Soft Power

Stadion narodowego samobiczowania się – uwaga na temat zastępczy

 Afery stadionowej ciąg dalszy, czekamy na raport specjalnego przedstawiciela FIFA, z ekranów naszych telewizorów rozlewa się festiwal oskarżeń i stukania się po głowie, nawet premier wstawił się na Twitterze za panami mającymi dużo poczucia humoru i doskonałą kondycję – umożliwiającą ślizganie się po basenie narodowym. Niestety są sprawy, zamaskowane przez ten basen i piękny ślizg, które sprawią nam już niedługo zimny prysznic.

To wszystko udowadnia nam jak fajnie jest w tym kraju, naprawdę fajnie. Jakim musimy być szczęśliwym społeczeństwem, że zupełnie nie rozmawiamy o tym czy będzie 300 mld z Unii, czy nie – no, bo przecież po to wybudowaliśmy sobie stadion, żeby się potem na niego świecie oburzać. Żyjąc w naszym kraju, niestety tego typu akcje trzeba traktować, jako coś normalnego no, bo przecież nie myśleliście państwo, że jak pada deszcz to po prostu można zamknąć dach i zadaszyć pomieszczenie?

Się wam naprawdę chyba z tego dobrobytu nie powiem, w czym poprzewracało! A co niby kolej działa? A może autostrady pozwalają przejechać przez cały kraj? A rząd obniża podatki – stymulując w ten sposób popyt w gospodarce?

Nie szanowni państwo czytelnicy! Naprawdę o wiele wygodniej się dyskutuje salonowi na takie właśnie dupiane tematy zastępcze niż na tematy poważne i mające faktyczne znaczenie dla kondycji ogólnej naszego systemu państwowego. Przecież chyba nikt logiczniej od pantofelka nie myśli, że jakikolwiek premier pozwoliłby na funkcjonowanie bandy leśnych dziadków siedzących okrakiem na piłce – gdyby nie miał z tego właśnie takich korzyści? Przecież to idealny temat zastępczy, który masy chwycą i będą przeżywać, podniecając się bez przerwy – czy da się ten dach otworzyć czy się go nie da? Czy trawa była dobrze odwadniana? Czy powinny być pompy do odessania tej wody i ile tych pomp? Czy ręczne czy spalinowe? A może na prąd? I wzdłuż którego brzegu basenu – przepraszam boiska je ustawić?

Po prostu przyjmijmy to na klatę! Stadion się nie udał do końca i nie funkcjonuje tak, jak każdy przeciętny kierujący się zdrowym rozsądkiem, nawet po 4 piwach Polak by się spodziewał. Trudno, większe głupoty się nam za większe pieniądze zdarzały.

Mam taką tabelę w Excelu, na której jak w kalendarzu sobie znaczę najważniejsze wydarzenia polityczne i odznaczam przed nimi na osi Y dla wierzy przyporządkowanych najpopularniejszym ogólnopolskim stacjom telewizyjnym i nadawanym w nich programom, – jaka tematyka dominuje na kilka – kilkanaście dni przed danym wydarzeniem. Wydarzenia to m.in. posiedzenia Rady Ministrów, spotkania na szczycie Unii Europejskiej, wybory, komunikaty NBP i inne – naprawdę ciekawe, w tym niespodziewane a periodyczne jak np. spodziewane komunikaty ciał zajmujących się katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem itp. Na osi X zaznaczam kolorami i dwiema wartościami „0 i 1” czy dane programy informacyjne zawierają, chociaż śladowy cień tego najbliższego wydarzenia. Zadziwiające jest to, co wychodzi z tego arkusza po zamienieniu danych na wykres, ale tego, ponieważ chce zjeść szynkę na te święta we własnym mieszkaniu a nie wąchać kwiatki od spodu państwu nie zdradzę. To prosta metoda zapewniam, że już 3 miesięczna obserwacja daje zaskakujące efekty, a ze względu na prostotę nie podlega falsyfikacji – po prostu albo coś było poruszane albo nie, nie badamy przy tym wartości merytorycznej (to nie są badania jakościowe – nie nadajemy wag). Wyniki a przede wszystkim pewna zadziwiająca powtarzalność państwa zadziwią zwłaszcza, jeżeli ułoży się stacje telewizyjne w najbardziej popularnym i ulubionym przez Polaków na swoich pilotach porządku – a następnie trochę główkując ułoży się pewną macierz z programów. Więcej naprawdę nie mogę powiedzieć.

Reasumując, trzeba odróżniać tematy zastępcze od naprawdę istotnych a dla bardziej wytrwałych proponuję powyżej opisaną zabawę z zakresu badania mediów. No i tak naprawdę nie przejmujmy już się tym stadionem ważne, że głowica nie spadła – przecież wisi na linach! Bo byłoby plum! Za dwa miliardy plum! A w tym czasie nasza onkologia robi też plum! No ale o tym w innym tekście! Tymczasem, jeżeli woda na stadionie będzie się powtarzać – wybudujmy tam molo. też będzie ładnie!

ps. A kolejna afera ogólnonarodowa to pokrzywdzenie pewnej rzekomo w ciąży ministry! Polacy nie łykajcie tego g.!

One Comment

  1. Święta prawda, jednak ludzie są tak uwarunkowani, że ciekawią ich sprawy, z którymi mogą mieć choć jakiś mały związek, rzeczy im bliższe, dlatego takie wydarzenia jak chociażby przez długi czas przerabiany wątek Magdy z Sosnowca czy chociażby właśnie afera stadionowa przy ich nagłośnieniu przez “media” stają się ważniejsze dla Polaków od działań czy posiedzeń rządu. Poza tym nie zrzucałbym całej winy za to na rodaków, ponieważ zdecydowana większość czerpie informacje z telewizji, która niestety najczęściej zarzuca ich właśnie takim czymś wyrzucając resztę informacji na dalszy plan lub je przemilczając. A ludzie z natury są leniwi i zadowalają się tą namiastką prawdziwych faktów.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.