Silni, zwarci i gotowi to my nie jesteśmy…

graf.red.

Silni, zwarci i gotowi to my nie jesteśmy. Co więcej, jak pokazują rozmowy rosyjsko-amerykańskie, nawet nie byliśmy na nie zaproszeni! Nie mówimy oczywiście o naszym kraju, bo przecież nikt nad Wisłą, nawet nie ośmieliłby się tego oczekiwać od USA! Mówimy o Unii Europejskiej i NATO. To Unia Europejska została zupełnie pominięta w rozmowach – nie jest partnerem, ani dla USA, ani dla Federacji Rosyjskiej! Nawet na poziomie czysto towarzyskim, nie doszło do spotkania na zasadzie – kilka drinków i jakiś obiad, nic. Żadnego zachowania pozorów – proszę to zauważyć, to jest niesłychanie interesujące samo w sobie. NATO jest już tylko obciążeniem, to instrument starych czasów, starego myślenia.

Szokuje pustka w mediach – nie ma przecieków, to znaczy nie robią ich obie strony, co jest również ultra-ciekawe, a nawet bardziej, niż ciekawe. To samo w sobie jest dziwne, ponieważ niektórzy amerykańscy dziennikarze po prostu służą jako pas transmisyjny i zarazem czujki swoich władz, dzięki którym dochodzi do badania opinii drugiej strony rozmów. Zwłaszcza tak skomplikowanych, wielowektorowych i długotrwałych. Tymczasem nic, nie ma – jest milczenie.

Oficjalne przekazy są dyplomatyczne, żeby nie powiedzieć miałkie, spotkanie na zasadzie zimnego atlantyckiego dorsza, z zimnym śledziem z Bałtyku. Znaczy to mniej więcej tyle, że piłka jest w grze, tylko jeszcze nie wiadomo czy to jest piłka nożna, czy ręczna. Wiadomo jednak, że nie jest to koszykówka, ani tzw. football amerykański. Nie ma rozstrzygnięć, ale to dlatego bo ich nie miało być.

To są rozmowy pokazujące zainteresowanym istotne dla umawiających się mocarstw kwestie: Europie, gdzie jest jej miejsce na geopolitycznej mapie świata i to pomimo, całej europejskiej potęgi gospodarczej. Chinom, że oto właśnie dwa mocarstwa mogą się porozumieć w sprawie zaplecza jednego z nich, w sprawie uzgodnienia praw w strefie wpływów – bliskiej zagranicy, czy jak kto woli po prostu przestrzeni buforowej pomiędzy. Dla Chin jest to spodziewane przesłanie w tej grze, chętniej kupią więcej gazu w przyszłości.

Co prawda to pierwsza runda rozmów i spotkali się urzędnicy, a nie politycy – więc, mówimy raczej o tonie rozmów, ich ogólnym kontekście i wzajemnym zapewnianiu się o nieagresji i chęci uniknięcia konfliktu nuklearnego. Jednak, już samo to, że USA negocjują z Rosją – z wysoko postawionej przez Rosję propozycji formalnego traktatu, w którym na nowo zdefiniowano porządek świata w tym regionie – to jest wielki sukces rosyjskiej dyplomacji. Zobaczymy dokąd to nas doprowadzi, jednak warto się uczyć od Rosjan – pana Ławrowa – sztuki dyplomacji, bo to czego teraz już dokonali, to wydarzenie na miarę Kongresu Wiedeńskiego i Konferencji w Jałcie.

Wiadomo, że Ameryka jest dzisiaj słaba, co prawda nie tak słaba, jak wielu by jej życzyło, jednak nie ma siły ofensywnej na dwóch kierunkach geostrategicznych. Rosja wykorzystuje to mistrzowsko – przy czym – proszę zwrócić uwagę, nie proponuje niczego przełomowego, poza powrotem do status quo, czyli rozszerzenia NATO poza terytorium byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej, na co de facto zgodził się pan Gorbaczow. W dużym uproszczeniu, Rosjanie po prostu chcą mieć od USA gwarancje, że skończy się trwająca ponad 30 lat presja postzimnowojenna, a tym samym Zimna Wojna naprawdę się skończy. To są bardzo konstruktywne propozycje, wynikające po prostu z realiów układu sił w Europie, która sama się w ogóle nie liczy – nie ma głosu, jest przedmiotem negocjacji – polem do rozmów dyplomatycznych. Amerykanie to „łyknęli”, zgodzili się na ten format – to naprawdę fenomen, ale czego się spodziewać po panu Bidenie i administracji odziedziczonej po panu Obamie?

Nie ma mowy o żadnych rozstrzygnięciach na tym etapie, a sam fakt kontynuowania rozmów, to sukces Rosji. Ponieważ, gdyby USA serio traktowały swoich sojuszników z Unii Europejskiej i tego, co zostało z NATO, to zerwałyby rozmowy pod byle pretekstem już w pierwszej godzinie negocjacji. To byłoby zagranie silnego gracza, który odrzuca to, co jest mu anonsowane. W ten sposób sprawdziliby, czy Rosjanie blefują w kontekście zamierzeń wobec postukaińskiej przestrzeni państwowej, krajów bałtyckich lub broni jądrowej (kolejne traktaty-porozumienia o ograniczeniu).

Należy życzyć negocjatorom dalszych sukcesów w dążeniu do porozumienia. Jest to na pewno jeden z ciekawszych procesów, jaki się obecnie dzieje na świecie. Jak widać, próba podpalenia „miękkiego podbrzusza Rosji” – jakim jest bez wątpienia Kazachstan – nie udała się, tam nie będzie kolorowej rewolucji. Nie ma zagrożeń, które uderzałyby w Rosję, nawet nie udało się istotnie obniżyć cen ropy i gazu. Amerykanie prawdopodobnie wymiękli, oni chyba naprawdę negocjują?

Uwaga – proszę – mieć świadomość, że w amerykańskiej strategii negocjacyjnej w tej części świata, jest bardzo duży margines na słabość. Z tej oto przyczyny, bo to nie USA, będą płacić rachunek za negocjacje, ani nie będą ponosić ich konsekwencji. Jeżeli tylko Rosja będzie się zachowywać w ramach przyjętych uzgodnień. Dla USA tutaj wszystko jest zyskiem, bo dzięki uzgodnieniu nowego sposobu poruszania się w strefie buforowej, uwalniają olbrzymie zasoby, które inaczej musieliby angażować w Europie Środkowej. Dla nich, to ma realny wymiar finansowy – każdy dzień pobytu lotniskowcowej grupy uderzeniowej kosztuje, każdy dzień pobytu Żołnierzy – kosztuje! Nic nie jest za darmo, za wszystko trzeba płacić, a lepiej jest płacić na kierunku pacyficznym – gdzie jest wyzwanie numer jeden o nazwie Chiny.

Uwaga druga – dla nas – taki scenariusz, oparty na utrwaleniu pokoju w regionie, to byłoby prawdziwe błogosławieństwo. Nie można wyobrazić sobie lepszego scenariusza, niż poluzowanie amerykańskiego postronka nad Wisłą. Otwarcie się na Rosję i bycie pomostem, a nie klinem to warunek konieczny – naszego bytu. Wiele ciekawych rzeczy się wydarzy, może pozbędą się nas z Unii Europejskiej? Może rozwiążą NATO, bo przecież nie można bronić białych homofobów, palących węglem! Nie ma wspólnoty wartości, to się kończy fikcja wyzysku i dojenia w białych rękawiczkach, a zaczyna wariant – kliencki. To w sumie nawet nie byłoby zaskoczeniem, gdyby nie fakt, że trzeba już płacić za zużywany tlen! A ściślej za to, ile się go zużywa łącząc cząsteczki węgla z cząsteczkami tlenu w procesach produkcji energii.

Wnioski nie są potrzebne – widzimy, że gra się toczy i co przyznają nawet najbardziej wściekłe z rusofobii mendia (tu nie ma błędu) i większość mediów, że gra się toczy na rosyjskich warunkach i rosyjskie propozycje są negocjowane. Rosja ma inicjatywę strategiczną i ją mistrzowsko wykorzystuje. Silni, zwarci i gotowi to my nie jesteśmy, ale zaraz – o jakich „my” tutaj mówimy? Nas tam nie ma…

32 komentarze do “Silni, zwarci i gotowi to my nie jesteśmy…

  • 11 stycznia 2022 o 05:13
    Permalink

    Doskonałe!

    W związku z tym: żadnych komentarzy.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 07:58
    Permalink

    Mocne, mocne, bardzo ale to naprawdę bardzo mocne – tylko po co? Pięćset plusy i tak nie zakumają, katopolacy będą was mieli za zdrajców, a untelektualiści się obrażą bo jesteście mądrzejsi od nich. Więc pytam po co? Piszcie o piłce nożnej…

    Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 09:04
    Permalink

    Podczas gdy USA, NATO, UE i G7 obiecały „bezprecedensowe sankcje”, sankcje mają znaczenie tylko wtedy, gdy zależy to drugiej stronie. Rosja, zrywając stosunki z Zachodem, nie przejmowałaby się sankcjami. Co więcej, jest to proste potwierdzenie rzeczywistości, że Rosja może przetrwać zablokowanie transakcji SWIFT dłużej, niż Europa może przetrwać bez rosyjskiej energii. Ewentualne zerwanie stosunków między Rosją a Zachodem będzie skutkowało całkowitym embargiem rosyjskiego gazu i ropy na odbiorców europejskich.

    Nie ma europejskiego planu B. Europa ucierpi, a ponieważ Europa składa się z dawnych demokracji, cenę zapłacą politycy. Wszyscy ci politycy, którzy ślepo podążyli za Stanami Zjednoczonymi w konfrontacji z Rosją, będą teraz musieli odpowiedzieć swoim wyborcom, dlaczego popełnili samobójstwo ekonomiczne w imieniu wyznającego nazistów, całkowicie skorumpowanego narodu (Ukrainy), który nie ma nic wspólnego z resztą Europa. To będzie krótka rozmowa.
    https://consortiumnews.com/2022/01/10/what-war-with-russia-would-look-like/
    ==========

    Bardzo realistyczny scenariusz.
    Kopanie misia spowodowało w końcu reakcję.
    I święty by stracił cierpliwość….

    Straty Europy związane z kolejnymi amerykańskimi sankcjami nakładanymi na Rosję, to setki miliardów euro, i setki tysięcy miejsc pracy.
    Szkoda że nie dociera to do wyborców, wybierających- TEORETYCZNIE!!!= swoich przywódców.
    Praktyczny ich wybór jest dokonywany przez inne siły, zainteresowane takim rozwojem sytuacji.
    To one zarabiają na wojnie…

    Odpowiedz
    • 11 stycznia 2022 o 15:54
      Permalink

      Trafny komentarz-Rosja w zasadzie jest państwem samowystarczalnym,i to pod każdym względem.Gdy Rosja zastosuje prawdziwe sankcje (brak węglowodorów),UE nie będzie do śmiechu.

      Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 09:39
    Permalink

    Myślę, że żadnej wojny nie będzie bo to się nie opłaca nikomu. Najważniejsze jest żeby zachować pozory. Bez pozorów nie ma już supermocarstw, tylko Chiny, bo ani Rosja, ani USA to nie jest to co było do 1988 roku.

    Odpowiedz
    • 11 stycznia 2022 o 09:48
      Permalink

      Zgadzam się zdecydowanie bez paniki bo nic się nie dzieje. Po prostu rozmawiają, ale nie tak jak w Kosowie, czy w ogóle byłej Jugosławi – zwróćcie uwagę wszyscy jak zmieniła się amerykańska retoryka wobec Rosji. Milczenie zaś ojropejczyków, jest bardziej niż symptomatyczne. Wiedzą że to wszystko fikcja i nie zamierzają umierać za Kijów, Wilno, czy nawet Warszawę, tylko na nowo zrobią DEAL z nowym władcą Wszechrosji.

      Odpowiedz
    • 11 stycznia 2022 o 09:59
      Permalink

      Żebyśmy się nie zdziwili. W interesie państwa będącego errorem 404 jest zaatakowanie Donbasu i Krymu, narobienie zawieruchy i rozlewu krwi – tylko w ten sposób będą się mogli utrzymać, chociaż na skrawku ale – lepiej mieć niewolników i wille pod Niceą, niż tylko willę pod Niceą!

      Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 10:28
    Permalink

    Póki co się chwalą w mendiach odrzuceniem postulatów Rosji.
    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/rozmowy-usa-z-rosja-w-genewie-odrzucilismy-postulat-rosji/gpnqvgf,79cfc278

    “Otwarcie się na Rosję i bycie pomostem, a nie klinem to warunek konieczny – naszego bytu.”
    – święte słowa, ale rusofobiczne “jaśnie państwo” i wyprany z myślenia styropian tego nie zrozumieją. Oni od 1000 lat są przyzwyczajeni “na kolanach i do buzi”, więc jak mają z tego wyjść, jak się podnieść i zacząć żyć honorowo? Robienie łaski zachodowi to jest ich jedyny cel życia, aby chociaż troszkę mająteczku odzyskać na Kresach przy okazji imperialnych podbojów zachodu. Tyle, że jak widać doszli do ściany i mogą sobie dalej już rozbić łeb.
    Jesteśmy w tragicznej sytuacji, bo nadal stypendyści i stażyści wyszkoleni na zachodzie mają wpływ na naszą politykę i to się nie zmieni dopóki oni będą obstawiali wszystkie partie i lewarowali zachodni imperializm polskim kosztem.
    https://wolnemedia.net/stypendia-staze-agentura-wplywu-i-tesc-prezydenta-dudy/
    https://wolnemedia.net/stan-wojenny-amerykanski-wywiad-i-tesc-prezydenta-dudy/

    Mendia są też przez nich opanowane, obecnie głównie pod szyldem prawicy, ale na rzekomej lewicy też ich nie brakuje.
    TO CZAS WIELKIEJ SMUTY DLA POLSKIEGO NARODU, BO NIE MA ŻADNEGO, ALE TO ŻADNEGO POLITYKA NA HORYZONCIE NIE SKAŻONEGO STYROPIANEM I ZACHODNIM INTERESEM.
    Nie ma liczącej się partii reprezentującej interes narodu. To już prędzej w krajach Ameryki Łacińskiej powstaną rządy oparte na interesie ludu, niż u nas. Tam narody już nie mają nic do stracenia i się konsolidują wokół prawdziwie lewicowych idei.

    Tak, faktycznie:
    “Wiele ciekawych rzeczy się wydarzy, może pozbędą się nas z Unii Europejskiej? Może rozwiążą NATO, bo przecież nie można bronić białych homofobów, palących węglem! Nie ma wspólnoty wartości, to się kończy fikcja wyzysku i dojenia w białych rękawiczkach, a zaczyna wariant – kliencki.”
    – oby jak najszybciej pozbyli się nas z unii i przestali się wtrącać, wtedy może jakoś byśmy odbudowali stosunki gospodarcze ze wschodem.
    ALE JEST TO NIEREALNE, ONI BĘDĄ TRZYMAĆ FLANKĘ WSCHODNIĄ ROBIĄC Z NIEJ SKANSEN, ABY MIEĆ NADAL REZERWUAR TANIEJ SIŁY ROBOCZEJ I MIĘSA ARMATNIEGO DLA SWOICH MISJI SIANIA BEZPRAWIA NA ŚWIECIE. PODBÓJ WSCHODU TO ICH CEL SAM W SOBIE, KOSZTY LUDZKIE SIĘ NIE LICZĄ, ZWŁASZCZA DAWNYCH DEMOLUDÓW, KTÓRE POWOLI WYMIERAJĄ.

    Można tylko zapytać, kiedy ludzie w dawnych demoludach przestaną być tak głupi, aby oddawać się w niewolę zachodnich interesów. No ale z drugiej strony prowadzenie niezależnej polityki w interesie narodu spotyka się z represjami, nawet karnymi. Oto przykład z Litwy:
    https://myslpolska.info/2021/12/30/eskalacja-konfliktu-to-nasz-wspolny-problem-rozmowa-algirdasem-paleckisem/
    Litwini się chyba obudzą, jak będzie ich garstka a Zachód zrobi z ich terenu własną kolonię. Dawne demoludy są gotowane jak żaby, więc chyba jest już pozamiatane.

    Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 12:17
    Permalink

    Te biliony wytransferowane z przestrzeni postradzieckiej, dzięki uprzejmości zachodnich banków, te surowce mineralne kupowane za psie grosze, ten gigantyczny odpływ z dawnych KDLów ludnosci, pomógł podtrzymywać fikcję bogatego zachodu przez 30 lat.
    Dla przypomnienia- taki sam transfer bogactw z krajów skolonizowanych, trwał lat 150…

    Elity kompradorskie można zainstalować w każdym kraju.

    To czego świadkami jesteśmy obecnie, to zderzenie płyt tektonicznych.
    Bardzo nieliczne, ale znaczace kraje, zgłosiły sprzeciw wobec grabieżców swych zasobów.
    Wymagało to dziesięcioleci przygotowań, by sprzeciw nie został zdławiony siłą.
    Żyjemy więc w okresie przełomu, Baumanowskiego interregnum, chińskich ciekawych czasów.
    To starcie może być decydujące dla losów swiata jaki znamy.

    Gdzie ustawi się Polska?
    Obawiam się, że podzielimy los Kurdów, Afgańczyków, Irokezów, wystawionych do wiatru przez swoich anglosaskich sojuszników.
    Na madrość naszych elit, pomimo wykształcenia historyczno- politologicznego wiekszości z nich, bym nie liczył.
    Nie po to pakowano pieniądze w media i rusofobiczne think- tanki, by chłopcy żyjący w bańce informacyjnej zorientowali się, dokąd prowadzą naród.
    Przysłowiowe lemingi sa tuż przy scianie klifu.

    Odpowiedz
    • 11 stycznia 2022 o 20:14
      Permalink

      te rządzące in Poland boys to ciemne chłopoki z katorodzin, albo świętojebliwe dziewuchy, które w większości “wykształcił” KUL. Modlitwa jest ich silną stroną i podstawą analizy. Ciemnota ich wybrała i nie ma co liczyć na ich oświecenie, bo to oznacza utratę władzy nad ciemnotą, a ona ma większość i o tym wie. Jak poświęcą (czyli pokropi jakiś biskup gazociąg z Norwegii) gaz, to będzie im lżej a owieczki … to ich prawo – żałośnie beczeć.
      W pełni podzielam obawy wmw.
      “Szokuje pustka w mediach – nie ma przecieków” fajnie napisane, ale krakauer dobrze przecież wie. Umówili się właśnie tak, bo Yankees muszą przyjąć żądania Rosji. Nie przyjmą, to zaboli i to tak, że pół wieku będą pamiętać. A Europa? “Fuck the EU” wrzasnęła w telefon pani Nuland przed siedmiu laty. No i tak jest, ta przesłanka ameryckiej polityki się nie zmieniła, chociaż wnet nastąpią zupełnie niepotrzebne rozmowy Rosji z NATO, z UE a może i z Watykanem?

      Odpowiedz
      • 11 stycznia 2022 o 22:41
        Permalink

        @daniel. “te rządzące in Poland boys to ciemne chłopoki z katorodzin, albo świętojebliwe dziewuchy, które w większości “wykształcił” KUL.” I.T.DALYJ .. Niet panie – ci rządzący to ludzie uwarunkowani
        tamtym systemem, niejednokrotnie z ‘dobremi”, kosmopolityczno-komunistyczemi korzeniami, ba!
        Niekiedy sięgają naprawdę ‘daleko i głęboko” nawet NIESTETY, do aż Komunistycznyj Partii Polski
        (Polski – dobre sobie – zważywszy …)
        A przewrót 80/89′ był lewacko-trockistowską kolorową rewolucją… coś na kształt walki komunistów-stalinowców z PZPR za czasów Gomułki w połowinie 60’, niektórzy komuniści nawet
        ‘ci urodzeni w samej Moskwie”, połuczili wówczas surowe wyroki kilku lat więzienia…. a w 80 wygrali ostatecznie! Swoją droga szkoda że JÓZEF WISSARIONOWICZ nie zesłał (padła taka propozycja) tego tow…..stwa (wykropkowałem) na Wyspy Sołowieckie,
        do republiki Komi albo i na Kołymę, tiaaaa i …dam sobie spokój ja piszę (sobie a Muzom) a pan i tak nie kumaty!

        “Ciemnota ich wybrała i nie ma co liczyć na ich oświecenie, bo to oznacza utratę władzy nad ciemnotą, a ona ma większość i o tym wie.”

        Lewicowo-komunistyczna nienawiść do człowieka, do Ludzi pracy przez Pana przemawia.
        DRAMAT, dramat, dramat… 🙂 🙂 🙂
        Panie, zdecydowana większość elektoratu postnych komunistów ulokowała swoje uczucia w programie
        socjalistycznym Partii Prawo i Sprawiedliwość, po tamtych bandyckich (nie)rządach komunistów
        poczatku Millenium (słowa p. red. M. Maciaka z ostatniego rolika) PiS jawił się jako świeży oddech. Jawił się, i na tym stwierdzeniu poprzestańmy, mowa o czasie kiedy PiS rządził ‘pierwszy raz…” 🙂

        Poszukamy “dobry korzeni” p. Nuland? Jeśli tak to znajdziemy, gdzie? W Rosji! 🙂
        W “ruskiej TV” za proroka mniejszego robi niejaki J. Kedmi – Rosjanie słuchają nabożnie w milczeniu ,
        kto tak ów prorok? Kiedyś pisałem trochę n/t. podpowiem w skrócie taki co rozpierd*ł i kontestował system w CCCP . Kto taki Satanowski, kto taki Sołowjow, kto taki Ginzburg… nie, nie ten – od “żetem…o ja żetem…. ” :). Pan wie ze ja wiem… BO pan nie wie…a np. @Kamczatka ‘ma rozeznanie” kto jest kto” (ująłem po polsku , po anielsku to “brzmi”! 🙂 I TU i TAM, i co z tego wynika.

        Odpowiedz
        • 12 stycznia 2022 o 09:50
          Permalink

          Prezentowany tu drugi tom “Czerwonych dynastii” pokazuje rozliczne jakże szokujące przykłady dziedziczenia wpływów przez kolejne dynastycz-ne pokolenia z kręgów środowisk „czerwonych” i „różowych”. Chciałbym przede wszystkim obnażyć całą arogancję i bezwstyd ich zachowań wobec Narodu, który już kiedyś wcześniej oszukiwały lub nawet niszczyły postacie ich rodziców. By wymienić choćby jakże wymowny przykład córki wyjątkowo podłego zdrajcy Polski Bolesława Bieruta – prof. Aleksandry Jasińskiej-Kani. Zamiast dążyć do końca życia, by choć w drobnym stopniu wyrównać szkody wyrządzone Polsce przez jej zbrodniczego ojca, prof. Jasińska-Kania mentorsko poucza polski naród, oskarża go o nacjonalizm i ksenofobię. Chciałem również pokazać dziwne prokomunistyczne i antylustracyjne zachowania różnych „różowych” latorośli znanych komunistycznych działaczy. Szokuje to jak wychowanie w komunistycznych i ateistycznych rodzinach częstokroć nawet po wielu latach rzutowało na nagłe przedziwne zwroty ludzi od dawna związanych z antykomunistyczną opozycją. By przytoczyć tu choćby jakże wymowny przykład zachowań wywodzącego się z bardzo mocno komunistycznej rodziny solidarnościowego barda Jacka Kaczmarskiego. Ileż osób zaskoczył i zniechęcił swymi wyskokami przeciwko „polskiej dziczy” i przejawami antyreligijnego bełkotu, przyjęciem bardzo wysokiego odznaczenia z rąk postkomunistycznego prezydenta A. Kwaśniewskiego czy zgłoszeniem entuzjastycznego akcesu do zainicjowanego przez współpracownika „Nie” Ruchu Świadomej Tolerancji, godzącego w podstawowe wartości etyczne. Chciałbym, aby w Polsce wreszcie wstrząśnięto niebywałą pewnością sibie różnych „dobrze urodzonych leni”, którzy wierzą, że i tak dzięki swym wpływowym tatom i mamom pozostaną zawsze „na topie”, bo wychowywano ich w poczuciu, że „są najlepsi”. I wiedzą, że rodzice nie zostawią ich samych, nawet gdy wszystko zawalą przez lenistwo.Mam nadzieję, że wymowa mojego tomu okaże się bardzo alarmująca dla wielu czytelników. Że pokaże jak bardzo potrzebne jest przepędzanie’ różnych „lumpenelit”, wyłonienie i wspieranie nowych prawdziwie patriotycznych elit, „myślących i czujących po polsku”.

          Jerzy Robert Nowak, Czerwone dynastie. Tom 2, ISBN 978-83-89033-06-2, Wydawnictwo Maron, Warszawa 2006 , format: 150 x 210, ss.224, oprawa miękka

          Odpowiedz
        • 12 stycznia 2022 o 09:52
          Permalink

          Tak zmieniać, aby nic nie zmienić! to było faktycznie główną zasadą „przemian” realizowanych po 1989 roku, „przemian”, które okazały się tak wielkim oszustwem wobec Narodu. Gdy trzon władzy politycznej, gospodarczej i medialnej przetrwał nadal w rękach tych samych spowinowaconych ze sobą koterii i rodzin, częściowo tylko przefarbowanych na odcienie liberalno-lewicowe. Jesteśmy nadal ściśle opleceni pajęczyną po-PRL-owskich układów i powiązań. Najbardziej nawet skompromitowani, przyłapani na złodziejstwie czy działaniach agenturalnych spadają na cztery nogi. Zawsze znajdą obrońców i protektorów. W dzisiejszej Polsce źle jest tylko, gdy się jest uczciwym, odważnym, niepokornym… Tak zabija się ostatnie nadzieje i popycha Polskę na drogę ku katastrofie, ku drugiej Argentynie. Jeśli tego jak najszybciej radykalnie, gwałtownie nie zmienimy, Polska ostatecznie upadnie. Nie ma bowiem miejsca na tej ziemi dla narodów bezbronnych, zakompleksionych, dających się wciąż oszukiwać, pozbawionych instynktu samozachowawczego i poczucia godności.
          Chciałbym, by ten tomik wstrząsnął sumieniami, by pokazał jak bardzo pozorowane i oszukańcze były tak szumnie deklarowane przemiany po 1989 roku. Chciałbym pokazać, jak bardzo kastowy charakter ma dzisiejsza Polska, jak wielu ludzi „trzymających władzę”, i to nie tylko w polityce, ale również i w mediach (a to media są dziś „pierwszą władzą”), to ludzie wywodzący się ze starych skompromitowanych kręgów komunistycznych, często najgorszego stalinowskiego chowu. Wielka część z nich to ludzie, których ojcowie zaprawiali się do zdrady narodu przez dziesięciolecia, tak jak ojciec marszałka Sejmu M. Borowskiego czy ojciec „nadprezydenta” A. Michnika, już w czasach międzywojennych. To ludzie, którym zabrakło w domu jakiegokolwiek wychowania w ideach drogich przeważającej części Narodu, wśród którego żyją, od wiary do patriotyzmu i poczucia dziedziczenia narodowej historii.

          Jerzy Robert Nowak, Czerwone dynastie, ISBN 83-89033-60-7, Wydawnictwo Maron, Warszawa 2006 , format: 150 x 210, ss. 64, oprawa miękka

          Odpowiedz
        • 12 stycznia 2022 o 09:54
          Permalink

          Trzeci tom, podobnie jak poprzednie wydania demaskuje dzisiejsze „elity” sceny politycznej i potwierdza sformułowanie prof. Nowaka z pierwszej części „Tak zmieniać, aby nic nie zmienić!” jako główną zasadę przemian z 1989 roku. Autor opisuje czerwone dynastie w prasie, prezentując m.in. sylwetki: zastępcy naczelnego „GW”, jednej z najbogatszych kobiet w Polsce, Heleny Łuczywo, córka zastępcy kierownika wydziału KC PZPR, byłego zastępcę red. naczelnego „GW” Ernesta Skalskie, syna szefa personalnego Komendy Wojewódzkiej MO w Krakowie Jerzego Wilkera (Skalskiego); a także wiele postaci o podobnych korzeniach w polskiej nauce i kulturze

          Jerzy Robert Nowak, Czerwone dynastie. Tom 3, ISBN 978-83-89033-02-4, Wydawnictwo Maron, Warszawa 2014 , format: 150 x 210, ss.212, oprawa miękka

          Odpowiedz
        • 12 stycznia 2022 o 09:58
          Permalink

          Krzysztof hhhhh ujawnia prawdziwe oblicze relacji polsko-hhhhh, te sekrety jakie w mediach głównego nurtu, tych rządowych jak i lewico-liberalnych starannie się ukrywa.

          “hhhhhhh”?”

          Krzysztof hhhhhhh, Polska czy hhhhhh? Sekrety relacji polsko-hhhhhhh, ISBN 978-83-66490-35-2, Capital, Warszawa 2020, format: 166×235, ss. 259, oprawa miękka

          Ps. Pan “daniel” nie kumaty, czy tylko ‘skamielina”? 🙂

          Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 12:48
    Permalink

    Ojoj mleczko się rozlało i nie ma go już w miseczce, co więcej nigdy to nie było dobre mleczko. Bez złudzeń panowie i panie. Jesteśmy już w rosyjskiej strefie wpływów, czy to się nam podoba, czy nie. Piskorski prezydentem, Krakauer premierem!

    Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 17:21
    Permalink

    ‘Tam” nas nie ma, dlatego że i TU nas nie ma, tzn. jesteśmy ale w butach małoruskiego chłopa mużyka
    na okrainie, gdzie ‘niczego nie posiadał’, a za “dychanie” podatku jeszcze nie wprowadzili “arendarze”,
    ale za wszystko musiał muzyk płacić – nawet za (klucze) dostęp do cerkwi, czym to skończyło się wszyscy wiemy, na pewno nie wesołym oberkiem – i dlatego nie dziwią (zero zdziwień) znających historię – ówczesne pogromy.
    Przestraszony “kapitał lichwiarski” uciekał ile sił w nogach z workiem krwawicy na plecach aż do wioski znanej dziś jako Berlin. Dzięki przepływowi ‘tej gotówki” do znaczenia doszła stolica Prus jako ówczesne centrum polonofobii… i znowu jeśli TO wiemy znaczit , znamy źródła kolejnych rozbiorów.

    “Znając historię łatwiej zrozumieć teraźniejszość i można lepiej przygotować się na przyszłość.”
    F.J. Curie

    https://bb-i.blog/2022/01/05/diaspora/

    http://www.bb-i.blog/1022/01/10/kalendarz

    Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 18:13
    Permalink

    Na dwoje babcia wróżyła.
    Pierwsza wróżba jest taka, że może Rosjanie „przestrzelili” z żądaniami.
    Druga wróżba jest taka, że Amerykanie nie do końca „zrozumieli”, co jest grane.

    Druga wróżba jest bardziej prawdopodobna.
    Wszystko może się skończyć kolejnym kubłem zimnej wody na głowę naszego strategicznego sojusznika. Wtedy strugi lodowatej wody spadną i na naszą głowę.

    Odpowiedz
    • 11 stycznia 2022 o 20:22
      Permalink

      mikołaju: jeżeli ruscy przestrzelili, to z zimną krwią, bowiem wtedy będą mieć rozwiązane ręce, gdyż już propagandowego krzyku jest mnóstwo, ale nawet prostak zapyta, a czymu ma być Ukraina w NATO? Żeby my ginęli?
      Amis jeszcze nie zrozumieli? Myślę, że rozumieją, nawet Deep State rozumie, że w wypadku rakiety skierowanej (ładunek konwencjonalny tylko) na Bank of England i panikę na finansowych rynkach, oni nie mają czym odpowiedzieć.
      Czym odpowiedzą np. na zniszczenie instalacyj w Rumunii albo w Redzikowie? Bombardowaniem Krymu i anihilacją swej floty na Morzu Śródziemnym?

      Odpowiedz
      • 12 stycznia 2022 o 00:24
        Permalink

        @Jeden z trzystu spartan
        Na ostatnim spotkaniu przedstawicieli USA, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii, niby o zapobieżeniu użycia broni jądrowej w przypadku konfliktu zbrojnego ustalono, że gdyby wybuchł taki konflikt, sami w nim udziału nie wezmą. I nie chodziło im o “rewolucję” w Kazachstanie.
        Gdyby nie było zagrożenia wybuchu takiego konfliktu, nie byłoby potrzeby organizowania takiego spotkania.
        Brak na spotkani przedstawicieli innych państw posiadających broń atomową, Chin, Indii i Pakistanu podpowiada, o jaki obszar świata może chodzić.

        Odpowiedz
    • 11 stycznia 2022 o 20:42
      Permalink

      Amerykanie żyją w bańce mydlanej, stworzonej przez własne media i opłacane przez nich think- tanki.
      Być może, jedyne sensowne dane posiada wywiad wojskowy.
      Reszta walczy o budżet, dostarczając takich danych, jakich życza sbie politycy.
      Dla usprawiedliwienia własnych decyzji i zdobycia przychylnosci wyborców.

      Nikt nie zaryzykuje dochodów będąc gońcem przynoszacym złe wieści.
      To klasyczny problem- Nowe szaty króla.
      Któz odważy się powiedzieć, że król jest nagi?
      Chyba tylko dzieciak, idealista, albo rzeczywisty patriota, zdymisjonowany błyskawicznie potem.
      Ale tacy tez się znajdują.
      Na przykład ten bezposrednio rozmawiający z Gerasimowem- Milley mu było?
      Jedyny wśród ćpunów na haju?

      Odpowiedz
  • 11 stycznia 2022 o 20:34
    Permalink

    Kilka uwag, po codziennej lekturze kilkuset komentarzy na róznych blogach.

    -Rosją i Chinami rzadzą zespoły ludzi kompletowanych przez kilkanascie, kilkadziesiąt lat.
    Sprawdzonych w praktyce, awansujących ze względu na kompetencje w rozwiązywaniu problemów.
    Wyksztacenie ich, do głównie nauki scisłe, prawo, inżynieria.
    Sprawy zagraniczne prowadzą zawodowcy wykształceni w tym kierunku.

    -Zachodem rzadzi zbieranina polityków walczacych o przedłużenie kadencji na urzędzie.
    Większość nie ma doświadczenia w zarzadzaniu czymkolwiek, poza własną karierą.
    Wykształcenie poza nielicznymi wyjątkami, to nauki humanistyczne.
    Polityką zagraniczną zarzadzają nominanci bez żadnego przygotowania praktycznego.

    Celnie to ujęto porównując IQ zachodnich polityków do temperatury pokojowej w skali Fahrenheita.
    Większość tych geniuszy nie przekracza inteligencji 68 F…86℉= 30.00000℃
    Czyli, typowy Forrest Gump….

    Szanse pokonania przez kraje produkujące co roku 10, czy 100 razy mniej inżynierów niż podobno przeciwnicy, nie rokują nadziei na sukces.
    Szczególnie pod takim przywództwem.
    Natomiast powodują gigantyczne marnotrastwo środków na badania i rozwój nowych technologii.
    Co jest na rękę wielu.
    Czego dowodem jest audyt Pentagonu.
    Zgubiono gdzies rozliczenie 21 bilionów $…
    Na co poszły?
    Tego nie wie nikt.

    W swietle powyższych, dość wątpliwe wydaje mi sie machanie szabelkami/ lotniskowcami.
    Kto i z czego zbuduje następne, skoro komponenty trzeba sprowadzić od wrogów?

    Odpowiedz
  • 12 stycznia 2022 o 17:21
    Permalink

    Krzyk….

    W sprawie czerwonych dynastii, pieprzysz jak potluczony, bądź dzieciak w piaskownicy.

    Wymień jeden kraj, w którym nie dziedziczy sie władzy, wpływów, pieniędzy.
    Takie zachowania- nepotyzm- są NORMALNE w społeczeństwie.
    Dzieci się chroni, dzieci dziedziczą po przodkach.

    Nienormalne były czasy po rewolucjach- rosyjskiej czy francuskiej- gdzie pochodzenie było obciążeniem dla dzieci, bo i tak majątek przepadł.

    Snujesz jakieś LEWACKIE koncepcje, a ponoć są ci obce.

    Nawiasem mówiąc, rozstrzelanie członków PZPR w ilości 3 milionów uzdrowiłoby sytuację?
    Pozbylibyśmy się naukowców, inżynierów, artystów, lekarzy.
    Co w zamian?
    Taki eksperyment miał miejsce.
    Pol- Pot.
    Tylko idioci namawiają do powtórki.

    Odpowiedz
    • 12 stycznia 2022 o 22:00
      Permalink

      @wmw. Tak. Wiem. Ale.Proszę pisać jasno i wyraźnie (zwracam się do Sz. Komentatorów.
      GNÓJ i goowno w każdym obszarze robi/ła Lewica, Komuniści i Złodzieje, umówmy się jeśli
      krytykujemy cokolwiek co stało się w PRL-bis po 04.06.1989 r. pod szyldem postpezepeerowskim, i postsolidarnościowym (to samo lewicowe bagno!).
      Czy mam przypominać ilu ‘rycerzy Solidarności” posiada/ło kosmopolityczno- ubecko-komunistyczne korzenie? 🙂
      I dlatego (wówczas) nie udało się!

      jak myślisz KTO robił rozpierduche na Placu Niebiańskiego Pokoju w dn. 04.06.1989 r. ?
      Jaśniepaństwo chińskie, dzieci robotników i chłopów? NIE! Dzieci chińskiej nomenklatury
      komunistycznej, dzieci partyjnych czerwonych kacyków, oni zdążyli już posmakować dobrobytu Zachodu i USA… dzieci roboli NIE! Mimo wszystko pewne skrzydło w KC KPCh, postanowiło dla dobra sprawy ‘rozjechać” swoje dzieci … i jak widzimy po 30 paru latach TO BYŁ … DOBRY WYBÓR! 🙂
      A w PRLu górę wzięła marna kopia (onych, liberalnych pezetpeerowców) ‘, i dlatego mamy to co mamy, marne medialno- polityczno-gospodarcze zbuki postPRLowskie w każdym obszarze “naszego” życia!

      Nic nie boli tak jak…. Cugowski śpiewał … życie, zaimprowizuję – że PRAWDA, J.R. Nowak nie jest z mojej bajki, ale TO (zawarte w książkach) ujął! 🙂

      “Nawiasem mówiąc, rozstrzelanie członków PZPR w ilości 3 milionów uzdrowiłoby sytuację?”
      Raczej…nieee, ale popadasz w skrajność, wystarczyłoby puścić wszystkich w skarpetkach,
      wyszło inaczej postkomuniści w afekcie za zdradę “ideałów” puścili w skarpetkach (albo i bez)
      roboli i chłopów!. Taka “zemsta (czerwonego) faraona”! 🙂

      Odpowiedz
      • 14 stycznia 2022 o 20:39
        Permalink

        @krzyk58

        W skarpetkach to się puściły same owieczki pod wodzą baranów na usługach zachodniego imperializmu, ci notable partyjni co się przy okazji ustawili i uwłaszczyli tylko wyczuli moment historii i poszli z prądem, aby nie oddać wszystkiego ze bezcen konkurentom z obozu baranów. 🙂
        No i teraz te dwa obozy żrą się na całego. PostPZPRowcy notable stali się liberałami i współdziałają ze złodziejską burżuazją, a drugi obóz prawicowego styropianu dąży do religijno-burżuazyjnej dyktatury. Jedni i drudzy śmierdzą na kilometr faszyzmem tylko z innymi odcieniami.
        Z prawdziwym komunizmem nie ma to nic wspólnego, tym bardziej z komunizmem chrześcijańskim.
        A naiwny papież Franciszek apeluje do biznesu coby ludowi pofolgowali. On nie wie, że najpierw musiałby swój kler wyprostować do teologii wyzwolenia, ale o tym cisza.

        Odpowiedz
        • 15 stycznia 2022 o 09:23
          Permalink

          @Miecław. Pan (pastor) Franciszek – naiwny? 🙂

          Odpowiedz
  • 14 stycznia 2022 o 13:59
    Permalink

    UE nie musi siedzieć przy stole negocjacyjnym, bo wszelkie żądania Rosji dotyczą wyłącznie NATO. Tak więc, to na NATO i jego lider posiadający zaplecze wojskowe w Europie – USA negocjują z Rosją.
    Z tych negocjacji wiele raczej nie wyniknie. NATO i USA nie spełnią ani jednego żądania Rosji, która zapewne jest tego świadoma. Pytanie po co głośno stawiała postulaty nie do spełnienia pozostaje otwarte. Można się jedynie przyglądać co Rosja chce osiągnąć tak naprawdę.
    https://noicoz.blogspot.com/

    Odpowiedz
  • 14 stycznia 2022 o 18:16
    Permalink

    krzyk58
    12 stycznia 2022 o 22:00

    Czym się rożni- zadam ci zagadkę- rozjechanie czołgami od polania napalmem, odstrzelenia z drona wesela, bombardowania horyzontalnego?
    W skutkach, niczym.
    Natomiast otoczką medialna, grzaiem tematu przez zachodnie media, jak najbardziej.

    To samo z pałowaniem.
    Wschodnie pałowanie to zamach na demokrację.
    Zachodnie, to przywracanie porzadku publicznego.

    Zachód ma wprawę w robieniu z igły wideł.
    Belki w swoim oku nie dostrzeze nigdy.

    Zamieszki powodowane przez gówniaży z dobrych rodzin, to stały fragment gry od 1968 roku we Francji.
    Dzis to pokolenie rzadzi.
    I co robia, tez pałują….

    Odpowiedz
    • 14 stycznia 2022 o 18:38
      Permalink

      @wmw. Tak. Ale… JA staram się wyperswadować Miecławowi niektóre chore sugestie które lansuje z uporem godnym lepszej sprawy. A mianowicie, nie tylko w moim mniemaniu, komuniści wcale nie byli ‘biali i puszyści”, (zarówno na wschodzie jak i na zachodzie) co staram się podkreślać na każdym kroku (poście) a do czego usilnie dąży grono Komentatorów, i o czym wie doskonale W.W. Putin … ( z autopsji zna TO bagno). 🙂
      Jestem taką formulową Kassandrą…

      “Zamieszki powodowane przez gówniaży z dobrych rodzin, to stały fragment gry od 1968…”
      Noo, a kto bawił się w komunizowanie? Przeca, nie robotnicy czy chłopi – oni mają TO w doopie,
      i JA TO rozumiem, TO (komunizowanie) było ZAWSZE domeną burżuazji, wielkiego ponadnarodowego
      kapitału, “ludzi bez ojczyzny”… ich zstępnych – latorośli.

      “Dzis to pokolenie rzadzi.”

      NIESTETY, to prawda. Neomarksistowska (bezbożna) ateistyczna, globalistyczna Lewica

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.