Strategiczne wnioski ze zmiany sytuacji międzynarodowej – co możemy zrobić? Cz.1

fot. red. MSPO 2010Czas na strategiczne wnioski ze zmiany sytuacji międzynarodowej. Co możemy zrobić, żeby poprawić swoją sytuację na wypadek wojny i utraty państwowości? To jest przygotowanie się na najgorsze. W przyrodzie wszystkie słabe jednostki po prostu giną, nawet jeżeli Unia Europejska i NATO pozwoliły nam przez odrobinę czasu żyć we wspaniałym uczuciu wolności, bez poczucia oddziaływania prawa selekcji naturalnej napędzanej atawizmem – to właśnie się to skończyło. Trzeba otworzyć oczy i zobaczyć rzeczywistość taką, jaka ona jest, a jest niestety przerażająca, ponieważ nadal jesteśmy państwem na tyle słabym, że nie mamy możliwości obronić swojej niepodległości. Co więcej – pomni – dramatów rzezi i mordów dokonywanych na naszym Narodzie przez sąsiadów – nie zrobiliśmy przez ostatnie 25 lat niczego, żeby przygotować ludzi do samoobrony.

Dlaczego Polacy nie mogą mieć prawa do broni? Czy ktoś to potrafi wyjaśnić? Gdybyśmy mieli dużo broni w domach, w tym broni nierejestrowanej – niepodlegającej żadnej kontroli państwowej – nie byłoby możliwości skutecznego okupowania naszego kraju, ponieważ uczynilibyśmy okupantowi coś gorszego niż piekło na ziemi. Nikt – nawet mając przewagę technologiczną i ilościową, nie wejdzie do Polski, jeżeli każdy z nas kto chciałby i spełniał warunki – miałby w domu karabin, skrzynkę amunicji, granatnik, hełm i kamizelkę kuloodporną. O szczegółach organizacji Obrony Terytorialnej można dyskutować, jednakże Polacy mający broń – nie BYLIBY TAK BANALNIE ZARZYNANI JAK NA WOŁYNIU – LUB JAK W POWSTANIU W WARSZAWIE.

W naszych realiach, ze względu na niepewność sojuszy, brak gwarancji co do zachowania kierunku polityki niemieckiej, jak również zachowania się potężnej Rosji – nie mając szans na zrównoważenie potencjału konwencjonalnego sąsiadów, ani posiadanie broni masowego rażenia – tylko program powszechnego uzbrojenia społeczeństwa może być dla nas rękojmią zachowania niepodległości. Nie mamy bowiem innej możliwości odwołania się do czegokolwiek i kogokolwiek w przypadku ziszczenia się dramatu wojny w standardowym układzie geostrategicznym dla naszego położenia. Opór własnego Narodu jest jedynym i ostatecznym czynnikiem gwarantującym przetrwanie – zarówno państwa jak i Narodu.

Niestety dotychczas establishment prowadzi politykę obojętności wobec losu własnego Narodu, który go utrzymuje i pozwala na dość wysoki poziom życia. Od obojętności jest jedynie krok do wrogości i pogardy, ponieważ wyalienowany establishment ma głęboko „gdzieś” to w jakich realiach od 25 lat „sukcesów” funkcjonuje społeczeństwo.

Niestety interesy establishmentu, który załapał się na konfitury z globalizacji – rozmija się z interesem Narodu, który w dominującej większości po prostu walczy o przetrwanie w realiach horroru społeczno-gospodarczego współczesnej Polski. Przynajmniej tak się establishmentowi wydaje. Jedynie niewielka część ludzi naprawdę bogatych może żyć w oderwaniu od Polski i spraw polskich, powodzenie dominującej większości ludzi zamożnych jest uzależnione od funkcjonowania całej gospodarki.

Tylko i wyłącznie świadomość braku możliwości kontroli nad uzbrojonym społeczeństwem, w połączeniu z brakiem zaufania do Polaków – powoduje, że ten establishment woli skazać Polaków na rzeź w razie konfliktu i przegrać państwo niż zmienić swoją politykę, na politykę uwzględniającą interes społeczny.

Niestety to się tym ludziom nie opłaca, ponieważ w realiach uczciwego podziału dochodu narodowego i sprawiedliwego prawa – burżuazja nie mogłaby odnotowywać swoich bajecznych zysków i pławić się w luksusie. Chodzi o coś więcej niż nawet haniebna kwestia podatku od transakcji finansowych – który nie został w Polsce wprowadzony, czy też dokonywane ludobójstwo VAT-em. Chodzi przede wszystkim o równe szanse dla wszystkich i prawo, które będzie stosowane w sposób chroniący podstawową godność jednostki i jej indywidualną wolność. Oczywiście na wszystkich polach życia społeczno-gospodarczego, ale w szczególności w zakresie kwestii pracowniczych, socjalnych i edukacyjnych.

Niestety jest tak jak jest. Ci rządzący nigdy się nie zgodzą powierzyć swojego losu w ręce społeczeństwa – wolą trzymać Polaków na smyczy i smagać batem niż stworzyć model społecznego zaufania na którym można umacniać i rozwijać kraj. Niestety – establishment wybrał drogę kapitalistycznych pijawek i za to boleśnie kiedyś zapłaci.

Tymczasem musimy przetrwać licząc się z koniecznością zmiany paradygmatu funkcjonowania państwa i nową organizacją społeczeństwa – inaczej znowu przegramy kolejną konfrontację. Jednakże najpierw trzeba przetrwać wojnę z wrogiem wewnętrznym.

2 komentarze do “Strategiczne wnioski ze zmiany sytuacji międzynarodowej – co możemy zrobić? Cz.1

  • 15 czerwca 2014 o 14:48
    Permalink

    Przetrwamy, nawet nieświadomi zagrożeń, nie mając, innej
    alternatywy, tak jak przetrwali nasi dziadowie-
    zabory, dziadkowie- sanację i czasy wojenno – powojenne,
    rodzice-Polskę Ludową,i to było prawdopodobnie
    najszczęśliwsze pokolenie. Na tej podstawie ciągłości
    (przetrwania), sądzę ze dane Nam będzie przeżyć
    “niespotykany dobrobyt”, który to odciska swe piętno
    na Ojczyznie i Polakach już 25 lat(ćwierć wieku)…
    Przetrwamy wbrew i na przekór…sursum corda.

    Odpowiedz
  • 15 czerwca 2014 o 18:38
    Permalink

    Żołnierz jak nie wiadomo co robić – dostaje polecenie OKOPYWAĆ się.
    Zatem, na pytanie autora co robić? – jest tylko jedna odpowiedź: OKOPYWAĆ SIĘ.

    Piszący te słowa wie co pisze.
    3-4 godziny przerzucania gliniastej ziemi cudownie uzdrawia i zapewnia spokojny sen w nocy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.