Polityka

Spór emocjonalny jest kwintesencją naszej polityki

 Spór emocjonalny jest kwintesencją naszej polityki. To już nawet nie jest rażące, to już nikogo nie poraża. Polacy dostali kiełbasę wyborczą, parę stów na piwo i wielki krzyk, że oto „homosie” będą w Warszawie gwałcić nasze polskie, narodowe, katolickie i jedynie słuszne dzieci! Mistrzostwo świata w brukowej retoryce politycznej należy w tym roku do pana prezesa i jego zjednoczonego obozu polskiej prawicy. Pan Rafał Trzaskowski i pan Paweł Rabiej walnie się do tego przyczynili. W zasadzie kampanię polityczną moglibyśmy już uznać za rozstrzygniętą na kolejne dwa wybory do przodu. Dziękujemy ci Platformo – może powiedzieć każdy zwolennik obozu zjednoczonej prawicy!

Problem jest jednak o wiele głębszy i szerszy, jak również rozgrywa się na zupełnie innym poziomie, niż pianka medialna pod hasłem „homosie” będą… Problemem jest to, czy będziemy wolnym społeczeństwem w wolnym kraju, w którym będziemy wolni – nie tylko w ramach cichego siedzenia w swoich czterech ścianach. Tylko, czy w ogóle będziemy funkcjonować w atmosferze i w systemie promującym wolność, a nawet uznającym ją za nadrzędny aksjomat wszelkich odniesień publicznych i prywatnych.

Trzeba to dobrze zrozumieć, a do tego należy wyzbyć się wszelkich szuflad intelektualnych, „-izmów”, a nawet podstaw filozofii. Sytuacja jest bowiem rzeczywiście zero – jedynkowa, nie ma tutaj skali szarości, bo chodzi o coś tak elementarnego jak prawo jednostki do samookreślenia się.

W modelu azjatyckim, kultura tworzy presję na jednostkę, zmuszającą do podporządkowania się regułom zbiorowości. W kulturze zachodniej, od okresu feudalizmu – postawiono na indywidualizm. Kapitalizm oznaczał silne wzmacnianie „ego”. Wraz z upowszechnieniem się środków masowego przekazu i rewolucji komunistycznej (Komunardzi – Komuna Paryska), ludzie przenieśli swoje ja, przed wszelkie brednie arystokracji i burżuazji. W konsekwencji mamy taki system wartości, który nie sprzyja pracy kolektywnej, z wyjątkiem pewnego małego kraju na Bliskim Wschodzie i nie jest to Liban, gdzie wypracowano własne wzorce pracy, a nawet kolektywnej organizacji społeczeństwa. Nikt nie mówi, że to socjalizm, bo to słowo nie jest modne.

W tych dwóch modelach jest zupełnie inne podejście do jednostki i jej odniesienia do zbiorowości poprzez pryzmat wolności osobistej. Sytuacji przeciętnego mieszkańca Chin, czy Japonii, nie da się nawet porównać do sytuacji przeciętnego mieszkańca Holandii, czy Niemiec. Chociaż Niemcy są bardzo specyficzne pod względem rozumienia wolności osobistej, jednak to temat na inne rozważania.

W naszych realiach musimy się zdecydować, w jaki sposób ochronić wolność osobistą, na tyle żeby zachować zdobycze naszej kultury. A zarazem, żeby wykorzystać wielką szansę jaką jest współcześnie rozumiany kolektywizm, czy jak kto woli „networking” (to słowo mniej razi). Oczywiście chodzi o to, jak ograniczyć wolność i odniesienie się jednostki do wolności jako nadrzędnego paradygmatu samoświadomości i odniesienia się do otaczającej rzeczywistości.

Obecny model w naszym kraju najlepiej pokazuje to, jak na wolność jednostki patrzy pewien Kościół oraz w jaki sposób jesteśmy traktowani przez własne państwo poprzez kodeks karny i kodeks wykroczeń oraz przepisy wykonawcze. Proszę sobie poczytać kodeks wykroczeń, na pewno wielu z Państwa zdziwi się, że takie przepisy w naszym kraju obowiązują. Ostatnim trzecim elementem, który świadczy o naszym niewolnictwie jest świadectwo pracy, istnienia tego dokumentu nie da się zrozumieć, zwłaszcza w świetle GPRD, jednak obowiązuje i jest czymś tak parszywie zniewalającym jak znamię niewolnika. Jednak o tym oczywiście się nie dyskutuje, problemu nie ma, natomiast problem z deklaracją LGBTQ – to jak najbardziej, właśnie tym macie Państwo się interesować.

Władza, w rozumieniu elit rządzących nie chce jednak, żebyśmy zajmowali się czymś istotnym, jak wspomniany kodeks wykroczeń, czy rolą świadectwa pracy w kształtowaniu rynku pracy i stosunków na linii pracodawca – pracownik w kontekście wolności osobistej w Polsce. Ponieważ to są podwaliny systemu, których wzruszenie może spowodować rewolucję. Właśnie dlatego spór emocjonalny jest kwintesencją naszej polityki, elity nie chcą żebyśmy rozmawiali o tym, co jest ważne naprawdę dla naszej rzeczywistości.

Należy jednak odnotować z wielkim zadowoleniem, że panu Robertowi Biedroniowi udało się wzruszenie sceny politycznej na tyle, że w mediach głównego nurtu zaczęły się pojawiać pytania o rolę pewnego Kościoła w naszym państwie. Pewna amerykańska telewizja w Polsce, przeprowadziła nawet moderowaną dyskusję poświęconą szkodnictwu pewnego Kościoła dla demokracji w Polsce (nazywało się to inaczej, ale wymowa była jednoznaczna).

Media neoliberalne przedstawiają rzeczywistość w ten sposób, że każdy z nas musi sobie odpowiedzieć na pytanie – jak bardzo chce być wolny i ile wolności sąsiada jest w stanie zaakceptować. To jest tylko w części prawdziwe, w istocie bardzo pozorne, bo chodzi im o ewolucję systemu, który BĘDĄ NADAL KONTROLOWAĆ CI SAMI LUDZIE (często to mężczyźni w sukienkach liturgicznych). Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna, problemem jest to, czy mi w ogóle wolno interesować się wolnością drugiego człowieka? Proszę sobie na to pytanie odpowiedzieć. Zachód nie był w stanie, bo złapał się we własne pułapki gender-kłamstw i poprawności politycznej, które spowodowały, że wyhodował sobie na własnym gardle inno-kulturową żmiję i ma podzielone społeczeństwo w sposób trwały. Nie możemy popełnić ich błędu. W powyższym kontekście niesłychanie cieszy wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego we Francji. Widać istotne przebudzenie w tym udręczonym i wyniszczonym przez elitę Narodzie.

Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego jednoznacznie pokazuje, że Polacy wybierają swojskość i czy to się komuś podoba, czy nie podoba – należy SZANOWAĆ. W demokracji jest bardzo ważne poszanowanie praw mniejszości, jednak jeszcze ważniejsze jest poszanowanie przez ogół – wyboru dokonanego, przez jego największą część! To jest podstawa prawa i sprawiedliwości, bezpieczeństwa i porządku oraz wszelkich racjonalnych oczekiwań jakie tylko są i mogą być adresowane wobec państwa! Proszę o tym pamiętać w ocenie faktów, które właśnie się objawiają i będą objawiać w naszej przyśpieszającej rzeczywistości.  Wybory wyraźnie pokazały, że uderzenie w Kościół, zgodnie z definicją pana prezesa, to uderzenie w państwo. Nie ma znaczenia, czy to się nam podoba, czy nie – ważne, że podoba się większości z nas! Bezwzględnie należy to uszanować, aczkolwiek można się z tym nie zgadzać. Trochę głupio, że władza stosuje represje dla inaczej myślących, jednak jest jak jest…

Kampania była rozgrywana na emocjach, ale to nie ma żadnego znaczenia – nie da się zakwestionować zwycięstwa dobrej zmiany. To jest właśnie reakcja potęgi Kościoła, o której pisaliśmy przed kilkoma dniami. Mobilizacja mniej więcej miliona ludzi więcej… Jeżeli to się skończy tylko na tym, to można będzie powiedzieć, że wszyscy mieliśmy szczęście.

To wszystko, zaprezentowane procesy to są ważne rzeczy i być może uda się dzięki temu nieco zmienić naszą rzeczywistość. Kropla drąży bowiem skałę.

20 komentarzy

  1. Doskonały i bardzo wyważony artykuł.

    Oddaje istotę problemów.

    Oczywiście, Autor już to zapowiadał wcześniej, że tak może być.

    Wygrała SWOJSKOŚĆ.

    I amen.

    Macondo nad Wisłą trwa …

  2. Mroczny Siepacz i Wizjoner

    Niesłychanie mocno napisane, bardzo lubie właśnie takie artykułu u was.

  3. Wygrała, co podkreślałem SWOJSKOŚĆ socjalno – lewicowa, i nie będę dzielił włosa na czworo w temacie czy p. Cimoszewicz jest (post)komunistą
    czy liberałem,(czy okropnym filosemitą) czy PiS to prawica czy lewica – po stosunku (rusofobia) do np. Rosji, jak i szerokim rozdawnictwie
    sądzę nieodmiennie że podobnie jak i konkurenci TO mocna lewica, analogicznie jak ‘konkurenci” w walce o stołki w sielsoviecie brukselskim.

    “Ze wszystkich ugrupowań politycznych startujących w wyborach Konfederacja była najmniej antyrosyjska (a właściwie w ogóle nie była antyrosyjska, vide: Winnicki, Korwin). Ciekawe, że w Gajówce nikt tego nie zauważa. Natomiast jakaś wypowiedź Brauna o nieprawdopodobieństwie sojuszu polsko-rosyjskiego natychmiast wywołuje ostry atak na jego autora. Zważywszy na nasze historyczne doświadczenia z Rosją od XVIII wieku temu poglądowi nie można odmówić realizmu i słuszności. W każdym razie warto nad nim podyskutować. Generalnie Braun jest wobec Rosji ostrożny, ale zawsze opowiadał się za zmianą polityki Warszawy na niekonfrontacyjną i za szeroką współpracą polsko-rosyjską. Braun i Winnicki (to on jest głównym strategiem Konfederacji w kwestiach polsko-rosyjskich) są realistami i wiedzą, że nie może być teraz mowy o jakiejś „konfederacji” polsko-rosyjskiej i że proces naprawy stosunków polsko-rosyjskich musi być długi, bo zaczynałby się z poziomu głębokiego minusa. O jakiejś formie sojuszu polsko-rosyjskiego można by pomyśleć dopiero za jedno-dwa pokolenia. Ale wtedy Polski już nie będzie
    —————–
    „Zważywszy na nasze historyczne doświadczenia z Rosją od XVIII wieku… ”

    Jakie doświadczenia?
    To że chciała uratować integralność polskich ziem?
    Że stworzyła unię z Polską, która nasi jebani w ryj patryjoci popsuli na amen?
    To, że wyzwoliła Polskę od Niemców?
    Admin

    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/okraglostolowe-partie-zdobywaja-90-w-eurowyborach-ludzie-sa-tacy-glupi-ze-dziala

    https://tysol.pl/a32885-PO-kolejny-raz-wygrala-wybory-w-Aresztach-i-Zakladach-Karnych-Patryk-Jaki-Zmiazdzyla-konkurencje-

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Matteo_Salvini pojechał do Moskwy…https://pbs.twimg.com/media/D7myyjrWsAAr4Gs.jpg

    Statystyki wystąpień w TVP1, TVP2 i TVPinfo z ostatniego miesiąca:

    PiS – 167 razy

    Koalicja Europejska (PO, SLD, PSL, Nowoczesna, partia Zieloni) – 94 razy

    Kukiz’15 – 92 razy

    Lewica Razem – 13 razy

    Konfederacja – 0 razy

    http://sanocki.neon24.pl/post/149124,cimoszewicz-nie-jest-glupi

    “Choć zagłosowałem na Konfederację, miałem do niej pewne wątpliwości. Nie chciałem pisać o nich wcześniej, żeby nikogo nie zniechęcać, ale teraz to zrobię.

    Z jednej strony Konfederacja jest jedynym ugrupowaniem, które mocno i wyraźnie artykułuje interesy Polski: przeciwstawia się żydowskim roszczeniom, krytykuje faworyzowanie zachodnich koncernów kosztem polskich firm, a nawet ośmiela się głośno mówić, że pińcetplus to pułapka. Kukiz też to robi, ale mniej zdecydowanie.

    Z drugiej jednak włączyła do swojego programu elementy radykalne, kontrowersyjne lub po prostu niemądre, takie jak powszechne prawo do posiadania broni, ruch antyszczepionkowy czy karanie homoseksualizmu. Mają one w Polsce niewielu zwolenników, natomiast masę zdecydowanych przeciwników. Zdecydowanych do tego stopnia, że całkowicie odrzucają z tego powodu ofertę ugrupowania.

    Nie pomaga też Konfederacji radykalne postawienie sprawy ochrony życia. Czy nam się to podoba, czy nie, większość Polaków nie chce całkowitego zakazu aborcji. Rozumie to Kaczyński, który już wiele miesięcy temu powiedział prolajfowcom z PiS, żeby wstrzymali się ze swoimi akcjami do wyborów. Tymczasem Konfederaci wypisali sobie ten postulat na sztandarach wielkimi literami. W dodatku na ambasadorkę tej sprawy wybrali Kaję Godek – osobę, która znalazła sobie sposób na życie jako celebrytka pro-life, bo zawsze to fajniej brylować w mediach niż siedzieć w domu z niepełnosprawnym dzieckiem. PiS załatwił jej fikcyjną posadę w spółce skarbu państwa, dzięki czemu pani Kaja nie musi martwić się o pieniądze (pewnie dlatego nie było jej widać, gdy matki niepełnosprawnych dzieci domagały się godziwych zasiłków – ani w zeszłym roku, ani kilka lat temu jeszcze za Platformy), za to została zobowiązana do wywoływania awantur aborcyjnych za każdym razem, gdy PiS chciał odwrócić uwagę od jakiejś niewygodnej sprawy. Ciekawe, czy wstąpienie do Konfederacji też było zadaniem zleconym przez Kaczyńskiego…

    Inną kontrowersyjną postacią jest Korwin Mikke. Obecność kogoś takiego w szeregach partii, która głosi konserwatywne wartości rodzinne, budzi w najlepszym razie ironiczny uśmieszek.

    Zagadkę stanowi dla mnie również sam Grzegorz Braun. Z pewnością jest to człowiek o dużej wiedzy, mający kontakty w służbach (co oczywiście nie musi oznaczać współpracy, bo wielu dziennikarzy ma takie znajomości). Latem ubiegłego roku Braun oświadczył na YouTube, że jesienią lub zimą służby planują zamach polityczny, który rozpocznie kampanię wyborczą. Gdy po zabójstwie Adamowicza próbowałem odnaleźć ten filmik, nie udało mi się, ale przy okazji obejrzałem i przesłuchałem sporo nagrań Brauna. To człowiek o szerokich horyzontach i dużej wiedzy, ale…. Na przykład w jednym z wywiadów opowiadał bardzo rzeczowo o wewnętrznych i zewnętrznych problemach Polski, jednak na pytanie, jak te problemy rozwiązać, odpowiedział, że … musimy koronować Chrystusa na króla Polski, a wtedy wszystko samo się ułoży. Innym razem zapytany o sposób na zwiększenie dzietności wobec niepowodzenia programu 500+ odpowiedział, że trzeba walczyć z „genderem” i homopropagandą. Cóż, gdy słyszę takie rzeczy z ust człowieka, który z pewnością wie, co mówi, to mam wrażenie, że coś tu nie gra.

    Podsumowując, Konfederacja to partia najgłośniej popierająca polskie interesy, ale skonstruowana tak, żeby w najlepszym razie ledwo przekroczyła próg wyborczy. Umiarkowany polski wyborca (a o takiego toczy się bój) nie chce homopropagandy, ale penalizacji homoseksualizmu też nie. Nie życzy sobie strzelanek na polskich ulicach, nie popiera też antyszczepionkowców. Jeśli widzi to wszystko razem w programie jakiejś partii, odrzuca ją, a przy okazji wrzuca obronę interesów Polski do rubryki „radykalne i kontrowersyjne”. Czy twórcy ugrupowania zrobili to celowo? Nie wiem.

    Pod koniec kampanii, dzięki burzy o ustawę 447, Konfederaci w sondażach osiągali nawet 10%, bo zaczęli być kojarzeni tylko z tą sprawą, a ich kontrowersyjne poglądy w innych kwestiach zeszły na dalszy plan. Okazało się jednak, że to nie wystarczy. Zwłaszcza że na ostatniej prostej PiS z pomocą Cimoszewicza zdołał przekonać ciemny lud, że jest obrońcą Polski przed żydowskimi roszczeniami. A może jednak miał miejsce „cud nad urną”? Różnica między exit poll a faktycznymi wynikami jest zaskakująco duża.

    Tak czy inaczej, na początku napisałem, że Konfederacja i Kukiz to jedyne ugrupowania artykułujące polskie interesy. Obie znalazły się pod progiem.’
    Przegląd wybranych linków i komentarzy zamieszono na portalu “Gajowego Maruchy” – https://marucha.wordpress.com/2019/05/26/wolne-tematy-27-2019/
    ———-
    Sfałszowane wybory do parlamentu UE? – Janusz Zagórski
    https://www.youtube.com/watch?v=RmvguYlLuAg&t=31s

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/05/sytuacja-jest-bardziej-powazna-niz-sie-zdaje-to-dla-polakow-i-polski-byc-albo-nie-byc/

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/05/antyliberalne-pozerstwo-srodowisk-narodowych-i-konserwatywnych/

    Reasumując: … ?

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/wp-content/uploads/sites/2/2019/05/Norwid-a-mentalno%C5%9Bc-niewolnika.png

  4. Spokojnie, PiS nie ma mandatu większości społeczeństwa, bo ta większość nie poszła na wybory. Prawdziwe wyniki w tej demokracji medialnej są takie:
    “Do urn wyborczych poszło 45,68% osób uprawnionych do głosowania. Oznacza to, że 54,32% wyborców olało wybory. Mimo to media trąbą o wielkiej frekwencji, gdyż była dwa razy wyższa niż podczas poprzednich wyborów do Parlamentu Europejskiego. Prawda jest brutalna. PiS ma 21% poparcia, KE 17%, Wiosna 2,77%, Konfederacja 2,08%, Kukiz 1,68% a Razem 0,57%.” Źródło: https://wolnemedia.net/pis-wygral-sfalszowane-wybory/
    Link fałszywie sugeruje, sfałszowane wybory, co nie jest prawdą moim zdaniem. Należy co najwyżej mówić o fałszywej interpretacji wyników wyborów.

    Tak więc PiS i każde inne ugrupowanie polityczne, które uzyskało wpływ na zarząd krajem i jego reprezentowanie w UE, musi o tym pamiętać, że to jest tylko tymczasowy zarząd a nie przywództwo i zgoda na mesjanistyczną misję zbawiania kraju. Jeżeli coś pójdzie nie tak, to te 54 %, które nie poszło na wybory może bardzo szybko się obudzić, przebudzić i wyjść na ulice lub zmienić wszystko w następnych wyborach, gdy znajdzie się prawdziwy zbawca narodu gwarantujący wolność sumienia, myślenia i rozwój. Są pewne granice opresji władzy wobec społeczeństwa, jeżeli te granice zostaną przekroczone, to władza traci poparcie i nawet „przekupstwo” wyborcze nie pomoże, które jak wynika z analizowanych danych jest faktem, bo na partię Kaczyńskiego zagłosowało 59,8 proc. pracowników fizycznych i aż 72,3 proc. rolników oraz emeryci i renciści – aż 56 proc., a więc beneficjanci dotacji budżetowych.

    Czyli grupy społeczne najbardziej pokrzywdzone transformacją gospodarczą przez złodziejski biznes działający bezkarnie przez ostatnie 28 lat, gdy rządziły postyropianowe partie, także obecna rządząca. Tylko ta rządząca być może obudziła się w porę, że tak dłużej być nie może, bo Polska zostanie całkowicie zniszczona i chce coś zrobić, a przy okazji zyskać władzę. Jeżeli to jest oszustwo z ich strony i tylko doraźne działanie pod wybory i uzyskanie władzy, to jej zdobycie poprzez takie swoiste „przekupstwo” wyborcze najbardziej pokrzywdzonych warstw społecznych i najmniej świadomych politycznie nie przyniesie im historycznej chwały, a wręcz kiedyś może się skończyć tragicznie, jeżeli trwale nie poprawią sytuacji społeczno-gospodarczej Polski. Trudno się dziwić wyborom tych grup społecznych najbardziej skrzywdzonych przez transformację. Zasada jest prosta w systemie feudalnym, który stworzono, pracuję – głosuję, dla tych którzy dają więcej, płacą więcej. Dziwię się, że liberałowie tego nie rozumieją, przecież to ich motto życiowe i ideowe, pracować dla zysku i sprzedawać się dla zysku, choćby swój intelekt. To zasada wolnego rynku, którą PiS świetnie wykorzystał. Zupełnie nie rozumiem więc ubolewania polskiej inteligencji bez inteligencji z tytułami naukowymi, że naród źle wybrał? Przecież wy też sprzedajecie swój intelekt temu, kto da więcej. Trzeba się więc z tym pogodzić i zacząć myśleć, to już nie PRL.

    Trudno nie zgodzić się też z tą obserwacją:
    „Prywatnie wiem, z rozmów ze znajomymi i rodziną, że nie wiedzieli na kogo głosować. PiS nie (bo klęczy przed Ukrainą, USA i Izraelem, skłóca Polskę z sąsiadami, nadużywa władzy, zalewa Polskę imigrantami zarobkowymi i chce po wyborach płacić Żydom haracz za majątki bezspadkowe), KE nie (bo PO, PSL, Nowoczesna i s-ka chcą zalać Polskę imigrantami, uchodźcami i klęczą przed korporacjami, Brukselą i Niemcami), Wiosna i Razem nie (bo to skrajna lewica i chcą zalać Polskę imigrantami z krajów muzułmańskich nazywanych uchodźcami oraz wprowadzić do szkół ideologię gender), Kukiz – nie (bo rozczarowali i nic im się nie udaje), Konfederacja nie (bo to skrajni nacjonaliści). (…) Bo żadna partia i koalicja nie budzi ich zaufania.”Autorstwo: Maurycy Hawranek. Źródło: WolneMedia.net
    https://wolnemedia.net/pis-wygral-sfalszowane-wybory/

    Na podstawie powyższego widać, jaki potencjał tkwi w wyborcach, którzy olali wybory. Czy powstanie jakaś partia robotniczo-chłopska, która potrafi ten potencjał zagospodarować i uratować Polskę?
    Martwić się więc obecnie nie ma czym, a PiS powinien wiedzieć, gdzie są granice opresji władzy, aby tę władzę utrzymać i na mariażu z religią wkrótce może bardzo źle wyjść, bo idą młode pokolenia o zupełnie innym potencjale intelektualnym i wartościach. Ale to już jest efekt styropianowego szaleństwa i likwidacji PRL-u.
    „W przypadku studentów zanotowano remis. Na PiS zagłosowało 27,9 proc. uczęszczających na wyższe uczelnie, a 28,3 proc. poparło Koalicję Europejską.”
    https://strajk.eu/kto-glosowal-na-pis-rolnicy-robotnicy-emeryci/

    Zagrożenie wolności byłoby dopiero wtedy, gdyby bezwzględna większość wyborców uprawnionych do głosownia poparła dewocję i fanatyków religijnych. Ale oczywiście trzeba dmuchać na zimne i patrzeć władzy na ręce, czy nie zachce nas zupełnie pozbawić wolności. Mając narzędzia prawne, może to zrobić i nawet próbuje to robić.

    • “KE nie (bo PO, PSL, Nowoczesna i s-ka chcą zalać Polskę imigrantami, uchodźcami i klęczą przed korporacjami, Brukselą i Niemcami)”
      Ten ktoś ma dziwny kąt postrzegania…
      “Ten ktoś” – nie zauważył w KE wiodącej roli komuchów? Dziw nad dziwy…. 🙂
      Ps. Powoli(komuchy) ‘spuszczają spodnie” (by wypiąć się) nad KE… ony tak mają – po trupach do celu a w konkretnym przypadku PO nadstawiło garba by postkomuchy wskoczyły na stolec b. 🙂 Brawo Jasiu, tzn. Grzesiu! 🙂

      • Nie komuchów, bo wątpię czy oni kiedykolwiek byli prawdziwymi komunistami. Uważam, że nimi nie byli. To tylko bezideowi karierowicze, nomenklatura partyjna, która zmienia żagle w zależności skąd wieje wiatr pieniędzy i życia na koszt ludu. Ale takie gów… podpina się pod każdą partię i religię, a każda partia i religia ma z tym problem.
        Cenne uwagi w temacie: https://strajk.eu/dlaczego-upadl-prl-czyli-o-dwoch-twarzach-kontrrewolucji/

        Inna sprawa, że do takiego stanu doprowadziła prawica z okupacyjną religią na czele, a nomenklatura partyjna tylko się wpisała w nową kapitalistyczną narrację i im pomogła oszukując lud, który sam z chciwości i lenistwa się oszukał, ale to już poruszałem w dyskusji z tobą. Takie są koleje losu życia pod okupacją religijną i bezmyślności mas sterowanych kropidłem i obecnie co raz częściej smartfonem.

        I jak zwykle cenne spostrzeżenia Bohdana Piętki, tym razem po wyborcze z żydowskimi roszczeniami w tle:
        “Sprzeciw wobec Act 447 – z jakim ostro wystąpiła podczas kampanii do Parlamentu Europejskiego radyklana prawica – nie ma żadnego sensu bez uznania legalności Polski Ludowej i obrony tej legalności. Bez zajęcia stanowiska, że Deklaracja Terezińska godzi w ciągłość prawną państwa polskiego. Ale na to braunowcy, korwinowcy i narodowocy nigdy się nie zgodzą, tak samo jak pisowcy. Sprzeciw ten wymagałby też przyznania, że delegitymizująca PRL polityka historyczna była i jest ogromnym błędem i musi zostać porzucona raz na zawsze. Jednakże na taki krok nie pójdą czciciele „żołnierzy wyklętych” zarówno z Ruchu Narodowego i „Najwyższego Czasu”, jak i z PiS i PO. Tym pierwszym zostaje zatem narracja o spisku żydowskim, która z punktu widzenia taktyki politycznej Izraela i World Jewish Restitution Organization jest bardzo korzystna. Uwiarygodnia bowiem tezę o nieuleczalnym polskim antysemityzmie – bardzo przydatną przy próbie realizacji roszczeń.”
        Bohdan Piętka
        http://www.mysl-polska.pl/1922

        A tu słuszny głos prawicy, ku rozwadze Polakom:
        http://www.mysl-polska.pl/1921
        Tam razem jako lewak popieram działania Winnickiego i innych w temacie. Ale B. Piętka po mistrzowsku wskazał nam kwintesencję problemu.

        • “Nie komuchów, bo wątpię czy oni kiedykolwiek byli prawdziwymi komunistami.”
          ?
          Wy, Miecławie jak już ujmiecie… niczym rzyt, mam na myśli sprytne
          przystosowywanie się do nowych okoliczności politycznych w przyrodzie. 🙂
          A tak na poważnie byli kiedykolwiek prawdziwi? Czy rozmawiamy o bytach
          niematerialnych?
          Byli..byli…

          Jak wiesz w FR jest takie ustanowione prawo i naprawdę obowiązuje,
          mianowicie delikwent po zachodnich ‘stypendiach” nie ma czego szukać
          w administracji rządowej, czy w “deputatach” nie musi być ale może
          agentem wpływu (czynnym bądź “śpiochem”) 🙂 podobnie sprawy mają się
          z “organizacjami tzw./ pozarządowymi (różne takie tam sorosze”) czy sektami religijnymi – np. “jehowici” 🙂 Sprawa jest jednoznaczna.

          https://www.pch24.pl/powrot-postkomunistow–czyli-dlaczego-wciaz-tkwimy-w-prl-u,68566,i.html

          • U nas jest to bardziej skomplikowane, bo gdyby takie prawo wprowadzić, jak w FR to byłoby to rozwiązanie tylko połowiczne. Należałoby je rozszerzyć jeszcze na wszystkich, którzy są związani duchowo i organizacyjnie z okupacyjną religiją, to by Polskę można było wyprowadzić na prostą. Ale niestety doszła jeszcze okupacja ekonomiczna i możemy sobie tylko ponarzekać.
            A póki co mamy wręcz odwrotny kierunek, czyli antykomunistyczny bez komunizmu, ale “jaśnie państwo” musi być przygotowane i na zimne dmuchać. Ciekawe kiedy Berezę Kartuską otworzą? Jeżeli to prawo zostanie wprowadzone, tzn. że faszyzm się powoli w Polsce rozwija tylko już ma trochę inne oblicze, ale w gruncie rzeczy chodzi o to samo. Partyjny feudalizm w mariażu z kapitalistycznym korporacjonizmem doprowadzą naród do tragedii.
            https://wolnemedia.net/do-wiezienia-za-dziela-marksa-na-polce/
            http://1917.net.pl/node/23718

          • ‘Należałoby je rozszerzyć jeszcze na wszystkich, którzy są związani duchowo i organizacyjnie z okupacyjną religiją.”
            Wystarczy z sektami.
            “Jeżeli to prawo zostanie wprowadzone, tzn. że faszyzm się powoli w Polsce rozwija tylko już ma trochę inne oblicze,…”
            Szczególnie w chorych łbach lewactwa i (post)komunistów.
            A na poważnie to tzw. antyfaszyści (lewactwo) są najbardziej zaangażowanymi naziolami… 🙂 – “Niejaki Winston Churchill powiedział: „The fascists of the future will be called anti-fascists”, czyli „W przyszłości faszyści zostaną nazwani antyfaszystami”. Oriana Fallaci powiedziała: „Są dwa rodzaje faszystów- faszyści i antyfaszyści”. W Polsce tak właśnie jest…
            https://monitorpostepu.pl/antyfaszysci-czyli-faszysci/

            https://marucha.wordpress.com/2019/05/29/ruszyla-procedura-sciagniecia-gawla-z-norwegii-i-doprowadzenia-do-wiezienia/

          • @krzyk58. 30 maja 2019 at 11:56
            Nie zapominaj o sekcie dominującej, która zniszczyła wiele kultur na świecie, włącznie z naszą słowiańską? Reszta małych sekt jest bez znaczenia politycznego.

            A co do antyfaszystów, to wiedz, że oni nie mieliby racji bytu, gdyby nie neofaszyści odradzający faszystowskie idee. A te widać na horyzoncie. Mamy już palenie książek z inspiracji duchownych sekciarzy, z których praktyk kiedyś Hitler czerpał całymi garściami wzorce (tortury, inkwizycja i system niewolniczy z obozami zagłady). Mamy już marsze świetliste i to nawet na ciemnej górze. Mamy mowę nienawiści na ustach duchowych przewodników największej sekty i poniżanie, odhumanizowywanie wszystkich którzy nie pasują do doktryny, czyli pogan, ateistów, LGBT itd. Mamy ultra nienawistną prawicową prasę siejącą propagandę nienawiści, promującą feudalizm i negującą prawa człowieka. Można by dużo jeszcze wymieniać.

            Ale tyle wystarczy, aby zrozumieć, że czarne i brunatne zło próbuje omotać ponownie naród, jak w II RP. Wtedy nie wyszło, może teraz się uda? Mam nadzieję, że politycy wiedzą z czym igrają.
            Tak więc antyfaszyści są tylko reakcją na akcję odradzających się faszystowskich zachowań. Zgodnie ze schematem akcja rodzi reakcję, to i reakcja może czasami przerastać akcję. Takie są smutne fakty, których nie chcesz dostrzec i jak sądzę gdy już coś dostrzeżesz, to będzie już za późno. Podobnie jak z upadkiem PRL, teraz płaczecie czasami nad rozlanym mlekiem, że wszystko stracone, nie chcąc się przyznać do winy nawet przed samym sobą.

        • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

          Panie Miecławie

          Z większością się zgadzam, zastanawiam się jednak czy nie przecenia Pan roli tych 54%. Trzeba by się zastanowić czy aby ta większość to nie są statystycznie lenie i tłuki w przeważającej większości. Wg logiki wśród 54% niegłosujących pewnie 80% to zwyczajne olewusy, patologia i ludzie pod silnym wpływem innych. Zatem elektorat wk*** na PiS i dokonujący rewolucji (tak samo głupiej, bo przecież tutaj bystrości nie należy się spodziewać) pociągnie za sobą w/w. Trzeba na to uważać, a już na pewno wziąć pod uwagę.

          • Panie Grzegorzu …, aż tak czarno to ja nie widzę tych 54 %. Faktycznie wśród nich jest jakaś grupa ludzi pozbawionych intelektu, typowych leni, ale uważam jednak, że jest to margines nie przekraczający 20 %. Reszta natomiast to ludzie zupełnie zniechęceni do polityki, pozbawieni wiary w to, że da się coś zmienić. Oni uruchamiają się dopiero wtedy, kiedy następuje zagrożenie ich egzystencji lub jakaś siła ich obudzi z letargu. Więc ja ich nie skreślam, bo od nich może dużo zależeć, a ich bierność może być tylko pozorna. Po prostu partie niszowe, np. Lewica Razem, nie potrafią do nich dotrzeć ze swoim przekazem, aby ich pobudzić do działania. ALE MOGĘ SIĘ MYLIĆ.
            JEŻELI PANA DIAGNOZA JEST SŁUSZNA, TO NIC TYLKO USIĄŚĆ I PŁAKAĆ NAD STANEM POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA. Bo to oznacza, że prawie połowa do niczego się nie nadaje poza trwaniem, wchłanianiem i wydalaniem. To tylko balast szkodliwy.
            Chcę być jednak optymistą.
            Pozdrawiam

  5. wieczorynka

    Też się pochwalę, że dostałam jako emerytka kilka stów na piwo. Osobiście jestem za wolnością jednostki pod warunkiem, że ta wolność nie szkodzi innym. Nie jestem przeciwko szczepieniom jednak powinna to być indywidualna decyzja.
    Przed wyborami przyjechała do Polski delegacja nie z Libanu ale z innego kraju na Bliskim Wschodzie.
    Oczywiście nie sugeruję, że miało to wpływ na wybory do PE itd.itd.

    Artykuł bardzo dobry.

  6. Madry i wywazony artykul.Polacy nie chca ryzykowac zmian poniewaz ciesza sie dobrobytem.Niedostatek zmusza do wysilku.Nieliczni inteligentni nie sa sila sprawcza.Kropla drazaca kamien-trafna summa.

  7. Prof. Wielomski | Należy odrzucić prawa człowieka! Politologiczna analiza wyborów https://www.youtube.com/watch?v=nTFFN26aG18

    “Mobilizacja mniej więcej miliona ludzi więcej… Jeżeli to się skończy tylko na tym, to można będzie powiedzieć, że wszyscy mieliśmy szczęście.” E,eee..
    Plan awaryjny rządzących (POPiSu) polega na przygotowaniu “miliona nowych polaków”, na wypadek wierzgania elektoratu dobrozmianowego, o czym mówi p. red. M. Maciak w cyklicznym programie: Musisz to wiedzieć! (477) Naród nie spełnił oczekiwań? Trzeba zmienić naród? https://www.youtube.com/watch?v=H2IOGuOIgEg

    O regulowanych wyborach. Tomasz Gryguć (Pan Nikt)
    https://www.youtube.com/watch?v=DZmfTzyHp8U&t=6s

    Paszoł won! Jeszcze (nie)jeden bój. Aleksander Jablonowski po wyborach do PE 2019 https://www.youtube.com/watch?v=gynIMg89570

    PZPR, sodomici, gomoryci, socjaliści z PO i PiS – po wyborach do PE wszyscy zadowoleni! https://www.youtube.com/watch?v=ABaFtifoqA0&t=87s

    PATRIOTYZM NACJONALIZM SZOWINIZM MARIUSZ ŚWIDER MACIEJ PORĘBA 23-05-2019 ROZMOWA TN Część 1z2
    https://www.youtube.com/watch?v=84vcLc4TuJY&t=1523s

    PATRIOTYZM NACJONALIZM SZOWINIZM MARIUSZ ŚWIDER MACIEJ PORĘBA 23-05-2019 ROZMOWA TN Część 2z2
    https://www.youtube.com/watch?v=K815pUD_BtY&t=5s

  8. Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy. JÓZEF STALIN

    • “jerzyjj”………… Taż, już pisałem, wyjaśniałem. NIE POWIELAJ BZDUR.
      Lepiej byś milczał, jeśli nie masz nic (merytorycznego) ‘do sprzedania’
      a tak odezwałeś się i – rozwiałeś wszelkie wątpliwości…. ?

    • Bezcenne dla młodych pokoleń:
      “Ceniłem i szanowałem Michała, choć w czasach PRL staliśmy po przeciwnych stronach barykady – ja byłem zaślepionym opozycjonistą, a on kapitanem kontrwywiadu wojskowego. Dzisiaj wiem, że on stał po słusznej stronie, a ja po fałszywej…”.
      Przynajmniej jeden opozycjonista potrafi się przyznać do błędów i starać się je naprawić. Swoim propagowaniem kultury słowiańskiej spłacasz swój dług i naprawiasz grzechy – tak trzymaj Opolczyk.
      A Michałowi dedykuję na pożegnanie:
      https://www.youtube.com/watch?v=obvizJRnezA

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.