Soft Power

Subtelności skutków dezinformacji życia publicznego

 Dezinformacja to podstawa współczesnego komunikowania się z audytorium. Socjotechnika, manipulacja, propaganda, kłamstwo – to oblicza tego złożonego i subtelnego procesu. Dezinformacja to proces mający na celu przekształcenie informacji w wiedzę w rzeczywistości bezużyteczną lub nawet szkodliwą dla adresata, równolegle rodzącą w tym samym procesie korzyść dla nadawcy.

Dzisiaj przekaz ogranicza się do warstwy formalnej, która włada treścią a często nawet przekazuje informację i wiedzę bez treści jedynie na podstawie odpowiedniego zestawienia formy przekazu. Decyduje opakowanie informacji – np. obraz, bo jesteśmy wzrokowcami. Liczy się styl, w jakim obrazy są prezentowane, w tym czas projekcji – szybka zmiana obrazów do taktu muzyki i komunikatów, podkreślanie dźwiękami komunikatów, zestawianie nieatrakcyjnego mówcy z atrakcyjnym tłem. Przeważnie sam styl prezentacji jest wystarczająco angażujący dla odbiorcy komunikatu, dlatego wystarcza tworzenie wrażenia zamiast dostarczanie rzeczywistych argumentów. Ludzie przyzwyczajają się dekodować i przyswajać to, co widzą, w takim standardzie, w jakim to otrzymują – refleksja nie jest tutaj wymagana.

Co więcej z pomocą samemu przekazowi idą urządzenia do jego odbioru – wraz z rewolucją w zakresie urządzeń dotykowych nastąpiło znaczące uproszczenie funkcji urządzeń służących do komunikowania się.

Prasa, media i telewizja to nic w porównaniu do potęgi, jaką jest Internet. Urządzenia ogłupiające o uproszczonej obsłudze mają na celu pozbawienie użytkowników sieci możliwości, jakie ona stwarza. Bierny odbiorca treści – konsumujący je za pomocą słuchawek i ekranu ubrudzonego potem od ciągłego dotykania często nie ma już nawet świadomości, jaka jest mechanika obrazów i treści. Zrozumienie przekazu jest już praktycznie niemożliwe bez opakowania, które bardzo silnie wpływa na sposób percepcji. Można nawet postawić tezę, że forma rządzi treścią już tak dalece, że gdyby nawet przedstawić odbiorcy samą „gołą” treść a nawet wartości, jakie przedstawia – w zestawieniu do treści standardowo opakowanej w medialną papkę, to dla większości z nas – byłyby to dwa różne komunikaty w percepcji.

Nikt niestety nie prowadzi badań percepcji komunikatów medialnych, co jest samo w sobie fenomenem naszej demokracji. Przecież to nie jest możliwe, żebyśmy nie rozwijali się intelektualnie poza procesem oświatowo-edukacyjnym? Dlaczego nikt nie bada – regresu? Jak na ilość katedr zajmujących się komunikowaniem społecznym, teorią komunikacji, dziennikarstwem, językoznawstwem – porażka. Czy naprawdę nikogo nie interesuje to, w jaki sposób „rozumują” dzisiaj współcześni – przeciętni Polacy?

Nasz dramat polega na tym, że w wyniku ogłupienia i uproszczenia standardów często reagujemy nadmierną agresją nawet w najprostszych sytuacjach.

Tydzień temu w tekście „Ludzie zniewolenia, – kto spartaczył najbardziej Polskę w ostatnich 25 latach?” dostępnym [tutaj] zwróciliśmy się z propozycją zgłaszania kandydatów w trzech kategoriach. Uzyskaliśmy 78 odpowiedzi, które można było zakwalifikować, jako „jakąś formę” merytorycznego odniesienia się do przedstawionego problemu.

W kategorii „ekonomiczno-gospodarczej” dostarczono najwięcej, bo 50 wskazań na jedno nazwisko znanego profesora ekonomii, który jest uważany za „ojca” naszych reform.

W kategorii „polityka” podano 45 wskazań dotyczących jednej osoby z kręgu osób aktualnie rządzących Polską oraz 40 wskazań na jednego z liderów opozycji o proweniencji prawicowej. Warto zaznaczyć, że w zakresie tych wskazań język państwa komunikatów był najbardziej kwiecisty.

W trzeciej i ostatniej kategorii „afery”, najwięcej bo 34 wskazania dotyczyły całej grupy politycznej określanej mianem pewnego materiału używanego w budownictwie do ociepleń i izolowania budynków (różnie tą grupę nazywano, ale akurat ten ciepły materiał izolacyjny jest przywołany najczęściej).

Niestety praktycznie poza dwoma lub może trzema listami – cała reszta zgłoszeń nie kwalifikuje się do powtórzenia, ponieważ zawiera najdelikatniej mówiąc „słowa silnie niecenzuralne”. Trudno, żebyśmy publikowali same kropki. Merytorycznych uzasadnień, poza kilkoma hasłami praktycznie nie ma.

Właśnie to jest szokujące, – dlaczego? Czy wszyscy już zapomnieliśmy wydarzenia sprzed kilku lat? Afery? Działania polityków? Skandale gospodarcze? Wszystko odeszło w przeszłość? Przebaczyliśmy ciemiężycielom i nieudacznikom? Przedawniło się złodziejstwo? Jeżeli tak – to proszę państwa – niech żyje jedynie słuszna słuszność i codziennie będziecie mieć na naszym portalu tekst pro-systemowy! Świetnie się takie teksty pozycjonują! Forma się liczy! Nie odwrócimy kijem rzeki! Jednakże, czemu bezrefleksyjnie mierzymy dzisiejszą formą ówczesne krzywdy?

4 komentarze

  1. inicjator_wzrostu

    Dezinformacja występuje równolegle do NIBY informacji.
    Po pierwsze INFORMACJA jest towarem.
    Mamy gospodarkę neoliberalną w przetrzebionym z przemysłu kraju.
    Żeby utrzymać przewagę, nasi nowi okupanci, najczęściej są to globalne korporacje – przejęli media.
    Media rządowe są tak samo niezależne od międzynarodowych korporacji – jak polski rząd, czyli są zależne.
    Dlatego powoli następuje odchodzenie młodzieży od mediów tradycyjnych, do Internetu.
    Ale tam z kolei – DZUNGLA informacyjna i też manipulują.
    Co robić?
    Nic.
    Zdać się na zdrowy rozsądek w odbiorze dawkowanej nam informacji-dezinformacji.

  2. Z informacją jest jak z pieniądzem i prawem Kopernika że gorszy towar wypiera ten lepszy…
    Ogólne schamienie wypiera kulturę wszelaką i kulturę porozumiewania się i dyskusji / dialogu/.
    W natłoku zalewu szumu informacyjnego ludzie szukają prostych rozwiązań, nośnych haseł, trafiających w ucho sloganów…
    Refleksja i samodzielne, racjonalne myślenie odchodzi w niebyt tej dziwnej cywilizacji…

    PS
    Niestety nie dałem rady odpowiedzieć na “ankietę”…
    Ale – oczywiście numer 1 to “ten słynny profesor od jedynie słusznej drogi”.
    Numer 2 – to Henryk “Kobra” G. – minister który zmienił wcześniej wynegocjowany kontrakt gazowy z Rosją na maksymalnie niekorzystny ale poprawny politycznie.
    Trzecie miejsce to jeden z ministrów finansów, jeden z trzech tenorów PO – pan AO – za najjaskrawszy przykład tzw. “prywatyzacji” = oddanie za darmo fabryki samochodów w Bielsku – której jeszcze nie zdążyliśmy spłacić nowym właścicielom…
    Kolejne miejsca to Hanna S. oraz następcy za niezwykle kosztowny i poniżający konkordat / plus prezydent AK za podpis/.
    Kolejne niechlubne miejsca to rząd Jerzego B. za “reformy” które zniszczyły / dobiły/ finansowo kraj, plus sprzedaż wszystkich banków…
    Można wyliczać poszczególnych ministrów od oświaty za likwidację tejże, ministrów zdrowia za demontaż tego czym mieli władać itd…
    LEWICĘ za niezlikwidowanie IPN-u, brak działań by uratować świeckość państwa…
    Ministrowie obrony z wszystkich opcji za rozwalenie naszej obronności a przede wszystkim za zaproszenie kolejnych okupantów / tfu! Przyjaciół…/

  3. Większość społeczeństwa czerpie wszelką wiedzę z internetu i telewizji, wchodząc na najłatwiejsze portale i najłatwiejsze kanały. Żurnaliści, którzy starają się dotrzeć do intelektu muszą pamiętać, że piszą/mówią do 4% ogółu. Jest to na rękę wszelkim politykierom, odnoszę wrażenie, że obniżenie poziomu nauczania w obecnych szkołach jest celowe, niech ludzie nie myślą, niech cieszą się tym co rusza się na ekranie telewizora lub komputera.

    • Znalazłam w swoich notatkach, uważam, że warto się podzielić.

      10 strategii manipulacji

      1.Odwróć uwagę od istotnych spraw
      2.Stwórz problem, po czym zaproponuj rozwiązanie
      3.Stopniuj zmiany
      4.Odwlekaj zmiany
      5.Mów do społeczeństwa jak do małego dziecka
      8.Utwierdź społeczeństwo w przekonaniu, że dobrze jest być przeciętnym “cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.
      9.Zmień bunt na poczucie winy (to doprowadzi do depresji) część pominęłam aby nie przynudzać.

      Całość sformułował Noam Homski.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.