużym stopniu za to odpowiedzialny, bo nie zrobił nic, aby temu zapobiec. Inna sprawa, czy mógł coś zrobić, co też kiedyś omawiałem, że nie było z kim ratować Polski Ludowej skoro różne @krzyki się modliły w tym czasie zamiast myśleć.

      Tak więc wskazane przepisy nie pasują tu do krytyki komentarza @Niechodzącego …. , bo one dotyczą upadku Polski Ludowej a nie jej czasu normalności i świetności.

      Prof. Jacek Tittenbrun zrobił fantastyczną robotę swoimi książkami, kiedyś powoływałem te źródła. Niestety takich jak on na uczelniach wyższych nie uświadczysz, jego też już zabrakło. Pozostało badziewie intelektualne na służbie obcego i krajowego kapitału.

      Odpowiedz
  • 20 grudnia 2021 o 16:44
    Permalink

    Panie Krakauer co poszło nie tak? Co pan bierze ostatnio 🙂 , że myli pan socjalizm z respiratorem ekonomicznym w celu utrzymania się przy władzy prawicowo-religijnej dyktatury?

    Ponieważ @Grzegorz … i @Niechodzący … w zasadzie wyręczyli mnie w krytyce punktując doskonale pomylenie prawdy z fałszem, więc ja nie będę się tu już znęcał nad tym kiepskim felietonem.

    Proszę nie obrażać Polski Ludowej i Socjalizmu. To był system inkluzywny, który wtedy nic za darmo nikomu nie dawał.

    Zawsze wkurzali mnie starsi koledzy studenci, którzy w latach 80-tych złapali na uczelniach wyższych bakcyla krytyki PRL-u za cokolwiek i tłumaczyli mi krytykowi zachodu, że u nas nie ma socjalizmu, za to socjalizm jest w Skandynawii. Żadna moja argumentacja nie docierała do tych kształconych baranów, bo ja wtedy byłem głąbem ze średniej szkoły według nich. Co ma bowiem wspólnego system rynkowy, nawet skandynawski z ich wysoką opieką socjalną z Socjalizmem? Kompletnie nic, bo nadal to kapitał i zysk rządzi tym społeczeństwem a zabezpieczenie socjalne i większa inkluzywność ma służyć ostatecznie rozwojowi kapitału, aczkolwiek społeczność też coś na tym zyskuje, ale to wynika z nieco inaczej ukształtowanej kultury społecznej w krajach skandynawskich. Przykładowo w Szwecji jest większa kontrola społeczna, bo złodziejski biznes i patologia w administracji nie może swoich ciemnych interesów schować za RODO, jak u nas. Powszechny dostęp do informacji o dochodach sąsiadów wymusza tylko większą uczciwość, np. w płaceniu podatków. Szwedzi którzy chcą bardziej kombinować wyprowadzają się z firmą za granicę. Nadal jednak biedniejsi Szwedzi służą bogatej kaście biznesu i tamtejszej arystokracji. Oczywiście głośno tak się o tym nie mówi, bo powszechna poprawność polityczna i zabezpieczenie społeczne zamyka usta potencjalnym krytykom. Ludzie się godzą ze swoim losem bo mają za co żyć, a w pewnym momencie ich ambicje są minimalizowane przez kulturę egoizmu i indywidualizmu. Piwo i bogata oferta niskiej rozrywki w TV wystarczy do panowania nad pospólstwem.

    Socjalizm to wspólnota dóbr i względny egalitaryzm oraz kultura równości bezwzględnej. Tego nigdy nie było i nie nie ma żadnym zachodnim państwie, poza dawnym blokiem wschodnim, w którym oczywiście było wiele regionalnych wypaczeń, ale zasady były uczciwe i ZSRR był chyba jedynym krajem prawdziwej wspólnoty różnych narodów. Tylko Słowianie mogli coś takiego stworzyć.

    Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 22:02
      Permalink

      @Miecław. “…………i ZSRR był chyba jedynym krajem prawdziwej wspólnoty różnych narodów. ”
      Tiaaaaaaaaaaaaa. Zauważalne TO było już w pierwszej połowie 80′ ubiegłego wieku, a druga połowa
      to już jazda bez trzymanki.

      Odpowiedz
      • 20 grudnia 2021 o 23:37
        Permalink

        @krzyk58

        Lata 80-te nie mają tu nic do rzeczy. Schyłek systemu czy kontrolowany upadek, aby ratować Matuszkę Rosję, nad tym lepiej się zastanów? Jak dla mnie zrobili to po mistrzowsku, czego dowodem jest ich dzisiejsza odbudowa pozycji mocarstwa.

        Odpowiedz
        • 21 grudnia 2021 o 18:33
          Permalink

          “Jak dla mnie zrobili to po mistrzowsku, czego dowodem jest ich dzisiejsza odbudowa pozycji mocarstwa.”
          Posłuchałbyś lepiej znanych i uznanych rosyjskich (niekoniecznie Ruskich) analityków, albo adekwatnych, “normalnych” Ruskich,( też) niekoniecznie liberastów-trockistów-komunistów … 🙂

          ЭКСТРЕННО! ОТ РОССИИ НИЧЕГО НЕ ОСТАНЕТСЯ! КИТАЙ уже не СКРЫВАЕТ ЭТО!

          https://www.youtube.com/watch?v=F8j_AKtKiwM

          Odpowiedz
          • 21 grudnia 2021 o 22:26
            Permalink

            @krzyk58

            To co się dzieje obecnie to inna sprawa i nie można łączyć tego z dawnym kontrolowanym upadkiem. Zwykli Rosjanie podobnie jak Polacy nie docenili tego co mieli w ramach ZSRR, a teraz system wolnorynkowy jest praktycznie nie do opanowania.
            A bolszewików już nie ma.:-)
            Można tylko balansować między mniejszym lub większym złem w kraju broniąc się na dodatek przed zachodnim imperializmem.
            Ale sądzę, że się wszystko ułoży, jeżeli obecna ekipa będzie rządzić jeszcze ze 20 lat lub ich dobrze ukształtowani następcy.

            Odpowiedz
  • 20 grudnia 2021 o 18:00
    Permalink

    @krzyk58
    Zapodaje pan prawdę, półprawdę, nieprawdę i propagandę.

    Prawdą jest to, że od 1989 roku zaczęły powstawać dyrektorskie spółki nomenklaturowe, a po okrągłym stole również solidarnościowe.

    Półprawdą jest to, że nomenklatura dorobiła się na tym milionów, bo z małymi wyjątkami, zdecydowana większość zakładów padła po tym, jak ogłoszono “urealnienie oprocentowania starych kredytów inwestycyjnych”, co przy hiperinflacji w pierwszej kolejności wykończyło najlepsze zakłady.

    Nieprawdą jest to, że spółki nomenklaturowe przejmowały cały majątek firmy, bo one tylko korzystały z majątku firmy [maszyny, pracownicy] do ubocznej produkcji i dystrybucji.

    Propagandą jest twierdzenie, że spółki nomenklaturowe wykończyły polski przemysł, bo ten wykończyła “niewidzialna ręka rynku”, “kapitał nie ma narodowości” [wrogie przejęcia] i “firma jest tyle warta, ile ktoś za nią chce dać, a nie tyle ile wynosi jej wartość księgowa”. Doskonałym przykładem na to jest sposób, w jaki CELOWO wykończono przemysł komputerowy w Polsce, bo ten był konkurencyjny dla Zachodu.

    Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 21:53
      Permalink

      @Niechodzący na … . tak składa się że przed minut(k)ą zalinkowałem kolejną porcję gdzie narrator spokojnym głosem rozbiera proszłoje i stawia diagnozę – dlaczego TO padło?! Przypadek czy celowe działanie? Na przykładzie radzieckim.
      “Zapodaje pan prawdę, półprawdę, nieprawdę i propagandę. Co zrobić taka sutba. 🙂 “krolowa bona”
      zarzucała mi ni mniej ni więcej a kreacjonizm, pan również sugeruje że sprzedaję różne formy prawdy, a w konkluzji (domyśle) pojawia się ks. Tischner… z jednoznacznym podsumowaniem (prawdy)! 🙂
      A swoją drogą denerwujące są spostrzeżenia niektórych komentatorów dotyczące proszłogo, piszecie tak jakby odkopano was żywcem wczoraj z tamtej epoki i w związku z tym nielzia powiedzieć “zbyt wiele”, a jużci w sensie negatywnym. 🙂 A w dodatku wszystko co było – było słuszne i dobre. 🙂

      Panie, w 1989 r. to już była jazda bez trzymanki, zapóźnione w dostępie do informacji muły i ofermy łapały na chybcika ile zdołają utrzymać. Pierwsze torty krojono już po 1985 r. (pomijam układy z polonusami” realizowane duużo wcześniej).

      Odpowiedz
  • 20 grudnia 2021 o 19:32
    Permalink

    Zanim zapuścimy bardzo poważny monolog p. Igora Sziszkina, na takiż’że temat – pośmiejmy się towarzyszy: wszak śmiech to zdrowie jak powiedział, kto – Gogol? 🙂 Chyba jednak powiedział
    coś innego ale też znamienne słowa, które przeszły do klasyki.
    P. Sziszkin w konkluzji wyraźnie stwierdza kto, co i jak i niewykluczone że Federacja Rosyjska idąc “tym kursem” (którym idzie) pójdzie w ślady Imperium Rosyjskiego czy Sowieckiego Sojuza …

    A oto i rzeczona dykteryjka, w temacie: dawno temu ‘po ulicach” (przykościelnych) PRL krążył taki dowcip:

    Przychodzi facet do spowiedzi i wyznaje:
    – Ja jestem komunista.
    Ksiądz chwilę milczy, po czym pyta:
    – A jacht pan ma?
    – Nie.
    – A willę z basenem?
    – Nie.
    – A zagraniczny samochód chociaż?
    – Też nie.
    – To jaki z pana komunista? Pan jesteś zwykły bezbożnik!

    Ps. Jeśli szutka przypadła do gustu – proszę o słowa uznania. A co? 🙂

    Odpowiedz
    • 20 grudnia 2021 o 23:47
      Permalink

      Skaranie boskie z tobą jest @krzyk58. 🙂

      “Tęskno mi Boże do świata,
      Tamtego prostego sprzed lat.
      Gdzie brat kochał brata,
      A ludzie mieli mniej wad.

      Gdzie telewizor był czarno-biały,
      A w sklepach było niewiele.
      Dzieci się tam uśmiechały,
      Ludzie żyli jak przyjaciele.

      Ulice życiem tętniły,
      A owoc miał słodki smak.
      Człowiek każdy był miły,
      Tego świata jest mi brak.

      Prądu w domu nie było,
      Lecz żyć się jakoś dało.
      Spokojniej się wtedy żyło,
      Dziś ciągle wszystkiego mało.

      Dziś człowiek swe życie traci,
      W pośpiechu i pocie czoła.
      I choć się w końcu wzbogaci,
      To i tak mało mu woła.

      I umrze życia nie znając,
      Bo tylko dążył do celu.
      Rodzinę swą zostawiając,
      By mieć więcej w portfelu.

      Kiedyś ludzie też pracowali,
      Ale najważniejsza była rodzina.
      O przyszłość tak się nie bali,
      Dzisiejszy świat to kpina.

      Jest wszystko co się zamarzy,
      O nic walczyć nie trzeba.
      Trudno o dobrych lekarzy,
      Nie zjesz pysznego chleba.

      Nie ma dobrej muzyki,
      Tej co ludzi rozbawia.
      Świat jest pełen krytyki,
      Radości ludzi pozbawia.

      Tęskno mi Boże do świata,
      Tamtego prostego sprzed lat.
      Dziś brat zabija brata,
      I ludzie są pełni wad.”
      Kamila Zielińska-Kroguska
      Za https://www.facebook.com
      https://marucha.wordpress.com/2019/04/24/swiat-renatki/#more-75599

      Odpowiedz
  • 21 grudnia 2021 o 16:48
    Permalink

    Czy ktoś wie, dlaczego po Okrągłym Stole polskie służby obronne, w tym kontrwywiad nie wybroniły nas ze złodziejskiego przejęcia przez Zachód popeerelowskiego majątku narodowego (firm)? Nie mogę się temu nadziwić.

    Odpowiedz
    • 21 grudnia 2021 o 21:54
      Permalink

      @BSC. Kto pyta (podobnież) nie błądzi, więc pytanie uważam za jak najbardziej zasadne. 🙂
      Odpowiadam z pozycji “chłopka-‘rostropka”. Otóż “te służby” jeszcze przed “kanciastym stołem”
      chodziły już na pasku innego pana. Takim cezusem czasowym było spotkanie w NY Jaruzelski – Rockefeller, wówczas diametralnie zmienił się “punkt widzenia”, odtąd już liberalna lewica laicka i PZPR-owska (obie-dwie!) rosła/y tylko w siłę i znaczenie, czego dowodem bezspornym był dobór kandydatów “do Magdalenki”,
      gdzie spotykali się SAMI SWOI z jednej i drugiej strony (pezetpeerowskiej i “opozycyjnej’ 🙂 🙂
      …opozycyjnej… 🙂 oczywiście “przy blasku ‘świc” szabasowych i menorze! BO, jak’żeby inaczej?! Poniał?

      Ps ONI sami ‘socjalizowali” ile wlezie, (nooo wiadomo że od pewnego stopnia i stanowiska) w każdym innym przypadku gdyby do miodu sięgał cham z marnym stopniem czy marnie ulokowany, tzn. bez pleców, tzn koneksji, na takiego byłby paragraf i tiurma (praworządność socjalistyczna w natarciu!) Więc po co i przed kim i dla kogo (?) 🙂 mieliby bronić tego czegoś co wypracowały 2-3 pokolenia naszych dziadów, pracujący za grosze w niekiedy warunkach urągających. Tak było!

      Odpowiedz
      • 22 grudnia 2021 o 19:46
        Permalink

        @krzyk58

        “gdzie spotykali się SAMI SWOI z jednej i drugiej strony (pezetpeerowskiej i “opozycyjnej’ 🙂 🙂
        …opozycyjnej… 🙂 oczywiście “przy blasku ‘świc” szabasowych i menorze! BO, jak’żeby inaczej?! Poniał?”
        – pytanie dlaczego ten blask świec szabasowych nie przeszkadzał Kościołowi dominującemu, którego przedstawiciele intensywnie brali udział w tym spisku i zdradzie narodu? Tak chwalona przez ciebie religia doprowadziła Polaków do upadku, zresztą już po raz kolejny w ponad tysiącletniej okupacji.

        Odpowiedz
    • 21 grudnia 2021 o 22:44
      Permalink

      @BSC

      Z tego co można wyczytać w różnych wspomnieniach oraz jak pamiętam tamten czas i retorykę jaką zdrajcy stosowali wówczas na przełomie, to służby zostały zweryfikowane i de facto rozwalone. Część pro-narodowych i pro-ludowych funkcjonariuszy zweryfikowano negatywnie i wyrzucono ze służby ot tak po prostu bo nie kleknęli przed nowymi panami ze styropianu i plebanom się narazili, reszta poszła na współpracę z zachodnimi imperialistami obiecującymi kokosy, a potem się okazało że są zwykłymi okupantami. Notable z PZPR też zdradzili swoje “zbrojne ramię” i się posypało. Polski Ludowej nie miał kto już bronić, bo i naród został doszczętnie ogłupiony zachodnią propagandą wolności, liberalizmu i bogactwa. Służby to ludzie, a ludzie mają słabości, zwłaszcza gdy są bezideowi. Im więcej czytam wspomnień i książek na temat służb PRL tym bardziej dochodzę do przekonania, że nie było z nimi najlepiej pod względem ideowym. Stąd nasza tragedia jako narodu obecnie. No ale z ludem też nie było najlepiej, bo wolał się modlić niż myśleć. Nie dziwię się więc funkcjonariuszom, że nie walczyli, bo niby za kogo i dla kogo? Dla narodu, który pluł na nich i biegał na msze?
      Jest cała masa różnych filmów dokumentalnych w temacie na wiadomym kanale, z których można co nie co wywnioskować po wypowiedziach dawnych funkcjonariuszy tych służb. Tu masz przykład:
      https://www.youtube.com/watch?v=4-LVgod4V-0

      Odpowiedz
      • 22 grudnia 2021 o 17:39
        Permalink

        @Miecław. Takie (i podobne) ‘przykłady” (i to gdzie zaserwowane) według ciebie trącą bodajby nutą wiarygodności? 🙂 Nawet nie rozpakowywałem.

        Odpowiedz
  • 22 grudnia 2021 o 17:19
    Permalink

    @ krzyk58:
    Otóż “te służby” jeszcze przed “kanciastym stołem” chodziły już na pasku innego pana.

    – Ciekawe od jakiego czasu „te służby” chodziły na pasku innego pana? Bo odnoszę wrażenie, że zaczęły od czasów jeszcze Edwarda Gierka, któremu Polska nie przyznała emerytury, a utrzymywał się z renty od Francji i Belgii. Najwyraźniej PRL uznał Gierka za zdrajcę. Podejrzewam, że już w epoce Gierka poza zdradzieckimi działaniami w sferze jawnej odbywały się też jakieś zdradzieckie działania w sferze tajnej. Przecież przed 80-tym rokiem, czyli powstaniem „Solidarności” musiały odbywać się w sferze tajnej jakieś przygotowania. Czyżby już wtedy ręce Zachodu grzebały w peerelowskich tajnych służbach? W tych „reżimowych zbrodniczych” służbach?! Nie mogę się nadziwić, bo jakże to możliwe, by system peerelowski, okrzyknięty jako reżim straszny i zbrodniczy, dopuścił do takich zdradzieckich działań, zwłaszcza w łonie aparatu tajnego.

    @ krzyk58:
    Takim cezusem czasowym było spotkanie w NY Jaruzelski – Rockefeller /…/ czego dowodem bezspornym był dobór kandydatów “do Magdalenki”, gdzie spotykali się SAMI SWOI z jednej i drugiej strony (pezetpeerowskiej i “opozycyjnej’
    …opozycyjnej… oczywiście “przy blasku ‘świc” szabasowych i menorze! BO, jak’żeby inaczej?! Poniał?

    – Po pierwsze to „poniała” – przepraszam, zapomniałam się przedstawić, że jestem kobietą 🙂 Ale do rzeczy: chyba nie symbole żydowskie towarzyszyły spotkaniom w Magdalence, lecz amerykańskie?

    @Miecław
    Im więcej czytam wspomnień i książek na temat służb PRL tym bardziej dochodzę do przekonania, że nie było z nimi najlepiej pod względem ideowym.

    – Nie mam pojęcia jak było z nimi pod względem ideowym, ale fakt jest faktem, że PRL ma się czym poszczycić, chyba najwięcej ze wszystkich państw satelickich całego Układu Warszawskiego (PRL – najweselszy barak w obozie komunistycznym). Był porządek, było bezpiecznie, szkoły, przedszkola itp. itd. – wszystko funkcjonowało sprawnie. Po Okrągłym Stole szybciutko wyrosły spod ziemi jakieś gangi, w ten i inny sposób nowy system rozpoczął wdrażanie procesu kryminalizacji narodu polskiego, aby jak najszybciej cały świat zapomniał o zdobyczach PRL-u.

    @Miecław
    Notable z PZPR też zdradzili swoje “zbrojne ramię”

    – Tych ja nazywam oligarchami PZPR-u. Czuli się widocznie jak ubodzy krewni względem biznesmenów Zachodu i zapragnęli po trupach osiągnąć ich poziom finansowy. A pewnie bali się okrutnie i boją po dziś, z powodu swej zdrady.

    Dzięki piękne za odpowiedzi i za link. 🙂

    Odpowiedz
    • 22 grudnia 2021 o 19:06
      Permalink

      Służby miały doskonałe rozeznanie “co w trawie piszczy” i tak zapewne od drugiej połowy lat 80-tych zdawały sobie sprawę, że system z powodu zachodnich sankcji i przyrodzonego mu braku “elastyczności”, już się nie podniesie z upadku bez radykalnych zmian. Do tego oczywiście doskonale zdawano sobie sprawę również z tego, w jakim kierunku zaczyna zmierzać ZSRR i czym może się to skończyć również dla nas. Myślę, że od tego momentu w służbach zaczęto myśleć – jak tu miękko wylądować. Co w jakiś stopniu im się udało, bo mieli zapewne jakieś tam kontakty również z USA, no i teczki na różnych Bolków. A to, że Zachód nas tak przy okazji po 89 roku złupił i sprowadził do taniej siły roboczej, to już trochę inna bajka jest…

      Odpowiedz
    • 22 grudnia 2021 o 19:56
      Permalink

      @BSC

      Zgadzam się z tobą całkowicie.
      No i świetna obserwacja oraz diagnoza, że po przewrocie nowy system wdrożył szybki proces kryminalizacji narodu polskiego. Takim narodem zastraszonym i z kryminalizowanym, pozbawionym bezpieczeństwa, honoru i godności łatwo się zarządza, tak jak w Zjednoczonych Szatanach. Na to nakłada się jeszcze okupacyjna religia i owieczki są w sumie pod całkowitą kontrolą, a inne mniej wierne wpadają w sidła zachodniej kultury głupoty i jesteśmy pozamiatani jako naród.

      No i witamy na naszym forum myślącą kobietę. 🙂
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 22 grudnia 2021 o 18:35
    Permalink

    Co do służb, czy idei jakim miała służyć elita partyjna PRL….

    Kwestia wymierania pokoleń ideowców.
    Ci znający przedwojenną biedę, wiedzieli jaki maja cel.
    Likwidację tejże.
    Ci urodzeni już w latach 50, we w miarę stabilnym panstwie, nienarażeni na ciosy systemu kapitalistycznego, stracili wiarę w system.
    Zapomnieli o korzeniach, losach ojców i dziadków, ich pozycji w przedwojennym społeczeństwie/.
    A zachodnie “Syreny” kusiły….

    Lubię Sienkiewicza i jego przenikliwość w analizie psychologicznej motywów działalności ludzkiej.

    Dla mnie, genialne w swej prostocie są stwierdzenia:
    Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, kazdy szarpie.
    Co robiły postokragłostołowe elity?
    Dokładnie to, temu firmę, temu wydawnictwo, temu ziemię.
    Rozszarpano systematycznie to, co stanowiło wspólną, funkcjonującą całość, większą od części.
    Przykład- 26 spółek kolejowych wykrojonych z PKP, polska energetyka podzielona na kilkanascie podmiotów.
    Dało to poza chaosem jaką sensowną wartość, nie licząc dyrektorskich stołków?

    Drugie proroctwo zdające się obecnie materializować, to
    “I krew pobratymcza rozdzieliła bratnie niegdyś narody”….

    Idziemy w tym kierunku, popychani bezwzględnością Anglosasów i Eskimosów.
    Będą walczyć o własne interesy do ostatniego żołnierza.
    Sił sojuszniczych…..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.