Polityka

Stabilizacja terytorium republiki donieckiej i ługańskiej strategicznym przymusem

 Stabilizacja terytorium republiki donieckiej i ługańskiej była strategicznym przymusem, ze względu na nasilenie się aktów artyleryjskiego terroryzmu, którymi mordowano zwykłą ludność w Doniecku i innych miejscach na wschód od linii demarkacyjnej uzgodnionej w Mińsku.

Żadna władza, zwłaszcza władza wywodząca się z ludu powstała w jego obronie, nie może patrzeć jak mordercy, okrutnymi metodami terroryzują jej sąsiadów, braci, matki, dzieci i zwykłych spokojnych ludzi. Atak na trolejbus w Doniecku był przekroczeniem granic cierpliwości wojsk powstańczych obu republik, którego już nie dało się „podciągnąć” pod ten krwawy pokój!

Nie minął tydzień od momentu, kiedy oficjalne władze w Kijowie – mówiły o uderzeniu, czy też wybijaniu zębów, po tym jak próbowały kręcić filmy będące próbami tworzenia sztucznego mitu „cyborgów” bezsensownie zajmujących teren donieckiego lotniska, skąd właśnie zgodnie z porozumieniami z Mińska, mieli odstąpić. Ten brak szacunku władz w Kijowie do życia ich własnych żołnierzy spotkał się z dużym szokiem, we wszystkich miejscach, dokąd dochodzi sygnał rosyjskojęzycznych telewizji i znamienitej RT, dzięki której heroicznym sprawozdaniom mogliśmy być świadkami tego dehumanizacyjnego dramatu, w którym dalecy władzy Kijowa kazali ludziom strzelać do swoich braci. W istocie skazując ich na śmierć – prawdziwe igrzysko bezsensownej, krwawej daniny, która przetworzona w mit bohaterskiej obrony ma zastąpić zwykłym Ukraińcom opał, jedzenie i wolność, albowiem ani opału, ani jedzenia, ani wolności już na Ukrainie podzielonej przez oligarchów – nie ma!

Obecna operacja stabilizacyjna jest przykrym strategicznym przymusem, w pełni usprawiedliwionym ze względów strategicznych i humanitarnych. Nie minęło bowiem nawet kilka dni, jak to pan Władimir Putin – Prezydent Federacji Rosyjskiej wysłał na Ukrainę list w którym zwrócił się o realne działania pokojowe, deklarując zaangażowanie swojego autorytetu wśród bohaterskich powstańców obu narodowo-wyzwoleńczych republik. Jednym z elementów, na jaki zwrócił uwagę pan Prezydent Putin, była potrzeba usunięcia ciężkiej artylerii, poza jej zasięg umożliwiający ostrzeliwanie wielkich miast – zwłaszcza Doniecka. Niestety władze w Kijowie najdelikatniej mówiąc, nie odniosły się poważnie do tej nadzwyczajnej próby mediacji, której nie przyjęcie oddala tych mimo wszystko ludzi od humanizmu i poszanowania praw człowieka wraz z każdym morderczym pociskiem wystrzelonym w stronę blokowisk Doniecka lub Ługańska!

Nic dziwnego, że nie można było dłużej tolerować funkcjonowania ciężkich armato-haubic i artylerii rakietowej strzelających w Donieck i inne miejsca, o których media nie informują, a propaganda władców z Kijowa – o wszystko oskarża powstańców to prawdziwa przyczyna zerwania zawieszenia broni z takim trudem negocjowanego. Utrzymywany dalej pokój za wszelką cenę byłby tylko wyrażeniem zgody na mordowanie bezbronnej ludności cywilnej, poprzez terroryzowanie całego milionowego miasta! Proszę pamiętać, że pociski spadają na względnie ograniczone miejsca (w zależności od skali salwy), ale tego, że spadną boją się wszyscy – milion ludzi bez snu, bojących się o dzieci, rodziny, własne życie – trzeba wyjść ze schronu po wodę, jedzenie. Nie da się żyć pod terrorystycznym ostrzałem – było oczywistym, że zrozpaczona ludność cywilna zmusi swoimi łzami żołnierzy do wypełnienia swojego obowiązku.

Rzeźnicy przysłani przez nowych władców z Kijowa swoją „operację antyterrorystyczną” prowadzili konsekwentnie w taki sposób, żeby dla swoich braci po drugiej stronie tego dramatu zamienić ją w wojnę o biologiczne przetrwanie. Dzisiaj widać, że to było celowe i zamierzone, świadkowie ludobójstwa nie mają prawa żyć… Skąd, my to znamy?

To, co obserwujemy, to heroiczny bój bohaterów, o których czynach pamięć wśród ich synów i wnuków będzie wieczna! Zepchnięci w głąb ojczystego terytorium przez przeważające siły wroga, ostrzeliwani bezlitośnie miesiącami, niedożywieni, zdani w na pomoc humanitarną z Rosji (i Białorusi), zdobywający uzbrojenie przeważnie na wrogu, wytrzymali bardzo wiele o wiele więcej niż człowiek może wytrzymać, jednakże nie sposób znieść kolejnego aktu bestialstwa, w którym bezduszny przeciwnik – uderza w to, co dla każdego jest najcenniejsze – uderza w dumę wojownika zabijaną przez bezsilność wobec śmierci jego najbliższych.

Obrońcy Doniecka, Ługańska i tysięcy innych miejsc, gdzie trwa ten okrutny konflikt nie znają pojęcia pokoju za wszelką cenę! Co powiedzieć żołnierzom, z których wszyscy są ochotnikami, – jeżeli widzą, co się dzieje, przecież to nie lecą z nieba cukierki! Każdy tam, wie, że jedna salwa to śmierć, łzy, trupy, rozerwane zmasakrowane ciała, zniszczone bloki, płonące wieżowce i tylko krzyki, łzy kobiet – matek, na pogrzebach. Granica poświęcenia została przekroczona – ŻADNYCH WIĘCEJ CYWILNYCH OFIAR! DOŚĆ ROZLEWANIA DONIECKIEJ KRWI! Ten umęczony Naród ma pełne prawo do obrony, przed kimkolwiek, kto w tak bezduszny sposób go traktuje! Stanowisko władz polityczno-wojskowych obu republik jest jednoznaczne, żołnierze wolą poświęcić swoje życie niż znowu musieć spojrzeć w oczy wdów i sierot, którym bezkarni rzeźnicy z taką systematycznością mordują najbliższych!

Sytuacja jest dramatyczna, ale z powodów humanitarnych wymuszona – musimy to zrozumieć, chociaż to trudne, bo nieskończonym dramatem jest tam każda ofiara – nawet tych okłamanych rzeźników, którzy coraz częściej mają wątpliwości czy służą po stronie słusznej sprawy. Zabijany ma prawo do obrony, odmawianie tego prawa obrońcom Ługańska i Doniecka jest zbrodnią. Politycy i żołnierze zostali zmuszeni do walki w obronie ludzi, którzy im zawierzyli, których synowie i mężowie stoją na pierwszej linii frontu zasłaniając piersiami domy swoich rodzin, o które często opierają się plecami.

Niestety ten dramat musi się dopełnić, jednakże pamiętajmy że każdy pocisk tych bohaterów uświęcony jest krwią ofiar i łzami sierot rozstrzeliwanego bezdusznie przez całe miesiące Narodu, któremu odmawiano nawet prawa do otrzymywania pomocy humanitarnej!

Cała sytuacja jest kolejnym smutnym dowodem na to, że odpowiedzią na krew, tam gdzie rozum przegrał, jest jeszcze więcej krwi. Dlaczego z Kijowa słyszymy tylko o wybijaniu zębów, a pan Poroszenko nie jest łaskaw przeczytać listu od pana Putina? Czego świadkiem będzie jeszcze ta ziemia, w którą ledwo zdążyła wsiąknąć krew obrońców Ojczyzny z czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, a już została tak obficie zroszona krwią ich wnuków i synów?

Miejmy nadzieję, że strony konfliktu szybko dojdą do porozumienia na jakiejś nowej linii przerwania ognia, która będzie bezpieczna dla ludności cywilnej Doniecka i Ługańska, każda śmierć tam jest DRAMATEM, KTÓRY NIE POWINIEN BYŁ SIĘ NIGDY WYDARZYĆ. Winni tego szaleństwa nie unikną kary, stabilizacja terytorium obu powstańczych republik okazała się strategicznym przymusem, ze względu na klęskę humanitarną w największych miastach regionu, systematycznie ostrzeliwanych na przemian przez ciężką artylerię lub artylerię rakietową.

Teraz liczmy łzy, wojna o biologiczne przetrwanie usprawiedliwia dramaty, jakich nie usprawiedliwia wojna, w której przeciwnik nie dyszy z nienawiści, we wściekłym szale wybijania zębów, jej stawką jest już przetrwanie systematycznie wyniszczanego Narodu, któremu odmówiono prawa do używania języka swoich Ojców i Matek… Nasza modlitwa niech będzie przy tych dzielnych obrońcach swoich matek, żon, córek, starców, kobiet i całego normalnego Świata, którego już na zagarniętej przez oligarchów Ukrainie nie ma.

Ps. Ponieważ medialny mainstream stosuje celową politykę blokady informacyjnej dla wiadomości, ze Wschodu Ukrainy warto korzystać z możliwości oglądania rosyjskich kanałów w Internecie:

Dla osób znających język angielski globalna – RT: http://rt.com/on-air/

Dla osób znających język bardziej cywilizowanych ludzi – Rossija24: http://live.russia.tv/index/index/channel_id/3

9 komentarzy

  1. Wierny_Czytelnik

    Bardzo potrzebny tekst tłumaczący co się dzieje na Wschodzie!

  2. Naprawdę mało wiemy. Kłamstwo jest elementem działań wojennych z obu stron. Dlatego tekst jest trochę JEDNOSTRONNY. Ale prawdziwe jest zadanie: “odpowiedzią na krew, tam gdzie rozum przegrał, jest jeszcze więcej krwi.”
    Tam rozum przegrywa – i nic się nie zanosi na zmianę.
    Impuls do OPAMIĘTANIA powinien teraz wyjść od Narodu Ukraińskiego. Skoro rok temu tak mocno demonstrowali na Majdanie, a powody były mniej istotne niż obecne – to powinni dać swój głos.

    Dość zabijania!

    Z obu stron!

    Z tym że wydaje mi się, że racjonalne argumenty o zaprzestaniu walk bardziej trafią do separatystów i wspierającej ich Rosji, niż do aktualnych władz w Kijowie.

    Przecież rozumni ludzie muszą się umieć dogadać, zwłaszcza że bariery językowe nie istnieją!

  3. właśnie zaczął się konflikt wewnętrzny w Donbasie. Zacharczenko nie przyjął do wiadomości, że FR jest przeciw rozszerzaniu terytorium powstania i desperacko próbuje (wbrew Rosji) atakować Muriopol. Widać wyraźnie, że szef DRL stracił poczucie realizmu. Teraz nie tylko Ukry bombardują cywili ale i druga strona – to moralny koniec. Pora na polityczne rozwiązanie

    • Chciałbym przypomnieć, że ten tak zwany “konflikt wewnętrzny” – WOJNA DOMOWA – nie ustawał ani na chwilę. “Od początku zawieszenia broni, od 6 września do 18 listopada, zostało zarejestrowane 957 ofiar, z których 838 – mężczyźni, 119 – kobiety…” – cytat z raportu wysokiego komisarza ONZ do spraw praw człowieka.
      Czyż nie dziwne, że przez cały czas nie było ANI JEDNEGO przypadku bombardowania cywilów powstańcami. I nagle w ciągu jakichś dziesięciu dni, tyle przypadków masowych morderstw – autobus pod Wolnowacha,trolejbus w Doniecku, a teraz Mariupol.

      Historia z MH-17, jeden w jeden.

  4. co to za go-no ta strona jakas r###a propaganda zamknac ta strone trole

  5. “Is fecit, qui prodest” – uczynił ten, komu opłaca się.

  6. inicjator_wzrostu

    Wojna domowa jest okrutniejsza od tej pomiędzy obcymi.
    Wszystko się plącze, dlatego sąsiadom lepiej się nie mieszać, bo będzie im to PAMIĘTANE.
    Miejmy nadzieję, że rozsądek doprowadzi do rozmów i końca zabijania.
    A używanie artylerii w miastach, gdzie są setki tysięcy mieszkańców uważam za okrucieństwo.
    Okrucieństwo jest wpisane w logikę systemu budowanego przez nowych władców Kijowa

  7. Zwolennicy zbrodniczego systemu – komunizmu – i przestępczego kraju – xxxx – propagują swoje kłamstwa. To problem systemów wolnego słowa. Ale dzisiaj rozmawiałem z “wykładowcą” (który pochwalił się tym adresem) na jednej z polskich uczelni, który ma prawo na niej wykładać i, zapewne, propagować kłamstwa. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby nie mogli sączyć tej nienawiści dla wolnego świata!

    SZANOWNY PANIE – CÓŻ TO ZA WOLNY ŚWIAT, W KTÓRYM TO PAN BĘDZIE USTALAŁ MI GRANICE WOLNOŚCI? – JAKIŚ LEPSZY? TO POPROSZĘ – JEŻELI DOSTRZEŻE PAN GDZIEKOLWIEK PROPAGOWANIE KŁAMSTWA (ZAPEWNE) JAK RÓWNIEŻ SĄCZENIE NIENAWIŚCI NA NASZYM PORTALU BARDZO PROSZĘ O KONTAKT Z REDAKCJĄ POD ADRES OBSERWATORPOLITYCZNY@OBSERWATORPOLITYCZNY.PL – MAMY ZAPRZYJAŹNIONY ZESPÓŁ RADCÓW PRAWNYCH, JEŻELI TYLKO TO POTWIERDZĄ ZŁOŻYMY STOSOWNE ZAWIADOMIENIE. SERDECZNIE POZDRAWIAM I DZIĘKUJĘ ZA CZUJNOŚĆ – WEBMASTER JÓZEF

  8. Wolny świat kończy się w QANTANAMO i NA WIZACH do USA,wolny Stanisławie.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.