Paradygmat rozwoju

Słabość to najwierniejszy sojusznik Zachodu? (cz.2)

graf. red.

Świat = gra o sumie zerowej?

Kula ziemska jest jedna. Jeżeli Chińczycy chcieliby konsumować mniej więcej – przeciętnie – tyle, co przeciętni Amerykanie, to potrzebowalibyśmy 11 takich planet. Oznacza to, że wielkim wyzwaniem dla cywilizacji ludzkiej jest rzadkość. Człowiek zna tylko jeden sposób na rozwiązywanie konfliktów – jest nim przemoc w celu uzyskania dominacji, pozwalającej na realizację własnych interesów. Czy to się komu podoba, czy nie – to świat, w rozumieniu cywilizacji człowieka, na każdym kolejnym stadium jej rozwoju technologicznego i społeczno-ekonomicznego JEST GRĄ O SUMIE ZEROWEJ.

Powoduje to, że kiedyś rzucaliśmy do siebie kamieniami i oszczepami, rywalizując o łowiska lub pastwiska, niedługo potem – naprzeciwko siebie stały już armie jednolicie opancerzone w miedź, potem żelazo. No i doszliśmy do zrzucania bomb jądrowych. Jeżeli ktoś nie rozumie tych prawidłowości, niech nie zajmuje się w ogóle polityką, nawet na poziomie skeczy politycznych.

Czas dominacji Zachodu już przeminął, a właśnie dogorywa. Jeżeli przykładowo porównamy się z państwami arabskimi, widać że u nas tak naprawdę nie miałby kto walczyć. Mamy syte społeczeństwa rozwodników, jedynaków, przeważnie bez dzieci, którzy w podeszłym wieku uciekają w stronę eutanazji, żeby nie dogorywać w umieralniach.

Arabowie (szerzej kraje islamskie) zachowali tradycyjny model rodziny, co więcej w ich społeczeństwie, Kobiety są Kobietami, co powoduje że cała struktura się trzyma i funkcjonuje. U nas mamy rewolucję gender, której konsekwencją jest „równość”. Jak to wygląda w praktyce każdy widzi i rozumie, zwłaszcza na Zachodzie, gdzie o awansie często zamiast kompetencji decyduje kolor skóry, płeć, albo sposób wyrażania zachowań seksualnych!

Efektywność jako wynik funkcjonalny – gender to kres ekspansywności Zachodu

Nie chodzi o to, że jest w tym coś złego, chodzi o to że to jest społecznie nieefektywne. Działa tak długo, jak długo ktoś na to wszystko pracuje i finansuje zabawę w robienie wyklejanek z Papier mâché na warsztatach aktywizujących mniejszości. Jak ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, niech sobie popatrzy na współczynniki urodzeń. To ostateczny wskaźnik efektywności działania całej wspólnoty państwowej. Państwa, które nie chronią rodziny, a w niej macierzyństwa – nie promują postaw, sprzyjających tym „klasycznym” sposobom zachowań, nie mają żadnej przyszłości. Po prostu się zwijają.

Z powyższych powodów, Zachód nie ma już zdolności do prowadzenia polityki ekspansywnej. Gender wykastrował Zachód, w zasadzie w sensie dosłownym. Kiedyś ludy prymitywne popełniały podobne błędy wyznając destruktywne religie, które np. wymagały ofiar lub kosztownych i nic nie dających rytuałów oraz podporządkowania całej wspólnoty. To dlatego upadł Egipt, dlatego tak łatwo upadły autochtoniczne imperia Ameryki Środkowej i Południowej. Jeżeli „programowanie jest złe”, nie można oczekiwać że system będzie działać.

Zachód, nie jest w stanie nawet zachować stanu posiadania, obronić go – przed ekspansywną polityką wpływów chińskich. Najlepszym przykładem jest Afryka, jak również Grenlandia na którą chcieli wejść Chińczycy. Nie bez powodu pan Trump zwrócił swoją uwagę na to terytorium.

W powyższych realiach, po prostu potrzebujemy sojuszników, którzy myślą podobnie jak my, podzielają wspólne wartości – przynajmniej co do pryncypiów. Jak również po prostu są przewidywalni, bo wartości i wynikające z nich cele – są kompatybilne z naszymi.

Zapraszamy na część 3 – cią felietonu.

11 komentarzy

  1. Gender to raz, LGBT to dwa, LSD w Sejmie Nadwiślańskiego Macondo – to trzy.

    Dochodzi potencjał Polskich Sił Zbrojnych, gdzie więcej wodzów niż Indian oraz dominacja aplikacji Power Point w ich działaniach.

    Cyfryzacja armii to nie tylko ilość komputerów, ale też umiejętność korzystania z ich możliwości – a tu zaczynają się STROME SCHODY.

    Co byście Państwo powiedzieli o Wojsku, gdzie do każdego czołgu, oprócz etatowej załogi (3 lub 4) – dodawany jest JEDEN MECHANIK, żeby uruchomił czołg, a potem wyskakiwał w biegu – ustępując miejsca mechanikowi-kierowcy, do dalszej jazdy.

    A taka jest rzeczywistość, bo na stanowisku KIEROWANIA czołgiem jest tyle lampek, przełączników, przycisków i dźwigni, że głowa pęka. Do tego niewiele widać przez szczelinowe peryskopy.

    Dlatego ten MECHANIK czy INFORMATYK URUCHOMIENIOWY – jest potrzebny.

    Gorzej w naddźwiękowym samolocie.

    Tam mechanik URUCHOMIENIOWY musi chyba pozostać pod nogami pilota, bo przecież się nie katapultuje.

    Powiecie Państwo że się wygłupiam i sobie żartuję?

    Niestety taka jest rzeczywistość.

    Wojsko stoi na słabo opłacanych informatykach cywilnych lub niskiej rangi – wojskowych.

    Muszą podołać obsłudze mniej lub bardziej skomplikowanych systemów informatycznych, dedykowanych dla oficerów starszych, bo mają służyć im w DOWODZENIU.

    Ale skoro to są OFICEROWIE STARSI rangą i stanowiskiem, to nic nie muszą umieć – po prostu wzywają INFORMATYKA …

    A tych w wojsku ubywa (zarobki!) i wkrótce mają ich zastąpić informatycy chyba z Ukrainy, bo zadowolą się zarobkami 1900 PLN na miesiąc!.

    Ktoś powie – to dlaczego nie szkolimy tych decydujących o użyciu (skromnych!) sił na polu walki OFICERÓW STARSZYCH?

    Nie da się i już, a akurat na stopnie podpułkownika i pułkownika awansują oficerowie po parotygodniowych kursach oficerskich sprzed 15-tu, 20 lat …

    Taka była przed latami potrzeba chwili, no i syna (a niekiedy nawet córkę) – trzeba było gdzieś zatrudnić.

    To się dzisiaj mści.

    Ci co mogliby to zmienić – nie potrafią, bo byłby to kolejny przypadek Barona Milhausena, co to sam się wydobył się z bagna – ciągnąc się za włosy.

    Z kolei ci co mogliby to skontrolować, jak np. NIK – mają przejściowe kłopoty z wiarygodnością.

    A wystarczy tylko skontrolować w danej jednostce wojskowej czas osiągnięcia rejonu alarmowego i ile pojazdów będzie stało po drodze oraz kazać rozwinąć jej SYSTEM DOWODZENIA, nie pozwalaj ąc zbliżyć się INFORMATYKOM na kilka metrów do oficerów starszych WP …

    Dlatego tytułowa “Słabość to najwierniejszy sojusznik Zachodu” – obowiązuje nawet w Polskich Siłach Zbrojnych, a my od lat jesteśmy jego częścią, a niektórzy uważają nawet, że też już JESTEŚMY w NATO …

    Jakby co, to mamy potężną Żandarmerię (1 żandarm na ok. 300 żołnierzy) i sprawny Ordynariat Polowy.

    Czyli DAMY RADĘ, zwłaszcza że radar Raytheon, w kupowanym właśnie systemie PATRIOT – już się KRĘCI.

    Amen w Nadwiślańskim Macondo, pomijać SIECIOCENTRYCZNOŚĆ F-35

    • No i wyobraź sobie teraz warunki pola walki. Przecież to będzie powtórka kampanii wrześniowej, gdzie “jaśnie państwo” oficerowie byli bezradni w dowodzeniu, a żołnierze widząc ich poziom i sprzeczne decyzje masowo dezerterowali nie chcąc ginąć wykonując idiotyczne rozkazy. Tak było m. in. w Armii Pomorze, gdzie walczył mój dziadek. Wytrwał do końca wzięty do niewoli tylko dlatego, że jego batalionem dowodził dobry dowódca i waleczny patriota nie mający “jaśnie pańskich” korzeni.

      Dziś może być podobnie z tymi oficerami poprawnymi politycznie po kilku tygodniowych kursach. No ale mamy kapelanów i ich kropidła dalekiego zasięgu oraz blokady różańcowe. Jest więc szansa, że wrogowie zanim wejdą na nasz teren to umrą ze śmiechu.

      • Miecławie, z pewnością znasz powiedzenie “skończyły się żarty zaczęły się schody” jak powiedział Wieniawa Długoszowski. To powiedzenie obecnie jest również aktualne, pozdro

  2. Zgadzam się że gender to zło, to rozkłada naszą cywilizację jako cywilizacja samic z urojeniami nie mamy szans z cywilizacjami mężczyzn. taka jest prawda.

    • Gratuluję szczerze lotności umysłu. 🙂 Ta opinia – “jako cywilizacja samic z urojeniami nie mamy szans z cywilizacjami mężczyzn. taka jest prawda” – jest kwintesencją tego felietonu 🙂
      Po prostu czas na normalność, a samice i samce z urojeniami nie powinny mieć żadnego wpływu na system społeczny. Jakieś granice tolerancji dla aberracji muszą istnieć i społeczeństwo musi je postawić.

    • pani Weroniko fantastycznie podsumowanie doskonałego felietonu zgadzam się że cywilizacja sam nic nie ma szans cywilizacją mężczyzn wszyscy wiemy że bez tych samych z tych mężczyzn nie było
      … Muszą nas rodzić żebyśmy mogli się zabijać. Takie jest odwieczne prawo natury nikt i nic tego nie zmieni. Teraz mamy taką sytuację że to samice innej kultury rodzą wojowników A u nas jak się cokolwiek w ogóle urodzi to najczęściej bywa leciwe lub się adoptuje ino rasowe dzieci z innych kultur na zasadzie małpek bo taka moda. Nasza cywilizacja jest na skraju upadku. Cieszę się że są kobiety które to rozumieją

  3. Ideologia gender- “wyższy” (kolejny) stopień rozwoju neomarksizmu
    (kulturowego). Wystarczy przyjrzeć się ministrom
    ON w eurolandach eurokołchozowych “szpilki i szminka”.
    Jak trafi się facet na stanowisku, to też (zapewne) ciocia…

    • Krzyku, nie mieszaj jakieś dziwne gender z marksizmem. Gender to gender a mnie się udało przeczytać przez kogo to gender jest finansowane, no i sprawa jest jasna. Pozdrawiam stałego komentatora.

      • “wieczorynko”… mieszam (całkiem zasadnie) z neomarksizmem kulturowym – to co wykluło się na Zachodzie u “frankfurtczyków”
        w latach 20′ ubiegłego wieku. Ale wcale nie oznacza że nie istniały związki pomiędzy marksizmem a jeszcze wcześniejszą formą genderyzmu, czyli ..- “Lenin traktował feminizm (np. Klarę Zetkin) podobnie jak nacjonalizm, czyli jako przejaw “sekciarstwa” rozbijającego jedność światowego ruchu komunistycznego, ale sprzyjał mu tak długo, jak długo celem lewicowego feminizmu była likwidacja rodziny – głównego wroga komunizmu.”

        Ale do rzeczy! 🙂

        “Pojęcie gender jest kluczowym pojęciem radykalnego nurtu feminizmu, który wprawdzie wywodzi się z feminizmu marksistowskiego, ale w tzw. drugiej fali feminizmu odrzucił konecpcję konfliktu klasowego na rzecz konfliktu płci. Jego historię wyznacza kilka prac teoretycznych:

        1884 – Fryderyk Engels, “Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa w świetle badań Lewisa H. Morgana”,

        1949 – Simone de Beauvoir, “Druga płeć” (Le Deuxième Sexe),

        1970 – Shulamith Firestone, “Dialektyka płci: Argumenty na rzecz rewolucji feministycznej” (The Dialectic of Sex: The Case for Feminist Revolution)

        1970 – Germaine Greer, “Żenski eunuch” (The Female Eunuch),

        1974 – Juliet Mitchell, “Psychoanaliza i feminizm. Freud, Reich, Laing i kobiety” (Psychoanalysis and Feminism. Freud, Reich, Laing and Women),

        1990 – Judith Butler, “Problem gender: feminizm i wywrócenie tożsamości” (Gender Trouble: Feminism and the Subversion of Identity”.”

        Kontynuujmy….

        “Klasyczny marksizm traktował strukturę społeczną i rodzinną jako pochodną stosunków ekonomicznych i zakładał, że przemiany społeczne wymagają zmiany stosunków ekonomicznych (własność środków produkcji). Kiedy w 1918 r. w Rosji zwyciężyła rewolucja https://opinie.wp.pl/sylwia-frolow-bolszewicy-usankcjonowali-wolna-milosc-6126037737334401a bolszewicka, ale po wojnie nie powiodły się próby importu rewolucji do Europy zachodniej i marksizm zaczął gwałtownie tracić popularność, w Instytucie Badań Społecznych we Frankfurcie https://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_frankfurcka dokonano rewizji marksizmu i przystosowania do jego celów teorii rewolucji seksualnej Wilhelma Reicha (dokonał tego Erich Fromm). Jej uzasadnieniem stała się teoria krytyczna Maxa Horkheimera. Jedną z przyczyn rewizji marksizmu i powstania teorii krytycznej było to, że obszernie uzasadnione przez Marksa przewidywania co do rozwoju kapitalizmu i przyszłości ruchu komunistycznego okazały się całkowicie falszywe. Rzeczywistość zaprzeczyła teorii, a więc teorię należało uwolnić od rzeczywistości.

        W nowej taktyce neomarksistowskiej rewolucję społeczną miała zastąpić rewolucja kulturowa i obyczajowa, a miejsce proletariatu przemysłowego jako awangardy rewolucji miała zająć młodzież. Domagająca się seksualnego wyzwolenia młodzież miała odrzucić mieszczańską moralność, zburzyć system tradycyjnego wychowania, uniezależnić się od autorytetu konserwatywnych rodziców, a tym samy rozsadzić podstawy systemu i doprowadzić do jego upadku.”
        Dopiero STALIN ZSRR w połowie 30′ zdecydowanie uwolnił system komunistyczny od klasycznych marksistowskich https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_czubarowska zboczeń i ‘zboczyńców”…traktując “lekkie” zboczenia “Magadanem czy Kołymą” jak w przypadku bohemy moskiewskiej czy leningradzkiej w wersji łagodnej. Natomiast robotników i chłopów “nadużywających” 🙂 – prawa do “wolnej miłości”, po prostu “na pal”. 🙂

        Pozdrawiam oczywiście ciepło i słonecznie,jesiennie z “babim latem”…
        Dedykacja muzyczna:
        Babie lato – Michał Lorenc
        https://www.youtube.com/watch?v=bOWgM8RVERE

        Jan Kaczmarek Babie lato
        https://www.youtube.com/watch?v=4QbC5Xghs28

        247 – ŻÓŁTY LIŚC – 1966r.
        https://www.youtube.com/watch?v=wtbkNMHrzEc

  4. Gender jst po prostu głupie, płcie nie są równe i kobiety tracą na zrównaniu…

  5. Pomyliłem się co do liczby Żandamerii w Siłach Zbrojnych RP.

    Jest ich ok. 3000 na 100 000 etatów Wojska.

    Czyli 3 %, to znaczy 3 żandarmów na 100 żołnierzy.

    Czyli na 1000 osobowy batalion wypada ich 30-tu.

    Skoro ich tylu jest, to zmieniono przepisy i moga już “oddziaływać” na cywili, żeby móc np. “chronić” władze …

    Tak się porobiło, to pozostałość z czasów PRL-u, gdzie była służba z poboru i poprzednicy Żandarmerii, czyli WSW – zajmowali się głównie poszukiwaniem żołnierzy na tzw. “samowolnych oddaleniach”.

    Ale 3000 żandarmów przy 300 000 żolnierzy i innych zadaniach – to było uzasadnione.

    Teraz mamy szeregowych zawodowych, co “pracują za pieniądze” a nie służą i to od 7-mej do 15-tej, więc jak ich nie ma – to stosowane są restrykcje płacowe itp. działania dyscyplinujące.

    Zresztą to oni sie sami pilnują, dojeźdżają samochodami po 20-30 000 PLN, bo zarabiają ponad 3000 PLN/m-c, plus dodatki, jak za mieszkanie. A mieszkają POZA JEDNOSTKĄ, o czym mało kto w Polsce wie.

    Koszry są puste, tam w środku są budynki nazywane INTERNATEM, odpłatnym dla zamieszkującego w nim zołnierza w wysokości ok. 10 PLN/dobę.

    Gdy mieszka w internacie z powodu przeniesienia – nic nie płaci.

    Taką mamy ARMIĘ, cała nadzieja w WOT.

    Znam te sprawy, bo mieszkam tuż przy płocie jednostki wojskowej …

    Amen.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.