Słów kilka o tym jak to mainstream zawitał na łamy „Obserwatora Politycznego”

Stali czytelnicy Obserwatora Politycznego zapewne zauważyli, wzrost zainteresowania naszym portalem czytelników rosyjskojęzycznych, stało się to za sprawa przekładu jednego z naszych rosyjskich czytelników artykułu autorstwa Krakauera na język Puszkina. Skala popularności przekładu nas pozytywnie zaskoczyła, zwłaszcza, że nie był to pierwszy przekład autorstwa pana Vladimira Kharitonova, ale w dobie mediów społecznościowych rozprzestrzenianie się wiadomości bywa błyskawiczne. Krótko mówiąc doświadczyliśmy marketingu wirusowego, podobnego jak wtedy, gdy szukaliśmy sponsorów dla polskiej utalentowanej gimnastyczki, czy wtedy, kiedy walczyliśmy o polskich ludzi morza, bo ministerstwo odwołało ich egzaminy zawodowe. Podobny efekt kuli śnieżnej miał miejsce też jak odkłamywaliśmy mity dotyczące współczesnej Japonii.

Zbiegiem okoliczności okazało się, że mniej więcej w tym samym czasie nawiązaliśmy partnerskie stosunki z Fundacją „Russkij Mir”, rosyjskim odpowiednikiem takich organizacji jak Instytut Cervantesa, Goethe-Institut, British Council czy też Instytutu Francuskiego. Wszystkie te instytuty, mimo że pochodzą z różnych krajów maja wspólny cel promowanie kultury i języka swojego kraju.

Oczywiście można zapytać – co wspólnego ma Obserwator Polityczny z promowaniem Języka i Kultury Rosyjskiej? Zasadniczym celem współpracy ma być promocja młodych twórców polskich w Rosji i Rosyjskich w Polsce – przez naszego wydawcę Fundacje „Pisanie Książek”, dla którego portal „Obserwatorpolityczny.pl” i czasopismo „Obserwator Polityczny” stanowią platformę publikacyjną. Uważni czytelnicy zapewne zauważyli, że od dawna nawołujemy do poszukiwania dialogu opartego na wspólnej często niełatwej historii, oraz budowania wzajemnych stosunków. A jak inaczej budować wzajemne stosunki jak nie przez poznanie się i odkłamywanie stereotypów? Stereotypu Polaka rusofoba? I stereotypu Rosjanina nienawidzącego z założenia Polaków? Mowa tu przede wszystkim o zrozumieniu się nas zwykłych ludzi, dla których wielka polityka nie jest celem ani sensem życia.

Wracając do wspomnianego mainstreamu, w niedzielne południe zadzwonił redakcyjny telefon i sympatyczny dziennikarz jednej z największych polskich gazet, był uprzejmy wyrazić zainteresowanie Obserwatorem Politycznym i publikowanymi na nim treściami. Interesowały go detale współpracy z rosyjskim partnerem. Później przesłał pytania, na które natychmiast odpowiedziałem i jak trzeba – opublikuję je poniżej po to abyście Wy nasi czytelnicy poznali je w pełnej wersji. Przyczyny i cel współpracy z Fundacją „Russkij Mir” wyjaśniłem już wcześniej. Pana Redaktora interesował również mocny język używany przez Krakauera, cóż tak długo jak nasi autorzy nie lamią prawa nie mam prawa ich cenzurować. Redakcja postara się zwrócić uwagę na to, aby dosadnych określeń było możliwie jak najmniej, naszym zdaniem o kulturę języka pisanego należy dbać szczególnie.

Finalnym pytaniem było pytanie o źródła finansowania portalu, cóż niestety za „Obserwatorem Politycznym” nie stoi potężny koncern medialny a skromna „Fundacja Pisanie Książek”, która jest organizacja NONPROFIT i jako jeden z jej programów – platforma publicystyczna – działa „Obserwator Polityczny”. Jedynym acz skromnym źródłem finansowania bieżącej działalności są darowizny od naszych czytelników. Nie otrzymaliśmy dotychczas wsparcia od żadnych zagranicznych instytucji lub organizacji poza rzeczowym wsparciem technologicznym w zakresie możliwości zakupu oprogramowania po preferencyjnych stawkach przeznaczonych dla organizacji nonprofit.

Powstaje pytanie czy wolno nam krytycznie oceniać organizacje międzynarodowe, czy możemy nawet w dosadnych słowach pisać o tym, o czym myślimy? Co więcej czy mogą to robić nasi czytelnicy – użytkownicy portalu?

Stoimy na stanowisku, że możemy. Wolno nam krytykować postawę np. Unii Europejskiej wobec Ukrainy i to nie tylko w ostatnich kilku tygodniach, wolno nam się zastanawiać, jaką role w przyszłości bezpieczeństwa Polski odgrywa NATO, bo to jest nasz kraj, nas dotyczą te problemy. Czy możemy protestować przeciwko wystawianiu Polski na konflikt z naszymi sąsiadami, gdy inni ministrowie spraw zagranicznych starają się tylko ogrywać swoje narodowe interesy? Faktem jest ze wyrwane z kontekstu wypowiedzi są mocne, ale z każdej z nich bije troska o interes Polski o Jej miejsce we współczesnym świecie, pamięć historyczną sięgająca nie tylko tam gdzie jest nam to obecnie wygodne, ale i do tych chwil, o których nasi rządzący i sojusznicy raczej woleliby zapomnieć.

Miejmy odwagę pytać wszystkich naszych liderów, tych rządzących teraz tych, którzy będą rządzić za 10 lat albo nigdy do władzy nie dojdą, czy zawsze robimy wszystko, aby optymalnie wykorzystać miejsce, w jakim znajduje się Polska. Czy robimy wszystko, aby ustrzec się również zagrożeń związanych z naszym położeniem geopolitycznym? Czy stać nas na zmarnowanie kolejnych okazji, kolejne wykorzystanie nas Polaków naszego zaufania dla działań, które przynoszą Polsce szkodę?

Ile miliardów jeszcze zmarnujemy, ile afer musi być jeszcze ujawnionych, aby powiedzieć stop. Stop wszystkim bez względu na ich przekonania polityczne, którzy zechcą traktować naszą ojczyznę jak folwark, gdzie dla doraźnego interesu można wszystko byle tylko „swoi” na tym zarobili.

Podsumowując złe intencje można zarzucić każdemu, nawet w najbardziej szczytnym działaniu, można w Polsce opluć każdy ideał, w naszym kraju nie ma świętości (potrafimy zbrukać nawet naszych najwspanialszych rodaków, których zasługi dla historii polski są niepodważalne), ale wraz z całym zespołem redakcyjnym, ludźmi poświęcającymi godziny swojego czasu, jako wolontariusze wierzymy, że mozolną praca da się dotrzeć do rozsądku wybieranych i percepcji wybierających, dzięki czemu być może w jakimś stopniu zaczniemy szanować sami siebie, nasz kraj i nasz naród.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

22 thoughts on “Słów kilka o tym jak to mainstream zawitał na łamy „Obserwatora Politycznego”

  • 10 marca 2014 o 08:44
    Permalink

    Słuszne przemyślenia.
    Nie dajmy się ogłupieć.
    Panowie Redaktorzy OP – trzymajcie niezależną linię myślenia o świecie.

    Odpowiedz
  • 10 marca 2014 o 08:59
    Permalink

    znam rosjan i rosję.
    Większość rosjan to porządni ludzie. Wszyscy z tymi z którymi ostatnio rozmawiałem za głowę się łapią co wyprawia putin. Dla nich to zdrada narodowa, niszczenie narodu. Rosjanie są przez niego skłóceni, otumanieni i zastraszeni. Większość boi się represji więc publicznie wolą się nie wypowiadać, bo jest pewne, że ich dosięgną. Propaganda otumania. Niestety, jest wiele ludzi, którzy chcą się przypodobać władzy i gotowi są upodlić się, co obserwujemy na krymie.
    Tak było też za ZSRR, gdzie rozmowa z człowiekiem zza granicy mogła powodować wielkie kłopoty.

    Odpowiedz
    • 10 marca 2014 o 17:32
      Permalink

      Ha,ha,ha – niezły z ciebie “jajcarz”.
      Wyrwał się jak “Filip z konopi.”
      Ech, Ty mieszkańcu (mieszańcu)? rosji. Dooobre…

      Odpowiedz
  • 10 marca 2014 o 11:13
    Permalink

    “Obserwator” działa jak piąta kolumna przed wojną. Co chwila ujawniają się agenci wpływu i próbują wpłynąć na opinię publiczną daleką od racji stanu naszego państwa. Ważne aby ich bojkotować jak folksdetschów w czasie wojny.

    Odpowiedz
    • 10 marca 2014 o 18:16
      Permalink

      Dlaczego MY POLACY, mamy uważać że za Bugiem, jest
      “czarna dziura”? Bo tak chcą ONI, którzy Polaków
      wiodą na manowce juz ćwierć wieku. Czas zastanowić się
      i wyciągnąc wnioski. Chcemy normalnych kontaktów
      i wspópracy z Białrusią, Federacją Rosyjską.
      Już dość szaleństwa prometejskiego, rusofobi.
      Białorusini, Rosjanie sa nam najblizsi mentalnie ,kulturowo i co ważne mają PRZYWÓDCÓW, którzy
      wiedzą co to interes narodowy, współpraca w rodzinie
      słowiańskiej a więc dlaczego by nie…czas na realizm
      polityczny.

      Odpowiedz
  • 10 marca 2014 o 12:09
    Permalink

    Wy tu gadu-gadu a Rosja prowadzi intensywne przygotowania Rosji do aneksji Alaski.
    Zachodni wywiad przechwycił wlasnie rosyjskie materiały dywersyjno-propagandowe na ten temat.

    Świadczą one niezbicie o dalece zaawansowanych przygotowaniach Putina do kolejnej agresji; tym razem na naszego wiernego sojusznika – Stany Zjednoczone. (Tłumaczenie elektroniczne.)

    Oto ich wstrząsająca treść:

    “Mieszkańcy Alaski,

    Kolonialno-imperialistyczna i rasistowska klika Obamy wciągnowszy Was w awanturystyczny konflikt z Rosją przewalił się. Reżim Obamy okazał się bezsilny rządzić krajem i zorganizować obronu. Okupacyjna administracja Obamy na Alasce schwyciła nagrabione imi złoto, tchórzliwie uciekła pozostawiając amerykański korpus ekspedycyjny i cały lud Alaski na wolę losu. Korpus Amerykański na Alasce pocierpiał surową porażkę, od którego on oprawić w stanie się. Wam waszym żonom, dzieciam, braciam i siostram ugraża głodna śmierć i zniszczenie. W te ciężkie dni dla Was potężna Rosja wyciąga Wam ręce braterskiej pomocy. Nie przeciwcie się narodno-oswobodzicielskiej Armii Rosyjskiej. Wasze przeciewenie bez kożysci i przerzeczono na całą zgubę. My idziemy do Was nie jako zdobywcy, a jako Wasi braci, jako Wasi wyzwoleńcy od ucisku imperialistów, kolonialistów i rasistów. Wielka i niezwyciężona Armia Rosyjska niesie na swoich sztandarach demokrację, równość, braterstwo i szczęśliwe życie.

    Żołnierze korpusu ekspedycyjnego wojsk amerykańskich na Alasce! Nie proliwajcie daremnie krwi za cudze wam interesy neokonów i międzynarodowych finansistów.

    Was przymuszają uciskać Eskimosów, Indian i Murzynów. Rządzący reżim Obamy sieje rasową różność między Eskimosami, Indianami i Murzynami.

    Pamiętajcie! Nie może być swobodny naród, uciskające drugie narody i rasy. Eskimosi, Indianie i Murzyni to nie wrogi. Razem z nimi budujcie szczęśliwe dorobkowe życie. Rzucajcie broń! Przechodźcie na stronę Armii Rosyjskiej. Wam zabezpieczona swoboda i szczęśliwe życie.

    Naczelny Dowódca Zapolarno-Podbiegunowego frontu komandarm drugiej rangi,

    Свистослав Вивертиевич Матимев-Муголь

    1-ое Апреля, 2014, Губерня Аляска”

    *

    Z OSTATNIEJ CHWILI – STOP PRESS

    Prezydent Obama został niezwłocznie wezwany do Warszawy na konsultacje. Podczas tajnej audiencji u prezydenta Komorowskiego otrzymał on zapewnienia pełnego poparcia polskiej dyplomacji. Prezydent Komorowski zadeklarował całkowite wywiązanie się Polski z sojuszniczych zobowiazań… a w sytuacji krytycznej czynne i bezpośrednie wojskowo-logistyczne wsparcie ze strony Polskich Sił Zbrojnych oraz wszechstronną pomoc materialną. (W świetle nieuniknionej agresji rosyjskich rewizjonistów na Alaskę problem bezwizowego wjazdu do Polski dla obywateli USA odsunięto na bliżej nieokreśloną przyszłość.)

    Już w przyszłym tygodniu oczekuje się w Polsce ogłoszenia pełnej mobilizacji i wprowadzenia najwyższego stanu gotowości bojowej.

    Wszystkie jednostki polskiej marynarki wojennej prewencyjnie skierowano w kierunku Cieśniny Beringa.

    Na doraźną prośbę Senatu Stanów Zjednoczonych Rząd Polski wydelegował już do USA naszych doradców i ekspertów wojskowych, którzy mają przedyskutować kwestię lokalizacji polskich baz doborowych jednostek strzelców podhalańskich na Zachodnim Wybrzeżu.
    *
    Rząd Kanady na wieść o potencjalnym konflikcie zbrojnym na Alasce wyraził poważne zaniepokojenie. Premier Kraju Klonowego Liścia zwrócił się z prośbą do dożywotniego prezydenta Rosji o przeniesienie działań wojennych na inny termin ze względu na związane z nimi nieuniknione zanieczyszczenia środowiska, co bez wątpienia naruszyłoby bardzo delikatną równowagę ekologiczną. Szczególnie dotyczy to wiosennej migracji ptaków i ssaków morskich i lądowych w tym regionie świata. Opinia publiczna Kanady przerażona jest koniecznością wprowadzenia zmian w harmonogramie tegorocznych rozgrywek NHL z powodu działań wojennych w sąsiedniej Alasce. Wśród północnoamerykańskich sympatyków hokeja na lodzie krążą opinie, że wtargnięcie wojsk rosyjskich na Amerykański kontynent jest zemstą prezydenta Putina za sromotną klęskę rosyjskich hokeistów i … hokeistek na Olimpiadzie w Soczi.
    autor youngcontrarian – portal Eioba

    Odpowiedz
    • 10 marca 2014 o 17:02
      Permalink

      “youngcontrarian” – nie powtarzaj się, bo to już nudne jak flaki z krymskim olejem.

      Odpowiedz
  • 10 marca 2014 o 14:22
    Permalink

    Jak ktoś zachowuje się jak gangster i wywija odbezpieczonym pistoletem (prezydent Rosji) to cały Świat ,ma prawo go powstrzymać i mam nadzieję że tak się stanie.

    Odpowiedz
    • 10 marca 2014 o 17:18
      Permalink

      Rada dla MichC: trochę zastanowienia się przed użyciem mocnych słów.

      Odpowiedz
  • 10 marca 2014 o 19:42
    Permalink

    Skąd i dlaczego aż tylu debili i przyglupów,
    zleciało się na OP.
    To “rycerze solidurnościowej” Polski, być może
    “magistry -półgłówki” kończący wyższe uczelnie
    w każdej większej gminie, mający problem
    ze skleceniem trzech zdań, otumanieni propagandą
    soldarnosciową.Może tymi wpisami zarabiają na życie
    (godne raba). A może pomylili pisanie z “najstarszym
    zawodem”? Coś musi być”na rzeczy”…

    Odpowiedz
    • 10 marca 2014 o 20:23
      Permalink

      … widzisz “krzyku” przygłupie, trzeba się było uczyć, teraz z tym wykształceniem podstawowym “robisz” na forum OP za dyżurnego pajaca z kompleksami.

      Odpowiedz
      • 10 marca 2014 o 20:58
        Permalink

        Tak Panie ,wyście tacy mądrzy, ze aż g…pi.

        Odpowiedz
  • 10 marca 2014 o 20:00
    Permalink

    Wydaje mi się, że wielu spośród tych, którzy od czasu do czasu zaglądają na portal Obserwatora Politycznego traktują go jako curiosum w rodzaju dwugłowego cielaka.

    Odpowiedz
  • 10 marca 2014 o 20:10
    Permalink

    Tak Panie, wyście tacy mądrzy, że aż g…pi.

    Odpowiedz
    • 10 marca 2014 o 23:27
      Permalink

      W sumie to oba portale są warte siebie, co nie znaczy, że Fakt.pl ma w tym przypadku dużo racji. Należy również nadmienić, że publikacje Fakt.pl są pisane dużo lepszym językiem i lepiej poparte argumentami, niż większość publikacji Obserwatore Politycznego.

      Odpowiedz
      • 11 marca 2014 o 08:06
        Permalink

        Tak Panie, wyście są mądrzy, ze aż g…pi.

        Odpowiedz
  • 11 marca 2014 o 20:29
    Permalink

    @krzyk

    “Tak Panie, wyście są mądrzy, ze aż g…pi.”

    Papugszczik, a kuku!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.