Historia

Co takiego zrobiliśmy Niemcom, że tak okrutnie nas potraktowali?

 Patrząc z perspektywy 70 lat na dramatyczne wydarzenia II Wojny Światowej, nadal nie da się zapomnieć o okrucieństwie, planowym ludobójstwie i dehumanizacyjnym charakterze niemieckiej okupacji w Polsce.

Wybaczyć, większość z nas wybaczyła, mamy państwowe wybaczenie winy, Niemcy zapłaciły straszną cenę za zbrodnie, których dopuszczono się w ich imieniu. Jednakże tego co tu miało miejsce przez ponad pięć lat – nie sposób jest zapomnieć. Tego nie da się zapomnieć, o tym nie można nie pamiętać – jeżeli chce się nazywać Polakiem, a kraj chce się nazywać dalej Polską. Tego co przodkowie współczesnych Niemców zrobili ówczesnym Polakom i Żydom na polskiej ziemi – po prostu nie sposób puścić w niepamięć, nawet przez 500 lat.

Popatrzmy jednak na mechanizm zbrodni z niemieckiej perspektywy – co takiego zrobiliśmy Niemcom, że tak okrutnie nas potraktowali? Okupacja niemiecka w Polsce miała charakter jednoznacznie ludobójczy, wyniszczający, złodziejski i w każdym aspekcie bezwzględny. Polska spośród krajów europejskich, poza ZSRR była traktowana najgorzej, okupacja w Polsce była najbardziej brutalna. Przeznaczeniem Polaków było wyniszczenie ilościowe, upośledzenie klasowe przez eliminację inteligencji, w najlepszym wypadku deportacja resztek społeczeństwa – gdzieś daleko na Wschód po ostatecznym zwycięstwie naszych niemieckich przyjaciół nad ZSRR.

Nie było niczego przypadkowego w traktowaniu Polaków jako podludzi przez Niemców, to był wynik ich wielowiekowego przekonania o kulturowej wyższości, które zostało skupione jak w soczewce w ideologii nazistowskiej – jawnie eksponowanej w książce Kanclerza Adolfa Hitlera „Mein Kampf” i całym szeregu wypowiedzi jego samego i innych oficjeli państwa niemieckiego. Przeznaczeniem Niemiec na wschodzie było zabezpieczenie dla Niemców przestrzeni życiowej – żeby to osiągnąć należało wyeliminować zamieszkujące te tereny narody słowiańskie i inne narodowości – najpierw mordowano Polaków i Żydów, potem zabijano Białorusinów, Rosjan, sprzeciwiających się faszyzmowi Ukraińców – na wschód od Wisły panowała filozofia śmierci. Inaczej wyglądała okupacja Danii, nie mówiąc już o części Francji. Los Polaków, los wszystkich Słowian i narodowości ZSRR po ostatecznym zwycięstwie Niemiec był przesądzony.

Dla ówczesnej niemieckiej ideologii rasowej byliśmy czymś pomiędzy szczurami a bydłem. Warto pamiętać, że miano szczurów i robactwa zarezerwowano dla Żydów, Polacy – Słowianie byli jedynie o szczebelek wyżej, z wyjątkiem jeńców radzieckich, których mordowano na miejscu, albo pozwalano zdechnąć z głodu – o co, co jest bardzo ciekawe – oficjalnie Rosjanie nie mają do Niemców historycznej pretensji. Niewielu czerwonoarmistów dostąpiło „zaszczytu” dożycia w obozach koncentracyjnych – to było masowe zabijanie wszystkich motywowane przekonaniem o likwidowaniu robactwa, szczurów i rzezi nieużytecznego bydła.

Czy było coś w polityce polskiej przed II Wojną, co uzasadniało takie podejście Niemców? Ówcześnie Polacy nie mieli respektu przed Niemcami – nie bali się Niemców, w tym znaczeniu, że do połowy lat 30-tych wariant wojny prewencyjnej z Niemcami był brany na poważnie pod uwagę jako zobowiązanie alianckie wobec Francji. Jednakże o żadnym systemowo stworzonym prześladowaniu Niemców w Polsce nie mogło być mowy. Owszem zdarzały się akty zawiści sąsiedzkiej, przecież Polska zachodnia powstała na Powstaniach Śląskich, Powstaniu Wielkopolskim i zajęciu Pomorza z mandatu mocarstw zachodnich. Niemcom się to bardzo nie podobało, ponieważ przywykli już jak syty złodziej do ukradzionych Polsce ziem i miast – od czasów I-szego zaboru w 1772 roku. Natomiast my, w sensie narodowym i państwowym nie zrobiliśmy im niczego w tym okresie, co uzasadniałoby zbrodnicze mordowanie inteligencji, a w konsekwencji znacznej części Narodu. Jedyną winą Polski i Polaków było tylko to, że śmiała się odrodzić – upominając o swoje – to, co Prusacy niegdyś Polakom ukradli, a i tak nie w pełni, ponieważ granica zachodnia była odsunięta w znacznej części od tej z 1771 roku.

Wnioski są brutalne i wnoszą wiele do teraźniejszości oraz na przyszłość. Niemcy napadli na nas z powodów bandyckich – chcieli panować nad terytorium, eksploatując Polaków materialnie i fizycznie, skazując Naród na wyniszczenie w znaczeniu BIOLOGICZNYM – zgodnie z ich planami – mieliśmy pełniąc rolę niewolników – WYMIERAĆ – do zejścia do poziomu śladowego gdzieś na bardzo Dalekim Wschodzie.

Istnym pandemonium germańskiej furii było zniszczenie Warszawy i mordowanie jej ludności podczas i po Powstaniu Warszawskim. To jest trudno wybaczyć, nie da się o tym zapomnieć. O ile sam fakt napaści z 1939 roku wybaczyliśmy, okupację – wyjątkowo upadlającą i wyniszczającą, czasy złodziejstwa, okrucieństwa, strachu, łapanek, kneblowania gipsem gardeł i wiązania drutem kolczastym rąk przed rozstrzeliwaniem, palenie żywcem całych wsi w kościołach i inne okrucieństwa – nieprzeliczone ofiary – również przeważnie wybaczyliśmy. Może zapomnieliśmy, ale tego co Niemcy i inne narodowości (o których pamiętamy) zrobili w Warszawie od 1 sierpnia 1944 roku do mniej więcej stycznia 1945 NIE ZAPOMNIMY I NIE WYBACZYMY NIGDY, PONIEWAŻ TEGO NIE DA SIĘ ZAPOMNIEĆ I WYBACZYĆ – JEŻELI CHCE SIĘ MIEĆ CHOCIAŻ MINIMUM SZACUNKU DO SIEBIE SAMEGO.

Niemcy nie mają mordu na Powstaniu, mieście i mieszkańcach w pamięci historycznej. Z punktu widzenia ich historiografii powstanie w warszawie było, ale „żydowskie”. Polaków potraktowali jak buntowników, zresztą na wyraźne rozkazy swoich ówczesnych władców. Do dzisiaj niemieckie społeczeństwo nie rozliczyło się mentalnie z tą zbrodnią. Nie mówiąc nawet o innych narodowościach, które wspólnie z Niemcami w ich mundurach mordowały wówczas Polaków i niszczyły naszą stolicę.

Nie ma w nas i nie było nigdy jednak pragnienia zemsty. Nigdzie – ani w RFN, ani na Litwie, czy Łotwie, ani na Ukrainie, ani w Belgii, ani w Holandii, czy Austrii lub Azerbejdżanie – nie pojawili się polscy agenci porywający morderców na procesy w Warszawie, tak jak to zrobili Izraelczycy. Zawsze byliśmy zbyt słabi, żeby rozliczyć swoich katów, ci często śmieją się nam dzisiaj w twarz obojętnymi spojrzeniami swoich potomków, podczas gdy, nie ma potomków Polaków, którzy zostali wówczas bestialsko zamordowani. Nie można o tym ani zapomnieć, ani tego wybaczyć. Z tego powodu przyjaźń – zrozumienie i pojednanie z Niemcami jest znacząco utrudniona, ale nie jest niemożliwa. Natomiast do póki, do póty w państwie niemieckim nie nastąpi rzeczywiste rozliczenie z tym aktem niemieckiego bestialstwa i obciążającej Niemców zbrodni – nie ma w ogóle co mówić o szczerości intencji i przyjaźni. Owszem, Niemców jako sąsiadów należy szanować, można ich nawet darzyć sympatią, ponieważ w ujęciu indywidualnym to w 99% przypadków – wspaniali, uczciwi i godni zaufania ludzie. No, ale jednak właśnie ci poczciwi Niemcy, już kiedyś wybrali na Kanclerza pewnego malarza z Austrii. Nie można o tym zapomnieć, zagrożenie niemieckie dla nas Polaków i Słowian w ogóle – nigdy nie przeminie, jedynie różnie się nasilało i będzie się nasilać w czasie.

11 komentarzy

  1. Nawiążę tylko do Powstania Warszawskiego, jako, że dziś kolejna rocznica wybuchu.
    Wpiszę tylko za historykami: 200 tys. wymordowanej w okrutny sposób ludności cywilnej, 500 tys. wygnanych z miasta i rozmieszczonych w obozach, ilu z tych 500 tys. przeżyło nie wiem, Warszaw legła w gruzach. Oto cały komentarz.
    Słów generała Andersa na temat wywołania Powstania Warszawskiego nie będę cytowała, czytający z pewnością je znają.

  2. Być może najbardziej frustrujące jest to, że my jako Polska nie jesteśmy zagrożeniem dla nich i innych, bo gdyby Niemcy się nas bali to dwa razy by się na przyszłość zawsze zastanowili. Ich zasadniczą cechą z mojego doświadczenia, ale też z rozmów z innymi ludźmi jest żelazna wręcz pewność siebie, czasami nawet bezczelnie okazywana, taka jak gdyby nigdy nic, która zresztą dotyczy całej Europy Zachodniej i Południowej, ale i Żydów. Wadą Polaków jest natomiast to, że jesteśmy narodem zakompleksionym (może dlatego niegroźnym), nieśmiałym, podobnież w wypadku innych narodów Europy Wschodniej. Więc to samopostrzeganie się Niemców i nas samych nie jest takie wzięte znikąd. Przez wieki zdążyło się nawarstwić. Nic Niemców nie usprawiedliwia w ich zbrodniach, zaś podłoże ich zbrodni ma dalece średniowieczną podbudowę, a Hitler miejmy nadzieję napisał epilog ich szowinizmu. Nawracanie na chrześcijaństwo, tyrady nienawiści głoszone przez Marcina Lutra, planowa kolonizacja pruska, czy też z innej bajki mordowanie plemion afrykańskich w dzisiejszej Namibii. A gdyby jeszcze przypomnieć sobie inwazję Anglów i Jutów na Wyspy Brytyjskie i los Celtów. Późniejsza brutalna kolonizacja Ameryki, która była niczym innym jak ludobójstwem Indian, choć nie pozwala się o tym mówić i pisać bo dot. ucieleśniających wszelakie cnoty USA, zamieszkanych w owych czasach gł. przez potomków z krajów germańskich. Zmierzam do tego, że kolonizacyjny atawizm Niemcy i inne narody germańskie mają mocno wpisany w swoje kulturowe i mentalne DNA. Pamiętajmy przy tym, że np. Francja to też kraj germański, bo Frankowie byli plemieniem germańskim, a język francuski to najbardziej germański z języków romańskich. Germańskie plemiona Wizygotów i Ostrogotów dokonały połowicznie udanych inwazji półwyspów Iberyjskiego i Apenińskiego. Takich wniosków i refleksji można by przytaczać w setki. Pozdrawiam.

  3. Wejdę w polemikę z autorem.Moim zdaniem Polakom i Warszawiakom z Powstania największą krzywdę zrobili nasi ówcześni przywódcy, też Polacy.
    Przypomnijcie sobie wstydliwie ukrywane fakty.
    Sojusz polsko-francuzki i sojusz polsko-brytyjski z czasów tuż przedwojennych, które w zasadzie nic nie dały , a w 1943 roku w Jałcie premier Churchil nie protestował przy okrawaniu polskich granic.
    Naczelny Wódz Wojska Polskiego kategorycznie zakazywał organizacji powstania w Warszawie , nawet wysłał specjalnego pełnomocnika do okupowanej Stolicy, żeby powstrzymać dowódcę AK przed tym krokiem. I co?
    A nic! To Stalin powiększył Polskę o tzw.”ziemie odzyskane”.
    Natomiast “specjalny pełnomocnik” dołożył wszelkich starań ,żeby Powstanie wybuchło.Czyżby wg. autora to Niemcy są winni ,że wybuchło powstanie w Warszawie??
    Niestety nie! To Polacy Polakom zgotowali ten los. Mam nadzieję ,że dożyję czasów w których decydenci winni wybuchu Powstania zostaną napiętnowani.
    Chwała żołnierzom PW i wieczna pamięć cywilnych ofiar Powstania.Cześć ich pamięci!

    • Mogę tylko dodać, że w połowie sierpnia 1944r. Niemcy zaproponowali dowódcy Powstania Warszawskiego aby kobiety i dzieci (w domyśle ludzie starzy i schorowani) opuścili Warszawę, jednak jeden z generałów (pomijam nazwisko) stwierdził, że żołnierze AK nie będą walczyli o gruzy w mieście, jeżeli zabraknie ludności cywilnej, przykład jak jest traktowana ludność cywilna gdy chodzi o chorobliwe ambicje polityków.

      SZANOWNA PANI – ŹRÓDŁO, OPIS FAKTÓW W HISTORIOGRAFII POLSKIEJ? WEB JÓZ.

      • Szanowna Redakcjo, o tym, że strona Niemiecka proponowała wcześniejsze zakończenie powstania czytałam w kilku źródłach, trudno mi ad hoc podać tytuły i autorów, zresztą Redakcja może uznać, że te źródła nie są wiarygodne, ja natomiast jestem osobą zbyt leniwą aby wśród książek , które posiadam znaleźć akurat ten temat.

      • Masz rację Wieczorynko. Powiedział to “specjalny pełnomocnik rządu”. Pierwsze rozmowy o kapitulacji przerwał dowódca AK ,bo wydawało mu się ,że brygada desantowa wyląduje w Warszawie(sic!).Żal tylko szeregowych żołnierzy i ludności cywilnej, która własną krwią zapłaciła za fanaberie dowódców. Rację miał gen. Anders mówiąc ,że zasłużyli na Trybunał Stanu.

      • Dociekliwym polecam artykuł “Zagłuszana historia Powstania” autor Krzysztof Wasilewski.
        Na końcu artykułu autor podaje bibliografię.

        Czasopismo “Przegląd” nr 31/2014 .

        O przytoczonym fakcie czytałam wiele lat temu, jednak naprawdę nie chce mi się kopać w książkach.

  4. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że Niemcy to w dużej części zgermanizowani Słowianie zachodni.
    Jeżeli się spojrzy co potrafią media w Polsce zrobić z Rodakami to co dopiero z obywatelami Niemiec.
    W czyich rękach są polskie media ??? – kto nie wie niech sprawdzi sam. To co nasze media puszczają to są wiadomości płynące z Berlina. Ale kto w takim razie rządzi Niemcami ???
    Kto zna Historię powstania Niemiec ten wie kto pociąga za sznurki całego Świata
    Pozdrawiam

  5. Jaką to “straszną cenę Niemcy zapłaciły za dokonane zbrodnie” ?

  6. 200/100

  7. Niemcy nie ponieśli żadnym konsekwencji swoich zbrodni…niestety

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.