Polityka

Siergiej Ławrow na posiedzeniu Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej

Pan Siergiej Ławrow – minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej przyjeżdża jutro do Warszawy. Będzie to wizyta robocza, której tematyka jest od dawna przygotowana i uzgodniona przez zainteresowane strony. Ujawnione cele wizyty to:

  • Współprzewodniczenie Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej.
  • Podpisanie „Programu 2020” – mapy drogowej w stosunkach rosyjsko-polskich.
  • Ogłoszenie Roku Rosji w Polsce i Polski w Rosji, na 2015 rok.
  • Zapewnienie niedyskryminacyjnych warunków dla rosyjskiego biznesu w Polsce.

Komitet to Międzyresortowy Zespół, którego polską część powołał Prezes Rady Ministrów, jako organ pomocniczy Rady Ministrów. Do zadań Komitetu należy (zgodnie z: ZARZĄDZENIEM Nr 63 PREZESA RADY MINISTRÓW z dnia 5 czerwca 2002 r. w sprawie Międzyresortowego Zespołu – polskiej części Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej Źródło tutaj):

  • opracowanie propozycji działań organów administracji rządowej, które zapewnią prawidłową realizację zadań ministerstw oraz urzędów administracji rządowej, dotyczących strategicznych spraw w zakresie współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Federacją Rosyjską,
  • przygotowywanie regularnych spotkań Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej z Przewodniczącym Rady Ministrów Federacji Rosyjskiej,
  • opracowywanie propozycji decyzji, które mają być podjęte przez Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej i Przewodniczącego Rady Ministrów Federacji Rosyjskiej.

Program 2020 – z tego, co ujawniono to swoista mapa drogowa, mówiąc w skrócie – ścieżka mająca doprowadzić do normalizacji stosunków i czego można się domyślać, m.in. także rozwiązania takich spraw jak powrót pewnego wraku lotniczego do Polski.

Rok Rosji w Polsce i Polski w Rosji, to bardzo ważne wydarzenie, które może mieć kluczowe znaczenie dla wzmocnienia wymiany kulturalnej pomiędzy naszymi krajami – to chyba najważniejsza i najbardziej konkretna część wizyty, wiadomo od lat, że jak źle się dzieje między cywilizowanymi państwami, to albo Ping-Pong, albo kultura.

Natomiast kwestia niedyskryminacji rosyjskiego biznesu to prawdopodobnie sprawa, w której delegacja rosyjska rozbije się o ścianę niechęci i niemożliwości, albowiem pod tym względem nie będzie w Warszawie litości. Fobie i lęki nie pozwalają Warszawie otworzyć się na biznes, co tak naprawdę przynosi nam większe straty alternatywnych korzyści, ponieważ jesteśmy słabszym partnerem i konkurencja kolejnych inwestorów w niczym nikomu by tu nie przeszkodziła, a jeżeli chodzi o branże strategiczne – Rosjanie jak się uprą i tak je przejmą przez podmioty zachodnie. Pieniądz rządzi światem, czy to się nam podoba czy nie.

Ta wizyta, już w cieniu Iskanderów, to ważne wydarzenie, ponieważ na pewno nie obędzie się bez emocji, a z tego, co ptaszki w Parku Skaryszewskim ćwierkały, dziennikarze już od dłuższego czasu ostrzą kły na konferencję prasową, gdzie może dojść do trudnych pytań do gościa. Warto będzie wówczas pamiętać niedawną wizytę amerykańskiego sekretarza stanu i sposób, w jaki nasz niestety minister spraw zagranicznych zbywał pytania – to powinno przejść do historii komunikacji władzy z mediami. Zobaczymy jak będzie tym razem, można jedynie mieć nadzieję, że obejdzie się bez grubszych prowokacji, albowiem stosunki z Rosją są tak złe jak chyba nigdy w czasach okresu transformacji. Nie chodzi o to, że dalej jest ściana, brak wymiany handlowej, fobie i wojna – chodzi po prostu o to, że nie można realizować cudzej polityki zagranicznej będąc sąsiadem od 1000 lat, tylko dlatego bo niestety minister – sami wiecie który – jest nie wiadomo czyich interesów reprezentantem, ale na pewno nie Polski, a nawet jeżeli to na pewno nie Polaków.

Pan minister Ławrow to bardzo doświadczony dyplomata, to człowiek wielkiego doświadczenia i olbrzymiej wiedzy o relacjach międzynarodowych, co najważniejsze – to chłodny pragmatyk, który potrafi mierzyć sprawy właściwą miarą. Dlatego można mieć nadzieję, że z tego spotkania coś pozytywnego, – jak chociaż ten rok wymiany kulturalnej dla nas wyniknie, to naprawdę będzie już dużo i coś nowego. Prawdziwy prezent dla Donalda Tuska, który obiecał w kampanii wyborczej, że normalizacja stosunków z Rosją będzie jednym z jego priorytetów. No, ale wiadomo… była brzoza… teraz pojawia się szansa wyjść z głębokiego brzozowego lasu…

3 komentarze

  1. Juz “sam’ przyjazd do takiego miasta “na zachodzie’ jak Warszawa jest gestem odwagi cywilnej, gdzie “rusofob siedzi na rusofobie i rusofoba pogania do ataku na Moskwicina.” A te zachowania są zwiazane ze słowiańską gościnnościa, solidarnosciowego nowego polaka.Heh. W związku z zamieszczonym na wstępie ‘widokiem’, proponuję odsłuchanie utworu “bieriozy’ z 1959r. w wykonaniu Chóru Aleksandrowa, solista Martynow… wystarczy poszukać, zapewniam, że warto, uczta dla ucha, nie dla rusofoba – prymitywa.

  2. Zaproś “krzyku”… odwiedzi i ciebie,i małżonkę.
    Może zobaczy, że nie wszystko stracone.
    Zobaczy, że nie tylko prymitywy zamieszkują w Polsce, a wielu wśród nich, to wielbiciele muzyki chóralnej.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.