Spór o tzw. praworządność jest sporem o sprawowanie władzy i kontrolę nad władzą

graf. red.

Spór o tzw. praworządność jest sporem o sprawowanie władzy i kontrolę nad władzą. W tym względnie obie jego strony mają rację, chociaż rozumieją „swoje racje” w sposób jednostronny i subiektywny. Dodatkowo komunikują wobec siebie swoje uwagi, na zupełnie różnych, w i nie mających części wspólnej poziomach odniesienia. W tym przypadku właśnie z tego powodu, że komunikują się w sposób rozmijający jednak nie jest tak, że racja leży po środku. Jeden porządek neguje drugi porządek, z pełną wzajemnością. Przegrany zniknie z wpływu na sferę publiczną i będzie miał kłopoty.

Z punktu widzenia dobrej zmiany, sądownictwo, w ogóle wymiar sprawiedliwości jest częścią aparatu państwa i państwu ma służyć. Oczywiście samorządy sędziowskie uważają podobnie, tylko odmiennie rozumieją zasady powiązania pomiędzy państwem a ich korporacją. Na to rozumienie zakładające faktyczną autonomię i brak realnej kontroli wymiaru sprawiedliwości przez czynniki polityczne, nakłada się rzeczywisty obraz sądownictwa jako korporacji w istocie autonomicznej, która sama się rządzi i nie odpowiada przez nikim i niczym. Co więcej, w publicznym odbiorze dokładnie tak jest – Sądy są traktowane jako coś nadzwyczajnego, w zasadzie nikt nie rozumie, kto wybiera i jak wybiera sędziów, jakim prawom podlegają i jakimi orientacjami się kierują przy sprawowaniu swojej potężnej władzy. Jest to jednak wielkie zaniedbanie ze strony Sędziów, którzy przez lata nie komunikowali się ze społeczeństwem, nie byli obecni w życiu społecznym, jak również politycznym, przez co bardzo łatwo i bardzo szybko można było zepsuć ich wizerunek i opinię w społeczeństwie. Proszę pamiętać, że to nie jest trudne, bo z zasady i istoty działania sądu, co najmniej połowa jego „klientów” nie jest zadowolona z orzeczeń.

Władza sądownicza ma za zadanie powstrzymywanie władzy wykonawczej, rozliczanie jej i wykonywanie poleceń władzy ustawodawczej, to Sądy – jako element profesjonalny stosują prawo stanowione przez polityków. Jeżeli politycy chcą mieć wpływ na to, kto zostaje Sędzią i jak sprawuje swój urząd, to znaczy że chcą mieć również wpływ na to, jak prawo jest w naszym kraju stosowane. Na to nie można się zgodzić. Po to wymyślono trójpodział władzy, żeby te trzy filary państwowości, były w stanie wzajemnie się powstrzymywać, a zarazem współdziałać na rzecz państwa.

Tak jest w modelu, w teorii. W praktyce mówimy o interesach, o tym co się komu opłaca i co jest w czyim interesie. Nie można zarzucić sędziom, że nie kierują się interesem państwa, bezwzględnie przestrzeganie prawa jest warunkiem istnienia demokratycznego państwa prawa. Jednak nie można się zgodzić na sytuację, w której korporacja sprawujące tak niesłychanie istotną władzę, wybiera się sama, rządzi się sama, nie można nikogo odwołać, ukarać, a do tego jeszcze ma naprawdę poważne przywileje finansowe.

Wszystkie elementy władzy publicznej muszą podlegać kontroli demokratycznej, muszą mieć mandat demokratyczny, muszą działać w oparciu o jednoznacznie przedstawioną wolę Suwerena. Z tego względu należy zachować istniejący model w zakresie pełnej niezawisłości Sędziów przy orzekaniu, jednak proces powoływania ich, nie może być taki jak do tej pory. Powinni być wybierani w procesie demokratycznym, na z góry określone kadencje w jasno zdefiniowanych okręgach. Oczywiście odwołanie Sędziego powinno być możliwe, jednak – i to jest najważniejsza gwarancja jego niezawisłości – nie może to mieć jakiegokolwiek wpływu na jego wynagrodzenie.

Na pewno jednak nie można dalej akceptować sytuacji, w której tak ważna grupa funkcjonariuszy publicznych działa w oparciu o „zagranicę”, co więcej, jawnie przeciwstawia się swojemu państwu! Do tego jeszcze – w obronie swoich interesów, staje się koniem trojańskim obcych sił działających na nasze państwo. To jedno wielkie nieporozumienie i nie można tego stanu dłużej akceptować. Jeżeli nie jesteśmy w stanie stworzyć systemu, który będzie w sposób demokratyczny wybierał Sędziów, to należy wprowadzić mechanizmy losowania, tak żeby określone etaty sędziowskie, obsadzać spośród kandydatów spełniających kryteria, ale na zasadzie wyboru.

Dotychczasowy model się już nie sprawdza, nie jest akceptowany przez społeczeństwo. Model, w którym społeczeństwo, nie ma przez legislatywę i egzekutywę wpływu na władzę sądowniczą, to po prostu parodia demokracji i patologia. To musi zostać zmienione. Nie może być jednak robione poza prawem, z łamaniem zasad systemu. System ma właśnie po to zabezpieczenia, żeby się go nie dało łatwo zmienić. Trzeba wygrać wybory i mieć konstytucyjną większość, a dobra zmiana jej nie ma i z tego powodu, nie ma prawa przeprowadzać tak głębokich zmian systemowych jakie wdraża.

10 thoughts on “Spór o tzw. praworządność jest sporem o sprawowanie władzy i kontrolę nad władzą

  • 25 grudnia 2020 o 11:02
    Permalink

    Mądry i dający wiele do przemyśleń artykuł.

    Są Święta Bożego Narodzenia, które spędzamy w rodzinnym gronie.

    To jest ten czas na zastanowienie się nad zmianą modelu WYŁANIANIA Sędziów.

    Może losowanie, spośród kandydatur prawników spełniających wymogi wiedzy i doświadczenia.

    I tu istotne są aplikacje do zawodu, z kilku szczeblowymi egzaminami i to zdawanymi w odległych Sądach, przed komisjami o też LOSOWANYM składzie.

    Tacy aplikanci ze zdanymi egzaminami dopiero powinni móc brać udział w losowaniu na stanowiska Sędziów.

    Sad zakładana nadmiarowość kandydatów oraz możliwość objęcia innych stanowisk prawniczych przez tych, co nie zostaną Sędziami.

    No i kadencyjność w sprawowanym urzędzie Sędziego.

    To są wszystko sprawy do ustalenia w spokojnej i merytorycznej dyskusji środowiska, a nie narzucanie mu rozwiązań wygodnych dla AKURAT rządzących.

    No i to szczucie na sędziów.

    To powinno być karane z paragrafów o przestępstwach i wykroczeniach wodec wymiaru sprawiedliwości.

    Bo to jest w interesie całego Państwa, jego Obywateli jak i podmiotów zagranicznych, które wobec naszej obecności w Unii Europejskiej oraz obrotu gospodarczego – muszą być PRZEJRZYSTE, a Sądy naprawdę niezawisłe.

    Taki jest interes Narodu, żeby regulatory (a są nimi Sądy) nie mogły by dowolnie REGULOWANE przez aktualną władzę polityczną, dla ich DORAŹNEGO interesu.

    Tak to widzę, bo ilość ofiar śmiertelnych pandemii w Polsce zbliża się do 27 000 osób.

    Brakuje tylko 8 …

    Dlatego wobec takiej tragedii, jak nas dotknęła – a jej końca nie widać, pora na OTRZEŹWIENIE i zmiany w wielu obszarach, w tym w wymiarze sprawiedliwości.

    No ale na jego czele nie może stać osoba mściwa i małoduszna, a jego promotorem nie może być Naczelnik Państwa i Szef Partii rzadzącej, o podobnych skłonnościach.

    Obaj nie lubią ludzi.

    A system sprawiedliwości, oparty (jak obaj głoszą) – na wartościach CHRZEŚCIJAŃSKICH, powinien je uwzględniać.

    Jak na razie to w ich działaniach jest więcej STAROTESTAMENTOWEGO “oko za oko”, niż NOWOTESTAMENTOWEGO, Chrystusowego “przykazanie jedno daję Wam: abyście się wzajemnie miłowali”.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 3 stycznia 2021 o 14:16
      Permalink

      Konstytucja lllRP Kwaśniewskiego z 1997r jest nieważna Rozporządzenie Prezesa Trybunału Narodowego z dnia 02.06.2017. na którą samozwańczy nierząd się powołuje. Nadal obowiązuje konstytucja llRP z 1935r.
      W związku z tym rządzi nami organizacja ttttt od 1989r. To wszystko co zrobili z naszą ojczyzną i z naszym życiem jest bezprawiem. Rządzą nami 6666 i traktują nas jak prywatny folwark jak swoją własność. Morawiecki to 66yhhhhh66666 od pokoleń. Kaczyński dokonał przewrotu przejął dowództwo nad wojskiem od 01.12.20r. yyyyy chcą nas wymordować wyprodukowali jakiś produkt i prowadzą eksperyment. Prezes firmy yyyy jest yyyyyy. yyyyy się nie szczepią to hybrydy nie mają dusz dlatego potrzebują naszych DNA, krwi i zmutowanych komórek. Do produkcji nowych hybryd nadludzi. Dlatego w ostatnim czasie były częste akcje krwiodawstwa bo poszukują ludzi z grupą krwi “0” jest uniwersalna. Dlatego niektóre osoby miały robione po kilka razy testy do pobierania dna i wprowadzano im wirusa do namnażania.

      Odpowiedz
      • 3 stycznia 2021 o 19:08
        Permalink

        To się różnimy, bo ja akurat uważam, że dalej obowiązuje konstytucja marcowa z 1921 roku., bo ta z 1935 roku była uchwalona z naruszeniem prawa. I co Pani na to?

        Odpowiedz
  • 25 grudnia 2020 o 15:21
    Permalink

    Dobre podsumowanie tego sporu i tą opinię trzeba podkreślić:
    “Na pewno jednak nie można dalej akceptować sytuacji, w której tak ważna grupa funkcjonariuszy publicznych działa w oparciu o „zagranicę”, co więcej, jawnie przeciwstawia się swojemu państwu! Do tego jeszcze – w obronie swoich interesów, staje się koniem trojańskim obcych sił działających na nasze państwo. To jedno wielkie nieporozumienie i nie można tego stanu dłużej akceptować.” – i to dotyczy każdej opcji politycznej czy korporacji zawodowej, nie tylko sędziów. To my sami musimy sobie stworzyć praworządność i odzyskać suwerenność w oparciu o własne zaplecze świadomego społeczeństwa. Inaczej tylko pogłębiamy swoją neokolonialną zależność od obcych interesów.

    Skoro coś w praworządności kuleje tzn., że ze świadomością społeczną jest też kiepsko, podobnie jak z sędziami, którzy przez cały okres transformacji, jako korporacja spijali śmietankę z pańskiego stołu, a nie zadbali o sprawiedliwość, więc w końcu ona dopadła ich, bo niekompetencji była cała masa, o braku sprawiedliwości w wyrokowaniu nie wspominając. Sędziowie nie mogą swojej niekompetencji i błędów w orzekaniu chować za chroniącą ich przed naciskami zasadą niezawisłości, co często czyniono i na tę zasadę niezawisłości się permanentnie sędziowie powoływali ze swoją niekompetencją. Min. Ziobro w latach 2006-2007 jak pamiętam im to wypomniał, że więcej powinni myśleć zamiast powoływać się na niezawisłość. Jakoś coś w tym stylu odpowiedział sędziom na ich krytykę. Nie pamiętam dokładnego zwrotu jakiego użył wtedy.

    Oczywiście inną sprawą jest to co (nie) dobra zmiana wyczynia sama z siebie z praworządnością w Polsce.
    https://demotywatory.pl/5044297/Tylko-przypominam-
    https://demotywatory.pl/5043649/Zgodnie-z-wytycznymi-rzadu-mozna-isc-o-polnocy-na-pasterke-i

    Ale to my sami musimy ją odzyskać, a nie w oparciu o czynniki zewnętrzne. Czyli zagnać w następnych wyborach “Naczelnika” i ministra miękiszona na karną ławkę poza sejmem. Niech sobie idą, np. do zakrystii, niech się tam modlą o powrót do ław sejmowych i o lepszy rozum.
    Nie można pozwolić a przegięli strunę w następną skrajność wprowadzając nam prawicową dyktaturę, w dodatku z religią dominującą na czele.
    https://demotywatory.pl/5043328/Nowa-koleda
    https://demotywatory.pl/5042597/SZON-konery-mieki-SZON
    https://demotywatory.pl/5042265/Polska-polityka-w-jednym-nagraniu
    https://demotywatory.pl/5040957/Premier-Morawiecki-sam-sie-zaoral

    Natomiast problem praworządności, a więc działania na podstawie przepisów prawa i w granicach prawa jest stary jak świat. Sprawa wydawania ustaw byle jak skleconych a przez to niszczących prawość i sprawiedliwość w państwie była już znana Arystotelesowi, o czym pisał w swojej “Etyce Nikomachejskiej”. Istotę prawości – według Arystotelesa – stanowi to, że jest ona korekturą prawa tam, gdzie prawo niedomaga na skutek zbyt ogólnego sformułowania, co można w dzisiejszych czasach odnieść także do obecnego bałaganu legislacyjnego, gdzie normy prawne są stanowione niezgodnie z konstytucją lub wręcz wzajemnie się wykluczają albo nie realizują dobrze idei sprawiedliwości społecznej. Do tego potrzebni są prawi sędziowie, którzy potrafią być niezależni od polityki i chronić społeczeństwo w ramach norm konstytucyjnych przez nadużyciami władzy wykonawczej. Jak sędziowie nie potrafią być prawi, czyli wyjść ze strefy komfortu, aby realizować szlachetną ideę sprawiedliwości, powinni zmienić zawód.
    W temacie polecam zainteresowanym źródło: Arystoteles, Etyka Nikomachejska, PWN, Warszawa 1956, ks. V, szczególnie strony 162-201.

    Odpowiedz
  • 25 grudnia 2020 o 19:11
    Permalink

    to dobre tłumaczenie naszej sytuacji, w tym zakresie popieram rządzących bo nie może być tak, że ktoś jest ponad i poza państwem!

    Odpowiedz
  • 30 grudnia 2020 o 21:10
    Permalink

    Cenię i szanuję Autora, jednak ośmielę się polecić lekturę Savonaroli, Monteskiusza i Feliksa Konecznego. Może z przeciwnego bieguna Machiavellego i A. Wyszyńskiego. Obawiam się, że z artykułu przebija niezrozumienie ustroju republikańskiego. Miałem pisać więcej, ale ograniczę się do dobrych życzeń noworocznych.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.