Kultura

Siła uczuć

Odczuwaj

To czego poezja potrzebuje najbardziej, czym się żywi i w czyim świetle rozkwita najpiękniej, to emocje. To dzięki nim twoje wiersze nawiązują niezwykłą nierozerwalną więź z ich czytelnikami. Albo – jeśli tych emocji w twoich wierszach nie ma – nie nawiązują, nie porywają, nie zastanawiają, nie zachwycają, nie rozradowują, nie zasmucają. Wszystko zależy od ciebie i od twojego warsztatu pisarskiego. Dlatego wciąż musisz pisać. Wciąż musisz ćwiczyć się w pisaniu. By odkrywać i doskonalić wciąż nowe sposoby wywoływania emocji u czytelnika. By obdarzać go całą plejadą emocji. By wyzwalać w nim najróżniejsze odcienie emocji. To dzięki emocjom rodzi się więź między tobą a twoim czytelnikiem.

Jesteś potrzebny swojemu czytelnikowi. On potrzebuje twojej poezji. Potrzebuje emocji, jakie w nim wyzwalasz. Aby się otrząsnąć, aby się oderwać od swoich własnych emocji. Aby się wraz z tobą rozradować. Aby się zasmucić twoim smutkiem. Aby nazwać emocje, jakie są w nim. Aby nabrać do siebie dystansu. Aby się pocieszyć dzięki twym słowom. Twoja poezja ubogaca twego czytelnika. Sprawia, że jego życie emocjonalne rozkwita tysiącem barw. Przybiera tysiące kształtów. Nasyca się tysiącem zapachów. Jeśli tego nie robi, stracisz go. Odejdzie do innego autora, poszuka tego sobie w innych wierszach.

Słowami bawię się

2008-08-13
Poznań

ugniatam niezdarnymi
palcami tę delikatną glinę
próbuję ukształtować
własny świat liryki

trochę mnie niepokoi
nawet to nieco rozumiem
że w tym
świecie słów
brak odczuwam Ciebie
aż nazbyt częsty

jesteś nieobecnością
a mimo to
adresatem
tak wielu pociągnięć piórem
smagnięć słowem
szlaku znaków co znaczą w Tobie więcej niźli poza

cóż kiedy
nie słuchasz nigdy
nieśmiałych potrąceń mej liry

bawię się więc
samotnie
tęskno niekiedy

bywa że słowa
stają się uległe
z łatwością
układają
znajome wzory

innym znów razem
stają okoniem
choć ryby głosu nie mają
słowa miast mówić
pyska drą bezładnie

pierzchają płocho
przy byle pióra szeleście

nigdy o wiersze
mnie nie prosisz
nigdy o nie mnie nie pytasz
mimo to piszę Tobie
piszę tuż obok
zapełniam przestrzeń szufladną

bawię się słowem
odkrywam zakamarki duszy
pragnienia tęsknoty
poplątane moje zdania
zagubione wątki
pełne serce niespełnienia
wyczekuje ukradkiem
spojrzenia Twego

Adam Gabriel Grzelązka

Głębia ciebie

Bądź blisko tego, co pragniesz zawrzeć w swoich wierszach. Przylgnij do swego wiersza emocjonalnie i przelej te emocje w słowa. Pisz emocjami. Swoimi emocjami. Tymi prawdziwymi, tymi, których sam doświadczasz. I pisz z pasją.

Pisz. Pisz nieustannie i pisz dużo. Pisz najlepiej, jak potrafisz. Przelewaj w to co piszesz i siebie i swoje emocje. Swoje obawy i swoje pragnienia. Smutki i radości. Uczyń język swoim poddanym, by spełniał wszelką twą wolę, by naginał się do twych intencji, by wyrażał bez oporów twe myśli. Im więcej napiszesz, tym bardziej będzie ci on posłusznym. Tym mniejszy będzie stawiać ci opór. Zatem pisz. Nic, tylko pisz Nieustannie. Wytrwale. Zapamiętale.

Poezja. Twoje dziecko. Twoje oczko w głowie. Nie chodzi w niej przecież o to, by do szuflady, by dla siebie jeno. Poezja, twoja poezja jest dla innych. Dla twoich czytelników. Ma sens tylko wówczas, gdy nią obdarzasz innych ludzi. Gdy do nich ona dociera. Gdy ich porusza. Gdy chwyta ich za serce. Gdy smucą się, gdy dajesz im wiersze smutne. Raduję, gdy czytają twą radość. Poezja winna zapadać w serca. Poruszać umysły i serca. Poezja pragnie w tych sercach pozostawać. Czy tak się stanie, zależy od ciebie. Od emocji, jakie zawrzesz w swej twórczości.

Dlatego właśnie musisz pisać. Dużo pisać. By słowo było ci posłuszne. Byś umiał emocje wyrażać, przelewać na papier, zawierać w wierszach, nasycać nimi swą poezję. Dlatego potrzebujesz doświadczać świata całym sobą. Wszystkimi zmysłami. I potrzebujesz więzi, relacji z innymi.

Podziel się

Jeśli masz taką możliwość, dziel się swoją już gotową, doszlifowaną i poprawioną twórczością ze swoimi bliskimi. Z osobami ci życzliwymi. Doda ci to skrzydeł. Utwierdzi w przekonaniu, że warto pisać. Szukaj też takich osób, które będą potrafiły podzielić się z tobą konstruktywną krytyką. Które pokażą ci to, czego sam nie zauważyłeś, a co pozwoli ci stać się lepszym poetą. Co pozwoli ci rozwinąć swój warsztat. Uszlachetnić go. Nie wolno ci popaść w samozadowolenie. Jeśli na nim poprzestaniesz, grozi ci grafomaństwo i literacka miernota.

Dziel się swoją twórczością z innymi. Pozwoli ci to nabrać dystansu do samego siebie i do tego, co stworzyłeś z takim trudem. Pozwoli ci to poznać swoją wartość. Dowiesz się, jak twą poezję odbierają inni. Z jakimi uczuciami. Jak ją przeżywają. Czy i jak do nich trafia. Co z nimi czyni. Jakie w nich budzi emocje. Czy i co dla nich znaczy. Znajdź sobie taką grupę testową i poddawaj ich osądowi cyklicznie swą twórczość. Pomoże ci to w jej doskonaleniu. Ustrzeże z jednej strony od oślepiającego samozachwytu, a z drugiej strony ustrzeże przed chorobliwym nadmiernym dołującym samokrycytyzmem.

Poezja, aby zaistnieć, musi być czytana. Poeta, by poczuć się poetą musi być czytanym. Droga do własnej wydanej książki jest daleka i niepewna. Jednak czytanym i podziwianym ale i krytykowanym i zachęcanym do poprawiania, do doskonalenia można być już dużo wcześniej. Poezja domaga się spotkania. Nie chowaj jej na dnie szuflady. Pokaż ją światu. Podziel się nią. Nie skąp jej światu. Nie masz wpływu na to, czy ktoś polubi twoją poezję, czy nie. Jedyne co możesz zrobić, to pisać wiersze tak dobre jak tylko w obecnej chwili swego życia potrafisz. Czy inni ją polubią, czy nie – dowiesz się dopiero wówczas, gdy zechcesz się nią podzielić. To zawsze ryzyko. Ryzyko, które jednak musisz podjąć. Które musisz podejmować co jakiś czas. Musisz się z tym zmierzyć. Musisz stawić temu czoła.

Poznań, 2016.03.08
Autor: Adam Gabriel Grzelązka

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.