Społeczeństwo

Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu wzywa Prezesa NBP do publicznej debaty

 W wykonanym na zlecenie Kancelarii Prezydenta raporcie w sposób jednoznaczny wykazano negatywne skutki społeczno-ekonomiczne tzw. “kredytów walutowych”. Mimo to Narodowy Bank Polski wciąż broni nieuczciwych zysków sektora bankowego. Dostrzegając dysonans między faktami, a działaniami NBP, SBB wzywa Prezesa tej instytucji do publicznej debaty o skutkach społecznych braku realnych działań mających na celu rozwiązanie problemu nieuczciwych instrumentów finansowych odnoszących się do walut obcych.

Adam Glapiński jako Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej deklaruje chęć podjęcia działań mających na celu zmniejszenie obciążeń kredytobiorców posiadających kredyty ze zmienną stopą procentową ustalaną przez RPP. Jednocześnie jako Prezes NBP wyraża fałszywą tezę, iż zmniejszenie obciążeń klientów posiadających kredyty odnoszące się do walut obcych, będzie niekorzystne dla gospodarki. W ocenie Stowarzyszenia sprzeczność w zajmowanych stanowiskach wskazuje dobitnie, iż działania NBP nie sprzyjają dobru obywateli Państwa Polskiego, ale mają na celu ochronę nielegalnych zysków sektora bankowego, będącego głównie w rękach zagranicznego kapitału.

Opierając się na danych z raportu Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych można szacować, że gospodarka polska straciła łącznie ok. 160 mld zł od 2010 roku, kiedy wiadomo już było, że oferowane w całej Europie Środkowo-Wschodniej kredyty waloryzowane do walut obcych są szkodliwe i należy surowo zakazać ich sprzedaży. Według wspomnianego raportu Polacy tracą rocznie z tytułu zaniechań legislacyjnych władz wobec banków około 22 mld złotych [Źródło tutaj]. Oznacza to, że roczny uszczerbek gospodarki polskiej z tytułu strat obywateli pokrzywdzonych przez toksyczne produkty finansowe równa się stracie na poziomie 1,22% PKB, natomiast ubytek podatkowy budżetu państwa z tego tytułu wynosi 3,85 mld zł.

Oprócz skutków dla gospodarki występują także bardzo negatywne skutki społeczne. Najważniejsze z nich wymienione zostały w Raporcie [Źródło tutaj] sporządzonym na zlecenie Kancelarii Prezydenta przez dr Artura Bartoszewicza i przekazanym w czerwcu Prezesowi Stowarzyszenia. Wskazuje on na szereg patologii, które wpływają na życie kilku milionów osób. Jasno wykazuje, iż rodziny posiadające te kredyty są mniej aktywne społecznie i gospodarczo. W wyniku działania tych instrumentów finansowych powstała liczna grupa społeczna „niewolników ekonomicznych”, co wpływa negatywnie na całe społeczeństwo.

Miliardowe straty Polaków nie stanowią jednak problemu dla Prezesa NBP, który swoimi działaniami zablokował w ubiegłym roku pierwotny projekt prezydencki mający uwolnić społeczeństwo od nieuczciwych produktów finansowych, jednocześnie deklarując, że NBP zmusi banki do dobrowolnego odwalutowania pseudokredytów w ciągu roku. Dziś, kiedy przewidziany czas upłynął, widzimy, że pozorowane działania NBP zakończyły całkowitym fiaskiem, a banki, które na masową skalę zastosowały nieuczciwe zapisy w umowach, w wyniku bierności państwa do dnia dzisiejszego pobierają m.in. nielegalne opłaty w postaci spreadów walutowych. Kolejne opinie NBP i kolejne projekty ograniczają zwrot nawet tych, w sposób oczywisty nielegalnie pobranych, opłat. W ocenie Stowarzyszenia jest to jawne sankcjonowanie przez nasze państwo bezprawnych działań części firm z sektora  finansowego, a taka postawa tylko zachęca kolejne podmioty działające na rynku polskim do nieuczciwych praktyk.

Stowarzyszenie wzywa zatem Prezesa NBP do publicznej debaty. Mamy nadzieję, iż po dziesiątkach spotkań z przedstawicielami banków Prezes NBP znajdzie także czas na rozmowy z reprezentantami społeczeństwa – “Suwerena”, czyli obywatelami Polski w imieniu których pełni funkcję Prezesa NBP.

Prezes

Arkadiusz Szcześniak

***

Informacja redakacji portalu: Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone na rzecz Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Wyłączenie licencji CC3.0

4 komentarze

  1. To ważna inicjatywa, nalezy pomagać tym ludziom.

  2. Nadal nie rozumiem tego “upominania się” o zeszłoroczne śniegi.

    Brano kredyty, bo były niżej oprocentowane -na czym zyskiwali kredytobiorcy.

    Potem wzrosła cena Franka o 1/3 i zaczęły się kłopoty.

    Ale taki jest krwiożerczy turbokapitalizm.

    A NBP jest złym adresatem skarg, bo on ma stać na straży tych okrutnych zasad.

    Nic więcej, zresztą NBP ostrzegał …

    Jedyne co można, to poprawić istniejące przepisy, w rodzaju ostrzeżeń, ż GORĄCĄ KAWĄ można się poparzyć.

    System oparty na wzajemnym oszustwie nie może stwarzać “enklaw uczciwości” i to akurat w bankach.

    Po prostu takie są skutki zmiany ustroju.

    System kapitalistyczny ma dbać o KAPITALISTÓW, czyli właścicieli kapitału – a nie o klientów, na których ten kapitał się pasie …

    A oszukani na kredytach zwracają się do naczelnika przestrzegania zasad tego systemu, żeby co?

    Żeby reaktywować Inspekcję Robotniczo -Chłopską (IR-Ch) z towarzyszem Albinem Siwakiem na czele …

    Rozejrzyjcie się wokół: Jak pięknie rozwija się nasz umęczony kraj!

    Skąd brałyby się te piękne podmiejskie rezydencje, gdyby nie Wasze składki Państwo Frankowicze?

    Amen i Macondo.

  3. wieczorynka

    Musi być bezwzględnie zmienione w Polsce prawo bankowe.
    No i pytanie, dlaczego gdy udzielono tak wielu kredytów w CHF, kurs franka zaczął systematycznie rosnąć, przecież sytuacja gospodarcza w Szwajcarii jest cały czas stabilna. Kto potężnie zarobił a kto stracił pisze Autor zatem nie będę się powtarzała.

  4. Zarobili ci co mieli zarobić, oni zawsze zarabiają, nawet gdy tracą to też zarabiają, zwłaszcza gdy nowicjuszom
    wydaje się (pozornie)że przechytrzą zawodowych szulerów .
    Dlatego nie wszystkim dane jest złapać “pana Boga za nogi”…
    Ostrożności, rozwagi nigdy za wiele, czego życzę amatorom “wyjątkowych okazji” .
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.