Polityka

Szef opozycji

 Geniusz nieskończonego umysłu naczelnika państwa przerasta nasze możliwości percepcyjne, a nawet i zapewne możliwości postrzegania rzeczywistości! Pan naczelnik państwa, na czele prawie całego kierownictwa państwa miał konferencje prasową. Urządzoną tak jak najwidoczniej lubi – w tle flagi narodowe, przed nim blat, widać w kamerze tylko górę sylwetek. Pięknie i dostojnie – tak można bezpiecznie przemawiać, a nie przed jakimś wyuzdanym pulpitem! Otóż, pan naczelnik państwa wyciągnął dłoń do opozycji, co prawda trochę miał w niej paragrafów, jednak nie ulega wątpliwości, że złamano prawo, nie będziemy jednak wnikać – kto. Niech się tym zajmą specjaliści. Liczy się zaś to, że jest to propozycja, która w istocie jest destrukcyjna dla opozycji. Ponieważ pan naczelnik państwa przedstawił ideę „szefa opozycji”. Jest to konstrukcja tak ciekawa, że wręcz szokująca, zarazem genialna! Jest prawdopodobne, że to tak na prawdę sposób demonstrowania poczucia humoru przez pana naczelnika państwa, albowiem przedłożoną propozycję trudno jest uznać za poważną, zwłaszcza z ust tak doświadczonego polityka. Wariantu, że pan naczelnik państwa zatracił orientację w rzeczywistości nie dopuszczamy.

Można powiedzieć, że psychologicznie prawdopodobnie panu naczelnikowi państwa brakuje pana Donalda Tuska w roli szefa opozycji, prawdopodobnie jest przesiąknięty tym schematem. Najwidoczniej brakuje mu tej relacji na jakiejś płaszczyźnie? Stąd pomysł na koncepcje szefa opozycji, będący w ogóle zaprzeczeniem samej idei opozycji? Chyba że mielibyśmy ordynację większościową i dwie partie polityczne.  Może przez analogię – przestępcy będą wybierać swojego oficjalnego herszta? Nie, to byłoby za proste, zresztą dzieje się w strukturach przestępczych – może niech Policja mianuje (autor liczy na poklask za dorozumiane porównanie – na bazie słów pana naczelnika, który mówił o przestępstwach)? Zamysł jest prosty i może być skuteczny – opozycja podzieli się w konflikcie, o to kto ma być „szefem” opozycji. Przy czym, nawet jak ktoś nim będzie, to powstanie pytanie, zresztą w sposób zupełnie naturalny podnoszone, czy osoba oficjalnie uznane za szefa opozycji będzie wiarygodna dla opozycji w tej roli? Przecież oficjalne uznanie przez władzę natychmiast stygmatyzuje. Bo, co to za opozycja, której szefa – dla kilku frakcji uznają rządzący?

Można mówić o kohabitacji pomiędzy obozem władzy, a blokiem opozycji, jednakże nie w sytuacji takiej, w jakiej dzisiaj jest nasza scena polityczna. Być może chodzi o jakieś nawiązanie do idei Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem? Jeżeli tak, to tylko żeby nie pojawiła się idea odtworzenia Berezy Kartuskiej, no bo jak dobra zmiana skorzysta z dobrych wzorców, to nie można już niczego wykluczyć. Na pewno pomogłoby to w procesach współpracy władzy z opozycją i opozycji z władzą. Można pójść dalej – jak eksperyment się uda i zrobić opozycję rejestrowaną! Czy to nie byłoby wspaniałe, jakby działacze opozycyjni musieli się rejestrować? Najlepiej od razu we właściwym obszarowo zakładzie penitencjarnym? To, zdecydowanie pomogłoby w rozumieniu znaczenia bycia w opozycji.

Pan naczelnik państwa prawdopodobnie bardzo tęskni za układem, w którym sam był w opozycji i prawdopodobnie chciałby przenieść tamten schemat, swojego postrzegania bycia w opozycji wobec rządzących, na schematy innych ludzi. Zaskakuje to, czy szef opozycji może np. nie uznawać Prezydenta? Podważać prawomocność wyborów samorządowych? Negować w ogóle legitymację do sprawowania władzy przez rządzących? Czy o to chodzi z szefem opozycji?

W realiach demokratycznego państwa prawnego z pluralistycznym i wolnym społeczeństwem, nie ma w ogóle możliwości o mówieniu o zinstytucjonalizowaniu działalności opozycyjnej. Oczywiście możliwe są pewne rozwiązania formalne, przykładowo wzorowane na modelu brytyjskim, czy amerykańskim, jednakże do tego potrzeba pewnej dojrzałości sceny politycznej. U nas wszystko, co mogłoby z takiego siłą rzeczy szufladkowania opozycji wyjść, to wzmocnienie rządzących, ponieważ opozycja podzielona, byłaby podzielona po raz kolejny. Jeżeli o to chodzi, bo trudno, żeby rządzący wspierali opozycję w jej działaniach mających na celu odebranie im władzy – to znaczy, że jest to pułapka.

Szkoda, że na konferencji prasowej było o szefie opozycji, ale nie było o podatku jednolitym, o którym wiemy już że rząd zamierza się wycofać. Potrzebujemy w naszej polityce więcej merytoryki i sporów koncentrujących się właśnie na kwestiach pojmowanych w ten sposób, a nie fikcyjnie wydumanych problemów lub pomysłów na stworzenie nisz dla alternatywnej rzeczywistości. Opozycja w naszych realiach politycznych nie będzie współpracować z rządzącymi, ponieważ wizje państwa są w zasadzie absolutnie różne. Nie da się pogodzić tego, jak rząd rozumie np. konstytucjonalizm, a to jak rozumiano to do tej pory w naszym porządku prawnym. Wielu rzeczy nie da się pogodzić, połączyć i znaleść wspólnego języka. Wynika to z przyjętej przez pana naczelnika państwa koncepcji zderzenia się z opozycją, której część zadeklarowała swoją totalność, więc nie można powiedzieć, że to wszystko nie ma podstaw.

Miejmy nadzieję, że idea szefa opozycji – nie spotka się z żadnym podjęciem. Zresztą już to zostało przez opozycję skrytykowane, opozycja po prostu neguje tą władzę, tak jak ta władza neguje państwo. Nie da się przekłamać rzeczywistości i to się na pewno, ani rządzącym, ani opozycji nie uda.

14 komentarzy

  1. Himalaje Hipokryzji

    Proponuję żeby szefem opozycji został jakiś losowo wybrany poseł. Jak już się go wybierze, będzie się go marginalizować a zostanie powołana nowa funkcja – instytucja – kapelana opozycji, który będzie w randze biskupa (egzorcysty). Właśnie w ten sposób włądza może rozmawiać z opozycją.

  2. To był taki świąteczny żart Pana Naczelnika Pastwa.

    Nic więcej.

    Opozycję, zwłaszcza “totalną” – należy zlikwidować.

    Paragrafy się znajdą, prawnicy też.

    Mamy ustawodawstwo, które karze nawet za gloryfikację systemów totalitarnych, a tu sama OPOZYCJA się tak nazwała.

    Potrzebne jest jeszcze samodzielne zgłoszenie się SZEFA OPOZYCJI TOTALNEJ, żeby Sądy miały czarno na białym.

    Wiadomo, że jak coś jest czarna, o nie jest białe.

    I można będzie sądzić.

    A pomysł z reaktywacją Berezy Kartuskiej jest słuszny.

    Potrzebna jeszcze mała umowa o pomocy prawnej ze strony Białorusi.

    Amen.

  3. Następnym krokiem będzie mianowanie p.Kukiza szefem opozycji i będzie pozamiatane,resztę zrobi żandarmeria wraz z O.T i aktywistami Solidarności a nowa Szefowa T.K,to przyklepie jako zgodne z Konstytucją! A reszta Wesołych Świat i Szczęśliwego Nowego Lisowskiego Roku!

    • michał z izraela

      U nas prezes największej partji opozycyjnej w Kneset (parlament) jest automatycznie mianowany na szefa opozycji i premier zobowiązany jest spotykać się z nim i okresowo informować go o wszelkiej działalności rządu. Tak powstaje ciche porozumienie między koalicją i opozycją. I nie w tym nic złego. Krytyka rządu jest zawsze rzeczowa.

      • Ale tu jest Polska, i każdy Pan na zagrodzie jest równy Wojewodzie ! ! ! .No więc jak tak można wybrać szefa ? Szef opozycji, jak widać sam ten pomysł niektórym zagotowuje mózgi.

  4. Niech zrobią casting na naczelnika opozycji i pierwszą damę opozycji. Pomysł na kapelana jest dobry, tylko trzeba kilka wyznań …. no i imama opozycji 🙂

    • Raczej “nasz’ imam na zadęcia na AJATOLLAHA demokracji
      (dla swoich) w różnych możliwych konfiguracjach,
      poczynając od wyświechtanego ,nic nie znaczącego
      frazesu pn.’demokratyczne państwo prawa’. Nb. gdy
      mam nieprzyjemność usłyszeć owy slogan – scyzoryk w kieszeni ma tendencje do samoczynnego otwierania(się).

  5. Oto cała opozycja i jej lider. [NIE LINKUJEMY DO TEGO ŹRÓDŁA. WEB. JÓZ.] Przy której PiS ma władzę na wieki

  6. Niech nam żyje szef opozycji – łubu dubu!

  7. krzyku,jest jedno wyjście, niech Prezes stanie na czele opozycji,myślę że Izrael pójdzie tą drogą.Pozdro.

    • Zauważ że proponujesz powrót do “klasycznej przeszłości” 🙂
      – “być przeciw, a nawet za”. Może napisałem w wersji nieco odwróconej, do dalszej części wypowiedzi już
      nie odniosę się z uwagi na krążącą pałkę …
      i to nie z obawy o(ponowne) posadzenie,a z czystej,
      tym razem przekory.
      Pozdrawiam

  8. Cała ta opozycja to śmiechu warta i kpina. Oni już zrobili swoje i powinni zniknąć. Rzecz w tym,że na ich miejsce nie pojawia się nikt. Stąd PiS realnie nie ma z kim przegrać.
    Schetyna, Petru lub Kosiniak?

  9. Ostrzegam opozycje{ Czy wolno?}przed obcowaniem , z karłami, bo to deformuje kręgosłup. A ten, opozycja ma niezwykle miękki.Niektórym opozycjonistom {w sumie parlamentarzystom}trzebaby przytoczyć , mą, -bez pychy-sparafrazowana przypowiastkę:O niemądry pośle gdybyś cicho siedział, Nikt by się o Twej głup…e ,nigdy nie dowiedział.Pozwolę sobie uzbroić opozycję w prawdę , która jest mym doświadczeniem,jak każdego sądzę Polaka,że:Dla Rządu , przed wyborami , drogi jest każdy wyborca.Po wyborach , drożeje wszystko inne. Taka jest sądzę, nie tylko prawda, ale i kolej rzeczy.

    Opozycja, jak cały parlament , jest NIEZWYKŁA! Żywy przykład:Staje Pan poseł Sz.na trybunie by przemawiać, a wywiesza kartkę zwróconą “twarzą” do Panów Sejmowych. Nic prawie nie mówi i nikt go nie słucha, a potem ,cała Partia rządząca z nim się nie zgadza choć nie zrozumiała co powiedział na wstępie i nie słyszała co mówił dalej , bo zadziałał też nic nie rozumiejąc , wyłącznik – Pan Marszałek Wielki Laskowy.Jak mówią złośliwi , kolekcjoner, Lasek{tylko marszałkowskich}.Cuda!Cuda!,..ogłaszają.

    Błędy Lekarzy przykrywa ziemia, błędy Nauczycieli siedzą w Sejmie ,Rządzie i wszędzie gdzie tak wysoko , że wzrok nie sięga.Opozycja, ma skłonności do myślenia o następnych wyborach, które wierzy że wygra, a nie myśli o następnym pokoleniu-ach.Duża część politykow jest jak śnieg, gdy się topi , zaczyna ukazywać się brud. Obecnie, topią się w złości , że przegrali wybory opozycyjni, a rządzący na nich , bo ich {rządzących} demokratycznie, wybrał Suweren.Opozycja , jest jak małe dziecko , myśli ,że im bardziej krzyczy , tym szybciej i czego pragnie, dostanie.Zjednoczona Opozycja ,to jak ten grubasek z pewnych Zjednoczonych Stanów, zje 10 hot dogów w godzine, a wpatrzonego w niego chudego, przełykającego ślinę biedaka, nie poczęstuje.Myślę, że kiedy w kolejnych wyborach , postawię krzyżyk , na Opozycję, to będę go nosił znowu przez kolejne cztery lata, jak noszę teraz , przy tym Rządzie.Nie ufam przy tym politykom,bo gdyby wybory miały cos zmienić,to Nasi Przedstawiciele, dawno by je zdelegalizowali.

    A w ogóle , to byle do przodu jak mawia pewien ojciec z Torunia.Samozwaniec ,najdelikatniej mówiąc, bo słowami Biblii Pan Bóg powiedział , że tylko On jest Ojcem i podyktował jak się do Niego modlic , od słów ,Pater Noster…Wierzę bardzo w Boga i w Jego Sprawiedliwość . W to , że da w kość tym w sporej ilości politykom, {nie wyłączając opozycji}, którzy przemawiając , trzymają nonszalancko ręce w kieszeniach-NAJCZESCIEJ W NASZYCH.

    Mam tez nadzieje, że w tę zbliżającą się , wyjatkowaą noc, o północy , Rządzący , jak i Ci w Opozycji, przemówią {oby na zawsze},najlepiej wspólnie,LUDZKIM GŁOSEM.Aby nie myślano , żem taki naiwny . Na podsumowanie swych ,jak zwykle , nienajmądzrzejszych myśli, napisze, że część polityków {celowo podkreslan , że z opozycji także, by nie czuli się tacy niewinni}jest jak MĘŻCZYZNI PO PRZEJŚCIACH – z PARTII do PARTII.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.