Skala idiotyzmów w naszym państwie poraża i kiedyś zrodzi rewolucję

Naprawdę, to nie jest już krytycyzm, to po prostu normalność, a normalność nie wytrzymuje w zderzeniu z naszą rzeczywistością, to do jak skrajnych idiotyzmów jesteśmy zdolni powinno obrazować nam wprowadzenie penalizacji prowadzenia rowerów pod wpływem alkoholu a obecnie wycofanie się z tego pomysłu. To po prostu niesamowity przykład, w jaki sposób to państwo zniechęca ludzi do bycia uczciwym i życia w nim, jak jest płytkie i przede wszystkim jak bardzo elita jest oderwana od rzeczywistości – nie znając przy tym umiaru w swoich dążeniach do zrobienia z Polaków posłusznych niewolników.

Około siedem tysięcy ludzi ma opuścić więzienia i areszty śledcze z tytułu zmiany penalizacji prowadzenia roweru po spożyciu i podwyższenia progu kwotowego penalizacji kradzieży – to coś niesamowitego, nie mającego porównania do rzeczywistości w żadnych innych krajach. Ciężko jest o tym nawet pisać, bo można w zasadzie tylko jako w pełni zszokowany siedzieć i chyba pić z nieszczęścia, bo nie da się zrozumieć, tego w jaki sposób ten kraj jest rządzony.

Po pierwsze jak można było wprowadzić penalizację jazdy po ;pijanemu na rowerze? Czy to jest naprawdę tak dramatyczne przewinienie, żeby łamać ludziom życie i skazywać ich na więzienie? Czym trzeba być – bo wiadomo, że nie jest człowiekiem, ktoś kto cos takiego wymyślił, żeby mieć czelność w kraju POWSZECHNEGO UŻYCIA ALKOHOLU coś takiego wprowadzić w życie. Ktoś się zastanowił ile rodzin przez to się rozpadło? Ile osób straciło pracę? Ile osób straciło kredyt i wpadło w życiową pułapkę zadłużenia? Skazani za k. mać prowadzenie roweru po alkoholu? Co za skrajny, przekraczający rozumienie spraw społecznych d……m! D…….m bez ludzkiej twarzy!

Jeżeli ktoś zapyta dlaczego? Odpowiedź jest banalna, otóż na rolkach, deskorolce, hulajnodze lub nartach do jazdy na trawie cały Naród może sobie jeździć z podpięciem alkoholową kroplówką do układu krwionośnego i to bezkarnie! Natomiast na rowerze! Nawet trójkołowcu! Nie! Oj nie! Tutaj wkracza nasza dzielna prokuratura – bo musi, bo ma tak idiotyczne przepisy przed sobą i ma związane ręce.

Takich głupot nie brakuje – podobnie jest z domaganiem się opłaty abonamentowej RTV, od osób nie posiadających odbiorników lub posiadających odbiorniki starego typu, bez możliwości dekodowania sygnału cyfrowego!

Więc może rząd wziąłby się do roboty i zaczął odchwaszczać prawo z takich kwiatków? W tym zlikwidował nie głupowatą sankcję karną – karzącą rowerzystów po trzech piwach, ale odebrał prawo banków do wystawiania tytułów egzekucyjnych – totalnego przykładu po prostu sk…….a prawa w Polsce i przekształcenia obywateli w niewolników we władzy gospodarczej – prywatnych instytucji finansowych. Może rząd poszedłby krok dalej i zajął się samowolą komorników? Może zakazałby eksmisji na bruk? Zakazał skierowywania ludzi przez sądy na badania psychiatryczne, jeżeli tylko są odważni i dążą do swego nie chcąc się podporządkować „logice systemu”? No bo o czymś takim jak zmiana roli prokuratury w procesie – odejście od modelu stalinowskiego, na rzecz wzorców tradycyjnie polskich i typowych dla państw zachodnich to nie mamy co marzyć.

Być może natomiast nastąpi depenalizacja posiadania małej ilości narkotyków? Być może będzie to efekt zmian politycznych i społecznych w naszym kraju? Przecież samo karanie za posiadanie jest głupotą – zwłaszcza jeżeli ofiara nie ma możliwości obronić się przed poczynioną w ten sposób prowokacją przez osoby trzecie!

Nie proszę państwa – mieliśmy przez kilka lat penalizację rowerzystów po trzech piwach, ponieważ lobby rowerowe jest potężne nie tylko u nas ale i w Europie Zachodniej, a paru mieszkającym w Polsce obcokrajowcom przydarzyło się to nieszczęście i weszli w konflikt z prawem przez jazdę po przysłowiowych trzech piwach – ponieważ zostaliśmy wyśmiani i doszukano się w kręgach zbliżonych do Komisji Europejskiej przepisów wykazujących nieludzkie działanie naszego prawa i nadmierną penalizację – rząd się ugiął, albo uderzył się młotkiem w głowę (najlepiej tą ostrą częścią) i doszedł do wniosku że nieco przesadzono z gnębieniem ludności tubylczej! Że nie da się tak, że to wstyd i generalnie niesprawiedliwość. Szkoda słów.

Powstaje natomiast pytanie co, z tymi wszystkimi ludźmi, którym przez to głupie, po prostu d……e i idiotyczne prawo złamano życie? Stracili, prace, wpadli w pętle zadłużeniową, odeszły od nich rodziny itd.? Co z tymi ludźmi represjonowanymi przez państwo polskie za jazdę rowerem po alkoholu? Dostaną renty? O odszkodowania nie mogą się ubiegać, to wyklucza samo prawo.

Wszystko przed nami… także rewolucja

2 myśli na temat “Skala idiotyzmów w naszym państwie poraża i kiedyś zrodzi rewolucję

  • 11 listopada 2013 o 18:03
    Permalink

    Jazda na rowerze pod wpływem alkoholu – to już prawie wyczyn.
    A za uprawianie sportów wyczynowych należą się nagrody!

    Odpowiedz
  • 2 stycznia 2014 o 18:45
    Permalink

    oby jak najprędzej . tylko czyja to będzie rewolucja ? skinheadów uzbrojonych w koktajle Mołotowa ? Jak dotąd wiele wskazuje ,że to ich będzie następna “wiosna ludu” .
    Bo lewica [jakkolwiek rozumiana , nawet wliczając nawiedzone feministki] jest coraz słabsza i coraz bardziej grzężnie w sporach obyczajowej natury .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.