Polityka

Szkoda że pani Ewa Kopacz podsumowuje tylko rok rządów!

 Niesłychanie miło ze strony naszej sympatycznej pani premier, że zdecydowało się na podsumowanie polityczne roku swoich rządów, jednak pomimo dobrej prezentacji pojawił się pewien problem, czy też wręcz pozostał pewien niedosyt. Chodzi oczywiście o całe osiem lat rządów, przecież pani premier nie wzięła się znikąd! To nie było tak, że po prostu weszła do siedziby Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z ulicy i powiedziała, że oto jest premierem. Mieliśmy do czynienia z całym ciągiem różnych czynności, które spowodowały, że ta pani została szefem naszego rządu – w charakterze koalicyjnej kontynuacji. Jeżeli więc pani Kopacz była na tyle miła, że podsumowała „Swój” rok rządów, to czy należy oczekiwać, że dla równowagi i z obowiązku podsumuje także całe osiem lat – dwie kadencje, czyli naprawdę wielkie wydarzenie na naszej scenie politycznej?

Pani premier z bardzo dużą pewnością siebie wyliczała, co z ogłoszonego przed rokiem expose udało się zrealizować jej rządowi. Jej zdaniem, to „był rok spełnionych obietnic”, tylko czy te obietnice były odpowiedziami na wyzwania przed jakimi stoi nasz kraj? Nie ma co kopać leżącego, czy też leżącej. Natomiast pani Kopacz bardzo otwarcie przyznała się do porażki, jeżeli chodzi o kontakty z opozycją, co prawa w takiej postaci, że to opozycja nie chciała podjąć wyciągniętej ręki do współpracy, jednak to że nie potrafiła nawiązać dialogu z opozycją pozostaje jej porażką, ponieważ to Ona rządzi. Opozycja z istoty swojej natury nie ma na celu „robienia rządowi dobrze”. Niestety, żeby to prawidłowo rozumieć, trzeba patrzeć na rządy koalicji PO-PSL z perspektywy ośmiu a nie jednego roku!

Skoro już wspomnieliśmy o szanownym koalicjancie, to gdzie on się podziewa? Czy PSL schowało się bo boi się współodpowiedzialności za politykę imigracyjną rządu pani Kopacz? Zresztą o tym także nie było chyba nic szczególnego, za to było to co zwykle, czyli infografiki z odznaczanymi kwadratami przy pomocy „mewek” jako tzw. sukcesy rządu. Ściślej – już dokonane sukcesy rządu, czyli wypełnione obietnice, które pani premier złożyła. Ciekawe, czy ktoś się da nabrać na takie spłaszczenie retoryki?

Po pierwsze widzieliśmy piękną infografikę dla działu „Bezpieczeństwo”, gdzie rząd pochwalił się 2% PKB na armię, planem wzmocnienia bezpieczeństwa kraju, zwiększeniem środków dla żołnierzy, Centrum Weterana i Regionalnym Systemem Ostrzegania. Pani premier przypomniała, że w praktyce chodzi o około 800 mln zł więcej na obronność, niestety więcej sukcesów tu nie ma. Nie udało się kupić potrzebnego sprzętu, armia nie ma zdolności ofensywnych, nawet nie byliśmy w stanie zmodernizować czołgów Leopard. Jednak niech im będzie, że 2% to sukces. Realnie już dzisiaj widać, że potrzeba co najmniej 3%, co proponuje opozycja.

Jako drugą infografikę widzieliśmy „Rodzina i seniorzy”, był to zachwyt pani premier nad polityką prorodzinną i opieką nad osobami starszymi. Pani premier podkreśliła, że inwestujemy w przyszłość, pomagając tym którzy biorą na siebie trud posiadania i wychowywania dzieci. Równolegle tylko w tym roku ma być założonych ponad 100 dziennych domów pobytu dla seniora, ale jak mówiła pani premier to dopiero początek. Pochwalono się tutaj: 1000 zł świadczenia rodzicielskiego, większą ilością środków na budowę żłobków, zasadą „złotówka za złotówkę”, przyzakładowymi żłobkami i przedszkolami, waloryzacją rent i emerytur, dziennymi domami opieki Senior Vigor, darmową pomocą prawną, większym dostępem do kultury. Super same sukcesy, tylko dlaczego waloryzacja rent i emerytur taka symboliczna?

Trzecia infografika to było „Zdrowie”, jak można się domyślać to „konik” pani premier z racji jej zawodowych zainteresowań i wcześniejszego ministrowania, właśnie w Ministerstwie Zdrowia. Mamy tutaj wymieniony pakiet kolejkowy i onkologiczny, rezydentury dla lekarzy, likwidację śmieciowego jedzenia w szkołach oraz Instytut Geriatrii. Można to podsumować, że rzeczywiście Narodowy Instytut Geriatrii, jaki tworzy rząd to bardzo ważne posunięcie w zakresie poprawy opieki medycznej Polaków, wręcz niezbędne ze względu na starzenie się społeczeństwa.

Kolejna infografika to „Gospodarka, Rolnictwo, Przedsiębiorczość” – rząd pochwalił się programem de minimis, ustawą antykryzysową, założeniami do nowej ordynacji podatkowej, zmianami w administracji podatkowej, nowym prawem działalności gospodarczej, ułatwieniami dla podatników, Funduszem Stabilizacji Dochodów Rolniczych oraz zwiększeniem środków na rozwój przedsiębiorczości. Rzeczywiście istotnym sukcesem było zdjęcie procedury nadmiernego deficytu z naszego kraju.

Dalej było o „Infrastrukturze”, gdzie dowiedzieliśmy się że rząd realizował budowę dróg, inwestycje w kolej, dał więcej środków na porty i rozwijał transport miejski. Chyba nigdzie bardziej nie widać niż na przykładzie tego działu – kategorii, jak rząd nie ma polityki, porządnej, kompleksowej polityki zakładającej wizję i analizę ryzyk w zakresie rozwoju infrastruktury. No ale nie można oczekiwać cudów.

Zdaje się ostatnią dziedziną omawianą przez panią premier była „Edukacja i Nauka”. Usłyszeliśmy o darmowych podręcznikach, odbudowie szkolnictwa zawodowego, stażach dla studentów w administracji, zwiększeniu finansowania nauki, finansowaniu studiów zagranicznych. Również szkoda, że rządowi nie udało się np. „upolować trochę gronostajów”, czyli spowodować, że w każdym mieście, gdzie istnieją państwowe uczelnie – jeżeli jest to możliwe, to byłyby łączone w jedno. Chodzi o to, żeby mieć strategie dla szkolnictwa wyższego, która będzie zakładała zwiększanie jego potencjału. Wiadomo, że nie ma sensu łączenie np. Akademii Muzycznej z Politechniką, ale czy to jest normalne, że mamy miasta w których jest po 20 uczelni wyższych, tylko publicznych i do tego prywatne? Jest kryzys, jest mniej studentów – zintegrowanie środowiska na pewno mu nie zaszkodzi, a że zmniejszy się ilość gronostajowych płaszczy? Na tym chyba polegają reformy? Uwaga – tutaj rząd może wszystko, bo to on płaci. O kwestiach np. komercjalizacji badań naukowych lub jednego europejskiego patentu – nie ma co wspominać, bo i po co?

Wnioski? Czy potrzebne są jakiekolwiek wnioski po takim wielkim sukcesie pani premier – obwicie relacjonowanym w mediach społecznościowych? Chyba nie ma potrzeby tego w ogóle podsumowywać, albowiem to co zostało pokazane przemawia samo za siebie. Pani Kopacz nie podjęła odpowiedzialności za całokształt dokonań rządu jej koalicji – z dwóch kadencji, nie było słowa o tym, czego nie zrobili i jakie szanse stracili. Szkoda, ponieważ element katharsis bardzo by się przydał w strategii komunikowania się rządu z otoczeniem, być może w ten sposób przekaz byłby bardziej prawdziwy? Rodzi się tylko już tak zupełnie na marginesie jedno pytanie – kto weźmie odpowiedzialność za te osiem lat, skoro Platforma Obywatelska ustami i swojej przewodniczącej bierze tylko za jeden?

7 komentarzy

  1. Tak jakby ktoś chciał wiedzieć ile kosztuje Polskę kryzys na Ukrainie. Wypowiedź ministra
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Piechocinski-Ukraina-spowalnia-polskie-PKB-3285553.html

    Proszę zwrócić uwagę w linku http://gf24.pl/ukraina-tonie-w-dlugach/ podane jest przypadkiem najprawdopodobniej najbardziej aktualne dane dotyczące naszego zadłużenia – czyli głebokość bezdennej czarnej dziury w jakiej jest Polska – Grecja to pikuś!

    I te dwa linki powyższe pozostawiam bez komentarza…

    skomentuję tak:
    Za to co wyżej, za Jamał-2, za sankcje i Majdan – rząd i wszyscy prezydenci plus Sejm pod pluton egzekucyjny!

    A Trybunał Ludowy czy Stanu czy Konstytucyjny juz od dawna powinien działać!

    • Nawiążę tylko do podrzuconego linka:cccc cccc cccc jest znany z tego, że był premierem Polski i wprowadził cztery reformy, które zwiększyły zadłużenie Polski. Obecnie pobiera pensję, mam nadzieję stosowną do zasług w strukturach UE. Od zawsze piszę, że wzrost PKB nie świadczy o rozwoju i dobrobycie obywateli, np. Niemcy mają niższe aniżeli Polska PKB a ich obywatele żyją dostatniej. Przestańmy się podpierać wzrostem PKB, jest to przepływ pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej, pytanie w czyjej kieszeni zostanie więcej.

      • By uniknac ambarasu, prosze mi tu wyjasnic co oznacza skrot PKB ?
        Chodzi o roczny przychod brutto ?
        Czy o bilans koncowy co przyszlo do budzetu panstwa, co wzieto ( wydatki )z budzetu panstwa
        Ludzie i dziennikarze nawet myla rozne ekonomiczne terminy, nikt tego na biezaco nie sprawdza, taki galimatias powstaje , a wiec.co to jest PKB ?
        Zgadzam sie calkowocie z tym, ze dobrobyt obywateli ( codzienne zycie z wyzywieniem, mieszkaniem, dostepem do wody, sluzby zdrowia, oswiaty it’d., it’d….), nie zalezy wylacznie od dochodu brutto danego pandtwa, lecz od organizacji wewnetrznej i tradycji podzialu dobr w danym panstwie, od gory, czyli politycznie organizowany podzial narodowych dobr decyduje o codziennym zyciu jego mieszkancow i o tym czy ich potrzeby sa zaspakajane …to dlugi temat, teraz panuje moda z ts wscieklizna liberalna, zeby ludzi, wlasnych obyeateli zaszraszyc, zmusic do pracy za najnizsze stawki, pozbawic perspektyw na przyszlosc, wczoraj w powaznym programie w “3sat”TV ( Niemcy, Austria, Szwajcaria kooperuja w jednej stacji tv ): “scobel”, o godz. 21 -22 powiedziala pewna pani profesor socjoligii pracy, ze w Usa sa konkretne badania, ktore moeis, ze 40% zatrudnionych w Usa mozna w drodze racjonalizacji zwolnic …..np. Niemczech bylo by to ok.12 mln ludzi ….prosze zgadnac, kto “zakosi” przychody z takich akcji i czy je bedzie ze spoleczenstwem np.droga podatkow dzielic, kto i za co ma budowac drogi, szkoly, szpitale dla ogolu i kto ma produkty i uslugi od tych bogatych kupowac, by oni mogli sie dalej bogacic, jesli sami beda pozbawieni przychodow/wynagrodzenia za prace. ? Ten program z “3sat” tv mozna grstis zobaczyv w internecie z uzyciem np.trlanslation http://www.3sat.de/scobel

      • Postaram się żartobliwej formie wyjaśnić co to jest PKB czyli Produkt Krajowy Brutto. Przychodzi dowolny pan do hotelu w dowolnym kraju i chce wynająć pokój, wcześniej chce obejrzeć pokoje, którymi dysponuje hotel zatem zostawia 100 euro właścicielowi i wędruje po schodach aby obejrzeć warunki hotelowe. Właściciel hotelu przypomniał sobie, że jest winien pracownicy 100 euro i szybko przekazał dług, ta z kolei przypomniała sobie, że jest winna 100 euro kosmetyczce i też pobiegła oddać dług, kosmetyczka oddała dług szewcowi a szewc przypomniał sobie, że jest winien 100 euro hotelarzowi zatem przybiegł i również oddał dług. W tym czasie pan po obejrzeniu pokoi przyszedł do hotelarza i stwierdził, że żaden z pokoi mu nie odpowiada, zabrał swoje 100 euro i wyszedł. I to jest właśnie PKB.

  2. Moim zdaniem pani premier Ewa Kopacz jest osobą bardzo sympatyczną, zwłaszcza gdy oglądam jej piękne buty nazywane w butikach/galeriach szpilki i równie piękne garsonki. To, że pani premier zapomniała iż stanowi ciągłość władzy oraz odpowiada za rządy PO w ciągu ostatnich 8-lat uważam za drobiazg w porównaniu do wcześniej wymienionych walorów.

  3. No cóż sympatyczna pani premier sprawuje funkcję…
    więc ponosi imiennie skutki działalności politycznej partii znanej(aż za dobrze i zdecydowanie za długo) jako “peło’. Działo się,oj działo…naiwni mogą liczyć
    na inność w polityce po październikowych “wyborach”.
    Ostrzegam – to “ta sama solidarność”.
    Załącznik:

    http://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201507/1437322224_1m4k50_600.jpg

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.