Polityka

#SprawyDoZałatwienia na #48osiedli w #1miasto: podsumowanie akcji Kazimierza Michała Ujazdowskiego i PO

Copyrights by Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Kazimierza M. Ujazdowskiego

Przez blisko miesiąc Kazimierz Michał Ujazdowski wspólnie z wolontariuszami i Platformą Obywatelską prowadził akcję #SprawyDoZałatwienia na osiedlach Wrocławia. Jej efektem są setki problemów lokalnych, które zgłosili mieszkańcy i których rozwiązania nie mogą się doprosić u władz miasta.

Projekt #SprawyDoZałatwienia na #48osiedli w #1miasto ruszył 22 maja br.

– Wówczas ogłosiłem, że do pierwszego meczu Polaków na mundialu spotkam się z mieszkańcami na wszystkich 48 osiedlach. Ostatnie tygodnie poświęciłem rozmowom z wrocławianami o Sprawach do Załatwienia. Blisko domów, miejsc, gdzie robimy zakupy, pracujemy i spacerujemy – wyjaśnia europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski.

Wraz ze współpracownikami, Kazimierz Michał Ujazdowski odwiedził osiedla o różnych porach dnia, rozmawiał z wrocławianami w każdej grupie wiekowej, o różnych poglądach i stylach życia. Każdy z nich mógł zgłosić swoje sprawy do załatwienia, które notowany były na charakterystycznych żółtych karteczkach. W osiedlowych wizytach często towarzyszyli mu też posłowie, radni i działacze Platformy Obywatelskiej, liderzy lokalnych społeczności oraz aktywiści.

– Wszystkie sprawy spisaliśmy i przeanalizowaliśmy. Zebraliśmy tysiąc kartek ze zgłoszonymi sprawami. Zgłoszono nam mnóstwo problemów, które w ostatnich latach były uznawane przez władze miasta za mało ważne lub wręcz ignorowane, zabierano się za nie źle i nieskutecznie – tłumaczy Kazimierz Michał Ujazdowski.

Copyrights by Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Kazimierza M. Ujazdowskiego

Jaki obraz Wrocławia wyłania się z tych 48 wizyt i setek rozmów z wrocławianami? Po pierwsze, wrocławianie mają poczucie, że miasto rozwija się w sposób chaotyczny. To deweloperzy mają często decydujący głos o tym, jak zostanie wykorzystana wolna przestrzeń, nie uwzględniając przy tym potrzeb lokalnej społeczności. Drugi kluczowy problem to stan dróg oraz komunikacji miejskiej. Wielu wrocławian jest z nich niezadowolonych, narzekając m.in. na zaniedbane osiedlowe uliczki oraz przepełnione autobusy i tramwaje. Po trzecie, osiedlowemu Wrocławiowi brakuje dostępu do zieleni, zadbanych chodników, miejsc opieki nad seniorami, dostępu do opieki zdrowotnej. Słowem – tych wszystkich elementów, które pozwalają budować miasto szczęśliwe, a nie jedynie głośno rozreklamowane.

– Buduję drużynę uczciwej zmiany. Mój program dla wrocławian opieram na uczciwości, odpowiedzialności, skuteczności i zmianie tych wszystkich złych praktyk, które wskazują mieszkańcy wrocławskich osiedli. Uczciwa zmiana we Wrocławiu wymaga, aby nowe władze wzięły odpowiedzialność za sprawy osiedlowe. Zapraszam do współpracy mieszkańców i wszystkich, którzy chcą dla Wrocławia uczciwej zmiany – kończy Kazimierz Michał Ujazdowski.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa zastrzeżone do tekstu i zdjęć dla: Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Kazimierza M. Ujazdowskiego. Wyłączenie licencji CC 3.0.

9 komentarzy

  1. Niech startuje.

    Każdemu wolno.

  2. Panie wstydź się pan i odpuść

  3. A propos….slowo “Wroclawianie” pisze sie z duzej litery…. a wogole to powodzenia…no i najwyzsza pora, by poslowie zaczeli sie zajmowac sprawami obywateli, ktorzy ich w tym wlasnie celu wybrali i placa im co miesiac znakomite pensje i udzielaja extra apanazy….az prasa musi o tym pisac, ze poslowie wypelniaja swoje ustawowe zadania…no tak,to wyjatek…

    MATERIAL OTRZYMALIŚMY OD AUTOROW. WEB. Józef.

  4. Kiedy Polacy zrozumieją, że z ludźmi z takim rodowodem i paletą barw politycznych w ogóle się nie rozmawia?

  5. …Wrocław… widzę dużo żółci, (dosłownie i w przenośni) jest i kolor
    niebieski – takie tam skojarzenia oszołoma.

  6. Biedny Wrocław. Pytanie czy będą głosować na mniejsze lub na większe zło. Ten kandydat ma już dostatecznie zafajdaną przeszłość kombatancką.

  7. @Mieclaw…jak ludzie sa w potrzebie a “wladza” ich ignoruje to i taki europosel sie przydaje,do tego bierze swietne pieniadze za swoja pomoc i to dozywotnio…..”na bez bezrybiu to i rak ryba” …..i tak to leci kabarecik….niech Ujazdowski sobie troche popracuje,on musi sie tez resocjalizowac i tak sie zasiedzial na roznych trubunach w parlamentach i innych tam gremiach…ma” mile napady”…(pracowitosci )

  8. Krzyku, jestem pewna, że wiesz iż od dzisiaj obowiązuje w UE podatek od linków.

    Ja tylko się zastanawiam, czy mogę indywidualnie wystąpić z UE zwłaszcza, że nie głosowałam za przystąpieniem do UE, to znaczy nie byłam na głosowaniu. Pozdro

  9. @wieczorynka. Jak pisze portal Niebezpiecznik.pl:

    Filtry treści to ziszczenie dokładnie tych idei, które przyświecały ACTA. Poskakaliśmy sobie, a 6 lat później może dojść do wprowadzenia tego, przeciwko czemu tak niezłomnie protestowaliśmy. Teraz prawie nikt nie protestuje.

    Dobra wiadomość jest taka, że w przyjętym tekście zaznaczono, iż “podatek od linków” nie może ograniczać niekomercyjnego wykorzystania publikacji prasowych i zwykłego linkowania. Mimo to nowe prawo może narobić bałaganu.

    Oficjalny komunikat Parlamentu Europejskiego jest oczywiście optymistyczny, bo Parlament zawsze przedstawia podjęte decyzje jako dobre. Natomiast nie powinno się ukrywać, że sprawa wzbudzała wiele kontrowersji. Zapewne niebawem nastąpi wysyp komentarzy negatywnych ze strony organizacji broniących wolności sieci oraz wysyp komentarzy pozytywnych ze strony niektórych dużych wydawców i OZZ.

    Ostateczne decyzje ciągle nie zapadły. Jak na razie parlamentarzyści dali sobie mandat do negocjowania z Radą UE. Jeśli grupa polityczna lub grupa parlamentarzystów wyrazi sprzeciw wobec tego, konieczne będzie głosowanie całego Parlamentu, a jest to scenariusz bardzo prawdopodobny. Może to nastąpić około 2-5 lipca. Jeśli już dojdzie do negocjacji parlamentarzystów i przedstawicieli państw UE, będzie to trochę trwało, być może do października. Potem będzie sprawdzanie tekstu, tłumaczenie go i dopiero potem będzie ostateczne głosowanie w Parlamencie Europejskim. Cały proces może trwać do stycznia. Normalnie mógłby trwać dłużej, ale wątpimy by ktoś chciał głosować nad kontrowersyjnymi decyzjami przed wyborami w maju 2019 roku.

    https://niebezpiecznik.pl/post/podatek-od-linkow-czyli-dlaczego-reforma-praw-autorskich-w-ue-powinna-martwic-programistow-i-kazdego-kto-korzysta-z-internetu/

    Wieczorynko, zapytam za klasykiem – jak nie Unia Europejska,
    to co? Białoruś? 🙂
    Sporo uchowało się jeszcze euroentuzjastów co to myślą że poza ‘uniom” nie ma zbawienia.
    Wystąpić nawet indywidualnie też nie prosta sprawa 🙂 – zwłaszcza że,
    proszę spojrzeć wstecz – na ‘rewersie” Bramy Powitalnej

    wyraźnie napisano – mamy was..

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.