Nie świętujemy już 1 maja

Kiedyś jeszcze zachęcaliśmy do pamiętania o 1 majowym wydarzeniu: „Attention Workingmen! 1 maja a zmiana trójparadygmatu”, „Może zrezygnujmy z 1 maja?”, „Niech się święci 1 Maja – podsumowanie (z Wrocławia)”. Dzisiaj już tym nie będziemy zawracać nikomu głowy, chociaż to nadal powinno być ważne święto, gdyż jest to jedno z najważniejszych o ile nie najważniejsze – świeckie święto globalne.

Istotą 1 maja jest zwrócenie się do wysiłku człowieka, który godzi się na ograniczenie wolności w imię uczestniczenia w czymś twórczym w zamian za wynagrodzenie. Niestety nawet tak uproszczona formuła rzeczywistości przeszkadza bardzo wielu, w tym także Kościołowi dominującemu, który nie może przejść obok 1 maja w sposób bezkrytyczny i bez próby zawłaszczenia, czy też, chociaż zrównoważenia jego prostej, świeckiej wymowy.

Niestety dzisiaj praca ma nieco inny charakter niż miała w epoce przemysłowej. Kiedyś ludzie wytwarzali dobra i w sposób zorganizowany podlegali prawom rynku – popytu na pracę. Dzisiaj w gospodarce kapitalistycznej ery postindustrialnej mamy bardziej do czynienia z feudalnym charakterem stosunków pracy, w których to człowiek, o ile nie tworzy czegoś unikalnego, w czym trudno jest go bez ryzyka utraty lub zmiany charakteru ostatecznego efektu zastąpić – musi się liczyć z tym, że co najwyżej jest po prostu kosztem w składowej kosztów przedsięwzięcia.

Ludzie dzisiaj się nie liczą, zwłaszcza ci, którzy nie mają kapitału umożliwiającego im niezależność od kapitalistów, dla których rola panów życia i śmierci jest stanem ulubionym, równoznacznym z pozycją społeczną, o której decydują tylko posiadane pieniądze.

W pewnym sensie jest to nawet gorsze od feudalizmu, ponieważ tamten zobowiązywał feudałów do trzymania jakiegoś ogólnego poziomu, rzeczywiście stanowili elitę, przynajmniej w części każdego z feudalnych systemów. Dzisiaj kapitaliści mogą być tak samo rotowani jak ich personel, wystarczy tylko żeby bogatsi i bardziej decyzyjni zdecydowali się na bardziej zakrojony outsourcing niż korzystanie z usług dotychczasowych dostawców.

Niestety sami się zdecydowaliśmy na budowę gospodarki opartej na systemie wartości dodanej i prowizji z tego tytułu. Jednakże czy to jest normalne, że w najlepszym wypadku marketing, jako wartość dodana do produktów importowanych generuje wzrost ich wartości np. 12 krotny? Potem możemy się dziwić i biadolić, że młodzi nie mają pracy, że osoby w srebrnym wieku jej też nie mają, jaki to ma sens? Chcecie państwo kupować tanie gadżety z elektroniki użytkowej i zabawki oraz wszelkiego rodzaju badziewie importowane z Dalekiego Wschodu na potęgę? To proszę nie mieć pretensji, że wasze dzieci lub wy sami nie macie pracy. Przecież skąd miałaby się ona brać? Z przeładowywania ładunków w porcie? To robią automaty i gastarbeiterzy!

Społeczeństwo zostało oderwane od prawa do decydowania o swoim życiu społeczno-gospodarczym, dogmaty neoliberalizmu spowodowały, że to rynek – nade wszystko i jego niewidzialna pięść mają prawo decydować o warunkach, w jakich żyjemy, ale my nie mamy prawa nawet się o tym wypowiadać, że np. zasady podziału generalnego tortu nie są do końca sprawiedliwe. Mowy nie ma! Nie ma na to zgody! Człowiek jest zredukowany do konsumenta, a jeżeli nie ma, za co konsumować – jest spuszczany na margines wegetacji, póki, co jeszcze finansowany przez system, ale to już nie długo będzie miało miejsce. Wrócą czasy pozostawiania starców na mrozie… Nie masz dzieci, nie ma kto się tobą zająć, a masz to szczęście w nieszczęściu że jesteś stary i niedołężny – dziękujemy – nie jesteś potrzebny.

W naszych krajowych realiach do powodów przemawiających przeciwko kontynuowaniu fikcji uznawania tego święta są paranoiczne stosunki niewolnictwa, niegdyś zwane stosunkami pracy. Po tym na co zgodził się ten rząd w kwestii „uelastycznienia” czasu pracy, czy też po prostu zrobienia z ludzi niewolników, nie można w ogóle mówić o stosunkach pracy w Polsce. Dzisiaj tylko nieliczni mogą cieszyć się z ochrony kodeksowej, BHP, czy też nawet prawa do urlopów w pełnym wymiarze (szczególnie drażliwa sprawa dla kobiet z wiadomych powodów). Prawo na terytorium państwa nie obowiązuje powszechnie i wobec wszystkich – jesteś potężny, masz prawników i księgowych, albo po prostu dużo bezczelności – możesz łamać prawa pracownicze. Szczytem wszystkiego jest rugowanie związków zawodowych z naszej rzeczywistości pracowniczej, zwłaszcza jeżeli robią to nowoczesne firmy, czerpiące olbrzymie zyski.

Z 1 maja pozostała atrapa i fikcja. Państwo nie zajmuje się tym, czego oczekują od niego ludzie. Nie ma nadzoru nad rzeczywistością, wycofało się, po co komu więc takie święto?

3 myśli na temat “Nie świętujemy już 1 maja

  • 1 maja 2014 o 08:33
    Permalink

    Tak, dla bogatych krajów Unii Europejskiej jesteśmy kolonią, z której można czerpać do woli niewolników.

    Odpowiedz
  • 1 maja 2014 o 10:17
    Permalink

    “Kiedy mijam w fabryce ludzi z pierwszej kasty, wydaje mi się, że patrzą na moją niewyspaną twarz i myślą: “Mam czas dla siebie, byłem na nartach i jestem wyspany, a ty nie, bo ciągle zapierdzielasz na margarynę”
    Paradoks czasów: robotnicy, manipulowani
    przez tzw.”doradców”,spiłowali konar drzewa, na którym
    siedzieli (w miarę wygodnie). Inspirowani przez…
    uznali że “dla swojego dobra” runą razem ze spiłowanym
    konarem.Odosobniony to przypadek w dziejach świata.
    A “święto pracy” oczywiście “niesłuszne”, no chyba
    że dokonamy przewartościowań, w miejsce zabitych
    protestujacych robotników w Chicago, dopominajacych się
    ludzkiego traktowania… podstawimy JÓZEFA (też podobno – robotnika) i zamiast na pochód udamy się do świątyni…
    wówczas “święto”, nabierze rumieńców słuszności.
    A jutro, pojutrze wrócimy do normalności pracy i płacy
    czy tez raczej anomalii społeczno – politycznej. NIESTETY. A może nie mam racji, sam już nie wiem…
    Piszących i czytających (obserwujących
    z “ukrycia”), POZDRAWIAM SWIĄTECZNIE…
    -niech się święci 1 MAJA

    Odpowiedz
  • 1 maja 2014 o 16:07
    Permalink

    Często porównuję współczesny kapitalizm już nie do feudalizmu a do niewolnictwa.Natomiast nie zgadzam się ze zdaniem, że sami chcieliśmy kapitalizmu, społeczeństwa zostały zwyczajnie oszukane.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.