Społeczeństwo

Stosunki między Polakami i Rosjanami – spojrzenie z głębi Rosji

 Na prośbę IVV chciałabym napisać o stereotypach w stosunkach pomiędzy Polakami i Rosjanami.

W czasie  mojego dzieciństwa i lat młodzieńczych, jednym z moich ulubionych programów telewizyjnych był Teatr miniatur “Kabachok 13 stul’ev” (program ten można odszukać na popularnym portalu z filmami Кабачок «13 стульев»). Program ten pojawiał się w telewizji cyklicznie co miesiąc przez około 15 lat. Akcja spektaklu miała miejsce w Warszawie. W tym cyklu było bardzo dużo dobreg humoru, dowcipy, popularnej w tym czasie muzyki estradowej i piosenek. Główne role odgrywali najpopularniejsi aktorzy i aktorki, utalentowani i piękni. I jeszcze w naszym kraju bardzo lubielismy Anna German, Marylę Rodowicz i innych popularnych polskich śpiewaków. Kochamy czytać książki Lema Sława. Oglądaliśmy filmy Andrzeja Wajdy, lubieliśmy polskich aktorów Barbarę Brylską, Beatę Tyszkiewicz, Pole Raksę. Pamiętam swietny serial wyprodukowany przez Telewizję Polską “Przygody Psa Cywila”.

No, a potem w ZSRR rozpocząła PRZEBUDOWA (Pieriestrojka). Z powodów, o  których nie chcę tutaj dyskutować relacje między naszymi narodami znacznie się pogorszyły.  I to głównie ze strony Polski. Rosja jest przedewszystkim zainteresowana w ich własnymi problemami: sytuacja w kraju podczas prezydentury Borysa Jelcyna przypominała katastrofę. Najmocniej spadł poziom życia specjalistów, ludzi dobrze wyksztłconych, naukowców, inżynierów, lekarzy, nauczycieli, pracowników kultury. Po dymisji Jelcyna i usunięciu “Czynnikików sprzyjających władzy” Berezowskiego i innych potentatów w rosyjskiej gospodarce zaczęło się poprawiać. Rosjanie jednak są wciąż najbardziej zainteresowani sytuacją w ich własnym kraju.  Rosjanie do Polaków odnosza się poprawnie, życzliwie i spokojnie. Katastrofa Smoleńska 10.04.2010 wzbudziła w naszym kraju najbardziej szczere kondolencje a kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego podczas defilady  9 maja 2010 roku na Placu czerwonym wzbudzała natomiast sympatję.

Co nalezy zrobić, aby poprawić zrozumienie między narodami?  Historycznych żali między naszymi sąsiednimi krajami we wspólnej długiej historii jest wiele. Ciągłe wspominanie tych żali oznacza ciągłe otwieranie tych samych ran. Należy żyć dalej. Wzajemnie korzystna współpraca będzie przydatna dla obu stron. Powinnismy wzajemnie odbywac wyprawy turystyczne a przy okazji zapoznania się z historią  (ale bez uprzedzenia!), poznawać obyczaje, piekne miasta, przyrode – to mozna odnaleźć i w Rosji i w Polsce. Można znaleźć nowych przyjaciół wśród sąsiadów: moze się okazac, że jeśli odrzucimy uprzedzenia jestesmy bliźsi sobie niż powszechnie się uważa.

Pozdrawiam, Irina Pechkurova. Inżynier, Ekaterinburg, Federacja Rosyjska.

***

По просьбе IVV – о стереотипах в отношениях между поляками и русскими.

Итак, в  мои детские и юные годы одной из любимых телевизионных передач был театр миниатюр  “Кабачок 13 стульев”. Эту передачу показывали по телевидению ежемесячно на протяжении примерно 15 лет.  По сюжету действие телеспектакля происходило в Варшаве. В этом спектакле было много доброго юмора, шуток, популярной в то время эстрадной музыки и песен. А роли  исполняли наши любимые актёры и актрисы, талантливые и красивые. А ещё в нашей стране очень любили Анну Герман, Марылю Родович и других популярных польских певцов и певиц. Мы с удовольствием читали книги Станислава Лема. Мы смотрели фильмы  Анджея Вайды, любили польских актрис Барбару Брыльску, Беату Тышкевич, Полу Раксу. Помню отличный польский телефильм “Приключения пса Цивиля”.

Ну, а потом в СССР началась ПЕРЕСТРОЙКА. По причинам, которые мне не хочется здесь обсуждать, отношения между нашими народами заметно ухудшились.  И в основном – со стороны Польши. Россию больше всего интересовали собственные проблемы: ситуация в стране во время правления Ельцина стала напоминать катастрофу. Причём наиболее сильно упал уровень жизни  специалистов: учёных, инженеров, врачей, учителей, работников культуры. После ухода Ельцина и отстранения от “рычагов власти” Березовского и других олигархов экономика в России стала выздоравливать. Однако русских по-прежнему больше всего интересует ситуация в собственной стране.  К полякам русские относятся, как правило, спокойно и доброжелательно. Смоленская катастрофа 10.04.2010  вызвала у нас в стране самые искренние соболезнования. А колонна стройных польских воинов на параде на Красной площади в Москве 9 мая 2010 года – симпатию.

Что нужно сделать, чтобы улучшить взаимопонимание между народами?  Исторических обид между соседними странами за длинную историю бывает много. Постоянно вспоминать эти  обиды – значит бередить старые раны. Нужно жить дальше.  Взаимовыгодное сотрудничество будет полезно каждой стороне. Можно ездить друг к другу в туристические путешествия, знакомиться с историей (без предвзятости!), с обычаями, с красивыми городами, с красивой природой – это есть и в Польше, и в России.  Можно найти новых друзей среди соседей: если отбросить предрассудки, может оказаться, что между нами гораздо больше общего, чем это представлялось прежде.

С уважением, Ирина Печкурова. Инженер, г. Екатеринбург, Россия.

Tekst artykułu do którego odnosi się powyższa opinia: “O co tak naprawdę chodzi w stosunkach pomiędzy Polską a Rosją?”

12 komentarzy

  1. youngcontrarian

    Дорогая Ира,

    Я прочёл твою статью с большим вниманием.
    Предлогаю твоему вниманию интереснейшие статьи о польско-российских/советских отношениях.

    http://www.eioba.pl/a/3rsb/8-maja-1945-arytmetyka-biologicznego-przetrwania-rocznicowe-refleksje

    http://www.eioba.pl/a/3xac/grob-nieznanego-gwalciciela
    http://www.eioba.pl/a/3wy5/zolnierze-skazani-na-cudzyslow
    http://www.eioba.pl/a/3xms/stowarzyszenie-rozstrzelanych-poetow-miedzy-noblem-a-nagroda-stalina

    С приветом,
    youngcontrarian / New York

    • Nasz Szanowny czytelniku Y!

      Dziękujemy panu za komentarz w języku autorki artykułu, jednakże prosimy o rozszerzenie go o kontekst publikowanych przez pana linków. Obawiamy się w redakcji, że czytelnik rosyjskojęzyczny może bez znajomości kontekstu uznać zaprezentowane w tych tekstach poglądy za reprezentatywne. To raczej byłoby szkodliwe dla relacji polsko-rosyjskich.
      Oczywiście rozumiemy, że pana nowojorska optyka może nieco rozmywać obraz Rosji, co szanujemy, właśnie dlatego byłoby nam niesłychanie miło gdyby zdecydował się pan wesprzeć naszą fundację materialnie – co zdecydowanie ułatwiłoby nam przybliżenie pana optyki do spraw takich jakimi one są, skoro już pan reklamuje tak ochoczo inny portal.
      Pozdrawiam serdecznie

      P. Sznajdrowicz prezes Zarządu Fundacji Pisanie Książek – wydawcy portalu Obserwatorpolityczny.pl

      • youngcontrarian

        Szanowny Administratorze,
        Dziekuje za sugestie uzupelnienia mojego poprzedniego komentarza skierowanego do Iriny.
        Bardzo wysoko cenia Portal OP i rekomenduje/promuje jego co ciekawsze (wg mnie) artykuly na Eiobie.
        Cieszy mnie fakt, ze – jak niewiele polskich portali internetowych – odwaznie i bez uprzedzen mowicie o stosunkach Polski z Rosja.
        Byc moze OP – mimo oporu niektorych czytelnikow i autorow – stanie sie medialna/spolecznyna platforma dialogu miedzy naszymi narodami.

        Zycze dalszych sukcesow i obiecuje, ze gdy tylko pozwola mi na to warunki finansowe chetnie wespre wasz portal.

        Lacze pozdrowienia,
        youngcontrarian

    • youngcontrarian

      Droga Irino,

      Na uprzejma sugestie administratorow portalu OP pragnalbym dodac, ze poglady zaprezentowane w wyzej zalinkownych artykulach na “Eiobie” wyrazaja moje osobiste poglady i moga sie nie pokrywac z wiekszoscia opinii o stosunkach polsko-rosyjskich wsrod Polakow.
      Wydaje mi sie, ze do ich opublikowania upowaznia mnie normalny demokratyczny mechanizm prezentowania i wymiany pogladow przyjety we wszystkich cywilizowanych spoleczenstwach.
      Z racji ob owiazkow zawodowych i moich licznych odwiedzin w Europie (zazwyczaj 2 razy do roku i to nie tylko w Polsce i Rosji) mam wyrobiana taka a nie inna perspektywe na charakter stosunkow miedzy naszymi narodami.
      Moje Eiobowe (polemiczne) artykuly w wiekszosci stanowia reakcja na polskie i rosyjskie media internetowe, ktore – zreszta – bacznie (codziennie) sledze .
      Nie moge nie wspomniec o wlasny historycznym bagazu rodzinnym, ktory pozwolil mi z duzym krytycyzmem uodpornic sie na OFICJALNE/URZEDOWE (zazwyczaj uwarunkowane obowiazujaca doktryna geopolityczna) interpretacje historii – zwlaszcza tej najnowszej dotyczacej wydarzen w XX wieku.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie Ciebie Irino oraz wszystkich dziennikarzy i czytelnikow bardzo wysoko przeze mnie ocenianego portalu OP.

      P.S.
      Przepraszam wszystkich czytajacych za brak polskich znakow diakrytycznych w moich komentarzach.

  2. Na poczatek normalizacji tych stosunkow proponuje:
    – zaprzestanie dzialan rzadu Rosji zmierzajacych do kontrolowania polskiego sektora energetycznego lub prob jego uzaleznienia od dostaw energii z Rosji
    – obnizenie cen gazu do poziomu cen placonych przez niemieckich odbiorcow
    – zwrot szrotu, do ktorego emocjonalnie najwyrazniej przywiazana jest czesc obywateli Polski

    Pozniej mozemy normalizowac dalej, bo punktow do rozmowy pozostaje wiele.

    Autorce za ten tekst dziekuje, jednoczesnie przychylajac sie do opinii przedstawionej w artykule, ze relacje polsko-rosyjskie na gruncie indywidualnym ulozyc mozna.

    Niestety na gruncie narodowym i panstwowym problemy sa jak najbardziej realne i nie znikna, zatem rozciaganie indywidualnych obserwacji na poziom panstwowy jest bledne, a dla Polski dodatkowo bardzo niekorzystne.

    Z przykroscia stwierdzam, ze narracja przedstawiana przez teksty o Rosji na Obserwatorze coraz bardziej wpisuje sie w usilna probe sprzedania Polakom pojednania z Rosja na sile i na warunkach rosyjskich, co skonczy sie serwilizmem tak jak bylo w ustroju slusznie minionym.

    Poniewaz nie potrafie sie pod taka wizja relacji polsko-rosyjskich podpisac, w ktorej ton nadawac bedzie Moskwa i w ktorej Polska bedzie strona podlegla, co zostanie wymuszone na Polakach po dobroci, albo sila, pozostaje mi wiec pozegnac sie z Obserwatorem Politycznym.

    • Szanowny Panie PZ

      Na początek – bez emocji, bo to nie jest platforma wymiany emocji – chociaż niektórym może się tak wydawać, ale właśnie o wymianę opinii i poglądów tutaj chodzi.

      Ubolewam, że w tak niesprawiedliwy sposób ocenia pan linię redakcji – przecież dobrze pan wie, że nie cenzorujemy nikogo kto nie narusza prawa (a jeszcze poza jednym komentatorem, którego cenzurowaliśmy okresowo przez jakiś tydzień nie ocenzurowaliśmy nikogo) – nie ma żadnego powodu, dla którego mielibyśmy cenzurować naszego nowego kolegę piszącego pod pseudonimem IVV, nawet jeżeli jest “rusofilem” – to jego sprawa niech sobie będzie – my chętnie go ugościmy.

      Poza tym, chyba nie przeczytał pan wszystkich ostatnich tekstów, w tym mojego “Dyskusja z katem o pamięci narodowej jest wykluczona ” https://obserwatorpolityczny.pl/?p=10903 – za który nasz rosyjski zaprzyjaźniony tłumacz na swoim blogu dostał bardziej niż bardzo mocno po uszach od swoich współobywateli… Jeżeli po przeczytaniu tego tekstu nadal pan uważa że “my coś wymuszamy po dobroci” i pozostaje się panu z nami pożegnać – to z przykrością panie PZ, albowiem jest pan tutaj bardzo cenionym autorem – ale pozostanie nam i mi osobiście nic innego jak życzyć panu szerokiej drogi i wszystkiego najlepszego, gdyż nie ma w panu nawet odrobiny pragmatyzmu, którego sporą dawkę otrzymaliśmy od pana na początku naszej współpracy. Oczywiście każdy ma prawo do zmiany poglądów, ich ewolucji. Jednakże nasze cele pozostają niezmienne.

      Oczywiście nie przeczę że przyjęta linia ma kształt sinusoidy, albowiem raz jest tak a raz inaczej – jednakże to świadczy o naszej prawdomówności i autentyczności wyrażanych poglądów. Więc dostało się nam za autentyczność i szanowanie cudzych opinii…

      Mimo tego gorzkiego i smutnego oświadczenia, które postaramy się dokładnie przeanalizować – bo nawet z tak radykalnym głosem trzeba się liczyć – zawsze będzie pan tutaj mile widziany.

      pozdrawiam
      k.

      ps. Obawiam się że ostatni akapit w pana komentarzu jest proroczy i się sprawdzi… to tylko kwestia czasu.

    • Szanowny Panie @PZ!
      Nie wydaje mi się, żeby na tym Portalu miały miejsce “usilne próby sprzedania Polakom pojednania z Rosją na siłę i na warunkach rosyjskich,”
      Czasami odbieram niektóre zawarte tu teksty, jako podburzające nawet do ODWETU na Rosji, za jej historyczne przewiny – z czym się oczywiście nie zgadzam, bo należy o nich pamiętać, ale nie mogą przysłaniać bieżących interesów.
      Pańskie celne spostrzeżenia na temat prób dominacji ekonomicznej Rosji nad Polską w zakresie dostaw nośników energii są trafne – tylko mało kto spośród rządzących w naszym kraju to zauważa.
      Rządzący Polsko neofici liberalizmu pozwolili na “działania rzadu Rosji zmierzających do kontrolowania polskiego sektora energetycznego lub prób jego uzależnienia od dostaw energii z Rosji”.
      Przecież Rosjanie nie wkraczali do tego sektora na czołgach, tylko KTOŚ ich do tego WKROCZENIA zaprosił i zaproponował udziały. Teraz Rosjanie mają chrapkę na polski przemysł azotowy. Zobaczymy czym to się skończy.
      Po prostu na takie a nie inne działania Rosjan ktoś w Polsce POZWOLIŁ i nadal POZWALA!
      I tu się pełni z Panem zgadzam, a Obserwator Polityczny zamieszcza różne treści, akurat pomijając te najważniejsze – o których Pan wspomniał.
      Dlatego słusznie wytykając błędy w redagowaniu Obserwatora, nie wylewałbym dziecka z kąpielą.
      Lubię czytać Pańskie komentarze i uważam, że stać Pana na większe publikacje, jak felieton, artykuł lub nawet ich serię.
      Po prostu brakuje tu czasami spojrzenia realisty, mocno stąpającego po ziemi. Tej Ziemi.
      Serdecznie Pana @PZ pozdrawiam.

  3. Szanowny @PZ. zaczynając od końca, jest mnie jako redaktorowi naczelnemu “Obserwatora Politycznego” niezmiernie przykro, że decyduje się Pan pożegnać z “obserwatorem”. Ten żal i smutek jest tym większy, że argumenty, które Pan przytoczył są w jakiejś mierze krzywdzące dla redakcji. Zawsze staramy się zachować obiektywizm przy dopuszczania tekstów do publikacji tym bardziej, gdy są replika lub odpowiedzią na którychkolwiek z opublikowanych wcześniej.

    Co do Pana argumentacji odnośnie cen paliw – absolutnie powinniśmy je kupować tam gdzie ich zakup będzie najkorzystniejszy dla polskiej gospodarki, zazwyczaj oznacza to zakup najtańszy. To że “hasłowo” pisząc Rosjanie dbają o rynek zbytu dla swoich paliw, korzystając z wszelkich metod to świadczy dobrze o ich strategi maksymalizacji zysków, akurat w tym elemencie jest to niekorzystne dla odbiorcy czyli nas Polaków. Mamy rząd który powinien dbać o to aby być równorzędnym partnerem w negocjacjach to, że tego nie robi jest kolejnym argumentem do dyskusji nad jego sprawnością.

    Wspomina Pan o błędzie polegającym na rozciąganiu indywidualnych relacji na poziom państwowości, ma Pan rację ale równie dużym błędem jest rozciąganie wspólnej historii (często bardzo bolesnej) na kontakty gospodarcze w których powinien dominować pragmatyzm!

    Reasumując, redakcja nigdy nie będzie cenzorowała wypowiedzi naszych autorów o ile będą zgodne z prawem. Liczymy, że po chwili refleksji zdecyduje się Pan nadal być częścią “obserwatora”, podkreślę – bardzo ważną częścią, gdyż brak Pana publikacji będzie dużą strata dla naszych czytelników.

    Tomasz Klasa
    redaktor naczelny połączonych redakcji

  4. Muszę przyznać, że większość- znacząca większość moich współrodaków ma zbyt duże mniemanie o zainteresowaniu jakie wzbudzamy (jako naród i społeczeństwo polskie) u naszych sąsiadów. Przebywając kilka lat u naszych sąsiadów, przekonałem się jak mylne jest to przekonanie. Naprawdę sytuacja i wydarzenia w Polsce nie zajmują pierwszych stron gazet i pierwszych minut dzienników telewizyjnych. Mało tego Polska traktowana jest marginalnie choć muszę przyznać, że z pewnego rodzaju sympatią graniczącą z pobłażaniem. Wymachiwanie przez naszych polityków, czy osób mniej lub więcej publicznych szabelkami traktowane jest z usmieszkiem politowania, o ile zostaje wogóle zauważone. naprawdę poważnie traktują oni tylko silniejszych od siebie lub takich z którymi prowadzić mogą wymianę handlową i sprawy biznesowe, ale na równorzędnych warunkach. Wobec pozostałych prowadzona jest polityka uzależnienia i twardego wykorzystania. Nas jako dostawców cebuli, jabłek, parówek zawsze mozna zmienić więc nie mozemy domagać się abysmy byli traktowani jako partner. Na to trzeba zapracować miedzy innymi poprzez poważne traktowanie Rosjan.

  5. Mam bardzo podobne zdanie na temat stosunków polsko – rosyjskich i bardzo żałuję, że te obydwa narody nie mogą być sobie przyjazne. Z przykrością też stwierdzam, że w dużym stopniu jest to wina polskich polityków. Społeczeństwo polskie od kiedy pamiętam nie miało problemów w zachowaniu przyjaznych/koleżeńskich oraz handlowych relacji z Rosjanami.Dochodzę też do wniosku, że politycy wszelkiej nacji to nieprzyjazny społeczeństwom gatunek. I tu moja przestroga w nawiązaniu do teorii Darwina. Gatunek, który nie potrafi dostosować się do środowiska jest skazany na wymarcie.

  6. Wierny_czytelnik

    Kto nie jest z Obserwatorempolitycznym.pl ten jest przeciwko Obserwatorowipolitycznemu.pl?
    Ale ten portal wzbudza emocji! Oj jak komuś przeszkadza, wręcz kuje po oczach.
    Mocno musi kogoś boleć, bo to przecież niszowy portal.

  7. OP jest niszowy, ale czytywany tu i tam oraz tłumaczony za granicami Polski, jako taki średnio wysmażony befsztyk.
    Nie widzę tu jakiegoś ataku na publikowane tu treści.
    Co prawda w Rosji dopytują się KTO TO JEST TEN KRAKAUER, gdzie należy, w co wierzy, jakie wartości wyznaje, itp.
    Pełna etykietyzacja problemów i ludzi.
    Są ludzie, zwłaszcza tam, którzy bez wyraźnych PLAKIETEK, typu LIBERAŁ, NACJONALISTA, SOCJALDEMOKRATA, GEJ, KATOLIK, itp., nie potrafią przyswajać SWOBODNEJ i LUŹNEJ wymiany opinii.
    Bo o wymianę myśli i opinii tu chodzi – nie o przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek.

    Czasy indoktrynacji juz za nami i niektórym tego brakuje.

    Z kolei niektórym z czytelników – uczestników tego portalu, jak np. @PZ brakuje ISTOTNOŚCI stwierdzeń i spostrzeżeń.
    Ale przecież wszyscy się nawzajem uczymy oraz NIKT NIE JEST DOSKONAŁY.
    Dajmy sobie czas, a jak brakuje cennych spostrzeżeń, to przecież Redaktorzy OP zapraszają do publikacji.
    Zatem: ciekawi i wnikliwi czytelnicy stańcie się autorami!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.