Polityka

Sitwa tworzona przez część środowisk prawniczych nie zastraszy ministra Gowina!

 Coś nadzwyczajnego, jednak rzeczywistość jest ciekawsza od fikcji. W dniu dzisiejszym jeden z najważniejszych ministrów rządu naszego państwa – pan Jarosław Gowin pełniący funkcję Ministra Sprawiedliwości powiedział w emocjach do kamery kilka szokujących sformułowań, bardziej typowych dla odważnych sędziów z południa Italii przełomu lat 90-tych niż dla spokojnej Polski.

Pan minister odniósł się do zarzutów złamania ustawy o ustroju sądów powszechnych w ten sposób, że wyraził swoje zdanie na temat tych oskarżeń, absolutnie je odrzucając, jako próbę nacisku – jak wynika z jego wypowiedzi sitwy tworzonej przez część środowisk prawniczych. Swoją wypowiedź pan minister powiedział wprost „Nie zastraszycie mnie!”.

To coś niesamowitego! Ośmielę się powiedzieć nawet więcej, otóż, jeżeli minister sprawiedliwości twierdzi, że jest zastraszany przez sitwę tworzoną przez część środowisk prawniczych, to znaczy, że należy albo zbadać psychikę pana ministra, albo przeprowadzić weryfikację kadr wymiaru sprawiedliwości o ile nie w ogóle środowiska prawniczego!

Nie może być innego rozwiązania tej sprawy, albowiem sitwa to z zasady nieformalna grupa nacisku działająca, co najmniej na pograniczu prawa w obronie własnych interesów. Jeżeli taka funkcjonuje w środowisku prawniczym i próbuje zastraszyć ministra sprawiedliwości demokratycznego rządu, to mamy do czynienia, co najmniej z zawłaszczaniem państwa przez niebezpieczną i bardzo wpływową korporację.

Chyba w każdym kraju europejskim, po takiej wypowiedzi pana ministra – na następny dzień do wskazanych szefów tego splotu interesów powinny zapukać służby specjalne, wyposażone w zdjęcie wszelkich immunitetów dokonane w nocy przez właściwe organa, w tym Sejm, jeżeli byłaby taka potrzeba. Nie można tolerować tego typu sytuacji, w której ktoś naciska na ministra, – czyli jak ktoś nie dorozumiał się na rząd państwa!

Jeżeli rząd się z tej sprawy wycofa raczkiem przemilczając kwestię ujawnienia członków sitwy ich aresztowania i osądzenia, to nikt w społeczeństwie nie może czuć się bezpiecznie. Przecież nie ma pewności, że będąc sądzonym nie będzie podlegał pod osąd jednego z członków lub członkiń sitwy!

To nie jest możliwe, że w tym kraju jest tak źle, że jeden z filarów państwa – jeden z elementów konstytucyjnego trójpodziału systemu władzy – zachowuje się antypaństwowo! Zawsze nad wszystkim, poza ostateczną moralnością – w państwie demokratycznym, nad wszystkim musi być wola i władza polityczna. Dlaczego? Ponieważ władza polityczna posiada mandat demokratyczny do sprawowania władzy, której elementem jest wymiar sprawiedliwości, oparty na korporacji. Korporacja w istocie wybiera się i odtwarza sama, na marginesie społeczeństwa, które nie ma nad nią żadnej kontroli ani wpływu, poza resztką władzy politycznej, jaka pozostała np. Prezydentowi RP.

Jeżeli ktokolwiek w tym kraju nie uznaje nadrzędności władzy Narodu – Sejmu – Rady Ministrów i Prezydenta to nie powinien pełnić żadnych funkcji publicznych. Tego wymaga lojalność względem państwa i płacącego za wszystko społeczeństwa.

Należy szczególnie uważnie patrzeć na rozwój sytuacji w związku z wyjaśnieniem afery sitwowej, albowiem w tych kategoriach należy na tą sprawę patrzeć. Minister Gowin musi wziąć odpowiedzialność za swoje słowa i doprowadzić sprawę do końca, albo podać się do dymisji i odejść w niesławie, jako pieniacz i człowiek rzucający poważne oskarżenia na naprawdę poważnych ludzi. Wskazanie nazwisk członków sitwy jest koniecznością, będzie nas czekał szok w wymiarze sprawiedliwości, albowiem te osoby muszą być z wymiaru sprawiedliwości usunięte, bez względu na to jak się będą bronić – stygmatyzacja pozostanie na trwałe, albowiem minister nie mówił tych słów dla żartów.

Sprawę powinien natychmiast wziąć pod swoją opiekę premier, powołując specjalną komisję parlamentarną o nadzwyczajnych uprawnieniach, która będzie działać w porozumieniu z właściwymi organami wymiaru sprawiedliwości, albowiem waga sprawy jest w zasadzie fundamentalna dla poczucia sprawiedliwości i spoistości działania systemu wymiaru sprawiedliwości w kraju.

Czy podsądny ma się pytać członków składu orzekającego, czy pan sędzia, czy pani sędzia jest członkiem sitwy, o której wspominał minister sprawiedliwości? Nie? A może tak? Oskarżenie, jakie rzucił pan Gowin jest totalne. Podejrzenia padają na całe środowisko, de facto podejrzanym jest każdy orzecznik! To naprawdę wydarzenie bez precedensu – w wymiarze europejskim.

2 komentarze

  1. To bardzo trafne spostrzeżenie panie bezimienny pseudonimie autorze! W zasadzie można dodać, że oficjalne media – mainstreamowe jak je pan czasami określa wyciszyły tą wypowiedź i nie zabrali się za nią poważni – a w zasadzie żadni komentatorzy. Faktycznie to bardzo poważne oskarżenie, którym mówiący te słowa przekroczył pewną granicę. Naprawdę żyjemy w ciekawym kraju.

  2. pan G, już przeprosił i się pokajał… wniosek jest taki – nic z tego nie będzie – ukręcą sprawie łeb w imię politycznego status quo i dupochrony decydentów

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.