Religia i państwo

Święto niczego albo kanta(u)?

 Nie było żadnego chrztu Polski, bo Polski w 966 roku w ogóle nie było. Zdaniem archeologów nie było żadnej chrystianizacji w X wieku , żadnego kropidła, co najwyżej Marzanna.

Za ustanowieniem święta głosowali wszyscy posłowie PiS, co poniekąd oczywiste, wszyscy z klubu Kukiz 15. Za głosowało też jedenaścioro parlamentarzystów z PO wśród nich Ireneusz Raś, Marek Biernacki jeden z ojców IPN-u, Joanna Fabisiak wykluczona z klubu za głosowanie za projektami antyaborcyjnymi, oraz Roman Kosecki, eks piłkarz. Za projektem głosowało też 9 (więcej niż połowa) posłów PSL z Krystianem Jarubasem włącznie, bratem wiceszefa partii i kandydata do Parlamentu Europejskiego z list Koalicji Europejskiej.

Polskę wymyślił i stworzył jako swoją dziedzinę Bolesław Chrobry. Budował kościoły, wymyślił nowego patrona, którego wykorzystał za życia i po śmierci. Używał wiary i kościoła by umacniać swoją władzę, z czego można wnioskować, że jego prawa do władzy były stosunkowo świeże i niezbyt powszechnie uznawane. Uznał, że tytuł króla wart jest mszy a dobre relacje z Europą czyli cesarstwem dają szansę na przetrwanie. Więc pierwsza ważna data to rok tysięczny. Ładna okrągła. Pierwszy historyczny sojusz polsko – niemiecki albo pierwsze wejście do Europy.

Polska historia jest pełna bajek, z czego większość jest szkodliwa. Nie jesteśmy w tym odosobnieni, każda społeczność tworzy swoje mity, które mają poprawiać samopoczucie i podnosić własną wartość. Francuzi wymyślili swoje galijskie korzenie, żeby wzmocnić swoje poczucie odrębności w konflikcie z Niemcami , choć ich własne tradycje państwowe, i nawet nazwa pochodzi od germańskiego przecież, państwa Franków.

Legendy arturiańskie, czyli część brytyjskiej mitologii to dzieło Francuza (?) Chrétiena de Troyes, który najprawdopodobniej inspirował się legendami celtyckimi. Jeszcze śmieszniejsze jest to, że Brytania (może poza Szkocją) to mieszanina Normanów, Sasów, Duńczyków, i norweskich Wikingów. Czyli sami Germanie…

Z kolei Niemcy za swoją legendę wybrali Pieśni Nibelungów, której bohaterami są Burgundczycy, Ostrogoci i Frankowie czyli wedle dzisiejszej geografii bardziej Francuzi czy Belgowie niż Niemcy.

Każde współczesne państwo/społeczność wymyślało własną mitologię, której kanon ukształtował się na przełomie XIX i XX wieku.

Polskie legendy powstały wcześniej, pisane przez dynastycznych hagiografów, na potrzeby ich zleceniodawców. Od Anonima, przez bajkopisarza Kadłubka , Długosza i jego następców.

Ostatnie historyczne mity pisane są na potrzeby Kościoła Katolickiego i związanych z nim polityków. Od czarnej legendy króla Bolesława Szczodrego/Śmiałego, po zaprzeczające faktom legendy o wspieraniu przez kościół polskiej państwowości czy polskiego społeczeństwa.

Najnowsze legendy dotyczą szczególnej roli kościoła we wspieraniu opozycji w czasach PRL-u.

Ostatni okres PRL to czasy intensywnej kolaboracji obu instytucji z olbrzymią szkoda dla całego społeczeństwa. W konsekwencji Kościół zdobył pozycję arbitra pomiędzy schyłkową władzą PRL a kształtującymi się elitami nowej Rzeczypospolitej. Te elity zresztą nie wyzbyły się do dziś kompleksu kościoła, również dlatego, że tak naprawdę ani nie wierzą w demokrację ani jej naprawdę nie praktykują. Wolą negocjować z kościołem o poparcie dusz, które dają sobie rządzić.

Być może dopiero upadek kościelnego autorytetu umożliwi realną demokrację ale wtedy zarówno dla dzisiejszych polityków jak i dla całego społeczeństwa może być już za późno.

A konkordat , oczywiście, należy wypowiedzieć.

19 komentarzy

  1. Jeśli Autor jest tak niechętny Dominującemu Kościołowi w Polsce, to powinien lepiej podawać fakty.
    Biskupem, a nawet arcybiskupem łódzkim to jest ale Grzegorz Ryś, wywodzący się z Krakowa.
    Ks. dr Dariusz Raś z kolei – to proboszcz Parafii NMP w Krakowie.
    Poniżej więcej szczegółów z jego życiorysu (cytaty)”
    “Urodził się 10 sierpnia 1969 roku w podkrakowskich Proszowicach. Pochodzi z parafii pw. św. Brata Alberta w Krakowie. Ukończył XI Liceum Ogólnokształcące, a po formacji w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej i magisterium z teologii przyjął 14 maja 1994 roku z rąk ks. kardynała Franciszka Macharskiego święcenia kapłańskie. W latach 1994–1998 pracował jako wikariusz w parafii św. Barbary w Libiążu. W 1998 roku obronił licencjat kościelny o specjalności bio-etycznej u ks. prof. Krzysztofa Szczygła.

    W 1998 roku podjął studia licencjacko-doktoranckie w zakresie komunikacji społecznej instytucjonalnej na Papieskim Uniwersytecie Santa Croce w Rzymie, które ukończył uzyskując licencjat w 2001 roku. W 2004 roku tamże obronił pracę doktorską pt. „La visione della globalizzazione solidale di Giovanni Paolo II: una strategia di comunicazione”. Po powrocie do Krakowa w latach 2004–2005 był dyrektorem katolickiego Radia Plus Kraków. Organizował również ingres nowego metropolity krakowskiego w 2005 roku.

    Od września 2005 do listopada 2011 roku był sekretarzem metropolity krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza i kierownikiem jego sekretariatu. Związany z Papieską Akademią Teologiczną, potem Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie jako wykładowca i adiunkt w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Autor m.in. książki „Muzeum wielu narracji” opisującej aspekt komunikacyjny struktury nowej ekspozycji w domu rodzinnym Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II w Wadowicach.

    4 listopada 2011 został mianowany proboszczem – archiprezbiterem fary krakowskiej – parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie. W latach 2012–2015 pełnił dodatkowo funkcję dyrektora muzeum papieskiego w Wadowicach i wraz z zespołem współpracowników doprowadził do uruchomienia nowej multimedialnej ekspozycji.

    Od 2009 roku jest honorowym kapelanem Ojca Świętego, a od 2010 pełnomocnikiem Archidiecezji Krakowskiej ds. instytucji kultury Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach. Jest również: kapelanem ludzi rzemiosła w Archidiecezji Krakowskiej, kapelanem Miejskiego Klubu Sportowego Cracovia i Towarzystwa Strzeleckiego Bractwo Kurkowe w Krakowie. Odznaczony został medalem „Na straży miasta Krakowa”.”

    Podobno w Watykanie pomylono “Raś” z “Ryś” i to ten ostatni został Biskupem, a nie brat posła PO – Ireneusza, ale to jest podobno jeszcze do naprawienia.

    Dlatego Autorze, inne dane z Twojego artykułu też mogą być obarczone błędami.

    Wyraźna w nim ideologia niechęci do Naszej Matki – czyli Kościoła Katolickiego Naszego Nadwiślańskiego Macondo, zaślepia.

    A fakty są takie, że Ksiądz Doktor Dariusz Raś jest wspaniałym duszpasterzem i kandydatem do godności biskupich i nie tylko, bo ma dopiero 40 lat!

    No i jest bardzo potężnym Proboszczem bardzo bogatej parafii mariackiej.

    Ta nieruchomości, te hotele, te kamienice na Starym Mieście – to jest żyła złota i administrowanie nią nie powierza się byle komu.

    Autorze, jeśli jesteś Krakusem – powinieneś o tym wiedzieć.

    Amen.

  2. No tak Jaśkow nigdy nie był orłem.

  3. “Przeszłość to interpretacja, przyszłość to iluzja”. Szams z Tabrizu.

    W zasadzie cała historia ludzkości to mity i bajki przerabiane według potrzeb kolejnych ideologów i doktrynerów w celu sprawowania kontroli nad ludźmi. Interesuję się tym od wielu lat, więc trochę tych bajek opakowanych czasami w jakieś prawdziwe wydarzenia znam bez liku. Ciekawe co autor powie na taką hipotezę: https://www.youtube.com/watch?v=aZBc2P0ZROM

  4. A konkordat trzeba unieważnić i stwierdzić jego bezprawność. Są analizy prawne, które tego dowodzą. Zresztą nie trzeba analiz prawnych, a wystarczy znajomość przepisów konstytucji i zasad głosowania nad przyjęciem umów międzynarodowych, aby stwierdzić jego nieważność. Szacunek dla prawa tego wymaga. Dura lex, sed lex.

    To umożliwi unieważnienie wszystkich umów z kościołem zawartych na podstawie “prawa”, które nie powinno obowiązywać i odzyskanie przekazanego kościołowi bezprawnie majątku oraz wielu innych korzyści uzyskanych na tej podstawie. Wypowiedzenie umowy tylko zamyka status-quo, ze szkodą dla narodu. Naród nie może godzić się ze stratą poniesioną w wyniku przestępczej transformacji.

  5. Polski w kształcie znanego nam dziś terytorium nie było, co jest
    oczywistością, ale na tym terenie zamieszkiwały plemiona słowiańskie które,
    – niektóre przyjęły chrześcijaństwo grubo przed ‘magiczną datą” 966, jeno
    i wówczas pierwsze skrzypce grała geopolityka, ‘gdzieśtam” uznano że tamten chrzest
    był niesłuszny – BO ze Wschodu (skąd my to znamy?)
    „Przyjęliście dar bezcenny – Święte Prawosławie. Chrońcie Je. Jeśli osłabnie wiara wasza – pokonają was wasi wrogowie i staniecie się ich niewolnikami”. (Z odezwy św.św. Cyryla i Metodego do Słowian)
    https://bractvospasa.wordpress.com/2016/05/22/oswieciciele-slowian/

    http://prawoslawnikatolicy.pl/wp-content/uploads/2013/04/kiedy-krakc3b3w-byc582-trzecim-rzymem.pdf
    – Ostatni okres PRL to czasy intensywnej kolaboracji obu instytucji z olbrzymią szkoda dla całego społeczeństwa. – ?
    ?
    “Innym ciekawym faktem są wydarzenia z połowy lat 70, gdy wszyscy się entuzjazmowaliśmy nową opozycją pod postacią KOR, a Prymas miał do tego duży dystans?
    Rzeczywiście taki dystans był. “Korowcy” Prymasowi się nie narzucali. Wiadomo było, że KOR składał się w dużej mierze z elementów liberalizujących w partii, a później przez tę partię usuniętych. Prymas pewnie wiedział więcej niż my o kulisach czy przyczynach tego ruchu.” …..
    Na pewno wiedział – czemu dał wyraz w homilii z Jasnej Góry w dniu
    26.08.1980 r. akurat “ten fragment” homilii jest skrzętnie trudno dostępny! 🙂

  6. MOTTO!!!
    DROGOWSKAZ(KK),KTÓRY WSKAZUJE DROGĘ SAM TAM WCALE NIE ZAP…DALA

  7. Mocna prześmiewcza krytyka podoba mi się.

  8. Ciekawy zbior uwag,wglad jak powstaja mity i ze mity wlasnie tworza historie i polityke zupelnue codzienna, ktora ma te mity potwierdzac lub sie na nie jako na istniejaca tradycje powolywac ……wiekszosc obywateli nie zdaje sobie z tego wogole sprawy, wogole tego nie analizuje i nie bierze pod uwage i tak goni za “buszujaca w zbozu” idea bez pokrycia w faktach….
    Analogicznie znajduja te “precedury” zastosowanie jak poczynione uwagi w felietonie sygnalizuja co do mitow Francji czy W.Brytani i innych panstwa czy mocarstw, w przypadku Francji czesto jej “niemieckosc” jest zdumiewajaca i dopiero “wiatr” z Prowansji czy Korsyki oraz wplyw wstyskich kultur bylych kolonii francuskich, jak takze nawalnica emigrantow z calego swiata z ich kulturami czynia Franacje Francja….juz kiedys zdaje sie o tym pisalam, ze jak oburzeni na swoj kraj Niemcy pragna gdzies wyemigrowac by z niemiecka mentalnoscia nie mirc wircej.do czynienia mowia, ze lepiej od razu trzeba jechac do Wloch, “gdyz Francuzi to Niemcy, ktorzy udaja Wlochow……”

    Co do wypiwiedzenia konkordatu uwazam to za koniecznosc,jedanak watpie o dokonanie tego, gdyz te nowe “elity” bez takich filarow jakim jest kk w Polsce upadly by natychmiast na morde…tu chodzi o wlasny zysk i wlasny profil a nie o dobro panstwa…

    Przychylam sie calkowicie do wywodu komentatora@Xun Zi oraz podwojnej publikacji komentatora @Mieclaw, te konkordaty sa de facto niewazne ale “elity” i ich owieczki przeciez nie beda przeciez burzyc swojej nowej , w strajkach wywalczonej pozycji i kasty spolecznej…to prawdziwa tragedia, by historie pisali tacy ludzie, ale czynia to i to juz od ponad 30-tu lat….

    Wywod z uraganiami komentatora @Inicjator zaskakuje mnie tu nieco, gdyz nie podejrzewalam go o taki bliski, “kapitularny” zwiazek z kk…
    Latwo daje sie zauwazyc jaka to gesta administracyjna siatke posiada kkk i to w kazdej dziedzinie…nawet w wszelkiej masci klubach sporowych nie brakuje kapelanow…..nauka uwaza zreszta kk za najdoskonalsza agencje wywiadowcza….

  9. Konkordat i Krk jest potrzebny Polsce aby wspierać partię, która ma wygrać w wyborach. Poprzednie zdanie nie znaczy, że neguję KK, wiele osób prawdopodobnie nie potrafiła by żyć bez religii, zatem niech ta religia istnieje. Proszę tylko uszanować również mój ateizm.
    Poprzedni konkordat bodajże z 1925 roku został zniesiony za czasów PRL a to z powodu złamania zasad przez Krk. Nie rozpisuję się dalej materiałów jest wiele w książkach historycznych.

  10. Wielka Polska Katolicka

    Niby pokazujecie Wyklętych, to dobrze, niby wyciszyliście kremlowskiego kundelka (zasańca) srakauera, ale jednak ateistyczną gównianą szpileczkę ładujecie… Pachnie czosnkiem? Czy mi się wydaje? Obserwatorze Polityczny opamiętaj się póki nie jest jeszcze za późno.

    • Tymczasem komentatorze WPK otrzymujesz z mojej strony symbolicznego
      kopniaka jednak ‘powyżej kostek” za” wrodzoną (?) ignorancję. Zamierzałem ująć
      mocniej – problem sporny dotyczy rzekomego “kremlowskiego kundelka”. Czy ciągle musisz
      stanowić zero?
      Odbij od dna… rekomenduję do odsłuchania! Aleksander Jabłonowski, Sławomir Zakrzewski i Inni Polacy na Pogrzebie śp ALBINA SIWAKA
      https://www.youtube.com/watch?v=Xh4Gy9C_8vs&t=3785s Obecni:
      – prawdziwy Polak – duchowny katolicki,
      – pan generał WP,
      – płk SB – wspaniały Polak
      Więcej na kanale: https://www.youtube.com/user/tvwarszawapll/videos

      A owym czosnkiem i śledziem – “”waniajet” stamtąd, skąd czerpiesz wenę pisarską, więc opamiętaj się – na Boga!!

    • @WPK.

      To jakieś groźby? Widać, że Polakatolik nie przyswoił sobie zasad tolerancji i niczego się nie nauczył od Sz. Krakauera, który tu wielokrotnie dawał przykład obrony wartości chrześcijańskich. Póki nie jest za późno zacznij czytać ze zrozumieniem, bo pachnie coś mi inkwizycją i jakąś marną sektą z którą się identyfikujesz nickiem.

      Oto jeden z moich ulubionych tekstów Sz. Krakauera, bo mimo że jestem ateistą, to zgadzam się z nim kompletnie w temacie.
      https://obserwatorpolityczny.pl/?p=28967

      I ty śmiesz tu obrażać ateistów?

      • Lewacki wytrych słowny – tolerancja…..dlaczego TO nie działa w druga stronę? W mojej ocenie lewacy to tacy współcześni, zaadaptowani – naziści. Hipokryzja lewactwa nie zna granic, ale warto uświadamiać społeczeństwo, że ci, którzy jednego dnia walczą z rasizmem w imię „tolerancji”, drugiego dnia sami sobie przeczą optując za dyskryminacją pozytywną. Tolerancja w wykonaniu lewactwa działa w jedną stronę. Ach… zapomniałem: jakim prawem mówimy o dyskryminacji? Przecież jesteśmy (MY, adwersarze lewactwa) tymi strasznymi białymi, heteroseksualnymi, katolickimi faszystami!
        Ps. Sięgnij do etymologii wyrazu – tolerancja, w ” różnych kontekstach”…

        Ps2. Sięgnąłem “Miecławie”, tekst K. zaczynający się od słów – “Na kanwie dramatycznych wypadków we Francji…” i znowu “ta Francja”, poligon
        masoński od kilku-set lat, czyżby pożar katedry N-D był ostatecznym
        i symbolicznym znakiem czasów?

  11. KK jest realny i ma realne zasoby, czego szczególnie w Krakowie nie należy lekceważyć.

    Szczególnie jak się mieszka w kamienicy należącej do Parafii NMP …

    Amen.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.