Społeczeństwo

Nie jest tajemnicą, że żyjemy w państwie trochę policyjnym

 Nie jest tajemnicą, że żyjemy w państwie trochę policyjnym. Ogląd spraw publicznych w zakresie bezpieczeństwa, skłania do uprawdopodobnienia hipotezy, że establishment oddał aparatowi bezpieczeństwa prawo do stosowania usankcjonowanej przemocy nad społeczeństwem – jako jedyny sposób trzymania ludzi w posłuszeństwie. Uwaga, niestety znaczna część aparatu bezpieczeństwa się sprywatyzowała, co jest powodem do wielu innych problemów, trzeba o tym pamiętać, chociaż to temat na inny tekst.

Jest jednak pewien problem, mianowicie chodzi o generalne rozumienie bezpieczeństwa publicznego, jest bowiem o wiele lepiej, żeby policja czasami przekroczyła swoje uprawnienia, niż żeby system bezpieczeństwa powszechnego wymagał od społeczeństwa upowszechnienia noszenia broni. W tym znaczeniu lepsze są działania prewencyjne Policji, a jej brutalność i ewentualne nadużycia o wiele łatwiej jest monitorować i nadzorować niż mieć w kraju kilka milionów indywidualistów, a u każdego wynalazek pana Kałasznikowa i wiaderko amunicji. Innymi słowy – ciężka praca Policji się nam opłaca, a pomyłki i nadużycia są nieuniknione. Należy je eliminować, wypłacać odszkodowania i przepraszać. Po prostu, nie ma czego się wstydzić, przecież policjant też ma prawo się pomylić! Co innego, jeżeli myli się częściej! Jednak na szczęście ci wspaniali ludzie mają mądrych dowódców i procedury.

Obecnie medialnie został nagłośniony przypadek jednego z posłów na Sejm, którego nagranie z zajścia z policjantami upubliczniono, – pod zastrzeżeniem że to autentyczne nagranie prawidłowo zmontowane a nie zmanipulowane (do czego są pewne wątpliwości bo najpierw prezentowana jest sekwencja scen późniejszych lub jedna z kamer miała zły czas) –  tego się nawet nie da skomentować – to jest prawdopodobnie nie tylko nadużycie przemocy, ale jak dowodzi cała sytuacja i ciąg zdarzeń – prawdziwe szczucie na człowieka przez instytucje i osoby, z niemałą rolą dziennikarzy. Poszkodowany poseł zobowiązał się sprawę publicznie wyjaśnić i jak widzimy słowa dotrzymał. Policja natomiast postępowała zgodnie z procedurami – sąd będzie miał trudny problem do przeprowadzenia dowodowego, chociaż ocena materiałów wideo nie powinna zostawiać dwuznaczności.

Teraz czas na lekcję z tego zajścia, niektóre tabloidy sugerują poza natychmiastowymi zwolnieniami z Policji z najwyższymi dowódcami włącznie, że należy ocenić zachowanie interweniujących i jeżeli było nadużycie władzy i siły to odpowiednio potraktować, jak również wypłacić poszkodowanemu odszkodowanie. Nie jest to jednak takie proste, gdyż Policja nie jest tutaj niczemu winna, zachowanie funkcjonariuszy oceni sąd, jednakże proszę nie mieć złudzeń – policjanci nie mogą prosić osób agresywnych, żeby łaskawie może zechciały być ciszej, tylko mają przeprowadzić czynności bezpiecznie – dla podejrzanego i dla siebie. Nikt z nas nie jest ekspertem i chociaż, to co widać na ujawnionym materiale wideo wygląda przerażająco i dla laika jednoznacznie – nie można tego tak ocenić. Powinien wypowiedzieć się ekspert od walki wręcz, znający regulamin użycia przemocy bezpośredniej przez Policję oraz „życie z praktyki”.

Poza tym potrzeba zmian systemowych, nie może być tak, żeby leżącego człowieka policja biła, dusiła, oblewała gazem. Widać że policjanci powinni dysponować swoimi nagraniami – kamera jako element umundurowania powinna być niezbędnym standardem. Wówczas zarówno policjanci, prokuratura jak i pokrzywdzony mieliby jasny wgląd w materiał. Nie byłoby dyskusji. Na tych nagraniach jednak bardzo wiele nie widać – zasłaniają inne osoby, prawdopodobnie funkcjonariusze po cywilnemu.

Na żadne publiczne dorabianie ideologii, jakoby to w Polsce działała zmowa w wymiarze sprawiedliwości – nie można pozwolić, ponieważ to nie tylko godzi w dobre imię i wizerunek tego filaru władzy publicznej, ale to przede wszystkim nieprawda. Społeczeństwo ma bardzo niską świadomość prawną i jeszcze mniej pieniędzy na profesjonalną pomoc prawną, to co potrafi dobry adwokat karnista – praktyk, obyty w realiach środowiskowych – jest na wagę złota. Niestety świadomość jest niska, prawie żadna i sukcesy wynikające z ciężkiej pracy adwokatów – są rozumiane jako dysfunkcja systemu. Dojście jednak do takiego oglądu wymaga perspektywy i doświadczenia. Natomiast żądanie od Sądów, żeby tłumaczyły się ze swoich decyzji to jest bardzo wyrafinowana próba wywierania na nie nacisków. TO JEST NIEDOPUSZCZALNE W PAŃSTWIE PRAWA I SAMO W SOBIE GROZI DEMOKRACJI.

Dystans, spokój, wyczucie, współczucie, zrozumienie. Policja to nie żarty, co byśmy zrobili jakby jej nie było? Bezwzględnie należy stać na stanowisku, że za podniesienie ręki na policjanta należy karać. O Policji natomiast można powiedzieć tyle, że powinno być jej więcej – więcej etatów, patrole powinny być standardowo liczniejsze, żeby ludzie sobie nie pozwalali w sytuacji 1 na 1, no i chyba najważniejsze – ci dzielni ludzie ryzykujący zdrowie i życie dla naszego bezpieczeństwa powinni mieć podniesione dochody do najmniej o 100% i uczciwie płacone za nadgodziny. O takich idiotyzmach jak maszyny do pisania w komendach lub limity przejazdu dla samochodów patrolowych w ogóle nie może być mowy. Policja ma być liczna, zmotywowana i budząca strach i szacunek – ponieważ to jest jedyna obrona, cienka błękitna linia, jaka dzieli nas od chaosu i zła.

4 komentarze

  1. 16 września 2011 roku moja sąsiadka, młoda atrakcyjna matka trójki dzieci została zatrzymana za prowadzenie pojazdu w stanie “wczorajszym”. Na nic się zdały prośby przybyłego męża o zwolnienie jej do domu po zebraniu dowodów rzeczowych; aby tam oczekiwała sądowej sprawiedliwości. Została zatrzymana przez policję. Nazajutrz rano nie żyła. Mimo upływu paru lat, przyczyn zgonu w policyjnych łapach nie udało się wyjaśnić.
    W tymże roku NIK w czasie kontroli wrocławskiej “wytrzeźwiałki” ujawnił niezrozumiałe zgony młodych kobiet “odławianych” na wrocławskich ulicach…
    Co rusz słyszymy o przypadkowych ofiarach policyjnych strzelanin i pościgów. Oczywiście policja i jej mocodawcy dokładają starań aby takie wiadomości nie przedostawały się do mediów. Jednocześnie od prokuratorów, badający takie sprawy, wymaga się aby odnosili się z szacunkiem do “racji stanu” i nie dopuścili do podejrzeń , że współczesna policja jest brutalniejsza od totalitarnego dzielnicowego na rowerze. Budujemy zręby państwa totalitarnego. Przerażeni falą przestępczości przyzwalamy na policyjne nadużycia, jednak nie zapominajmy, że w systemach totalitarnych mafia i policja grywały w jednej orkiestrze. Służby coraz wyraźnej wyemancypowują się z publicznej kontroli. Zaczynają służyć samym sobie i po części władzy. Ta jednak często miewa inne cele jak dobro narodu. W swojej wierze w fasadową demokrację nie zapominajmy nowożytnej historii. Czasy Hitlera, Stalina, Franco, McCarthy’ego czy Hoovera; nie są tak odległe abyśmy mieli o nich zapomnieć.

  2. To ja wrzucę do ogródka. Ja nie boję się używać słów właściwym określanym rzeczom. W mediach nie pracują tylko dziennikarze. Pracuję także hieny. O mediach i ich działaniu temat już tu był tutaj, na przykładzie syntetycznego państwa. W kontekście kamer to sprawa nie jest prosta a prace nad ich wdrożeniem są skutecznie torpedowane prze kolejne legislacyjne gnioty, orzeczenia sądów różnych instancji i politykujących dyletantów w GIODO. Tak aby nikomu nie umknęło: Dane osobowe to nie tylko zapis znakowy informacji o kimś, to również znaki szczególne pozwalające zidentyfikować osobę. I tak to właśnie spora część monitoringów stała się niemal nielegalna a wyposażenie policjanta w kamerę rozbija się wciąż o to by sprzęt spełniał wszystkie możliwe kryteria ochrony danych osobowych, czyli na obecną chwilę: nie nagrywał nic. Pominę odrębny problem, bo nagrywanie grajków, dzieł niekoniecznie sztuki wszelakiej i mnóstwa innych głupot rozbija się jeszcze o prawa autorskie, własności i inne brednie. Specyficzny to kraj że prawotwórstwo w zakresie prawnej ochrony wszystkiego przed wszystkim, wszystkich przed wszystkim i każdego z osobna przed każdym z osobna po prostu skutecznie związało nam ręce i spętało nogi. Na szczęście tak że możemy jeszcze skakać choć ostrożnie bo można łatwo się przewrócić co regularnie czynimy jak widać.

  3. Kilka lat temu byłam w stolicy Górnego Śląska, wracając wieczorem do domu zauważyłam plakaty na przystankach autobusowych “..jeżeli zostałeś brutalnie potraktowany przez policję, zadzwoń pod numer….”. Następnego dnia wszystkie plakaty zostały pozrywane, kto to zrobił i z jakiego powodu?.
    Większość swego życia przeżyłam w PRL i ani razu nie byłam zatrzymana/legitymowana przez ówczesną milicję.
    Obecnie czytam mnóstwo artykułów o brutalności policji jak również o zachowaniach prokuratorów/sędziów (przyjmuję najłagodniejszą wersję być może są nie douczeni).
    Prosi się odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje?, autor częściowo wyjaśnia jednak ja uważam, że nie tędy droga (więcej sprzętu, więcej policjantów), ryba jak wiemy psuje się od głowy.

  4. Tak zwani stróże prawa są stróżami elity władzy i są częścią systemu prawo-politycznego stworzonego dla zniewolenia plebsu. Naukowa analiza danych obecnych i historycznych, dostarcza nam niekwestionowanych i niezliczonych dowodów ze:

    1. policja absolutnie nie zajmuje się ochrona zdrowia, mienia czy porządku publicznego wszystkich obywateli ale tylko obywateli lub obcokrajowców z powiazaniami elitarnymi? Przykładem ogólnopolska akcja policji na szeroka skale ktora używając najnowocześniejszej techniki kryminalnej dla lokalizacji podejrzanego, zlokalizowała, zakupiła i dostarczyła pewnemu poslowi hamburgera z serem i keczupem. Dla utrudnienia akcji posel poruszał sie w tym czasie pociągiem pospiesznym z biletem pierwszej klasy. Akcja oczywiście zakończyła się sukcesem i medale rozdano.Nie wspomnę już o innych partyjniackich służbach specjalnych które nawet nie przepraszają kiedy biją, czy to poseł czy to oseł według listy, wszystko jedno.

    2. Że nazwany orwelowsko ” wymiar sprawiedliwości” nie interesuje się sprawiedliwoścą dla wszystkich obywateli a tylko tych powiązanych z elitami władzy lub bogactwa.
    Prokuratorzy spędzają większość swojego czasu służbowego na nauce jak trzymać oczy szeroko zamknięte, bo są niegodni oglądania widoku elit rozkradajacych mienie państwowe. Natomiast są zawsze gotowi, dla swojej politycznej kariery, postawić pod sąd, jako wroga narodu, bezdomnego , glodnego czlowieka który ugryzł suchą bułkę w supermarkecie. Bo zbrodnia nie moze ujść bezkarnie. Z braku szkolenia z bronią palną, niektorzy nawet nie potrafią strzelić sobie dobrze w łeb, w rzadkich momentach napływu ludzkich uczuć.

    3. Sędziowie natomiast specjalizują się w serwowaniu wyroków dla zysku politycznych lub medialnych klientów, sądzeniu swoich kumów za oszustwa skarbowe oraz braniu łapówek za to ze otworzą kodeks karny lub cywilny dla sprawdzenia co to jest prawo bo umysł nie ten. Czasami pierdzą też w stołki. Dla tych ludzi co nie dają nie ma zadnych praw w przeciwieństwie do zwierząt majacych VIP wlascicieli. Bo dla sędziego to ludzie dzielą się na tych co siedzieli, siedzą, bedą siedzieć i tych którzy nigdy nie bedą siedzieć, to po co komu kodeks.

    4. A klanowi adwokaci nie są skłonni obalać praw fizyki bo jak nie posmarujesz to nie pojedziesz, natomiast są zawsze gotowi oferować swoje kłamstwa, bzdury i fałszywe nadzieje każdemu za nie całkiem skromna opłatą. Cała ich praktyka ogranicza się do prostytułowania się w celu znalezienia za klienta bogatego gangstera lub oszusta lub po prostu członka elity, który by periodycznie zażywał rozkoszy słów rozgrzeszenia ze swoich zbrodni jak w kościele tylko bez przyznania się do winy.

    5. No a więzienictwo to poprostu wcielenie sado-masochistycznej dystopii gdzie zwykłych ludzi upolowanych przez system tzw. “więźniów” przetapia się na potwory społeczne metodami zapewniajacymi maksymalny zysk genialnym biznesmenom należącym do świty. Jest to także miejsce cudów, tajemnicze śmierci i zniknięcia, rany cielesne które same się otwierają i nie goją, a także miejsce seksualnej perwersji, gwałtu, dominacji i sodomii bo nie koniecznie homoseksualizmu.

    Jak widać nasz “system prawa i sprawiedliwości” ( nowomowa) to masarnia gdzie ludzkie mięso z obywateli przetwarza sie na pożywienie dla elitarnych psów.

    Wbrew propagandzie, dla prawdziwej sprawiedliwości społecznej niepotrzebne są instytucje przymusu i brutalnosci ale prawdziwy pokój społeczny, wolny od wojen, wyzysku i dyskryminacji , oparty na bezwzględnym uszanowaniu godności ludzkiej. Szkoda ze trzeba ciągle powtarzać te oczywiste prawdy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.