Sukces Szwajcarii w zwalczaniu skutków pandemii

graf. red.

Szybka i niebiurokratyczna pomoc doraźna w Szwajcarii dla przedsiębiorstw i obywateli w celu złagodzenia kryzysu związanego z koronawirusem jest uważana za wzorcową na arenie międzynarodowej. Jest to tym bardziej godne uwagi, gdyż Szwajcaria uchodzi za kraj, w którym powolność jest nieodłączną częścią systemu polityczno-decyzyjnego. Z pewnością państwo helweckie nie charakteryzuje się skłonnością do dużych wyzwań, krzykliwych obietnic i nie prowadzi polityki sukcesu. I tą cechę należy obecnie interpretować jako komplement, również dlatego, że szwajcarskie rozważne działania zapobiegające ślepemu akcjonizmowi i koncentracji sil w złym kierunku, sprawdzają się w „wirusowej” praktyce. Wielu zagranicznych obserwatorów i polityków przecierało i przeciera oczy ze zdziwienia, obserwując helweckie poczynania w celu opanowania kryzysowej sytuacji. W tym rzekomo spokojnym kraju pakiet ratowania gospodarki został opracowany w zapierającym dech w piersiach tempie, co skutecznie pomaga firmom, pracownikom i samozatrudnionym w łagodzeniu skutków pandemii. Zaraz po podjęciu decyzji o programie wsparcia dla gospodarki, nastąpiło jego natychmiastowe wdrożenie. Podczas gdy inne kraje wciąż miały i nadal mają tysiące pomysłów na temat, jak płynność finansową wpompować w gospodarkę, w Szwajcarii od pierwszych dni kryzysu płynęły pomostowe pożyczki dla dziesiątek tysięcy MŚP – bez odsetek, bez obszernych formularzy i co najważniejsze – zagwarantowanych przez rząd federalny.

Zagranica jest pełna podziwu i …zazdrości dla małego państwa helweckiego. W szczególności w Wielkiej Brytanii i w Niemczech media są przepełnione superlatywami dla szwajcarskiej operatywności. Financial Times i Frankfurter Allgemeine Zeitung informowały czytelników, że szwajcarskie firmy otrzymują pieniądze już w pół godziny po wypełnieniu wniosku kredytowego. Przy czym porównują, ile wysiłku potrzebują firmy w Wielkiej Brytanii, Francji lub Niemczech, aby uzyskać niezbędna do przeżycia pomoc finansową. Zaś Sunday Times podaje, że program dotacji i pożyczek awaryjnych w Szwajcarii  wprost oszałamia swoją niezwykłą wydajnością, prostotą, ale przede wszystkim szybkością.

Pochwały te są niewątpliwie uzasadnione. Mimo iż program dotacji i pożyczek awaryjnych w Szwajcarii jest daleki od ideału. Ale tu wcale nie o to chodzi. W pierwszej fazie polityki kryzysowej doskonałość nie jest kluczowym priorytetem. Mottem, jakie przyświeca Szwajcarii, jest szybkość i konsekwencja w działaniu. Program musiał być szybki, ponieważ firmy tracą ekstremalnie szybko środki finansowe. Z drugiej strony, nie można w sytuacji kryzysowej analizować każdej ewentualności potencjalnego ryzyka, jak się to robi w przypadku udzielenia kredytu w “normalnych” czasach. Nadużycia, niezdolność spłacenia kredytu i inne efekty uboczne tej szeroko zakrojonej akcji pomocowej są z pewnością nieprzyjemne dla państwa, ale nigdy nie można ich całkowicie uniknąć. Tymi ubocznymi zjawiskami rząd szwajcarski postanowił zając się po zastopowaniu pierwszej fali bankructw firm i zwolnień pracowników.

Był prosty powód, dla którego Szwajcaria była w stanie działać tak szybko. Nie stwarzała bowiem żadnych nowych struktur i procedur oraz nie powoływała do życia nowych instytucji antykryzysowych. Pomoc była oferowana w ramach istniejących już instytucjonalnych struktur. Firmy mogły składać wnioski o pożyczkę w sposób niebiurokratyczny do rodzimego banku, natomiast pracownicy tymczasowo zamkniętych firm otrzymali pensje bezpośrednio od państwa.

Te nieskomplikowane i niebiurokratyczne interakcje między państwem a sektorem prywatnym działają w Szwajcarii bez zarzutu, gdyż jest to stosunkowo małe państwo, w którym istnieje wiele nieformalnych powiazań miedzy decydentami obu wymienionych sfer. Krótko mówiąc, ludzie znają się nawzajem i maja do siebie zaufanie. Te zależności generują z jednej strony solidarność w działaniu kryzysowym, a z drugiej strony poczucie obowiązku wobec państwa. Elity polityczne i gospodarcze w Szwajcarii nieustannie kontaktują się i spotykają, co ułatwia komunikację i konsensus – szczególnie pod presją upływającego czasu w okresie kryzysu.

Szwajcarzy nie mają ambicji, aby wpływać na bieg świata lub Europy. Strategia funkcjonowania tego państwa zasadza się w pierwszej linii na ustawicznej adaptacji do zmieniającego się świata zewnętrznego. Jest to taktyka przystosowawcza, która polega na szybkim identyfikowaniu i konfiguracji nowych zagrożeń i wyzwań. Wzmacnia to elastyczność i odporność w działaniu na arenie międzynarodowej i wewnętrznej. Najlepszym przykładem jest tu zmieniający się kurs franka szwajcarskiego, który w okresie zagrożeń zyskuje na wartości, jako klasyczna waluta “ucieczkowa”.

Można wręcz stwierdzić, ze małe państwo szwajcarskie jest skazane na ciągłą politykę przystosowawczą do zmieniających się warunków politycznych i ekonomicznych. Wynika to z prostego powodu, ze kraj ten zdany jest tylko na siebie. Szwajcaria nie oczekuje pomocy od innych państw, ani organizacji ponadnarodowych (np. Unii Europejskiej). Podobnie dzieje się w przypadku aktualnej pandemii. Należało trzeźwo ocenić własne możliwości i działać konsekwentnie i szybko, nie oglądając się na innych. Jest również jasne, że po okresie wirusowego kryzysu, kraj ten musi poradzić sobie sam – żebranie pod brukselskim lub jakimkolwiek innym stołem nie wchodzi oczywiście w grę ze względu na neutralność i brak przynależności do UE.

Dominująca zasada polityki zagranicznej Szwajcarii brzmi: “licz tylko na siebie, to nie będziesz rozczarowany”. Pochodną tej zasady jest polityka finansowa państwa helweckiego, według której okres dobrej koniunktury służy odkładaniu pieniędzy na złe czasy. Nie ma to nic wspólnego z mentalnością Szwajcarów, lecz z poczuciem odpowiedzialności za swoje państwo i dyscypliną polityki finansowej. Z tym wiąże się z kolei tradycja utrzymania za wszelka cenę hamulca zadłużenia. To właśnie ten hamulec jest jednym z ważnych elementów gospodarczego sukcesu tego alpejskiego państwa.

Natomiast po stronie politycznej źródłem sukcesu jest system oparty na demokracji bezpośredniej (polityka jest bliska potrzebom obywateli), federalizmie (silne kantony promujące konkurencję i zapobiegające akumulacji władzy) i korporatyzmowi (zaangażowanie różnych grup interesów prowadzi do zrównoważonych rozwiązań polityczno-ekonomicznych w każdej fazie procesu decyzyjnego). Ten triumwirat ma w Szwajcarii ponadczasową wartość, mimo ze jest kwestionowany przez niektóre lewackie ugrupowania.

Kryzys związany z Covid 19 pokazał, ze system szwajcarski funkcjonuje niezawodnie i profesjonalnie. Ale przede wszystkim kryzys ten potwierdził, ze państwo to dysponuje funkcjonującymi instytucjami i procedurami, którym ludzie ufają. Jeszcze raz podkreślam, ze helwecki pandemiczny sukces nie ma nic wspólnego z mentalnością Szwajcarów, lecz z bezgranicznym wręcz zaufaniem ludzi do organów państwowych, które działają dla obywatela i z obywatelem, a nie przeciw niemu.

Prof. Mirosław Matyja

28 thoughts on “Sukces Szwajcarii w zwalczaniu skutków pandemii

  • 28 kwietnia 2020 o 05:11
    Permalink

    No nie jesteśmy Szwajcarią, oj nie jsteśmy…

    Odpowiedz
    • 28 kwietnia 2020 o 13:32
      Permalink

      Wojna Info
      28 kwietnia 2020 o 11:10

      Punktem odniesienia powinna być średnia zgonów z poprzednich lat.
      Liczby bezwzgledne nic nie mówią.
      Tym bardziej, że sa UZNANIOWO klasyfikowane do poszczególnych kategorii.

      Na uwagę zaś zasługuje prostota metody wspomagania gospodarki, firm i ludzi.
      Bezpośrednie zasilanie kont, bez zbędnej biurokracji.

      Za kilka miesięcy okaze się, czy ilość zgonów wzrosła o 1%, 5- czy 10%, w stosunku do poprzednich lat.
      Dopiero to będzie znaczące.

      Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 13:19
    Permalink

    Profesorze Matyja, oczywiście w niczym Panu nie ujmuję i z zainteresowaniem przeczytałem Pana tekst.
    Rozumiem, Pan analizuje całokształt “sukcesu”.

    Pozwolę sobie zadać Panu profesorowi jedno pytanie. By to uczynić, posłużę się przykładem na tzw. “chłopski rozum”. W tym przypadku “na rozum hydraulika”.
    A więc, powiedzmy, mamy jakiś “podmiot gospodarczy”. To hydraulik zatrudniający jednego pracownika i świadczący usługi hydrauliczne.
    W naszym “starym Swiecie”, jego “działalność gospodarcza” wyglądałaby mniej, więcej w ten sposób (najlepiej byłoby przedstawić tabelarycznie, ale nie ma tutaj takiej możliwości, więc postaram się to przedstawić w takiej formie):
    ——————————
    styczeń:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 1.300 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 300 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = + 100 PLN
    – zobowiązania = 0 PLN

    BILANS (narastająco) = + 100 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) = 0 PLN
    ——————————
    luty:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 1.300 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 300 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = + 100 PLN
    – zobowiązania = 0 PLN

    BILANS (narastająco) = + 200 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) = 0 PLN
    ——————————
    marzec:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 1.300 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 300 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = + 100 PLN
    – zobowiązania = 0 PLN

    BILANS (narastająco) = + 300 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) = 0 PLN
    ——————————
    kwiecień:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 1.300 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 300 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = + 100 PLN
    – zobowiązania = 0 PLN

    BILANS (narastająco) = + 400 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) = 0 PLN
    ——————————
    ——————————
    BILANS KOńCOWY = + 400 PLN
    ZOBOWIąZANIA = 0 PLN
    ——————————
    ——————————

    Z tego jednak względu, iż nasz “hydraulik” ma bardzo opiekuńczego sąsiada, który bardzo dba o jego “dobro” (ze zdrowiem włącznie), w miesiącu marcu doszło do sytuacji, iż nasz sąsiad stanowczo stwierdził, że ze względu na fatalną pogodę, hydraulik powinien zostać w domu. Może się niebezpiecznie zaziębić i rozchorować, a w dodatku może przy tym zarażać innych…
    Ba, przy niekorzystnym przebiegu choroby, dojść MOżE nawet do jego i innych zgonu !

    Pomimo początkowych oporów, nasz hydraulik nie miał innego wyjścia, jak zastosować się do “zaleceń sąsiada…
    – raz, że sąsiad był młodym i przerośniętym “byczkiem” z niesamowicie “grubym karkiem”, a dwa, mieszkali na dalekim uboczu, więc znikąd nie było pomocy…
    Na argumenty hydraulika, iż nie może ot, tak “zostawić swojej działalności”, nasz sąsiad zobowiązał się do finansowej pomocy (i to nawet nieoprocentowanych!)…
    Hydraulik został więc “dobrowolnie” w domu…

    OK, a teraz do rzeczy…
    – jak kształtują się teraz nasze “bilanse”:
    ——————————
    styczeń:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 1.300 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 300 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = + 100 PLN
    – zobowiązania = 0 PLN

    BILANS (narastająco) = + 100 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) = 0 PLN
    ——————————
    luty:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 1.300 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 300 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = + 100 PLN
    – zobowiązania = 0 PLN

    BILANS (narastająco) = + 200 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) = 0 PLN
    ——————————
    marzec:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 0 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 0 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = – 1.000 PLN (+200 PLN ze stycznia i lutego)
    – zobowiązania = 1.000 PLN (zwrotna “pomoc” sąsiada)

    BILANS (narastająco) = – 1.000 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) =1.000 PLN (zwrotna “pomoc” sąsiada)
    ——————————
    kwiecień:
    – wydatki (na działalność) = 1.000 PLN
    – dochód (całkowity) = 0 PLN
    – zyski (dochód z działalności)= 0 PLN
    – wydatki konsumpcyjne (regularne) = 200 PLN
    – bilans miesiąca = – 1.200 PLN
    – zobowiązania = 1.200 PLN (zwrotna “pomoc” sąsiada)

    BILANS (narastająco) = -2.200 PLN
    ZOBOWIąZANIA (narastająco) = 2.200 PLN (zwrotna “pomoc” sąsiada)
    ——————————
    ——————————
    BILANS KOńCOWY = -2.200 PLN
    ZOBOWIąZANIA = 2.200 PLN (zwrotna “pomoc” sąsiada)
    ——————————
    ——————————

    Porównajmy teraz obie sytuacje…

    – stan finansów hydraulika bez “pandemii”:
    BILANS KOńCOWY = + 400 PLN
    ZOBOWIąZANIA = 0 PLN
    ———–

    – stan finansów hydraulika po “wspaniałomyślnej” pomocy sąsiada:
    BILANS KOńCOWY = -2.200 PLN
    ZOBOWIąZANIA = 2.200 PLN (zwrotna “pomoc” sąsiada)

    A co to oznacza dla hydraulika ?
    – nie dość, że nie ZAROBIŁ 400 PLN, to, by pokryć swoje zobowiązania, musi jeszcze wygenerować 2.200 PLN (i zwrócić “wspaniałomyślnemu” sąsiadowi)

    W SUMIE, na tej całej “dobroci” hydraulik STRACIŁ 2.600 PLN !!!
    ————————————————————————————————-

    Profesorze, czy teraz, po tej “chłopskiej analizie”, nadal będzie Pan twierdzić, że ta szwajcarska “pomoc” jest taka “wspaniała” ?
    OK, że szybsza i efektywniejsza, tutaj mogę się z Panem zgodzić. W sumie, finanse to domena Szwajcarii.
    Czy jednak na pewno można tutaj mówić o jakielkolwiek “wspaniałomyślności” ?
    Pisze Pan:
    “w Szwajcarii od pierwszych dni kryzysu płynęły pomostowe pożyczki dla dziesiątek tysięcy MŚP – bez odsetek, bez obszernych formularzy i co najważniejsze – zagwarantowanych przez rząd federalny”…
    Tak ?
    – więc gdzie tutaj ta “wspaniałomyślność” !?

    Wracając do naszego przykładu “hydraulika”, jego sąsiad byłby “wspaniałomyślny”, gdyby niedość, że “wspomógł” hydraulika pożyczką “bez odsetek”, to PODZIELIŁBY PROPORCONALNIE JEGO STRATY (2.600 PLN!) i zamiast pełnej sumy pożyczki 2.200 PLN, oczekiwałby zwrotu np. 60% (1.320 PLN)…
    – w końcu to sąsiad WYMUSIŁ te mimowolne straty na hydrauliku !!!

    Oczywiście, to nie banki ponoszą winę za tę całą histerię, winne są poszczególne rządy, ale…
    – tylko BANKI NIE PONIOSą żADNYCH STRAT !!!

    Dlaczego tak ma być, dlaczego strat nie rozłożyć strat “po równo” ?

    Odpowiedz
    • 29 kwietnia 2020 o 16:05
      Permalink

      Jak zwykle ciekawa logika prywatnego biznesu. Zyski są moje ale ryzyko niech ponoszą wszyscy obywatele. Gdyby hydraulik był cwany to zaraz zawiesił lub zamknął by działalność tak by ograniczyć straty a po zakończeniu pandemii wznowił by ją. Jeżeli biznes jest przydatny to ludzie będą z niego korzystać.

      Odpowiedz
      • 29 kwietnia 2020 o 20:25
        Permalink

        @PrawDA
        Mówisz, “zawiesić działalność”…
        No dobra, a co ma zrobić jego pracownik i skąd hydraulik ma wziąźć 200 PLN na swoje wydatki konsumpcyjne ?
        Przecież nie hydraulik zadecydował o “pandemii”, ani jego pracownik…
        – oni chcieli robić to, co dotychczas robili…

        Jak sądzisz, kto właściwie powinien ponieść konsekwencje finansowe w tej historyjce ?

        Odpowiedz
    • 29 kwietnia 2020 o 16:34
      Permalink

      A tak, w rozwinięciu mojej “historyjki” o hydrauliku , nasunęła mi się dzisiaj jedna myśl…
      – przy odpowiednio “długim zagrożeniu hydraulika” i, oczywiście jego zawodowej bierności, suma “pomocy finansowej” wzrosłaby do takiej kwoty, iż kiedyś na pewno przekroczyłaby wartość samej firmy hydraulika…

      Przecież “opiekuńczy sąsiad” nie robi tego bezinteresownie…
      – to, że jest już tak “wspaniałomyślny”, że do “pomocowych kredytów” nie nalicza żadnych odsetek, nie znaczy, że w końcu długi muszą być spłacone !

      Hydraulik ma przecież firmę, więc nie ma problemu, sąsiad ją weźmie…

      No cóż….,
      – czy czasem naszym banksterom nie zamarzyło się “łatwe przejęcie” koncernów, firm i wszelakiej drobnej działalności ?

      Odpowiedz
        • 30 kwietnia 2020 o 09:59
          Permalink

          @krzyk58
          W odniesieniu do linku…
          – nie Krzyku, z niekturymi “tezami” się zgadzam, ale z ogólnym przekazem już nie…

          Oczywiście, akurat tutaj, to nie miejsce na tę dyskusję, jedynie co z mojej strony powiem, to, że autor ujmije całość ze “swojego” punktu widzenia….
          – to ktoś, kto już jest wykształcony i osiągnął jakąś tam pozycję społeczno-materialną…

          Weź jednak pod uwagę, że na Ziemi każdego dnia rodzi się tysiące dzieci, które już w momencie narodzin skazane są ( w przypadku, że w ogóle przeżyją!) na wegetowanie DO KOńCA SWOJEGO żYCIA!
          W socjaliźmie, czy jego “wyższej” odmianie, t.j. komuniźmie, chodzi o to, by KAżDY, już po urodzeniu miał dokładnie TAKIE SAME SZANSE !
          – jak je potem wykorzysta, to już jego sprawa…
          Rozważania tego “gościa” (Liźniewicza) uważam za bardzo prymitywne…
          – “komu, mianowicie miałby się należeć lepszy samochód” (jego słowa) to rozważania “kolesiów spod budki z piwem”…
          Ale tutaj nie miejsce na to…

          Odpowiedz
          • 30 kwietnia 2020 o 20:49
            Permalink

            ” w przypadku, że w ogóle przeżyją! ”

            W liberalno-lewicowym wypranym z odwiecznej Tradycji i wartości świecie zdecydowanie nie mają takiej szansy!!

            “Rozważania tego “gościa” (Liźniewicza) uważam za bardzo prymitywne…”

            Znaczit, autor bloga trafił w sedno! 🙂 Jak TO szło?

            Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.

            Kto TO ( znaną sentencję) i w jakich okolicznościach przyrody wypowiedział? BO, zabyłem ….

            Najważniejsze to mieć swoje zdanie i nie bać się go wypowiedzieć. 🙂

            Amen

        • 30 kwietnia 2020 o 14:43
          Permalink

          @krzyk58
          A to, w rozwinięciu mojego poprzedniego postu…

          Krzyku, jak zauważyłem, ciągle krytykujesz lewicowe poglądy i całą lewicę. Oczywiście, krytykujesz również prawicowe, szczególnie te neoliberalne, z wyszczególnieniem dążenia do stworzenia NWO. A najgorsze w tym wszystkim to, że mieszasz to razem i wrzucasz wszystko do “jednego gara”…

          Odnoszę wrażenie, że, albo nie zauważasz istotnych różnic pomiędzy tymi dwiema, krańcowo różnymi sytuacjami, albo starasz się “manipulować rzeczywistością”.

          Krzyku, zagrożenie NWO (w ogólnie przyjętym znaczeniu tego terminu) to totalne przeciwieństwo socjalistycznego/komunistycznego Swiata !
          Co prawda, i tu i tam, teoretycznie, Swiat rządzony jest z ramienia jednego, światowego rządu, ale sam rząd (jego skład) to wynik dwóch różnych procesów…

          Na wybór “przywódców” NWO (i długość ich “kadencji”), Ludzkość NIE MA (nie miałaby) żADNEGO WPŁYWU…!
          – to, jak sam wiesz, kilka najbogatszych PRYWATNYCH banków, koncernów i firm za którymi stoją konkretne OSOBY (no i oczywiście, uzbrojone po zęby armie)…

          Zakładając, iż na Swiecie panuje socjalistyczny/komunistyczny porządek, wybory, ich cykliczność, skład rządu, długość kadencji itd. ustalalibyśmy sobie i wybierali SAMI I WSPóLNIE (na całym Globie)…!
          Oczywiście, to nie wytyczne, a przykład, ale co stałoby na przeszkodzie wytyczyć “piramidę rządową” ustalając np., iż dany okręg “reprezentuje” JEDEN, lokalnie wybrany przez społeczeństwo przedstawiciel, który “posłuje” na wyższy, np. “regionalny” szczebel.
          Szczebel regionalny z pośród siebie wybiera znowóż JEDNEGO przedstawiciela, który delegowany jest do poziomu np. “krajowego”. Analogicznie, poziom “krajowy” wybiera JEDNEGO, który dostaje się już do poziomu “światowego”. A ten jest zarazem RZąDEM SWIATOWYM.
          – okręg/region/kraj/-> RZąD SWIATOWY…

          Bardzo prosta i przejrzysta struktura, a zarazem jej skład byłby wynikiem NASZEGO WYBORU !

          Oczywiście, chciwość, pazerność, chęć dominacji to przywary od zarania Ludzkości. By wyeliminować negatywne następstwa “omyłkowego wyboru” jakiegoś “przedstawiciela”, wystarczyłoby obostrzyć “kontrolę” i wprowadzić dodatkowe możliwości NATYCHMIASTOWEGO ODWOŁANIA feralnego polityka…
          – gdyby okazał się nim ktoś na najniższym poziomie, “okręgu”, wystarczyło by np. “wniosek o odwołanie i przeprowadzenie “okręgowego referendum” i gdy np. 51% wyborców jest za “odwołaniem”, dotychczasowy “polityk” MOMENTALNIE TRACI SWOJą FUNKCJę…!
          – podobne zasady można by było ustalić na wyższych “pozimach”, z tą tylko różnicą, iż “referenda” dotyczyły by tylko samych “poziomów”, np. większość “krajowych” odwołuje wcześniej wytypowanego przez siebie JEDNEGO..

          Krzyku, wielokrotnie napomykasz o “dyktaturach”. Z tym się zgadzam, każdy rząd w jakimś tam stopniu jest dyktaturą, tylko bez rządów w ogóle współegzystencja ludzi nie jest możliwa…
          To podobnie, jak z “żoną”, żyć z żoną jest ciężko, ale bez żony…?
          – jeszcze gorzej ! 😉

          A wracając do “dyktatury”, to na przykładzie powyższych porównań, jak sądzisz, rząd którgo systemu będzie większą dyktaturą ?

          A w odniesieniu do rozważań pana Liźniewicza….
          – no cóż, przy takim lewicowym/komunistycznym światowym rządzie,większość jego “rozterek” nie miałoby miejsca, po pierwsze, wszystkie warunki, ustalenia, normy, przepisy, “minima”, “maksima”, itd., itp, ustalalibyśmy sobie SAMI, a rząd wprowadzałby to tylko w życie, a jeśli ktoś chciałby mieć “więcej i lepsze”, to dlaczego nie, np., jeśli potrafiłby sobie “zmajstrować” ładniejszą karoserię, to proszę bardzo…
          W każdym bądź razie, seryjnie produkowałoby się np. 2-3-4 typy samochodów. I to “długowiecznych”, tak, by w pierwszym rzędzie uratować środowisko, a “zachcianki” pojedyńczych obywateli, raczej nie byłyby spełniane !

          Krzyku, to tylko teraz w naszym (kapitalistycznym!) Swiecie “inny, droższy” wyrób “świadczy o statusie”…
          – w normalnym świecie, to sama jednostka powinna coś sobą prezentować…

          A czy ma na sobie tylko stringi, togę, dżinsy, albo jakąś inną “kiecę”, to wsio, rowno…!
          – Krzyku, “KRóL JEST NAGI”…

          Odpowiedz
          • 1 maja 2020 o 12:25
            Permalink

            Ano, nie pałam sympatią do lewicy, lewaków, lewych komunistów, socjalistów zwłaszcza
            z przydomkiem euro czy global,po czynach poznajemy dokonania (spustoszenia) lewicy (cały czas nieustannie mam na myśli dorobek lewicy na Zachodzie, czy w neokomunistycznym 😉
            USA… https://marucha.wordpress.com/2020/04/27/usa-bastion-bolszewizmu/
            Na pewno nie mam za grosz zaufania do lewicowych “krakoskich
            prefesorków” brylujących w latach 80′ w zombijaszcziku, dziś zgrupowani m.in. w ‘Kuźnicy”.
            Itd. 🙂 oświecona, kosmopolityczna eurolewica. Więc, chroń nas Panie Boże od takich przyjaciół, BO,
            itd…

            https://vk.com/slawomirslowianin

            Zauważam.. i niczego, z niczego nie kreuję., stwierdzam fakty, sporo uwagi poświęcam
            rosyjskim portalom i kanałom YT gdzie wraca się do niedawnej przeszłości i opisuje bez zaciecwierzenia z obiektywizmem.

            W ustroju socjalistycznym (demokracji ludowej) obowiązywała zasada że 102% poparcia
            uzyskiwała partia jedynie słuszna, BO, Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy!
            https://www.youtube.com/watch?v=LK_4NBONb90 “ale po co o tym mówić to tez niedobra była”. Należy poszukiwać wyciągać co było dobre w ustroju socjalistycznym a także kapitalistycznym., wszystkie skrajności – to niedobra jest, np. opinie że PRL to była kraina mlekiem i miodem płynąca, natomiast wspomnienie o II RP prawda o tamtych czasach i ustrojach leży gdzieś po środku…

            “W każdym bądź razie, seryjnie produkowałoby się np. 2-3-4 typy samochodów. I to “długowiecznych”, tak, by w pierwszym rzędzie uratować środowisko, a “zachcianki” pojedyńczych obywateli, raczej nie byłyby spełniane !”

            DOKŁADNIE! Tak kiedyś wytwarzano na Zachodzie, na pokolenia, czego nie mogę (do końca) powiedzieć o jakości produktów wytworzonych w Polsce Ludowej i krajach demokracji ludowej. JAKOŚĆ dominowała w systemie demokracji rynkowej, (w naszym obozie – bylejakość) na Zachodzie w latach 50 i (jeszcze) 60′,
            ‘ trochę” 70’ później było tylko gorzej tzn. politpoprawnie, socjalistycznie… Amen i bądź pozdrowion – emigrancie zarobkowy… 🙂

          • 2 maja 2020 o 09:05
            Permalink

            @Dojrzały (byly 50-parolatek). Znasz mój punkt widzenia w temacie wolności nie tylko osobistej.

            Dlatego zawsze będę mówił mówię zdecydowane – NIE lewackiemu (lewicowemu) terrorowi .

        • 2 maja 2020 o 19:42
          Permalink

          @krzyk58
          “Dlatego zawsze będę mówił mówię zdecydowane – NIE lewackiemu (lewicowemu) terrorowi .”

          No to teraz, po ten naszej krótkiej dyskusji, wyraźnie widzę, ktoś Ty…
          No cóż, Twoja sprawa, jedyne, na co powinieneś zwrócić szczególną uwagę, to, czy wszystkie drzwi, okna i inne otwory i wejścia są dobrze pozamykane i poryglowane…
          – może się tak zdarzyć, że z lodówki, szafki, czy innej toalety wypełzać będą lewicowcy…

          Odpowiedz
          • 2 maja 2020 o 21:23
            Permalink

            @Dojrzały (byly 50-parolatek). Dla lewicy, lewaków i innych eurokomunistów widziałbym miejsce tam gdzie dzień jest bardzo krótki …albo bardzo długi. (Skrót). A ony swego czasu nie mogli wyjść ze zdumienia, że to się wyjaśni się że ‘to pomyłka” że…itd. TAM “ich” miejsce… oczywiście pod nadzorem.
            🙂

          • 3 maja 2020 o 09:28
            Permalink

            U krzyka58 to już jest normalna paranoja, więc się nie dziw. Już dawno na tym forum został obnażony, jako lokaj “jaśnie państwa” i sługa okupanta religijnego.:-)
            Tyle lat prostuję mu neurony i nic, odporny i trudny do zaje*ania wiedzą. 🙂
            Ogólnie ciężki przypadek rodem ze średniowiecza. 🙂

  • 28 kwietnia 2020 o 13:32
    Permalink

    E tam bajania. To nic nadzwyczajnego. W biednej powojennej Polsce Ludowej w 1963 roku też świetnie sobie poradziliśmy z epidemią, nie to co obecnie. Mimo złych prognoz ŚOZ, okazało się, że potrafimy poradzić sobie lepiej niż inne kraje:

    „Od pierwszego zachorowania do momentu ogłoszenia epidemii minęło aż 47 dni. Stan epidemii trwał od 17 lipca do 19 września 1963. Światowa Organizacja Zdrowia przewidywała, że epidemia potrwa dwa lata i w jej wyniku zachoruje do 2 tysięcy osób, a umrze 200.
    Służby zadziałały prawidłowo i skala epidemii była znacznie mniejsza niż przewidywała Światowa Organizacja Zdrowia. Zachorowało 99 osób (najwięcej wśród służby zdrowia), z których 7 zmarło, w tym cztery to polegli lekarze i pielęgniarki. W izolatoriach umieszczono 989 osób na 2500 przygotowanych miejsc.” – https://www.lewicanarodowa.pl/2019/04/ostatnia-epidemia-ospy-w-polsce.html
    http://www.mysl-polska.pl/2266
    https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2018/07/17/55-lat-temu-we-wroclawiu-wybuchla-epidemia-ospy-prawdziwej/

    Po prostu obecnie Szwajcarzy mogą sobie pozwolić na to, jako kraj, który nigdy nie był poważnie zniszczony przez interesy możnych tego świata. Szwajcarzy mają tylko trochę szczęścia, że zbyt dużo interesów światowych się tam zbiega na tzw. neutralnym gruncie. Bycie takim ‘paserem” świata to wygodna pozycja. Gdyby Szwajcarzy przestali grać, jak im światowa oligarchia dyktuje, to nie byliby tak bogaci i żadna demokracja bezpośrednia by ich nie uchroniła przed upadkiem. Póki co nieźle lawirują i dość dobrze na tym wychodzą, ale może kiedyś ich ktoś zechce rozliczyć z zysków II wojny światowej albo zrobić im rewolucję, jak przestaną spełniać swoją rolę, zwłaszcza, że wielki biznes zaczyna się przenosić na grunt euroazjatycki, więc mogą po prostu przestać być potrzebni światowej oligarchicznej gospodarce. Wówczas i szczęście może ich po prostu pewnego dnia opuścić.

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 18:27
    Permalink

    rozumiem ze autor mieszka w Szwajcarii i nie wypada nawet wspominać o liczbach. A według danych na 28.04 w Polsce było 318 chorych na 1 mln mieszkańców, w Szwajcarii 3646 co oznacza 11.5 krotnie więcej w Szwajcarii niż w Polsce. W Europie tylko Hiszpania ma więcej chorych w relacji do ludności.

    Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 20:38
    Permalink

    pilot
    28 kwietnia 2020 o 18:27

    Ile testów wykonano na 1 milion mieszkańców w Szwajcarii i Polsce?
    Jakiej były jakosci?

    Porównywać można porównywalne, nie MEDIALNE…..

    Odpowiedz
    • 29 kwietnia 2020 o 16:08
      Permalink

      Szwajcaria – 30,100 testów na milion mieszkańców
      Polska – 8,575 testów na milion mieszkańców

      Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 21:46
    Permalink

    Sebastian Pitoń: Chiński ład to nie satanizm, respirator = śmierć?, nie noszenie maseczki jest sexy!
    https://www.youtube.com/watch?v=L2FxT3bBr9s

    Андрей Фурсов: Самоизоляция это насмешка над здравым смыслом
    https://www.youtube.com/watch?v=0G3wVwTeoFg

    23.04.2020 Kapłan broni Mszy św. Policja w święto św. Wojciecha
    https://www.youtube.com/watch?v=sQEIpATQLAI&t=7s

    Żołnierze formacji SS , czy funkcjonariusze Gestapo, Czerezwyczajki – też pełnili służbę a w związku z powyższym “tylko” wykonywali rozkazy… !! NIC ponad.

    Odpowiedz
    • 3 maja 2020 o 09:23
      Permalink

      Kapłanów też obowiązuje prawo, podobnie jak wiernych. Żyją w demokracji, a ona jest swoistą umową społeczną ze skutkami nie zawsze wygodnymi dla oponentów. Chyba sobie nie wyobrażasz, że Policja mogłaby odmówić wykonania rozkazu?
      Twoje porównanie do formacji SS jest absolutnie nieadekwatne i uwłaczające godności służb.

      A tak na marginesie to ci policjanci są zbyt łagodni, ja najchętniej takiego księdza co się nie stosuje do przepisów prawa, czyli za brak maseczki i nie wykonywanie poleceń, na początek bym spałował, a potem pod sąd i do tiurmy, najlepiej na Syberię na roboty, jakiś pożytek byłby przynajmniej.:-)

      Odpowiedz
      • 3 maja 2020 o 12:51
        Permalink

        Zero zdziwienia. Wszak jesteś produktem (manipulacji) Zachodniej lewicowej(lewackiej)
        demokracji prawoczłowieczej (1789 r.) My, ludzie Wschodu, patrzymy na problem pod
        nieco innym kątem.. intieresno byłoby wiedzieć czy sypiasz “w namordniku’? 🤔

        Odpowiedz
  • 28 kwietnia 2020 o 21:55
    Permalink

    “….Coronawirusowego zakażenia w klinicznym obrazie jako lekarz nie widzę w ogóle. Nawet w tym roku ludzi jest mniej z objawami zwykłej grypy acz obostrzenia … są tak wielkie jakby panował pomór ludzi w ilości katastrofalnej. Nie można przemieszczać się z miejsca zamieszkania. Wychodzić z domu można tylko po zakupy i to raz dziennie. Wszystkie działalności gospodarcze są zamknięte prócz sklepów. Lecznice działają tylko dla nagłych przypadków. Ludzie tracą pracę, tracą przychody. Starzy ludzie są opuszczeni w przypadkach jakichkolwiek nieżytów dróg oddechowych wdrożona jest procedura samoizolacji, atybiotyku… lub jeżeli szpital to staruszek jest poddany sedacji, tlenoterapii i zazwyczaj umiera z odwodnienia. W miastach dochodziło do scen bitewnych w sklepach bo ludzie wpadali w panikę, że nie będzie żywności. Cała sytuacja pokazuje, że mało trzeba multikulturalnemu społeczeństwu, by doprowadzić do walk na śmierć i życie pomiędzy różnymi grupami etnicznymi. Multikulturalne społeczeństwo to beczka z prochem.

    Jednym słowem, “coronavirus” w moich oczach jest wirtualnym wymysłem, do którego wprzęgnięto wszystkie możliwe autorytety w tym służbę lekarską.

    Tak myślę, że moje informacje i pogląd może Pana szokować. Nie wiem jaką ma Pan opinię o coronawirusie i sytuacji. Być może przeciwną do mojej?…”

    Odpowiedź:
    “….Absolutnie nie szokuje mnie Pański pogląd na tę sytuację, bo moje odczucia są podobne. Nie wiem, czy te rzekome zachorowania i zgony są spowodowane koronawirusem czy czymś innym, aczkolwiek zauważam przy tej okazji realizację (lub możliwość realizacji) najgorszych przedsięwzięć nieprzyjaciół Pana Boga, takich jak uniemożliwienie wielu osobom dostępu do Mszy Świętej i sakramentów, ograniczenie wolności jednostki, eliminacja gotówki, być może depopulacja przez masowe szczepienia, zerwanie więzi rodzinnych, sąsiedzkich poprzez wmawianie ludziom, że każdy inny człowiek jest potencjalnie “trędowaty”. Jeśli nawet te zachorowania i zgony wywołuje koronawirus, to dotyczy to tak małego odsetka ludności, że jestem daleki od sądzenia, że jest to jakaś pandemia (w sensie medycznym)…. “
    22.04.2020.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.