Polityka

Sondaże są brutalnie niepokojące

 Kolejne sondaże wyborcze, publikowane już prawie na wyścigi przez poszczególne sondażownie, jak również głównie media, dowodzą jednoznacznej dominacji obozu zjednoczonej prawicy na naszej scenie politycznej. Jeżeli około 35% poparcie przełoży się na miejsca w Sejmie, to możemy mówić o około 235 mandatach na pewno. Oznacza to, że zjednoczona prawica będzie miała niespotykaną dotychczas w naszej historii, szansę samodzielnego rządzenia, bez konieczności uwzględniania zdania koalicjanta. Trzeba przyznać, że to samo w sobie brzmi groźnie, a zarazem może stanowić niesłychanie ciekawe doświadczenie politologiczne, ponieważ to będzie o wiele więcej niż nawet dwie kadencje obecnie rządzących, gdzie często jedni wskazywali na drugich w związku z „niezdolnością”, do podjęcia działań określonego typu.

Dotychczas rządzący prawie na pewno będą największą opozycją w Sejmie, prawdopodobnie niestety będą jedyną opozycją, a jeżeli potencjalne ugrupowanie pana Kukiza zdobędzie swoje kilka procent głosów i jako trzeci podmiot wejdzie do Sejmu, to będziemy mieli problem większości konstytucyjnej. Ponieważ połączenie „szabel” pana Kukiza i PO, nie będzie w stanie przebić 231 głosów prawicy, nic nie będą mogli zrobić w kwestii rządzenia, ale może uda się im powstrzymać zmiany w Konstytucji?

Jest bardzo prawdopodobne, że – w świetle dostępnych sondaży – do Sejmu nie wejdzie nikt inny, poza wchodzącą z klucza Mniejszością Niemiecką. Cała reszta pożegna się z wygodnymi ławami poselskimi i chyba bardzo dobrze, aczkolwiek trochę szkoda głosów lewicy, ale wiele osób będzie się cieszyło, jeżeli nie będzie w Sejmie ludowców. Kwestią otwartą będą wówczas reformy ekonomiczne na wsi, czy się prawica na nie odważy?

Prawica mając większość w Sejmie i prawie na pewno również w Senacie, przy potencjalnym poparciu osoby prezydenta ze swojego obozu, będzie miała prawie pełnię władzy nad państwem. To bardzo dużo, zwłaszcza że partie prawicowe, w tym największa są generalnie nie przygotowane, albowiem o merytoryczną krytykę wobec rządów PO-PSL, jest niesłychanie trudno, o wiele łatwiej o krytykę emocjonalną, której Polacy, chyba już nie chcą słuchać, jakkolwiek jest ona dla nich już częściowo nie strawna. Oczekiwania wobec rządów PO i PSL były jednoznaczne, miał być obiecywany skok cywilizacyjny, teraz wypadałoby usłyszeć przed wyborami od opozycji, dlaczego tego obiecanego skoku cywilizacyjnego nie było, nie ma i prawdopodobnie nie będzie, ponieważ trzeba było przygotować do niego warunki i zainicjować procesy, co się nie stało powszechnością i oczywiście również za niego zapłacić. Polacy mają prawo wiedzieć, dlaczego skok cywilizacyjny się nie udał i kto za to odpowiada, jak również w razie stwierdzenia winy, to – być może – winnych należy ukarać. Jednak nie byłoby to pełne ukaranie gdybyśmy odnosili się do stanu nieistniejącego. Oprócz wskazania wad, w pomyśle rządowym, szanująca się opozycja, powinna go omówić, a w konsekwencji ukazać główne wady i sposoby wyjścia z tego niepowodzenia, przecież to nie jest jakoś szczególnie skomplikowane, tak żeby to była tajemna wiedza.

Uwaga mówimy cały czas o merytoryczności polityki, tak żeby dyskusja jaką toczą główni gracze odbywała się na materiale, który już dzisiaj istnieje i już dzisiaj można go politycznie i merytorycznie obrabiać. Oczywiście nie zabraknie tutaj kwiatków, w rodzaju Gazoportu, czy też niebudowania energetyki jądrowej itd. Jednak, nawet tak istotne szczegóły, pełniące wręcz rolę pomników niekompetencji i nieudolności obecnie rządzących, to mało. Liczy się generalne spojrzenie i generalna ocena, niestety którą trzeba zanegować społeczno-gospodarcze działania PO. Jeżeli prawica tego nie zrobi w sposób merytoryczny, to wówczas będzie ponosić ryzyko walki politycznej na podwórku i na warunkach wyznaczonych przez konkurenta, a nawet jeżeli nie, to w jego ramach, a to już jest tylko krok od narzucania narracji i obrony własnych tez.

Jak na razie jednak, sondaże są brutalnie niepokojące, bez programu i bez merytorycznej krytyki programu rządzących, nie można w ogóle mówić o konstruktywnej roli opozycji.

7 komentarzy

  1. PODAJEMY ŹRÓDŁA INFORMACJI
    WEB. JÓZ.

    Ps. w nawiązaniu do tekstu z 2011r. wyeliminować uda się(?)
    Lewicę…w a swoją drogą, solennie zapracowała na odejście
    w niebyt polityczny, na obrzeża i margines sceny politycznej.
    To (była) tylko atrapa lewicy – wg. niektórych, liberałowie,
    no, w najłagodniejszej ocenie – europejscy socjaldemokraci…

    • NIE BĘDZIEMY PUBLIKOWAĆ TAKICH INFORMACJI PROSZĘ PANA PONIEWAŻ MY KAŻDEMU KTO – FORMALNIE – PRZESTRZEGA POLSKIEGO PRAWA I DZIAŁA W POLSCE LEGALNIE ŻYCZYMY DOBRZE, PONIEWAŻ JESTEŚMY ŻYCZLIWYMI LUDŹMI. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  2. Z uporem maniaka powtórzę, że PO to PiS bis, jest mi zatem obojętne, która opcja wygra. PiS rządziło w latach 2005-2007 (2 lata) nie jest moim zamiarem wypisywania elaboratów, co w tym czasie zrobiło nie tak. PO rządziło w latach 2007-2015 (8 lat) mało tego, że nie rozliczyło i nie usunęło błędów PiS to w moim odczuciu brnęło dalej nie dbając o polskie społeczeństwo i polską rację stanu.

  3. Będzie “żądził” Ojciec director i dobrze nam tak!

  4. To dobrze o.dyrektor to madry czlowiek i nie kradnie ,moze ta Palske ruszy z posad

  5. Gdzie są fundusze na uratowanie Stoczni,? Może Polonus poszuka u Ojca Dyrektora?

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.