Religia i państwo

Stop ateizacji? Przesłanie Ogólnopolskiego Kongresu Katolików

 W minioną niedzielę w Częstochowie na Jasnej Górze odbył się Ogólnopolski Kongres Katolików, w praktyce zmonopolizowany przez przedstawicieli prawicowej-prawicy. Jeszcze w trakcie trwania Kongresu pojawiło się przesłanie Ogólnopolskiego Kongresu Katolików „Stop Ateizacji” [Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela 16.06.2013r., tutaj], której poniżej postaramy się skomentować w sposób obiektywny.

Sama konstrukcja poszczególnych postulatów przesłania jest trudna do zrozumienia, albowiem wyrażają one w formule wręcz trywialnej totalny sprzeciw przeciwko innej rzeczywistości niż uznawana przez wyrazicieli tegoż sprzeciwu. Przyjrzyjmy się po kolei wszystkim 18 postulatom.

Stop ideologii wolności bez Boga – tak, można się z tym zgodzić jednakże należy przyznać, że zaprzeczenie istnienia Boga jest jednym z przestępstw (idea wolności od Boga). Ideologia wolności bez Boga, czy też przynajmniej nie ogniskująca się wokoło Sacrum, ale wokoło człowieka nazywa się humanizm. Dzisiaj obserwujemy w sferze publicznej cały szereg jego permutacji i przejaskrawień. Może bardziej adekwatnie pasowałoby określić z jakimi koncepcjami wolności bez Boga (uwaga bez a nie od) Katolicy nie mogą się godzić i w jaki sposób należy je eliminować.

Stop reklamie świata bez Boga – tutaj jest pewien problem natury systemowej, albowiem z tego co wiemy to Bóg dopiero ma na ten świat przyjść ponownie – mówimy o Paruzji. Co więcej sam Bóg uznaje prawo do wolności człowieka umożliwiające mu odrzucenie sacrum. Jednakże rzeczywiście możemy uznać, że reklamowanie wartości doczesnych nie uwzględniających orientacji na Boga nie powinno być miłe Katolikom.

Stop promowaniu karykatur Boga, z którymi wierzący nie ma nic wspólnegotrudno jest dyskutować z określeniem „karykatur Boga” ponieważ nie do końca wiadomo jak to rozumieć, chociażby dlatego że nie żyje nikt kto widziałby Boga – nawet w jego ucieleśnionej formie Jezusa Chrystusa (poddany rzymski w dawnej prowincji Judea w I w n.e.). Więc może chodzi o karykatury wyobrażeń Boga? Może jakieś szersze żarty z samej istoty sacrum w istocie może chodzi tu o bluźnierstwo?

Stop gloryfikacji niewiary, która wynosi odrzucanie Boga do rangi „naukowego” podejścia do świata – też trudno to pojąć, albowiem czy niewiara to jakiś prymitywniejszy ateizm? Czy też może chodzi o naszą powszechną polską wiarę obrządkową? Poza tym naukowe podejście do świata wcale nie musi odrzucać Boga, to jest tylko i wyłącznie kwestia odpowiedniego przedstawienia poszczególnych kwestii.

Stop deprecjonowaniu chrześcijańskich korzeni Europy – piękny realny postulat, pod którym można się podpisać obiema rękami.

Stop gwałtownemu zwalczaniu religii – to metodyczne zwalczanie religii jest dozwolone? Skoro przeciwstawiamy się gwałtownemu zwalczaniu religii – to nie sposób zrozumieć skąd to ograniczenie.

Stop dyskryminacji wierzących – może raczej praktykujących? Trudno jest dyskryminować kogokolwiek za to że wierzy, aczkolwiek takie przypadki też z pewnością mogą mieć miejsce.

Stop nietolerancji, która prowadzi do wyrugowania religii z życia społecznego – może trzeba było napisać wprost, że chodzi o rugowanie Kościoła Katolickiego? O nietolerancji wobec wierzących Katolików państwie zdominowanym przez wierzących Katolików nie może być mowy.

Stop fałszywemu przedstawianiu nauki wiary – niestety na tym polu ciężko się wypowiadać ze strony religijnej, ponieważ nauka z wiarą nie ma nic wspólnego. Co więcej nauka jest zaprzeczeniem wiary, w tym znaczeniu że bez dowodu nie może być mowy o nauce a dla wiary – żadne dowody nie są potrzebne, cały system opiera się na wierze.

Stop podważaniu zdolności poznania prawdy – jeżeli chodzi o wyśmiewanie niektórych mediów „niepokornych” lub domaganie się obiektywizmu w jeszcze innych mediach niszowych to nie mówmy tutaj o poznaniu prawdy ale o unikaniu manipulacji.

Stop prowokacji ateistycznej w imię sztuki czy wolności – mowy nie ma! Sztuka jest wolna i niech wolną pozostanie. Wolność w sferze kultury i sztuki (szersze podejście) to wolność ludzkiego wyrazu napędzająca świat od tysiącleci. Jeżeli ktoś chce bluźnić poprzez sztukę – niech to robi, ale nie budzi zgorszenia. To znaczy, że za działania obraźliwe – należy stosować sankcje, jednakże nie można pozwalać na to żeby ograniczać twórczość człowieka w imię czegoś w co on nie wierzy lub co może być dla niego natchnieniem, którego inni nie są w stanie zrozumieć.

Stop marginalizacji katolicyzmu w życiu publicznym, zwłaszcza w mass mediach – tego się nie da zdefiniować w sposób ostry. Ile procent czasu antenowego na katolicyzm a ile na prawosławie? O innych wyznaniach i postawie ateistycznej nawet nie mówiąc. Istotą państwa demokratycznego jest równe traktowanie, więc nie mówmy o marginalizacji. Odrębną kwestią jest “multipleks” a właściwie dostęp do niego. tutaj zdecydowanie w imię pluralizmu należy domagać się swobody dostępu dla wszystkich, w tym także dla tych, których przekaz jest uznawany jako trudny.

Stop ideologii przeciwko życiu – słusznie, jednakże to nie może oznaczać niedostrzegania realiów – dziesiątek tysięcy Polek wyjeżdżających do klinik aborcyjnych za granicą. Nie oszukujmy się i nie żyjmy w hipokryzji. Jeżeli bowiem mamy się przeciwstawić ideologii przeciwko życiu – bądźmy konsekwentni – niech przerwanie ciąży będzie karane.

Stop alienacji rodzinnej – nie da się przeciwdziałać złu w oparciu o manifestację doktrynalną. Alienacja rodzinna to wynik rozwoju cywilizacji, z której Kościół Katolicki się stopniowo wycofuje marginalizując swoje pole oddziaływania m.in. takimi apelami jak ten i kongresami robionymi dla prawicowej-prawicy i jej prezesa!

Stop walce z głosem sumienia, odrzucaniu klauzuli sumienia – równie dobrze moglibyśmy poszukiwać ułamanego i zagubionego szczebla z drabiny jakubowej. Bez komentarza.

Stop relatywizmowi moralnemu – jeszcze lepsze od powyższego. Czyli przywracamy karę śmierci?

Stop stygmatyzowaniu patriotów – może idiotów. Po prostu jedno słowo – idiotyzm. Po pierwsze to że ktoś jest katolikiem nie znaczy że jest patriotą, po drugie utożsamianie katolicyzmu z polskością to błąd a po trzecie – kto ma decydować o tym, kto jest a kto nie jest (był) patriotą? Taki postulat jest obciążeniem dla całego przesłania.

Stop promocji wulgarnego antyklerykalizmu – słuszny postulat, można powiedzieć w ogóle antyklerykalizmu.

Stop ateizacji? Przesłanie Ogólnopolskiego Kongresu Katolików – to zbitek stwierdzeń postulatywnych adresowanych do rzeczywistości w sposób niezrozumiały chyba nawet dla znacznej części Katolików. Szkoda, że organizatorzy kongresu nie dodali, że chodzi o przesłanie polityczne lub społeczno-polityczne, ewentualnie światopoglądowe. Czyli jest to 18 punktów – pewnych inwertowanych tez, przez które Katolicy chcą postrzegać naszą publiczną rzeczywistość. Dodajmy – Katolicy zaproszeni i obecni na kongresie spod znaku prawicowej-prawicy. Wielka szkoda, że Kościół dopuścił do takiego podziału społeczeństwa – wprowadzając do publicznej dyskusji sformułowania, które w kontekście konkretnych nazwisk w tym pewnego prezesa – muszą być odrzucone.

Jednakże zadajmy pytanie – jeżeli nie uznaje prezesa za swojego świeckiego przewodnika to nie mogę być Katolikiem? Czy to już do tego doszło? Może nie mam wstępu na Jasną Górę? Naprawdę Kościół w takim miejscu nie powinien robić wieców politycznych i pozwalać jednej z opcji polityczno-światopoglądowych na zawłaszczanie naszej rzeczywistości. Hańba!

4 komentarze

  1. … ta „hańba” trwa czas jakiś, to już rytuał. To profanacja, bezczeszczenie miejsca zważywszy na głoszony tam uświęcony bełkot. Oto próbki stylu „mówców” ostatniego kongresu jasnogórskiego:
    „… Obecność religii w szkole jest przejawem neutralności światopoglądowej i realizuje ideę demokracji, która gwarantuje prawo do nauki religii (…) Ministerstwo Edukacji Narodowej z premedytacją lekceważy edukację religijną, a przecież katecheza jest jedyną przeciwwagą dla prądów antypedagogicznych…” – to J….a W…….a posłanka i „myślicielka” PIS, kiedyś nawet pracowała jako nauczycielka nauczania zintegrowanego, a potem jako dyrektor szkoły podstawowej w G……..e koło Koziegłów; ta sama co mówi, iż szef PiS “ma to coś, co kochają kobiety”;
    „… Nie wyrażamy zgody na zamknięcie daru wiary w sferze prywatnej, dlatego nie możemy pozwolić, aby Chrystus był obrażany na forum publicznym” – poseł PIS Andrzej Jaworski, etnolog, były prezes Stoczni Gdańskiej, który chciałby być prezydentem Gdańska;
    „… Można zbudować wiele kościołów, ale jeśli nie będzie dobrych mediów to kościoły będą puste (…) własność mediów jest kluczowa (…) – Ile własności tyle wolności. Trzeba mieć swoje media i być w mediach, które podzielają nasze wartości” – wskazywał drogę red. Jacek Karnowski z „Sieci” i „wPolityce”.

    „ Bezczeszczenie cietrzewia cieszy moje czcze trzewia” – taki łamaniec językowy.

  2. Po co taki długi tekst.
    Wystarczy jak zakaże się ateizacji, pod groźbą kar więzienia.
    I wystarczy.

  3. …a może stop klerykalizacji narodu i państwa?

    • jednym zdaniem poruszył pan bardzo trudny temat. Chyba taki kongres “antyklerykalny” no bo tak to należy rozumieć by się jeszcze nie udał, ale ten kto go pierwszy sensownie przeprowadzi – wygra politycznie. ser. pozdrawiam. k.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.