Polityka

Służby specjalne potrzebują specjalnych uprawnień

 Opozycja bije na alarm, rządzący twierdzą, że realizują zalecenia Trybunału Stanu – służby specjalne dostaną nowe uprawnienia w zakresie relacji na linii figurant (osoba w polu zainteresowania służb specjalnych) – sąd – służby. Generalnie ma być tak, że służby będą mogły łatwiej pozyskiwać informacje.

Od razu powiedzmy – i bardzo dobrze! Nie chodzi o to, że obywatele przyklaskują ograniczaniu własnych praw, chodzi o to, że w interesie nas wszystkich jest generalne podniesienie poziomu bezpieczeństwa, a tego nie da się osiągnąć bez wyposażenia służb specjalnych i policji w poszerzone uprawnienia, jeżeli chodzi o dostęp i pozyskiwanie informacji.

Jeżeli zadamy pytanie – jak szerokie powinny być uprawnienia służb w zakresie uprawnień do gromadzenia informacji (czytaj także inwigilowania obywateli)? Należy odpowiedzieć – adekwatne do przewidywanych przez służby zagrożeń. Chodzi o to, żeby z całego bardzo szerokiego wachlarza zastosowań, służby specjalne mogły podejmować działania zgodnie z logiką postępowań określonego typu. To znaczy chodzi o to, żeby nie strzelać z armaty do mrówki, ale na słonia mieć nie tylko armatę, ale jeszcze i czołg, jeżeli byłby potrzebny. Nie może być problemem zdanie się na profesjonalizm ludzi ze służb, albowiem na tej linii musi być pełne zaufanie: państwa do własnych służb, służb do państwa.

Samo inwigilowanie i podsłuchiwanie obywateli, w tym monitorowanie Internetu jest wręcz potrzebne i celowe. Żyjemy przecież w epoce terroryzmu, to znaczy mogą się zmaterializować zagrożenia, których byśmy sobie nie tylko nie życzyli, ale przed którymi musimy się bronić. Niestety żeby to było możliwe, trzeba się zgodzić na nadzwyczajne uprawnienia. W innym przypadku mając ślepe i głuche struktury odpowiedzialne za bezpieczeństwo, jeszcze bardziej się narażamy.

Byłoby celowe, żeby nie łączyć jednak uprawnień i wyłączyć najpoważniejsze służby specjalne z obowiązku np. zgłoszenia informacji o popełnieniu przestępstwa właściwemu organowi. Służby, które mają mieć największe uprawnienia informacyjne powinny być hermetyczne i wykorzystywać pozyskane informacje na swój własny użytek. W ten sposób można chronić np. kwestie życia prywatnego itd. Chodzi o to, że pewien element ochrony systemowej jest po prostu wskazany – inaczej zamienilibyśmy się w państwo policyjne, gdzie niedościgłym wzorem jest NRD.

Będą afery? Będą wypadki nadużycia danych? Będą kolejne nielegalne podsłuchy? Oczywiście, że będą – przecież mamy, jako kraj wspaniałą i świeżą tradycję zakładania podsłuchów w restauracjach. W zależności od tego ile tego będzie i jakiego kalibru to będą sprawy – trzeba przewidzieć pewien margines strat systemowych, które po prostu się dzieją, mają miejsce – wydarzą się w określonym okresie czasu. To koszt wprowadzenia tego typu uprawnień.

Za uprawnieniami MUSZĄ IŚĆ PIENIĄDZE na działalność operacyjną, sprzęt, etaty i podwyżki. Co jak co, ale służby specjalne musimy mieć najlepsze, jakie tylko możemy mieć. Oznacza to, że trzeba płacić, zwiększając poziom finansowania, co najmniej o 100% skokowo w dwóch lub trzech kolejnych latach. Chodzi o to, żebyśmy mieli możliwości rozbudowy służb specjalnych, wzmocnienia ich działalności przez odpowiedni sprzęt, oprogramowanie i co tu dużo ukrywać, także agenturę. Środki wywiadu elektronicznego nie są tanie, jak również oprogramowanie umożliwiające stosowną inwigilację. Na to wszystko i na aktualizację tego typu systemów, stale muszą być pieniądze. Oczywiście o żadnych przetargach, czy też nawet upublicznianych informacjach tutaj w ogóle nie może być mowy. Proszę pamiętać stawką jest bezpieczeństwo państwa, bezpieczeństwo nas wszystkich oraz co najważniejsze – nasza przyszłość.

O tych sprawach w zasadzie nie powinno się mówić, powinny być poza politycznym sporem. Od tego jest stosowna sejmowa komisja, gdzie za zamkniętymi drzwiami można wszystko ustalić i przedstawić w taki sposób jak wymaga tego prawo. Nic więcej, nic co nie musi – nie powinno być jawne. Wróg nie śpi. Wróg czeka na nasze błędy.

24 komentarze

  1. Stanowczo nie podzielam poglądów Autora! W USA służby specjalne stworzyły “państwo w państwie”. Początek dało zamordowanie przez CIA prezydenta USA – JFK.

  2. Niestety. Nie mam zaufania do tego państwa. Podejrzewam je o wasalizm wobec obcych mocarstw, o zamiary poświęcenia polskich narodowych interesów w imię politycznych korzyści innych nacji i finansowych imperiów. Najwyraźniejszymi tego przejawami była deindustrializacja Polski, bezkarne rozgrabienie majątku narodowego, grabieżcze akcje typu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych czy funduszy emerytalnych. Analiza mechanizmu ich działania od początku wskazywała na nieuchronny upadek po dokonaniu grabieży. Wszystko to działo się z inicjatywy państwa i pod kontrolą państwowych służb specjalnych. Obecny poziom inwigilacji obywateli, rząd wielkości, już przekroczył rozmiary znane z czasów PRL czy nawet stanu wojennego. Służby już dawno wyemancypowały się z narodowych interesów służąc jedynie sobie samym i politykom zapewniającym im korzystniejszą pozycję wobec ubiegajacych się o państwowe środki: oświaty, nauki czy ochrony zdrowia. Zaś straszenie nas terrorystycznym zagrożeniem ma sens dopiero po porównaniu liczby ofiar terrorystów w liczbą ofiar policyjnych: interwencji, pościgów, zatrzymań czy niewyjaśnionych zgonów w aresztach, izbach zatrzymań i “wytrzeźwiałkach”. Zresztą obserwacja zjawisk terroryzmu w ostatnich kilkudziesięciu latach wskazuje, że właśnie państwa i ich służby indukują to zjawisko na własnych terytoriach.

  3. Jasne powinni móc strzelać do podejrzewanych o zdradę bez uprzedzenia

  4. Jaki wróg? Największym wrogiem Polaka jest drugi Polak!

  5. Najwyzszy czas aby służby specjalne miały coś do powiedzenia w tym kraju a nie ZŁODZIEJE i kombinatorzy. Jako przykład daję SERBIĘ. Wrogami Polaków są politycy i dziennikarze oczywiście nie wszyscy. Częsciowy przesiew się już dokonał ale brakuje działań jakie dokonała ostatnio Serbia.

  6. co tam podłuchiwać najlepiej KAZAĆ poinstalować u wszyskich kamery i obserwować, proponuję zacząć od Autora

    SZANOWNY PANIE TO DOSKONAŁY POMYSŁ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  7. Pozorowatel podpisuje się pod Twoim komentarzem bez zastrzeżeń

  8. A jakież to procedury utrudniały Służbom wykrycie rzeczywistych zleceniodawców afery podsłuchowej? Mamy 9 czy ileś tam służb specjalnych i zero sukcesów. Zrobimy drugie tyle, damy dodatkowe uprawnienia i co? Będzie jak za Mieczysława Moczara? Kto nie z Mieciem tego zmieciem!
    Dziękuję – postoję, jak mawiano za Gomułki.

    • @sas – To dobrze, że odkryłeś p.przyłbicę, 🙂 przynajmniej
      wiadomo,iż bliżej ci do ‘komandosów”, niż do
      ‘partyzantów”.”Pacz” pan, tyle dziesięcioleci minęło
      a podziały jakby wczorajsze, jednocześnie trochę szkoda że niektórzy, nabierają się na stary zgrany numer…

  9. Państwo gdzie rządzą Słuzby to państwo policyjne.! I szczego się cieszysz Mykoła .? Z nocnej wizyty najemników Ziobry i Kamińskiego ,a może agenta Tomka? Prezes cię nie za szczyci, żal!

  10. W przeciwieństwie do większości (?) komentatorów, ja całkowicie zgadzam się z tezami artykułu. (Zakładam że są one przedstawiane poważnie a nie ironiczno-sarkastycznie.)
    Nie można mieć wszystkiego, nie da się pogodzić całkowitego bezpieczeństwa osobistego i narodowego z całkowitą anonimowością i wolnością.

    Dyskusja na ten temat toczy się w USA przynajmniej od 2001. Od tamtego czasu wprowadzono wiele poważnych ograniczeń wolności osobistych, wiele nowych uprawnień dla służb specjalnych. Nie ma, oczywiście, publicznych dowodów że środki te przynoszą zamierzone korzyści, ale jak na razie poważniejzego zamachu po 2001 nie było tutaj. Co ciekawe, w Izraelu, gdzie zagrożenie osobiste jest większe, sprzeciw na uprawnienia “służb” praktycznie nie istnieje. No, ale jak Ci autobus przed nosem wybuchnie to zaraz zmienisz zdanie w wielu kwestiach…..

    • Pisze @alatarnik,” No, ale jak Ci autobus przed nosem wybuchnie” i zaraz zastanawiam się, dlaczego “wybuchnie’? Ot tak “sobie”, czy też istnieje “jakiś” głębszy nierozwiązany powód…noo jeśli coś, (komuś),
      kiedyś, zabrano – wyganiając “tego – kogoś” z domu
      to jest takie powiedzenie “kto sieje wiatr – ten zbiera burzę”. Tak działa prawo do obrony,doprowadzony ‘do ostateczności” w matni bez wyjścia ima się aktów
      desperackich…a punkt widzenia zależny jest od…

      • Szanowny Krzyku, prawdą jest że każdy “terrorysta” jest dla kogoś “bojownikiem o wolność i demokrację” i vice versa. Nie miałem żadnej intencji aby cokolwiek oceniać, zwracałem tylko uwagę, że im bardziej osobiste jest zagrożenie, tym większa jest skłonność do rezygacji z wolności etc. Izrael to kraj mały, tam każdy wybuch dotyczy każdego mieszkańca. Pamiętam jaki efekt miały ataki bombowe w latach 90tych – bardzo szybko nikt nie miał żadnych wątpliwości, że należy sprawdzać wszelkie bagaże/torebki/plecaki/itp. Takie grzebanie w moim plecaczku to naruszenie mojej prywatności – a nie protestowałem….

    • nie zmienię , czy chociaż będą uprzedzać , że ,,rozmowa kontrolowana,,?

    • nie zmienię , czy chociaż będą uprzedzać , że ,,rozmowa k

      ontrolowana,,?
      nigdzie tego nie powiedziano, po prostu nie można tego puścić, znaczy że jednak rozmowa kontrolowana

    • Jeżeli rzeczywiście wybuchnie, to za sprawą działalności tych służb. Powtarzam: to wojna indukuje terroryzm.

  11. Powoli zbliża się czas usunięcia Obserwatora Politycznego z ulubionych.

    • @prosze komentatora Ali ibn Ali !
      Usunac to mozna zab albo ewentualnie ciaze a nie OP ! O.K.
      OP bedzie teraz wiecej liryki drukowac moze tez i z zagranicy ….a pogoda sie poprawi ….

  12. Jesteś 0 powraca,głupia ta platforma że go nie wsadziła,teraz będzie miała zabawę a naród rozrywkę. Szeryf Zibi do dzieła zniszczenia!

  13. Srutu, tutu, majty z drutu!

  14. Vlodyk chyba masz problemy ze snem i coraz bardziej straszą cię zmory. jak to mówią dej se siana zacznij oglądać programy Okrasa łamie przepisy.

  15. Okrasa wyleci z programu bo łamie przepisy niezgodnie z linią Prezesa.Pozostanie tylko TV Trwam i modły w intencjii PIS i sojuszników z Upadliny!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

thirteen + 14 =