Ekonomia

Nie ma sprawiedliwej stawki podatków pośrednich

 W tle społecznego oburzenia programem „benzyna +”, czyli projektem podwyższenia stawki jednej ze składowych ceny paliw w sprzedaży o 25 gr na litrze – jest potrzeba ogólnego przypomnienia jak trudnym podatkiem są podatki pośrednie. Istotą opodatkowania za pomocą popularnego podatku VAT i akcyzy jest ich egalitarność, tj. dotyczą wszystkich, ale nie po równo. Całe szachrajstwo i kapitalistyczny wyzysk tych podatków i opłat polega na tym, że formalnie każdy płaci tyle samo. Rzeczywiście, w odniesieniu do przedmiotu opodatkowania – towaru lub usługi, rzeczywiście płaci się tyle samo. Wszystkie jogurty, mieszkania, samochody, lizaki, ubranka dla dzieci, owoce, energia elektryczna i inne – są opodatkowane jedną stawką podatku (plus akcyzą), tożsamą dla wszystkich. Nie ma tak, że niektórzy nie płacą VAT-u, chociaż w praktyce niektórzy mogą go odliczyć, na tym to polega, że płacisz podatek, ale jego wartość nie kumuluje się w przedmiocie opodatkowania, tylko jest przekazywana dalej – do ostatecznego konsumenta. Dodatkowo system jest skonstruowany tak, że przedsiębiorcy mają przywileje w zakresie odpisów podatkowych i wliczania ich w koszty, to standard międzynarodowy, nie można się temu dziwić. Jednak ten mechanizm jest bardzo istotnie nadużywany przez niektórych uczestników rynku, co prowadzi do słynnych karuzeli vatowskich i innych nadużyć, z którymi obecnie walczy nasz rząd (i bardzo dobrze).

Z punktu widzenia problemu klasowego, podatek pośredni i akcyza w obecnym modelu są skrajnie niesprawiedliwe, ponieważ przeciętnie są o wiele większym obciążeniem dla osób o niskich i średnich dochodach, niż dla osób o dochodach dużych, nie mówiąc nawet o bardzo dużych. Chodzi o to, że poziom dochodów osoby zamożnej, wydany na VAT i akcyzę w ramach prowadzenia normalnego gospodarstwa domowego, będzie zbliżony do wydatków grup biedniejszych. Jeżeli zaś popatrzymy na to procentowo, czyli jaki procent dochodów osób zamożniejszych stanowi obciążenie podatkami pośrednimi i akcyzą, a jaki osób biedniejszych – to moglibyśmy się przerazić. Nikt jednak takich statystyk w Polsce nie publikował, a nawet jeżeli, to nie były one promowane zwłaszcza przez rządzącą i uprzywilejowaną elitę.

Równolegle warstwy uprzywilejowane i posiadające, nie płacą podatków od wartości posiadanego majątku, podatki od nieruchomości w Polsce nie odzwierciedlają ich rzeczywistej wartości, dzięki czemu przechowywanie kapitału w wartości nieruchomości jest naszym narodowym sportem, który bardzo silnie rzutuje na rynek nieruchomości – oczywiście w interesie posiadaczy nieruchomości traktowanych komercyjnie. Podobnie jest z opodatkowaniem zysków kapitałowych, poprzedni rząd nie zgodził się na wprowadzenie promowanego przez Komisję Europejską podatku od transakcji finansowych. Miało to tłumaczenie, że w ten sposób i tak byśmy głównie opodatkowywali własne obligacje. Jednak, na nie istnieniu tego mechanizmu korzystają firmy transferujące zyski kapitałowe za granicę. Wielkim krzykiem skończyła się próba stworzenia przez Polskę podatku od sklepów wielkopowierzchniowych. Okazuje się, że nie wolno w Polsce opodatkowywać głównie niemieckiego i francuskiego handlu, ale można nie dopuszczać do tamtejszych rynków pracy polskich pracowników. System jest stworzy w ten sposób, że korzystają na nim wielkie zachodnie korporacje oraz ich krajowi zausznicy, którzy służą jako warstwa nadzorcza nad ludnością tubylczą. Brak równowagi systemu podatkowego w zakresie podatków pośrednich jest szokujący – to biedni utrzymują system, finansują system. Bogaci mają przywileje, a korporacje transferują zyski.

W tych realiach w ogóle nie można mówić o tym, że system podatków pośrednich jest sprawiedliwy społecznie. Zwłaszcza jeżeli zestawimy go z progresywnym systemem opodatkowania dochodów osobistych, a w tym praktycznie liniowym podatkiem dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Wielość stawek i zwolnień powoduje, że system jest nieprzejrzysty i że możliwe są nadużycia. Można to wszystko brutalnie uprościć, podwyższając podatek VAT i podatek akcyzowy do np. 50% wartości danego przedmiotu opodatkowania, przy jednoczesnym zlikwidowaniu wszystkich innych podatków w Polsce dla ludzi ubogich. 

Oczywiście byłaby to utopia, a przemyt rozrywałby granice ze wszystkich stron, jednak czy obecny model opodatkowania można nazwać sprawiedliwym? Zresztą i dzisiaj w Polsce są towary i usługi, gdzie łączna kwota opodatkowania przekracza zdrowy rozsądek, chodzi o to że jak suma podatków i opłat przekracza wartość początkową przedmiotu opodatkowania to coś jest mocno nie w porządku. 

VAT z samej swojej natury jest niesprawiedliwy, natomiast akcyza – to przywilej państwa, z pewnością potrzebny na wyroby akcyzowe, których wprowadzanie do obrotu wiąże się z kosztami społecznymi i np. Ryzykiem zdrowotnym obywateli. Jednakże dlaczego akcyzą jest obłożona energia elektryczna? Czy prąd to luksus w Polsce? Dlaczego podlega pod akcyzę?

Rządzący zamiast mówić o podwyżce podatków na dobro tak ważne jak paliwo, powinni pomyśleć o przywróceniu podstawowej stawki VAT do poziomu 22 %, a może nawet i zrobieniu rewolucji mającej na celu stworzenie jednej powszechnej stawki VAT na wszystko, na poziomie stawki efektywnej. Co więcej, nie ma żadnego powodu, dla którego rząd nie miałby manipulować stawką podatku pośredniego w ciągu roku – jeżeli zaobserwuje, że ma zbyt duże lub zbyt małe dochody. Przy systemach komputerowych to nie jest trudne. Byłoby fascynującym obserwowanie, jak rząd zmniejsza jednolitą stawkę podatkową, gdy ma za dużo dochodów! Chodzi o to, żeby nie przepalić gospodarki. 

Polska jest krajem na dorobku, podatek pośredni i niesprawiedliwe podatki dochodowe to główne źródła niesprawiedliwości ekonomicznej w naszym kraju. Proszę się nie dziwić, że nie rodzą się u nas dzieci, jeżeli trzeba płacić podatek od mieszkania i od ubranka dla dzieci! To VAT wyludnia Polskę, w obecnej postaci to skończone zło – samo zło i tylko zło.

Jeżeli mówimy o solidaryzmie społecznym i Społecznej Gospodarce Rynkowej, to nie może być tak, że społeczeństwo jest zarzynane przez podatki pośrednie. Nie ma sprawiedliwej stawki podatków pośrednich, jednak sytuacja, gdy dochody państwa opierają się na opodatkowaniu konsumpcji, przy udawaniu, że opodatkowanie własności i dochodów kapitałowych jest „Komunizmem”, jest w dalszej mierze nie do obrony. Proszę popatrzeć na stawki podatkowe na Zachodzie! Proszę popatrzeć jak Niemcy rozliczają swoje korporacje! To smutne, że jesteśmy krajem niewolników, których jeszcze lokalni rządcy łupią ile się da!

O podatku katastralnym dla posiadających własność to nie ma co marzyć, nie da się… Mamy komputery, bazy danych, chmury informacji, ale się nie da. Kiedyś się dało, w Cesarstwie Austro-Węgierskim, kataster funkcjonował świetnie. Wzorce są gotowe do ściągnięcia z Wiednia (tam są księgi), można skopiować, poszerzyć, przenieść do arkusza kalkulacyjnego. Proszę się zastanowić, kto ma w tym interes, żeby przez tyle lat dusić konsumpcję Polaków (w tym wydatki na dzieci), ale pozwalać na luz tym, którzy akumulują własność lub żyją z inżynierii finansowej?

3 komentarze

  1. Dawid Warszawski

    VAT to dojenie biedaków! Akcyza to normalny napad w biały dzień.

  2. Sprawiedliwie to będzie na “tamtym świecie”.

    Amen.

    I Macondo.

  3. krolowa bona

    Podatki to temat rzeka, pare uwag, raczej impulsow do tego tematu
    Po 1). pobierane obecnie w Polsce i w Niemczech podatki od dochodu osobistego to z epoki niewolnicta, gdyz tu praca danej osoby jest wymiarem tego podatku, im kto wiecej pracuje tym wiecej placi podatki od swojej pracy.. ..krotko kto pracuje w pocie czila ten jest za to represjonowany podatkiem, mozna rzec, ze jest “oblozony
    grzywna”…
    Po 2). Temat powazny i los ludzi z
    niskimi przychodami tragiczny a
    twierdzenie elit rzadzych, ze podatek od nieruchomosci i od majatku jest rzekomo komunizmem jest czysta groteska do kwadratu…podatki od zarania dziejow byly sciagane od nieruchomosci i od majatku, nota bene w momencie przejscia od zycia ludzi w szczepach i pojawieniu sie koscila, odejscia od opisanego w biblii zycia, gdzie ziemia byla wlasniscia ogolu i pojawieniu sie wlasnosci prywatnej niepodwazalnie pojawia sie temat , ze za przywlaszczona sobie ziemie bedaca wlasnoscia ogolu i ukonstytuowanie tego faktu jako wlasnosci prywatnej i czerpanie z tego procederu korzysci musi byc zwiazane z niejako odszkodowaniem tj tu opodatkowaniem tej ukradzionej innym wlasnisci na rzecz ogolu
    Po 3). Towary i takze uslugi pierwszej potrzeby, sluzace podtrzynaniu zycia np.chleb, maslo, cukier, sol, woda, herbata czy tam soki, mieso, warzywa, mleko i proste wyroby mleczne itd., itd w/g katalogu nie powinny zawuerac zadnych podatkow a nawet chleb i jemu podobne “abc” artykuly winny byc subwencjowane, by kazdy mogl sobie codziennie kupic chleb, na co np.bardzo duzo ludzi w Niemczech nie stac !!!! Towary wysoko luxusowe np.futra, bizuteria, kawior, losos, papierosy ( winny byc jako trucizna zakazane ) i 1000-ce innych w/g katalogu winny byc oblozone podatkami i to progresywnymi, takze by wyeliminowac na rzecz prostych uprawrabunkowa exploatacje i takaz hodowle np.ryb jak losos, rekiny, itd tu cisna sie probleny natury ekoligiczneh i etycznej, ktore droga podatkow mozna w odpowiedni sposob poddac regulacji
    Po 4).A skad to autor pozwala sobie na takie twierdzenie, ze Niemcy rzekomo rozliczaja swoje korporacje prawudlowo ???? Takie “karuzele”przesuwu podatkow i poprzez wywalczone przez Lobbyistow roznych branz “programy rzadowych zwolnien podatkiwych” rozmaite zonglowanie i “przekrety” , w zaleznosci od talentow biur / kancelarii podatkowych to nawet w Polsce nie jest sobie w stanie nikt wyobrazic, choc caly system podatkowy i wogole “pomysl na panstwo” jest w skali 1:1przenoszony z Niemiec do Polski….i tak najbiedniesze warstwy utrzymuja i finansuja caly system a klasy posiadajace sr**a koncertowo na panstwo i prawo… oto wlasnie jest to ten upragniony i ukochany system kapitalistyczny ….nie wiedzialy galy co braly ???,

    Min. przy pierwotnej konceocji wprowadzenia tzw.bezwarunkowego przychodu miesiecznego/ gwarantowanej pensji miesiecznej byl postulat min. niemieckiej partii FDP/, zeby kazdy otrzymal taka “comiesieczna pensje gwarantowana” u to wcale nie niska ale kazdy biedna i bogaty musial by 80 % swoich dochodow jako podatek oddac panstwu, gdyz to jedyna droga powrotu do normalnosci i uczestnictwa tez zamoznych warstw w utrzymywaniu systemu i infrastruktury z ktorej korzystaja ale ani 1 groszem za nia nie placa….takze zmienilo by to stosunki pracy…smieciowe umowy poznikaly by bo kto chcial by jako “scierwo”kapitalu mu sluzyc, takze perspektywa odejscia od rabunku natury poprzez bezsensowna jej eksploatacje jest nierozlacznie zwiazana z projektem “gwarantowanego przychodu / obywatelskiej pensji miesiecznej….tylko z nia da sie krok po kroku oczyscic sytem podatkowy i wlaczyc warstwy uprzywilejowane w partycypacji utrzymywania systemu panstwowego…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.