Smutny los pasażera

Chyba nigdzie w naszym współczesnym kraju podziały klasowe w społeczeństwie nie są tak widoczne jak w pociągach naszych ukochanych narodowych przewoźników. Generalnie wiadomo, z jakich pociągów się korzysta jak ma się stosunkowo mniej pieniędzy niż chciałoby się mieć – to przeważnie obskurne, stare i śmierdzące osobowe różnej maści. Jest jednak w naszym kraju klasa pociągów dla elity – gwarantująca pewien poziom komfortu w podziale na klasę pierwszą i drugą z zapewnioną klimatyzacją, co jest naprawdę wspaniałym wynalazkiem.

Generalnie wszystkie kategorie pociągów mają podobne czasy osiągalności poszczególnych stacji, ponieważ stan infrastruktury jest tak dramatyczny, że te lepsze jeżdżą trochę wolniej a te gorsze akurat, – z czego wychodzą niewielkie różnice na głównych trasach przejazdów. Najbardziej widoczne było to dotychczas na połączeniach pomiędzy południem a centrum kraju z wykorzystaniem Centralnej Magistrali Kolejowej. Każdy pociąg pokonywał trasę Katowice – Stolica, Kraków – Stolica w około trzy godziny i wszyscy – naprawdę wszyscy byli z tego powodu zachwyceni. Niektórzy płacili jak chcieli po sto kilkanaście – obecnie po sto kilkadziesiąt złotych za tą fantastyczną wycieczkę w pociągach lepszej, jakości a inni tłukli się wesołymi składami po pięćdziesiąt kilka złotych bez troski o jakieś tam rezerwacje czy też bez możliwości skorzystania z toalety w miarę cywilizowanych warunkach.

Obecnie niestety ten wspaniały czas kończy się, ponieważ kolej a w zasadzie to, co z niej pozostało uparła się – puszczać pociągi z biletami tańszymi – starą trasą mającą rodowód jeszcze przed wojenny – przez Kielce i Radom. Powoduje to wydłużenie czasu przejazdu do około pięciu godzin! W praktyce skutecznie wykluczając część społeczeństwa z szansy dotarcia do i ze stolicy na południe Polski w czasie około trzech godzin tj. umożliwiającym przespanie się we własnym łóżku. Jest to niesamowita rewolucja – kraj naprawdę schodzi na psy, jeżeli tak dalej będzie postępowało psucie infrastruktury i czynienie jej w sztuczny sposób elitarną – to za niedługo będą tutaj przemieszczać się tylko obcokrajowcy.

Ciekawie będzie wyglądała sytuacja po wprowadzeniu pociągów dostosowanych do tzw. dużych prędkości. Ciekawe jest głównie to ile będzie kosztował bilet? Jeżeli obecnie na trasie z Krakowa do Stolicy pierwsza klasa najdroższego przewoźnika to koszt około 165 zł a druga to około 127 zł – to powstaje pytanie, co się stanie z tymi przejazdami? Czy będą one konkurencyjne cenowo dla kolei najbardziej elitarnej? Przecież jej bilety będą musiały być droższe od tych. Nawet niewiele, ale jednak będą musiały! Spowoduje to prawie na pewno likwidację połączeń konkurencyjnych a być może pozostawienie jedynie tych, które nie konkurują, jakością czyli tych tanich.

Zatem w efekcie wprowadzenia w Polsce nowoczesnych pociągów może się okazać, że dostępność do usługi kolejowej jeszcze zmalała, ponieważ jeszcze mniejszą grupę społeczną będzie stać na podróżowanie! Prawdopodobieństwo, że przetrwają jakiekolwiek pociągi oferujące taką samą osiągalność czasową na trasach przewidzianych dla pociągów dużych prędkości jest prawie żadne. Przecież wprowadzające nową inwestycję spółki kolejowe nie będą robiły sobie same wobec siebie konkurencji! Ludzie zawsze wybiorą, bowiem tańszy przejazd, jeżeli czas poświęcony na wyprawę będzie podobny. Żeby kolej wielkich prędkości naprawdę się opłacała – powinna skrócić czas dojazdu w promieniu 350 km od warszawy do około godziny. Wówczas moglibyśmy mówić o postępie i o pójściu na przód w kwestiach transportu publicznego w naszym kraju.

No, ale jest jak jest, a będzie odwrotnie niż pasażerowie by sobie tego życzyli. Co oczywiście nie obejdzie się bez politycznej odpowiedzialności decydentów, ponieważ ludzie mają dość upokarzania na każdym kroku, zwłaszcza poprzez ceny – wykluczające możliwość korzystania z podstawowych usług publicznych, powodujących, że Polak czuje się o wiele gorszym Polakiem we własnym kraju niż zamożny obcokrajowiec. Ludzie na poważnie zaczną sobie zadawać pytania, – dla kogo wybudowaliśmy tą Polskę? Dla kogo zostały wykonane te wszystkie inwestycje? Jeżeli bowiem nie stać zwykłych ludzi na korzystanie z adekwatnych do potrzeb usług publicznych to w ogóle nie ma, o czym mówić.

One thought on “Smutny los pasażera

  • 27 kwietnia 2013 o 07:47
    Permalink

    Zamiast jeździć pociągami, @Autor powinien latać LOT-em!
    Uratuje przez to naszego narodowego przewoźnika przed bankructwem i okaże się SUPERPATRIOTĄ!
    LOT-em bliżej!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.